Polak katolik?
"Stanisław Obirek staje przed tymi samymi problemami, przed którymi staje cały polski Kościół. Pyta zatem: czy Polak-katolik musi być antysemitą?; czy musi godzić się na bigoterię?; być cały czas więźniem przeszłości? Jeśli ktoś chce znać odpowiedź na te pytania, powinien przeczytać tę książkę".
Ronald Modras (ze Wstępu).
"Także w Polsce nadal żyje nadzieja na chrześcijaństwo bardziej otwarte, wrażliwe, zdolne do dialogu, wychodzące naprzeciw Innym ze zrozumieniem, życzliwością, współczuciem i zaufaniem. Refleksje Stanisława Obirka, choć zapewne dla wielu trudne do przyjęcia i kontrowersyjne, wpisują się w ten nowy kontekst pluralizmu religijnego. Ten postulowany przez Obirka pluralizm obejmuje też przecież sprzeciw wobec powszechnie przyjętych sposobów traktowania własnej tradycji. I jak przekonuje nas autor - mieści się w procesie szukania pełni katolickości".
Wacław Hryniewicz OMI (z Glosy)
"Jest pewnym paradoksem, że Stanisławowi Obirkowi (...),przedstawicielowi kulturowego katolicyzmu, bliżej jest do niewierzących niż do formułkowego credo tak gorąco rekomendowanego przez polskich hierarchów. Książka Polak katolik? jest ważna z różnych powodów. Również jako pasjonująca diagnoza tego, co dzieje się z polskim katolicyzmem".
Jan Woleński (z Posłowia)
Kup Polak katolik? w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Polak katolik?
Poznaj innych czytelników
216 użytkowników ma tytuł Polak katolik? na półkach głównych- Chcę przeczytać 115
- Przeczytane 98
- Teraz czytam 3
- Posiadam 27
- Legimi 5
- Literatura polska 3
- Ulubione 3
- 2021 2
- 2024 2
- Chrześcijaństwo 2






































OPINIE i DYSKUSJE o książce Polak katolik?
Bardzo dobra książka, ważna, inspirująca, a przede wszystkim - w moim odczuciu - pragnąca budować mosty dla pokojowego współżycia wszystkich ludzi o różnych poglądach, skłaniająca do kruszenia skostniałości, do elastyczności myślenia i otwartości na Drugiego. Polecam.
Bardzo dobra książka, ważna, inspirująca, a przede wszystkim - w moim odczuciu - pragnąca budować mosty dla pokojowego współżycia wszystkich ludzi o różnych poglądach, skłaniająca do kruszenia skostniałości, do elastyczności myślenia i otwartości na Drugiego. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka Stanisława Obirka jest czymś znacznie szerszym niż tylko opis fenomenu "Polak-katolik". To także refleksja nad pluralizme religijnym oraz diagnoza tego, co dzieje się z polskim Kościołem katolickim. Książka nie jest łatwa w odbiorze, ale autor stara się przybliżyć temat w sposób przystępny.
Na minus - zbyt dużo dygresji i wątków pobocznych.
Książka Stanisława Obirka jest czymś znacznie szerszym niż tylko opis fenomenu "Polak-katolik". To także refleksja nad pluralizme religijnym oraz diagnoza tego, co dzieje się z polskim Kościołem katolickim. Książka nie jest łatwa w odbiorze, ale autor stara się przybliżyć temat w sposób przystępny.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa minus - zbyt dużo dygresji i wątków pobocznych.
Nieco rozczarowujące jest to, że de facto na obiecany temat jest wstęp i zakończenie.
Nieco rozczarowujące jest to, że de facto na obiecany temat jest wstęp i zakończenie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZnakomity wstęp bogaty w pogłębioną refleksję i szerokie spektrum, a równocześnie pełen trafnych, a przynajmniej uargumentowanych, spostrzeżeń dotyczących naszej polskiej rzeczywistości. Urzekają niektóre koncepcje zawarte w książce, giną one jednak pod ogromnym natłokiem, nazwijmy to, "wątków pobocznych". Bardzo dużo jest tu wkrętów autobiograficznych, co samo w sobie nie jest zarzutem, jednak brakowało mi wyciągnięcia jakichkolwiek wniosków z tych wspomnień. Jeszcze gorzej jest we fragmentach, w których Autor przytacza (bardzo obszernie) pewne tematy dyskutowane w szeroko pojętej teologii lub socjologii, tylko po to, by zakończyć to stwierdzeniem typu "w Polsce o tym w ogóle się nie mówi". I koniec... Generalnie z ciekawie zapowiadającej się rozprawy, skąd wzięła się koncepcja "Polaka-katolika" i dokąd może ona doprowadzić Naród, kraj i Kościół wyszła taka trochę nijaka, a momentami wręcz nudnawa literatura o wszystkim po trochu. Równocześnie jednak warta podkreślenia jest jedna myśl zawarta w tej publikacji, a mianowicie stwierdzenie, że jednym z istotnych źródeł problemów zarówno Kościoła w Polsce, jak i samego naszego kraju jest coraz większa dominacja upolitycznionej religii i "ureligijnionej" (a raczej udającej taką) polityki. Niekoniecznie z tą diagnozą trzeba się zgadzać w całości, ale... myślę, że warto nad tym się dłużej zastanowić. A może wtedy okaże się, że to wcale nie jest tak duże uproszczenie, jak by się wydawało?
Znakomity wstęp bogaty w pogłębioną refleksję i szerokie spektrum, a równocześnie pełen trafnych, a przynajmniej uargumentowanych, spostrzeżeń dotyczących naszej polskiej rzeczywistości. Urzekają niektóre koncepcje zawarte w książce, giną one jednak pod ogromnym natłokiem, nazwijmy to, "wątków pobocznych". Bardzo dużo jest tu wkrętów autobiograficznych, co samo w sobie nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo dobra. Nawet wtręty, które odsuwają nieco od głównego wątku, ciekawe, dowcipne. Pomimo treści nawiązujących do osobistych doświadczeń profesora (czego akurat nie uważam za coś złego, wręcz przeciwnie, sprawiają, że książka staje się bliżej zwykłego czytelnika). Książkę przeczytałem z uwagą, nakreślenie niektórych wątków z zupełnie nowej perspektywy jest bardzo ciekawe. Warto poznać.
Bardzo dobra. Nawet wtręty, które odsuwają nieco od głównego wątku, ciekawe, dowcipne. Pomimo treści nawiązujących do osobistych doświadczeń profesora (czego akurat nie uważam za coś złego, wręcz przeciwnie, sprawiają, że książka staje się bliżej zwykłego czytelnika). Książkę przeczytałem z uwagą, nakreślenie niektórych wątków z zupełnie nowej perspektywy jest bardzo...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo przeczytaniu opisu i kilku opinii myślałam, że otrzymam książkę będącą rozprawą na temat katolicyzmu w Polsce i nie tylko.
Niestety, po pierwszy 70 (!) stronach wstępu, wszystko siadło i otrzymałam mdłą biografię i kilku stronicowe opisy jak autor spędzał dzieciństwo.
Pojawiają się zdania "o tym będzie później więcej" i niestety nie było powrotu do tematu.
Ogólnie całość uznaję za stratę czasu.
Po przeczytaniu opisu i kilku opinii myślałam, że otrzymam książkę będącą rozprawą na temat katolicyzmu w Polsce i nie tylko.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiestety, po pierwszy 70 (!) stronach wstępu, wszystko siadło i otrzymałam mdłą biografię i kilku stronicowe opisy jak autor spędzał dzieciństwo.
Pojawiają się zdania "o tym będzie później więcej" i niestety nie było powrotu do tematu.
Ogólnie...
Porażająca szczerość emanuje z kart tej książki. To oczywiście moje subiektywne odczucie, ale nie doświadczam go często, więc wydaje mi się istotne. Szczerość jako taka nie wydaje się niczym wyjątkowym dla osób mi podobnych - naiwniaków zakładających na starcie znajomości, że ludzie są uczciwi. Moja literacka „znajomość” z profesorem Obirkiem od tej właśnie książki się zaczyna, więc ta uczciwość powinna być naturalna, zwyczajna, niezauważalna. A jednak bardzo szybko uświadomiłem sobie, jak często i jak silnie to wrażenie wyjątkowej szczerości się we mnie pojawia.
Początek jest nieco ślamazarny. Wspomnienia z dzieciństwa i drogi do zakonu są ciekawe i niezbędne dla całości przekazu, ale nie porywają. Nic w tym dziwnego, Stanisław Obirek nie jest pisarzem beletrystyki, jest myślicielem i naukowcem i w takim pisaniu sprawdza się świetnie. Każde wyjście poza czysty opis zdarzeń to cholernie wciągająca intelektualna kąpiel w łaźni zbudowanej na wiedzy i doświadczeniu, do których podłączony został prysznic przenikliwości i klarownego sposobu myślenia autora. Nie jest to praca naukowa jednak, bo forma okazała się przystępna nawet dla mnie. Tak po prostu, jak zazwyczaj - rozumiałem, co czytałem. A przynajmniej tak mi się zdawało, że użyję zabiegu „zapożyczonego” z tej książki. Profesor Obirek nie ma tonu mentorskiego. Nie rozstrzyga ostatecznie, nie poucza, nie napomina, nie twierdzi. Stawia pytania, szuka odpowiedzi, czasami kwestionuje własne wnioski.
Wcześniej przeczytałem parę jego krótszych tekstów, obejrzałem kilka wykładów, jakieś wywiady, więc zdawało mi się, że wiem, czego się spodziewać. Błąd. W dłuższej formie, na tematy mu bliskie (choć na inne chyba się nie wypowiada publicznie) Stanisław Obirek tworzy wizje, wciąga w świat głębszego postrzegania rzeczy i zjawisk.
Kilkakrotnie w trakcie lektury mocno zostałem uświadomiony, jak powierzchownie rozumiem niektóre sprawy. To trochę tak: od lat przechodziłem obok czarnej dziury, o której „wiedziałem”, że to czarna dziura, bo przecież to czarna dziura! Aż pojawił się profesor i zapalił światło. Okazało się, że to nie czarna dziura, tylko nieoświetlone wejście do innego świata, Narnii, zaczarowanego ogrodu, czy innego wymiaru wiedzy i niebanalnego, racjonalnego myślenia. Kurcze, ależ to wciągające! To niepowszechnie inny poziom, inna klasa, jakość myślenia. Myślenia opartego na lekturach i doświadczeniu, głębokiej i wielopłaszczyznowej refleksji, wynikłego ze stawiania pytań, kwestionowania - także własnych - odpowiedzi i wniosków. Śledzenie tego to czysta przyjemność.
Nie ma sensu opisywać treści, wystarczy powiedzieć, że autor obala kilka naszych narodowych (taki modny przymiotnik teraz) i nie tylko narodowych stereotypów i mitów. Tak przy okazji głębszych refleksji. Obala, podważa, kwestionuje, zasiewa ziarno niepewności - wybierzmy sobie dowolne określenie - powinno pasować. Tytuły niektórych rozdziałów czy podrozdziałów mówią same za siebie:
„Żyd jako diabeł i pies”, „Czy katolicyzm jest religią chrześcijańską?”, „Dlaczego polski papież stronił od jezuitów, a otaczał się członkami Opus Dei”, „Czy katolicyzm polski jest religią?”.
Wbrew tytułowi książka traktuje nie tylko o polskim katolicyzmie. Tak po prawdzie to bezpośrednio temu tematowi jest poświęcony tylko jeden rozdział. Reszta to niezbędne tło dla zrozumienia genezy i być może przyszłości tej nieszczęsnej zbitki słownej: „Polak - katolik”. Szczególnie historyczna geneza może niektórych apologetów tej jedności zaskoczyć. Wiele się dowiedziałem o chrześcijaństwie i katolicyzmie, jako takim, inaczej spojrzałem na zakon jezuitów.
Rozpływam się tu nad oryginalnością i szczerością, a w sumie to większość tego, co pisze Stanisław Obirek, pasuje do moich poglądów, więc nadal siedzę w swojej osobistej bańce informacyjnej. Owszem. Mam jednak tego świadomość. Może nie aż tak wielką, jak autor „Polaka katolika?”, ale jednak mam, o czym zaświadcza ta właśnie refleksja. c.b.d.u.
Dzięki przekazanemu w książce obrazowi katolicyzmu, czy też chrześcijaństwa na świecie, jakże różnego od jego polskiej odmiany, mogę sobie bez ogródek napisać porównanie: polski katolicyzm jest tym dla chrześcijaństwa, czym disco-polo dla muzyki. Chyba nie trzeba tego rozwijać?
Porażająca szczerość emanuje z kart tej książki. To oczywiście moje subiektywne odczucie, ale nie doświadczam go często, więc wydaje mi się istotne. Szczerość jako taka nie wydaje się niczym wyjątkowym dla osób mi podobnych - naiwniaków zakładających na starcie znajomości, że ludzie są uczciwi. Moja literacka „znajomość” z profesorem Obirkiem od tej właśnie książki się...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiewątpliwie jest to książka (dla mnie osobiście) kontrowersyjna, ale jednocześnie cudownie prowokująca do pochylenia się nad sprawą polskiego katolicyzmu.
Polecam szczególnie tym, którzy z Kościołem Katolickim czują się związani i nie są zamknięci na niecodzienny dialog.
Niewątpliwie jest to książka (dla mnie osobiście) kontrowersyjna, ale jednocześnie cudownie prowokująca do pochylenia się nad sprawą polskiego katolicyzmu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam szczególnie tym, którzy z Kościołem Katolickim czują się związani i nie są zamknięci na niecodzienny dialog.
Autor połowę życia spędził w Kościele jako jezuita, wykładowca, redaktor i świetny publicysta. Dzisiaj jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego i w wielu publikacjach drąży temat jakości polskiego katolicyzmu („Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu” i „Obrzeża katolicyzmu”). Tym razem zastanawia się, czy katolicyzm jest religią chrześcijańską, a katolicyzm polski – w ogóle religią.
Niezwykle ciekawe jest tło współczesnych teorii religii, o których Obirek pisze po prostu fascynująco: poczynając od obecnego stanu wiedzy o historycznej postaci Żyda Jezusa (z którym polska myśl katolicka i teologia raczej nie wchodzi w dialog) po współczesne próby łączenia dość anachronicznego "nauczania kościoła" ze współczesną rzeczywistością społeczną.
Dzięki doświadczeniu życia duchowego w strukturach Kościoła autor dostrzega upolitycznienie religii i równoczesne ureligijnienie polityki (co nie jest zjawiskiem typowo polskim, a ma raczej charakter globalny). Obirek twierdzi, że coraz większa ekspansja Kościoła katolickiego sprawiła, że dla wielu Polaków rola tej instytucji stała się bardziej dokuczliwa, również dla niego samego, co doprowadziło do decyzji o odejściu z zakonu.
A przecież historia polskiej "katolickości wyłącznej" nie jest wcale długa. Jeszcze w okresie 20-lecia międzywojennego w granicach Rzeczypospolitej żyło 5 mln Ukraińców, milion Białorusinów, milion protestantów i trzy miliony Żydów. Pomimo tych liczb - to byli ciągle "oni". Wygnani, wyniszczeni lub wysiedleni za sprawą Hitlera lub Stalina - faktycznie stali się fragmentem historii. A Polska - z kraju wielu etni - po raz pierwszy stała się monolitem narodowym i religijnym.
To jeszcze ciągle nie uzasadnia skostnienia polskiego Kościoła. O ile sekularyzacyjne trendy modernizmu pod rządami komunistów mogły wydawać się zagrożeniem, o tyle Sobór Watykański II (1962-65) przyniósł aggiornamento, którego wielkim orędownikiem był Jan XXIII (W wyższym świecie jest inaczej, lecz tu, na dole, życie jest zmianą, i żeby być doskonałym, trzeba zmieniać się często).
Obirek uczciwie przyznaje, że jego poszukiwania nie są emocjonalnie neutralne, a krytyka polskiego katolicyzmu wynika z głębokiego przekonania, że istnieje alternatywa wobec tego, co jest. To ważki problem, bo jakość polskiego katolicyzmu decyduje (niestety?) o jakości polskiego życia społecznego. A związek tożsamości religijnej z tożsamością narodową jest tym bardziej niebezpieczny, że próbuje mu się narzucać formy zinstytucjonalizowane.
Osobistym jest także wątek ignacjański obecny w książce: autor, jako były jezuita, doskonale zna nie tylko Ćwiczenia duchowe Loyoli, ale też szczególny charakter tego typu duchowości, opartej na możliwości przekraczania granic i otwartości na innego.
Autor połowę życia spędził w Kościele jako jezuita, wykładowca, redaktor i świetny publicysta. Dzisiaj jest profesorem Uniwersytetu Warszawskiego i w wielu publikacjach drąży temat jakości polskiego katolicyzmu („Umysł wyzwolony. W poszukiwaniu dojrzałego katolicyzmu” i „Obrzeża katolicyzmu”). Tym razem zastanawia się, czy katolicyzm jest religią chrześcijańską, a...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ prof. Obirkiem miałem zajęcia na studiach. Wiem, że to mądry człowiek, którego opinię warto poznać, dlatego też kupiłem tę książkę. Dostałem jednak nie to, czego się spodziewałem. Liczyłem na refleksję o stanie polskiego katolicyzmu i Kościoła w Polsce, może jakieś bardziej ogólne przemyślenia na temat wiary (taką tematykę sugeruje tytuł). Otrzymałem zaś osobistą historię człowieka, w zasadzie bliską autobiografii. Fakt, nacisk autor położył na proces wchodzenia do Kościoła, a następnie wychodzenia z niego. Z tego opisu można dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy, ale niejako mimochodem, czytając między wierszami. Nie chcę być źle zrozumiany, to nie jest zła książka, ale "nie tegom chciał".
Z prof. Obirkiem miałem zajęcia na studiach. Wiem, że to mądry człowiek, którego opinię warto poznać, dlatego też kupiłem tę książkę. Dostałem jednak nie to, czego się spodziewałem. Liczyłem na refleksję o stanie polskiego katolicyzmu i Kościoła w Polsce, może jakieś bardziej ogólne przemyślenia na temat wiary (taką tematykę sugeruje tytuł). Otrzymałem zaś osobistą historię...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to