Hannibal

Okładka książki Hannibal autora Thomas Harris, 8372452024
Okładka książki Hannibal
Thomas Harris Wydawnictwo: Amber Cykl: Hannibal Lecter (tom 3) Ekranizacje: Hannibal (2001) Seria: Srebrna Seria kryminał, sensacja, thriller
320 str. 5 godz. 20 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Cykl:
Hannibal Lecter (tom 3)
Seria:
Srebrna Seria
Tytuł oryginału:
Hannibal
Data wydania:
1999-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1999-01-01
Liczba stron:
320
Czas czytania
5 godz. 20 min.
Język:
polski
ISBN:
8372452024
Tłumacz:
Jerzy Kozłowski
Ekranizacje:
Hannibal (2001)
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Hannibal w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Hannibal



książek na półce przeczytane 1713 napisanych opinii 713

Oceny książki Hannibal

Średnia ocen
7,3 / 10
1494 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Hannibal

avatar
137
74

Na półkach:

czerwony smok>milczenie owiec>chatki z g>...>hannibal

Pzesadzam, ale są pewne dość duże fragmenty które nawet nie rozczarowują, to wygląda jak autosabotaż swojego świata.
Finał tej książki to mokry sen hannibala, coś co mógłby sobie ułożyć w głowie, w swoim pałacu pamięci, i przeżywać w nieskończoność, ale biorąc pod uwagę jaką postacią jest Clarice, nie miało prawa się zdarzyć. Świadomie lub nie, Harris zdawał sobie sprawę że nikt w to nie uwierzy, i ludzie będą traktować to jak majaki, dlatego wstawił scenę z Barneyem w której jest on narratorem. I to jest największy problem z tą książką, Harris stał się więźniem nie postaci Hannibala, ale tego, że każdej musi być plot twist

czerwony smokmilczenie owiecchatki z g...hannibal

Pzesadzam, ale są pewne dość duże fragmenty które nawet nie rozczarowują, to wygląda jak autosabotaż swojego świata.
Finał tej książki to mokry sen hannibala, coś co mógłby sobie ułożyć w głowie, w swoim pałacu pamięci, i przeżywać w nieskończoność, ale biorąc pod uwagę jaką postacią jest Clarice, nie miało prawa się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
367
108

Na półkach:

Ten tom różnił się bardzo od poprzednich, jednakże cały ten cykl ma w sobie prawdziwe zło. Nie spotkałam wcześniej takiej książki. Nie wiem czego to kwestia, wydaje mi się że nie jestem zbyt wrażliwa na opisy w książkach z racji mojej profesji przebywałam wielokrotnie w prosektorium ale to co robi ze mną ta seria...przerażające. Czuję ciężar tego zła i tych wszystkich potworów i przeraża mnie, że takie bestie istnieją. Żaden kryminał nie dał mi takich odczuć.

Ten tom różnił się bardzo od poprzednich, jednakże cały ten cykl ma w sobie prawdziwe zło. Nie spotkałam wcześniej takiej książki. Nie wiem czego to kwestia, wydaje mi się że nie jestem zbyt wrażliwa na opisy w książkach z racji mojej profesji przebywałam wielokrotnie w prosektorium ale to co robi ze mną ta seria...przerażające. Czuję ciężar tego zła i tych wszystkich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
333
298

Na półkach:

"– Kiedyś zeszłam na dół, żeby popatrzeć na doktora Lectera, pokazałam go mojej siostrze, gdy przyszła tam z chłopcami. Czuję niesmak, gdy wracam do tego dnia pamięcią. Namówił jednego z pacjentów, żeby opryskał nas – zniżyła głos – nasieniem. Wie pani, o czym mówię?
– Owszem, słyszałam już ten wyraz – odparła Starling".

Przywołany cytat to chyba jedyna rzecz, która spodobała mi się w tym dark romansie sprzed 25 lat. Oglądałam wcześniej ekranizację, więc oryginał miał pod górkę, ale nie pierwszy raz widziałam film przed poznaniem książki. Kiepski styl (być może wina tłumaczenia),zero napięcia, zero klimatu, no i to nieszczęsne zakończenie... Diametralnie różne od ekranowej wersji i po mojemu spaprane po całości. Po, qrwa, całości.

Ponoć autor w ogóle nie planował kontynuacji, ale zmienił zdanie. Może pod naciskiem fanów, może dla pieniędzy – nie wiem i mnie to nie obchodzi. Ja wielką fanką nie jestem, choć „Milczenie owiec” znam i szanuję. W tej części mamy wyjaśnienie, co działo się po ucieczce Lectera, ale czy naprawdę musiało pójść w tę stronę? Czułam olbrzymi niesmak, większy niż przy czytaniu o kolacji. Albo o świniach. Albo o obmywaniu na targu rybnym brudnego niemowlaka.

Nie podobało mi się, nie polecam. Miałam napisać szerszą recenzję, ale szkoda strzępić ryja. Jak ta świnia. Gdyby ktoś pytał mnie o zdanie – ograniczcie się do filmu, a książkę spokojnie możecie sobie darować.
Serio.

Aha! Jeśli uraziłam czyjeś uczucia czytelnicze nazwaniem „Hannibala” dark romansem, może mnie cmoknąć w szczecinkę. I smacznej kawusi.

"– Kiedyś zeszłam na dół, żeby popatrzeć na doktora Lectera, pokazałam go mojej siostrze, gdy przyszła tam z chłopcami. Czuję niesmak, gdy wracam do tego dnia pamięcią. Namówił jednego z pacjentów, żeby opryskał nas – zniżyła głos – nasieniem. Wie pani, o czym mówię?
– Owszem, słyszałam już ten wyraz – odparła Starling".

Przywołany cytat to chyba jedyna rzecz, która...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

11067 użytkowników ma tytuł Hannibal na półkach głównych
  • 7 273
  • 3 709
  • 85
2145 użytkowników ma tytuł Hannibal na półkach dodatkowych
  • 1 542
  • 373
  • 92
  • 40
  • 35
  • 32
  • 31

Tagi i tematy do książki Hannibal

Inne książki autora

Thomas Harris
Thomas Harris
Współczesny amerykański pisarz, scenarzysta i dziennikarz, twórca postaci literackiej Hannibala Lectera, kanibala i seryjnego mordercy. Swój warsztat zawodowy doskonalił najpierw jako reporter kryminalny w prowincjonalnym dzienniku w Teksasie, a później jako pracownik nowojorskiej agencji prasowej Associated Press. Dorobek literacki Harrisa obejmuje pięć powieści kryminalnych powstałych w latach 1975–2006 – Czarna niedziela, Czerwony smok, Milczenie owiec, Hannibal i Hannibal. Początek – które weszły już do kanonu tego gatunku. Wszystkie zostały zekranizowane.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Impuls Michael Weaver
Impuls
Michael Weaver
Czy warto wracać do książek? Kilka lat temu zachwyciłam się książką – tak to pamiętam- byłam urzeczona, oczarowana, zakochana. Uważałam że jest to najlepszy thriller jaki udało mi się w życiu przeczytać, że watka akcja, niesamowite zwroty akcji, postacie takie nieszablonowe, a psychopatyczny morderca erotoman to przecież ,to słodziak do przytulania, pogłaskać go trzeba, a gdzie tam go karać! No i postanowiłam książkę odświeżyć po kilku dobrych latach (czas, inne lektury robią swoje) no i tak. No tak. Nie wiem. Niby fajna, niby się coś dzieje, a może za dużo od niej jednak wymagałam? Może podświadomie wiedziałam, a przynajmniej wmawiałam sobie, że pamiętam co się stanie, dlatego też nie cieszyła mnie w pełni jej lektura? Oczywiście czas, inne lektury, filmy sprawiły, że ewoluowałam. Sama z siebie jakoś podrosłam i chyba zaczęłam wymagać więcej. Niemniej wydaje mi się, że jeśli ktoś po nią sięgnie to całkiem rozczarowany, czy niezadowolony nie będzie, a wręcz wydaje mi się, że się spodoba. W książce mamy wszystko co w dobrym thrillerze być powinno, psychopatyczny morderca, ofiarę-bohatera, dobrego glinę, piękną panią kurator i zagęszczającą się atmosferę w miarę czytania. Czego chcieć więcej? Książka wydaje mi się być mało znana, nie wiem co jest tego przyczyną. Na pewno różni się od modnych i poczytnych dziś skandynawskich kryminałów/thrillerów, więc jeśli ktoś chciałby odpocząć od deszczowego i nostalgicznego klimatu Szwecji, zachęcam do sięgnięcia po tą pozycję.
Litsa - awatar Litsa
oceniła na610 lat temu
Tożsamość Bourne’a Robert Ludlum
Tożsamość Bourne’a
Robert Ludlum
„Tożsamość Bourne’a” Roberta Ludluma była dla mnie niespodzianką, gdyż bardzo długo wzbraniałam się przed sensacją zarówno w filmach, jak i książkach. Uważałam, że to gatunek nie dla mnie, a ta książka stanowczo mi nie podejdzie. Nie mogłam się bardziej pomylić. Chciałabym, żeby każde moje pierwsze zetknięcie się z danym gatunkiem zaczynało się od tak dobrych lektur jak ta. Bardzo szybko wciągnęła mnie swoją fabułą, nabierającą co chwila rozpędu akcją, napięciem i pogłębiającą się intrygą, grą z tożsamością głównego bohatera oraz bardzo dobrze wykreowanymi postaciami. Naprawdę przyjemnie spędziłam czas przy tej lekturze i bardzo chciałabym o niej zapomnieć, żeby znów móc przeczytać ją po raz pierwszy. Fabuła była naprawdę wciągająca, dobrze przemyślana i zaplanowana od pierwszej strony aż do ostatniej. Początek był nieco spokojny, ale szybko zdałam sobie sprawę, że to tylko cisza przed burzą. Gdy Bourne trafił do Szwajcarii, akcja bardzo przyspieszyła i od tego momentu niemal nie pozwalała mi oderwać się od książki. Każdy moment na przerwanie lektury był zły. Choć zdarzały się spokojniejsze i wolniejsze rozdziały, to było ich niewiele i traktowałam je raczej jako chwile na wytchnienie, zwłaszcza że po nich tempo historii znów bardzo szybko rosło. Czasem też pojawiały się humorystyczne sceny, które bawiły, skutecznie rozładowywały napięcie i mam poczucie, że również wpasowywały się w całą historię. Dzięki nim historia zachowywała równowagę i ani przez moment nie przytłaczała mnie samą akcją. Ponadto Ludlum jak dla mnie mistrzowsko sobie poradził z dialogami oraz opisami. Gdy pochylał się nad wyglądem miejsc, choćby Paryża, to miałam wrażenie, jakbym tam była i obserwowała to, co wskazuje mi autor. Mogłam się w tym bardzo łatwo zatracić. Ludlum często też zwracał uwagę detale, jak np. co działo się w tle, jak zachowywali się przechodnie, przez co miałam poczucie, że pierwszy, drugi i dalsze plany były bardzo żywe. Z kolei dialogi między postaciami zdawały się bardzo naturalne, nieprzegadane i to właśnie za ich sprawą przekazywano istotne informacje. Dzięki nim czułam, że napięcie w scenach nie opadało, a relacje między postaciami wydawały się autentyczne. Wielokrotnie miałam poczucie, jakbym podczas lektury oglądała film we własnej wyobraźni. Postacie w „Tożsamości Bourne’a” zasługują na szczególne wyróżnienie. Każda z nich była dla mnie złożona, wyraźnie zarysowana i miała swoje miejsce w historii. Nie miałam poczucia, by ktokolwiek pojawił się przypadkowo, każdy miał jakiś cel. W całej książce nawet epizodyczne postacie, np. z pozoru zwykły taksówkarz, były częścią tej historii i przyczyniały się do rozwoju zdarzeń. Szczególnie spodobała mi się postać Marie, wobec której początkowo miałam spore obawy. Bałam się, że jej rola ograniczy się do stania i bycia ładnym dodatkiem dla głównego bohatera. Szybko jednak okazała się jedną z najlepiej napisanych postaci. Niezachwianie towarzyszyła Bourne'owi w jego wyprawach, wspierała go w odzyskiwaniu pamięci, pomagała mu i wdrażała w dobrze sobie znany świat finansów. Czułam, że z Bournem byli sobie równi. Choć na początku dostrzegałam w jej zachowaniu rysy książkowego syndromu sztokholmskiego, nie wpłynęło to negatywnie na mój odbiór postaci i z czasem przestałam zwracać na to uwagę. Moją uwagę przykuł również Bourne, którego kreacja była według mnie fenomenalna. Bardzo podobał mi się ten zabieg, że wraz z nim odkrywałam kim tak właściwie jest i że nawet do końca książki nie było to takie pewne. Informacje na jego temat były według mnie idealnie rozmieszczone w czasie. Dzięki temu nie miałam poczucia przytłoczenia nadmiarem faktów oraz mogłam zrozumieć sytuację, w jakiej się znalazł. Szczególnie ciekawił mnie dysonans między Bournem „teraz” a „kiedyś”. Jego zagubienie i niepewność kontrastowały z wyuczonymi umiejętnościami, którym w niebezpiecznych sytuacjach ufał bez wahania, choć sam ich do końca nie rozumiał. Najbardziej jednak empatyzowałam z nim w momentach, gdy na głos analizował swoją przeszłość, wpadał w potok myśli i próbował uporządkować chaos w swojej głowie. Miałam wrażenie, jakbym była tuż obok i wyczuwała narastające w nim napięcie, z ciekawością śledziłam jego próby poskładania siebie od nowa. Muszę jednak przyznać, że niektóre momenty wymagały ode mnie większego skupienia. Dotyczyło to rozdziałów, w których naradzali się wysoko postawieni urzędnicy, CIA oraz rząd. Szczególnie zapadły mi w pamięć rozdziały 19 i 20, w których sporo kwestii się wyjaśniło, dużo się działo, ale jednocześnie pojawiło się stanowczo za dużo dla mnie postaci naraz. Dodatkowo autor naprzemiennie żonglował ich imionami, nazwiskami i pseudonimami, przez co szybko zaczęło mi się wszystko mieszać. Gdy już kończyłam 20. rozdział, żałowałam, że wcześniej nie wpadłam na pomysł stworzenia sobie listy postaci, która pomogłaby mi uporządkować wszystkie informacje. Konieczny okazał się powrót do początku 19. Nie spodziewałam się, że aż tak w tej książce przepadnę. Z ogromną przyjemnością zagłębiałam się w jej fabułę, dałam się wciągnąć akcji oraz chętnie poznawałam kolejne, świetnie rozwinięte postacie. Według mnie Ludlum zrobił kawał dobrej roboty, książka z pewnością zostanie w mojej głowie na dłużej. Z przyjemnością sięgnę po dwie kolejne tomy serii o Jasonie Bournie.
Liskowa_nora - awatar Liskowa_nora
oceniła na82 miesiące temu
Fight Club. Podziemny krąg Chuck Palahniuk
Fight Club. Podziemny krąg
Chuck Palahniuk
Miałam trochę dylemat jaką wystawić ocenę. Jest to na pewno książka napisana całkiem lekko, rozdziały są krótkie, więc czytało się ekstremalnie szybko. Narracja pierwszoosobowa jest tutaj naprawdę przyzwoita. Myślę, że niejedna osoba w jakimś stopniu utożsami się z głównym bohaterem i jego myślami. Fabularnie obserwujemy proces upadku, próby walki, a potem narodzenia się na nowo, ale w dość mocno niekonwencjonalny sposób. Uważam, że kryje się w tym jakaś krytyka społeczeństwa i zasad? Frustracja życiem i monotonną codziennością? Problem z docenieniem tego, co się ma, gdy cię to unieszczęśliwia? Walka przede wszystkim z samym sobą? Każdy może sobie interpretować jak chce. Czuć, że to nie jest książka typowo rozrywkowa, ale jednocześnie nie wpycha ci na siłę do głowy głębokich mądrości i nie próbuje być śmiertelnie poważna. Film, mimo że go bardzo lubię, trochę zabrał mi z przeżywania tej historii, bo znałam już mniej więcej przebieg całości i główny plot twist, ALE końcówka jest inna. I moim zdaniem w książce zdecydowanie lepsza, chociaż pod kątem reszty treści możliwość obejrzenia tych scen na ekranie, zrobi lepsze wrażenie. Jestem jednak przekonana, że byłabym naprawdę emocjonalnie zaangażowana, gdybym żyła w nieświadomości, o czym jest cała fabuła. Czuję też, że jest to „męska” książka, chociaż nie umiem wyjaśnić dlaczego. Kiedyś do niej wrócę. Jeśli ktoś nie miał do czynienia ani z filmem, ani z książką, niech lepiej najpierw przeczyta książkę.
Daria - awatar Daria
oceniła na89 dni temu

Cytaty z książki Hannibal

Więcej
Thomas Harris Hannibal Zobacz więcej
Thomas Harris Hannibal Zobacz więcej
Thomas Harris Hannibal Zobacz więcej
Więcej