rozwińzwiń

Księga mieczy

Okładka książki Księga mieczy autorstwa Daniel Abraham, Elizabeth Bear, C.J. Cherryh, Gardner Dozois, Kate Elliott, Robin Hobb, Cecelia Holland, Matthew Hughes, Ellen Kushner, Rich Larson, Ken Liu, Scott Lynch, George R.R. Martin, Garth Nix, K.J. Parker, Lavie Tidhar, Walter Jon Williams
Okładka książki Księga mieczy autorstwa Daniel Abraham, Elizabeth Bear, C.J. Cherryh, Gardner Dozois, Kate Elliott, Robin Hobb, Cecelia Holland, Matthew Hughes, Ellen Kushner, Rich Larson, Ken Liu, Scott Lynch, George R.R. Martin, Garth Nix, K.J. Parker, Lavie Tidhar, Walter Jon Williams
George R.R. MartinGardner Dozois Wydawnictwo: Zysk i S-ka fantasy, science fiction
645 str. 10 godz. 45 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Book of Swords
Data wydania:
2018-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2017-10-10
Data 1. wydania:
2017-01-01
Liczba stron:
645
Czas czytania
10 godz. 45 min.
Język:
polski
ISBN:
9788381162920
Tłumacz:
Dariusz Kopociński, Michał Jakuszewski, Agnieszka Sylwanowicz, Piotr Kuś, Joanna Szczepańska
Literatura fantasy stworzyła wielu niezapomnianych bohaterów, a do najsławniejszych należą m.in.: Conan Barbarzyńca Roberta E. Howarda, Elryk z Melniboné Michaela Moorcocka, Fafryd i Szary Kocur Fritza Leibera. Te klasyczne postaci dały literaturze miecza i magii szaloną popularność i uczyniły ją podstawą całego fantasy. Stały się też inspiracją dla nowego pokolenia pisarzy, tworzących własne wyjątkowe opowieści.

W „Księdze mieczy” Gardner Dozois, sławny redaktor i popularny pisarz, zgromadził utwory wielu gwiazd współczesnej literatury fantasy, które często rozgrywają się w stworzonych przez nich i znanych światach pełnych mrocznych czarów i niebezpiecznych przygód. Autorzy przedstawiają nam nieustraszonych wojowników i wojowniczki, którzy na każdym kroku stawiają czoło śmierci, wykazując się odwagą, sprytem i walecznością.

W „Synach Smoka” George R.R. Martin zabiera nas do Westeros, by opowiedzieć o wydarzeniach, do których doszło na długo przed początkiem „Gry o tron”. To historia niefortunnej rywalizacji między synami Aegona I Targaryena – Aenysem i Maegorem – która miała tragiczne skutki dla Siedmiu Królestw.

Spis treści:
K.J. Parker – „Najlepszy wygrywa” („The Best Man Wins”)

Robin Hobb – „Miecz jej ojca” („Her Father’s Sword”)

Ken Liu – „Ukryta dziewczyna” („The Hidden Girl”)

Matthew Hughes – „Miecz Przeznaczenia” („The Sword of Destiny”)

Kate Elliott – „Jestem przystojnym mężczyzną – rzekł Apollo Crow” („I Am a Handsome Man’ Said Apollo Crow”)

Walter Jon Williams – „Triumf cnoty” („The Triumph of Virtue”)

Daniel Abraham – „Drwiąca wieża” („The Mocking Tower”)

C.J. Cherryh – „Hrunting” („Hrunting”)

Garth Nix – „Długi zimny trop” („A Long, Cold Trail”)

Ellen Kushner – „Kiedy byłem rozbójnikiem” („When I Was a Highwayman”)

Scott Lynch – „Dym złota jest chwałą” („The Smoke of Gold Is Glory”)

Rich Larson – „Colgridzka łamigłówka” („The Colgrid Connundrum”)

Elizabeth Bear – „Królewskie zło” („The King’s Evil”)

Lavie Tidhar – „Wodospad” („Waterfalling”)

Cecelia Holland – „Miecz Tyraste” („The Sword Tyraste”)

George R.R. Martin – „Synowie Smoka” („The Sons of the Dragon”)
Średnia ocen
6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Księga mieczy w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Księga mieczy



8819 7049

Oceny książki Księga mieczy

Średnia ocen
6,6 / 10
86 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Księga mieczy

avatar
143
138

Na półkach:

Struktura narracyjna jest złożona, jednak dobrze się czyta. Bohaterowie dobrze stworzeni, autor lubi obnażać przed czytelnikiem ich ludzką naturę.

Struktura narracyjna jest złożona, jednak dobrze się czyta. Bohaterowie dobrze stworzeni, autor lubi obnażać przed czytelnikiem ich ludzką naturę.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
23
22

Na półkach:

Epicka!

Epicka!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1778
1778

Na półkach:

Po rewelacyjnej "KSIĘDZE MAGII" (czyli tak jakby drugim tomie - ale to antologie opowiadań, więc można czytać jak się chce) nie mogłam nie sięgnąć po "KSIĘGĘ MIECZY". Jest to zbiór opowiadań fantasy zebranych przez Gardnera Dozois'a, który wykonał wyśmienitą robotę. Zamieszczone w tym tomie (jak i również w drugim) teksty, są wybrane z rozmysłem i widać, że pomysłodawca postarał się, by były to opowieści na wysokim poziomie.
Już pierwsza historia wskazuje na wyjątkowość tego zbioru. "Najlepszy wygrywa" K.J. Parker'a jest idealnym opowiadaniem rozpoczynającym "KSIĘGĘ MIECZY". Dozois nie mógł lepiej tego ułożyć. od początku czytelnik przeczuwa, co się stanie i faktycznie, to co przeczuwa - się dziej, ale to bez znaczenia, bo tutaj chodzi o warstwę psychologiczną, o ludzką naturę, o mechanizm zemsty i o młodzieńczą naiwność i wiarę, że przecież musi się udać, że to JA jestem tym mądrzejszym i przebieglejszym. Dlaczego to znakomity tekst otwierający ten zbiór? Ponieważ przybliża nam proces powstawania miecza - tutaj wchodzimy w pewnego rodzaju relację z tym przedmiotem, zaczynamy go rozumieć, widzimy jego narodziny, a to daje świetny start w głąb tej antologii.
Przyznaję, że "KSIĘGĘ MIECZY", podobnie jak "KSIĘGĘ MAGII" czytałam dość długo. Podczytywałam sobie po jednej historii na dzień i delektowałam się nimi - a było czym. Osobiście uważam, że jest bardzo mało opowiadań fantasy na polskim rynku, tym bardziej te dwa tomy są warte uwagi. Nie trafiłam jednak na wiele recenzji, znani i lubiani chyba zapomnieli o tych książkach, a ja zupełnie tego nie rozumiem.
W "KSIĘDZE MIECZY" mamy 16 opowiadań, to naprawdę pokaźny zbiór i podkreślam, że nie ma tu żadnego kiepskiego - a to wydaje się niemal niemożliwie - tyle, że niemożliwe stało się możliwym, bo tak właśnie jest. Bałam się trochę tego tomu, ponieważ nie jestem wielką fanką fantasy miecza i bohaterów w stylu rycerzy Króla Artura. "KSIĘGA MAGII" podejmowała tematy, które lubię poznawać (czarownice, magów, czarodziei, wiedźmy itp.),tutaj stresowałam się, że to bohaterstwo mnie przytłoczy, ale tak się nie stało. MIECZ jest tylko pretekstem do opowiedzenia o rozterkach, bardzo powszechnych i targających ludźmi silnych emocjach.
Jestem niesamowicie zadowolona z tej lektury, podobnie jak z poprzedniczki. Wspaniale mi się to podczytywało i dzięki tym opowieścią w każdy dzień podróżowałam do innego, świetnie skonstruowanego świata fantasy, poznawałam interesujących bohaterów, którzy czasem byli tylko przechodniami, ale jako przechodnie, zmieniali całą historię - bo tak to w życiu bywa, jedno niby nic nieznaczące spotkanie, okazuje się, że odmienia cały nasz świat. Po tym jednym, już nic nie jest takie, jak było...
Odwaga, waleczność, ideały, zasady, wielkie zbrodnie i samoobrona, mięśnie i umysł - to wszystko łączy MIECZ - czy odnajdziesz swój? Spróbuj, bo dobrze mieć się czym bronić przed złem ukrytym w drugim człowieku.
Ucieszyłam się również z opowiadania napisanego przez George'a R.R. Martina "Synowie smoka". Jest to historia ze świata GRY O TRON, której nie czytałam i nie oglądałam, ale z przyjemnością zaglądnęłam na chwilę w jej progi. "KSIĘGA MIECZY" - zdecydowanie godna polecenia! Razem z "KSIĘGĄ MAGII" tworzą najlepsze zbiory opowiadań fantasy jakie czytałam i jakie mam na swojej półce. POLECAM!

sięgnij po MIECZ - życie to walka
8/10
tom I
Wydawnictwo Zysk i S-ka

Po rewelacyjnej "KSIĘDZE MAGII" (czyli tak jakby drugim tomie - ale to antologie opowiadań, więc można czytać jak się chce) nie mogłam nie sięgnąć po "KSIĘGĘ MIECZY". Jest to zbiór opowiadań fantasy zebranych przez Gardnera Dozois'a, który wykonał wyśmienitą robotę. Zamieszczone w tym tomie (jak i również w drugim) teksty, są wybrane z rozmysłem i widać, że pomysłodawca...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

363 użytkowników ma tytuł Księga mieczy na półkach głównych
  • 247
  • 112
  • 4
83 użytkowników ma tytuł Księga mieczy na półkach dodatkowych
  • 59
  • 8
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Okładka książki Multiverse. Exploring Poul Andersons Worlds Karen Anderson, Stephen Baxter, Astrid Anderson Bear, Greg Bear, Gregory Benford, David Brin, Terry Brooks, C.J. Cherryh, Gardner Dozois, Bob Eggleton, Raymond E. Feist, Eric Flint, Nancy Kress, Larry Niven, Jerry Eugene Pournelle, Robert Silverberg, Harry Turtledove, Tad Williams
Ocena 8,5
Multiverse. Exploring Poul Andersons Worlds Karen Anderson, Stephen Baxter, Astrid Anderson Bear, Greg Bear, Gregory Benford, David Brin, Terry Brooks, C.J. Cherryh, Gardner Dozois, Bob Eggleton, Raymond E. Feist, Eric Flint, Nancy Kress, Larry Niven, Jerry Eugene Pournelle, Robert Silverberg, Harry Turtledove, Tad Williams
Okładka książki The Time Travellers Almanac Part 1 - Experiments Douglas Adams, C.J. Cherryh, William Gibson, Geoffrey A. Landis, Ursula K. Le Guin, Richard Matheson, Michael Moorcock, Robert Silverberg, Cordwainer Smith, Michael Swanwick, Ann VanderMeer, Jeff VanderMeer, Herbert George Wells
Ocena 0,0
The Time Travellers Almanac Part 1 - Experiments Douglas Adams, C.J. Cherryh, William Gibson, Geoffrey A. Landis, Ursula K. Le Guin, Richard Matheson, Michael Moorcock, Robert Silverberg, Cordwainer Smith, Michael Swanwick, Ann VanderMeer, Jeff VanderMeer, Herbert George Wells
Okładka książki Miecze i mroczna magia Joe Abercrombie, C.J. Cherryh, Glen Cook, James Enge, Steven Erikson, Greg Keys, Caitlín R. Kiernan, Tim Lebbon, Tanith Lee, Scott Lynch, Garth Nix, K.J. Parker, Michael Shea, Robert Silverberg, Bill Willingham, Gene Wolfe, praca zbiorowa
Ocena 5,9
Miecze i mroczna magia Joe Abercrombie, C.J. Cherryh, Glen Cook, James Enge, Steven Erikson, Greg Keys, Caitlín R. Kiernan, Tim Lebbon, Tanith Lee, Scott Lynch, Garth Nix, K.J. Parker, Michael Shea, Robert Silverberg, Bill Willingham, Gene Wolfe, praca zbiorowa
C.J. Cherryh
C.J. Cherryh
Amerykańska pisarka fantasy i science fiction.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Jednookie walety George R.R. Martin
Jednookie walety
George R.R. Martin
"Ręka umarlaka" zamknęła "trylogię w czterech częściach", skupiającą się na działaniu Lalkarza i prawdopodobnie definitywnie zakończyła historię, jawiącego się jako kolejny potężny antagonista, pasożyt Ti Malice... "Jednookie walety" zaś wracają niejako do korzeni serii i idei "powieści mozaikowej", stanowiącej zbiór opowiadań, z wolna budujących fundament pod kolejny "event" w uniwersum "Dzikich Kart" - tym razem związany z "plagą" Skoczków - nastoletnich wyrzutków, istot potrafiących wymieniać swe umysły z innymi, przejmując ich ciała i umiejętności, powodując coraz większą panikę i rozszerzającą się anarchię... Tutaj jednak zagrożenie zostaje ledwo zarysowane, bowiem autorzy skupiają się na postaciach, które do tej pory pełniły raczej marginalne role, lub pojawiły się dawno i zniknęły z kart tej serii na czas długi. To oczywiście poczytuję na plus - lekkie tasowanie bohaterami się przyda, zwłaszcza że na arenę wprowadzonych i sprowadzonych z powrotem zostaje kilka naprawdę interesujących bohaterów i łotrów! Tak więc dowiedzieć się możemy o dalszych losach, Jerry'ego Straussa, aktora który może zmieniać się w dowolną postać, jaką widzi, aczkolwiek niefortunnie uwięziony był w ciele wielkiej małpy i przez ponad 20 lata grał w filmach o "King-Kongu". Uwolniony przez Tachiona w "Wyprawie Asów" powraca w "Jednookich waletach" i to w zasadzie on jest głównym bohaterem, którego śledztwo w sprawie zaginionej ukochanej spaja wątki powiązane ze Skoczkami... Ponadto powraca, w świetnej historii, Mark Meadows, znany między innymi, jako Kapitan Trips, Ognik czy Radykał - który pod wpływem narkotyków, zmieniał się w wyżej wymienione, potężne istoty, wspierając aktywistów walczących z establishmentem w latach 60-tych i 70-tych... Teraz po latach musi walczyć o prawo opieki nad swą małą córeczką i wyrzec się tym samym ideałów, o które kiedyś walczył... Wreszcie pojawia się obszerniejsza historia o Kuriozum, dżokerze, który jest połączeniem trzech ciał i osobowości. Jego origin jest zaskakujący a historia, którą łączy się z rysującą się w tym tomie główną osią fabuły, zarówno trzyma w napięciu, jak i wzrusza... ...oraz masa innych, ciekawych, dotąd pomijanych lub ledwo poruszonych wątków, związanych z dżokerami i asami, tymi mniej znanymi i dawno porzuconymi. Stąd jestem bardzo ukontentowany, aczkolwiek z drugiej strony rozumiem rozczarowanie tych, którzy po trzech ostatnich, spójnych fabularnie i jednolitych narracyjnie, tomach znów otrzymali, nie przez wszystkich lubianą, "powieść mozaikową". Ja widzę - zwłaszcza po kilku finałowych nowelkach tomu - że stworzony został grunt pod wydarzenia, które wstrząsną tym uniwersum i nieźle zmaltretują fizycznie i psychicznie znane i mniej znane postaci tego świata! Polecam!
Rafał Jasiński - awatar Rafał Jasiński
ocenił na73 lata temu
Księga magii George R.R. Martin
Księga magii
George R.R. Martin Garth Nix John Crowley Tim Powers Scott Lynch Rachel Pollack K.J. Parker Gardner Dozois Kate Elliott Andy Duncan Elizabeth Bear Lavie Tidhar Matthew Hughes Liz Williams Megan Lindholm Eleanor Arnason Ysabeau S. Wilce Greg van Eekhout
Z tak dużymi antologiami zawsze jest problem, żeby ocenić je w sposób naprawdę uczciwy. Zawsze bowiem trafiają się opowiadania wybitne, przeciętne i takie, o których najlepiej jak najszybciej zapomnieć. W tym przypadku jest jednak ten plus, że po podsumowaniu wszystkich tekstów wybranych przez Gardnera Dozoisa całość wypada całkiem przyzwoicie, a w większości opowiadań wyraźnie czuć motyw przewodni magii. Do najlepszych utworów zaliczyłbym (idąc po kolei): „Powrót świni” K.J. Parkera, „Prace społeczne” Megan Lindholm, „Przyjaciół Masquelayne’a Niezrównanego” Matthew Hughesa, „Pieśń ognia” Rachel Pollack, „Laskę w kamieniu” Gartha Nixa, „Twórcę wdów” Laviego Tidhara, „Noc w Oberży przy Stawie” George’a R.R. Martina, „Rozkwit” Kate Elliott oraz „Winę i odkupienie domu czarnoksiężnika Malkurila” Scotta Lyncha. Moimi ulubionymi pozostają chyba „Laska w kamieniu” oraz „Wina i odkupienie domu czarnoksiężnika Malkurila”. Nieco rozczarowało mnie natomiast opowiadanie George’a R.R. Martina – było dobre, ale spodziewałem się czegoś więcej. Reszta tekstów to raczej solidne średniaki, choć niektóre czytało się z przyjemnością. Najniżej natomiast oceniam „Krzemień i zwierciadło” Johna Crowleya oraz „Diabelskie cokolwiek” Andy’ego Duncana – te dwa teksty czytało mi się wyjątkowo ciężko.
Arald - awatar Arald
ocenił na76 miesięcy temu
Podwójny pasjans George R.R. Martin
Podwójny pasjans
George R.R. Martin Melinda M. Snodgrass
To w końcu musiało nastąpić... Akcja "Podwójnego pasjansa" zabiera nas (wreszcie) na rodzimą planetę Doktora Tachiona - Takis. Planetę, z której pochodzi również wirus, który w 1946 zmienił zwrotnice znanej nam historii i spowodował pojawienie się ludzi o nadnaturalnych zdolnościach oraz mutantów, zwanych Dżokerami... Trudno, próbując odnieść się do fabuły tego tomu, uniknąć zdradzenia ważkich wydarzeń z poprzednich części cyklu, więc ograniczę się tylko do krótkiego zarysu - Tachion, detektyw Jay "Znikacz" Ackroyd i Mark "Kapitan Trips" Meadows udają się na Takis, by zapobiec katastrofalnym wydarzeniom, których prowodyrem jest psychopatyczny, niebywale groźny antagonista, który urósł do rangi niebotycznego zagrożenia w tomie uprzednim. Ważą się losy nie tylko bohaterów, ale też całego świata, który w wyniku działań wyżej wspomnianego złoczyńcy, zostaje skorumpowany i zmierza ku ewidentnej katastrofie. Melinda Snodgrass, która w tym wypadku przejęła w całości ster nad tą odsłoną cyklu (w uprzednich tomach były to "powieści mozaikowe", autorstwa kilku autorów),stworzyła historię w pełni spełniającą warunki literatury science-fiction. Przy czym, zaznaczyć trzeba, że zrobiła to w stylu, który wyraźnie odwołuje się do "złotego wieku science-fiction", gdzie bardzo - przez rozmach, wszystkie zwroty akcji i sieci knowań i spisków, których zarzucanie mieszkańcy Takis opanowali do perfekcji - czuć vibe "Fundacji" Isaaca Asimova. Małym zgrzytem wydaje się lekkie spłycenie charakterów postaci - cykl opiera się na tym, że poszczególni autorzy wprowadzali swoich własnych bohaterów i to (zdecydowanie) oni najlepiej umieli oddać mentalność i pobudki swych "pupili" - które trudno tu dokładnie wytknąć palcem, ale ma się takie niejasne wrażenie, że sposób ich wysławiania i zachowania odbiegają od tego, do czego się przyzwyczailiśmy. Bardzo dobry i - póki co - ostatni z wydanych w Polsce tomów "Dzikich kart", który - z racji tego, że wraz z bohaterami udaliśmy się w przestrzeń kosmiczną, pozostawił nierozwiązane wątki związane z działalnością Opasa, jego Skoczków i Dżokerów i "wojny domowej", na jaką się zanosi na Ziemi. Oby Zysk i S-ka nie zapomniał o fanach serii i nie przerwał wydawania cyklu u nas! Polecam!
Rafał Jasiński - awatar Rafał Jasiński
ocenił na73 lata temu
Wyprawa asów George R.R. Martin
Wyprawa asów
George R.R. Martin Edward Bryant
W 1946 roku nad Nowym Jorkiem rozprzestrzenił się pozaziemski wirus, nazwany później "Dziką Kartą", który zabijał 90% tych, których dosięgnął. 9% pozostałych zarażonych zmienił w karykaturalne i odrażające mutanty - ci stali się pogardzanymi i prześladowanymi pariasami świata - zwane "dżokerami", zaś 1% zainfekowanych ofiarował nadnaturalne moce fizyczne i mentalne. W ten sposób historia, którą znamy uległa zmianie - na jej bieg w różnym stopniu wpłynęło pojawienie się super-bohaterów i super-złoczyńców. "Wyprawa Asów", czwarta z kolei powieść szkatułkowa z serii stworzonej przez Georga R. R. Martina i jego przyjaciół, stanowi początek nowej trylogii. Od rozprzestrzenienia się wirusa "Dzikiej Karty" minęło ponad 40 lat. Punktem wyjścia fabuły jest osobliwa podróż delegacji ONZ, w skład której weszli politycy a ponadto najbardziej znani spośród Asów i reprezentanci Dżokerów. Celem wyprawy jest zbadanie skutków działania wirusa w innych krajach - głównie zaś tego, w jaki sposób traktuje się osoby dotknięte "Dziką Kartą" w krajach Trzeciego Świata, Europie a nawet na Antypodach. Pojawia się też nieduży, choć biorąc pod uwagę członka delegacji ONZ, która odwiedza pewnego działacza związkowego i lidera opozycji, całkiem znaczący - w kontekście historycznym - wątek Polski... Świat, który przemierzają bohaterowie targany jest niepokojami dobrze znanymi z historii tego okresu. Mamy więc lata 80-te ze wszelkimi problemami i konfliktami, które dotykały rejony świata, które odwiedzą Doktor Tachion, Poczwarka, Fantazja, Troll, Złoty Chłopiec czy Czarna Dama. Znajdą się w samym środku rebelii w trakcie Wojny domowej w Gwatemali, odwiedzą 'Baby Doca' Duvaliera, staną w oko w oko z potężnym przywódcą islamskich fundamentalistów - potężnym asem zwącym siebie Światłem Allaha - by wreszcie zmierzyć się ze wspieranymi przez radziecki wywiad komunistycznymi bojownikami w Berlinie Wschodnim. W tomie czwartym wraca się do motywów, które lubię w tej serii najbardziej. Twórcy "Dzikich Kart" biorą na warsztat znane komiksowe schematy i pomysły a potem wplatają je w naszą rzeczywistość, w szczególnego rodzaju opowieści z gatunku historii alternatywnych. Czasem bywa bardzo poważnie. Świat nie jest tak bardzo różny od naszego. "Dżokerzy" poddawani są prześladowaniom i eksterminacji. Trwa Zimna Wojna, szerzą się rządy terroru i strachu a w sferze nadnaturalnej pojawiają się nowi, potężni złoczyńcy, którzy wykorzystują sytuację geopolityczną i ludzi zaangażowanych w ruchy społeczne i kulturowe do swoich celów. Pomysłowości twórcom tej serii wciąż nie brakuje a nawet miałem wrażenie, że z każdym kolejnym tomem ich synergia i wymiana myśli wchodzi na kolejny, wyższy poziom. Doskonale wykorzystują postaci stworzone przez innych ze swoich kolegów i koleżanek, często dodając im charakteru i głębi, rozbudowując relacje między nimi oraz przemyślnie bawią się stylem opowieści, nawiązaniami i zapożyczeniami z popkultury. Mamy więc części książki, przypominające niemal baśniowo-mitologiczną rzeczywistość "Amerykańskich Bogów" Neila Gaimana, nawiązanie do serii filmów o King-Kongu, thriller sensacyjny a w finale nawet solidną dawkę powieści szpiegowskiej... I jak wspomniałem - jest to początek nowej triady. Zaczyna się tu rozwijać wiele nici fabuły, o których celowo, pragnąc uchronić Was przed spoilerami, nie piszę. Dodam więc tylko, że otrzymujemy co najmniej trzy bardzo solidne początki wątków, które zapowiadają interesujący rozwój historii w kolejnych tomach. Serię gorliwie polecam! Wszyscy fani komiksów i dobrej literatury fantastycznej tudzież historii alternatywnej powinni znaleźć tu coś dla siebie!
Rafał Jasiński - awatar Rafał Jasiński
ocenił na84 lata temu
Ręka umarlaka George R.R. Martin
Ręka umarlaka
George R.R. Martin John Jos. Miller
Trylogia związana z postacią antagonisty - Lalkarza / senatora Grega Hartmanna - miała zakończyć się w poprzedniej części serii, zatytułowanej "Ukryty as". Tymczasem, co odkryłem ze zdumieniem, "Ręka umarlaka" jest książką, która rozgrywa się dokładnie na tej samej przestrzeni czasowej. Opisuje jednakowoż wydarzenia z "poziomu ulicy" a jej osią fabularną jest poszukiwanie mordercy "matki chrzestnej" kryminalnego półświatka - Poczwarki, które prowadzą - początkowo niezależnie a nawet psując sobie nieświadomie szyki - Daniel "Yeoman" Brennan (tutejszy, acz bardziej brutalny i bezwzględny, Hawkeye) i żywcem wyjęty z kart powieści noir detektyw Jay Ackroyd (z uwagi na moc pozwalającą mu za wskazaniem palca teleportować ludzi do znanych mu miejsc, zwany Rzutnikiem)... Śledztwo okazuje się o tyleż ważne, że związane z nim zagrożenie jest wcale niemniej poważne, niż dojście do władzy Hartmanna (tu na dalszym planie). ...tak więc z thrillera politycznego przechodzimy do kryminału, w którym twórcom - tym razem przede wszystkim George'owi R.R. Martinowi i Johnowi Jos. Millerowi (reszta wymienionych autorów pojawia się w "creditsach" dlatego, iż występują tu, stworzone przez nich na potrzeby serii, postaci) - udało się zręcznie wykorzystać wszelkie charakterystyczne tropy i triki gatunku, łącząc je umiejętnie z estetyką komiksu, fantasy i wszelkimi elementami ugruntowanego już uniwersum "Dzikich kart". To kolejna znakomita powieść z serii, którego jedyną wadą są fragmenty, które są 1:1 przeniesione z poprzedniego tomu (nie ma ich wiele - i jak się dowiedziałem już po lekturze, "Ukryty as" i "Ręka umarlaka" pierwotnie planowane były jako jedna książka, więc stąd to - może nie niecodzienne, Martin zrobił to już raz w przypadku "PLiO"... - zagranie),ale poza tym pięknie uzupełniająca niejasności i urwane wątki drugoplanowe z części poprzedniej. Ponownie polecam fanom miejskiego fantasy, komiksu i - tym razem - powieści kryminalnej!
Rafał Jasiński - awatar Rafał Jasiński
ocenił na83 lata temu
Szalejący dżokerzy George R.R. Martin
Szalejący dżokerzy
George R.R. Martin Edward Bryant Lewis Shiner
"Szalejący dżokerzy", to w przeciwieństwie od dwóch poprzednich części serii, nie tyle antologia, co powieść mozaikowa. Całkiem interesujący, choć jak wynika z posłowia, wymagający dużo pracy koncept, który zaowocował bardzo przyjemnym produktem końcowym. Wątki i bohaterowie, których poznaliśmy w poprzednich częściach tutaj podążają swoimi, początkowo rozproszonymi ścieżkami fabularnymi, które z biegiem czasu coraz bardziej się zazębiają. Lektura może być przez to trudna, ponieważ warto stale pamiętać kto gdzie jest, czym się zajmuje no i oczywiście u kogo ma aktualnie przegwizdane - a tego jest sporo. Bardzo ucieszył mnie powrót Trampuli i jej zwierzyńca (z Jackiem włącznie),Zjawa wywarła jak najlepsze wrażenia, zarówno sama jak i kiedy tworzyła duet z Yeomanem. Zgon jak zwykle budził ciekawość połączoną z życzeniami śmierci dla niego. Fortunato z jego quasi-porno wątkiem był nieco męczący, ale nie dało się bez niego obyć. Astronom, czyli główny złodupiec, przypadł mi do gustu. Dlaczego? Ponieważ nie knuł jakichś wyrafinowanych planów, po prostu chciał się zemścić, urządzić masakrę i zwiać - bardzo odświeżające podejście. Dr. Tachion tym razem nieco rozczarował, ale może to wina Ruletki, która mimo wspaniałego potencjału była postacią nieco płaską i żałosną - najsłabszą z całej bandy. Wątek Hirama był natomiast świetny - ta postać jest autentycznie sympatyczna. Mamy więc galerię bohaterów, mamy akcję zamkniętą w przeciągu jednej doby, a w tle wielkie święto z okazji 40 rocznicy pojawienia się wirusa Dzikiej Karty. Autorzy bardzo udanie pokazali atmosferę lat 80-tych (nic dziwnego, patrząc na datę wydania książki) z wszelkimi jej problemami i niesprawiedliwościami społecznymi. Świat przedstawiony nie jest piękny, bezproblemowy i miły - co to to nie. Często natykamy się na mniej lub bardziej wyraźne odniesienia do kwestii, które w tamtych czasach gnębiły Stany Zjednoczone - rozbijająca się mafia, narkotyki czy "wchodzący na rynek" retrowirus zabójca - AIDS (czy jak go wtedy nazywano GRID). Dostajemy to wszystko na żywo i w kolorze, czasami nawet nieco przerysowane, ale dzięki temu wywierające potężny wpływ tak na bohaterów, jak i na czytelnika. Podsumowując, zdecydowanie najlepsza część z pierwszej triady Dzikich Kart. Bezwzględnie polecam!
Dolar84 - awatar Dolar84
ocenił na91 rok temu
Dragon Age. Tevinterskie Noce Patrick Weekes
Dragon Age. Tevinterskie Noce
Patrick Weekes Sylvia Feketekuty John Epler Lukas Kristjanson Brianne Battye Caitlin Sullivan Kelly Courtney Woods Ryan Cormier Arone Le Bray
„Tevinter Nights” zaczęłam czytać na krótko przed rozpoczęciem rozgrywki w Dragon Age: Veilguard, a skończyłam długo po jej zakończeniu. Niektóre z opowiadań wprowadzają postacie, które możemy spotkać w grze – ukazując ich daleką przeszłość lub działania tuż sprzed wydarzeń Straży Zasłony. Kilka z nich nawiązuje do Inkwizycji lub zdarzeń takich jak inwazja Qunari, jeszcze inne to luźne opowieści dotyczące życia w Tevinter. Nie jestem fanką czwartej odsłony Dragon Age, a mówiąc wprost – siedząc obok mnie podczas rozgrywki można było usłyszeć trzask pękającego serduszka. O ile prowadzenie walk mi się podobało, o tyle fabuła – najważniejszy element gier typu RPG – nie mogła mnie rozczarować bardziej. „Tevinter Nights” okazało się balsamem łagodzącym moją śmiertelną ranę zdruzgotanych oczekiwań. Opowiadania trzymają bowiem poziom. Oczywiście, są pisane przez wielu autorów – jedne podobały mi się bardziej, inne mniej, ale zasadniczo nudziłam się tylko przy „Genitivi Dies” – paradoksalnie, bo jego drugie opowiadanie – „Callback” jest jednym z moich ulubionych z tej antologii. Trudno mi się oprzeć wrażeniu, że gdyby twórcy gry choć trochę pozostali w klimacie tego zbioru, moglibyśmy dostać coś, co zadowoliłoby sporą grupę wiernych fanów serii Dragon Age. W opowiadaniach Dorian Pavus był dokładnie taki, jakiego pokochałam w Dragon Age: Inqusition – ironiczny, inteligentny, pełen werwy i chęci do działania, główny antagonista posiada zastępy popleczników, o których dowiadujemy się w dodatku Trespasser, a które w niewyjaśnionych okolicznościach zostały przez twórców gry wygumowane, a Antivańskie Wrony rysują się jako wyszkoleni zabójcy, a nie zapijający ciasteczka kawą „przyjaciele wszystkich”. Polecam. I na otarcie łez po Veilguardzie i jako zbiór trzymających poziom tekstów. Myślę, że spodobają się każdemu fanowi Dragon Age. Bardzo możliwe, że tylko jemu, ale trochę tym charakteryzuje się proza ściśle związana z fabułą gier, zwłaszcza gdy nie mówimy o pierwszej części i dłuższej formie, która mogłaby wprowadzić nowego czytelnika w świat.
Vejne - awatar Vejne
ocenił na91 rok temu
Niebezpieczne kobiety Joe Abercrombie
Niebezpieczne kobiety
Joe Abercrombie S.M. Stirling Lawrence Block George R.R. Martin Megan Abbott Pat Cadigan Brandon Sanderson Nancy Kress Jim Butcher Diana Gabaldon Sherrilyn Kenyon Joe R. Lansdale Gardner Dozois Lev Grossman Carrie Vaughn Diana Rowland Sharon Kay Penman Cecelia Holland Melinda M. Snodgrass Sam Sykes Caroline Spector Megan Lindholm
Kolejna bardzo dobra antologia po "Łotrzykach" - choć w sumie ten obszerny zbiór ukazał się przed nimi - która eksploruje mocne, niezależne i złożone bohaterki, podejmujące trudne decyzje, walczące z przeciwnościami losu i zmieniające świat, zarówno w skali makro, jak i mikro... I od razu zaznaczę, że nie jest to jakiś manifest uwznioślający postaci kobiece ponad "podły" męski gatunek, bowiem mamy tu do czynienia również z bohaterkami, które z trudem przyszłoby mi nazwać protagonistkami. Jakkolwiek, zbiór ten przynosi kolejny zestaw zróżnicowanych opowiadań - ba, niektóre z nich, z uwagi na objętość, to niemal mini-powieści - napisany przez uznanych (choć niekoniecznie szeroko znanych i często wydawanych w Polsce) pisarzy z, bodajże, całego spektrum gatunków literackich. Mamy więc fantasy, jak i science fiction, a także historie z elementami horroru, kryminału, sensacji i westernu, powieści post-apokaliptycznej, historii alternatywnej oraz romansu i dramatu historycznego. Innymi słowy, dla każdego coś miłego, a dla nie sięgających do niektórych kategorii literatury, świetna możliwość sprawdzenia i być może odkrycia czegoś dla siebie w niezbadanych wcześniej dziedzinach. Sam jednak znalazłem dla siebie mniej historii, które zainteresowały mnie i urzekły, niż w przypadku wspomnianego tomu "Łotrzyki" a najbardziej zapadły mi w pamięć poniższe opowiadania: "Zapasy z Jezusem" znakomitego Joe R. Lansdale'a, w którym bohaterami są w zasadzie mężczyźni, stary wrestler i jego młody uczeń, próbujący odgryźć się napastującym go osiłkom, a "niebezpieczna kobieta", to femme fatale, która od dekad podsyca nienawiść pomiędzy starszym z mężczyzn a tytułowym Jezusem (to imię lub pseudonim jego, zakochanego w przebiegłej Felinie o zimnym sercu, rywala). "Sąsiedzi" Megan Lindholm (znanej szerzej ze swojego innego pseudonimu Robin Hobb) - piękna, liryczna opowieść o radzeniu sobie z przeciwnościami, jakie niesie starość i próbie znalezienia sobie nowego celu w świecie, który spycha starszych ludzi na margines egzystencji. "Druga arabeska, bardzo powoli" Nancy Kress - kolejna subtelna opowieść osadzona w post-apokaliptycznej rzeczywistości, którą stała się w wyniku spadku urodzeń, w której rola kobiet zostaje zredukowana do bycia powolnymi mężczyznom w coraz częściej daremnych próbach "reprodukcji". Naprawdę ujmująca historia o pragnieniach i marzeniu o sprawach duszy i ducha, w świecie zdominowanym przez pragmatyzm i podporządkowanym imperatywowi przetrwania za wszelką cenę. "Ogłaszając wyrok" - S.M. Stirlinga - ponownie post-apo (a może też historia alternatywna?),w której społeczeństwo podzieliło się na plemiona, w których panuje surowe, ale sprawiedliwe prawo. Akcja skupiona jest na "procesie sądowym", w której oskarżonym jest ukrywający się w klanie gwałciciel a sędzią surowa szeryf. "Kłamstwa, które powiedziała mi matka" Caroline Spector (żony twórcy gier Warrena Spectora) - osadzone w uniwersum "Dzikich Kart" - i nie publikowane w wydanych dotąd zbiorach serii - do którego z przyjemnością było wrócić i poznać historię nieco bardziej współczesną (tomy wydane w Polsce dotarły chyba do granic lat 80-tych tego alternatywnego świata?). Ciekawe, dynamiczne opowiadanie z kilkoma fajnymi twistami. I to w zasadzie wszystko. Oczywiście, z uwagi na osobiste preferencje i fakt, że wszystkie z zamieszczonych tu opowiadań są - co najmniej - na dobry poziomie, możliwe, że każdy z Was znajdzie tu swoje typu, kompletnie nie pokrywające się z tymi umieszczonymi na mojej liście. W każdym razie jeśli - jak zachęcają twórcy - lubicie, gdy bohaterkami opowieści są "władające mieczem wojowniczki, dzielne pilotki myśliwców i astronautki, śmiercionośne seryjne morderczynie, potężne superbohaterki, podstępne i uwodzicielskie femme fatale, czarodziejki, twarde Złe Dziewczyny, rozbójniczki i buntowniczki, kobiety walczące o przetrwanie w post-apokaliptycznej przyszłości, kobiety detektywi i surowi sędziowie, dumne, władające państwami królowe, które – kierowane zazdrością i ambicją – wysyłają tysiące ludzi na straszliwą śmierć, śmiałe smocze jeźdźczynie i tak dalej..." albo po prostu macie ochotę na kilkanaście wciągających, dobrze napisanych i skomponowanych historii oraz / albo szukacie dla siebie nowych gatunków literackich, to gorąco polecam!
Rafał Jasiński - awatar Rafał Jasiński
ocenił na62 lata temu
Wieża Asów Roger Zelazny
Wieża Asów
Roger Zelazny George R.R. Martin Pat Cadigan
Druga książka z serii "Dzikie Karty". Tak samo jak w części pierwszej, dostajemy od autorów antologię powiązanych ze sobą opowiadań, w większości dotyczących postaci znanych nam z części pierwszej. Owszem pojawiają się nowe osobistości - zdecydowanie prym wiedzie tu Jube, ale w zdecydowanie mniejszej liczbie, niż w "Dzikich Kartach". Dodatkowo mamy też przeskok czasowy, do lat 80-tych, a historie rozpoczęte w pierwszej części są kontynuowane, rozbudowywane i zaczynają się coraz mocniej zazębiać. Można zaobserwować zmianę klimatu - o ile pierwsza część mogła uchodzić spokojnie za urban fantasy, tutaj o wiele mocniej zarysowano wątki science-fiction. W końcu cóż były to za lata 80-te bez inwazji na Ziemię, czyż nie? Jednocześnie autorzy przedstawiają nam życiowe problemy asów i dżokerów, doprawiają to kosmitami, tajnymi stowarzyszeniami, sporą dawką przemocy, a także treściami nieodpowiednimi dla czytelników poniżej 18 roku życia. Na szczęście z ilością tych ostatnich nie przesadzają. Książkę czyta się lekko i przyjemnie, mam wrażenie, że autorzy świetnie bawili się podczas pisania. Jednocześnie (choć za to zapewne czeka mnie lincz) uważam, że George R. R. Martin popełnił błąd skupiając się na klasycznym fantasy - jego teksty w klimacie obecnym w serii "Dzikie Karty" są lepsze niż to co pokazał w PLiO (nie żeby to było specjalnie trudne). Podsumowując, mamy tu do czynienia z rewelacyjną kontynuacją i z czystym sumieniem mogą ją polecić.
Dolar84 - awatar Dolar84
ocenił na81 rok temu
Pieśni Umierającej Ziemi George R.R. Martin
Pieśni Umierającej Ziemi
George R.R. Martin Gardner Dozois
Nie kupiłem tej książki z wyrachowania. Nie kupiłem jej przypadkiem. Nie kupiłem namówiony, dla sławy autorów opowiadań, skuszony opiniami tych co przeczytali. Nic z tych rzeczy. Opis też jest do bani, bo to tylko jedno zdanie. Sam beneficjent "Pieśni" obił mi się o uszy autorstwem publikowanych gdzieniegdzie opowiadań. Kupiłem tę książkę, bo z pożyczonego na chwilkę egzemplarza wyczytałem przedmowę napisaną przez Deana Knootza (tego czarodzieja słowa, to znam). Przeczytałem w mig na stojąco, a potem pognałem do swojego komputera i zamówiłem online. To była kapitalna decyzja i będące jej konsekwencją wyśmienite czytanisko. Tak po prawdzie biorę tę książkę co jakiś czas i znowu czytanisko jest za każdym razem tak samo wyborne. Klimat końca czasu, zaklęcia, magiczne artefakty i czarodzieje, wynaturzone stwory i rośliny. Mimo nierównego tempa opowiadań ich przyciąganie bierze się różnorodności. Smaczkiem przy każdym z opowiadań są noty o ich autorach i napisane przez tych autorów posłowia opowiadające o relacji łączącej ich z Beneficjentem hołdu, którym jest ta antologia (Jack Vance). Czytając te opowiadania mam przy tym przebłyski racjonalizowania magii (takie skrzywienie zawodowe inżyniera) czynionej zaklęciami. Otóż te zaklęcia, to nic innego, jak polecenia (fachowo nazywane w IT dyrektywami) wydawane głosowo (fachowo nazywa się to interfejsem głosowym) rozwiniętej i wszechprzenikającej nanosferze potrafiącej "wyczarowywać" różne rzeczy i działania za pomocą nanitów (czyli nanobotów). Czarodzieje tej technologii nie rozumieją, ale uczą się zaklęć na pamięć. Na Umierającej Ziemi tak zaawansowana technologia - relikt po cywilizacjach, które przepadły w otchłani minionych eonów - jest nieodróżnialna od magii. Dokładnie tak nieodróżnialna, jak to wieszczył Arthur C.Clarke. Czytajcie "Pieśni umierającej Ziemi".
reversed - awatar reversed
ocenił na83 lata temu

Cytaty z książki Księga mieczy

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Księga mieczy