Historia złych uczynków

Okładka książki Historia złych uczynków autora Katarzyna Zyskowska, 9788324037919
Okładka książki Historia złych uczynków
Katarzyna Zyskowska Wydawnictwo: Znak Literanova literatura obyczajowa, romans
512 str. 8 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Data wydania:
2018-02-26
Data 1. wyd. pol.:
2018-02-26
Liczba stron:
512
Czas czytania
8 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324037919
Średnia ocen

8,0 8,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Historia złych uczynków w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Historia złych uczynków



książek na półce przeczytane 2467 napisanych opinii 2360

Oceny książki Historia złych uczynków

Średnia ocen
8,0 / 10
712 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Historia złych uczynków

avatar
129
4

Na półkach: ,

Pozycja dobra i miło się czyta. Historia wciąga i jest apetyt na więcej i dalej. Wcześniej przeczytałam "Nocami krzyczą sarny" i porównując do tej pozycji czuję niedosyt.

Pozycja dobra i miło się czyta. Historia wciąga i jest apetyt na więcej i dalej. Wcześniej przeczytałam "Nocami krzyczą sarny" i porównując do tej pozycji czuję niedosyt.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2088
429

Na półkach: , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

"Jest czas na zabijanie i czas na miłość. Wszystkie historie są o miłości i śmierci, i ta też będzie właśnie o tym".

Przeczytałam jednym tchem. Wciągająca i pełna emocji książka z mojej osobistej półki „kobiece czytanie”. Trzy pokolenia, poplątane losy ludzkie, skomplikowane relacje, tajemnice, z którymi trzeba żyć. I wszystko wplecione w przemyślaną, w najdrobniejszych szczegółach, fabułę, z rewelacyjnie odtworzonym klimatem miejsca i czasu akcji.

Anin, Warszawa, Jugów. Żydzi, Niemcy, Polacy. II wojna światowa i czasy okołowojenne, PRL i współczesność.

I oni. Stworzeni przez K. Zyskowską, a jednak bliscy i w jakiś sposób realni. Tacy normalni. Trochę dobrzy, trochę niedoskonali, czasami zaskakujący głupotą, to znów działający z rozwagą. I nie planujący zła, które stało się ich udziałem. Bo zło często się przydarza. I „Historia złych uczynków” to rzeczywiście historia złych uczynków, w której popełnione zło dopomni się o swoje. Bo „nic nie zatrzyma spirali zła, nic nie zagłuszy pohukiwania sowy, póki wszyscy nie poniesiemy kary". Łyżka dziegciu. Bo właśnie ta próba dopasowania treści książki do głębszej idei podobała mi się najmniej, była sztuczna, nie pasowała do konwencji, wprowadziła dysonans. I za to odejmuję gwiazdki, choć pewnie jeszcze niejedną książkę autorki dołożę na moją wirtualną półkę pn. "kobiece czytanie".

7/10 w kategorii: kobiece czytanie

"Jest czas na zabijanie i czas na miłość. Wszystkie historie są o miłości i śmierci, i ta też będzie właśnie o tym".

Przeczytałam jednym tchem. Wciągająca i pełna emocji książka z mojej osobistej półki „kobiece czytanie”. Trzy pokolenia, poplątane losy ludzkie, skomplikowane relacje, tajemnice, z którymi trzeba żyć. I wszystko wplecione w przemyślaną, w najdrobniejszych...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
44
4

Na półkach:

Ależ to było.... zakończenie. Cała książka byla. Troche sie rozkręcała, ale o rany, bylo warto!

Ależ to było.... zakończenie. Cała książka byla. Troche sie rozkręcała, ale o rany, bylo warto!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

3671 użytkowników ma tytuł Historia złych uczynków na półkach głównych
  • 2 035
  • 1 601
  • 35
551 użytkowników ma tytuł Historia złych uczynków na półkach dodatkowych
  • 293
  • 79
  • 43
  • 37
  • 35
  • 33
  • 31

Inne książki autora

Katarzyna Zyskowska
Katarzyna Zyskowska
Urodziła się w 1979 roku. Jest polską pisarką i absolwentką Dziennikarstwa i Nauk Politycznych na Uniwersytecie Warszawskim. Autorka bestsellerowych powieści, m.in. „Sprawy Hoffmanowej”, „Szklanych ptaków” oraz „Nocami krzyczą sarny”. Nie ma w Polsce drugiej pisarki, która tak jak ona potrafi budować napięcie. To zasługa świetnie skonstruowanej fabuły, ale także doskonale sportretowanych relacji między bohaterami. Najważniejsze w jej książkach są zawsze kobiety – ich problemy, traumy, lęki, radości, więzi, relacje. W tych opowieściach aż kipi od emocji. Zwyciężczyni plebiscytu „Książka Roku 2024” w kategorii autobiografia, biografia, pamiętnik" za książkę "Alchemia".
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ona i dom, który tańczy Małgorzata Oliwia Sobczak
Ona i dom, który tańczy
Małgorzata Oliwia Sobczak
„Ona i dom, który tańczy” Małgorzaty Oliwii Sobczak to książka, która początkowo nie do końca mnie przekonała, ale z każdą kolejną stroną coraz bardziej mnie wciągała, aż w końcu całkowicie mnie porwała. Ostatecznie oceniam ją jako bardzo dobrą przede wszystkim za klimat, emocje i sposób prowadzenia historii. Fabuła skupia się wokół tajemniczego domu oraz bohaterki (także jej mamy i babki),która stopniowo odkrywa jego sekrety, a wraz z nimi również własną przeszłość i uczucia. Historia przeplata elementy realizmu z nutą czegoś nieuchwytnego, niemal magicznego. Dom nie jest tu tylko miejscem, ale staje się symbolem pamięci, emocji i tego, co zostało utracone, a mimo to wciąż żyje w człowieku. Autorka powoli odsłania kolejne warstwy opowieści, budując napięcie i skłaniając do refleksji. Choć na co dzień nie przepadałam za książkami nawiązującymi do dawnych czasów, wierzeń czy pewnej tajemniczej symboliki, tutaj ten motyw okazał się zaskakująco interesujący. Sam zamysł historii naprawdę mi się spodobał - był oryginalny i intrygujący, a sposób jego przedstawienia sprawił, że chciałam dowiedzieć się więcej. Najbardziej poruszyło mnie jednak to, jak książka ukazuje emocje i relacje międzyludzkie. Dała mi do zrozumienia, że czas wcale nie leczy ran tak, jak często się mówi. Niektóre uczucia pozostają w nas na zawsze, a raz utracona miłość nie znika tylko zmienia formę i trwa gdzieś głęboko w sercu. Mimo trudniejszego początku, „Ona i dom, który tańczy” okazała się historią pełną refleksji, melancholii i emocji, która na długo zostaje w pamięci. To książka, która wymaga cierpliwości, ale zdecydowanie warto dać jej szansę.
Marcela Ziółkowska - awatar Marcela Ziółkowska
oceniła na721 dni temu
Sprawa Hoffmanowej Katarzyna Zyskowska
Sprawa Hoffmanowej
Katarzyna Zyskowska
Po dwóch naprawdę dobrych spotkaniach z powieściami K. Zyskowskiej sięgnęłam po „Sprawę Hoffmanowej” jej autorstwa. Podobało mi się. Szczególnie klimat. Bardzo mocno odczuwałam przeniesienie w lata trzydzieste XX wieku – niejednokrotnie miałam wrażenie, że książkę napisano w tamtym czasie. I nie chodzi tu tylko o dancingi, zadymione sceny kabaretów, atmosferę Zakopanego wyniesionego ponad inne małe miejscowości za sprawą uwielbienia artystów w pierwszych dziesięcioleciach XX wieku, klimat górskich wycieczek, ale przede wszystkim o ludzi – ich zachowania, reakcje, wartości. Powieść Zyskowskiej inspirowana jest prawdziwymi, do dziś niewyjaśnionymi wydarzeniami z 1925 r. Podczas górskiej wędrówki na jednym z tatrzańskich szlaków doszło do tragedii: w tajemniczych okolicznościach umierają trzej uczestnicy wędrówki (prokurator, jego dwunastoletni syn i doświadczony taternik). Z gór, po dwóch dobach, schodzi żona prokuratora, ostatni członek ekipy. I nie potrafi wyjaśnić tego, co wydarzyło się na górze. Katarzyna Zyskowska nadała tym wydarzeniom literacką formę, wzbogaciła je o dobrze pomyślaną fikcję i stworzyła historię spójną, precyzyjną, pełną emocji i tajemnic. Wciągającą i trzymającą do samego końca. Wykorzystanie gór i szpitala psychiatrycznego jako miejsc większości książkowych wydarzeń potęguje atmosferę nieoczywistości, niepewności, tajemnicy. To kolejna książka Zyskowskiej, która zwróciła moją uwagę umiejętnością tworzenia ciekawych i wciągających mnie historii, bez – moim zdaniem – pretensji do literatury przez wielkie L. Tym samym, Katarzyna Zyskowska jest dla mnie numerem 1 w kategorii autorów książek świetnych do czytania, pochłanianych w maksymalnie krótkim czasie (ze szkodą dla snu, tudzież innych, mniej przyjemnych czynności),z dobrze skonstruowanymi postaciami, dopracowanymi w szczegółach fabułami, trzymającymi poziom do ostatniej strony. Takich, które lubię czytać dla samej potrzeby czytania. 8/10 w kategorii: kryminał, sensacja thriller
beata - awatar beata
oceniła na82 dni temu
Nocami krzyczą sarny Katarzyna Zyskowska
Nocami krzyczą sarny
Katarzyna Zyskowska
Opis wskazywał na to, jakiego rodzaju będzie to książka, więc wiedziałam czego się spodziewać i nie zawiodłam się. Szukałam czegoś wciągającego, niewymagającego. Gdyby pominąć tematykę wojenną, byłby to klasyczny letniak - zaginięcie / tajemnica rodzinna / mierzenie się z przeszłością / nieszczęśliwa miłość. Książka jest rozbita na trzy wątki czasowe, które przeplatają się między rozdziałami, dzięki czemu akcja jest dynamiczna. Historie z czasów około wojennych były bardzo wciągające, lata 90-te to powieść młodzieżowa, współczesność opisana byle jak, sztampowo - główna bohaterka to oczywiście pisarka, która rozlicza się z przeszłością pisząc książkę. Często w książkach, które opowiadają o przeszłości za pomocą bohaterów z teraźniejszości, ta warstwa współczesna jest niedopracowana i stanowi tylko narzędzie. Sama nie wiem, co zrobić z kwestią “Niemiec dobry, Żyd dobry, Polak zły”. Postać Mereike jest wyidealizowana, szlachetna, mimo lat indoktrynacji wyrywa się z ideologii nazistowskiej. No nie wiem.. Z drugiej strony Polacy - rozdziały z perspektywy Marianny są nawet napisane bardziej “chłopskim” językiem. Abstrahując od narodowości Marianny, żałuję, że jej historia nie została bardziej szczegółowo omówiona, bo czytelnik nie ma możliwości jej poznać i zrozumieć jej zachowań. Wiele tematów zostało wspomnianych, ale nie dostatecznie omówionych, przez co książka ma fabularne dziury - chociażby postać Uli. Ogólnie fajnie się czytało, ale im dłużej o tym myślę, tym więcej mam uwag.
Justyna Wójcik - awatar Justyna Wójcik
ocenił na64 dni temu
Ostatnia z rodu Stanfieldów Marc Levy
Ostatnia z rodu Stanfieldów
Marc Levy
Marc Levy to jeden z najchętniej czytanych francuskich autorów. Sprzedane zostało ponad 40 milionów jego książek. W tej opowieści skupił się na tym, co mogą zrobić z człowiekiem tajemnice rodzinne oraz jaki mają wpływ. Chęć dowiedzenia się, jak było naprawdę, jest silniejsza niż wszystko inne. Historia dziennikarki wciąga już od pierwszej strony! Książka „Ostatnia z rodu Stanfieldów” to bardzo interesująca opowieść o Ealnor-Rigby. 35-letnia dziennikarka z Londynu, pracująca dla National Geographic, zeszłej wiosny pochowała matkę. Pewnego dnia, po powrocie z Kostaryki, znajduje w skrzynce tajemniczy anonimowy list. Kto mógł go wysłać i po co? Anonim napisał w nim, że jej matka, znana przez nią jako pełna energii i kochająca swoją rodzinę kobieta, nie jest taka, jak jej się wydaje. Będąc w ciąży z nią i jej bratem bliźniakiem, uczestniczyła w morderstwie. Czy jest możliwe, że ta kobieta mogła się tego dopuścić? Może ktoś zażartował sobie z niej? Tylko kto? Nic nie wskazywało, że był to żart... Czy kryminalna przeszłość matki wpłynie na główną bohaterkę? Praktycznie taki sam list otrzymuje George Harrison, stolarz, który zamieszkuje Cantons-de-l’Est w Quebecu. Również są oskarżenia dotyczące jego matki. Ta dwójka nigdy o sobie nie słyszała, nie mają pojęcia, kim jest druga osoba. Co mają ze sobą wspólnego te dwie kobiety? Dlaczego twórca anonimów wyznacza im spotkanie w tym samym miejscu, a dokładnie - w porcie w Baltimore? Czemu jest to taką tajemnicą, że mają zakaz mówienia o tym komukolwiek? Jakie zamiary ma anonim? Jest to książka godna przeczytania. Polecam każdej osobie, która potrafi zrozumieć, że życie nie jest idealne i tajemnice są odwiecznym problemem w naszym życiu. S.P.J. Szkolny Klub Recenzenta
Szkolny_Klub_ Recenzenta - awatar Szkolny_Klub_ Recenzenta
oceniła na72 lata temu
Cudze oddechy Paweł J. Sochacki
Cudze oddechy
Paweł J. Sochacki
Sięgnęłam po "Cudze oddechy" Pawła J. Sochackiego po przeczytaniu zachęcająco brzmiącego opisu wydawnictwa i kilku recenzji pełnych zachwytu. Liczyłam na emocje, napięcie i wątki, które naprawdę wciągają. Takim wydawał się być wątek zaginięcia Kaliny, ale niestety, coś nie zagrało. Ten wątek gdzieś się rozpływa, akcja bywa powolna, a momentami po prostu nudna, nie trzyma w napięciu i nie wciąga. Fabuła toczy się w realiach PRL, w którym codzienne życie naznaczone było tytułowymi "cudzymi oddechami", symbolizującymi ciągłą obecność innych, w tym duchów przeszłości, brak wolności oraz wpływ systemu nie tylko na życie społeczne, ale też na psychikę i sposób myślenia ludzi. Moim zdaniem autor trafnie oddaje emocjonalny i psychologiczny ciężar życia w PRL, tworząc wyraźny klimat, ale jednocześnie gubi gdzieś po drodze spójność wydarzeń. Zaskoczyło mnie pojawienie się wątku homoseksualnego, który niby naturalnie jest wpleciony w fabułę, ale mimo to budzi wrażenie dodanego trochę na siłę, jakby autor próbował wpisać się w aktualne trendy. Wątek Kaliny wraca pod koniec książki, pojawia się pewne przyspieszenie, ale zamiast wyraźnego rozwiązania dostajemy otwarte, niejednoznaczne zakończenie. Historia ta miała duży potencjał, jednak nie wywołała żadnych wspomnień z dzieciństwa związanych z życiem w tamtym czasie i z PGR czy emocji, które pojawiały się przy innych książkach osadzonych w tamtych realiach. Bohaterki też nie zrobiły na mnie większego wrażenia, wręcz trudno mi było się z nimi zżyć, obdarować je jakimś uczuciem. Może gdybym znała pierwszą część „Dusze niczyje”, odbiór byłby zupełnie inny. Może wtedy historia i bohaterki miałyby więcej emocjonalnego ciężaru. Czytając ją solo, odebrałam ją raczej jako lekturę napisaną spójnym i poprawnym językiem, ale nie wyróżniającą się niczym szczególnym, a momentami wręcz przytłaczającą. Być może sięgnę po "Dusze niczyje", by zyskać pełniejszy obraz, ale nie wiem, kiedy to nastąpi. Muszę podkreślić, że choć wysłuchałam audiobooka w wykonaniu Marcina Popczyńskiego w aplikacji Audioteka, nie miało to żadnego wpływu na to, jak odebrałam tę historię. „Cudze oddechy" to raczej książka dla miłośników refleksyjnych i symbolicznych opowieści z klimatem PRL i zakończeń zmuszającym do wyobrażenia sobie dalszych wydarzeń, ale szukających wciągającej akcji i silnych emocji, prawdopodobnie rozczaruje, w takim stopniu, jak mnie.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na611 dni temu

Cytaty z książki Historia złych uczynków

Więcej
Katarzyna Zyskowska Historia złych uczynków Zobacz więcej
Katarzyna Zyskowska Historia złych uczynków Zobacz więcej
Katarzyna Zyskowska Historia złych uczynków Zobacz więcej
Więcej