Namiętność pachnąca terpentyną

Okładka książki Namiętność pachnąca terpentyną
Anna Kasiuk Wydawnictwo: Novae Res literatura obyczajowa, romans
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2018-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2018-01-01
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381470759
Średnia ocen

                7,1 7,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Namiętność pachnąca terpentyną w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Namiętność pachnąca terpentyną

Średnia ocen
7,1 / 10
65 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
461
451

Na półkach:

Ciekawie wykreowana historia kobiety dojrzałej ,kobiety po przejściach,kobiety,która przez wiele lat skupiona była tylko na macierzyństwie i na przetrwaniu.Kobiety,która zakopała głęboko w sobie uczucia,potrzebę bliskości,dotyku ,potrzebę bycia kochaną.
W murze wysoko przez siebie postawionym wyłom robi pewnego dnia mężczyzna dużo młodszy.Rozterki,strach ta myśl bo co powiedzą inni…i ten niepokój który zaczyna coraz bardziej płonąć,budząc kobiecość,potrzebę dotyku,bliskości,potrzebę,która paraliżuje….czy pozwolić jej zapalić się żywym płomieniem?
To również historia trudnych wręcz toksycznych relacji,historia odmienności seksualnej,tolerancji i wielu dylematów moralnych.

Historia,którą czyta się spokojnym rytmem,historia która zmusza do chwili zastanowienia .

Ciekawie wykreowana historia kobiety dojrzałej ,kobiety po przejściach,kobiety,która przez wiele lat skupiona była tylko na macierzyństwie i na przetrwaniu.Kobiety,która zakopała głęboko w sobie uczucia,potrzebę bliskości,dotyku ,potrzebę bycia kochaną.
W murze wysoko przez siebie postawionym wyłom robi pewnego dnia mężczyzna dużo młodszy.Rozterki,strach ta myśl bo co...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

191 użytkowników ma tytuł Namiętność pachnąca terpentyną na półkach głównych
  • 108
  • 83
57 użytkowników ma tytuł Namiętność pachnąca terpentyną na półkach dodatkowych
  • 39
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Nim zapłonie pierwsza gwiazdka Ewa Bauer, Agata Bizuk, Karolina Filuś, Izabella Frączyk, Anna Kasiuk, Agnieszka Lis, Agata Suchocka, Sylwia Winnik
Ocena 7,2
Nim zapłonie pierwsza gwiazdka Ewa Bauer, Agata Bizuk, Karolina Filuś, Izabella Frączyk, Anna Kasiuk, Agnieszka Lis, Agata Suchocka, Sylwia Winnik
Anna Kasiuk
Anna Kasiuk
Anna Kasiuk – autorka powieści obyczajowych, erotycznych i thrillerów. Jej debiutancka powieść „Piąte – nie zabijaj” zajęła III miejsce w plebiscycie zorganizowanym przez pismo „Fanbook” na najlepszą książkę 2014 roku. Ten sam sukces osiągnęła w 2020 roku powieść „Poza ringiem. Amelia i ja.” Natomiast powieść „I będę cię kochać aż do śmierci" została okrzyknięta przez serwis granice.pl najlepszą książką na wiosnę 2022 roku. Zakochana w Mazurach, o których nie tylko pisze, ale i mówi z czułością, zabiera Czytelniczki i Czytelników do świata zawiłych i pełnych wnikliwości powieści. Nie boi się poruszania kontrowersyjnych tematów. Jej historie cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem, a wciąż rosnące grono wiernych odbiorców plasuje pisarkę w grupie najbardziej poczytnych autorek literatury rodzimej. Zapytana niegdyś o wizję swojego zajęcia, odparła, że pisanie jest jej metodą wspierania głównie kobiet w procesie odważnego postrzegania siebie w świecie zdominowanym przez mężczyzn.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czego nie powiedziałam Małgorzata Garkowska
Czego nie powiedziałam
Małgorzata Garkowska
Podejmowanie decyzji za innych to branie odpowiedzialności za ich los. Czasami wydaje nam się, że mamy słuszność każąc, nakazując, czy przymuszając innych do podjęcia konkretnych decyzji. Nie zdajemy sobie jednak sprawy z konsekwencji owych wyborów. Na szczęście to nie my musimy się z nimi borykać, ale osoba, którą udało nam się namówić czy to siłą autorytetu czy rozporządzeniem prawnym. Taka sytuacja w najlepszej sytuacji prowadzi do niezdrowych relacji między ludźmi, a w najgorszym do zerwania wszelkich kontaktów. Nawet, kiedy są to nasze dzieci, a my cały czas byliśmy przykładnymi rodzicami. O takiej trudnej relacji jest książka Małgorzaty Garkowskiej „Czego nie powiedziałam”. Około dwudziestopięcioletnia Emilia miała mało okazji, aby w swoim życiu podejmować samodzielne decyzje. Zwykle decydowała za nią mama, później ojczym, a następnie partner. Wszyscy chcieli, by jej życie wyglądało tak jak oni tego chcą. To poniekąd sprawiło, że Emilia nie potrafi otwarcie mówić o swoich potrzebach, pragnieniach i… mankamentach. Kiedy poznajemy bohaterkę znajduje się ona na rozstaju życiowych dróg. Przyjeżdża do niej matka, która chce, aby jej córka pojechała do szpitala do ojczyma, z którym nie rozmawia już sześć lat. Nie może wybaczyć mu tego jak bardzo jego decyzja wpłynęła na całe jej dalsze życie. Później przeskakujemy troszkę w przeszłość i wchodzimy w jej idealne życie, w którym Emilia bardzo chciałaby dalej zmierzać ze swoim idealnym partnerem chorobliwie pragnącym dziecka i z tego powodu zmuszającym ją do przestrzegania rygorystycznej diety. Kolejne próby zajścia w ciążę nie przynoszą efektu, a Emi ma wrażenie, że miłość będzie trwała pod warunkiem, że urodzi swojemu ukochanemu dziecko. To z kolei przyczynia się do rozmyślań o licealnej miłości, dawnych doświadczeniach, największym zawodzie miłosnym jej życia. Jako beztroska i szczęśliwa nastolatka z dobrego domu mająca kochającą i opiekuńczą rodzinę dziewczyna przeżywa swoje pierwsze zauroczenie, a może i miłość. Uczucie jest bardzo silne i bohaterka jest w stanie zrobić wszystko dla swojego chłopaka, aby tylko był z nią. Ta sama niezdrowa sytuacja pojawia się w jej aktualnym związku. Gotowa na wszystko kobieta nie mówi o swoich potrzebach i nie jest gotowa na szczerość, bo wie, że wcale nieprzypadkowo nie może zajść w ciążę. Widmo nastoletniego nieudanego związku ciągle będzie do niej powracało, a wszystko przez to, że bohaterzy mieszkają w jednym mieście i w ciągu kilku lat nawet w metropolii nie sposób nie natknąć się na siebie. Emi jednak pilnuje swoich ścieżek, aby nie przecięły się z tymi dawnego chłopaka dziewczyny, dla której ją rzucił. Zapomnieć nie pomagają jej usłużni dawni znajomi… „Czego nie powiedziałam” Małgorzaty Garkowskiej porusza wiele ważnych tematów, wśród których najważniejszym jest podejmowanie jakiejkolwiek decyzji za innych, układanie im życia. Drugim jest stawianie warunków trwania związku. Mężczyzna jest tu tym, którzy bierze, cieszy się życiem, może pozwolić sobie na dwuznaczne sytuacje i pozwalać na płynącą ze wszystkich stron opiekę, a kobieta powinna ciągle zabiegać, aby być lepsza w dogadzaniu oraz uszczęśliwianiu od innych. Jeśli partnerka spełni wszystkie warunki może liczyć na bukiet kwiatów, śniadanie do łóżka, a nawet zaręczyny. Do tego Emi pochodząca z wyemancypowanej rodziny (matka ciągle na kongresach i konferencjach na pewno nie była kurą domową) ma dziwną potrzebę zmieniania się w służącą zajmującą się całym domem, gotującą obiad i czekającą w idealnej bieliźnie na swojego ukochanego, który może łaskawie zjawić się w domu, ale w towarzystwie kumpli z pracy. W powieści Garkowskiej mamy silnie zarysowany Gender, a przez to podział obowiązków na damskie i męskie wydają się bohaterom naturalne. Przekraczanie ich przez mężczyznę jest tu postrzegane przez bohaterkę jako pomaganie jej. W bardzo prostej historii Małgorzata Garkowska porusza ważne społecznie problemy. Spotkamy się tu z przemocą psychiczną, odpowiedzialnością, aborcją, żałobą, żalem, zdradą, oszustwem, złością, miłością, przebaczeniem i wieloma innymi wypełniającymi ludzkie życie. Losy bohaterki prowadzone są w kierunku możliwie jak najlepszego zakończenia, które ze względu na wcześniejsze wydarzenia nie może być idealne. Tytuł doskonale oddaje to, co możemy znaleźć we wnętrzu książki: przemilczenia zachęcające bliskich jej mężczyzn do podejmowania decyzji decydujących o jej losie. Nastoletnie przemilczenie problemu kończy się problemem na całe życie. „Czego nie powiedziałam” Małgorzaty Garkowskiej adresowana jest do czytelników w średnim wieku, ale moim zdaniem to również idealna lektura do przegadania z młodzieżą. Znajdziemy w niej wiele tematów na lekcje etyki, tematy, które trzeba poruszać w szkołach, wśród rodziców pragnących, aby ich dzieci były lepszymi, bardziej asertywnymi i odpowiedzialnymi ludźmi uczącymi się współpracy i doceniania każdego.
AnnaSikorska - awatar AnnaSikorska
oceniła na 8 2 lata temu
Sukces rysowany szminką Anita Scharmach
Sukces rysowany szminką
Anita Scharmach
Kim jest Julia? Myślę, że jedną z wielu kobiet, jakie spotykamy na swojej drodze. Kobieta sukcesu, prawie 40-stka na karku, piękna, bogata, niestety samotna. Wiele lat zginął jej narzeczony, a ona nie ułożyła sobie życia prywatnego. Przygodne romanse nie przekształciły się w nic poważnego, a Julka pogodziła się z faktem, że nigdy nie zostanie matką, choć zawsze chciała. Kobieta całe życie oddaje swojej pracy, a wieczorami przytula się do swoich dwóch kotów. "W ogromnym, wypieszczonym apartamencie, przywitały mnie dwa ukochane koty. Nie mąż, nie dzieci, a koty! Usiadłam na korytarzu i płakałam. Matylda i Florka podeszły, tuląc się. Pewnie wyczuły mój nastrój." Kiedy wydawało się, że jest skazana na samotność, jeden telefon wywrócił jej świat do góry nogami. Jej priorytety musiały szybko ulec zmianie, ale jeśli nie czytaliście tej historii to nic więcej nie napiszę. A co ma z tym wspólnego szminka? Przeczytajcie :) Bardzo przyjemnie upłynął mi czas przy perypetiach Julki. Wydawałoby się, że to cieniutka pozycja, ale emocji tak nie brakuje. Świetnie mi się to czytało przede wszystkim dlatego, że bardzo polubiłam główną bohaterkę. Jeśli lubicie zrelaksować się przy książce, zapomnieć o kłopotach to ta historia wam się spodoba. Książka jednak nie tylko bawi, ale też wzrusza: autorka dotyka także trudnych spraw, ale to robi to bardzo subtelnie i delikatnie. Muszę się wam też przyznać, że czytałam gotując i spaliłam... obiad, także lepiej nie róbcie tego przy czynnościach domowych bo was wciągnie :) Idealna książka na wakacje, gorąco polecam! Natomiast szminka już chyba zawsze będzie mi się miło kojarzyła z autorką. Bardzo podoba mi się pióro pani Anity, więc planuję przeczytać wszystkie jej książki.
Kate1404 - awatar Kate1404
ocenił na 8 5 lat temu
Kwiaciarka Anna Kasiuk
Kwiaciarka
Anna Kasiuk
Judyta to kobieta, która prowadzi ustabilizowane życie. Ma partnera Piotra, z którym zamieszkała, prowadzi własną kwiaciarnię o której od zawsze marzyła. Realizuje się zawodowo i dodatkowo prowadzi spokojne życie prywatne, w którym znajduje również miejsce dla swoich prawdziwych przyjaciółmi, którzy są w jej życiu niezwykle ważni, szczególnie że wszyscy bliscy już odeszli z tego świata. Tylko czy taka stabilizacja jest równoznaczna że szczęściem... Gdy przyjrzymy się bliżej jej życiu okazuje się, że Piotr notorycznie ją zdradza, a ich związek istnieje wyłącznie z jego wygody oraz jej strachu przed zostaniem samej. Czy w takiej sytuacji można mówić w ogóle o szczęśliwym życiu... Wszystko komplikuje się, gdy przyjaciółki namawiają Judytę do zawalczenia o własne szczęście i opuszczenia toksycznego związku. Zbiega się to dodatkowo w czasie z pojawieniem się w życiu dziewczyny jej licealnej miłości, Szymona. "Kwiaciarka" to bardzo lekka książka, z którą spędziłam przyjemne chwile. Czyta się ją szybko i bardzo przyjemnie. Nie jest zbyt wymagająca i spokojnie można się przy niej zrelaksować. Niemniej jednak wielokrotnie zdarzało mi się, że zachowanie głównej bohaterki doprowadzało mnie do istnego szaleństwa. To typowa "sierotka", która uwielbia się nad sobą użalać, zamiast momentami "wsiąść byka za rogi" i nieco zawalczyć o siebie i swoje życie. W literaturze taki schemat bohaterki, która uwielbia się nad sobą rozczulać jest bardzo powszechny, a ja chyba mam ich delikatny przesyt, dlatego też drażni mnie takie zachowanie. Szczególnie w momentach, które ewidentnie wskazują, że najwyższa pora zacząć działać. Mimo tych wad, książka mi się podobała i pozwoliła na przyjemne spędzenie czasu. Historię poznajemy w pierwszoosobowej narracji, gdzie zależnie od perspektywy jest pisana oczami kilku bohaterów. Nie jest wymagająca, lekka i niewymagająca, a właśnie chyba tego mi trzeba było. Pióro autorki przypadło mi do gustu, mimo nieco zbyt długich jak dla mnie opisów, myślę że jeszcze kiedyś skuszę się na twórczość Autorki.
Gosia - awatar Gosia
oceniła na 6 4 lata temu
Facet do poprawki Joanna Sykat
Facet do poprawki
Joanna Sykat
Jeśli jesteś zmęczona swoim niegodziwym facetem. Jeśli w związku grasz nawet nie drugie skrzypce. Jeśli nie popierasz zemsty, ale czasem jej pragniesz… Twój zdradziecki mąż w końcu sobie nagrabił? Puszcza Cię z torbami? Sezonowo zamienia Cię na coraz nowsze modele? Albo grozi, że zabierze dom, samochód i co tylko się da? Napisz do Wykałaczki, a ona wyrówna z nim rachunki! → wykalaczka@mojapoczta.pl Z Gundą lepiej nie zadzierać. Wiedzą coś o tym „obiekty” wystawione jej przez zdradzane, wykorzystywane i porzucane żony. Filigranowa sylwetka, niebieskie oczęta, a w główce mnóstwo pomysłów na pognębienie wrednego rodzaju męskiego. Czy tak już będzie zawsze? Czy poza Kune, przedstawicielem nietypowego gatunku pupilów, znajdzie się jakiś samiec zdolny spiłować nieco pazurki ostrej facetki? „Facet do poprawki” Joanny Sykat to moje pierwsze literackie spotkanie twórczością tejże autorki. Joanna wśród swoich stałych czytelniczek znana jest jako autorka epicko – lirycznych powieści o trudnych związkach, rodzinnych relacjach, marzeniach, nadziejach i niedomówieniach. Tym razem pokazuje się w nowej odsłonie jako autorka powieści komediowej. Muszę przyznać, że dawno się tak dobrze nie bawiłam podczas czytania książki i szczerze żałowałam, że tak szybko ją skończyłam czytać. Często bywa tak, że dla dobra dzieci, wspólnego majątku,domu, mieszkania, kredytu, kota, psa, rybek, a nawet teściowej, kobietom brak odwagi na stanowcze tupniecie nogą i powiedzenie dość! Bywa, że tkwią w związkach, mając świadomość, że ich szanowny małżonek używa sobie na boku do woli i bezkarnie. Usychają w poczuciu wielkiej porażki i nadmiernego samokrytycyzmu. Tymczasem okazuje się, że Joanna Sykat znalazła na to sposób! I to jaki! Oczywiste jest to, że powieść należy traktować z przymrużeniem oka. Bo to, co się w niej wyprawia przechodzi czasem wszelkie granice zdrowego rozsądku. Ale z drugiej strony, czy my kobiety zawsze musimy być takie porządne, poukładane i zdroworozsądkowe? Moim zdaniem nie. Przed wszystkim powinnyśmy być szczęśliwe, dlatego... Na ratunek przychodzi Gunda ze swoją nietypową profesją i jest w stanie wyrównać rachunki z wiarołomnym ślubnym (i nie-ślubnym także), przemówić mu do rozumu tak słodko i serdecznie, że szybko zmieni zdanie, a i jeszcze ładnie przeprosi. Z powieściową Gundą czeka Was doprawdy doskonała zabawa. Ta książka to zdecydowanie kawał dobrego ładunku pozytywnych emocji, pozwala spojrzeć na świat nieco bardziej optymistycznie i pobudza w nas (czytelniczkach pięknej i słabej płci!) uwierzyć, że jesteśmy w stanie poradzić sobie ze wszystkimi problemami. A to przecież najważniejsze! „Facet do poprawki” Joanny Sykat to idealna odskocznia od szarego życia codziennego, pełna humoru i pysznej zabawy. Nie brakuje w niej kilku chwil grozy, są też momenty wzruszenia, ale ogólnie jest to lektura lekka, łatwa i przyjemna, która z dużą ironią, jeszcze większym absurdem i sporą ilością groteski potrafi rozbawić i napełnić pozytywną dawką endorfin. Serdecznie polecam :) Ps. Na wszelki wypadek zostawiłam sobie wykałaczki dołączone do powieści :), a nuż się przydadzą do czegoś! Za egzemplarz do recenzji dziękuję Wydawnictwu Replika. https://przeczytajka.blogspot.com/2019/05/facet-dopoprawki-autor-joanna-sykat.html
PrzeCzytajka - awatar PrzeCzytajka
oceniła na 7 6 lat temu
Królowa gwiazd Agnieszka Walczak-Chojecka
Królowa gwiazd
Agnieszka Walczak-Chojecka
Lubicie czytać książki, w których  opisywana jest specyfika danych zawodów – nawet takich, z którymi nie mieliście styczność – od kulis? Ja bardzo i jak tylko widzę tego typu powieść, to od razu po nią sięgam 😍. Właśnie tak było z "Królową gwiazd" autorstwa Agnieszki Walczak-Chojeckiej, która opowiada o zawodzie aktora, ale w tym czasie, kiedy nie jest on na świeczniku, nie ma możliwości przebierania w rolach i osiągania kolejnych szczytów oraz zdobywania nagród, bo zwyczajnie nie ma propozycji wzięcia udziału w ekranizacjach. Jest więc to emocjonująca historia o wielkich marzeniach, które niszczy niełatwa rzeczywistość 😕. W takim punkcie w życiu znalazły się cztery przyjaciółki – Malwina, Dominika, Klaudia i Miśka. Każda marzy o wielkiej karierze, jednak żadna nie ma możliwości realizować się w ciężko zdobytym zawodzie. Jednakże kobiety mają jeszcze wolę walki i szukają opcji, dzięki której mogłyby zostać zauważone. Nadarza się okazja udania się do Malty na festiwal filmowy, gdzie miałyby możliwość poznania pewngo reżysera, który umożliwiłby im zaistnienie na szklanym ekranie. Niestety rola jest tylko jedna, a dziewczyny na Maltę udają się w czwórkę. Zapewniają one co prawda, że nie będą ze sobą konkurować, a wspierać się i cieszyć z sukcesu tej jednej wybranej, którą okrzykną tytułową "Królową gwiazd", aczkolwiek wszystkie w głębi serca chciałyby wygrać, choć ta wygrana dla każdej znaczyłaby zupełnie coś innego – zaimponowanie innym, bycie na świeczniku, zdobycie potrzebnych pieniędzy... Pobudki są różne, bo i przyjaciółki różnią się od siebie sposobem bycia, mają odmienną przeszłość i inne sytuacje życiowe. Na pochwałę zasługuje tu kreacja bohaterek, bo rzeczywiście po ich zachowaniu nawet w rozmowie dało się zauważyć, że to zupełnie różne żywioły. Ich odmienne charaktery sprawiały, że byłam szczerze zainteresowana, jak każda z nich zachowa się w sytuacjach, z jakimi przyszło im się mierzyć. Oprócz dziewczyn, moją sympatię zyskali także panowie Mrvić. To ciekawi mężczyźni, którzy zajęli się intrygującymi tematami, bardzo inteligentnie podeszli do swojego planu i fajnie traktowali dziewczyny. A mama Miśki – Barbara, raz rozbawiała, a raz irytowała 😅. Taka postać jest zdecydowanie potrzebna w każdej książce 😂❤. Oprócz wątku aktorek walczących o rolę, do przeczytania zachęcił też mnie fakt, że w powieści pojawia się Malta. Moim zdaniem to świetny kraj, dający pole do popisu odnośnie fabuły i autorka go wykorzystała, gdyż sporo miejsca w książce zajmuje temat zakonów rycerskich. Został on niepostrzeżenie wpleciony w całą tę sprawę z poznaniem reżysera i walką o rolę, a potem rozkręcił się na dobre. W połowie historii zmienia ona więc kierunek i, tak jak dziewczyny nie dowierzają, że maltańska przygoda poszła w tym kierunku, tak ja jako czytelnik też byłam zaskoczona. Niestety w moim odczuciu ta druga część fabuły ciągnęła się za długo. Mimo, że byłam ciekawa, co z tego wyniknie, to jednocześnie męczyła mnie długość tych rozdziałów. A szkoda, bo początek został opisany w punkt, czytało się go lekko, dało się poznać każdą postać i wejść w ich świat z łatwością. Chociaż mimo tego, że odjęłabym sporo stron z wątku historycznego (co jest kwestią jedynie upodobań i zainteresowań), to patrząc na całokształt, jest to warta przeczytania książka 😊. Plusem jest jej aktualność i autentyczność. Historia dokładnie pokazuje, że perspektywa osiągnięcia sukcesu w wielu ludziach niszczy empatię i skłania do wrogiego nastawienia nawet wobec bliskich osób. Bez filtra ujawnia cienie kariery oraz pozostawia czytelnika z myślami dotyczącymi tego, co naprawdę jest w życiu ważne. Jeśli lubicie powieści, w których poruszane są normalne, życiowe problemy i dylematy, to "Królowa gwiazd" na pewno się Wam spodoba. Tym bardziej, iż wątków jest tyle, że każdy znajdzie coś dla siebie. Wybija się tu mocno temat walki przyjaciółek o zaistnienie oraz historia zakonów rycerskich, aczkolwiek każda z bohaterek dźwiga też własne brzemię i one nie zostały pominięte. Zdrada, choroba genetyczna, poświęcenie w imię miłości, przymus spełniania oczekiwań matki, zazdrość i problemy w relacjach to drugoplanowe, ale też ciekawe tematy. A zwieńczeniem jest kwestia genu agresji, którym interesuje się jedna z postaci. Tematów jest dużo, ale moim zdaniem każdy ma sens, powstał po coś i na końcu wszystkie idealnie się ze sobą łączą. Jest w tej książce powaga tam, gdzie powinna być wymagana, a także luz i humor w rozdziałach, w których można sobie na to pozwolić. Dodatkowo stonowana okładka zachęca do przeżycia wraz z dziewczynami przygody w słonecznej i bogatej historycznie Malcie, więc cieszę się, że miałam taką możliwość 🥰🧡.
Ladie Bookstagram - awatar Ladie Bookstagram
ocenił na 9 1 rok temu
Trzy razy miłość Jolanta Kosowska
Trzy razy miłość
Jolanta Kosowska
Historia miłości dwojga ludzi - Martyny i Łukasza, dwóch przeciwieństw zarówno pod względem charakterów, jak i stylu życia. Ich uczucie, nagle, mocne, wybuchowe i silne jest źródłem bólu, cierpienia, wielu konfliktów i nieporozumień. Bohaterowie nie potrafią żyć osobno, ale razem też im jest trudno. Czasami to uczucie jest na granicy toksycznej miłości i więzi. Autorka w swojej książce pokazała, że nie każda miłość jest piękna i łatwa. Czasami rani, niszczy, bywa toksyczna i rujnuje życie nie tylko zakochanych, ale też i otoczenia, w którym przebywają. Powieść ta to nie jest romans idealny. Jest o miłości silnej, ale bolesnej. Relacja między bohaterami z jednej strony jest cudowna - pełna emocji, bliskości, a z drugiej wyniszczająca, wysysającą życie... Autorka pokazuje nam ta drugą stronę uczuć, nieidealną, smutną, trudną. Czasami zachowanie bohaterów irytowało mnie. To, że ranili samych siebie, cóż czasem tak bywa, ale ciężko było mi znieść fakt ranienia osób bliskich im. Dzięki narracji z dwóch stron, poznajemy motyw działań obydwojga bohaterów, co sprawia, że możemy lepiej ich zrozumieć, stają się nam bliżsi. Historia skłoniła mnie do zastanowienia się nad tym jak ja bym postąpiła na miejscu bohaterów, czy miałabym tyle siły by walczyć o to uczucie, czy dałabym radę odpuścić? Nie mam jednoznacznych odpowiedzi na te pytania, bo tak się nie da. Życie nie jest zero-jedynkowe i tutaj też takie rozwiązanie nie istnieje...
zakochanawksiazkach - awatar zakochanawksiazkach
ocenił na 7 1 dzień temu
Tęcza nad jeziorem Magdalena Kołosowska
Tęcza nad jeziorem
Magdalena Kołosowska
Powieść "Tęcza nad jeziorem" ma piękną okładkę. Taką jak lubię. Nieoklepaną, przyciągającą wzrok. Niestety moim zdaniem tytuł nie bardzo do niej pasuje. Jest tam bowiem młyn, rzeka i jej rozlewisko, ale jezioro? Bohaterka powieści Ewa to specyficzna osoba. Nie lubi być z ludźmi. Woli swoje własne towarzystwo. Jest bardzo skryta. Niechętnie powierza innym swoje tajemnice. Wraca z Londynu do Polski tylko po to, żeby pogodzić rozwiedzionych rodziców. Czytając o tym, zastanawiałam się, czy on ma lat dwadzieścia pięć, czy raczej pięć. Być może w głębi duszy był to dla niej tylko pretekst by nie wracać do Anglii, by odciąć się od traumatycznych przeżyć, które ją łączyły z tamtym światem. Tego jednak można się tylko domyślać. Po powrocie nic nie jest tak, jak ona tego oczekuje. Matka nie mieszka w domku odziedziczonym po babci. Sprzedała go koledze Ewy z podstawówki - Brunonowi, poza tym kupiła młyn i właśnie go remontuje, realizując jakąś swoją ideę. Ojciec zaś mieszka w ich dawnym domu i spotyka się z lekarką. Pierwotny plan pogodzenia rodziców spala na panewce w obliczu tych wszystkich niespodzianek. Dookoła Ewy zaczynają pojawiać się znajomi z przeszłości, życie nabiera rozpędu, lecz ona nie za bardzo potrafi się w nim odnaleźć. Odnoszę wrażenie, że strasznie się szarpie, nie mogąc zdecydować, czy wraca do Londynu, czy zostaje w Polsce. Czy dziewczyna znajdzie swoje miejsce w życiu, rozwiąże problemy, poprawi relacje z rodziną? Proponuję zapoznać się z lekturą i sprawdzić samemu.
Agnieszka Łepki - awatar Agnieszka Łepki
ocenił na 6 4 lata temu
Płatki wspomnień Augusta Docher
Płatki wspomnień
Augusta Docher
Liu traci dach nad głową w najgorszym dla siebie momencie. Wie ,że nawet jeśli zechciałaby wrócić do ciasnego ,brudnego mieszkania w Queens ,u własnych rodziców nie ma czego szukać. Właśnie zakończyła związek z Miną,swoją pierwszą i jedyną kochanką i chce ułożyć sobie życie z mężczyzną. Ale tych ,których spotyka na swojej drodze ,powinna raczej unikać ,niż się w nich zakochiwać ... Czy kiedy w końcu pozna kogoś naprawdę wartościowego ,będzie w stanie mu zaufać ? Czy uczucie może być silniejsze od podziałów ,statusu społecznego i różnic kulturowych? Czy to możliwe,by zapomnieć o przeszłości i pozbyć się złych wspomnień? Pani Augusto,wspaniała historia,chylę czoła . W tej wielostronicowej powieści poznajemy historię dziewczyny ,której złe wybory życiowe kształtują jej psychikę i osobowość . Młodziutka Liu jest przedstawiona jako postać bardzo krucha ,delikatna fizycznie a zarazem z ogromną siłą walki...liczne sytuacje życiowe sprawiają że na jej drodze stanął Robert (zamożny ,przystojny biznesmen),oraz Malcolm( niesamowite sceny z udziałem tej postaci potrafią bardzo rozbawić),oraz mnóstwa innych barwnych osób w tym również Jerrego,nie wszyscy okazali się dobrzy dla naszej bohaterki... Powieści została napisana bardzo dobrze ,akcja bardzo ciekawa, zżyłam się z bohaterami i bardzo chciałam zamieszkać wraz z nimi...autorka tak wspaniale wplotła motyw porwania Liu, wzbogacając treść (bałam się o nią,sceny z miejsca przetrzymywania bardzo interesujące),intencje porywacza(tu jedynie możemy się domyślać),wszystko zespala się w jednolitą całość,bardzo dobra całość! Jeśli lubicie historię prawdziwej miłości,oddanych przyjaciół ,jeśli jesteście ciekawi,lubicie się odrobinę bać (więcej niż odrobinę) oraz mieć satysfakcję z przeczytanej lektury ,zachęcam(bardzo) by sięgnąć po ten tytuł,naprawdę warto!
Aleksandra Malek - awatar Aleksandra Malek
ocenił na 7 4 lata temu
Dziewczyna z warkoczem Agnieszka Jordan-Gondorek
Dziewczyna z warkoczem
Agnieszka Jordan-Gondorek
Po „Dziewczynę z warkoczem” Agnieszki Jordan-Gondorek sięgnęłam z czystej ciekawości i nie ukrywam, że zadziałało tu kilka elementów naraz. Po pierwsze, to debiut autorki, który zdobył uznanie czytelników, a ona pisze dalej. Lubię odkrywać nowe nazwiska i sprawdzać, jak autorzy wchodzą na rynek literacki. Wiem, że już niedługo pojawi się jej trzecia książka, a ja chcę przygodę z nią zacząć od samego początku. Po drugie, oczarował mnie tytuł i okładka. Od początku miałam wrażenie, że za tą historią kryje się coś więcej niż zwykły romans. No i wreszcie opis, który od razu mnie zatrzymał. Historia kobiety, której świat rozpada się w jednej chwili, a rozwód, zamiast końcem, może stać się początkiem? Brzmiało jak coś, co ma potencjał, by poruszyć emocje. Trafiłam idealnie, to jest książka, od której nie da się oderwać, która nie pozwala zamknąć okładki nawet na chwilę, bo ciągle chce się być w środku tej opowieści. Czytałam ją bez przerwy, nie chciałam odkładać, a każda wolna chwila należała tylko do tej historii. Krystyna Hrynkiewicz to bohaterka, którą bardzo łatwo polubić i… bardzo łatwo zrozumieć. Jej życie wali się jak domek z kart, kiedy mąż oznajmia jej, że zostanie ojcem, tylko nie z nią. Ból, poczucie winy, pytania bez odpowiedzi i przekonanie, że to ona zawiodła... wszystko to autorka oddaje w sposób niezwykle autentyczny. Czytając, miałam wrażenie, że zaglądam w czyjeś prawdziwe emocje, a nie tylko śledzę fikcyjną historię. Jednym z najbardziej symbolicznych i jednocześnie najmocniejszych momentów jest decyzja o ścięciu długiego warkocza. Ten gest nie jest tylko zmianą fryzury, to próba odcięcia się od starego życia, od bólu i niespełnionych marzeń. I właśnie wtedy na scenę wkracza Igor. Przypadkowy wybawca z ulicy, który chwilę później okazuje się fryzjerem mającym dokonać tego „nowego początku”. Czy można wyobrazić sobie lepszy zbieg okoliczności? Relacja Krystyny i Igora rozwija się powoli, naturalnie, bez sztucznego pośpiechu. Są między nimi iskry, ale jest też ostrożność, bagaż doświadczeń i niewypowiedziane historie. I to właśnie mnie najbardziej wciągnęło, te drobne gesty, rozmowy, momenty bliskości, przy których chciałam zostać jak najdłużej. Czy Igor naprawdę jest tak idealny, jak się wydaje? Co skrywa jego przeszłość? I czy dwoje poranionych ludzi może zbudować coś trwałego? Ogromnym atutem książki są wątki poboczne, szczególnie ten związany z japońską rodziną. Był dla mnie miłym zaskoczeniem, pełnym ciepła, ciekawostek kulturowych i subtelnie wplecionych informacji o tradycjach, języku i kuchni Japonii. To nadało historii wyjątkowego klimatu i sprawiło, że świat przedstawiony stał się jeszcze bogatszy. Postać Yana – przyszywanego brata Krystyny, oraz jego mamy to prawdziwa oaza wsparcia, serdeczności i bezwarunkowej troski. Takich bohaterów po prostu chce się mieć blisko. Emocjonalnie ta książka prowadzi czytelnika przez smutek, żal, nadzieję, wzruszenie i radość. Są momenty, które ściskają serce, ale są też takie, przy których uśmiech pojawia się sam. To jedna z tych historii, od których trudno się oderwać, bo chce się być z bohaterami, przeżywać z nimi każdą chwilę i nie uronić ani sekundy emocji. Najbardziej urzekło mnie to, że mimo trudnych tematów jest to książka pełna ciepła i wiary w to, że życie potrafi zaskoczyć wtedy, gdy najmniej się tego spodziewamy. Jak na debiut, moim zdaniem to naprawdę mega debiut. Dojrzały emocjonalnie, dobrze poprowadzony i zapadający w pamięć. Już teraz wiem, że będę śledzić dalszą twórczość autorki, a po „Dziewczynie z warkoczem” bez wahania sięgnęłam po kolejną książkę. Polecam tę historię wszystkim, którzy lubią poruszające, życiowe opowieści o kobietach, nowych początkach i miłości, która przychodzi w najmniej oczywistym momencie.
Sylwia Lis - awatar Sylwia Lis
ocenił na 10 3 miesiące temu
Dni naszego życia. Część 1 Małgorzata Mikos
Dni naszego życia. Część 1
Małgorzata Mikos
"Dni naszego życia" to dwa tomy pięknie napisanej historii człowieka u schyłku życia oraz dziewczyny, która postanawia wysłuchać jego zwierzeń. Przepełnione czystą, prawdziwą miłością, bólem, żałobą, głębokim smutkiem przeplatającym się z chwilami szczęścia oraz bezbrzeżną samotnością i walką o każdy dzień. To nie tylko opowieść o życiu zwykłego, starzejącego się człowieka, to pełna inspiracji, pasji, motywacji i mądrości życiowych historia, która pozwala spojrzeć na świat i swój los z innej perspektywy. Zmusza do zastanowienia się nad swoją codziennością, do doceniania ulotnych chwil i drobnych momentów, do których potem będzie można wrócić. Pokazuje jak ważne są wspomnienia, jak piękna może być miłość, jak silny jest człowiek, który potrafi podnieść się po wielu bolesnych ciosach od losu. Szalenie realistyczna, smutna ale i napawająca nadzieją opowieść po prostu o życiu i przemijaniu. Absolutnie warta poznania i skupienia się na jej przekazie, który jest bezcenny i nie opisania. Piotr jest samotnikiem, ma osiemdziesiąt lat i jest dość zagadkową postacią, wycofaną. Uprzejmy i miły, jednak wszelkie relacje sąsiedzkie jakie nawiązuje są powierzchowne i tak naprawdę większość czasu spędza w domu w towarzystwie swoim oraz wspomnień. Pomimo wieku doskonale pamięta wszystko, co mu się przytrafiło. Jego mądrość, rady i wnioski jakie wysnuwa z życia są bezcenne i przenikają do duszy człowieka. Co doprowadziło do tego, że znalazł się w tym miejscu? Gdzie są wszyscy jego bliscy? I jaka jest jego historia? O tym właśnie decyduje się opowiedzieć sąsiadce z naprzeciwka, która jak mało kto doskonale wie czym jest samotność. Julita mieszka w domu ciotki, właśnie została zwolniona z pracy i nie do końca wie, jak pokierować swoim życiem. Z matką nie ma dobrego kontaktu, z resztą ta ułożyła sobie drugie życie i pierworodna dawno została zepchnięta na margines. Nie ma tak naprawdę nikogo bliskiego, sąsiedzi też nie darzą ją większą sympatia, bo przecież nie spełnia norm, które są przez nich wymagane. Brak własnej rodziny, własnego domu, obecnie nawet pracy. I wtedy właśnie zacieśnia więź z sąsiadem, który jest dla niej postacią tajemniczą, choć w odróżnieniu od większości mieszkańców nie darzy go niechęcią. Czy wyciągnie odpowiednie wnioski z długich godzin rozmów z Piotrem? Te książki są ponadczasowe i zdecydowanie trafią do czytelnika niezależnie od jego płci i wieku. Choć tematem przewodnim jest miłość, nieśmiertelna, pokonująca wiele przeciwności, tak rzadko spotykana w obecnym świecie, to tak naprawdę przekrój tej opowieści jest niezwykle szeroki i nie daje się zamknąć w jakiekolwiek ramy. Znajdziecie tam mnóstwo powodów do wzruszeń ale i do nerwów, związanych z trudami pogodzenia się z kolejami losu. Jak wiele złych rzeczy może udźwignąć człowiek? Czy można pogodzić się z samotnością? Czy pomimo całego bagażu na barkach da się patrzeć z optymizmem w przyszłość i żyć tak po prostu? Te książki to także dowód na to, jak niewiele wiemy o drugim człowieku, o tym, co przeszedł i co sprawiło, że wybrał taką ścieżkę w życiu oraz dowód na to jak zawiłe są ludzkie losy. Piotr jest postacią fenomenalną, którą ogromnie podziwiam i jestem wdzięczna, że choć w taki sposób mogłam skorzystać z jego mądrości, bo choć to postać z książki, to ta opowieść jest tak stworzona, że trudno jest inaczej do tego podejść niż tak, że Piotr naprawdę istniał. A zakończenie? Cóż, dla mnie jest niezwykłe i daje ogromną nadzieję.
bookaholic-in-me - awatar bookaholic-in-me
ocenił na 8 4 lata temu

Cytaty z książki Namiętność pachnąca terpentyną

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Namiętność pachnąca terpentyną