rozwińzwiń

Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi

Okładka książki Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi autorstwa Anne Karin Elstad
Okładka książki Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi autorstwa Anne Karin Elstad
Anne Karin Elstad Wydawnictwo: Elipsa literatura piękna
206 str. 3 godz. 26 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Veiene møtes
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
206
Czas czytania
3 godz. 26 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376400280
Ludzie z Innhaug to od ponad 30 lat jedna z najpopularniejszych książek w Norwegii. W zamyśle autorki miała być kroniką rodziny. Już w czasie pisania powieści okazało się, że Anne Karin Elstad, która zawsze chciała być aktorką, a której życie ułożyło się inaczej i została nauczycielką, ma talent literacki. Książka przybrała formę wielkiej sagi, przedstawiającej dzieje rodu na tle wydarzeń dziewiętnastego wieku. Fabularną osią powieści są dzieje matki i córki Oline i Magret. Magret jest owocem wielkiej, ale tragicznej miłości. Oline, dzieckiem nieślubnym, co kładzie się cieniem na życiu ich obu. Są to kobiety obdarzone niepospolitą siłą, potrafią walczyć o szczęście swoje i najbliższych. Kiedy w końcu życie Magret układa się, to może ona potwierdzić to, co zawsze powtarzała, że wszystko co nas spotyka ma sens i dzieje się po coś, a my wierzymy, że tak właśnie jest. Historyczna z założenia powieść okazuje się utworem bardzo uniwersalnym.
Średnia ocen
7,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi

Średnia ocen
7,9 / 10
32 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi

avatar
687
377

Na półkach: ,

To jedna z najpiękniejszych SAG jakie czytałam - uwielbiam pisać te słowa, mimo że zdaję sobie sprawę z tego, iż mogę być mało wiarogodna. Jestem wielbicielką tego rodzaju literatury i po prostu bardzo lubię Sagi rodzinne, ale uwierzcie mi "Ludzie z Innhaug" to naprawdę wyjątkowa powieść składająca się z zaledwie czterech tomów. Początkowo zamierzałam opisać każdy z nich osobno, ale ponieważ mają po zaledwie 200 stron i czytałam je właściwie jednym tchem, to też tak zamierzam o nich napisać.

Przepiękna Saga - nie mogłam zacząć inaczej, bo jestem cały czas pod wpływem czaru, uroku, radości i wszystkich innych uczuć jakie we mnie obudziła. "Ludzie z Innhaug" autorstwa Pani Anne Karin Elstad to jedna z najpopularniejszych książek w Norwegi i wcale mnie to nie dziwi. Wyczytałam gdzieś, że początkowo to miała być tylko kronika rodziny, która w miarę pisania przeobraziła się w cudowną opowieść o dziejach czterech pokoleń pewnego rodu na tle dziewiętnastowiecznych wydarzeń.


"Ludzie z Innhaug" to właściwie historia kobiet tego rodu mieszkającego na norweskiej wsi. Natomiast samo Innhaug to jedno z większych gospodarstw zamieszkiwane przez szanowaną rodzinę na owej wsi, której klimat dosłownie czułam z każdą przeczytaną stroną coraz bardziej.

Autorka wspaniale wręcz nakreśliła zwyczaje i codzienne życie ówczesnych ludzi. Wtrącając je tak jakby od niechcenia przez co w zupełnie naturalny sposób przekazuje czytelnikowi klimat i krajobraz wsi jednocześnie informując o trudach i troskach życia jej mieszkańców.

Kobiety z tego rodu posiadają ogromną siłę, która pozwala im walczyć z przeciwnościami losy o szczęście swoje i najbliższych. Ich normalne życie bez zbędnych wzlotów czy też niespodziewanie szczęśliwych zbiegów okoliczności składa się na wspaniale realistyczny obraz, który jest ogromnym atutem tej powieści. Głównym jej nurtem jest właściwie historia matki Oline i córki Magret, która jest owocem wielkiej miłości ale niestety też i tragicznej. Gdy Magret staje na czele rodu, zostaje jakby dobrym duchem rodziny, opiekuje się wszystkimi i każdym z osobna. Pojawiają się i mężczyźni, może odrobinę mniej przykuwający uwagę niż kobiety, ale też bardzo interesujący. W tej powieści nawet postacie z dalszego planu maja swoje miejsce i czas przez co również stają się ciekawe.


Życie rodziny Innhaug nie jest lekkie, ale przepełnione ciężką pracą na roli od świtu do nocy i wygląda porostu jak walka o przetrwanie w trudnych warunkach. Ponad to pewne ramy moralne narzucone przez rodzinę czy otoczenie też nie ułatwiają im życia i nie pozwalają iść za głosem serca. Życie często ich rozczarowuje z nadmiaru trosk, nieszczęść czy też smutku ale wbrew temu wszystkiemu starają się widzieć dobro a te cudowne chwilę które zsyła im los traktują niczym dar, która stanowi siłę napędową na kilka następnych lat

Każdy z bohaterów tej sagi ma swój czas i swoje miejsce, każdy tu popełnia błędy ale też i każdy ma szansę na przedstawienie swojego punktu widzenia. Dzięki czemu czytelnik też nie jest skazany na ocenę autora ale ma możliwość by wyrobić sobie własne zdanie i ocenić bohatera według swojego uznania. Może obserwować jak dojrzewają do swoich wyborów oraz do czego z kolei one też doprowadzają.

Wszystko to składa się na wspaniały komfort poznawani tych wszystkich postaci. Autorka daje czytelnikowi czas na pokochanie ich lub też nie, na ocenę ich postępowania i możliwość zrozumienia. Można wsiąknąć w tę społeczność i czuć życie ich sercem i umysłem.


I mimo że jest tu trochę smutku i cierpienia to jednak jest to jedna z tych powieści, która niesie cudowne ciepło i nadzieję. Dlatego też to jest jedna z tych książek, do których chciałabym kiedyś wrócić by móc jeszcze raz przeżywać te wszystkie emocje


Jedyny minus jaki tu dostrzegam to potworna wręcz czcionka, która znacznie umniejsza przyjemność czytania. Nie wiem co wydawnictwo miało na celu tworząc cztery tomiki po 200 stron każdy z tak miniaturową i mało czytelną czcionką. Naprawdę szkoda i wstyd dla wydawnictwa by w taki sposób odbierać książce magię. Mimo to nie jestem w stanie odjąć ocenie ani nawet ułamka z punktów które jej z przyjemnością przyznaję


Zapraszam Was wszystkich na wiejskie żniwa do Rodziny Innhaug oraz na wspaniałą zabawę, która je kończy ale jednocześnie jest też zapowiedzią wspaniałej sagi. Gwarantuję również pot i łzy ale i miłość, troskę oraz niesamowitą więź rodzinną.

Polecam gorąco!

Pozdrawiam serdecznie
Zaczytana Joana

http://epilog-zaczytana-joana.blogspot.com/2016/02/ludzie-z-innhaug-anne-karin-elstad.html

To jedna z najpiękniejszych SAG jakie czytałam - uwielbiam pisać te słowa, mimo że zdaję sobie sprawę z tego, iż mogę być mało wiarogodna. Jestem wielbicielką tego rodzaju literatury i po prostu bardzo lubię Sagi rodzinne, ale uwierzcie mi "Ludzie z Innhaug" to naprawdę wyjątkowa powieść składająca się z zaledwie czterech tomów. Początkowo zamierzałam opisać każdy z nich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
299
104

Na półkach:

Klimat norweskiej wsi wsiąknął we mnie niepostrzeżenie i zawładnął na cztery, dobre dni bycia z bohaterami z Innhaug. Ich dramaty, specyficzne postrzeganie rzeczywistości, duma i wprost niebywała pracowitość, uczą, budzą podziw i przejmują swą wymową do szpiku kości.

I język, którym się posługują, ten który już wydaje się coraz mniej znany, bliski wymarcia niemal jak starożytne języki. Mowa, której nośnikiem są oczy. To one mówią wszystko, to one komunikują radość, podniecenie, rozpacz, miłośc, szaleństwo. W ich głębi można znaleźć wszystko, co chce się powiedzieć, wykrzyczeć, wyszeptać. Ich otchłań, ich przepaść tam jest cała prawda o człowieku. Znam ten język, ale niewielu już umie nim władać.

Klimat norweskiej wsi wsiąknął we mnie niepostrzeżenie i zawładnął na cztery, dobre dni bycia z bohaterami z Innhaug. Ich dramaty, specyficzne postrzeganie rzeczywistości, duma i wprost niebywała pracowitość, uczą, budzą podziw i przejmują swą wymową do szpiku kości.

I język, którym się posługują, ten który już wydaje się coraz mniej znany, bliski wymarcia niemal jak...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
14
13

Na półkach:

tak jak tom III

tak jak tom III

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

81 użytkowników ma tytuł Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi na półkach głównych
  • 41
  • 40
32 użytkowników ma tytuł Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi na półkach dodatkowych
  • 17
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi

Inne książki autora

Anne Karin Elstad
Anne Karin Elstad
Norweska pisarka. Absolwentka studium nauczycielskiego. Przez 15 lat pracowała jako nauczycielka (dokładnie w tym samym czasie była związana węzłem małżeńskim z innym nauczycielem - Bjørnem). Autorka 13 książek, z których większość składała się na dwie serie: "Julie" oraz "Ludzie z Innhaug" ("Innhaugfolket"). Seria o ludziach z Innhaug została przetłumaczona na język polski. Fragmenty twórczości Anne Karin Elstad ukazał się także w kilku numerach miesięcznika "Bluszcz". Dwukrotnie przechodziła udar mózgu (za drugim razem została częściowo sparaliżowana, ale po długiej i mozolnej rehabilitacji udało się jej powrócić do sprawności). Trzeci udar okazał się śmiertelny. Wybrane dzieła autorki: "Folket på Innhaug" (1976, polskie wydanie: "Ludzie z innhaug, tom 1. Oline", Elipsa, 2008),"Magret" (1977, polskie wydanie: "Ludzie z innhaug, tom 2. Magret", Elipsa, 2008),"Nytt rotfeste" (1979, polskie wydanie: "Ludzie z innhaug, tom 3. Nowe życie", Elipsa, 2008),"Veiene møtes" (1980, polskie wydanie: "Ludzie z innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi", Elipsa, 2008),"Maria, Maria" (1988),"Hjem" (2006). Dwukrotnie zamężna: 1. Bjørn (1963-1978, rozwód); 2. Birger Eide (1981-1991, rozwód).
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Krzak Gorejący Sigrid Undset
Krzak Gorejący
Sigrid Undset
Druga część opowieści o Paulu Selmerze i jego rodzinie rozpoczyna się na tle wydarzeń I wojny światowej. Norwegia przyjęła postawę neutralną i oficjalnie nie walczyła po żadnej ze stron. Jednak dużo materiałów potrzebnych do działań wojennych i nie tylko było transportowanych z Norwegii do Szwecji i Niemiec. W procederze tym brał udział zarówno Paul jak i jego wspólnik Henrik Alster. Paul próbuje ułożyć sobie życie. Żeni się z młodziutką Bjorg, rodzą mu się dzieci, zakłada kolejne interesy. Po raz pierwszy też przyznaje się oficjalnie do swojej wiary. Czyni to przed swoją córką i zaczyna maleńką istotkę uczyć modlitwy. Wiele przeszkód czeka go na drodze wiary, przede wszystkim sceptyczne podejście do niej, jego własnej żony. Bjorg nie zgadza się na wychowanie dzieci w wierze katolickiej. Młodziutka, roztrzepana, zabawna, nie ma żadnych zasad, głębszych potrzeb niźli stroje i zabawa. Paul zagłębia się coraz bardziej w wiarę katolicką, walczy ze swoimi słabościami, pokusami. Jest dobrym przykładnym człowiekiem, mężem, ojcem. Znosi z pokorą trudne wydarzenia w swoim życiu, modli się i zawierza wszystko Bogu. "Krzak Gorejący" to powieść pełna przemyśleń, wywodów na temat życia i wiary w Boga, wiary katolickiej. Więcej w niej dylematów i rozważań filozoficznych niż samej akcji co w pewnych momentach nuży i czytanie książki wlecze się niemiłosiernie. Niemniej jednak cieszę się, że poznałam historię życia i nawrócenia Paula Selmera.
Perzka - awatar Perzka
oceniła na72 lata temu
Ludzie z Innhaug. Tom 2. Magret Anne Karin Elstad
Ludzie z Innhaug. Tom 2. Magret
Anne Karin Elstad
To jedna z najpiękniejszych SAG jakie czytałam - uwielbiam pisać te słowa, mimo że zdaję sobie sprawę z tego, iż mogę być mało wiarogodna. Jestem wielbicielką tego rodzaju literatury i po prostu bardzo lubię Sagi rodzinne, ale uwierzcie mi "Ludzie z Innhaug" to naprawdę wyjątkowa powieść składająca się z zaledwie czterech tomów. Początkowo zamierzałam opisać każdy z nich osobno, ale ponieważ mają po zaledwie 200 stron i czytałam je właściwie jednym tchem, to też tak zamierzam o nich napisać. Przepiękna Saga - nie mogłam zacząć inaczej, bo jestem cały czas pod wpływem czaru, uroku, radości i wszystkich innych uczuć jakie we mnie obudziła. "Ludzie z Innhaug" autorstwa Pani Anne Karin Elstad to jedna z najpopularniejszych książek w Norwegi i wcale mnie to nie dziwi. Wyczytałam gdzieś, że początkowo to miała być tylko kronika rodziny, która w miarę pisania przeobraziła się w cudowną opowieść o dziejach czterech pokoleń pewnego rodu na tle dziewiętnastowiecznych wydarzeń. "Ludzie z Innhaug" to właściwie historia kobiet tego rodu mieszkającego na norweskiej wsi. Natomiast samo Innhaug to jedno z większych gospodarstw zamieszkiwane przez szanowaną rodzinę na owej wsi, której klimat dosłownie czułam z każdą przeczytaną stroną coraz bardziej. Autorka wspaniale wręcz nakreśliła zwyczaje i codzienne życie ówczesnych ludzi. Wtrącając je tak jakby od niechcenia przez co w zupełnie naturalny sposób przekazuje czytelnikowi klimat i krajobraz wsi jednocześnie informując o trudach i troskach życia jej mieszkańców. Kobiety z tego rodu posiadają ogromną siłę, która pozwala im walczyć z przeciwnościami losy o szczęście swoje i najbliższych. Ich normalne życie bez zbędnych wzlotów czy też niespodziewanie szczęśliwych zbiegów okoliczności składa się na wspaniale realistyczny obraz, który jest ogromnym atutem tej powieści. Głównym jej nurtem jest właściwie historia matki Oline i córki Magret, która jest owocem wielkiej miłości ale niestety też i tragicznej. Gdy Magret staje na czele rodu, zostaje jakby dobrym duchem rodziny, opiekuje się wszystkimi i każdym z osobna. Pojawiają się i mężczyźni, może odrobinę mniej przykuwający uwagę niż kobiety, ale też bardzo interesujący. W tej powieści nawet postacie z dalszego planu maja swoje miejsce i czas przez co również stają się ciekawe. Życie rodziny Innhaug nie jest lekkie, ale przepełnione ciężką pracą na roli od świtu do nocy i wygląda porostu jak walka o przetrwanie w trudnych warunkach. Ponad to pewne ramy moralne narzucone przez rodzinę czy otoczenie też nie ułatwiają im życia i nie pozwalają iść za głosem serca. Życie często ich rozczarowuje z nadmiaru trosk, nieszczęść czy też smutku ale wbrew temu wszystkiemu starają się widzieć dobro a te cudowne chwilę które zsyła im los traktują niczym dar, która stanowi siłę napędową na kilka następnych lat Każdy z bohaterów tej sagi ma swój czas i swoje miejsce, każdy tu popełnia błędy ale też i każdy ma szansę na przedstawienie swojego punktu widzenia. Dzięki czemu czytelnik też nie jest skazany na ocenę autora ale ma możliwość by wyrobić sobie własne zdanie i ocenić bohatera według swojego uznania. Może obserwować jak dojrzewają do swoich wyborów oraz do czego z kolei one też doprowadzają. Wszystko to składa się na wspaniały komfort poznawani tych wszystkich postaci. Autorka daje czytelnikowi czas na pokochanie ich lub też nie, na ocenę ich postępowania i możliwość zrozumienia. Można wsiąknąć w tę społeczność i czuć życie ich sercem i umysłem. I mimo że jest tu trochę smutku i cierpienia to jednak jest to jedna z tych powieści, która niesie cudowne ciepło i nadzieję. Dlatego też to jest jedna z tych książek, do których chciałabym kiedyś wrócić by móc jeszcze raz przeżywać te wszystkie emocje Jedyny minus jaki tu dostrzegam to potworna wręcz czcionka, która znacznie umniejsza przyjemność czytania. Nie wiem co wydawnictwo miało na celu tworząc cztery tomiki po 200 stron każdy z tak miniaturową i mało czytelną czcionką. Naprawdę szkoda i wstyd dla wydawnictwa by w taki sposób odbierać książce magię. Mimo to nie jestem w stanie odjąć ocenie ani nawet ułamka z punktów które jej z przyjemnością przyznaję Zapraszam Was wszystkich na wiejskie żniwa do Rodziny Innhaug oraz na wspaniałą zabawę, która je kończy ale jednocześnie jest też zapowiedzią wspaniałej sagi. Gwarantuję również pot i łzy ale i miłość, troskę oraz niesamowitą więź rodzinną. Polecam gorąco! Pozdrawiam serdecznie Zaczytana Joana http://epilog-zaczytana-joana.blogspot.com/2016/02/ludzie-z-innhaug-anne-karin-elstad.html
ZaczytanaJoana BOOKIECIARNIA - awatar ZaczytanaJoana BOOKIECIARNIA
oceniła na910 lat temu
Ludzie z Innhaug, tom 3. Nowe życie Anne Karin Elstad
Ludzie z Innhaug, tom 3. Nowe życie
Anne Karin Elstad
To jedna z najpiękniejszych SAG jakie czytałam - uwielbiam pisać te słowa, mimo że zdaję sobie sprawę z tego, iż mogę być mało wiarogodna. Jestem wielbicielką tego rodzaju literatury i po prostu bardzo lubię Sagi rodzinne, ale uwierzcie mi "Ludzie z Innhaug" to naprawdę wyjątkowa powieść składająca się z zaledwie czterech tomów. Początkowo zamierzałam opisać każdy z nich osobno, ale ponieważ mają po zaledwie 200 stron i czytałam je właściwie jednym tchem, to też tak zamierzam o nich napisać. Przepiękna Saga - nie mogłam zacząć inaczej, bo jestem cały czas pod wpływem czaru, uroku, radości i wszystkich innych uczuć jakie we mnie obudziła. "Ludzie z Innhaug" autorstwa Pani Anne Karin Elstad to jedna z najpopularniejszych książek w Norwegi i wcale mnie to nie dziwi. Wyczytałam gdzieś, że początkowo to miała być tylko kronika rodziny, która w miarę pisania przeobraziła się w cudowną opowieść o dziejach czterech pokoleń pewnego rodu na tle dziewiętnastowiecznych wydarzeń. "Ludzie z Innhaug" to właściwie historia kobiet tego rodu mieszkającego na norweskiej wsi. Natomiast samo Innhaug to jedno z większych gospodarstw zamieszkiwane przez szanowaną rodzinę na owej wsi, której klimat dosłownie czułam z każdą przeczytaną stroną coraz bardziej. Autorka wspaniale wręcz nakreśliła zwyczaje i codzienne życie ówczesnych ludzi. Wtrącając je tak jakby od niechcenia przez co w zupełnie naturalny sposób przekazuje czytelnikowi klimat i krajobraz wsi jednocześnie informując o trudach i troskach życia jej mieszkańców. Kobiety z tego rodu posiadają ogromną siłę, która pozwala im walczyć z przeciwnościami losy o szczęście swoje i najbliższych. Ich normalne życie bez zbędnych wzlotów czy też niespodziewanie szczęśliwych zbiegów okoliczności składa się na wspaniale realistyczny obraz, który jest ogromnym atutem tej powieści. Głównym jej nurtem jest właściwie historia matki Oline i córki Magret, która jest owocem wielkiej miłości ale niestety też i tragicznej. Gdy Magret staje na czele rodu, zostaje jakby dobrym duchem rodziny, opiekuje się wszystkimi i każdym z osobna. Pojawiają się i mężczyźni, może odrobinę mniej przykuwający uwagę niż kobiety, ale też bardzo interesujący. W tej powieści nawet postacie z dalszego planu maja swoje miejsce i czas przez co również stają się ciekawe. Życie rodziny Innhaug nie jest lekkie, ale przepełnione ciężką pracą na roli od świtu do nocy i wygląda porostu jak walka o przetrwanie w trudnych warunkach. Ponad to pewne ramy moralne narzucone przez rodzinę czy otoczenie też nie ułatwiają im życia i nie pozwalają iść za głosem serca. Życie często ich rozczarowuje z nadmiaru trosk, nieszczęść czy też smutku ale wbrew temu wszystkiemu starają się widzieć dobro a te cudowne chwilę które zsyła im los traktują niczym dar, która stanowi siłę napędową na kilka następnych lat Każdy z bohaterów tej sagi ma swój czas i swoje miejsce, każdy tu popełnia błędy ale też i każdy ma szansę na przedstawienie swojego punktu widzenia. Dzięki czemu czytelnik też nie jest skazany na ocenę autora ale ma możliwość by wyrobić sobie własne zdanie i ocenić bohatera według swojego uznania. Może obserwować jak dojrzewają do swoich wyborów oraz do czego z kolei one też doprowadzają. Wszystko to składa się na wspaniały komfort poznawani tych wszystkich postaci. Autorka daje czytelnikowi czas na pokochanie ich lub też nie, na ocenę ich postępowania i możliwość zrozumienia. Można wsiąknąć w tę społeczność i czuć życie ich sercem i umysłem. I mimo że jest tu trochę smutku i cierpienia to jednak jest to jedna z tych powieści, która niesie cudowne ciepło i nadzieję. Dlatego też to jest jedna z tych książek, do których chciałabym kiedyś wrócić by móc jeszcze raz przeżywać te wszystkie emocje Jedyny minus jaki tu dostrzegam to potworna wręcz czcionka, która znacznie umniejsza przyjemność czytania. Nie wiem co wydawnictwo miało na celu tworząc cztery tomiki po 200 stron każdy z tak miniaturową i mało czytelną czcionką. Naprawdę szkoda i wstyd dla wydawnictwa by w taki sposób odbierać książce magię. Mimo to nie jestem w stanie odjąć ocenie ani nawet ułamka z punktów które jej z przyjemnością przyznaję Zapraszam Was wszystkich na wiejskie żniwa do Rodziny Innhaug oraz na wspaniałą zabawę, która je kończy ale jednocześnie jest też zapowiedzią wspaniałej sagi. Gwarantuję również pot i łzy ale i miłość, troskę oraz niesamowitą więź rodzinną. Polecam gorąco! Pozdrawiam serdecznie Zaczytana Joana http://epilog-zaczytana-joana.blogspot.com/2016/02/ludzie-z-innhaug-anne-karin-elstad.html
ZaczytanaJoana BOOKIECIARNIA - awatar ZaczytanaJoana BOOKIECIARNIA
oceniła na910 lat temu
Powrót do domu Rosamunde Pilcher
Powrót do domu
Rosamunde Pilcher
"Powrót do domu" Rosamunde Pilcher. Rosamunde Pilcher to brytyjska pisarka, bardzo popularna w Niemczech. Jej książki cieszą się tam bardzo dużą popularnością, a historie są ekranizowane. I tak zainteresowałam się tą książką. Przez przypadek trafiając na jej ekranizację, która bardzo mi się spodobała, głownie ze względu na angielski prowincjonalny klimat, jak i samą historię młodej Judyty. Postanowiłam więc sięgnąć po książkę i przekonać się czy było warto. No i mam mieszane uczucia. Same losy Judyty i jej przyjaciół są bardzo ciekawe ale... Znurzyły mnie przeogromie opisy przyrody, miejsc, wnętrz i rzeczy, których w moim odczuciu jest tu przesyt. Książka składa się z dwóch tomów, każdy ponad 500 stron i ponad połowa treści to właśnie nic nie wnoszące do akcji opisy. Owszem są bardzo piękne, przejrzyste, dokładne i działają na wyobraźnię lecz zdecydowanie za dokładne, a autorka poświęca na nie zbyt dużo czasu i miejsca, więc muszę się przyznać, że strasznie umęczyła mnie ta książka. Jestem natomiast zachwycona losami Judyty, którą poznajemy jako 15- letnią dziewczynkę, a później młodą kobietę na przestrzeni lat 1936-1945. Towarzyszymy jej w dorastaniu, nawiązywaniu przyjaźni, poznaniu smaku miłości, zawodu i rozczarowania. Przechodzimy z nią przez zawieruchę wojny, utratę bliskich ale też radość z odzyskania. Piękna historia ale te opisy... zdecydowanie za dużo i mogą zniechęcić wielu czytelników 😒
agaczek Owl - awatar agaczek Owl
ocenił na62 lata temu
Władca równin Javier Yanes
Władca równin
Javier Yanes
Okładka kusząca. Niemal hipnotyzująca odcieniami płynnego złota, pomarańczy i brązu zachodzącego słońca, ciepłem gasnącego światła, przestrzenią krajobrazu pozwalającą sięgnąć wzrokiem hen, daleko poza drzewo na pierwszym planie. Chciałam tam być, pragnęłam poznać historię ukrytą za wiele obiecującymi zdaniami, umieszczonymi na okładce. I znalazłam się tam. Wylądowałam z Curro Mencia, narratorem opowieści, w Afryce, w stolicy Kenii Nairobii, w hotelu Serena. Tym samym, w którym kiedyś nocowałam oczekując na samolot do Polski, a z którego zachowała mi się jego firmowa widokówka. Rozmarzyłam się w oczekiwaniu na więcej, na rozwój wypadków, na rozwinięcie zdania rozpoczynającego opowieść – Dziadek opowiadał mi historie z Afryki, niemal jak na bajkę z magicznym początkiem – za siedmioma górami, za siedmioma lasami… By nagle, bez żadnego uprzedzenia, zostać przeniesioną do Lux Domini, posiadłości rodzinnej Curro w Hiszpanii. Ej, a gdzie Afryka?! – pomyślałam zdezorientowana. Curro jednak uparcie zaczął opowiadać o dziejach swojej rodziny. Ale ja chcę o Afryce! – też byłam uparta. O historii małżeństwa jego pradziadków. Ciekawe, ale kiedy będzie o Afryce? – myślałam swoje, ale już ciszej. O romansie jego dziadków i okolicznościach przyjścia na świat jego ojca. Interesujące i co było dalej? – pytałam w duchu zaintrygowana. O szczęśliwym dzieciństwie spędzonym w domu babci Uke u stóp Canto del Pico. A opowiadał o tym tak barwnie i z humorem, że zupełnie zapomniałam o początkowych, afrykańskich obietnicach. Zatopiłam się z przyjemnością w burzliwych, tragicznych, a przede wszystkim tajemniczych dziejach rodziny Curro, ciesząc się, że przede mną jeszcze kilkaset stron, by znowu nagle, bez uprzedzenia przenieść mnie miedzy drapacze chmur. Nie, nie do Nowego Jorku, ale ponownie do Nairobi. Wróciłam tu znowu, kiedy zdążyło tak bardzo spodobać mi się w Europie. Do miejsca, o którym daaawno zapomniałam, poznając losy rodu Mencia. Dopiero teraz zrozumiałam, że abym mogła tutaj zawitać, musiałam dokładnie poznać bohaterów z przeszłości, jeszcze przed wyprawą na afrykański kontynent. Nieokreślonego miejsca pobytu najbardziej nieodgadnionej postaci snutej historii – dziadka Hamisha. Dodam, osoby przez nas (zdążyła się zebrać spora grupa śledcza: stary przyjaciel dziadka, prostytutka, kenijski dziennikarz, Curro i ja!) poszukiwanej i będącej jedynym kluczem do wielu zagadek rodzinnych. Poza tym, że mieszkał w Kenii, nie wiedzieliśmy nic, nawet tego, czy w ogóle jeszcze żył. Od tego momentu saga rodzinna zamieniła się w przygodę detektywistyczną, ale bez trupa. Przynajmniej taką wszyscy mieliśmy nadzieję. Podróż po rozległych, kenijskich przestrzeniach w poszukiwaniu śladów naprowadzających, informacji ukierunkowujących, tropów podpowiadających była też okazją do poznania białych Kenijczyków od kilku pokoleń, potomków europejskich osadników z czasów kolonialnych. Do przyjrzenia się historii walk bratobójczych w okresie przemian i obecnej sytuacji polityczno-gospodarczej mierzącej się z problemami świata współczesnego. Kenii równie pięknej, co niebezpiecznej. "Wywołującej tyle namiętności, zgorzeli miłości, puchlin rozkoszy, pieszczot bólu i uścisków śmierci. Zakochani, kłusownicy, politycy, nimfomanki, prostytutki, tubylcy i dzieci żebrzące o cukierki. Byli tam wszyscy, odgrywając za czarną zasłoną kenijskiej nocy swoje operetki, dramaty i tragedie." I wszystko to jest w tej opowieści. Opisane językiem, do którego specyfiki przyzwyczajałam się powoli, a którego zawiłości w przekazie, częste, obszerne, ale potrzebne dygresje, bogactwo porównań, metafor i przenośni, barokową ornamentykę, krasomówstwo narratora doceniłam w dwójnasób po doczytaniu ostatniego, wieńczącego zdania, kończącego opowieść i spinającego całość niczym klamrą – "Dziadek opowiadał mi historie z Afryki." Za każdym razem, kiedy czytam to zdanie, w moim sercu pojawia się ciepło i słodycz przelewającego się złocistego miodu z okładki, a pod powiekami, niczym powidok, widzę setki pejzaży przeżytych zdarzeń z sylwetkami poznanych postaci na horyzoncie. Bo w gruncie rzeczy to opowieść o więzach rodzinnych i miłości je spajającej, którą warto pielęgnować, a jeśli się zgubi, szukać nawet na końcu świata. http://naostrzuksiazki.pl/
Maria Akida - awatar Maria Akida
oceniła na66 lat temu
Kaspijskie marzenia Gina B. Nahai
Kaspijskie marzenia
Gina B. Nahai
Opowieść o tym, że za marzenia rodziców płacą dzieci, właściwie nie za marzenia, a za egoizm. Gdy podział między rodzicami jest tak znaczny, że już ich nic nie łączy, to największym przegranym jest oczywiście dziecko, a zaślepieni rodzice nie zauważają tej krzywdy, którą mu czynią. Napisana pięknymi, poetyckimi, bajecznymi słowami o sprawach które wcale nie są bajkowe, o cierpieniu, o dziecięcej potrzebie miłości rodziców i próbie zaskarbienia sobie tej miłości za wszelką cenę, nawet za cenę zdradzenia jednego z nich. W książce najwięcej jest uczuć i myśli, niewiele dialogów, ale jeśli już są, to zawsze na odpowiednim miejscu, zawsze celnie trafiają w istotę tych myśli i uczuć. W kraju w którym władzę sprawują mężczyźni, taki konflikt pomiędzy rodzicami jest tym bardziej ostry, bo oczywiście na lekceważenie ze strony męża żona jest pozbawiona jakichkolwiek argumentów, może jedynie czekać latami na jakikolwiek jego ludzki odruch. Ale książka jest głównie o zagubieniu dziecka, Yass, której imię w języku perskim znaczy jaśmin albo rozpacz, bohaterka mogła rozkwitnąć, gdyby rodzice stworzyli jej warunki, a w rozbitej uczuciowo rodzinie prześladuje ją przeświadczenie o swojej winie, o tym że to ona jest powodem nieszczęścia ojca i matki. Nieszczęścia, bo przecież trudno jej zrozumieć, że o miłość powinna walczyć nie ona. a jej ojciec. Mimo że akcja dzieje się w Iranie pod koniec lat 70., to takie sytuacje są niezależne od szerokości geograficznej, niezależne od ustroju czy pozycji kobiet, bo ta opowieść jest o ojcu pozbawionym jakichkolwiek uczuć, i matce przeżywającej w sobie przegrane życie, a to przecież zdarza się wszędzie.
Marek Krzystek - awatar Marek Krzystek
ocenił na88 lat temu
Daleko od Mombasy Coates A. Frank
Daleko od Mombasy
Coates A. Frank
Przeczytałam tę powieść jednym tchem, mimo iż niektóre fragmenty dotyczące technicznej strony budowania kolei momentami mnie nużyły. Na szczęście nie one są tu najważniejsze:). Książka Franka Coatesa to pasjonująca opowieść o ryzykownej i monumentalnej inwestycji, jaką była budowa liczącej niemal 600 mil kolei afrykańskiej. Prowadziła ona od tytułowej Mombasy do Jeziora Wiktorii i miała być ukoronowaniem technicznych możliwości Brytyjskiego Imperium końca XIX wieku. W rzeczywistości pełne rozmachu przedsięwzięcie było ciągłą walką z czasem, pogodą, dzikimi zwierzętami, tropikalnymi chorobami i brakiem wody. Okupione zostało życiem wielu osób. Wśród ofiar są bohaterowie tej powieści. Dla głównego bohatera, inżyniera Ronalda Prestona, budowa kolei to nie tylko kwestia ambicji zawodowych i życiowych pasji. To również próba zmierzenia się z poczuciem winy, jakie towarzyszy mu od kilku lat. Osobną kwestią jest tu wewnętrzne dojrzewanie Ronalda i jego żony, umacnianie się ich związku, który początkowo przypomina typowe dla czasów wiktoriańskich małżeństwo, pełne pruderii i różnych zahamowań. Interesujące są nie tylko pierwszoplanowe postacie. Mamy tu kilku drugoplanowych bohaterów, którzy poruszają swoimi historiami i decyzjami. Obok silnych, honorowych mężczyzn pojawiają się tchórze, kombinatorzy i różne kreatury, co podnosi napięcie i na pewno bardzo ubarwia akcję. Autor w fascynujący sposób opisał zmaganie się człowieka z siłami natury, z nieznanym lądem i zaskakującymi przeciwnościami losu. Wrogiem stawały się dla bohaterów nie tylko dramatyczne w skutkach niespodzianki zgotowane przez przyrodę, ale i ich własne demony, lęki oraz pragnienia, które w ekstremalnych warunkach nagle się ujawniały albo przybierały na sile. Losy bohaterów i ich ważne życiowe decyzje śledzi się z zapartym tchem, niecierpliwie czekając za finał. A warto czekać, gdyż zakończenie okazuje się niebanalne, piękne i wzruszające (zwłaszcza epilog).
allison - awatar allison
ocenił na810 lat temu

Cytaty z książki Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ludzie z Innhaug, tom 4. Pojednanie u końca drogi