Dom dzienny, dom nocny

Okładka książki Dom dzienny, dom nocny Olga Tokarczuk
Okładka książki Dom dzienny, dom nocny
Olga Tokarczuk Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
390 str. 6 godz. 30 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Literackie
Data wydania:
2015-06-10
Data 1. wyd. pol.:
2015-06-10
Liczba stron:
390
Czas czytania
6 godz. 30 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308055953
Tagi:
Dolny Śląsk literatura polska poszukiwanie szczęścia realizm magiczny samotność sen średniowiecze świętość
Inne
Średnia ocen

7,4 7,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Ładowanie Szukamy ofert...

Patronaty LC

Książki autora

Okładka książki Znak nr 827 / 2024 Maciej Bobula, Diana Dąbrowska, Olga Drenda, Olga Gitkiewicz, Weronika Gogola, Jerzy Illg, Michał Jędrzejek, Maria Karpińska, Aleksandra Kasprzak, Karol Kleczka, Dominika Kozłowska, Zbigniew Łagosz, Małgorzata Lebda, Anna Marchewka, Eliza Mórawska-Kmita, Piotr Oczko, Janusz Poniewierski, Redakcja miesięcznika Znak, Tomasz Stawiszyński, George Steiner, Ola Szmida, Tomasz P. Terlikowski, Olga Tokarczuk
Ocena 5,0
Znak nr 827 / ... Maciej Bobula, Dian...
Okładka książki Notatnik Literacki Nr 1 (1) / 2023 Zuzanna Bartoszek, Joanna Bednarek, Ewa Dąbrowska, Julia Fiedorczuk, Jerzy Franczak, Weronika Gogola, Irek Grin, Ewa Jarocka, Tymoteusz Karpowicz, Emilia Konwerska, Patryk Kosenda, Dorota Kotas, Dawid Kujawa, Karolina Macios, Paweł Mackiewicz, Filip Matwiejczuk, Oskar Meller, Łukasz Musiał, Joanna Oparek, Emil Pasierski, Jacek Paśnik, Redakcja pisma Notatnik Literacki, Maciej Robert, Barbara Sadurska, Jakub Skurtys, Paweł Sołtys, Olga Tokarczuk, Agnieszka Waligóra, Rafał Wawrzyńczyk, Agnieszka Wolny-Hamkało
Ocena 6,3
Notatnik Liter... Zuzanna Bartoszek, ...

Mogą Cię zainteresować

Okładka książki Opowieści wigilijne Jerzy Pilch, Andrzej Stasiuk, Olga Tokarczuk
Ocena 6,1
Opowieści wigi... Jerzy Pilch, Andrze...
Okładka książki Nadzieja Joanna Bator, Waldemar Bawołek, Grzegorz Bogdał, Katarzyna Boni, Wojciech Chmielarz, Sylwia Chutnik, Jacek Dehnel, Julia Fiedorczuk, Natalia Fiedorczuk, Joanna Gierak-Onoszko, Mikołaj Grynberg, Magdalena Grzebałkowska, Ignacy Karpowicz, Urszula Kozioł, Hanna Krall, Małgorzata Lebda, Ewa Lipska, Jarosław Mikołajewski, Andrzej Muszyński, Wiesław Myśliwski, Jacek Napiórkowski, Łukasz Orbitowski, Magdalena Parys, Grażyna Plebanek, Małgorzata Rejmer, Paweł Piotr Reszka, Agata Romaniuk, Paweł Sajewicz, Dominika Słowik, Jerzy Sosnowski, Filip Springer, Andrzej Stasiuk, Juliusz Strachota, Ziemowit Szczerek, Mariusz Szczygieł, Olga Tokarczuk, Przemysław Truściński, Grzegorz Uzdański, Krzysztof Varga, Adam Wajrak, Ilona Wiśniewska, Aleksandra Zielińska
Ocena 6,8
Nadzieja Joanna Bator, Walde...

Oceny

Średnia ocen
7,4 / 10
1805 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
86
53

Na półkach:

Arcydzieło. To jest po mistrzowsku skomponowana opowieść o dwóch stronach każdej rzeczy. O tym, że (mówiąc metaforą) każdy dom jest i dzienny, i nocny.
Wszystkie te początkowo oderwane od siebie fragmenty łączą się potem w jedną całość i tak naprawdę każdy z nich jest wariacją na ten sam temat. Mnie to zachwyca.

Arcydzieło. To jest po mistrzowsku skomponowana opowieść o dwóch stronach każdej rzeczy. O tym, że (mówiąc metaforą) każdy dom jest i dzienny, i nocny.
Wszystkie te początkowo oderwane od siebie fragmenty łączą się potem w jedną całość i tak naprawdę każdy z nich jest wariacją na ten sam temat. Mnie to zachwyca.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
360
50

Na półkach:

Jeśli, to jest pierwsza książka w Twoim życiu, może Cię zachwycić. Jeśli dziesiąta, dwudziesta, może Cię uśpić.

Ta "pisarka" powinna ławki w parku malować albo upychać ludzi do wagonów w Tokyo, tam by się idealnie odnalazła intelektualnie.

Na Oldze Tokarczuk, nic się nie zaczęło i nic się nie skończy ponieważ to profesjonalna dyletantka oraz grafomanka to kwadratu. Dużo lepiej i zdrowiej, pojechać sobie na działkę i patrzeć jak trawa rośnie.

Jeśli, to jest pierwsza książka w Twoim życiu, może Cię zachwycić. Jeśli dziesiąta, dwudziesta, może Cię uśpić.

Ta "pisarka" powinna ławki w parku malować albo upychać ludzi do wagonów w Tokyo, tam by się idealnie odnalazła intelektualnie.

Na Oldze Tokarczuk, nic się nie zaczęło i nic się nie skończy ponieważ to profesjonalna dyletantka oraz grafomanka to kwadratu. Dużo...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
185
59

Na półkach: ,

Co to była za przeprawa!

Sięgnęłam po książkę Tokarczuk po 3 latach przerwy i to był istny rollercoaster. Uważam, że to świetna książka dla gen z – ma dużo "rozpraszaczy" i czytelnik nie podąża stale za jedną fabułą. Podoba mi się, że Tokarczuk sięga po wiele nieoczywistych, za to ciekawych, tematów: perukarstwo, lokalni święci ze Śląska, nietypowe grzyby. Wszystko to dodaje książce uroku.

Pierwsze sto stron minęło mi bardzo szybko i nawet nie zauważyłam, kiedy zaczęło się robić niepokojąco. Momentami ta książka była dla mnie zbyt współczesna – spektrum płci, które przedstawia Tokarczuk do mnie nie przemawia.

Mimo wszelkich mankamentów, powieść mi się podobała i sięgnę z pewnością po kolejną (po przerwie (być może znowu 3-letniej)).

Co to była za przeprawa!

Sięgnęłam po książkę Tokarczuk po 3 latach przerwy i to był istny rollercoaster. Uważam, że to świetna książka dla gen z – ma dużo "rozpraszaczy" i czytelnik nie podąża stale za jedną fabułą. Podoba mi się, że Tokarczuk sięga po wiele nieoczywistych, za to ciekawych, tematów: perukarstwo, lokalni święci ze Śląska, nietypowe grzyby. Wszystko to...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
48
48

Na półkach: , ,

Piękny język i erudycja autorki. Książka obfituje w wiele ciekawych i różnorodnych historii, co bardzo mi imponuje. Niektórymi rozdziałami można się rozkoszować. Zdarzają się też jednak puste przebiegi, co w tak wielowątkowej i miejscami niedopowiedzianej książce staje się wyjątkowo nużące i przez to właśnie nie daję wyższej oceny.

Piękny język i erudycja autorki. Książka obfituje w wiele ciekawych i różnorodnych historii, co bardzo mi imponuje. Niektórymi rozdziałami można się rozkoszować. Zdarzają się też jednak puste przebiegi, co w tak wielowątkowej i miejscami niedopowiedzianej książce staje się wyjątkowo nużące i przez to właśnie nie daję wyższej oceny.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
967
454

Na półkach: ,

Zupełnie nie spieszyłam się z tą pozycją. Nawet czytając w autobusie, z głową w czymś innym, myślałam, że coś tracę. To w ogóle nie jest książka do autobusu. Ona potrzebuje kawy i spokojnego delektowania się. Wtedy dopiero słowa trafiają, gdzie trzeba.

Książka jest zbudowana z tak wielu wspaniałych zdań, że gdybym chciała je wszystkie zapisać, czytałabym ją chyba z miesiąc. Dlatego nie zapisałam żadnego i pomyślałam - będę je sobie chłonąć tu i teraz. I zachwycać się. Tak zrobiłam.

Pozycja wydaje się być zbiorem pozornie niepowiązanych historii. Jednak każda osobno i wszystkie razem jakimś sposobem tworzą wspaniałą konstelację. Łącznikiem wydaje się być narratorka i jej tajemnicza towarzyszka. Bardzo lubię takie snucie historii. Przenoszenie w czasie. To tu, to tam. Cudowna rzecz.

Zupełnie nie spieszyłam się z tą pozycją. Nawet czytając w autobusie, z głową w czymś innym, myślałam, że coś tracę. To w ogóle nie jest książka do autobusu. Ona potrzebuje kawy i spokojnego delektowania się. Wtedy dopiero słowa trafiają, gdzie trzeba.

Książka jest zbudowana z tak wielu wspaniałych zdań, że gdybym chciała je wszystkie zapisać, czytałabym ją chyba z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
268
267

Na półkach: , ,

Oniryczna, nieoczywista, przeplatana bardzo fantazyjnymi spostrzeżeniami. Słowo ,,wyjątkowe'' w żadnym wypadku nie wystarczy, aby określić charakter postaci. Płynie się przez nią i czeka na kolejne rozwiązania, szuka się połączeń i dna, sensu. Okraszona wspaniałymi przepisami i myślami. Po prostu za nią dziękuję.

Oniryczna, nieoczywista, przeplatana bardzo fantazyjnymi spostrzeżeniami. Słowo ,,wyjątkowe'' w żadnym wypadku nie wystarczy, aby określić charakter postaci. Płynie się przez nią i czeka na kolejne rozwiązania, szuka się połączeń i dna, sensu. Okraszona wspaniałymi przepisami i myślami. Po prostu za nią dziękuję.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
206
61

Na półkach:

Proces scalania świata przez Tokarczuk zawsze był dla mnie fascynujący. Nici burzliwej historii, kultury i metafizyki łączą poszczególne rozdziały, kojarzą zdarzenia, ludzi i miejsca.
Nie zapoznałem się z wieloma pracami i komentarzami metatematycznymi autorki, ale po przeczytaniu "Biegunów", "Prawieku" i niniejszej książki zdaje mi się, że dla niej świat przedstawiony (a poprzez to również rzeczywistość, którą próbuje on portretować) to wielka, pulsująca i żyjąca tkanka wcielona w bieg natury; pole oddziaływań całego wszechświata, którego nigdy nie możemy ujrzeć w całości, a z którego wypryskują jedynie pewne przejawy rzeczywistości , ekspresje tego totalnego "czegoś", które kryje się za ścianą tekstu (a tym samym ludzkich wrażeń, których tekst jest odbiciem) niezależnie od tego czy jest on pisany, czy czytany.
Jest to więc spojrzenie zawsze "do góry"; perspektywa zapatrzona w niebo, wyrywająca się do przestworzy; ujęcie rzeczywistości przesiąknięte świadomością istnienia czegoś potężniejszego, absolutnego; czegoś co scala i łączy nawet gdy o tym nie wiemy. Dzięki temu Tokarczuk rzutuje na świat ujęcia metafizyczne nawet w treści pozornie najbłahszej, bo zawsze spogląda z pewnego filozoficznego "podwyższenia". To literatura, która zarówno z drobinki znaczeniowej jak i kolosa filozoficznego wyciąga podobnie złożoną treść, lecz nie w sensie estetycznym (dającym autonomiczne przeżycie przyjemności) ani humanistycznym (drobinka i kolos nie wydają się szczególnie istotne dla doświadczeń, cierpień i problemów istoty ludzkiej),lecz w sensie poznawczym. Głównym nastawieniem Tokarczuk jest odkrywać znaczenia, a nie koniecznie oprawiać je pięknie i "zastosowywać" w praktyce życiowej istot ludzkich. Nie chcę tutaj bynajmniej powiedzieć, że "Dom dzienny, Dom nocny" i inne dzieła Olgi Tokarczuk są w zupełności nieestetyczne i "niehumanistyczne". Taki podział nigdy nie jest możliwy. Chodzi mi o dominujący sposób rzutowania rzeczywistości, który wywołuje ten przenikliwy chłód, ostrość, lodowatość intelektualną, które tak często odczuwałem czytając jej dzieła. Jest w tym coś nieludzkiego, onieśmielającego, wykraczającego może zbyt daleko poza to co ludzkie, przynajmniej jak na mój czytelniczy gust. U Tokarczuk ludzie są wplątani w totalność i absolut świata, są fragmentaryczni i nieistotni, portretowani odgórnie. Brakuje mi tu czegoś, co wskazywałoby na to że to ludzie tworzą sobie swój absolut, że sami mogą być totalnością w tworzeniu sobie swojego świata; że ogrom wszechświata obiektywnego często nie ma znaczenia w porównaniu z ogromem ludzkich, nierzadko współtworzonych "wszechświatów" - w skrócie brakuje mi oddolności, człowieczeństwa, emocji. Tokarczuk nie wypośrodkowuje tego co ogólne i absolutne z tym co jednostkowe i subiektywne, ponieważ subiektywność i jednostkowość (np. fragmenty na temat snów) stanowią dla niej odnośnik, dowód działania wyższej rzeczywistości. Absolut pożera tu wszystko u co subiektywne w błogim zapomnieniu, że w subiektywności i jednostkowości tkwi jego proweniencja.
Tokarczuk wykorzystuje subiektywność i jednostkowe przeżycie do rozburzania pewnych ciążących społecznie dyskursów (nawet kilku za jednym zamachem). Skojarzenie doświadczenia niebinarności, a nawet transpłciowości z absolutem/Bogiem/Chrystusem godzi w pojęcie klarownie oddzielanych płci; w religijnie podtrzymywany dogmat (?) o szeroko pojętej "męskości" Boga, jak również wywalcza miejsce kobiecości w przestrzeniach z których była wcześniej wykluczana.

Proces scalania świata przez Tokarczuk zawsze był dla mnie fascynujący. Nici burzliwej historii, kultury i metafizyki łączą poszczególne rozdziały, kojarzą zdarzenia, ludzi i miejsca.
Nie zapoznałem się z wieloma pracami i komentarzami metatematycznymi autorki, ale po przeczytaniu "Biegunów", "Prawieku" i niniejszej książki zdaje mi się, że dla niej świat przedstawiony (a...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1594
945

Na półkach:

Mówią, że to duży krok jakościowy w twórczości Tokarczuk, nie wiem, jak dla mnie to całkiem odwrotnie. "Dom dzienny, dom nocny" to taki "Prawiek..." tylko jakiś taki uproszczony, słabszy, nierówny, pod względem formalnym powtórkowa nuda. Są tu momenty świetne, gdy ładnie opowiedziana historia mówi sama za siebie, jak np. opis życia alkoholika i jego samobójczej śmierci, ale i koszmarnie egzaltowane i mdłe jak historia Kummernis/Paschalisa, gdy odrzuca nas banalne mędrkowanie na siłę. Brak tu wspólnej osi fabularnej, poza miejscem nic nie łączy tych opowieści. Prawdą jednak jest, że wszystko to razem tworzy pewną formę jakiegoś bytu, demona historii? demona przeznaczenia? jakiejś siły, która skręca ludziom karki i wolę i jednocześnie lepi ich w jakiś wspólny bochenek. Do tego mamy pewien rodzaj realizmu magicznego, którego zastosowanie znów, momentami ładnie harmonizuje, ale innym razem to koślawy, zgrzytliwy aspekt. Na minus zastosowanie snu. Tokarczuk próbuje z jednej strony zachować jego mglistą, dymną nierzeczywistość, a z drugiej traktuje jak realizm, który ma znaczenie równe prawom fizycznym. Sen, podobniej jak wydumane postacie o quasi-boskich przymiotach, to rzecz arcytrudna w literaturze (sztuce w ogólności) i bardzo rzadko komuś udaje się jest zastosować tak, by nie było to banalne i śmieszne. Tym razem się nie udało. Czasem odmienne spojrzenie ma sens, innym razem żenuje i budzi politowanie. Autorka balansuje na cienkiej linie oddzielającej sens i banał. Nie zawsze udaje jej się zachować równowagę.

Sumując, "Dom dzienny, dom nocny" to refleksja nad ludzką marnością, wszystkie te ludzkie dążenia, szczęścia i tragedie, są niczym w obliczu czasu, w starciu z którym przegrywa wszystko i wszyscy. Przy czym warsztatowo, rzecz jednak lekko kulawa.

Choć lektury nie żałuję, to nie czuję się jakoś szczególnie wzbogacony.
6/10

Mówią, że to duży krok jakościowy w twórczości Tokarczuk, nie wiem, jak dla mnie to całkiem odwrotnie. "Dom dzienny, dom nocny" to taki "Prawiek..." tylko jakiś taki uproszczony, słabszy, nierówny, pod względem formalnym powtórkowa nuda. Są tu momenty świetne, gdy ładnie opowiedziana historia mówi sama za siebie, jak np. opis życia alkoholika i jego samobójczej śmierci, ale...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
204
204

Na półkach: ,

Dobrze się to słuchało, zwłaszcza jak słuchało się autorki.
Dawno już nie miałem takich opowiadań, gdzie treść nie kończy się na słowie. Tutaj było to bardziej wartościowe, pełniejsze. Słowa w końcu coś znaczą, a nie tylko treść. Chociaż sama struktura książki jest dla mnie nieco zagadkowa (nie widziałem wersji drukowanej),bo gubiłem się przy powrotach do pewnych postaci, to mimo wszystko jestem zadowolony z tego czasu. Chętnie zagłębię się dalej w twórczość naszej noblistki.

Dobrze się to słuchało, zwłaszcza jak słuchało się autorki.
Dawno już nie miałem takich opowiadań, gdzie treść nie kończy się na słowie. Tutaj było to bardziej wartościowe, pełniejsze. Słowa w końcu coś znaczą, a nie tylko treść. Chociaż sama struktura książki jest dla mnie nieco zagadkowa (nie widziałem wersji drukowanej),bo gubiłem się przy powrotach do pewnych postaci,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
262
177

Na półkach:

Jak dla mnie to książka nierówna. Momentami genialna, momentami ledwie dobra. Poskładana z wielu wątków, z których kilka (2-3) na zawsze już ze mną zostaną. Nie jest to literatura łatwa, ale czasem warto także po takie pozycje sięgnąć.

Jak dla mnie to książka nierówna. Momentami genialna, momentami ledwie dobra. Poskładana z wielu wątków, z których kilka (2-3) na zawsze już ze mną zostaną. Nie jest to literatura łatwa, ale czasem warto także po takie pozycje sięgnąć.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Książka na półkach

  • Przeczytane
    6 922
  • Chcę przeczytać
    3 617
  • Posiadam
    1 092
  • Ulubione
    267
  • Teraz czytam
    165
  • Literatura polska
    97
  • Chcę w prezencie
    60
  • 2019
    48
  • 2020
    43
  • 2021
    43

Cytaty

Więcej
Olga Tokarczuk Dom dzienny, dom nocny Zobacz więcej
Olga Tokarczuk Dom dzienny, dom nocny Zobacz więcej
Olga Tokarczuk Dom dzienny, dom nocny Zobacz więcej
Więcej

Podobne książki

Przeczytaj także