Psi dar

- Kategoria:
- popularnonaukowa
- Format:
- papier
- Seria:
- EKO
- Tytuł oryginału:
- Daisy's Gift
- Data wydania:
- 2017-06-14
- Data 1. wyd. pol.:
- 2017-06-14
- Liczba stron:
- 312
- Czas czytania
- 5 godz. 12 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788365780201
- Tłumacz:
- Adam Pluszka
Węch psa jest tysiąc razy lepszy niż ludzki. Psy potrafią rozłożyć zapach na składniki i rozpoznać każdy oddzielnie, dzięki czemu znajdują narkotyki lub materiały wybuchowe nawet wtedy, gdy próbuje się je zamaskować innym zapachem.
Oraz psy są w stanie zidentyfikować zapach nowotworu.
Claire pamięta tamten dzień doskonale – na spacerze labradorka Daisy parę razy szturchnęła ją nosem w pierś. Kilka dni później badania wykazały, że Claire miała głębokiego, trudnego do zdiagnozowania raka piersi. Zrozumiała, że psy takie jak Daisy mogą uratować o wiele więcej istnień ludzkich. Ale okazało się, że psy umieją znacznie więcej! Potrafią u chorych na padaczkę lub cukrzycę wyczuć zbliżający się atak i ich ostrzec.
Psi dar to opowieść o tym, że nasi najlepsi przyjaciele mogą codziennie ratować nam życie, w zamian oczekując tylko pełnej miski i naszej miłości.
Kup Psi dar w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Psi dar
Poznaj innych czytelników
280 użytkowników ma tytuł Psi dar na półkach głównych- Chcę przeczytać 182
- Przeczytane 96
- Teraz czytam 2
- Posiadam 40
- Zwierzęta 6
- 2018 5
- Psy 5
- Ulubione 4
- Chcę w prezencie 3
- Przyroda 3
Tagi i tematy do książki Psi dar
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Psi dar
Ża kilka lat - mam taką nadzieję graniczącą z pewnością - diagnostyka nowotworów z wykorzystaniem umiejętności psów bedzie stosowana rutynowo.
Odkryliśmy też, że psy można nauczyć, aby swój niesamowity węch wykorzystywały do ostrzegania diabetyków w chwili, gdy stężenie cukru w ich krwi zaczyna odbiegać od normy. Szkoliliśmy psy do życia z ludźmi z cukrzycą i z innymi sc...






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Psi dar
Całkiem przyjemna lektura, którą czyta się szybko i lekko. Sporo błędów językowych i brakujących znaków interpunkcyjnych, co mi osobiście nieco psuło czytanie.
Całkiem przyjemna lektura, którą czyta się szybko i lekko. Sporo błędów językowych i brakujących znaków interpunkcyjnych, co mi osobiście nieco psuło czytanie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzeczytałam z wielką radością.
Myślałam,że będzie więcej takich pojęć czy opisów niezrozumiałych ,ale nie.
Jasno i klarownie pokazane jak można wykorzystać umiejętności psów do wykrywania raka.
Chciałabym by takie praktyki były częściej wykorzystywane.
Oby kiedyś to było coś normalnego, taniego i dla każdego człowieczka.
Ile prościej by było, ile szybciej i nieinwazyjnie by wszystko przebiegało.
Obyśmy doczekali takich czasów.
Książka nie tylko dla miłośników psów.
Polecam.
Dziękuję za ten BT.
Przeczytałam z wielką radością.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślałam,że będzie więcej takich pojęć czy opisów niezrozumiałych ,ale nie.
Jasno i klarownie pokazane jak można wykorzystać umiejętności psów do wykrywania raka.
Chciałabym by takie praktyki były częściej wykorzystywane.
Oby kiedyś to było coś normalnego, taniego i dla każdego człowieczka.
Ile prościej by było, ile szybciej i...
Jestem zdeklarowaną kociarą ale moje życie i psami było przepełnione.
Miłością obdarza Autorka czworonogi i dlatego z namaszczeniem czytałam książkę podziwiając metody szkoleniowe w celach służby ludzkości. Niesamowite wrażenia doświadczyłam. Wartościowa pozycja.
Jestem zdeklarowaną kociarą ale moje życie i psami było przepełnione.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMiłością obdarza Autorka czworonogi i dlatego z namaszczeniem czytałam książkę podziwiając metody szkoleniowe w celach służby ludzkości. Niesamowite wrażenia doświadczyłam. Wartościowa pozycja.
Fajna
Fajna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSzkolenie psów asystujących w Korei i wyzwania, jakie postawił przed nią ten kraj, niejedna osoba opisałaby językiem gorącym jak betonowy rynek Leżajska w lipcowy dzień. Nikt by jej nie winił, za to autorka postawiła na neutralność, otwarty umysł oraz próbę zrozumienia kultury, z którą się zetknęła.
Taka życzliwość i profesjonalizm towarzyszą nam przez całą podróż przez zawiłości tworzenia fundacji szkolącej psy do detekcji medycznej.
Ta książka jest wiarygodna. Opowieść Claire to dowód na to, że można opisać pracę z psami wnoszącymi potężną zmianę w ludzkie życia bez bambinizmu, uczłowieczania i zbędnego rozczulania się. W “Psim darze” dostajemy pozwolenie na zerknięcie za kulisy projektu, który zmienił wiele ludzkich żyć. W tym także życie autorki, które dzieje się gdzieś w tle i nadaje tym wszystkim wydarzeniom realizmu. Uświadamia jak heroiczny wysiłek stoi za całym przedsięwzięciem. Dodatkowe punkty przyznaję za nazywanie psów psami, szanowania ich natury i próby zrozumienia tego jak pracują. +5 od Dziczka.
Wspomniane kulisy to pokazanie, że przy takim projekcie sam genialny pomysł nie wystarczy - potrzebne są też pieniądze, ambasadorzy i adwokaci, mnóstwo pracy, formalności, wsparcie bliskich, czas, wolontariusze i cały skład kolejowy szczęścia.
Ale kiedy twój własny pies szkolony do wykrywania nowotworów ratuje Ci życie, to wiesz, że przynajmniej tego ostatniego Ci nie brakuje.
Nie wystarczy mieć psa ze sprawnym nosem, klawą wizję i nauczyć się wspólnej pracy. Niby sprawdza się przy narkotykach, to dlaczego nie przy nowotworach? Otóż okazuje się, że w drugim przypadku, aby zyskać trochę poparcia środowiska medycznego i nie zostać posądzonym o kuglarstwo i szarlataństwo warto daną metodę walidować, potwierdzić naukowo jej skuteczność, a dopiero później brać się do pracy. Przyda się przychylnie nastawiony lekarz, albo kilku. Szczęśliwie jednym z talentów Claire jest trafianie (przeważnie) na właściwych ludzi.
Łyknęłam w kilka wieczorów. Jak dla mnie -> trigger-free. Zero znęcania się nad pieskami, odklejenia, czy propagandy nie kupuj-adoptuj. Tylko szacunek do psa, ciężka praca i taczka ludzkich dramatów. ❤ To lubię i tym jestem pozytywnie zaskoczona ❤
Szkolenie psów asystujących w Korei i wyzwania, jakie postawił przed nią ten kraj, niejedna osoba opisałaby językiem gorącym jak betonowy rynek Leżajska w lipcowy dzień. Nikt by jej nie winił, za to autorka postawiła na neutralność, otwarty umysł oraz próbę zrozumienia kultury, z którą się zetknęła.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTaka życzliwość i profesjonalizm towarzyszą nam przez całą podróż przez...
Kiedy zaczęłam czytać tę książkę byłam szczerze rozczarowana. Zamiast opowieści o psim węchu i tym jak można go wykorzystać dostałam szczegółową (jak dla mnie aż nazbyt) autobiografię autorki. Oczywiście kręci się ona wokół psów, ale po opisie spodziewałam się czegoś innego. Jednak mniej więcej w połowie zaczęło się to co bardziej mnie interesowało czyli historia powstania i rozwoju fundacji Medical Detection Dogs. Ostatecznie książkę przyjemnie się czytało i płynie z niej pozytywny przekaz- autorka mimo ciężkich przeżyć osiągnęła sukces i jest szczęśliwa, a jej praca ma znaczenie, więc koniec końców nie oceniam jej tak surowo.
Zastanawia mnie jednak tłumaczenie… dlaczego imiona psów były przetłumaczone na polski i to nie wszystkie, a tylko niektóre? Dla mnie to bez sensu. Podobnie nie rozumiem tłumaczenia skrótu od terapii poznawczo-behawioralnej, która na całym świecie jest znana pod skrótem CBT, a w tej książce zostało to przetłumaczone na TPB.
Kiedy zaczęłam czytać tę książkę byłam szczerze rozczarowana. Zamiast opowieści o psim węchu i tym jak można go wykorzystać dostałam szczegółową (jak dla mnie aż nazbyt) autobiografię autorki. Oczywiście kręci się ona wokół psów, ale po opisie spodziewałam się czegoś innego. Jednak mniej więcej w połowie zaczęło się to co bardziej mnie interesowało czyli historia powstania...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspomnienia autorki z jej pracy polegającej na szkoleniu psów do wykrywania różnych rodzajów raka, zmian poziomu cukru we krwi czy wystąpienia alergenów w otoczeniu. Wszystko podane w ciekawy sposób i z wielką miłością i szacunkiem dla zwierząt.
Jednak refleksje po przeczytaniu są smutne, bo od ok. 25 lat wiadomo, że rak ma zapach, ale lobby farmaceutyczne i ogólnie medyczne ma problem z przyjęciem pomocy i akceptacją biodetekcji.
Wspomnienia autorki z jej pracy polegającej na szkoleniu psów do wykrywania różnych rodzajów raka, zmian poziomu cukru we krwi czy wystąpienia alergenów w otoczeniu. Wszystko podane w ciekawy sposób i z wielką miłością i szacunkiem dla zwierząt.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak refleksje po przeczytaniu są smutne, bo od ok. 25 lat wiadomo, że rak ma zapach, ale lobby farmaceutyczne i ogólnie...
Jak człowiek odkrył użyteczność węchu psów w różnych celach. Psy są szkolone do wielu prac, w ratownictwie medycynie, policji itp. Bardzo ciekawa lektura.
Jak człowiek odkrył użyteczność węchu psów w różnych celach. Psy są szkolone do wielu prac, w ratownictwie medycynie, policji itp. Bardzo ciekawa lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSpodziewałam się trochę bardziej innej formy książki (bardziej opowieści) ale nie jest źle czyta się lekko i przyjemnie. Znajdziemy w niej bardzo dużo faktów i zdjęć co umila czytanie. Widać jak autorka oddała się temu co robi i jak bardzo to kocha, po prostu to jej pasja. Najbardziej przypodobał mi się nacisk jaki kładzie na agresywne szkolenie psów. Nie raz udowodniła jakie czworonogi są mądre i pożyteczne. Powinniśmy wszyscy podziękować tej kobiecie za swoją pracę jaka włożyła w szkolenie tych zwierząt i że nie zwątpiłam gdy inni jej nie sprzyjali.
Spodziewałam się trochę bardziej innej formy książki (bardziej opowieści) ale nie jest źle czyta się lekko i przyjemnie. Znajdziemy w niej bardzo dużo faktów i zdjęć co umila czytanie. Widać jak autorka oddała się temu co robi i jak bardzo to kocha, po prostu to jej pasja. Najbardziej przypodobał mi się nacisk jaki kładzie na agresywne szkolenie psów. Nie raz udowodniła...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toReportaż ukazujący jak się szkoli psy do wykrywania raka i podwyższonego cukru we krwi. Psi dar to książka dla każdego psiarza i nie tylko, pokaże nam ile pracy trzeba włożyć w takie szkolenie oraz jaką fajną więź można stworzyć z takim psem bo nie zapominajmy o tym że psy pracujące nie są maszynami bez uczuć
Reportaż ukazujący jak się szkoli psy do wykrywania raka i podwyższonego cukru we krwi. Psi dar to książka dla każdego psiarza i nie tylko, pokaże nam ile pracy trzeba włożyć w takie szkolenie oraz jaką fajną więź można stworzyć z takim psem bo nie zapominajmy o tym że psy pracujące nie są maszynami bez uczuć
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to