Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
trochę się zawiodłam, ale może czytałam niezbyt uważnie. mój ulubiony wiersz julii fiedorczuk to niezmiennie wiersz z tlenu. ta starsza fiedorczuk chyba lepsza. [edit: po ponownym czytaniu i porównaniu z og dawidowymi psalmami troche bardziej mi sb podobało, ekopoetyka przekonujaca jak zawsze]
trochę się zawiodłam, ale może czytałam niezbyt uważnie. mój ulubiony wiersz julii fiedorczuk to niezmiennie wiersz z tlenu. ta starsza fiedorczuk chyba lepsza. [edit: po ponownym czytaniu i porównaniu z og dawidowymi psalmami troche bardziej mi sb podobało, ekopoetyka przekonujaca jak zawsze]
oficjalnie moja setka książka w 2022 roku. mam poczucie, że zdążyła się przeterminować, dziwna była dla mnie pomylona numeracja, a większość wierszy zrobiła na mnie wrażenie po prostu okej.
oficjalnie moja setka książka w 2022 roku. mam poczucie, że zdążyła się przeterminować, dziwna była dla mnie pomylona numeracja, a większość wierszy zrobiła na mnie wrażenie po prostu okej.
pożeracze mojego ciała, jak zabrzmi kanon naszej przyjaźni? 2 metry kwadratowe skóry, koniec świata to moje mieszkanie, 30 kilometrów kwadratowych błon komórkowych domu pańskiego powszedniego i woda, woda, woda dla spragnionego, pijcie to ze mnie krzywdziciele moi, przyjaciele moi, kochankowie moi, suchą stopą przez morze moje do jutra -
PSALM II M.M.
niektórych wierszy nie można już napisać. niektórych nie dało się napisać wcześniej. nocą rozpacz z powodu dzieci, utopionych dzieci, powieszonych dzieci, spalonych dzieci, zgładzonych dzieci, maskotek dzieci w rozbitym samolocie, bo macierzyństwo jest dożywociem, a rozpacz szuka atrakcji i pokupnych kształtów, żeby się w nie wystroić, żeby się zasłonić, żeby się ochronić; więc lepiej milcz, mówię, więc mówię: żadna z waszych kości nie będzie połamana, powiedzmy, „nie zabraknie wam żadnego dobra”, powiedzmy, „będzie zasadzone drzewo u strumieni wód” –
PSALM VIII na wysokiej górze na odludnej górze na niebieskiej górze układałam się do snu i zasnęłam i obudziłam się ponieważ świat przyszedł znowu o brzasku rozczochrane osty noże traw mgła wierny kamień raz zimny raz gorący w słońcu raz wierzę –
Psalm XXIX
kogóż będę się lękać? kiedy czas przysnął na chodniku jak zmęczony pies, punkt dla nas: odkurzamy porcelanę, zdjęcia, magnetowid; poezję, politykę i miłość. dwudziestoletnia, taka ci wychodzę w ramach okna, póki nie zblakną ogniste piksele miasta, póki się nie wyleje dzień. w bladym kadrze, ten, który ucisza zgiełk mórz: spustoszenie –
PSALM XXXI R. K.
sikorka przysiadła na parapecie jak wiadomość wygenerowana przez mgłę, październik przechodził w listopad w brzozach dębach olchach, mrozoodpornych kwiatach, na cmentarzach gdzie nasi ojcowie nie pisali pamiętników, gdzie nie poznaliby naszych dzieci, naszych wierszy i nas. Telewizja nadawała Polskę, która zginęła, a potem nie zginęła, a potem znowu zginęła, a potem nie, a potem słońce podbiło wycinankę gałęzi, nie wiadomo kiedy sikorka wsiąkła w niebo, zanim zdążyłam powiedzieć pamiętaj, zapamiętaj mnie –
Litania
mam pieniądze, dziecino, nakupimy czasu nakupimy ci czasu w ogrodach urody wolnych od konserwantów i wszelkiej pogody poza pogodą ducha, ta przyjdzie z treningiem.
mam pieniądze, dziecino, nakupimy domu nakupimy ci domu w malowanych krajach nakupimy ci domu w krajach gościnności mam pieniądze, dziecino, nakupimy domu.
mam pieniądze, dziecino, nakupimy śnienia nakupimy ci śnienia w wersji all-inclusive za morzami z plastiku, za krzemową górą nakupimy ci śnienia, dziecino, włóczęgo.
mam pieniądze, dziecino, nakupimy słońca. nakupimy ci słońca w pakiecie z pokojem światło po kraniec losu, pokój po horyzont nakupimy ci słońca w pakiecie z pokojem.
mam pieniądze, dziecino, jesteś tu bezpieczna. mam pieniądze, dziecino, będziesz długowieczna. mam pieniądze, dziecino, jesteś najpiękniejsza. mam pieniądze, dziecino, będziesz najjaśniejsza.
Tomik „Psalmy” został wydany przez Fundację na rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza we Wrocławiu. "Psalmy" to poemat - manifest XXI wieku o współczesnej kondycji społeczno - polityczno - ekonomiczno - ekologicznym wymiarze antropocentryzmu. Gatunek literacki nawiązuje do połączenia afirmacji / elegii z protest songiem. Rozważania współczesnej, świadomej kobiety na temat ekologii, natury kontra człowiek, fauna i flora.
Wydanie z płytą CD stanowi niezwykłe doznanie sensoryczne, recytacja Julii Fiedorczuk i aranżacja muzyczna Alana. Holmesa. Dźwięki natury z jej wszyskimi żywiołami. Ekopoetyka stanowi niezwykłe oręże do walki z niszczycielską siłą braku edukacji. Polecam .
Julia Fiedorczuk urodzona w 1975 roku w Warszawie. polska poetka, pisarka, tłumaczka i krytyczka literacka, doktor habilitowana, nauczycielka akademicka w Instytucie Anglistyki UW i współtwórczyni (wraz z Filipem Springerem) Szkoły Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu, laureatka Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej 2018. Poetycki debiut "Listopad nad Narwią" (Legnica 2000) nagrodzony przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek. W 2005 została wyróżniona austriacką nagrodą Huberta Burdy za wiersze, które ukazały się w czasopiśmie „Manuskripte” w przekładzie Doreen Daume. Nominacja do Nagrody Literackiej „Nike” 2016 za powieść "Nieważkość". Laureatka Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej 2018 za tom "Psalmy" oraz nominowana za ten tom do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius” 2018 w kategorii książka roku. W roku 2021 nominacja do Nagrody Literackiej m.st. Warszawy za powieść "Pod słońcem".
Psalm I
pożeracze mojego ciała, jak zabrzmi kanon naszej przyjaźni? 2 metry kwadratowe skóry, koniec świata to moje mieszkanie, 30 kilometrów kwadratowych błon komórkowych domu pańskiego powszedniego i woda, woda, woda dla spragnionego, pijcie to ze mnie krzywdziciele moi, przyjaciele moi, kochankowie moi, suchą stopą przez morze moje do jutra -
Czytałam ten tomik wierszy powoli i w bardzo sprzyjających okolicznościach przyrody, czyli na lotnisku. Człowiek jest wtedy w zawieszeniu, otoczony ludźmi ale praktycznie zupełnie sam, lubię ten moment. Co więcej, podróż lotnicza, pomimo wszystkich optymistycznych statystyk, ma w sobie coś z igrania ze śmiercią, a to zmienia perspektywę i skłania do namysłu.
Niestety nie mogę tego napisać o "Psalmach". Rezonowały we mnie jedynie pojedyncze frazy, nie zdarzyło się, żeby cały wiersz zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Przepływały jeden za drugim, nie różniąc się wiele od siebie. Czułam, że są to wiersze współczesne - znajdowałam w nich molekuły i piksele. Było w nich miasto i macierzyństwo, pośpiech i pory roku, ptaki.
Nie wiem, do kogo skierowane są te psalmy - do Boga najwyraźniej nie - do miasta, do dziecka (swojego i nie-),w nicość? Dla mnie to byłoby podstawowym pytaniem do zadania autorce, sama nie umiem na nie odpowiedzieć.
Z powodu braku otrzaskania z poezją i niemożności porównania pozostawiam bez oceny gwiazdkowej.
Czytałam ten tomik wierszy powoli i w bardzo sprzyjających okolicznościach przyrody, czyli na lotnisku. Człowiek jest wtedy w zawieszeniu, otoczony ludźmi ale praktycznie zupełnie sam, lubię ten moment. Co więcej, podróż lotnicza, pomimo wszystkich optymistycznych statystyk, ma w sobie coś z igrania ze śmiercią, a to zmienia perspektywę i skłania do namysłu.
Uhonorowany w tym roku Nagrodą im. Wisławy Szymborskiej zbiór – nie licząc czterech "luźnych" wierszy – dwudziestu ośmiu utrzymanych zgodnie z tradycją we wzniosłej tonacji psalmów na cześć życia, rozumianego zarówno biologicznie, jak i personalistycznie. Zamysł zaiste ciekawy, choć ten religijny sztafaż-stylizacja wzbudził gdzieniegdzie we mnie, jako osobie niewierzącej, wrażenie niepotrzebnego patosu, budując raczej efekt dystansu niż zdolność utożsamienia się. Warto się jednak wczytać w te, miejscami sprawiające wrażenie zbyt oszczędnych i uniwersalistycznych, wiersze, bo składają się na spójne wyznanie wiary, także
w kobietę z pomarańczowym parasolem, kiedy minęło lato i jesteśmy w Warszawie, (...). przez nią jestem swoja zupełnie inaczej (...).
To feeria drobiazgów czyni z tomu Fiedorczuk, bardziej niż apoteozę – afirmację. Niekiedy ogromnie przejmującą, jak w eliptycznych zakończeniach wielu utworów, w tym moim ulubionym:
21. a kiedy się rozsypią, wszystko jest na chwilę, chwila na zawsze
22. sześć miliardów chwil, gdy zanosimy samotność, gdy się zanosimy –
Uhonorowany w tym roku Nagrodą im. Wisławy Szymborskiej zbiór – nie licząc czterech "luźnych" wierszy – dwudziestu ośmiu utrzymanych zgodnie z tradycją we wzniosłej tonacji psalmów na cześć życia, rozumianego zarówno biologicznie, jak i personalistycznie. Zamysł zaiste ciekawy, choć ten religijny sztafaż-stylizacja wzbudził gdzieniegdzie we mnie, jako osobie niewierzącej,...
Ziarno granatu. Mitologia według kobiet Katarzyna Boni, Elżbieta Cherezińska, Julia Fiedorczuk, Agnieszka Jelonek, Renata Lis, Weronika Murek, Grażyna Plebanek, Joanna Rudniańska, Barbara Sadurska, Dominika Słowik, Aleksandra Zbroja, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,2
Poetki na czasy zarazy Anna Adamowicz, Sara Akram, Bárbary Elizabeth Alí, Lauren K. Alleyne, Zofia Bałdyga, Justyna Bargielska, Sanja Bavić, Kristin Berget, Anna Błasiak, Malika Booker, Julia Cimafiejewa, Anna Dwojnych, Dominika Dymińska, Marta Eloy Cichocka, Julia Fiedorczuk, Salena Godden, Wioletta Grzegorzewska, Noor Hindi, Urszula Honek, Agata Jabłońska, Genowefa Jakubowska-Fijałkowska, Lubow Jakymczuk, Kamila Janiak, Maria Jastrzębska, Aneta Kamińska, Joanna Kessler, Barbara Klicka, Emilia Konwerska, Aldona Kopkiewicz, Justyna Kulikowska, Małgorzata Lebda, Joanna Lech, Zoe Leonard, Ida Linde, Natalia Malek, Nina Manel, Krystyna Miłobędzka, Joanna Mueller, Kira Pietrek, Jolanta Prochowicz, Bianka Rolando, Marta Ewa Romaneczko, Olive Senior, Renata Senktas, Patrycja Sikora, Maja Staśko, Julie Stn-Knudsen, Sara Szamot, Yvonne Weekes, Iryna Wikyrczak, Bartosz Wójcik, Rudka Zydel
Ocena 6,4
Prognoza niepogody. Literatura polska w XXI wieku Olga Drenda, Julia Fiedorczuk, Magdalena Heydel, Eliza Kącka, Anna Kałuża, Marta Koronkiewicz, Ryszard Koziołek, Zofia Król, Paweł Mościcki, Aleksander Nawarecki, Monika Ochędowska, Magdalena Pytlak, Piotr Śliwiński, Tomasz Swoboda
Ocena 6,8
Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Dominika Słowik, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
OPINIE i DYSKUSJE o książce Psalmy
trochę się zawiodłam, ale może czytałam niezbyt uważnie. mój ulubiony wiersz julii fiedorczuk to niezmiennie wiersz z tlenu. ta starsza fiedorczuk chyba lepsza. [edit: po ponownym czytaniu i porównaniu z og dawidowymi psalmami troche bardziej mi sb podobało, ekopoetyka przekonujaca jak zawsze]
trochę się zawiodłam, ale może czytałam niezbyt uważnie. mój ulubiony wiersz julii fiedorczuk to niezmiennie wiersz z tlenu. ta starsza fiedorczuk chyba lepsza. [edit: po ponownym czytaniu i porównaniu z og dawidowymi psalmami troche bardziej mi sb podobało, ekopoetyka przekonujaca jak zawsze]
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tooficjalnie moja setka książka w 2022 roku. mam poczucie, że zdążyła się przeterminować, dziwna była dla mnie pomylona numeracja, a większość wierszy zrobiła na mnie wrażenie po prostu okej.
oficjalnie moja setka książka w 2022 roku. mam poczucie, że zdążyła się przeterminować, dziwna była dla mnie pomylona numeracja, a większość wierszy zrobiła na mnie wrażenie po prostu okej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPsalm I
pożeracze mojego ciała,
jak zabrzmi kanon naszej przyjaźni?
2 metry kwadratowe skóry,
koniec świata to moje
mieszkanie, 30 kilometrów kwadratowych
błon komórkowych domu
pańskiego powszedniego i woda,
woda, woda dla spragnionego, pijcie
to ze mnie krzywdziciele moi,
przyjaciele moi,
kochankowie moi,
suchą stopą przez morze moje
do jutra -
PSALM II
M.M.
niektórych wierszy nie można już napisać.
niektórych nie dało się napisać wcześniej.
nocą rozpacz z powodu dzieci, utopionych
dzieci, powieszonych dzieci, spalonych
dzieci, zgładzonych dzieci, maskotek dzieci
w rozbitym samolocie, bo macierzyństwo
jest dożywociem, a rozpacz szuka atrakcji
i pokupnych kształtów, żeby się w nie wystroić,
żeby się zasłonić, żeby się ochronić;
więc lepiej milcz, mówię, więc mówię: żadna
z waszych kości nie będzie połamana, powiedzmy,
„nie zabraknie wam żadnego dobra”, powiedzmy,
„będzie zasadzone drzewo u strumieni wód” –
PSALM VIII
na wysokiej górze
na odludnej górze
na niebieskiej górze
układałam się
do snu i zasnęłam
i obudziłam się
ponieważ świat
przyszedł znowu
o brzasku
rozczochrane osty
noże traw mgła
wierny kamień
raz zimny raz
gorący w słońcu raz
wierzę –
Psalm XXIX
kogóż będę się lękać?
kiedy czas przysnął na chodniku
jak zmęczony pies, punkt
dla nas: odkurzamy porcelanę,
zdjęcia, magnetowid; poezję,
politykę i miłość. dwudziestoletnia,
taka ci wychodzę w ramach okna,
póki nie zblakną ogniste piksele
miasta, póki się nie wyleje
dzień. w bladym kadrze, ten,
który ucisza zgiełk mórz: spustoszenie –
PSALM XXXI
R. K.
sikorka przysiadła na parapecie jak wiadomość
wygenerowana przez mgłę, październik
przechodził w listopad w brzozach dębach olchach,
mrozoodpornych kwiatach, na cmentarzach
gdzie nasi ojcowie nie pisali pamiętników,
gdzie nie poznaliby naszych dzieci, naszych
wierszy i nas. Telewizja nadawała Polskę,
która zginęła, a potem nie zginęła, a potem znowu
zginęła, a potem nie, a potem słońce
podbiło wycinankę gałęzi, nie wiadomo kiedy
sikorka wsiąkła w niebo, zanim zdążyłam powiedzieć
pamiętaj, zapamiętaj mnie –
Litania
mam pieniądze, dziecino, nakupimy czasu
nakupimy ci czasu w ogrodach urody
wolnych od konserwantów i wszelkiej pogody
poza pogodą ducha, ta przyjdzie z treningiem.
mam pieniądze, dziecino, nakupimy domu
nakupimy ci domu w malowanych krajach
nakupimy ci domu w krajach gościnności
mam pieniądze, dziecino, nakupimy domu.
mam pieniądze, dziecino, nakupimy śnienia
nakupimy ci śnienia w wersji all-inclusive
za morzami z plastiku, za krzemową górą
nakupimy ci śnienia, dziecino, włóczęgo.
mam pieniądze, dziecino, nakupimy słońca.
nakupimy ci słońca w pakiecie z pokojem
światło po kraniec losu, pokój po horyzont
nakupimy ci słońca w pakiecie z pokojem.
mam pieniądze, dziecino, jesteś tu bezpieczna.
mam pieniądze, dziecino, będziesz długowieczna.
mam pieniądze, dziecino, jesteś najpiękniejsza.
mam pieniądze, dziecino, będziesz najjaśniejsza.
Tomik „Psalmy” został wydany przez Fundację na rzecz Kultury i Edukacji im. Tymoteusza Karpowicza we Wrocławiu.
"Psalmy" to poemat - manifest XXI wieku o współczesnej kondycji społeczno - polityczno - ekonomiczno - ekologicznym wymiarze antropocentryzmu. Gatunek literacki nawiązuje do połączenia afirmacji / elegii z protest songiem. Rozważania współczesnej, świadomej kobiety na temat ekologii, natury kontra człowiek, fauna i flora.
Wydanie z płytą CD stanowi niezwykłe doznanie sensoryczne, recytacja Julii Fiedorczuk i aranżacja muzyczna Alana. Holmesa. Dźwięki natury z jej wszyskimi żywiołami.
Ekopoetyka stanowi niezwykłe oręże do walki z niszczycielską siłą braku edukacji.
Polecam .
Julia Fiedorczuk urodzona w 1975 roku w Warszawie.
polska poetka, pisarka, tłumaczka i krytyczka literacka, doktor habilitowana, nauczycielka akademicka w Instytucie Anglistyki UW i współtwórczyni (wraz z Filipem Springerem) Szkoły Ekopoetyki przy Instytucie Reportażu, laureatka Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej 2018.
Poetycki debiut "Listopad nad Narwią" (Legnica 2000) nagrodzony przez Polskie Towarzystwo Wydawców Książek. W 2005 została wyróżniona austriacką nagrodą Huberta Burdy za wiersze, które ukazały się w czasopiśmie „Manuskripte” w przekładzie Doreen Daume. Nominacja do Nagrody Literackiej „Nike” 2016 za powieść "Nieważkość". Laureatka Nagrody Poetyckiej im. Wisławy Szymborskiej 2018 za tom "Psalmy" oraz nominowana za ten tom do Wrocławskiej Nagrody Poetyckiej „Silesius” 2018 w kategorii książka roku. W roku 2021 nominacja do Nagrody Literackiej m.st. Warszawy za powieść "Pod słońcem".
Psalm I
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo topożeracze mojego ciała,
jak zabrzmi kanon naszej przyjaźni?
2 metry kwadratowe skóry,
koniec świata to moje
mieszkanie, 30 kilometrów kwadratowych
błon komórkowych domu
pańskiego powszedniego i woda,
woda, woda dla spragnionego, pijcie
to ze mnie krzywdziciele moi,
przyjaciele moi,
kochankowie moi,
suchą stopą przez morze moje
do jutra -
PSALM II
M.M.
niektórych...
Czytałam ten tomik wierszy powoli i w bardzo sprzyjających okolicznościach przyrody, czyli na lotnisku. Człowiek jest wtedy w zawieszeniu, otoczony ludźmi ale praktycznie zupełnie sam, lubię ten moment. Co więcej, podróż lotnicza, pomimo wszystkich optymistycznych statystyk, ma w sobie coś z igrania ze śmiercią, a to zmienia perspektywę i skłania do namysłu.
Niestety nie mogę tego napisać o "Psalmach". Rezonowały we mnie jedynie pojedyncze frazy, nie zdarzyło się, żeby cały wiersz zrobił na mnie piorunujące wrażenie. Przepływały jeden za drugim, nie różniąc się wiele od siebie. Czułam, że są to wiersze współczesne - znajdowałam w nich molekuły i piksele. Było w nich miasto i macierzyństwo, pośpiech i pory roku, ptaki.
Nie wiem, do kogo skierowane są te psalmy - do Boga najwyraźniej nie - do miasta, do dziecka (swojego i nie-),w nicość? Dla mnie to byłoby podstawowym pytaniem do zadania autorce, sama nie umiem na nie odpowiedzieć.
Z powodu braku otrzaskania z poezją i niemożności porównania pozostawiam bez oceny gwiazdkowej.
Czytałam ten tomik wierszy powoli i w bardzo sprzyjających okolicznościach przyrody, czyli na lotnisku. Człowiek jest wtedy w zawieszeniu, otoczony ludźmi ale praktycznie zupełnie sam, lubię ten moment. Co więcej, podróż lotnicza, pomimo wszystkich optymistycznych statystyk, ma w sobie coś z igrania ze śmiercią, a to zmienia perspektywę i skłania do namysłu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety nie...
Uhonorowany w tym roku Nagrodą im. Wisławy Szymborskiej zbiór – nie licząc czterech "luźnych" wierszy – dwudziestu ośmiu utrzymanych zgodnie z tradycją we wzniosłej tonacji psalmów na cześć życia, rozumianego zarówno biologicznie, jak i personalistycznie. Zamysł zaiste ciekawy, choć ten religijny sztafaż-stylizacja wzbudził gdzieniegdzie we mnie, jako osobie niewierzącej, wrażenie niepotrzebnego patosu, budując raczej efekt dystansu niż zdolność utożsamienia się. Warto się jednak wczytać w te, miejscami sprawiające wrażenie zbyt oszczędnych i uniwersalistycznych, wiersze, bo składają się na spójne wyznanie wiary, także
w kobietę z pomarańczowym parasolem,
kiedy minęło lato i jesteśmy w Warszawie,
(...). przez nią jestem swoja zupełnie
inaczej (...).
To feeria drobiazgów czyni z tomu Fiedorczuk, bardziej niż apoteozę – afirmację. Niekiedy ogromnie przejmującą, jak w eliptycznych zakończeniach wielu utworów, w tym moim ulubionym:
21.
a kiedy się rozsypią, wszystko jest na chwilę,
chwila na zawsze
22.
sześć miliardów chwil,
gdy zanosimy samotność, gdy się zanosimy –
Uhonorowany w tym roku Nagrodą im. Wisławy Szymborskiej zbiór – nie licząc czterech "luźnych" wierszy – dwudziestu ośmiu utrzymanych zgodnie z tradycją we wzniosłej tonacji psalmów na cześć życia, rozumianego zarówno biologicznie, jak i personalistycznie. Zamysł zaiste ciekawy, choć ten religijny sztafaż-stylizacja wzbudził gdzieniegdzie we mnie, jako osobie niewierzącej,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttps://dajprzeczytac.blogspot.com/2018/05/ksiazki-poetyckie-nominowane-do-nagrody.html
https://dajprzeczytac.blogspot.com/2018/05/ksiazki-poetyckie-nominowane-do-nagrody.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to