Bóg liczy łzy kobiet Małgorzata Okrafka-Nędza 7,1

ocenił(a) na 88 lata temu Nie jestem fanką historii, jako nauki. Lubię jednak słuchać czy czytać o losach ludzi podczas ważnych dla Polski zdarzeń. Uwielbiam patrzeć na stare fotografie czy obrazy przedstawiające miejsca, które znam. Kocham historie opowiadane przez starszych ludzi. Dla mnie to najlepszy sposób na poznawanie historii. I właśnie dlatego sięgnęłam po książkę "Bóg liczy łzy kobiet". To historia, której nie nauczą Cię w szkolnej ławce, a która jest naprawdę warta poznania.
"Bóg liczy łzy kobiet" to historia kobiety, która w swoim życiu doświadczyła wielu okrutnych zdarzeń. Zdarzeń, które skrywała w sobie - za dobrym sercem, pogodą ducha i miłością. Historia opowiedziana tuż przed śmiercią głównej bohaterki, spisana przez jej wnuczkę. Historia, która zapewne jest jedną z wielu innych - skrywanych, zapomnianych, o których nigdy nie usłyszymy. Jednak dzięki Małgorzacie Okrafka-Nędza i jej cudownej babci możemy cofnąć się do czasów powojennych, poznać tamte realia i i przełamać tematy tabu, którymi tak jak wtedy, tak i teraz są gwałty i przemoc.
Historia tej wspaniałej, odważnej i silnej kobiety utwierdziła mnie w przekonaniu, że nie ma sytuacji beznadziejnych, że nie należy się poddawać, cofać i ulegać negatywnym emocjom. Każda przeszkoda może wzmocnić naszą osobowość, jeżeli tylko jej na to pozwolimy. Głęboko wierzę w to, że na każdego z nas czeka coś wspaniałego, jeżeli tylko będziemy mieli siłę, żeby po to iść - tak jak zrobiła to bohaterka "Bóg liczy łzy kobiet".