rozwińzwiń

Punkt równowagi

Okładka książki Punkt równowagi autora Andrzej Bobkowski, 9788308042311
Okładka książki Punkt równowagi
Andrzej Bobkowski Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie literatura piękna
417 str. 6 godz. 57 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Data wydania:
2008-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2008-01-01
Liczba stron:
417
Czas czytania
6 godz. 57 min.
Język:
polski
ISBN:
9788308042311
Średnia ocen

7,3 7,3 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Punkt równowagi w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Punkt równowagi

Średnia ocen
7,3 / 10
31 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Punkt równowagi

avatar
60
18

Na półkach: ,

Do opowiadań Bobkowskiego trzeba podchodzić na kilka razy jeśli najpierw przeczytało się "Szkice piórkiem." Czytelnikom przyzwyczajonym do żywiołowej narracji pierwszosobowej tego autora ciężko będzie początkowo przyzwyczaić się do zmiany. Opowiadania są różne. W jednych czuć tzw. "robotę",inne są lekkie, co w zestawieniu z życiorysem autora daje obraz jego "wzlotów i upadków". Zbiór jest wydany bardzo solidnie, w twardej oprawie.

Do opowiadań Bobkowskiego trzeba podchodzić na kilka razy jeśli najpierw przeczytało się "Szkice piórkiem." Czytelnikom przyzwyczajonym do żywiołowej narracji pierwszosobowej tego autora ciężko będzie początkowo przyzwyczaić się do zmiany. Opowiadania są różne. W jednych czuć tzw. "robotę",inne są lekkie, co w zestawieniu z życiorysem autora daje obraz jego "wzlotów i...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1130
927

Na półkach: ,

W „Punkcie równowagi” znalazło się jedenaście opowiadań Andrzeja Bobkowskiego, bardziej chyba znanego jako autora wspomnieniowych „Szkiców piórkiem”. Choć trzeba by zauważyć, że i tak nie należy on do zbyt znanych twórców. Znawcy mówią jednak o nim jako o jednym z najwybitniejszych polskich pisarzy. Żył na emigracji, z Francji, gdzie zastała go II wojna światowa, wyjechał w 1948 roku do Gwatemali i tam zmarł w 1961 roku w wieku zaledwie 48 lat.

Jakie są jego opowiadania? Jaką tematykę podejmują i czy mogą się dziś podobać? Jak pisze emigracyjny twórca?
Już pierwsze opowiadania mogą zachwycić językiem i stylem. Bobkowski pisze pięknie, w poetycki sposób opisuje miejsca, krajobrazy, dba o detale, używa metafor i porównań. Sprawia, że czytelnik jest w stanie uruchomić swoją wyobraźnię i zobaczyć Paryż, dom Balzaca, plantację trzciny cukrowej w Gwatemali czy znaleźć się na pokładzie „Coco de Oro”.

Piękny język spowodował, że czytałam sześć pierwszych opowieści, mimo że ich treść niekoniecznie mnie interesowała. Dużo w nich refleksji na tematy dla mnie raczej nudne i dziś trochę przestarzałe. Ożywienie Balzaca, Flauberta, Renana i ich dyskusja o komunizmie, społeczeństwie, epoce w opustoszałym budynku przy jednej z ulic Paryża wydaje się ciekawa raczej dla samego narratora, który nieśmiało próbuje wziąć w niej udział.

Emigracyjne dylematy tych, którzy zostali, tych, którzy wyjechali czy wracają, wahają się… także mogą dziś „trącić myszką”. Jednocześnie dają jednak okazję, by dowiedzieć się, jak postrzegano z perspektywy emigracji nasz kraj. Takie rozmowy toczą się w „Pożegnaniu”, gdzie narrator (Bobkowski?) spotyka się ze swym dawnym przyjacielem, który wyjechał z Polski w 1947 roku i po kilku latach wraca, bo tam, jak mówi, „wypadki pędzą”, a Zachód jest „uzdrowiskiem o łagodnym klimacie”. Swoje racje przedstawi mu Bobkowski (?) w „Liście”, gdzie m.in. wyjaśnia, dlaczego nie chciałby wrócić do kraju: „Jednak wolę tęsknotę i ciężką troskę o chleb”.

Tak jak napisałam wcześniej, sześć pierwszych opowiadań nieco mnie znużyło, za to przy „Coco de Oro” akcja wreszcie ruszyła, dużo się tu dzieje, jest napięcie, czyta się z wielkim zainteresowaniem. Podobnie oceniam „Spotkanie” i „Punkt równowagi”. Są w nich ciekawe postaci: kapitan Świdkiewicz, mechanik Pochwalski, major amerykańskiego lotnictwa Gilbert Rocker to bohaterowie, którzy próbują wykorzystać swoją szansę, chcą odnaleźć się w nowej rzeczywistości, podejmują wyzwania. Czasem, jak w przypadku Świdkiewicza, są to nielegalne przerzuty towarów. Dowódca „Coco de Oro” ma w kajucie obraz Matki Boskiej i w krytycznym momencie obiecuje jej odejście od nielegalnych interesów. Czy wytrwa w postanowieniu?

Odsyłam do lektury tego i innych opowiadań. Dużo tu pięknych zdań, „złotych myśli”, niektóre zostały zaczerpnięte z Conrada, którego książki Bobkowski cenił. W „Punkcie równowagi” można znaleźć ciekawy cytat o pracy z „Jądra ciemności”: „Nie lubię pracy – żaden człowiek jej nie lubi, ale lubię to, co tkwi w niej – możność odnalezienia siebie”. Coś w tym jest!!!

W „Punkcie równowagi” znalazło się jedenaście opowiadań Andrzeja Bobkowskiego, bardziej chyba znanego jako autora wspomnieniowych „Szkiców piórkiem”. Choć trzeba by zauważyć, że i tak nie należy on do zbyt znanych twórców. Znawcy mówią jednak o nim jako o jednym z najwybitniejszych polskich pisarzy. Żył na emigracji, z Francji, gdzie zastała go II wojna światowa, wyjechał w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2446
2372

Na półkach:

UWAGA! To jest zmieniona opinia, gdyż wersja pierwotna, zamieszczona w pierwszych dniach mojej obecności na LC, zdobyła tylko 6 plusów; próbuję więc książkę "reaktywować"

Aby odebrać właściwie ten zbiór opowiadań, niezbędna jest wiedza o autorze. Częściowo zapewnia to fragment mojej opinii o jego "Listach..."
"Andrzej BOBKOWSKI urodził się 27.10.1913 r., w Wiener-Neustadt, w Austrii. Tatuś - Henryk Karol Bobkowski (1879-1945),piłsudczyk dosłużył się stopnia generała brygady, a mamusia - Stanisława z Malinowskich (1897-1962),po śmierci męża została (w PRL-u) garderobianą w krakowskim teatrze „Rozmaitości”. Aby oddać atmosferę panującą w domu, w którym Andrzejek się wychował, przywołajmy jeszcze osobę stryja Aleksandra (1885-1966),wiceministra komunikacji w II RP, twórcy kolejki na Kasprowy Wierch, piłsudczyka, zięcia prezydenta Ignacego Mościckiego (1867-1946),też oczywiście piłsudczyka. Dodajmy, że stryj towarzyszył w 1940 r Prezydentowi w drodze z Rumunii do Szwajcarii i osiadł w tym kraju, utrzymując stały listowny kontakt z bratankiem przebywającym w Paryżu, a po 1948 r. w Gwatemali. Co do Ignacego Mościckiego czuję się zmuszony przypomnieć, że był profesorem chemii Uniwersytetu Lwowskiego i twórcą genialnej „metody komorowej” produkcji kwasu siarkowego. A co do rodzinnej „atmosfery” to piłsudczyzna, czyli patologiczna nienawiść do Rosji i wszystkiego co z nią związane; w następstwie rusofobia i OBSESYJNY lęk przed zalaniem Europy przez bolszewizm po 1945 roku i w efekcie - ucieczka na Karaiby. Sam Bobkowski w swoim „Synopsis” (przeglądzie, zestawieniu) pisze: „Przekonania polityczne: liberalny reakcjonista z silnymi akcentami antykomunizmu i zoologicznej nienawiści do Rosji, wszczepionej mu przez ojca od dziecka..”. "
Na okładce wydawca napisał ”jeden z najwybitniejszych polskich pisarzy”. Możliwe, jako, że „na bezrybiu i rak ryba”. Na pewno czyta się jego opowiadania lekko, łatwo i bardzo przyjemnie, a wynotowane przeze mnie myśli świadczą o intelekcie autora i podnoszą wartość tej lektury. Nim przejdę do cytatów muszę podkreślić, że wpływ ulubionego przezeń CONRADA na prezentowany styl i formę jest bardzo widoczny, lecz sam nie wiem czy to plus czy też minus. Chyba próba przeniesienia stylu klasyka literatury anglojęzycznej do krainy polszczyzny zasługuje na uznanie.
Giedroyc i inni uznali za najlepsze jego opowiadanie Coco de Oro. Zgadzam się, tym bardziej, że oprócz ciekawej fabuły szczerze się uśmiałem czytając, że....
„...gdy zapytano pewnego konwertytę, czy jako katolik przestał grzeszyć, odpowiedział, że wcale nie, ale że mu to tę czynność niesłychanie skomplikowało”.
Tamże cenne zestawienie komunisty i księdza:
„ci dwaj... mają szansę w tym świecie. Jeden powiada: „kula w nasadę czaszki, gdy zawinisz wobec partii”, drugi:. „...spłoniesz w piekle, ...ty szmato”.”
Jego uwagi o Polakach wyczytałem w opowiadaniu „Siódma”:
(Polacy) „to plemię z ambicjami narodu i mocarstwa”,
jak i w „Punkcie Równowagi”:
(Polacy) „...nie mając odwagi nie być katolikami publicznie, często nie mają odwagi być nimi prywatnie”.
W tejże „Siódmej” znalazłem dręczący mnie aksjomat, że...
„...życie podlega prawu przyspieszenia: czym bliżej śmierci, tym szybciej leci”.
Kończę cytowanie cenną uwagą, tym bardziej, że wypowiedzianą przez rusofoba, znalezioną w opowiadaniu „List”:
„...tajga syberyjska mierzona Oświęcimiem uchodziłaby za humanitarną...”.
Gorąco polecam.

UWAGA! To jest zmieniona opinia, gdyż wersja pierwotna, zamieszczona w pierwszych dniach mojej obecności na LC, zdobyła tylko 6 plusów; próbuję więc książkę "reaktywować"

Aby odebrać właściwie ten zbiór opowiadań, niezbędna jest wiedza o autorze. Częściowo zapewnia to fragment mojej opinii o jego "Listach..."
"Andrzej BOBKOWSKI...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

122 użytkowników ma tytuł Punkt równowagi na półkach głównych
  • 74
  • 46
  • 2
22 użytkowników ma tytuł Punkt równowagi na półkach dodatkowych
  • 13
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Punkt równowagi

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Punkt równowagi

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Punkt równowagi