rozwińzwiń

I nie wróciłeś...

Okładka książki I nie wróciłeś... autora Marceline Loridan-Ivens, Judith Perrignon, 9788380694484
Okładka książki I nie wróciłeś...
Marceline Loridan-IvensJudith Perrignon Wydawnictwo: Prószyński i S-ka biografia, autobiografia, pamiętnik
104 str. 1 godz. 44 min.
Kategoria:
biografia, autobiografia, pamiętnik
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Et Tu N`es Pas Revenu
Data wydania:
2016-09-22
Data 1. wyd. pol.:
2016-09-22
Liczba stron:
104
Czas czytania
1 godz. 44 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380694484
Tłumacz:
Krystyna Szeżyńska-Maćkowiak
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup I nie wróciłeś... w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki I nie wróciłeś...

Średnia ocen
7,3 / 10
126 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce I nie wróciłeś...

avatar
749
422

Na półkach:

Książka jest monologiem. Jest listem córki do ojca. Autorka, 15-letnia Marceline wraz ze swoim ojcem, została aresztowana, więziona, i przewieziona do obozu koncentracyjnego. Ich drogi się rozeszły, trafili do różnych miejsc. Marceline żyje nadzieją na przeżycie. Marceline ma żyć bo ojciec chciał żeby przeżyła. To niewyobrażalne, że choć ludzie przeżyli obóz - to obóz w nich pozostał. Że psychika ludzka działa na swój sposób - musiała sobie poradzić, na różne sposoby niekoniecznie dobre. Kiedy to więźniowie żyli z dnia na dzień, że musieli widzieć te okrutne rzeczy, że musieli kopać doły dla zmarłych, że widzieli jak wieszają, biją i mordują. Że byli głodni.. że musieli wyzbyć się uczuć, by móc przeżyć. I książka porusza ważny temat - mianowicie, jak sobie radziły rodziny osób, które obóz przeżyły - a właściwie, że nie radziły sobie wcale bo ogrom przeżyć był dla nich całkowicie niezrozumiały. Jak wyglądało życie takich osób, gdzie musiały na powrót przystosować się do życia w świecie.
Jak ja się cieszę, że są wspomnienia tych ludzi, którzy obóz przeżyli...

Książka jest monologiem. Jest listem córki do ojca. Autorka, 15-letnia Marceline wraz ze swoim ojcem, została aresztowana, więziona, i przewieziona do obozu koncentracyjnego. Ich drogi się rozeszły, trafili do różnych miejsc. Marceline żyje nadzieją na przeżycie. Marceline ma żyć bo ojciec chciał żeby przeżyła. To niewyobrażalne, że choć ludzie przeżyli obóz - to obóz w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
544
11

Na półkach: ,

Jeszcze nigdy tak krótka książka nie poruszyła mnie tak bardzo. Kiedy czytam, często wypisuję sobie cytaty, które w jakiś sposób mnie poruszyły - tutaj musiałabym spisać całą książkę. Wiele już przeczytałam o obozach koncentracyjnych, wiele się uczyłam w szkole zarówno na historii, jak i na języku polskim - ale każda kolejna książka o "bagażu" wojennym uświadamia mi, że tak naprawdę nie wiem nic. Da się w tej książce wyczuć przytłaczający ciężar przeszłości, która uniemożliwia prowadzenie normalnego życia, który sprawia, że bohaterka, jak i wielu innych ocalałych ciągle żyje w czasie przeszłym. Ktoś powiedziałby, że każdy zmaga się z trudnymi wspomnieniami, ale - przynajmniej obecnie - ludzie nie mają odruchu kleptomanii na widok łyżek, na wypadek gdyby ponownie przyszłoby im jeść ohydną zupę w obozie. Książka niezwykle krótka, ale udowadnia, że by mówić o wielkich i dramatycznych sprawach nie potrzeba pisania cegieł, wystarczy napisać list. Przez cały czas czytania miałam w głowie wiersz Tadeusza Różewicza, zaledwie 7 lat starszego od Autorki, pt. "Do umarłego", a zwłaszcza jego ostatnie wersy: "nic nie jest mi tak obce / jak ty umarły Przyjacielu".

Jeszcze nigdy tak krótka książka nie poruszyła mnie tak bardzo. Kiedy czytam, często wypisuję sobie cytaty, które w jakiś sposób mnie poruszyły - tutaj musiałabym spisać całą książkę. Wiele już przeczytałam o obozach koncentracyjnych, wiele się uczyłam w szkole zarówno na historii, jak i na języku polskim - ale każda kolejna książka o "bagażu" wojennym uświadamia mi, że tak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
258
191

Na półkach:

Autorka - Marceline Loridan - Ivens - była dziennikarką, działaczką polityczną, reżyserką. Urodziła się w Polsce, w rodzinie o żydowskich korzeniach. W 1919 roku wyemigrowała do Francji. Podczas II Wojny Światowej - wraz z ojcem wzięła czynny udział w walce z Niemcami. Schwytana i uwięziona w obozie koncentracyjnym, uwolniona została dopiero w maju 1945 roku".


To tyle z tyłu okładki. Książka zalicza się do tzw. literatury obozowej. Przybrała formę monologu - wspomnień Marceline. Książka wstrząsa i porusza. Czasem zaskakuje. Mówi się, że po Holokauście nie może istnieć już poezja. Marceline z Zagłady ocalała. Do końca życia odczuwała skutki tzw. "choroby obozowej". Czyta się jednak ją dość szybko. Publikacja liczy zaledwie 103 strony. Po wyzwoleniu Autorka próbowała wrócić do normalnego życia. Częściowo jej się to udało. Wyszła za mąż, zajęła się aktywnie pracą. Jednak pewne rany w jej sercu, jak i tatuaż z numerem pozostały. Opowieść jest ta krótka, będąca - jak wspomniałem powyżej - monologiem, wspomnieniami, rozmowami i listem też do ojca, który niestety zginął. Temat ten jest mi bliski z różnych względów. Południe naszej Ojczyzny było bowiem naznaczone Holokaustem bardzo. Ale - ginęli przecież wszyscy. Na południu Polski można jeszcze spotkać bardzo wiele naleciałości w lokalnych gwarach m. in. z języka Jidysz.

Polecam tę lekturę wszystkim Czytelnikom bloga. Wciąga, zaskakuje, wciąż czegoś nowego można się dowiedzieć. I chyba ważne jest jedenaste przykazanie - "Nie zapominaj ".

Autorka - Marceline Loridan - Ivens - była dziennikarką, działaczką polityczną, reżyserką. Urodziła się w Polsce, w rodzinie o żydowskich korzeniach. W 1919 roku wyemigrowała do Francji. Podczas II Wojny Światowej - wraz z ojcem wzięła czynny udział w walce z Niemcami. Schwytana i uwięziona w obozie koncentracyjnym, uwolniona została dopiero w maju 1945 roku".


To tyle z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

344 użytkowników ma tytuł I nie wróciłeś... na półkach głównych
  • 178
  • 166
49 użytkowników ma tytuł I nie wróciłeś... na półkach dodatkowych
  • 21
  • 7
  • 4
  • 4
  • 4
  • 3
  • 3
  • 3

Tagi i tematy do książki I nie wróciłeś...

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki I nie wróciłeś...

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki I nie wróciłeś...