
ArtykułyCzytamy w weekend. 17 kwietnia 2026
LubimyCzytać97
Artykuły"Malarz" Piotra Chomczyńskiego - mamy dla Was 30 egzemplarzy książki
LubimyCzytać4
ArtykułyWiosenne porządki w księgarni Matras. Setki hitów już od 5 złotych!
LubimyCzytać1
ArtykułyJak dobrze znasz Katarzynę Bondę? Alfabet pisarki.
LubimyCzytać12
Cała jaskrawość

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Cykl:
- Kaskaderzy literatury (tom 1)
- Data wydania:
- 2000-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2000-01-01
- Liczba stron:
- 178
- Czas czytania
- 2 godz. 58 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8387498688
Kup Cała jaskrawość w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Cała jaskrawość
Postać Edwarda Stachury obrosła już legendą. Na pewno oprócz bogatej twórczości poetyckiej, prozatorskiej czy "tekściarskiej" przyczyniła się do tego samobójcza śmierć artysty w wieku zaledwie 42 lat. Dorobek który po sobie zostawił zachwyca już kolejne pokolenia najlepiej trafiając do młodych ludzi wchodzących w dorosłość. Jego wrażliwość, szukanie szczęścia w rzeczach najprostszych. szacunek do drugiego człowieka i próba odpowiedzi na pytanie o sens życia to motywy które przewijają się w twórczości Edwarda Stachury. "Cała jaskrawość" to pierwsza powieść pisarza w której w której dwaj bohaterowie Edmund i Witek pracując przy odmulaniu stawu w pewnym uzdrowisku snują znad łopaty dywagacje o sensie życia, miłości i śmierci. Wszystko to sennej, wiejskiej atmosferze gdzie rytm dnia wyznacza przyroda a radość sprawiają rzeczy najprostsze: promień słońca na twarzy po przebudzeniu, setka wódki wypita w miejscowej gospodzie czy widok kuszącej kobiecej łydki w nylonowych pończochach. Nie ma tu szalonego tempa, śmiem twierdzić że nie ma tu nawet jakieś specjalnej fabuły. "Cała jaskrawość" to tak naprawdę traktat filozoficzny o sensie istnienia napisy przepięknym poetyckim językiem. Ponieważ słuchałam tej książki jako audiobooka w interpretacji Daniela Olbrychskiego (fantastycznej należy dodać) miejscami miałam wrażenie że powieść ta to jeden długi wiersz Edwarda Stachury. Ale, ja już chyba wyrosłam z tego typu literatury. Okres buntu i niezgody na porządek tego świata mam już dawno za sobą dlatego też "Cała jaskrawość" nie wprawiła mnie w mocne drżenie serca. Apeluję jednak: (młodzi) ludzie czytajcie Stachurę bo to piękna literatura.
Oceny książki Cała jaskrawość
Poznaj innych czytelników
2004 użytkowników ma tytuł Cała jaskrawość na półkach głównych- Przeczytane 1 315
- Chcę przeczytać 663
- Teraz czytam 26
- Posiadam 241
- Ulubione 82
- Audiobook 17
- Literatura polska 16
- Audiobooki 12
- Chcę w prezencie 9
- Polska 6
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Cała jaskrawość


Pszczoły, jeziora, spotkania – Literacki Horoskop LC na środek lata
Cytaty z książki Cała jaskrawość
Wypalić się do końca, do spodu, żeby śmierci, tej zwyczajnej wariatce, nic nie zostawić, niech odziedziczy po nas popiół wygasły i niech go sobie rozdmucha, jeśli chce, na siedem stron, i niech ma przy tym iluzję, że nie jest bezrobotna.
Wypalić się do końca, do spodu, żeby śmierci, tej zwyczajnej wariatce, nic nie zostawić, niech odziedziczy po nas popiół wygasły i niech go ...
Rozwiń Zwińkażdy w sobie nosi te miliardy gwiazd, gasnących powoli jedna po drugiej, zjadanych przez troski, choroby, nieszczęścia i kataklizmy, ale dużo ich – gwiazd, niezliczenie, miliardy i jeszcze ciągle nowe się rodzą, i może to jest to właśnie, co trzyma nas. Może to jest to, ten ciężki cud, za sprawą którego udaje się jednak wyleźć z mroków jamy na powierzchnię, i żyje się dalej. Świeci się dalej.
każdy w sobie nosi te miliardy gwiazd, gasnących powoli jedna po drugiej, zjadanych przez troski, choroby, nieszczęścia i kataklizmy, ale du...
Rozwiń ZwińNiech mnie nikt nie rusza, mowie. Ty, i ty, i ty, i pan, i pani i pan: Czy można prosić was? Nie ruszajcie mnie. Ni źle, ni dobrze, ni w ogóle, ni mimochodem. Bo cokolwiek powiecie, to i tak nie będzie to. Pomińcie proszę mnie milczeniem. A najlepiej zapomnijcie. Szczęście z wami, cicho ze mną.
Niech mnie nikt nie rusza, mowie. Ty, i ty, i ty, i pan, i pani i pan: Czy można prosić was? Nie ruszajcie mnie. Ni źle, ni dobrze, ni w ogó...
Rozwiń Zwiń











































OPINIE i DYSKUSJE o książce Cała jaskrawość
jaskrawości całość
jaskrawości całość
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWydaje mi się, że mamy tu do czynienia z kształtowaniem się stylu prozatorskiego Stachury. Prawdziwą "Całą jaskrawość" widzę w jego drugiej powieści. Ale już tutaj mamy ten sposób patrzenia na życie. Jest to też powieść o dużo bardziej optymistycznym wydźwięku.
"Do wsi Zagubin, na Kujawy Białe,
Gdzie ziemia licha, piachy niebywałe
Hej Potęgowa! Hej Witek i Ja"
Wydaje mi się, że mamy tu do czynienia z kształtowaniem się stylu prozatorskiego Stachury. Prawdziwą "Całą jaskrawość" widzę w jego drugiej powieści. Ale już tutaj mamy ten sposób patrzenia na życie. Jest to też powieść o dużo bardziej optymistycznym wydźwięku.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Do wsi Zagubin, na Kujawy Białe,
Gdzie ziemia licha, piachy niebywałe
Hej Potęgowa! Hej Witek i...
'Broniewski, Stachura, marynara i fryzura', że tak od nawiązania do Farben Lehre zacznę. Bardzo podobała mi się 'Siekierazada', wersję filmową też polecam. Aż nie mogę uwierzyć, że 'Całą jaskrawość' poznaje dopiero teraz.
Powieść poetycka. Życiowa liryka. Takie frazy same do głowy przychodzą, nie da się tego ująć bez nich. Wielka szkoda, że tylko dwa utwory prozatorskie Stachura ma na koncie. Tego się nie czyta ani nie słucha, z tym się po prostu płynie. Fabuła jest gdzieś daleko. Fabularnie czasem się pracuje szpadlem, czasem siekierą, a czasem się pije. Skojarzenia z Charlsem Bukowskim na miejscu.
Tu wszystko jest poezją. Stachura głębię odnajduje we wszystkim. Aż nie chcę wiedzieć jakie refleksje wzbudziłaby w nim zapełniona sławojka :) Pamiętacie tą scenę z liściem na wietrze z filmu 'American beauty'? Jeśli ktoś nie odnalazł tam piękna, głębi i wrażeń to nie polecam mu tej książki. Powie, że to jest o niczym.
Każdy niech pamięta, że Stachura nie piszę tego z teorii. Obie jego powieści są oparte na osobistych doświadczeniach. Każdy szpadel ziemi w tym stawie wykopał osobiście, jego towarzysz to też prawdziwa postać jest. To ważne, bo Stachura kompletnie połamał granicę między uduchowionym artystą, a chamskim robolem. Udowodnił na przykładzie własnym, a także Witka, że takie podziały to ściema i stereotyp jest. Że nie można oceniać świata wewnętrznego podług zewnętrza. Nie raz się z nim identyfikowałem i nie raz mu zazdrościłem. Dziś niejeden urząd by się do jego stylu życia przyczepił. Dziś takie życie jest chyba niemożliwe.
Gałązka Jabłoni na szczęście nie pojawia się za często. Nie lubię tego motywu. Taki niby Stachura zakochany, a zamiast spędzać czas z żoną to przy każdej okazji zwiewa w teren, byle dalej od niej. To frapujące jak Stachura jest jednocześnie praktyczny i niepraktyczny, jak przeskakuje między niebem, a ziemią, że tak to ujmę. On sam nie zgadza się z autobiograficznym charakterem swoich dzieł, ale to tylko taki rodzaj kaprysu artysty. Ja aż się zdziwiłem gdy bohater przedstawił się jako Edmund, a nie Edward :) Obu jego powieści nie da się właściwie ocenić i docenić bez znajomości życiorysu twórcy. Drugi raz używam liczby mnogiej, ale nieprzypadkowo. Można uznać 'Całą jaskrawość' i 'Siekierezadę' za dylogię. Kto polubił jedną polubi i drugą.
Refleksja taka mała. Zastanawiające jak niewiele potrzeba by na polskiej wsi stać się ulubieńcem mieszkańców. Robić solidnie, nie upijać się na umór, nie wywyższać i być grzecznym. I już Potęgowa z Taborską chcą cię adoptować. Wszystkie sceny między Witkiem i Edmundem i dwoma gospodyniami są świetne, a gwara Potęgowej jeszcze to uszlachetnia. Uśmiechałem się myśląc o tym, że Potęgowa nie wiedziała jakie czorty z tych chłopoków są. Jakby zareagowała na wieść o tym, że stała się jedną z bohaterek klasyki polskiej literatury?
9/10. Świetna książka. Aż mi się łezka w oku zakręciła, że kolejnej podobnej Stachura nie napisał. Muł tej epoki i cała jaskrawość życia. Piękne, ale nie na każdy gust.
Wersję audio czyta Marcin Popczyński. Pamięta ktoś jego piękny, głęboki, melodyjny głos chociażby z 'Hyperiona' Dana Simmonsa? Liryczność jak w mordę strzelił :) Głos idealnie dobrany do książki.
'Broniewski, Stachura, marynara i fryzura', że tak od nawiązania do Farben Lehre zacznę. Bardzo podobała mi się 'Siekierazada', wersję filmową też polecam. Aż nie mogę uwierzyć, że 'Całą jaskrawość' poznaje dopiero teraz.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść poetycka. Życiowa liryka. Takie frazy same do głowy przychodzą, nie da się tego ująć bez nich. Wielka szkoda, że tylko dwa utwory prozatorskie...
Stachura to klasyka, marka literacka sama w sobie, a jednak dawno się tak nie wynudziłem. Rozważań o życiu, śmierci jest niewiele, za to mnóstwo jest w tej książce błędów językowych (tautologii). Moim zdaniem trzeba być wielkim miłośnikiem poezji Stachury, by zachwycać się prozą.
Stachura to klasyka, marka literacka sama w sobie, a jednak dawno się tak nie wynudziłem. Rozważań o życiu, śmierci jest niewiele, za to mnóstwo jest w tej książce błędów językowych (tautologii). Moim zdaniem trzeba być wielkim miłośnikiem poezji Stachury, by zachwycać się prozą.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toA gdyby tak rzucić wszystko i... przeczytać Stachure? To prawie tak, jak podjechac w Bieszczady. Bezkres, natura, piękno, poezja, wolność - Edward Stachura.
Nie rozumiem ludzi, którzy nie lubią twórczości Steda. Owszem, zdarzają się górki i dołki, jak to w górach, podczas wędrówki, której końca nie widać i której nikt nie chce skończyć. Chodzi tu przecież o radość, o życie samo, o cud jakim jest człowiek i świat, że to wszystko żyje i woła do nas "podnieś łeb", zauważ mnie, uśmiechnij się - żyjemy!
Dla mnie Stachura to piewca radości z życia. Fenomenolog zadowolony z każdego fenomenu. Poeta wszędzie dostrzegający genialne linijki i metafory. Miłosnik natury czytający ją jak najlepsze wiersze napisane przez Stwórce. Czuły artysta zaskoczony za każdym razem, gdy usłyszy mocniejsze uderzenie swojego serca.
W "Całej jaskrawości" być może nie przeczytamy porywającej, wielokrotnie złożonej z różnych ważnych problemów historii, ale akurat tutaj zupełnie nie o to chodzi. U Stachury zawsze chodzi o to, żeby zauważyć ten ślad odciśniety w powietrzu, bo ksiażkę można przeczytać zawsze.
Są też wspomniane w innym poście "momenty": "Gdzie kończy się dziecię, a gdzie się zaczyna doborowy strzelec? (...)
Gdzie się kończy zabawa, a gdzie się zaczyna wojna światowa?". Cudo.
Życiem trzeba się cieszyć po swojemu i o tym jest "Cała jaskrawość". Poza tym ja też nie wierzę w swoją śmierć. Prawdopodobnie z innych przyczyn, aniżeli Stachura, ale jakie to ma znaczenie?
A gdyby tak rzucić wszystko i... przeczytać Stachure? To prawie tak, jak podjechac w Bieszczady. Bezkres, natura, piękno, poezja, wolność - Edward Stachura.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie rozumiem ludzi, którzy nie lubią twórczości Steda. Owszem, zdarzają się górki i dołki, jak to w górach, podczas wędrówki, której końca nie widać i której nikt nie chce skończyć. Chodzi tu przecież o radość, o życie...
Książka, która sprawia, że przystaje się w biegu. Sted urzeka czytelnika wnikliwością obserwacji i pochwałą prostoty życia.
Książka, która sprawia, że przystaje się w biegu. Sted urzeka czytelnika wnikliwością obserwacji i pochwałą prostoty życia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSensualna nie intelektualna, poezja prostoty życia
Sensualna nie intelektualna, poezja prostoty życia
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie wspaniała, czytałam jakbym płynęła w słowach i myślach. Coś pięknego napisał Stachura.n Nepowtarzalny styl.
Absolutnie wspaniała, czytałam jakbym płynęła w słowach i myślach. Coś pięknego napisał Stachura.n Nepowtarzalny styl.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAbsolutnie niesamowita. Poetyckość Stachury (jeśli się lubi i poetyckość i Stachurę) porywa, unosi, przenosi, przewala, zatrzymuje i zachwyca.
Ja polecam audiobook w wyk. Marcina Popczyńskiego. Skończyłam i...zaczęłam słuchać raz jeszcze, co mi się jeszcze nigdy nie zdarzyło.
Boskie.
Absolutnie niesamowita. Poetyckość Stachury (jeśli się lubi i poetyckość i Stachurę) porywa, unosi, przenosi, przewala, zatrzymuje i zachwyca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJa polecam audiobook w wyk. Marcina Popczyńskiego. Skończyłam i...zaczęłam słuchać raz jeszcze, co mi się jeszcze nigdy nie zdarzyło.
Boskie.
„Co ja właśnie przeczytałam?” — to była moja pierwsza myśl po zakończeniu tej książki. Musiałam poszukać opinii i informacji w sieci, aby w pełni zrozumieć zebrane historie. Jeśli więc szukasz rozrywki w formie prostych i zwięzłych treści, to na pewno je tutaj znajdziesz. Pisząc tę recenzję, w końcu w pełni zrozumiałam tytuł książki, ponieważ rzeczywiście spotkasz w tych historiach całą jaskrawość ludzkiego życia. Momentami książka przypominała mi hiszpański film „Dzikie historie”, który był absurdalnie świetny.
„Co ja właśnie przeczytałam?” — to była moja pierwsza myśl po zakończeniu tej książki. Musiałam poszukać opinii i informacji w sieci, aby w pełni zrozumieć zebrane historie. Jeśli więc szukasz rozrywki w formie prostych i zwięzłych treści, to na pewno je tutaj znajdziesz. Pisząc tę recenzję, w końcu w pełni zrozumiałam tytuł książki, ponieważ rzeczywiście spotkasz w tych...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to