rozwińzwiń

Wysłuchaj mnie, proszę...

Okładka książki Wysłuchaj mnie, proszę... autora Paweł Cwynar, 9788378565284
Okładka książki Wysłuchaj mnie, proszę...
Paweł Cwynar Wydawnictwo: Wydawnictwo Poligraf literatura piękna
312 str. 5 godz. 12 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2016-12-20
Data 1. wyd. pol.:
2016-12-20
Liczba stron:
312
Czas czytania
5 godz. 12 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378565284
Średnia ocen

8,8 8,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Wysłuchaj mnie, proszę... w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Wysłuchaj mnie, proszę...



książek na półce przeczytane 565 napisanych opinii 226

Oceny książki Wysłuchaj mnie, proszę...

Średnia ocen
8,8 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Wysłuchaj mnie, proszę...

avatar
96
1

Na półkach:

Wymęczyła mnie ta książka. Nienaturalnie pisane dialogi, moralizatorski ton, infantylna fabuła skutecznie psują lekturę. Nie mogę jej polecić, mimo że przesłanie jest w porządku.

Wymęczyła mnie ta książka. Nienaturalnie pisane dialogi, moralizatorski ton, infantylna fabuła skutecznie psują lekturę. Nie mogę jej polecić, mimo że przesłanie jest w porządku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
45
45

Na półkach:

„Wysłuchaj mnie, proszę” Pawła Cwynara to poruszająca, głęboko ludzka i duchowa powieść, która trafia prosto w serce. To książka, która nie tylko opowiada historię, ale otwiera człowieka na wiarę, refleksję i prawdziwe współczucie. Cwynar, sam człowiek o niezwykłej życiowej drodze, pisze z autentyzmem, którego nie da się udawać. W każdej stronie tej powieści czuć prawdę — nie literacką pozę, ale doświadczenie bólu, nadziei i miłości, jaką niesie życie.

Historia Szymona, głęboko wierzącego mężczyzny, który trafia na onkologię, jest czymś więcej niż opowieścią o chorobie. To przypowieść o człowieczeństwie i duchowej sile w obliczu cierpienia. Szpital, w którym toczy się akcja, staje się mikrokosmosem ludzkiego świata – pełnym lęku, pytań, niepokoju, ale też dobra, wiary i przebaczenia. W tym miejscu, gdzie wszystko wydaje się stracone, pojawia się promyk światła – wiara, która nie zawsze uzdrawia ciało, ale zawsze potrafi ocalić duszę.

Szczególnie poruszający jest wątek relacji Szymona z Żanetą – młodą, piękną modelką, której życie z pozoru idealne nagle rozsypuje się pod ciężarem diagnozy. Ich spotkanie to zderzenie dwóch światów: duchowości i materializmu, wiary i zwątpienia, nadziei i rezygnacji. A jednak, dzięki tej relacji, oboje zaczynają się zmieniać. Miłość, która rodzi się między nimi, nie jest banalnym romansem, lecz czymś o wiele większym – doświadczeniem łaski.

Paweł Cwynar pokazuje, że prawdziwe życie nie dzieje się w blasku fleszy, ale w ciszy sal szpitalnych, w modlitwie, w walce o sens, kiedy wydaje się, że nie ma już nadziei. Jego styl jest prosty, ale bardzo emocjonalny – bez patosu, za to z ogromną szczerością. Autor nie moralizuje – on po prostu opowiada o wierze, która rodzi się z cierpienia. To sprawia, że książka trafia zarówno do wierzących, jak i do tych, którzy dopiero szukają Boga.

Ogromnym atutem powieści są także postacie drugoplanowe – pacjenci, lekarze, ludzie z przeszłością, którzy wnoszą do fabuły różne odcienie człowieczeństwa. Każdy z nich ma swoją historię, swój krzyż i swoje pytania bez odpowiedzi. Dzięki nim książka nabiera głębi, a losy Szymona stają się częścią większej opowieści o ludzkim cierpieniu i odkupieniu.

„Wysłuchaj mnie, proszę” to nie tylko literatura – to świadectwo. To książka, która daje nadzieję, uczy pokory i przypomina, że nawet w najciemniejszej nocy można dostrzec światło, jeśli człowiek otworzy serce. To powieść, która nie pozwala o sobie zapomnieć, bo zostawia po sobie coś, czego nie da się opisać – spokój i wdzięczność za życie.

To jedna z tych książek, które powinno się czytać powoli, z refleksją, może nawet z modlitwą. Paweł Cwynar napisał historię, która nie tylko wzrusza, ale przede wszystkim leczy duszę. W czasach pełnych pośpiechu i powierzchowności ta książka jest jak zatrzymanie się na chwilę – jak głęboki oddech w stronę Boga i drugiego człowieka.

„Wysłuchaj mnie, proszę” to powieść niezwykła – szczera, wzruszająca i duchowo prawdziwa. To lektura, która zostaje w sercu na długo i przypomina, że nawet z cierpienia może narodzić się miłość, a z ludzkiej słabości – siła większa niż śmierć.

„Wysłuchaj mnie, proszę” Pawła Cwynara to poruszająca, głęboko ludzka i duchowa powieść, która trafia prosto w serce. To książka, która nie tylko opowiada historię, ale otwiera człowieka na wiarę, refleksję i prawdziwe współczucie. Cwynar, sam człowiek o niezwykłej życiowej drodze, pisze z autentyzmem, którego nie da się udawać. W każdej stronie tej powieści czuć prawdę —...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
527
367

Na półkach: , , , , , ,

Książka wciągnęła mnie jak dawno żadna. Historia dość banalna gdy ją streścić, staje się ciekawa pod piórem Autora. Płaszczyzna wydarzeń w świecie fizycznym nieustannie przeplata się z ich aspektami moralnymi w sumieniu głównego bohatera. Dla niektórych będzie to nieprzekraczalna wada, a dla innych niezaprzeczalna zaleta. Jest to z pewnością powieść z morałem, w pewnym sensie dydaktyczna. Nie umniejsza to jednak wartości rozrywkowej książki.

Książka wciągnęła mnie jak dawno żadna. Historia dość banalna gdy ją streścić, staje się ciekawa pod piórem Autora. Płaszczyzna wydarzeń w świecie fizycznym nieustannie przeplata się z ich aspektami moralnymi w sumieniu głównego bohatera. Dla niektórych będzie to nieprzekraczalna wada, a dla innych niezaprzeczalna zaleta. Jest to z pewnością powieść z morałem, w pewnym...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

257 użytkowników ma tytuł Wysłuchaj mnie, proszę... na półkach głównych
  • 158
  • 95
  • 4
29 użytkowników ma tytuł Wysłuchaj mnie, proszę... na półkach dodatkowych
  • 22
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Paweł Cwynar
Paweł Cwynar
Paweł Cwynar – urodził się w 1972 roku w Legnicy. Były gangster i wielokrotny recydywista o burzliwym życiorysie, który w pewnym momencie swojego życia postawił wszystko na jedna kartę i wygrał. Obecnie pisarz i autor bestsellerowych książek, m.in. "Wysłuchaj mnie, proszę", wolontariusz i społecznik. Mieszka i pracuje w Warszawie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Listy do Duszki Ewa Formella
Listy do Duszki
Ewa Formella
"Listy do Duszki" Ewy Formelli, wciągnęły mnie bez reszty w świat Wolnego Miasta Gdańska, tuż przed wybuchem II wojny światowej. Opisana historia miłości Stefanii i Heinricha chwyciła mnie za serce. Muszę przyznać, że autorka wykonała niesamowitą pracę, opierając swoją opowieść na wspomnieniach. Dzięki temu czułam, jakbym sama przeniosła się w tamte czasy i doświadczała wszystkiego razem z bohaterami. Gdańsk z lat 1937-1938 ożył na kartach powieści – czułam atmosferę zbliżającej się katastrofy, ale też podziwiałam piękno miasta i jego mieszkańców. Formella z niezwykłą wrażliwością oddała ducha epoki, pozwalając mi śledzić losy Stefanii i Heinricha. Ta miłość, która rozkwitła między bohaterami, była z góry skazana na istnienie w tajemnicy ze względu na pochodzenie dziewczyny. I to właśnie ta tajemnica dodawała jej niesamowitej głębi i tragizmu. Rozumiałam ich strach, ich pragnienie ukrycia swoich uczuć przed światem, który w tamtych czasach stawał się coraz bardziej wrogi i nieprzewidywalny. Czułam ich ból, kiedy z każdym dniem wojna zbliżała się nieuchronnie, a wraz z nią perspektywa rozstania. Ostatnie spotkanie, zakończone dramatyczną wiadomością o ciąży Stefanii, o której Heinrich nigdy się nie dowie, złamało mi serce. To było tak wzruszające i jednocześnie tak okrutne. Poczułam głęboką sympatię do Stefanii. Jej wewnętrzna siła, z jaką mierzyła się z trudną rzeczywistością, była dla mnie inspirująca. Jej lęk przed konfrontacją z rodzicami Heinricha, mimo że mieszkali po drugiej stronie ulicy, był tak namacalny, że niemal go sama doświadczałam. Wyobrażałam sobie jej ból i samotność, kiedy Heinrich wyjechał na ćwiczenia wojskowe i słuch po nim zaginął. Autorka w niezwykle subtelny sposób pokazała wewnętrzne rozterki bohaterki, jej nadzieje i obawy. Ewa Formella stworzyła dzieło, które porusza najczulsze struny. Czytając "Listy do Duszki", nie sposób nie zastanowić się nad tym, jak wiele ludzkich historii zostało zniszczonych przez wojnę i ideologie. To także przypomnienie o tym, jak ważne jest pielęgnowanie relacji i docenianie każdej chwili, zwłaszcza w obliczu niepewności. Powieść jest świadectwem siły miłości, która potrafi przetrwać najtrudniejsze próby, choć często okupiona jest ogromnym cierpieniem. To niezwykła podróż w przeszłość, która uczy i zmusza do refleksji. Jestem przekonana, że każdy, kto sięgnie po tę książkę, znajdzie w niej coś dla siebie – czy to wzruszającą historię miłosną, czy głębokie przemyślenia na temat ludzkiego losu w obliczu historycznych zawirowań. Nie pamiętam, kiedy ostatni raz książka tak bardzo mnie pochłonęła i poruszyła do głębi. "Listy do Duszki" to dla mnie coś więcej niż tylko romans historyczny. To opowieść o miłości w obliczu nienawiści, o nadziei w beznadziejnych czasach i o sile ludzkiego ducha. Zachęcam do przeczytania każdego, kto szuka wzruszającej i przemyślanej lektury, osadzonej w realiach historycznych. Ja z każdą stroną czułam się coraz bardziej związana z losami bohaterów, a ich historia na długo zostanie w mojej pamięci. To książka, która pokazuje, jak kruche może być szczęście i jak wiele można stracić w obliczu historii, która nie ma litości. Zdecydowanie polecam ją wszystkim, którzy cenią sobie głębokie emocje i poruszające narracje, a także pragną zgłębić historię z perspektywy osobistych doświadczeń.
Malwi - awatar Malwi
ocenił na87 miesięcy temu
Dziewczyna z Wenecji Martin Cruz Smith
Dziewczyna z Wenecji
Martin Cruz Smith
Powieść „Dziewczyna z Wenecji” Martina Cruza Smitha trafiła do mnie niedawno, chociaż wydana została w 2018 roku. Zaczęłam czytać i ...od razu wciągnął mnie wir wydarzeń. Zaintrygowały też postacie, więc pochłonęłam całość bardzo szybko. Akcja zaczyna się pod koniec II wojny światowej w okolicach Wenecji. Młody rybak, Cenzo, wypływa nocą na połów. Oprócz ryb wyciąga z wody zwłoki młodej kobiety. Gdy zastanawia się, co zrobić, spotyka niemiecki patrol. Żołnierze i oficerowie drwią z niego, a że są pijani, wchodzą na jego łódź i zaczynają przeszukiwanie. Przy okazji niszczą sprzęty. Gdy podnoszą brezent, pod którym Cenzo ukrył ciało, okazuje się, że ...już go tam nie ma. Wkrótce wydaje się, że dziewczyna świetnie udawała nieżywą. W rzeczywistości Giulia jest Żydówką, która ukrywała się z rodziną w szpitalu psychiatrycznym. Udało się jej uciec podczas aresztowań, ale wciąż jest poszukiwana przez nazistów. Dlaczego, mimo wygasania wojny, Niemcom tak bardzo zależy na schwytaniu młodej Żydówki? Czy faktycznie jest ona osobą, za którą się podaje? I jak rozwiną się skomplikowane relacje między nią i rybakiem? Te i inne pytania towarzyszą nam podczas lektury. Na jedne odnajdujemy odpowiedzi dość szybko, na inne trzeba poczekać. „Dziewczyna z Wenecji” to nie tylko opowieść o miłości, ale i niszczycielskiej sile wojny, o odwadze i tchórzostwie, poświęceniu i zdradzie, o różnych postawach wobec zła… Wydarzenia rozgrywają się w pięknej, urokliwej scenerii Wenecji i okolicznych wiosek, jednak ten sielankowy nastrój jest pozorny - psują go wojenne zagrożenia. Dodatkowo pojawiają się wątki szpiegowskie i sensacyjne, jednak nie służą one tylko podnoszeniu napięcia. Pokazują bohaterów w bardzo trudnych sytuacjach, w których muszą oni dokonywać życiowych wyborów. Całość czyta się szybko i z dużymi emocjami, gdyż akcja jest nieprzewidywalna, pełna niespodzianek w postaci sekretów sprzed lat, zwłaszcza tych rodzinnych. Polecam szczerze!
allison - awatar allison
ocenił na71 rok temu
Wybór Ady Maria Paszyńska
Wybór Ady
Maria Paszyńska
„Wybór Ady” to książka, która łączy w sobie fikcję literackąz prawdziwymi wydarzeniami. Autorka zabiera nas do roku 1939, do warszawskiego zoo,które prowadzą Jana i Antoninę Żabińscy. Ich życie jest spokojne, zgodne znaturą i płynie swoim rytem. Do czasu, aż wybucha II Wojna Światowa, którazmienia wszystko. Żabińscy starają się uratować zwierzęta i ludzi.Teren ogrodu zoologicznego to miejsce gdzie opiekunka słoni,żydowski lekarz i kobieta bez przeszłości muszą stoczyć walkę nie tylko zokupantem, ale również z własnymi emocjami i wyborami. Książka została już kiedyś wydana pod innym tytułem "Willapod Zwariowaną Gwiazdą". I miałam ją już kiedyś okazję czytać, jednakczytając ją po raz kolejny mam wrażenie, że bardziej wczułam się w opisanąhistorię. Ada, Piotr i Daniel to postacie, które nie są obojętnie czytelnikowi.Ich los dostarcza wielu emocji. Jest tutaj dużo cierpienia, żalu, poczucia niesprawiedliwości,ale też miłości, która potrafi narodzić się nawet w trudnych dla ludzkościczasach.Autorka jak zawsze z dużą starannością opisuje Warszawę tużi w trakcie wojny. Opisy ulic i przeżyć ludzi sprawiają, że od książki niemożna oderwać się. Tym bardziej, że napisana jest lekkim i przyjemnym stylem,który sprawia, że wręcz płynie się po kartach tej powieści. Jeśli i Wy lubicie fikcję literacką, która przeplata się zprawdziwymi wydarzeniami to bardzo polecam „Wybór Ady”. Jest to powieść, którapokazuje, że nie ma wyborów bez konsekwencji i nawet brak wyboru, to też wybór.Wydawnictwo Książnica Maria Paszuńska bookstagramplbookstagram Zoo Powieść historyczna Romans Polski Autor Polska Autorka#barter#wydawnictwoKsiążnica #MariaPaszuńska #bookstagrampl#bookstagram 
z_ksiazka_w_plecaku - awatar z_ksiazka_w_plecaku
ocenił na83 dni temu
Zostań, a potem walcz John Boyne
Zostań, a potem walcz
John Boyne
John Boyne rozpoczyna historię opowiedzianą w "Zostań, a potem walcz" w dniu piątych urodzin głównego jej bohatera Alfiego. Jest to podwójnie wyjątkowy dzień - w tym dniu wybuchła także I wojna światowa. Alfie jeszcze nie wie jak wraz z tym zmieni się jego życie. Na razie jedynie wiele jego kolegów i koleżanek odwołuje swój udział w przyjęciu urodzinowym. Alfie się tym jednak nie przejmuje. Ważne, że jest babcia, i Stary Bill Hemperton, i ulubiona koleżanka Alfiego, Kalena, z tatą, i ukochany tata chłopca. Ten ostatni obiecuje Alfiemu, że na pewno nie uda się na front. Jednak nazajutrz malec odkrywa, że Georgie nie dotrzymał danej mu obietnicy i poszedł walczyć z wrogiem. Od tego momentu chłopiec mieszkał sam z mamą. Było im ciężko, aby podreperować rodzinny budżet, Alfie opuszcza w niektóre dni szkołę i idzie robić za pucybuta na dworcu King Cross. Akcesoria do tego potrzebne znajduje w domu Kaleny, którą pewnego dnia wraz z tatą deportowali w inne miejsce. Ale to nie jedyne zmartwienie dziewięcioletniego już chłopca. Wszak nie wie, co się dzieje z jego ukochanym rodzicielem. Przez jakiś czas do domu przychodziły listy pisane przez Georgie'a, nagle jednak przestały. Alfie tłumaczył to sobie tym, że na pewno zginął podczas jakiejś bitwy. Pewnego razu, podczas pucowania butów nieznajomego, wzrok Alfiego pada na trzymany przezeń plik dokumentów. Jego uwagę przykuwa jeden z mieszczących się na nich numerów - chłopiec wie, że taki sam numer wojskowy nosi jego tato. Postanawia wybrać się w niedaleką podróż, aby sprawdzić, czy tata naprawdę żyje i w razie potrzeby sprowadzić go do rodzinnego, kochającego domu. "Zostań, a potem walcz" to kolejny obraz wojny, widzianej oczami dziecka. Tym razem jest to nie druga, a pierwsza wojna światowa. Boyne, jak zresztą w pozostałych powieściach o tego typu tematyce, nie przedstawia jej jednak od tej złej strony. Tradycyjnie już próżno w niej szukać opisów krwawych bitew i trupów bez kończyn. Za to na pierwszy plan wysuwają się takie problemy, jak miłość względem siebie członków rodziny, oddanie względem drugiego człowieka, tęsknota za tym, co utraciliśmy, strach o bliskich, nadzieja na poprawę losu. Czyli właściwie coś, co jest znane niemal każdemu pokoleniu. Alfie to normalny chłopak, taki jakich wielu - lubiący dłużej pospać, mający swoje ulubione smaki i sposoby spędzania czasu, chcący być wreszcie dorosłym, aby tak jak tata rozwozić co rano mleko. Kocha swoich rodziców i autentycznie martwiący się o nich - o tatę, z którym nie wiadomo co się dzieje, i o mamę pracującą ponad siły. A jednocześnie niesamowicie odważny i pomysłowy, dążący do osiągnięcia obranego celu mimo piętrzących się przeciwności losu. Być może to sprawia, że jest tak bliski sercu czytelnika. To ten rodzaj człowieka, z którym chce się przebywać. Pomysłowe jest też osadzenie głównej akcji książki** - zaczyna się o na w dniu wybuchu I wojny światowej, a kończy wraz z dniem jej zakończenia. Dla mnie ma to symboliczny wydźwięk - być może coś rozpocznie się nie po naszej myśli, ale warto do końca wierzyć w to, że koniec tego czegoś będzie naprawdę piękny.
Lolek90 - awatar Lolek90
ocenił na102 lata temu
Pamiętnik znaleziony w Katyniu Maria Nurowska
Pamiętnik znaleziony w Katyniu
Maria Nurowska
Pamięć jest jedyną ojczyzną, której nikt nie zdoła nam odebrać, nawet jeśli próbuje pogrzebać ją głęboko w smoleńskim lesie”. Ten przejmujący motyw przewodni stanowi fundament powieści Marii Nurowskiej „Pamiętnik znaleziony w Katyniu”. Autorka, znana z niezwykłej wrażliwości na losy kobiet uwikłanych w wielką historię, tym razem podejmuje temat wyjątkowo bolesny i obciążony narodową traumą. To opowieść o Janinie Lewandowskiej – jedynej kobiecie-ofierze mordu katyńskiego, córce generała Dowbor-Muśnickiego, której życie i tragiczna śmierć stają się symbolem przerwanego losu całego pokolenia. Fikcja w służbie prawdy Nurowska nie tworzy suchej biografii. Wykorzystując formę pamiętnika, wchodzi w głąb psychiki bohaterki, kreśląc portret kobiety niezwykłej: pilotki, pasjonatki lotnictwa i odważnej patriotki. Autorka z ogromną dbałością o emocjonalny detal oddaje atmosferę przedwojennej Polski, pasję do latania i narastający niepokój września 1939 roku. Największą siłą tej prozy jest jej intymność – Janina nie jest tu jedynie „ofiarą numer 223”, ale żywą osobą, która kocha, boi się i marzy o wolnym niebie, nawet gdy znajduje się w mrocznych murach obozu w Kozielsku. Anatomia zbrodni i milczenia Książka sprawnie przeplata wątki osobiste z brutalną rzeczywistością jenieckiego losu. Nurowska z właściwą sobie empatią opisuje godność, z jaką polscy oficerowie znosili niewolę, oraz cynizm oprawców. Autorka nie ucieka od trudnych pytań o sens ofiary i ciężar pamięci, który przez dziesięciolecia był spychany w sferę szeptów i zakazanych rozmów. „Pamiętnik znaleziony w Katyniu” to także hołd złożony wszystkim tym, którzy zginęli w katyńskich dołach, a postać Janiny Lewandowskiej służy tu jako soczewka, przez którą widzimy ogrom tej systemowej zbrodni. Warsztat i styl Styl Nurowskiej jest elegancki, nastrojowy i pełen melancholii. Autorka potrafi budować napięcie nie poprzez opisy brutalności, lecz poprzez narastające poczucie nieuchronności tragicznego finału. Czytelnik, znając historię, towarzyszy Janinie w jej ostatniej drodze z rosnącym ściskiem w gardle. Ocena 7/10 odzwierciedla fakt, że jest to literatura ważna i potrzebna, choć momentami autorka pozwala sobie na zbyt dużą dozę literackiej kreacji, która może budzić opór u czytelników szukających ścisłej wierności historycznym faktom. Niektóre partie tekstu wydają się nieco zbyt sentymentalne, co momentami odbiera narracji surową siłę dokumentu. Niemniej jednak, Maria Nurowska stworzyła poruszający pomnik literacki dla kobiety, która przez lata pozostawała niemal anonimowym dopiskiem do wielkiej tragedii. To książka, która zmusza do refleksji nad kruchością życia i siłą charakteru, która potrafi przetrwać nawet wtedy, gdy ciało zostaje wydane na pastwę niepamięci. Lektura obowiązkowa dla tych, którzy w historii szukają przede wszystkim ludzkiego oblicza.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na710 dni temu
IRA Bo jest paru ludzi Łukasz Saturczak
IRA Bo jest paru ludzi
Łukasz Saturczak
IRA to jeden z moich ulubionych polskich rockowych zespołów. Na dobrą sprawę na jej muzyce wychowywałem się w latach 90-tych. To opracowanie to próba przybliżenia fenomenu radomskiej grupy, która istnieje i działa do dziś. Na czym polega wielkość tego zespołu? Według mnie na dobrych melodiach z rockowym pazurem a także dobrych, zapadających w pamięć tekstach. A także na charyzmatycznym frontmanie i wokaliście Arturze Gadowskim, choć wszyscy członkowie formacji są na swój sposób interesujący i są bardzo sprawnymi muzykami. Moja ulubiona płyta? Chyba „Mój dom” z 1991 roku, chociaż po reaktywacji w 2002 roku nagrali niejeden dobry album. Wielu fanów niestety popełnia błąd mówiąc, że „nowa IRA” to już nie to samo co „stara IRA” i odwraca się od niej plecami. Tymczasem grupa cały czas idzie do przodu i nieustannie się rozwija toteż nic dziwnego, że nie jest w stanie zadowolić wszystkich. W przeciwieństwie do niektórych zespołów, które bardzo się skomercjalizowały, aby przetrwać na rynku muzycznym IRA nie straciła swojej rockowej zadziorności, choć umie też pokazać łagodniejsze oblicze pod postacią nastrojowych ballad. Co do książki to wydaje się być solidną dziennikarską robotą, choć taki fan jak ja nie znalazł w niej wielu informacji, o których by już wcześniej nie wiedział. Ale książka jest fajnie napisana i lekko się ją czyta. Czy polecam? Fanom jak najbardziej a pozostałym osobom na zasadzie muzycznej ciekawostki. Sześć gwiazdek (dobra).
ucho_igielne - awatar ucho_igielne
ocenił na62 lata temu

Cytaty z książki Wysłuchaj mnie, proszę...

Więcej
Paweł Cwynar Wysłuchaj mnie, proszę… Zobacz więcej
Paweł Cwynar Wysłuchaj mnie, proszę… Zobacz więcej
Więcej