rozwińzwiń

Kroniki Spiderwick. Księga druga

Okładka książki Kroniki Spiderwick. Księga druga autora Holly Black, Tony DiTerlizzi, 9788324033447
Okładka książki Kroniki Spiderwick. Księga druga
Tony DiTerlizziHolly Black Wydawnictwo: Znak, Znak emotikon Cykl: Kroniki Spiderwick (tom 3-5) Seria: Kroniki Spiderwick fantasy, science fiction
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Format:
papier
Cykl:
Kroniki Spiderwick (tom 3-5)
Seria:
Kroniki Spiderwick
Tytuł oryginału:
The Spiderwick Chronicles #3: Lucinda's Secret; The Spiderwick Chronicles #4: The Ironwood Tree; The Spiderwick Chronicles #5: Wrath of Mulgarath
Data wydania:
2015-05-18
Data 1. wyd. pol.:
2015-05-18
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788324033447
Tłumacz:
Zuzanna Naczyńska
Średnia ocen

7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Kroniki Spiderwick. Księga druga w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Kroniki Spiderwick. Księga druga

Średnia ocen
7,5 / 10
98 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Kroniki Spiderwick. Księga druga

avatar
23
22

Na półkach:

7.5

7.5

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2609
2316

Na półkach:

Typowa książka dla dzieci/młodzieży. Już wcześniej znałem tą historię , bo oglądałem film i muszę przyznać , że film jakoś bardziej przypadł mi do gustu. Książka nie była zła , ale czytając miałem wrażenie , że jest zbyt dziecinna. A film miał w sobie trochę mroku. Za to w książce na plus postać Jareda. W filmie był strasznie irytujący przez większość czasu. Zwłaszcza w stosunku do matki zachowywał się jak gnojek , a w książce tego nie ma

Typowa książka dla dzieci/młodzieży. Już wcześniej znałem tą historię , bo oglądałem film i muszę przyznać , że film jakoś bardziej przypadł mi do gustu. Książka nie była zła , ale czytając miałem wrażenie , że jest zbyt dziecinna. A film miał w sobie trochę mroku. Za to w książce na plus postać Jareda. W filmie był strasznie irytujący przez większość czasu. Zwłaszcza w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
48
21

Na półkach:

Na ostatnie tomy, zwłaszcza piąty trzeba mocno przymknąć oko. Mimo wszystko bardzo szybko się czytało i ogólnie wszystkie części były pozytywnym oderwaniem od rzeczywistości :)

Na ostatnie tomy, zwłaszcza piąty trzeba mocno przymknąć oko. Mimo wszystko bardzo szybko się czytało i ogólnie wszystkie części były pozytywnym oderwaniem od rzeczywistości :)

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

221 użytkowników ma tytuł Kroniki Spiderwick. Księga druga na półkach głównych
  • 157
  • 64
50 użytkowników ma tytuł Kroniki Spiderwick. Księga druga na półkach dodatkowych
  • 29
  • 6
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Syreni śpiew Anne Ursu
Syreni śpiew
Anne Ursu
,,Syreni śpiew” to kontynuacja ,,Złodziei cieni”. Pierwszą część Kronik Kronosa czytałam wiele razy, natomiast ,,Syreni śpiew” udało mi się zdobyć dopiero niedawno. Podobnie jak ,,Złodzieje” jest to powieść pełna humoru i przygody, aczkolwiek pierwszy tom stawiam wyżej. Może dlatego, że mam do niego sentyment? Charlotte i Zee powracają z Hadesu. Nastolatka dostaje szlaban za opuszczenie domu w środku nocy. Szansą na zrehabilitowanie się w oczach rodziców jest wspólny rejs w czasie ferii wiosennych. Wcześniej jednak Charlotte poznaje przystojnego i bardzo tajemniczego Jasona, a dotąd spokojny i nieco nieśmiały Zee zaczyna się dziwnie zachowywać. Okazuje się, że za tym wszystkim stoi Filenekron, który po wygnaniu z Krainy Umarłych szuka pomocy u swojego dziadka Posejdona. Nie chce już rządzić w zaświatach, postanawia sięgnąć po władzę na samym Olimpie. Anne Ursu ma talent do opowiadania historii. Jej książki są pełne przygód i tajemnic, które tak bardzo chcemy odkryć, a zarazem ogromnego humoru. W pierwszym tomie autorka przedstawiła nam swoją wizję mitologicznej Krainy Umarłych i Hadesa, natomiast w tym tomie poznajemy Posejdona. O ile Hades był skupiony na sobie, ale ogólnie nieszkodliwy, to Posejdon to prawdziwy tyran, który uważa ludzi za coś, czym można się bawić i wykorzystywać. W ,,Złodziejach cieni” została pokazana w krzywym zwierciadle współczesna biurokracja, natomiast ,,Syreni śpiew” to swego rodzaju satyra na dzisiejszych celebrytów. Nie ukrywam, że to ta seria służy głównie rozrywce, ale mimo wszystko można z niej coś wynieść. Już sama postać Charlotte, która nie lubi się angażować i nie wierzy w siebie, ale jednak okazuje się być jedyną osobą zdolną do powstrzymania złośliwych bogów, daje do myślenia. Natomiast Filenekron, którego poznajemy jako nieco zakompleksionego mieszkańca Hadesu, staje się tu prawdziwym geniuszem zła. ,,Syreni śpiew” wciąga i porywa czytelników. Mimo z pozoru prostej fabuły, mamy tu do czynienia z wieloma ekscytującymi wydarzeniami i do końca trudno powiedzieć, co jeszcze zaserwuje nam autorka. Kroniki Kronosa mają w sobie wszystko czego oczekuję od powieści przygodowych – wartką akcję, ciekawych bohaterów, humor i niezwykłe przygody. Obie części są całkowicie godne polecenia. Szkoda tylko, że ostatnia część ,,The Immortal Fire”(,,Nieśmiertelny ogień”) nie została wydana w Polsce. ,, Nikt od ciebie nie wymaga, żebyś wszystko robił sam. Musisz się nauczyć liczyć na innych.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na98 lat temu
Zabawa z ogniem Derek Landy
Zabawa z ogniem
Derek Landy
Po pierwszej części przygód Kościanego Przyjemniaczka kwestia czasu było sięgnięcie po kolejny tom przygód znanych nam z poprzedniej książki bohaterów. Znów spotykamy Samanthę znaną jako Walkirie Kain i Kościanego Przyjemniaczka nie tracącego głowy w przenośni i na prawdę w nowej odsłonie przygód. Z zainteresowaniem zabrałem się do czytania. Po poprzednich przygodach oraz pokonaniu głównego czarnego charakteru nastał spokój i świat został uratowany. Niestety nie na długo. Z więzienia ucieka Baron Mściwiec mający swoje plany dotyczące zawładnięcia światem. Walkiria Kain i Kościany Przyjemniaczek zostają wplątani w sprawę powstrzymania Barona i zapobiegnięcia realizacji ich planów. Początkowy rozdział to tylko przystawka przed główną historią, która zabiera nas w niesamowity świat z niezwykłymi bohaterami. Po poprzedniej przygodzie Samanthy zwana Walkirią Kain nadal zajmuje się wraz z Kościanym Przyjemniaczkiem sprawami detektywistycznymi pomagając mu w śledztwach. W świecie, gdzie magia i osobliwe postacie są na porządku dziennym. Wszystko zmienia się, gdy dowiadują się o ucieczce Barona Mściwca z więzienia. Wtedy sama historia nabiera tempa i muszę przyznać, że kolejny przeciwnik robi dosyć ponure i przerażające wrażenie, ale wraz ze swoimi sługami zdają się nie do pokonania. Historia staje się mroczniejsza niż w poprzedniej części, gdzie znaleźliśmy elementy humorystyczne rozładowującą atmosferę. Tutaj występuje znikoma ich ilość, bo postawił Autor na stworzeniem opowieści grozy skierowanej do młodzieży. Samantha z poprzedniej części przybrała miano Walkirii Kain i jej postać trochę ewoluowała od czasu pierwszej części. Stała się pewniejsza siebie, odważniejsza i trochę bardziej odpowiedzialną. Jej talent się rozwinął od poprzedniego spotkania. Jako postać wypada świetnie pod względem psychologicznym i jej zachowanie mnie nie irytowało. Zawsze trzymałem kciuki, aby wyszła cało z kłopotów i wypadła sympatycznie. Można było ją polubić i co za tym idzie przygody, jakie przeżywała śledziłem z przyjemnością. Kościany Przyjemniaczek (Stracił głowę i teraz ma nową. Taki urok szkieletu) powraca w najnowszej odsłonie przygód ze swoją zgryźliwością. Jest potężnym magiem, ale najbardziej podobały mi się jego komentarze do zaistniałych sytuacji podszyte ironią. Jego sylwetkę Autor znakomicie nakreślił pod względem psychologicznym i nawet jego zachowanie nie przeszkadza mi. Odważny, twardy i zaprzysięgły wróg wszystkiego co złe nie cofający się przez niczym, aby powstrzymać czarne charaktery. Swoim sposobem bycia sprawiał wrażenie sympatycznego i nie sposób go było nie polubić. Na pewno interesujący bohater książkowy, jaki został stworzony. Jeżeli chodzi o czarne charaktery to głównym jest Baron Mściwiec i jego słudzy, którzy jak przystało na taką rolę wypadły przerażająco. Jednak najbardziej z nich mający więcej mroku oraz będący przerażającą postacią był Baron i jego uczynki sprawiły, że nie można go było polubić. Był godnym przeciwnikiem głównych bohaterów. Spotykamy też kilka postaci znanych nam z poprzedniej części. Tanithę Niż i Chinę Smętek, Pana Błogiego, którzy pomagają bohaterom w walce z siłami zła. Jeżeli chodzi o pozostałe postacie drugoplanowe wypadają dobrze, ale nie oszałamiająco. Mają swoją rolę do odegrania w całej historii, ale nie można nic im zarzucić. Do samych relacji poszczególnych bohaterów i dialogów nie sposób się w większym stopniu przyczepić. Wypadają dobrze. Książka posiada błyskawiczną akcję, które leci na złamanie karku. Wydarzenia toczą się w szybkim tempie i nie ma jakiś dłużyzn podczas czytania. Dlatego nudzić się nie sposób. Sama historia wydawała mi się bardziej mroczniejsza niż poprzednia za sprawą zmniejszenia rozładowującego sytuacje humoru i właśnie brakowało mi nieraz większej dawki humoru podczas czytania. Tym razem dostajemy opowieść w większości bardziej poważną, przesyconą grozą skierowaną do młodzieży. Niektóre rozdziały były krótkie i mające jak przypuszczam tylko popychać historie do przodu. Pomimo takich niuansów nie narzekam, że przeczytałem. Przygody pełne niebezpieczeństw bohaterów śledzi się z przyjemnością i nie ukrywam kibicowałem im, żeby wyszli cało z opresji. Znajdziemy też zastosowane zwroty akcji mające na celu przykuć uwagę czytającego. Samo zakończenie mi się podobało, a w finale jak zwykle Autor zostawił sobie pewna furtkę do kontynuacji. Kościany Przyjemniaczek to książka dostarczająca pewnych emocji podczas czytania. Same postacie są barwne i niezwykłe. Podział na dobre i złe niekiedy się zaciera, ale pewna granica w większości wciąż jest obecna. Świat wykreowany na potrzeby książki znajduje się, gdzieś obok zwykłego, w którym mieszkają czarodzieje i magia. Po pierwszej części, przy której bawiłem się znakomicie tym razem Autor zaserwował bardziej mroczną historię i też wciągająca. Moje oczekiwania po lekturze Kościanego Przyjemniaczka były takie, aby otrzymać również interesującą następną część. Przyznaje, że udała się taka sztuka Autorowi. Znów jestem zadowolony z lektury, chociaż otrzymałem pełna grozy opowieść z ciekawymi bohaterami. Ta książka to czysta rozrywka, po którą warto sięgnąć. Szkoda tylko, że dalszych tomów do tej pory nikt nie wydał, ale mnie to nie dziwi za bardzo, bo z takim podejściem spotykam się nie pierwszy raz. Jeżeli kiedyś wznowią lub wydadzą po polsku kolejne części chętnie sięgnę po nie. Ze swej strony polecam wszystkim bez wyjątku.
Magnis - awatar Magnis
ocenił na78 lat temu
Za Kresoborem Chris Riddell
Za Kresoborem
Chris Riddell Paul Stewart
Raczej nie zapoznałabym się z serią książek Paula Stewarta i Chrisa Riddella, gdyby nie to, że fragment pierwszego tomu "Kronik Kresu" został umieszczony w moim podręczniku od języka polskiego. Długo zaprzątały mnie myśli dotyczące losów Strużka – chciałam dowiedzieć się, co z nim się stanie, bo jak można było urywać historię w takim momencie? Po latach dowiedziałam się, że to był dopiero początek przygód małego chłopca, a mnie czekały kolejne tomy do pochłonięcia. W pierwszym z nich poznajemy świat pełen dziwnych stworzeń, a wśród nich naszego głównego bohatera - Strużka. Jednak między leśnymi trollami, goblinami czy elfami to on ze swoją „zwyczajnością” jest postrzegany jako odmieniec. Jego rówieśnicy wciąż wypominają mu inność oraz naśmiewają się z niego. Strużek nie może pozbyć się myśli, że nie pasuje nawet do swoich najbliższych. Co koniec końców okazuje się prawdą… Pewnego dnia dowiaduje się, że jest adoptowany i w dodatku musi opuścić jedyny dom, jaki zna. Po drodze chłopiec robi coś, czego nigdy, przenigdy nie zrobiłby żaden leśny troll - schodzi ze ścieżki i wyrusza w niebezpieczną wędrówkę przez świat niebywałych istot. Wymyślona kraina, jedna z „wysp” unoszących się w przestworzach, nad którą od czasu do czasu przelecą podniebni piraci, zaskakuje bogactwem i różnorodnością jej zdumiewających mieszkańców. Czytelnik spotyka wraz z nim: jędzuny, dziab-dziaby, gulgobliny, banderzwierze, ptasiennice czy groźne morddrzewa oraz najgorszgo ze wszystkich leśnych potworów - Mąciwodziciela. Na uwagę zasługuje polski przekład pani Maciejki Mazan, która wyśmienicie i bardzo twórczo poradziła sobie z nazwami kresowej flory i fauny. Spolszczone nazwy zachowały dźwięczność, a zarazem pewną dozę tajemnicy i mroku, bowiem Kresobór, choć na pierwszy rzut oka to „zwykły las”, kryje w sobie wiele sekretów. Puszcza pełna zagrożeń staje się sprawdzianem umiejętności oraz silnej woli Strużka. Będzie to trudna droga, bowiem główny bohater to mistrz wpadania w kłopoty. Nieustającej przygodzie, towarzyszyć będą liczne niebezpieczeństwa, ale nagrodą za pokonanie przeciwności będzie odkrycie tajemnicy swojego pochodzenia. Podczas wędrówki chłopiec również dojrzewa, a każda z kolejnych perypetii otwiera go i dodaje pewności siebie. Gdyby Strużek, posłuchał matki i pozostał na ścieżce, nie przeżyłby, co prawda dość niebezpiecznych, ale jakże niesamowitych przygód, podczas których nie tylko poznał siebie, ale także zrozumiał, na co, go tak naprawdę stać. Odnalazł również to, czego od zawsze potrzebował – poczucie przynależności, świadomość, że gdzieś jest jego miejsce. Niektóre lekcje każdy musi odrobić sam, nie oglądając się na oczekiwania innych. Zejście z wyznaczonej drogi przez głównego bohatera, to piękna metafora, którą serwują nam autorzy, bo tak jak Strużek, młody czytelnik będzie kiedyś musiał opuścić rodzinne gniazdko, by wyruszyć do tajemniczego Kresoboru... Świat wymyślony i pięknie zilustrowany w tej serii zaskakuje nowymi magicznymi stworzeniami oraz zabawą konwencją książek fantasy. Pomimo, że jest to literatura skierowana do młodszego odbiorcy (10+),starszy czytelnik również będzie się świetnie bawił między drzewami Kresoboru. Bardzo wartościowa pozycja.
najeżona_książkami - awatar najeżona_książkami
ocenił na71 rok temu
Artur i Minimki Luc Besson
Artur i Minimki
Luc Besson
Jest to opowieść o małym chłopcu i imieniu Artur, który mieszka z babcią. Jego rodzice byli zbyt pochłonięci pracą i nie mogli się nim zajmować, nie przyjechali nawet na urodziny Artura; mimo że chłopiec na nich liczył. Babci dom był zadłużony, wyłączyli im nawet prąd. Wyznaczony mieli termin aby się wyprowadzić, komornik chciał przejąć posiadłość. Babcia sprzedała trochę swoich cennych rzeczy, ale pech chciał aby komornik zobaczył babcine pieniądze, i wręcz wyrwał jej kasę z rąk, tłumacząc się że to za jego prace. A przecież nikt go nie prosił. Chłopiec ciężko znosił sytuację w domu, wiedział że musi coś zrobić, był przekonany że nie będzie siedział z założonymi rękoma. Babcia zawsze czytała Arturowi na dobranoc legendy o Minimkach, co bardzo go ciekawiło. Kiedy nadszedł ten trudny kryzys mieszkaniowy, szukał wszelkich informacji, które zostawił dziadek o Minimkach. Znalazł zatem m. in. jak i kiedy dostać się do ich świata. Dziadek bowiem ukrył kiedyś w ogrodzie diamenty, które uregulowałyby długi. Aby ratować dom, poprzez wydobycie diamentów, oraz krainę Minimków przed złym Baltazarem(który myślał że diamenty są jego),Artur musiał odwiedzić ich świat. Miał też nadzieje że odnajdzie tam dziadka, który był wiernym przyjacielem tych małych stworzeń, również służył im pomocą, kiedy tego potrzebowali. W dostaniu się do nich, pomogli chłopcu, czarnoskórzy mężczyźni, którzy pojawili się znikąd. Aby się tam dostać musiał się zmniejszyć do rozmiaru mrówki, za sprawą czarów. Przybrał również postać Minimka, zatem wyglądem był jednym z nich. Miecz, który był utkwiony w skale, potrafił wyjąć tylko on, dzięki temu wzbudził zaufanie Minimków. Artur okazał się waleczny i rycerski. Znalazł tam dziadka, pokrzyżował plany Baltazarowi i zaprzyjaźnił się z piękną księżniczką. Żal mu było opuszczać ich krainę i zostawiać ukochaną, ale musiał; miał mało czasu a poza tym był człowiekiem. Zatem razem z dziadkiem wrócił do swojego świata, gdzie babcia się zamartwiała. Diamenty zostały wysunięte na powierzchnie ziemi, zrobili to sami słudzy Baltazara, za sprawą Minimków. Dziadek wziął diamenty i nie spodziewanie wszedł z Arturem do domu, w którym babcia właśnie zamierzała podpisać dokumenty. Komornik był w szoku jak zobaczył te diamenty, ale dziadek dał mu jeden kawałek, który spłacał wszystko. Ten już chciał iść, kiedy nagle wyciągnął pistolet i zarządzał by dali mu resztę diamentów, zatem wziął je i wychodząc tyłem do drzwi natknął się na przyjaciela Artura; czarnoskórych mężczyzn z włóczniami. Komornik nie uciekł, natychmiast został aresztowany. I wszystko pięknie się skończyło.
PijanaPoMalinach - awatar PijanaPoMalinach
ocenił na713 lat temu
Wiejemy do lasu Lyn Gardner
Wiejemy do lasu
Lyn Gardner
Czuję, że będzie to jedyna książka, której kiedykolwiek przyznam tak wysoką ocenę, a otrzymuje ją, ponieważ, jeśli dobrze kojarzę, to przeczytałam ją w czwartej klasie podstawówki. Nigdy nie byłam zapalonym molem książkowym, to była pierwsza dłuższa książka, po którą sama z siebie sięgnęłam i pożarłam ją okropnie szybko. Urzekająca historia, wszystkie obrazy w niej malowane po prawie dziesięciu latach dalej istnieją i żyją w mojej głowie, pamiętam przejęcie, grozę, płacz, kibicowanie Storm (jeśli dobrze pamiętam),podziwianie jej charakteru, zachwycanie się jej relacjami z rodziną, każdym nowym bohaterem. Wywarła na mnie ogromne wrażenie i wpływ, nawet jako tak mała dziewczynka podczas poznawania jej świata i światopoglądu skłaniała mnie do ogromnych refleksji, cierpienia, współczucia, empatii. Pięknie oddane wartości, uczucia, zróżnicowane kobiece postaci, mimo tego, że można było odczytywać ją bawiąc się w znajdywanie nawiązań do ukochanych bajek, to najważniejszym powiązaniem z nimi było przedstawienie ich w prawdziwym świecie dziewczynki, która nie przeżyje tylko jednej z tych historii, to nie jest jej cały świat, ona ma misję, musi znaleźć rozwiązania na prawdziwe problemy dotykające ją i jej rodzinę. Ta książka pięknie pokazuje jak nawet najmniejsze dzieci muszą zmagać się z trudnościami, mają w sobie poczucie walki, empatię, nie są tak beztroskie jak dorośli próbują je przedstawić. Staczają własne bitwy i są w pełni świadome własnego istnienia, świata, który je otacza i okrutności z jakimi muszą się zmierzyć. Nie wiem czy zdołam powrócić do niej, spróbować zinterpretować jeszcze raz świat, w którym się kiedyś zakochałam, zostałam, w pewnym sensie mnie ukształtował. Nie wiem czy te kolejne dziesięć lat życiowego doświadczenia nie przeszkodzą mi w ponownym spojrzeniu na wszystko oczami dziecka. Ale jestem ogromnie wdzięczna tej książce za pokazanie mi świata niejednoznacznego, skomplikowanego, w końcu opisanego. Pomogło mi to zrozumieć mój własny.
Oliwia - awatar Oliwia
oceniła na103 lata temu

Cytaty z książki Kroniki Spiderwick. Księga druga

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Kroniki Spiderwick. Księga druga