Pancerz i krew. Bitwa pod Kurskiem

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Seria:
- Historia [Czarne]
- Tytuł oryginału:
- Armor and Blood: The Battle of Kursk: The Turning Point of World War II
- Data wydania:
- 2015-11-04
- Data 1. wyd. pol.:
- 2015-11-04
- Liczba stron:
- 328
- Czas czytania
- 5 godz. 28 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788380491724
- Tłumacz:
- Magdalena Komorowska
Bitwa pod Kurskiem. Największa bitwa pancerna w historii. Pierwszy etap marszu Armii Czerwonej na Berlin. Starcie dwóch systemów wojskowych i politycznych – nazistowskiego i sowieckiego – w którym rozstrzygnęły się losy II wojny światowej.
Z jednej strony pisze się o niej z epickim rozmachem. Z drugiej zaś, chociaż minęło ponad siedemdziesiąt lat, obraz bitwy wciąż jest niepełny. W porównaniu ze Stalingradem czy operacją „Barbarossa” jej dzieje są słabo zbadane, a w opracowaniach fakty mieszają się z mitem.
Ogólnym założeniem książki Dennisa E. Showaltera, jednego z najwybitniejszych amerykańskich historyków wojskowości, jest oddzielenie tych legend od prawdy i przedstawienie obecnego stanu wiedzy o batalii. To, co działo się na polu bitwy, jest także pretekstem do rozważań o zagadnieniach operacyjnych, strategicznych i politycznych, bez pomijania jednak ludzkiego wymiaru walk na froncie wschodnim.
Autorowi udało się dotrzeć do licznych informacji dostępnych dopiero od niedawna, a także do oficjalnych i prywatnych relacji, które przybliżają sytuację na najwyższych szczeblach dowodzenia i w ogniu walki.
Kup Pancerz i krew. Bitwa pod Kurskiem w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Pancerz i krew. Bitwa pod Kurskiem
Poznaj innych czytelników
121 użytkowników ma tytuł Pancerz i krew. Bitwa pod Kurskiem na półkach głównych- Chcę przeczytać 70
- Przeczytane 50
- Teraz czytam 1
- Posiadam 29
- Historia 7
- Ulubione 2
- historia 2
- Czarne Historia - do kupienia 1
- 2020 1
- Ebook 1







































OPINIE i DYSKUSJE o książce Pancerz i krew. Bitwa pod Kurskiem
Niestety wielki zawód.
Byłem bardzo sceptyczny względem negatywnych opinii, czytałem już dwie książki Showaltera i to raczej b. dobre nazwisko - jego analiza bitwy pod Tannenbergiem z 1914 r. albo opis Pattona i Rommla to jednak ciekawe publikacje. Tu jednak spotkał mnie nieoczekiwany i wielki zawód. Spora ilość błędów, omyłek, mylenie numerów jednostek to jedno, ale po drugie widać że to trochę publikacja "na zlecenie" a Autor akurat na tym niezbyt się zna - niestety postanowił napisać. Dochodzą do tego jeszcze fatalnej jakości mapy. Liczyłem jeszcze na "Szersze" spojrzenie - umieszczenie bitwy w jakimś kontekście późniejszych operacji (Kutuzow czy operacji Charkowskiej) ale tego też niestety zabrakło. Niestety w tym wypadku odradzam.
Niestety wielki zawód.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toByłem bardzo sceptyczny względem negatywnych opinii, czytałem już dwie książki Showaltera i to raczej b. dobre nazwisko - jego analiza bitwy pod Tannenbergiem z 1914 r. albo opis Pattona i Rommla to jednak ciekawe publikacje. Tu jednak spotkał mnie nieoczekiwany i wielki zawód. Spora ilość błędów, omyłek, mylenie numerów jednostek to jedno, ale po...
Merytorycznie bardzo dobra pozycja. Może kiedyś przy okazji kolejnego wydania ktoś ogarnie jakieś mapki i zdjęcia ? Było by miło. Jednak i tak polecam tą książkę. Tym bardziej, że w języku polskim ciężko o coś merytorycznego o walkach na łuku Kurskim.
Merytorycznie bardzo dobra pozycja. Może kiedyś przy okazji kolejnego wydania ktoś ogarnie jakieś mapki i zdjęcia ? Było by miło. Jednak i tak polecam tą książkę. Tym bardziej, że w języku polskim ciężko o coś merytorycznego o walkach na łuku Kurskim.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka napisana ze znajomością tematu. Dość dokładnie opisana geneza bitwy pod Kurskiem i jej skutki. Niestety jest zbyt szczegółowa. Natłok faktów, nazw jednostek i pomniejszych zdarzeń powoduje lekkie zagubienie. Przeczytałem, ale uważam że to pozycja dla pasjonatów drugiej wojny światowej.
Książka napisana ze znajomością tematu. Dość dokładnie opisana geneza bitwy pod Kurskiem i jej skutki. Niestety jest zbyt szczegółowa. Natłok faktów, nazw jednostek i pomniejszych zdarzeń powoduje lekkie zagubienie. Przeczytałem, ale uważam że to pozycja dla pasjonatów drugiej wojny światowej.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJedna z ciekawszych pozycji solidnej serii wydawnictwa Czarne poświęconego stricte historii. Czytałem kilka opracowań poświęconych bitwie pancernej na łuku kurskim – ta wydaje się najsolidniejsza. Jest naprawdę dużym wyzwaniem napisać dobrą książkę poświęconą bitwie (zwłaszcza z II wojny światowej),gdzie należy połączyć w jednym rzetelność opisywanych zdarzeń z naprawdę sprawną narracją – tak aby nie czytało się tego jako kolejny raport dla sztabu generalnego albo beletrystyki popularnonaukowej. Znaleźć złoty środek (który połączy ogień i wodę) jest trudne – ale autorowi udało się to znakomicie. Opis przygotowania do bitwy (jak z dobrej książki wywiadowczej) jest dobrą zapowiedzią co czeka nas dalej – w trakcie opisu samych zmagań bitewnych. Autor w równiej mierze opisu sytuację całego frontu ze wszelkimi koniecznymi szczegółami co pamięta aby nie zabić czytelnika zbytnią nudą. Kiedy zaczyna się ona pojawiać od razu pojawia się ciekawostka albo anegdota. Dwie rzeczy zapamiętam z tej bitwy – niezwykłą zaciętość walczących jednostek, zwłaszcza tych niemieckich spod znaku SS oraz łatwość z jaką dowódcy poświęcali życie swoich żołnierzy – zwłaszcza Ci rosyjscy. Trudne jest życie szeregowego żołnierza.
Jedna z ciekawszych pozycji solidnej serii wydawnictwa Czarne poświęconego stricte historii. Czytałem kilka opracowań poświęconych bitwie pancernej na łuku kurskim – ta wydaje się najsolidniejsza. Jest naprawdę dużym wyzwaniem napisać dobrą książkę poświęconą bitwie (zwłaszcza z II wojny światowej),gdzie należy połączyć w jednym rzetelność opisywanych zdarzeń z naprawdę...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPancerz i Krew -dla wszystkich zainteresowanych II wojną światową książka o jednej z najważniejszych bitew II wojny światowej,która była prawdziwym początkiem końca III Rzeszy. Z zalet tej pozycji można wymienić styl pisania.Autor nie pozwala się nudzić czytelnikowi.Przygotowania do bitwy opisuje jak przygotowania do skomplikowanej rozgrywki szachowej,sama bitwa pełna przejmujących opisów. Z wad tej pozycji w sensie edytorskim można zaliczyć bardzo słabe mapy,właściwie ich brak i kilka słabej jakości zdjęć. Także w tej pozycji irytujące było dla mnie powielenie specyficznej bezstronności, jakie jest typowe dla anglosaskiej literatury historycznej. Trudno mówić o bezstronności gdy ma się z jednej strony oddziały Waffen SS,których niektóre jednostki nazywane były nazwiskami komendantów nazistowskich obozów zagłady ,z oddziałami Armii Czerwonej broniącymi swej ojczyzny.Autor opisuje nieprawdopodobny fanatyzm żołnierzy niemieckich ,ich samobójcze wręcz ataki na Rosjan i taka naszła mnie drobna refleksja: dlaczego oni tak fanatycznie się bili?Kursk był o tysiące kilometrów od Berlina,ci żołnierze niemieccy nie umierali w obronie swojej ziemi,kobiet ,dzieci.Oni umierali bo uwierzyli w bajeczki psychopatycznego kapralowi z wąsikiem ,który bredził coś o przestrzeni życiowej.Tak z perspektywy tych dziesiątek lat aż trudno uwierzyć,że Niemcy,naród ponoć tak racjonalny,mogli nabrać się i umierać w dalekiej Rosji, za takie brednie,które naopowiadał im austriacki kapral.
Pancerz i Krew -dla wszystkich zainteresowanych II wojną światową książka o jednej z najważniejszych bitew II wojny światowej,która była prawdziwym początkiem końca III Rzeszy. Z zalet tej pozycji można wymienić styl pisania.Autor nie pozwala się nudzić czytelnikowi.Przygotowania do bitwy opisuje jak przygotowania do skomplikowanej rozgrywki szachowej,sama bitwa pełna...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDobra książka historyczna. Autor w czytelny sposób dokonuje syntezy dostępnej literatury na temat bitwy na łuku kurskim i przedstawia trochę własnych wniosków, które - co do zasady - trzymają się kupy.
Część recenzji zarzuca jej, że jest za mało map, ale moim zdaniem poziom wysycenia książki mapami jest adekwatny.
Dobra książka historyczna. Autor w czytelny sposób dokonuje syntezy dostępnej literatury na temat bitwy na łuku kurskim i przedstawia trochę własnych wniosków, które - co do zasady - trzymają się kupy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzęść recenzji zarzuca jej, że jest za mało map, ale moim zdaniem poziom wysycenia książki mapami jest adekwatny.
Książka mnie miło zaskoczyła ponieważ w tempie ekspresowym pochłonąłem ją do ostatniej strony. Zetknąłem się dotychczas z tuzinem podobnych publikacji, w których opisy setek manewrów grup armii, armii, korpusów, batalionów, dywizji gwardyjskich, pancernych, SS i innych z informacjami, co znajdowało się na prawej flance, a co na lewej potrafiło skutecznie mnie zniechęcić nie dalej niż po pierwszych 50 stronach. "Pancerz i krew" stosuje podobną narrację, ale Dennis Showalter umiejętnie balansuje na ostrzu pomiędzy koniecznością rzetelnego opisu ruchów wojsk a ryzykiem utraty czytelnika. Miałem wrażenie że celowo pomija masę szczegółów związanych z manewrami wojsk a treść urozmaica ciekawymi rodzynkami w postaci intrygujących szczegółów. Książka pobudza wyobraźnię czytelnika, który wizualizuje (z trudem, ale jednak) przebieg bitwy na łuku kurskim. Potrafi wyobrazić sobie przypominające blok żelbetonowy defensywne struktury sowietów i niesamowite możliwości przełamania doborowych dywizji waffen SS. Opisy skuteczności i zawodności poszczególnych pojazdów bojowych oraz samolotów są tymi informacyjnymi kroplami rosy, które utrzymują przy wytrwaniu wycieńczonego opisami ruchów wojsk czytelnika.
Po raz kolejny zdumiewają mnie w tej opowieści zachwyty nad geniuszem bojowym dowódców obu adwersarzy. Mainsteina, Klugego i Modela po jednej stronie oraz Watutina, Rokosowskiego i Rotmistrowa po drugiej. Toczyli nie swoimi rękoma jedną z największych bitew w dziejach a jej rezultat jest wypadkową ich błędów, uporu, przypadku i opieszałości. Posyłali na śmierć tysiące żołnierzy opierając się na błędnie zinterpretowanych danych wywiadowczych, kreśląc nierealne plany i utrwalając je własnym bezwzględnym uporem wobec podwładnych. Bitwa przypominała próbę przepołowienia gigantycznego, litego bloku żelbetowego za pomocą pary przecinaków i młotków. Skąd więc te absurdalne plany, aby zaatakować najbardziej umocniony odcinek frontu? Lokalne sukcesy Mainstein zawdzięczał nie tyle sobie, co jak sam wielokrotnie przyznał, determinacji i fanatycznej sile bojowej dywizji w czarnych mundurach. Opisy skuteczności możliwości bojowych takich dywizji jak Das Reich, Totenkopf, Großdeutschland a w szczególności Leibstandarte SS Adolf Hitler budzą mimo wszystko duży szacunek, szczególnie z uwagi na to, że musiały sobie radzić z determinacją, brutalną przewagą liczebną i tężejącym oporem sowietów.
Zaskoczyły mnie w książce opisy sprawności niemieckich ekip remontowych i możliwości odtworzeniowych uszkodzonych pojazdów pancernych. Wieczorem w dywizji SS, po dniu walki, ze 120 pojazdów bojowych nieuszkodzonych było 20, a nad ranem ponownie 80 naprawionych pojazdów było gotowych do walki. W warunkach polowych, pod ostrzałem, w deszczu przywracano do sprawności 80% trafionych czołgów, często wcześniej wypłukując szlaufem krwawą miazgę, jaka została z poprzedniej załogi bojowej. Skuteczność bombowców nurkujących JU87 oraz szturmowych, niepozornych i powolnych HS 129 robią ogromne wrażenie.
Jednak niekwestionowany podziw budzi opis możliwości bojowych Panzerkampfwagen VI Tiger. Tygrys był panem pola walki. Doskonałe działo 8.8 cm KwK 36 wraz z precyzyjnym celownikiem niszczyło wszystko począwszy od dystansu 1500m. Solidne opancerzenie czyniło go bardzo trudnym do wyeliminowania. Oczywiście, uszkadzane i eliminowane były wielokrotnie, ale w większości przypadków bardzo szybko przywracano im w warunkach bojowych sprawność bojową. Dość powiedzieć, że w całej bitwie na łuku kurskim bezpowrotnie utracono jedynie dziesięć tygrysów, przy stratach sowieckich sięgających dwóch tysięcy pojazdów pancernych. Pokiereszowane, reperowane ciągle ruszały do boju, gubiąc po drodze części, ale zachowując siłę bojową.
Podsumowując, nie będąc ekspertem w dziedzinie, mogę stwierdzić, że książka ta rozbudziła moją wyobraźnię i wzbogaciła o liczne informacje, więc z czystym sumieniem Wam ją polecam.
Książka mnie miło zaskoczyła ponieważ w tempie ekspresowym pochłonąłem ją do ostatniej strony. Zetknąłem się dotychczas z tuzinem podobnych publikacji, w których opisy setek manewrów grup armii, armii, korpusów, batalionów, dywizji gwardyjskich, pancernych, SS i innych z informacjami, co znajdowało się na prawej flance, a co na lewej potrafiło skutecznie mnie zniechęcić...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKupiłem książkę z powodu zachęcającego opisu, niestety nie zajrzałem do środka. Owszem, jest interesująca, ale całą radość z czytania odbiera jakość polskiego przekładu. Czytając zdania napisane przez tłumacza wciąż trzeba się zastanawiać nad ich sensem i tym jak łączą się ze zdaniem poprzednim i następnym - co właściwie, jaki sens, chciał przekazać amerykański autor. Próbuje się przez to przegryźć, ale trafiam na tak niestrawny język i niezrozumiały styl, że czytanie jest męczarnią zamiast przyjemnością.... Trochę jakby tłumaczono w autotranslatorze po czym poprawiono błędy.... Spróbuje kiedyś sięgnąć po oryginał, może będzie lepszy.... Co do treści - przedstawia a) fakty historyczne, b) opinie autora. Pierwsze (podobno - nie weryfikowałem) wartościowe, drugie - można mocno dyskutować na ile np. swobodne krytykowanie Mansteina z pozycji w wygodnym fotelu pisarza i kilkadziesiąt lat później, wiedząc jak historia się potoczyła i mając dostęp do informacji do których Manstein nie mógł mieć dostępu, jest uprawnione. Co innego, gdyby pisał to np. inny generał.
Kupiłem książkę z powodu zachęcającego opisu, niestety nie zajrzałem do środka. Owszem, jest interesująca, ale całą radość z czytania odbiera jakość polskiego przekładu. Czytając zdania napisane przez tłumacza wciąż trzeba się zastanawiać nad ich sensem i tym jak łączą się ze zdaniem poprzednim i następnym - co właściwie, jaki sens, chciał przekazać amerykański autor....
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatrząc na najczęściej niepochlebne opinie na temat tej książki, trzeba wprowadzić nieco porządku i równowagi w ocenie, odnieść się również do najczęściej formułowanych zarzutów.
Główny zarzut wynika z tego czym ta książka nie jest,a czym czytelnicy chcieliby,żeby była (Ów wątpliwej jakości 'argument' często podnoszony jest w komentarzach dotyczących reportaży, gdzie autorów piętnuje się,za to, że nie skupili się należycie na takim problemie/kwestii etc. na którym akurat zależało konkretnemu czytelnikowi).
W latach 90-tych na fali chwilowego odprężenia i otwarcia licznych archiwów wcześniej niedostępnych narodził się nowy nurt w literaturze opisującej dzieje XX wieku, a w szczególności II wojny światowej. Naukowcy, dziennikarze i reporteży przenieśli wcześniejsze doświadzczenia francuskiej szkoły Annales na dzieje nowożytne i dzieje konfliktów zbrojnych i zaczęli pisać o wojnie, w bezprecedensowy sposób skupiając się na losach ludzi -żołnierzy, ludności cywilnej, opisujac dramty bomabardowań, obozów jenieckich, szpitali, ale i szczegółowych narad wojennych za zamkniętymi drzwiami, osobistych relacji - korzystając z bogatych archiwów zawierających listy, notatki, raporty, materiały z procesów, śledztw, przesłuchań, ankiet. Częste stały się, możliwe jeszcze w tamtych latach osobiste rozmowy z zainteresowanymi (żołnierzami, cywilami, świadkami zdarzeń). Nurt ów, którego wyrazicielem jest choćby A.Beevor, A. Reid czy C.Merridale nie był jednak budowany w opozycji czy kontrze do wczesniejszych prób opracowań i monografii dotyczących tego okresu. Z powodu nowych możliwości poznawczych uzupełniał, rozwijał i dopełniał, a często zupełnie rewidował wcześniejsze prace, których najsłabszym elementem był właśnie opis wojny takiej jaka jest - ogień, krew, smród i brud oraz śmierć, ból i cierpienie. Ów nowy nurt pozwolił przywrócić równowagę w tym zakresie. Jednakże badanie II wojny światowej i jej bitew od strony historii wojkowości,a więc na poziomie strategi, operacyjności, taktyki ma sens w dalszym ciągu. II wojna światowa była zderzeniem armii, szeregiem bitew - planowanych, dyskutowanych, szeregiem działań logistycznych, politycznych i strategicznych. Na tym też poziomie wymaga osobnego poznania i należytego opisania. To też robi Showalter. Czym nie jest jego monografia pisze już we wstepie (Tak, warto czasami przeczytać wstęp, gdzie autor stara się krótko i w zarysie dać wyobrażenie o co chodziło mu w swej pracy),stara się dokonać podsumowania, skonfrontować odmienne hipotezy czy relacje dotyczące bitwy pod Kurskiem, zweryfikować narosłe przez lata mity dotyczącej batalii i możliwie jak najwierniej zrekonstruować plan, który doprowadził do "Cytadelii", radziecką odpowiedź i sam przebieg zmagań na poziomie strategicznym, taktycznym i operacyjnym. Próbuje też odpowiedzieć jak rzeczywiasty wpływ miała ta batalia na dalsze losy wojny, zdolność do działań operacyjnych Armii Czerwonej i Wehrmachtu etc.
Na tym poziomie autor wywiązał się z zadania znakomicie, jego wywód jest klarowny, oparcie w źródłach - przekonywujące i bogate. Być może mapy mogłyby byc troszkę lepiej opracowane, niemniej to już szczegół. Dlatego można uznać tą pracę za naprawdę udaną. Praca historyka, reportera nie ma za zadanie odpowiadać na wszystkie pytania, badać wszelkich aspektów danego zagadnienia i opisywać go pod każdym możliwym kątem - każda praca, opiera się na głównych założeniach, celach które stawia sobie autor. Może to wiec być np. próba opisania dramatu oblężonego Leningradu ukazująca głównie problemy i historie mieszkańców miasta jak zrobiła to A. Reid, może to być próba odpowiedzi na pytanie jak doszło do głównych, zwrotnych decyzji polityczno-militarnych, które zaowocowały przełomowymi zdarzeniami w tej wojnie- czego podjął się I.Kershaw w monumentalnych "Punktach zwrotnych" etc. etc.
Patrząc na najczęściej niepochlebne opinie na temat tej książki, trzeba wprowadzić nieco porządku i równowagi w ocenie, odnieść się również do najczęściej formułowanych zarzutów.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny zarzut wynika z tego czym ta książka nie jest,a czym czytelnicy chcieliby,żeby była (Ów wątpliwej jakości 'argument' często podnoszony jest w komentarzach dotyczących reportaży, gdzie...
Książka "Pancerz i Krew" to publikacja pełna sprzeczności. Gdyby się do jej powtórnego wydania przyłożyć, moglibyśmy mieć hit. Zacznijmy opinię od pozytywnych emocji.
Autor pisze przystępnie, z werwą przez co, tekst czyta się szybko i z zainteresowaniem. W trakcie lektury wyciągane są wnioski a nie tylko odtwarzana historia. Ogromna ilość źródeł z których korzystał autor powoduje weryfikację wielu informacji na temat Bitwy pod Kurskiem.
Wydanie jest ekonomiczne. Twarda oprawa spina szary papier.
Wady. Autor popełnia błędy. Przydałaby się dokładniejsza korekta tekstu. W książce brak jest dokładniejszych map. Te które są trudno zakwalifikować do czegokolwiek. Nieobeznany czytelnik może mieć kłopoty z opanowaniem sytuacji.
Czasami pisarz odbiega od tematu i szybuje w rejony zupełnie zbędne w kwestii opisywanego tematu. Powoduje to niepotrzebne dłużyzny.
Przypisy na końcu książki - co za nietakt.
Mała ilość zdjęć. Przecież są tego setki. Wybrane są "znane i obejrzane" do bólu.
Ilość wad nieco przyćmiewa zalety. Szkoda, bo lekturę zaliczam do "straconych nadziei na Bardzo dobrą książkę". Wiele publikacji ze słabą treścią wydawanych przez np. Belloną ma bardzo dokładne mapy. Dlaczego wydawca nie próbował nawet stworzyć czegoś od siebie? Czy istotą wydawania książek historycznych jest szybko, bez korekty i jakoś to będzie?
Książka "Pancerz i Krew" to publikacja pełna sprzeczności. Gdyby się do jej powtórnego wydania przyłożyć, moglibyśmy mieć hit. Zacznijmy opinię od pozytywnych emocji.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor pisze przystępnie, z werwą przez co, tekst czyta się szybko i z zainteresowaniem. W trakcie lektury wyciągane są wnioski a nie tylko odtwarzana historia. Ogromna ilość źródeł z których korzystał autor...