Latte z walerianą

Okładka książki Latte z walerianą autorstwa Wanda Szymanowska
Wanda Szymanowska Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie Białe Pióro literatura obyczajowa, romans
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2018-12-21
Data 1. wyd. pol.:
2018-12-21
Język:
polski
ISBN:
9788366004283
Anna jest niezależną, młodą kobietą. Pracuje w szkole jako nauczycielka historii. Lubi swoją pracę. Jednak codzienne absurdy wyprowadzają ją z równowagi do tego stopnia, że uzależnia się od środków uspokajających.

Dyrektor, nauczyciele, rodzice toczą boje przeciwko sobie, choć powinni stać po tej samej stronie barykady i mieć na uwadze przede wszystkim dobro uczniów. Bohaterka z trudem odnajduje siebie w tym epicentrum groteski.
Średnia ocen
7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Latte z walerianą w ulubionej księgarni i Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Latte z walerianą



12317 806

Oceny książki Latte z walerianą

Średnia ocen
7,8 / 10
24 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
132
131

Na półkach:

Odkąd pamiętam chciałam zostać nauczycielką. Chodziłam z ogromnym zeszytem w skórzanej oprawie, służącym mi za dziennik, w którym oceniałam postępy naukowe moich pluszaków. Po maturze swoje kroki skierowałam na nieco inną ścieżkę edukacyjną, ale pod koniec studiów i tak zdecydowałam się na zrobienie dodatkowego fakultetu z pedagogiki, bo uśpione paragrafami i wizją kariery w palestrze, nauczycielskie powołanie okazało się zbyt silne. Dzisiaj pracuję w szkole, uczę dzieci oraz (także w zakresie edukacji prawnej) i spotykam się (szczególnie teraz, w dobie pandemii) z ogromnym hejtem w stosunku do swojej grupy zawodowej. Najczęściej wytyka się nam to, że mamy dwa miesiące wakacji, przerwy świąteczne, ferie i ponadto pensum wynoszące tyle co pół etatu w dowolnej firmie. W dodatku mamy kilka przerw w ciągu dnia, jeździmy na wycieczki, możemy się bawić z dzieciakami. Po prostu żyć- nie umierać… Ale skoro tak jest, to dlaczego główna bohaterka książki Wandy Szymanowskiej popija tytułowe „Latte z walerianą”?
Na początek krótko o fabule. Anna Nowicka jest nauczycielką historii i pedagogiem z powołania. Uwielbia pracę z dziećmi, ale trudno jej znaleźć wspólny język z niektórymi współpracownikami i dyrektorem. Trzeba wiedzieć, że za drzwiami pokoju nauczycielskiego toczy się prawdziwa walka o przetrwanie w szkolnej rzeczywistości, gdzie stawką są większa swoboda, lepsze godziny pracy a także możliwość udziału w szkoleniach. Gierkom, układom, układzikom i manipulacjom nie ma końca, bo w gronie pedagogicznym są równi i równiejsi- podobnie zresztą jak w lubianym przeze mnie „Folwarku zwierzęcym” Orwella. Codzienny stres, słowne przepychanki ze współpracownikami, niechęć dyrektora i absurdalne zarzuty wysuwane przez rodziców wychowanków, zmuszają Annę do sięgania po walerianę, która dopiero w połączeniu z filiżanką latte z ekspresu znajdującego się w pokoju nauczycielskim daje pożądany efekt uspokajający. Na szczęście Anna znajduje oparcie w Uli, która wspiera ją na każdym kroku dobrym słowem i zabiera w charakterze drugiego opiekuna na wycieczkę do Londynu. Wyjazdy do stolicy Wielkiej Brytanii pozwalają Annie i Uli oderwać się od szarej codzienności i naładować akumulatory przed ostatecznym starciem z nieprzyjaźnie nastawionym gronem pedagogicznym i dyrektorem. Kto wygra wojnę? Ile ofiar przyniesie starcie? Tego dowiecie się z powieści.
„Latte z walerianą” ukazuje karykaturę szkoły rozumianej jako społeczność, w skład której wchodzą dyrektor, grono pedagogiczne, uczniowie oraz ich rodzice. Autorka, która przez wiele lat sama pracowała jako nauczyciel, świadomie koloryzuje i przedstawia szkołę w sposób zdeformowany, aby podkreślić ujemne strony społeczności szkolnej i wskazać, jakie zmiany są konieczne, aby uzdrowić zaniedbaną oświatę. Historia niewątpliwie budzi emocje, dostarcza wielu wrażeń, ale to dobrze, bo zmusza nas do wyrobienia sobie własnej opinii na temat polskiego szkolnictwa.
Osobiście jestem pod wrażeniem pióra Pani Wandy. Powieść napisana jest lekko, z polotem, a doza ironii i humoru jest optymalna i nie powoduje zniesmaczenia czytelnika. Wielokrotnie na forach książkowych czytelnicy zastanawiali czy historia Anny oparta jest na prawdziwych zdarzeniach. Na to pytanie odpowiedzi może udzielić jedynie sama autorka. Jednak ja jestem zdania, że w każdej historii jest ziarno prawdy…
P.S. Julii: Ze swego szkolnego doświadczenia wiem, że każdy nauczyciel potrzebuje swojej bratniej, nauczycielskiej duszy. Anna i Ula oraz ich współpracownicza przyjaźń są troszkę odbiciem nas- zdrowo booKKniętych. Jedni jeżdżą do Londynu, inni tworzą książkowego bloga- dla każdego coś dobrego! Chociaż Sandro- mam nadzieję, że po covidzie i moim powrocie na ścieżki wielkiej kariery, jeszcze nie jedna stolica przed nami!

Odkąd pamiętam chciałam zostać nauczycielką. Chodziłam z ogromnym zeszytem w skórzanej oprawie, służącym mi za dziennik, w którym oceniałam postępy naukowe moich pluszaków. Po maturze swoje kroki skierowałam na nieco inną ścieżkę edukacyjną, ale pod koniec studiów i tak zdecydowałam się na zrobienie dodatkowego fakultetu z pedagogiki, bo uśpione paragrafami i wizją kariery...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

63 użytkowników ma tytuł Latte z walerianą na półkach głównych
  • 38
  • 25
22 użytkowników ma tytuł Latte z walerianą na półkach dodatkowych
  • 13
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy Latte z walerianą przeczytali również

Dni naszego życia. Część 1 Małgorzata Mikos
Dni naszego życia. Część 1
Małgorzata Mikos
"Dni naszego życia" to dwa tomy pięknie napisanej historii człowieka u schyłku życia oraz dziewczyny, która postanawia wysłuchać jego zwierzeń. Przepełnione czystą, prawdziwą miłością, bólem, żałobą, głębokim smutkiem przeplatającym się z chwilami szczęścia oraz bezbrzeżną samotnością i walką o każdy dzień. To nie tylko opowieść o życiu zwykłego, starzejącego się człowieka, to pełna inspiracji, pasji, motywacji i mądrości życiowych historia, która pozwala spojrzeć na świat i swój los z innej perspektywy. Zmusza do zastanowienia się nad swoją codziennością, do doceniania ulotnych chwil i drobnych momentów, do których potem będzie można wrócić. Pokazuje jak ważne są wspomnienia, jak piękna może być miłość, jak silny jest człowiek, który potrafi podnieść się po wielu bolesnych ciosach od losu. Szalenie realistyczna, smutna ale i napawająca nadzieją opowieść po prostu o życiu i przemijaniu. Absolutnie warta poznania i skupienia się na jej przekazie, który jest bezcenny i nie opisania. Piotr jest samotnikiem, ma osiemdziesiąt lat i jest dość zagadkową postacią, wycofaną. Uprzejmy i miły, jednak wszelkie relacje sąsiedzkie jakie nawiązuje są powierzchowne i tak naprawdę większość czasu spędza w domu w towarzystwie swoim oraz wspomnień. Pomimo wieku doskonale pamięta wszystko, co mu się przytrafiło. Jego mądrość, rady i wnioski jakie wysnuwa z życia są bezcenne i przenikają do duszy człowieka. Co doprowadziło do tego, że znalazł się w tym miejscu? Gdzie są wszyscy jego bliscy? I jaka jest jego historia? O tym właśnie decyduje się opowiedzieć sąsiadce z naprzeciwka, która jak mało kto doskonale wie czym jest samotność. Julita mieszka w domu ciotki, właśnie została zwolniona z pracy i nie do końca wie, jak pokierować swoim życiem. Z matką nie ma dobrego kontaktu, z resztą ta ułożyła sobie drugie życie i pierworodna dawno została zepchnięta na margines. Nie ma tak naprawdę nikogo bliskiego, sąsiedzi też nie darzą ją większą sympatia, bo przecież nie spełnia norm, które są przez nich wymagane. Brak własnej rodziny, własnego domu, obecnie nawet pracy. I wtedy właśnie zacieśnia więź z sąsiadem, który jest dla niej postacią tajemniczą, choć w odróżnieniu od większości mieszkańców nie darzy go niechęcią. Czy wyciągnie odpowiednie wnioski z długich godzin rozmów z Piotrem? Te książki są ponadczasowe i zdecydowanie trafią do czytelnika niezależnie od jego płci i wieku. Choć tematem przewodnim jest miłość, nieśmiertelna, pokonująca wiele przeciwności, tak rzadko spotykana w obecnym świecie, to tak naprawdę przekrój tej opowieści jest niezwykle szeroki i nie daje się zamknąć w jakiekolwiek ramy. Znajdziecie tam mnóstwo powodów do wzruszeń ale i do nerwów, związanych z trudami pogodzenia się z kolejami losu. Jak wiele złych rzeczy może udźwignąć człowiek? Czy można pogodzić się z samotnością? Czy pomimo całego bagażu na barkach da się patrzeć z optymizmem w przyszłość i żyć tak po prostu? Te książki to także dowód na to, jak niewiele wiemy o drugim człowieku, o tym, co przeszedł i co sprawiło, że wybrał taką ścieżkę w życiu oraz dowód na to jak zawiłe są ludzkie losy. Piotr jest postacią fenomenalną, którą ogromnie podziwiam i jestem wdzięczna, że choć w taki sposób mogłam skorzystać z jego mądrości, bo choć to postać z książki, to ta opowieść jest tak stworzona, że trudno jest inaczej do tego podejść niż tak, że Piotr naprawdę istniał. A zakończenie? Cóż, dla mnie jest niezwykłe i daje ogromną nadzieję.
bookaholic-in-me - awatar bookaholic-in-me
ocenił na 8 4 lata temu
Kwiaciarka Anna Kasiuk
Kwiaciarka
Anna Kasiuk
Judyta to kobieta, która prowadzi ustabilizowane życie. Ma partnera Piotra, z którym zamieszkała, prowadzi własną kwiaciarnię o której od zawsze marzyła. Realizuje się zawodowo i dodatkowo prowadzi spokojne życie prywatne, w którym znajduje również miejsce dla swoich prawdziwych przyjaciółmi, którzy są w jej życiu niezwykle ważni, szczególnie że wszyscy bliscy już odeszli z tego świata. Tylko czy taka stabilizacja jest równoznaczna że szczęściem... Gdy przyjrzymy się bliżej jej życiu okazuje się, że Piotr notorycznie ją zdradza, a ich związek istnieje wyłącznie z jego wygody oraz jej strachu przed zostaniem samej. Czy w takiej sytuacji można mówić w ogóle o szczęśliwym życiu... Wszystko komplikuje się, gdy przyjaciółki namawiają Judytę do zawalczenia o własne szczęście i opuszczenia toksycznego związku. Zbiega się to dodatkowo w czasie z pojawieniem się w życiu dziewczyny jej licealnej miłości, Szymona. "Kwiaciarka" to bardzo lekka książka, z którą spędziłam przyjemne chwile. Czyta się ją szybko i bardzo przyjemnie. Nie jest zbyt wymagająca i spokojnie można się przy niej zrelaksować. Niemniej jednak wielokrotnie zdarzało mi się, że zachowanie głównej bohaterki doprowadzało mnie do istnego szaleństwa. To typowa "sierotka", która uwielbia się nad sobą użalać, zamiast momentami "wsiąść byka za rogi" i nieco zawalczyć o siebie i swoje życie. W literaturze taki schemat bohaterki, która uwielbia się nad sobą rozczulać jest bardzo powszechny, a ja chyba mam ich delikatny przesyt, dlatego też drażni mnie takie zachowanie. Szczególnie w momentach, które ewidentnie wskazują, że najwyższa pora zacząć działać. Mimo tych wad, książka mi się podobała i pozwoliła na przyjemne spędzenie czasu. Historię poznajemy w pierwszoosobowej narracji, gdzie zależnie od perspektywy jest pisana oczami kilku bohaterów. Nie jest wymagająca, lekka i niewymagająca, a właśnie chyba tego mi trzeba było. Pióro autorki przypadło mi do gustu, mimo nieco zbyt długich jak dla mnie opisów, myślę że jeszcze kiedyś skuszę się na twórczość Autorki.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na 6 4 lata temu
Mimo wszystko kochaj Agnieszka Rusin
Mimo wszystko kochaj
Agnieszka Rusin
Świetnie się czytało pomimo licznych błędów. Uważam, że mamy tak duży wybór imion, że nadawanie kilku bohaterom tych samych to takie trochę fas pas. Autorka najpierw skupiła się na przedstawieniu czterech kobiet, które są siostrami. Życie Aśki to taki rollercoaster. Mieszka z dwoma córkami, pracuję w kancelarii notarialnej, gdzie jest wykorzystywana, przez szefową. Mąż ciągle w delegacji, nagle przestaje dzwonić. Dziewczynki tęsknią, Asia się nie pokoi. Relacja tej dwójki kończy się, gdy pojawia się trzecia. Gośka ma wspaniałego męża i trójkę dzieciaków. Poświęca im swój czas. Stać ją na drogie stroje i wyjścia z koleżankami do klubu kijkowego. Jest zadowolona ze swojego życia do czasu, aż odkrywa, że mąż sprowadził na ich rodzinę wielkie problemy. Majka przebojowa trzydziestolatka mieszka i pracuje w Warszawie. Jej głównym zajęciem jest jogging i dbanie o swoją figurę. Pracuje w firmie jako copywriterka. Jednak wśród koleżanek z pracy jest zawiść, która powoduje, że Majka traci wymarzoną pracę. Julia studiuje marketing w Poznaniu. Cierpi po rozstaniu z chłopakiem. Dzięki przyjaciółce udaje jej się pozbierać i ułożyć życie w nowym związku. Wszystko było pięknie do czasu imprezy, gdy Julia poznaje znajomych Darka. W kolejnym rozdziale mamy wszystkie siostry w rodzinnym Karpaczu. Jest sporo kłótni między nimi. Wypadków, które kończą się w szpitalu. Agnieszka Rusin postawiła na siłę rodziny i tego jedynego obok. Lekka i taka w sam raz na dwa popołudnia.
checka707 - awatar checka707
ocenił na 6 2 miesiące temu
Wróć do Triory Jolanta Kosowska
Wróć do Triory
Jolanta Kosowska
Takiej Triory na pewno nie znacie! Czy będziecie chcieli do niej wrócić? Przed rozpoczęciem czytania zaintrygowały mnie już słowa na okładce "Pewne historie mogą wydarzyć się gdziekolwiek, inne tylko w określonym miejscu" i myślę, że tak właśnie było z wydarzeniami opisanymi przez Autorkę w tej powieści. Po skończeniu już nie wyobrażam sobie, by to samo mogło mieć miejsce, gdzie indziej, niż w tej małej, ale wyjątkowej i bardzo specyficznej wioseczce w Alpach Liguryjskich. Czterech głównych bohaterów — każdy z nich, choć młody już mocno doświadczony przez życie. Wydaje się, że nie mają ze sobą zbyt wiele wspólnego, a tak naprawdę łączy ich więcej, niż sami mogliby podejrzewać. Marcin to nauczyciel historii, który nie trzyma się żadnych norm, a przedmiotu uczy z wielką pasją, angażując uczniów. Wygrał walkę z chorobą, ale teraz szuka swojego miejsca na ziemi. Jakub Janicki to słynny pianista, którego międzynarodową karierę przerwał rak, z którym musi się zmierzyć. Weronika — dziewczyna Kuby nie zna swojej przeszłości, a kiedy powoli ją odkrywa, zaczyna zdawać sobie sprawę, że nie jest tą, za którą zawsze się uważała i że musi zagłębić się w swoją przeszłość. Filip to nastolatek, który swoją obiecującą przeszłość zaprzepaścił narkotykami. Teraz zaczyna wracać do pełni sił i przygotowywać się do matury. Losy tej czwórki przetną się w mniej lub bardziej oczywistych momentach. Każdy z nich jest zraniony przez życie, ale swoimi doświadczeniami może pomóc drugiemu. Czy się na to zdecyduje? W tle codzienna, ale wcale nie łatwa rzeczywistość, a później niesamowita Triora. Czy każdy z bohaterów odnajdzie swoją i co będzie dla niego oznaczać? Tego nie mogę Wam zdradzić, ale mogę za to napisać, że na pewno nie pożałujecie poznania tej wyjątkowej historii. Uwielbiam sposób, w który Jolanta Kosowska przedstawia opisywane miejsca. Naprawdę mam wrażenie, że tam jestem i wszystko widzę. Tutaj po raz kolejny Autorka mnie nie zawiodła, a Triora jawi mi się jako miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia. Kolejną zaletą powieści są szeroko pojęte emocje — te, które wywołują wydarzenia, ale również te, które przenoszą się z bohaterów na Czytelnika. Myślę, że to duża sztuka w tym przypadku wykonana perfekcyjnie. Lektura jest bardzo wciągająca, a kolejne kartki same się obracają. Całą historię poznajemy powoli, odkrywając kolejne szczegóły, co dawkuje emocje, ale niekiedy również wywołuje zaskoczenie. Niesamowite wydarzenia i barwni bohaterowie, a do tego lekkie pióro Jolanty Kosowskiej sprawia, że czytanie jest wyłącznie przyjemnością. Zachęcam Was do odbycia cudownej podróży i poznania Triory, jakiej z pewnością nie znacie, czyli wyjątkowej, ale również pełnej tajemnic. Zapewniam, że będziecie chcieli do niej wrócić i to niezależnie, czy w postaci ponownego zagłębienia się w lekturę, czy odwiedzenia tego miejsca w rzeczywistości. Za możliwość odbycia kolejnej cudownej książkowej podróży i odwiedzenia wyjątkowego miejsca bardzo dziękuję Autorce.
Wika - awatar Wika
oceniła na 8 3 lata temu
Wrócić do siebie Zuzanna Marczyńska
Wrócić do siebie
Zuzanna Marczyńska
Główną bohaterką powieści Zuzanny Marczyńskiej jest Maria – kobieta, która na pierwszy rzut oka prowadzi poukładane, satysfakcjonujące życie, jednak pod warstwą codziennej rutyny skrywa głębokie poczucie zagubienia. Jej perypetie zaczynają się w momencie, gdy nagłe wydarzenie życiowe zmusza ją do zatrzymania się i przewartościowania wszystkiego, co do tej pory budowała. Maria wyrusza w metaforyczną i dosłowną podróż, której celem jest tytułowe „powrócenie do siebie” – odnalezienie własnego głosu wśród oczekiwań bliskich, społecznych ról i cieni przeszłości. Autorka z dużą wnikliwością prowadzi nas przez labirynt jej emocji, pokazując, że najtrudniejszą walkę toczymy zazwyczaj z własnymi przekonaniami. Wrócić do siebie to intymny portret współczesnej kobiety, który oceniam na mocne 7/10. Zuzanna Marczyńska napisała książkę, która dla wielu czytelniczek może stać się lustrem, pozwalającym przejrzeć się we własnych lękach i pragnieniach. Największym atutem powieści jest jej psychologiczna wiarygodność. Maria nie jest postacią z obrazka; bywa irytująca, niezdecydowana i błądzi, co czyni jej drogę autentyczną. Perypetie bohaterki, choć osadzone w codzienności, nabierają rangi uniwersalnej opowieści o odwadze niezbędnej do tego, by przestać zadowalać innych i zacząć żyć w zgodzie z własnym „ja”. Warsztat Marczyńskiej charakteryzuje się lekkością, ale i pewną surowością w opisywaniu stanów wewnętrznych. Autorka unika taniego sentymentalizmu, stawiając raczej na trafną obserwację detali. Relacje Marii z rodziną i przyjaciółmi są nakreślone z dużą dbałością o niuanse – widzimy tu całe spektrum trudnych emocji: od poczucia winy, przez złość, aż po kojącą akceptację. Książka ma w sobie coś z terapeutycznej sesji, ale podanej w bardzo przystępnej, literackiej formie, która nie nuży, lecz skłania do refleksji nad własnym życiem. Choć droga Marii jest fascynująca, momentami narracja wpada w nieco zbyt powolne tempo, a niektóre monologi wewnętrzne bohaterki wydają się być nieco powtarzalne. Można odnieść wrażenie, że autorka chciała bardzo dokładnie dobić się do sedna problemu, co skutkuje kilkoma przestojami w akcji. Jednak zakończenie, które nie jest oczywistym „happy endem”, lecz raczej otwarciem nowego rozdziału, w pełni rekompensuje te drobne niedociągnięcia. Podsumowując, Wrócić do siebie to wartościowa lektura dla każdego, kto czuje, że w biegu życia zgubił gdzieś swoją autentyczność. Zuzanna Marczyńska stworzyła postać Marii jako symbol zmian, które są możliwe w każdym wieku i w każdych okolicznościach. To ciepła, mądra i potrzebna książka, która przypomina, że dom to nie tylko miejsce na mapie, ale przede wszystkim stan ducha, w którym czujemy się bezpiecznie sami ze sobą. Idealna pozycja na spokojne popołudnie, która zostawia w czytelniku ziarno inspiracji do własnych poszukiwań.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na 7 1 miesiąc temu
Odzyskanie Anna Robak-Reczek
Odzyskanie
Anna Robak-Reczek
Książka jest sporych rozmiarów, ponad 400 stron. Recz dzieje się w powojennej Polce. Główna bohaterka Alina musi odnaleźć się w nowej rzeczywistości, sama, jako wdowa. Powiem wam, że czytając bałam się, że cała książka będzie tylko o losach Aliny, a jednak z jej historią przeplatają się losy jej rodziny. Na początku w Lubinie jest sama, jednak po jakimś czasie odnajduje się z ciotką i jej córkami. Udaje jej się je ściągnąć do tego miasta i mogła cieszyć się bliskością rodziny. Alina i inni starają się ułożyć sobie jakoś życie w obcym miejscu. Ich losy układają się różnie, jak to w życiu. Wszystko zaczyna się w czasie przyjazdu jednego pociągu z przesiedlonymi ludźmi. Tam Alina poznaje swoich przyszłych przyjaciół... Początek książki był dla mnie ciężki, jakoś trudno było mi się wciągnąć, ale nie trwało to długo, bo później losy tych ludzi bardzo mnie wciągnęły. To jak się rodzina powoli powiększała, rozrastała z różnymi konsekwencjami. Wszystko dzieje się na przestrzeni lat, od zakończenia II wojny światowej do roku 1989, jesteśmy światkami wielu zmian, nie tylko w życiu bohaterów ale i w mieście... Wielokulturowość, zadry, pretensje, to wszystko miesza się z miłością.... Książka ciekawie napisana, wciąga i dobrze się ją czyta. Jej długość mnie trochę przerażała, ale po przeczytaniu wiem, że ciężko byłoby ją skrócić. Losy są ciekawie rozpisane, choć myślałam, że Alina będzie miała trochę inne życie ;) Czasami sama sobie trochę dopowiadałam, do wyobrażałam, co nie zawsze się sprawdzało i co było fajne :) Polecam wam tą książkę, jeśli lubicie takie klimaty, wielowymiarowe powieści obyczajowe i kawałek historii... Mnie ta książka wzruszyła, sprowokowała do uśmiechu i działania wyobraźni.Myślę, że przeczytam jeszcze książkę tej autorki i mam nadzieje, że znów się nie zawiodę :)
Dorotxy - awatar Dorotxy
ocenił na 8 6 lat temu
Krocząc wśród cierni Mariusz Leszczyński
Krocząc wśród cierni
Mariusz Leszczyński
"Krocząc wśród cierni" to debiut literacki Mariusza Leszczyńskiego. Jest to książka stosunkowo nieduża, ponieważ liczy tylko 187 stron, więc jest to idealna pozycja na chłodny zimowy wieczór. Poznajemy w niej młodego chłopaka, który dzięki fortunie swoich rodziców nie ogranicza się i korzysta z życia w pełni. Kobiety zmienia jak rękawiczki, a imprezom nie ma końca. Po jednej z takich suto zakrapianych wypraw, wraca do domu po trzech dniach i tam okazuje się, że cała jego rodzina zginęła w tragicznym wypadku. W jednej chwili jego świat legł w gruzach. William nie może się z tym pogodzić i popada w letarg. Dochodzi nawet do próby samobójczej, z której na szczęście wychodzi cało. Kolejne złe wiadomości sprawiają, że chłopak ma już dość i obwinia się o to, że to on przyciąga nieszczęścia dlatego też postanawia nie dopuszczać do siebie nikogo. To się zmienia gdy pewnego dnia poznaje uroczą kobietę. Czy da sobie szansę na szczęście? Od początku książki jesteśmy świadkami tragicznych wydarzeń. Nie wyobrażam sobie co musiał czuć młody chłopak, który w jednej chwili stracił wszystko na czym mu zależało. Jego poczucie winy rosło z każdym dniem, a depresja z roku na rok była coraz większa. Ta historia jest opowiadana z perspektywy głównego bohatera. Początek książki był szokujący, następnie akcja toczyła się bardzo spokojnie i powoli. Mniej więcej w połowie nabrała ona tempa i mężczyzna znów musiał się mierzyć z przeciwnościami losu, oraz z duchami przeszłości, które wróciły w najmniej oczekiwanym momencie. Co prawda nie była to historia, która jakość szczególnie mnie porwała, ale z pewnością był to całkiem dobry debiut i z przyjemnością przeczytam kolejną książkę autora.
pskochamczytac - awatar pskochamczytac
ocenił na 7 5 lat temu
Szczęście Wioletta Gocoł
Szczęście
Wioletta Gocoł
Zastanawialiście się kiedyś, jaki zapach ma dla Was szczęście? Moje pachnie ciastem drożdżowym mamy, kwiatami z ogrodu i atmosferą radości, gdy w domu zbierze się cała rodzinka. Debiutancka powieść Wioletty Gocoł "Szczęście" przenosi nas do miejsca magicznego i pełnego dobrych ludzi. Bo tylko tacy mogą mieszkać w uroczo nazwanej miejscowości SZCZĘŚLIWCE. "Szczęśliwce były położone u stóp gór i otulone zielonym, pachnącym lasem. Zamieszkiwali je szczęśliwi ludzie. Dom babci Zosi pachniał pieczonym chlebem w bielonej kuchni, ziołami suszącymi się nad kaflowym piecem oraz pobliskim lasem". Wiktoria po traumatycznych przeżyciach postanawia odzyskać spokój i wewnętrzną równowagę właśnie w Szczęśliwcach, u ukochanej babci. Wróciła do domu, w którym w dzieciństwie była szczęśliwa i poczuła, że jest u siebie. "Wiktoria musnęła klamkę i wkroczyła do zaczarowanego świata, w którym każde drzewo, każdy krzew i kwiat, z namaszczeniem pielęgnowane najkochańszymi rękami babuni, cieszyły się z jej powrotu. Poczuła się szczęśliwa, bezpieczna, gotowa na zmiany". "Szczęście" to ciepła i emocjonalna opowieść o życiu, o trudnych wyborach i gotowości na zmiany. Nigdy nie jest za późno, by walczyć o szczęście, by cieszyć się z codziennych prostych rzeczy, by doceniać śpiew ptaków, błękit nieba, zieleń lasu. Książkę wzbogacają przepisy na pyszne dania tworzące atmosferę domu pełnego ciepła i miłości. Autorka uświadamia nam jak ważna w życiu jest szczera rozmowa i zaufanie, a chorobliwa zazdrość i skrywane od lat tajemnice mają destrukcyjny wpływ na podejmowanie życiowych decyzji. Galeria pozytywnych postaci sprawia, że z przyjemnością czytamy o perypetiach bohaterów wierząc w szczęśliwe zakończenie. Przecież jest to powieść o szczęściu w Szczęśliwcach, więc jak może być inaczej?
krainazaczytania_ewy - awatar krainazaczytania_ewy
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Latte z walerianą

Więcej

Lila zawsze była jego ulubienicą. I nie należy się tu doszukiwać jakiegoś uczuciowego czy erotycznego kontekstu. Nic z tych rzeczy. Cokolwiek by zrobiła, jakkolwiek by coś spieprzyła czy obnażyła swoją ignorancję zawodową, zawsze wychodziła obronną ręką. Wszystko to za sprawą męża na stanowisku reprezentującego lokalną moc władzy. Taki mąż to najcenniejszy składnik osobistego inwentarza, bo daje prawo nawet do przeleżenia całego dnia pracy na stole, pod stołem, gdzie się woli.

Lila zawsze była jego ulubienicą. I nie należy się tu doszukiwać jakiegoś uczuciowego czy erotycznego kontekstu. Nic z tych rzeczy. Cokolwiek by zrobiła, jakkolwiek by coś spieprzyła czy obnażyła swoją ignorancję zawodową, zawsze wychodziła obronną ręką. Wszystko to za sprawą męża na stanowisku reprezentującego lokalną moc władzy. Taki mąż to najcenniejszy składnik osobistego i...

Rozwiń
Wanda Szymanowska Latte z walerianą Zobacz więcej
Więcej