Do zobaczenia w Paryżu

Okładka książki Do zobaczenia w Paryżu autorstwa Michelle Gable
Okładka książki Do zobaczenia w Paryżu autorstwa Michelle Gable
Michelle Gable Wydawnictwo: Grupa Wydawnicza Foksal literatura piękna
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
I'll See You in Paris
Data wydania:
2017-04-26
Data 1. wyd. pol.:
2017-04-26
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788328036949
Tłumacz:
Agnieszka Wyszogrodzka-Gaik
Poruszająca historia o miłości, tajemnicy, sztuce, literaturze i Paryżu

Nastrojowa opowieść o trzech niezwykłych kobietach. Pru po śmierci narzeczonego w Wietnamie zatrudnia się w Anglii jako opiekunka ekscentrycznej staruszki. Narzeczony Annie wyrusza właśnie do Afganistanu, a ona sama chce wreszcie poznać tożsamość własnego ojca. Jest jeszcze księżna Malborough – femme fatale swojej epoki. Jedno jest pewne – każdej z nich pisana jest wielka, choć nie zawsze szczęśliwa miłość.

Książka oparta na historii Gladys Spencer-Churchill, księżnej Marlborough.
Średnia ocen
5,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Do zobaczenia w Paryżu w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Do zobaczenia w Paryżu



6107 1014

Oceny książki Do zobaczenia w Paryżu

Średnia ocen
5,8 / 10
105 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Do zobaczenia w Paryżu

avatar
1110
479

Na półkach: ,

Jak dla mnie książka bardzo słabiutka i zdecydowanie za długa, choć historia miała potencjał. Nie podobały mi się dialogi, nie poczułam sympatii do żadnego z bohaterów a „zwroty akcji” przewidziałam dość szybko. Nie polecam.

Jak dla mnie książka bardzo słabiutka i zdecydowanie za długa, choć historia miała potencjał. Nie podobały mi się dialogi, nie poczułam sympatii do żadnego z bohaterów a „zwroty akcji” przewidziałam dość szybko. Nie polecam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
793
785

Na półkach: ,

jest tylko jeden komentarz do ten pozycji - zaniechałam ;)

jest tylko jeden komentarz do ten pozycji - zaniechałam ;)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
709
85

Na półkach: ,

2001 rok. Annie Haley właśnie zaręczyła się nowo poznanym żołnierzem. Eric jednak zaraz potem zostaje wysłany na wojnę do Afganistanu. Z kolei matka dziewczyny nagle podejmuje decyzję o podróży do Anglii i zabiera z sobą córkę. Annie nie jest zachwycona tym pomysłem, ale ma nadzieję, że jeśli spędzą więcej czasu razem, zdołają w końcu szczerze porozmawiać o jej ojcu, o którym ona sama nic nie wie.

1972 rok. Narzeczony Pru ginie w czasie wojny w Wietnamie. Dziewczyna po przerwaniu studiów pozostaje zdana tylko na siebie i nie może liczyć na niczyją pomoc. Wtedy decyduje się odpowiedzieć na ogłoszenie – poszukiwana jest opiekunka dla staruszki w Anglii. Pru wyjeżdżając do Europy, nie ma jeszcze pojęcia, co tak naprawdę ją tam czeka…

Michelle Gable opiera swoją powieść na historii Gladys Spencer-Churchill, księżnej Marlborough i prowadzi ją dwutorowo, choć nie do końca w ten sposób w jaki zwykle się to odbywa. Na jednym planie mamy Annie. Towarzyszymy jej w podróży do Anglii i zgłębianiu pewnej tajemnicy. Na drugim planie natomiast mamy historię Pru, starszej kobiety i pewnego pisarza, który nagle do nich dołączył, opowiadaną Annie przez mężczyznę w jednym z pubów.

Jak to niestety często bywa, jeden z tych wątków niestety wypada znacznie lepiej – a dokładnie ten osadzony w przeszłości. Chociaż jednocześnie trudno jest przyzwyczaić się do tego wątku i paradoksalnie to właśnie on najbardziej przyczynił się do tego, że chciałam odłożyć książkę. Starsza kobieta okazała się być bardzo ekscentryczna, choć to chyba za mało powiedziane. I równie ekscentryczne jest to, jak wygląda jej dom i co się w nim dzieje. Kiedy przeczyłam o martwych kotach trzymanych w lodówce, miałam tylko jedną myśl – tego już za dużo. Ale po chwilowym kryzysie czytałam dalej. Staruszka, Pru i pisarz Win Seton są jacyś, intrygują czytelnika i, chociaż są kompletnie inni, uzupełniają się. Czasami miałam wrażenie, że autorka dała im tyle charakteru, że… dla wątku współczesnego już go zabrakło. Annie i jej matka są nijakie i chyba można by tutaj zacząć generalizować i powiedzieć, że tak jak ich cały wątek. Bo tak na prawdę sprowadza się on do rozmów Annie ze starszym mężczyzną w barze, a prawdziwą akcję dostajemy tylko w jego opowieściach.

„Do zobaczenia w Paryżu” było dziwną lekturą. Bardzo dziwną. Zwłaszcza pod względem fabularnym. Chyba jeszcze nie spotkałam się z taką książką. Przez znaczną część czasu czytałam ją skrzywiona i dopiero kilkadziesiąt/kilkanaście ostatnich stron zainteresowało mnie bardziej, chociaż… czy to, co się tam działo nie było przypadkiem bardzo przewidywalne? Dodatkowo sama warstwa tekstowa również nie pomagała. Powieść czytało się dość opornie i między dwoma planami czasowymi w stylu autorki nie ma praktycznie żadnej różnicy, przez co czasami miałam wrażenie, że 2001 rok wypada dość sztucznie. I w końcu dochodzimy do punktu kulminacyjnego – co jakiś czas powtarzało się jedno wyrażenie, używane przez obie główne bohaterki, a mianowicie… jak rany. Z tekstu można wyczuć jakie miało być znaczenie, ale co miał na myśli tłumacz, łącząc te dwa słowa razem, nie mam pojęcia. Może to jakaś kalka językowa z angielskiego? Albo ja czegoś nie rozumiem, ale… to nie ma żadnego sensu.

Powieść Michelle Gable to przykład lektury ekscentrycznej, tak samo jak jej bohaterka. Nawet trudno jest napisać jej recenzję, tak aby zachować jakikolwiek porządek. Książka ma bardzo słabe oceny i niestety ja się do nich dołączam.


https://gulinka-patrzy.blogspot.com/2019/10/michelle-gable-do-zobaczenia-w-paryzu.html

2001 rok. Annie Haley właśnie zaręczyła się nowo poznanym żołnierzem. Eric jednak zaraz potem zostaje wysłany na wojnę do Afganistanu. Z kolei matka dziewczyny nagle podejmuje decyzję o podróży do Anglii i zabiera z sobą córkę. Annie nie jest zachwycona tym pomysłem, ale ma nadzieję, że jeśli spędzą więcej czasu razem, zdołają w końcu szczerze porozmawiać o jej ojcu, o...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

260 użytkowników ma tytuł Do zobaczenia w Paryżu na półkach głównych
  • 128
  • 127
  • 5
43 użytkowników ma tytuł Do zobaczenia w Paryżu na półkach dodatkowych
  • 24
  • 9
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Do zobaczenia w Paryżu

Inne książki autora

Czytelnicy Do zobaczenia w Paryżu przeczytali również

Dobry uczynek Lucy Dillon
Dobry uczynek
Lucy Dillon
"dobry uczynek" traktuje o młodym małżeństwie, które boryka się z wieloma problemami. Libby przejmuje od teściowej stary pensjonat i zamierza urządzić go na nowo, by lepiej prosperował. Przy okazji w pobliżu domu znaleziono potrąconą przez samochód młodą kobietę, która po urazie cierpi na amnezję wsteczną. Libby oferuje jej dach nad głową w zamian za pomoc na recepcji. Kobieta każe mówić do siebie Pippa, ale po pewnym czasie identyfikuje się jako Alice. Luke,szwagier Libby, rozpoznaje w niej pracownicę pubu. Podobno ma walijskiego chłopaka, są szczęśliwi, więc kobieta z ulgą nawiązuje z Gethenem kontakt. Ma szybko wrócić do wspólnego domu. Potrzebuje wyciszenia i odszukania siebie, swojej tożsamości, ale czy znajdzie spokój właśnie tam? Kto ją potrącił, dlaczego nie pamięta szczęśliwych chwil z chłopakiem? Los szykuje jej kolejną niespodziankę. Tymczasem zaufanie Libby do Jasona zostaje mocno nadszarpnięte przez kłamstwa i machlojki finansowe czy błędne decyzje. Facet odchodzi, a Libby przy wsparciu Alice, Luke'a i innych doprowadza remont do końca. Czas leczy rany i jest gotowa dać mu drugą szansę. Z pewnością doświadczycie rozmaitych emocji czytając tę powieść. Różne komplikacje, wartka akcja, sprawnie rozwiązane wątki oraz dający się lubić bohaterowie to najważniejsze atuty tej książki. Przesłanie, że dobro powraca jest bardzo czytelne, a zakończenie poprawi humor romantycznym duszom. Warto dawać druga szansę ludziom, których się kocha- o tym zaświadczą bohaterowie. Mądra,ciepła i wciągająca historia.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na75 lat temu
Weneckie lato Nicky Pellegrino
Weneckie lato
Nicky Pellegrino
"Weneckie lato" autorstwa Nicky Pellegrino to pełna uroku i inspiracji opowieść, która przenosi czytelnika do magicznej Wenecji. Addolorata Martinelli, główna bohaterka, jest postacią, z którą łatwo się utożsamić. Mimo posiadania rodziny i pracy, która powinna przynosić jej satysfakcję, czuje, że czegoś jej w życiu brakuje. Fabuła książki jest napisana z niezwykłą lekkością i ciepłem, a opisy Wenecji sprawiają, że miasto ożywa na kartach powieści. Pellegrino z mistrzowską precyzją oddaje atmosferę weneckich uliczek, kanałów i ukrytych skarbów, dzięki czemu czytelnik czuje się, jakby sam spacerował po tym urokliwym mieście. Podróż Addoloraty to nie tylko fizyczna wędrówka do Wenecji, ale także emocjonalna podróż w głąb siebie. Tworzenie listy dziesięciu rzeczy, które mogą przynieść jej szczęście, jest symbolem poszukiwania sensu i radości w życiu. Każdy z nowych znajomych, których poznaje w Wenecji, wnosi coś wyjątkowego do jej życia, pomagając jej odnaleźć pasję i równowagę. Historia ta pokazuje, jak ważne jest, aby nie bać się zmian i podejmować ryzyko w dążeniu do szczęścia. "Weneckie lato" to książka, która przypomina nam, że nigdy nie jest za późno, by zacząć wszystko od nowa, odnaleźć swoje miejsce na ziemi i otworzyć się na nowe doświadczenia. Nicky Pellegrino napisała powieść pełną ciepła, miłości i nadziei, która z pewnością zachwyci każdego czytelnika. To idealna lektura na lato, która pozostawia serce pełne pozytywnych emocji i inspiracji do poszukiwania własnego szczęścia.
LubiemCzytać - awatar LubiemCzytać
ocenił na101 rok temu
Świąteczna kafejka Amanda Prowse
Świąteczna kafejka
Amanda Prowse
Świąteczna kafejka była naprawdę piękną i niesamowitą opowieścią, o trudnej miłości, która przetrwała wiele lat w głębi serca. Od tej książki robi się niesamowicie ciepło na serduchu, ale też są momenty gdzie ciężko jest zebrać myśli, autorka w bardzo umiejętny sposób zaraża nas optymizmem i dodaje nam ciepła w te zimne wieczory. Sięgając po tą książkę byłam zauroczona jej magiczną otoczką, okładka jest naprawdę zachęcająca i stwarzająca pozory typowo świątecznej i lekkiej książki. Ale tak naprawdę nie jest to słodka i świąteczna lekka powieść. Dostajemy poruszającą historię, gdzie święta są tylko elementem tła... Nasza główna bohaterka Bea ma pięćdziesiąt trzy lata, prowadzi własną restauracje w Sydney, którą założyła wraz ze swoim mężem. Lecz gdy umiera jej mąż Peter, kobiecie jest bardzo ciężko pogodzić się z tym, że została całkiem sama choć ma dorosłego syna, to ich stosunki nie układają się najlepiej, a z synową nie może odnaleźć wspólnego języka. Na szczęście jest jeszcze Flora wnuczka Bei, która napawa ją radością... Bea kochała Petera na swój sposób był dla niej najlepszym przyjacielem i oparciem w niełatwym życiu, kochała go bardzo, ale nie aż tak jak swoją pierwszą miłość, Johna (ojca jej syna). Gdy się w nim zakochała była bardzo młoda a on miał już rodzinę. Rozstali się ale konsekwencje ich romansu Bea musi dźwigać przez całe życie. Choć Wyatt jest już sam ojcem, to nigdy nie poznał swojego ojca, ani Bea nie opowiedziała mu nic na jego temat. Natomiast Peter kochał go jak własnego syna. Bea doataje list od Alex McKay z Edynbymurga i po przeczytaniu postanawia odnaleźć forum na temat reastauracji w internecie, Flora przychodzi ciężki okres i przez jakiś czas pomieszkuje u Bei i uczy ją wysyłać e-maile, gdy zbliżają się święta wnuczka wpada na szalony pomysł aby gdzieś razem wyjechały. Choć Bea załapała dobry kontakt z całkiem obcą osobą, podejmuje szaloną decyzję i wraz z Florą udają się w podróż na drugą półkule, która już na zawsze odmieni ich życie... Czytałam tą książkę jednym tchem i muszę przyznać, że już po pierwszych stronach mnie do siebie przekonała. Ta piękną wzruszająca historia o miłości będzie w sam raz na relaks po świętach, polecam z całego serducha.
Zksiazkaprzykawie Karolina - awatar Zksiazkaprzykawie Karolina
oceniła na71 rok temu
Dziewięć kobiet, jedna sukienka Jane L. Rosen
Dziewięć kobiet, jedna sukienka
Jane L. Rosen
Przeczytana ponownie nie zrobiła już na mnie tak pozytywnego wrażenia. Wątki są dość pobieżne, a całość bardzo amerykańsko/nowojorska, aż do przesady. Narobiłam sobie na nią apetytu po innej książce o podobnym tytule i tematyce małej, czarnej sukienki, ale niepotrzebnie czytałam ponownie, popsułam sobie wrażenie. Tylko sukienka została tak samo urocza. 04.09.2022 Dziewięć żyć małej czarnej sukienki - tytuł przetłumaczony dosłownie z oryginału brzmiałby o wiele lepiej. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest przeurocza, pełna ciepła i optymizmu. Przywodzi na myśl filmy typu: Zakochany Nowy Jork, czy Walentynki w Nowym Jorku (czy coś w tym stylu),gdzie splatają się losy różnych osób, a każdy z bohaterów tworzy osobną opowieść połączoną jednak jakimś wspólnym elementem - tu: sukienką. Książka początkowo wydaje się monotonna, jednak szybko przekonuje, że pomimo wolnego tempa i jakiejś takiej melancholii, jest intrygująca. Kilka cudownie romantycznych historii miłosnych dziejących się jakby mimochodem. Bohaterowie są bardzo przyjaźni, każdy z nich pozytywny i życzy im się, aby wszystko się dobrze ułożyło. Jest delikatny, inteligentny humor, akcja rozplanowana i zgrabnie poprowadzona do samego końca. Jest też ta tytułowa sukienka. Przyznam, że nie jestem zbyt elegancka, przeważnie noszę zwykłe ciuchy, a na hasło 'strojenie się' przewracam oczami, traktując to jako bzdury przeznaczone dla pustych laluni, ale czytając tę powieść, sama zamarzyłam o noszeniu takiej sukienki🙈. Nie można też pominąć bardzo pomysłowej okładki, gdzie na jednolitym, jasnym tle, prosta, czarna sukienka jest jakby naszyta miłym w dotyku materiałem - plus dla wydawnictwa. No i na koniec nie mogłam odpuścić sobie wiele mówiącego cytatu (s. 311): "To dzięki mnie dorosłe kobiety okręcały się przed lustrem jak małe dziewczynki, a młode dziewczyny po raz pierwszy widziały odbicie kobiety. To dzięki mnie mężczyźni obracali za nimi głowy - i młodzieńcy, i starcy. Bo odpowiednia sukienka potrafi tego dokonać. Sprawia, że zwykła kobieta czuje się niezwykła. A wszystkie kobiety są naprawdę niezwykłe. Tyle że nieczęsto mają okazję, by przewiązać się wstążką i zaprezentować światu. Kiedy jednak dostają już taką szansę, sukienka jest najważniejsza."👗🖤 Na tę autorkę trafiłam ponownie z polecajki "Co Emily Henry nosi w bagażu podręcznym" na końcu książki pt. "Ludzie, których spotykamy na wakacjach" - choć tak jak i poprzednio polecana książka nie została przetłumaczona na polski, tak inna powieść autorki okazała się kolejnym strzałem w dziesiątkę.
Fleur - awatar Fleur
ocenił na83 lata temu
Cytrynowy chleb z ziarnkami maku Cristina Campos
Cytrynowy chleb z ziarnkami maku
Cristina Campos
"Cytrynowy chleb z ziarnkami maku" mam w biblioteczce od kilku lat. Planowałam zostawić tę książkę na letni urlop ze względu na okładkę, która - wydawało mi się - kryje w sobie wakacyjną tematykę. Potrzebowałam jednak relaksu teraz i plany nieco zmieniłam. Cóż za niespodzianka spotkała mnie w środku! Prawie 50-letnie siostry Anna i Marina są ze sobą silnie związane emocjonalnie, choć różnią się bardzo od siebie. Starsza, Anna, wiedzie dość luksusowe życie w domu po rodzicach na Majorce. Ma słabe wykształcenie, nie pracuje zawodowo. Czas spędza na dbaniu o przemijającą urodę i wychowywaniu dorastającej córki. Marina uzyskała bardzo dobre wykształcenie medyczne w Stanach Zjednoczonych i pracuje w Etiopii w ramach programu Lekarze bez granic. Praca jest dla niej wszystkim i dlatego nie chciała mieć dzieci. Gdy pomaga przyjść na świat córeczce nastoletniej, zgwałconej dziewczyny, która wkrótce po porodzie umiera, w Marinie budzą się instynkty macierzyńskie dawno zepchnięte na dalszy plan. Musi je chwilowo znów zagłuszyć, bo właśnie przyszła wiadomość, że wspólnie z Anną odziedziczyły starą piekarnię i młyn na Majorce po nieznanej kobiecie. Książka wciągnęła mnie od pierwszej strony. Autorka porusza wielu różnych wątków, ale czyni to nienachalnie i nie na przymus. Szczególnie Marinie zależy na wiedzy, kim była kobieta, która zostawiła im swój cały majątek. W tle poszukiwań poznajemy kilka przepisów z wykorzystaniem kilku rodzajów mąk. Jest tu trochę o niezrozumieniu matki i dojrzewającej córki, o wzajemnych animozjach i niechęci. Nie brakuje epizodu o wygasającej miłości małżonków i ich problemach finansowych, ale też o przemocy psychicznej w rodzinie. Dla równowagi jest też historia dojrzałej miłości Mariny i Mathiasa wystawionej w pewnym momencie na kilka prób, m. in. związanej z rozłąką na dużą odległość. Czytelnik zostaje również zaznajomiony z tematyką międzynarodowej adopcji, która ku memu zdziwieniu okazała się szybsza niż adopcja w Polsce. Powieść jest zbudowana na tajemnicy, którą do grobu wzięło dwoje ludzi, ale jest nią związana trzecia osoba, która wciąż jeszcze żyje. Co lepsze: zachowanie tajemnicy , pozostanie wiernym przyjaciółce i złożonej przysiędze czy jednak pomoc w zrozumieniu siebie i poznaniu swojej przeszłości nowej przyjaciółce? Choć właśnie takiego zakończenia się spodziewałam, to książkę przeczytałam z wielką przyjemnością. I nie żałuję, że sięgnęłam po nią wiosną, a nie latem 😉
Badylarka - awatar Badylarka
oceniła na73 lata temu
Pod włoskim niebem Nicky Pellegrino
Pod włoskim niebem
Nicky Pellegrino
„Pod włoskim niebem” autorstwa Nicky Pellegrino to urocza i pełna ciepła powieść, która przenosi czytelnika w malownicze rejony włoskiej wsi. Autorka w mistrzowski sposób oddaje atmosferę i klimat Włoch, z ich przepięknymi krajobrazami, aromatami lokalnej kuchni i serdecznością mieszkańców. Główna bohaterka, która szuka ucieczki od miejskiego zgiełku, znajduje spokój i sens życia w niewielkiej, malowniczej miejscowości. Pellegrino z niezwykłą wrażliwością i czułością opisuje jej przemianę, pokazując, jak duży wpływ może mieć zmiana otoczenia i stylu życia na nasze samopoczucie i szczęście. Narracja jest płynna i wciągająca, a postacie są pełnokrwiste i realistyczne. Każda z nich wnosi coś wyjątkowego do historii, tworząc mozaikę różnorodnych doświadczeń i emocji. Autorka potrafiła uchwycić istotę ludzkich relacji i emocji, co sprawia, że książka ta jest nie tylko piękną opowieścią o odkrywaniu siebie, ale także głębokim studium międzyludzkich więzi. „Pod włoskim niebem” to idealna lektura na letnie popołudnia, która pozwala przenieść się myślami do słonecznej Italii, zrelaksować i cieszyć się chwilą. To powieść, która na długo pozostaje w pamięci, wzrusza i inspiruje do poszukiwania swojego własnego miejsca na ziemi. Gorąco polecam wszystkim, którzy szukają ciepłej, optymistycznej historii z pięknymi, realistycznymi opisami Włoch.
LubiemCzytać - awatar LubiemCzytać
ocenił na101 rok temu

Cytaty z książki Do zobaczenia w Paryżu

Więcej

Wykradzenie komuś męża to ogromna odpowiedzialność. Jeśli kobieta obierze taką drogę, to powinna to zrobić dla mężczyzny, który jest tego naprawdę wart. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, powiem, że większość zdecydowanie nie jest tego warta.

Wykradzenie komuś męża to ogromna odpowiedzialność. Jeśli kobieta obierze taką drogę, to powinna to zrobić dla mężczyzny, który jest tego naprawdę wart. Aby rozwiać wszelkie wątpliwości, powiem, że większość zdecydowanie nie jest tego warta.

Michelle Gable Do zobaczenia w Paryżu Zobacz więcej
Więcej