rozwińzwiń

Człowiek z sową

Okładka książki Człowiek z sową autorstwa Robert Nowakowski
Okładka książki Człowiek z sową autorstwa Robert Nowakowski
Robert Nowakowski Wydawnictwo: Videograf kryminał, sensacja, thriller
345 str. 5 godz. 45 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Data wydania:
2015-04-08
Data 1. wyd. pol.:
2015-04-08
Liczba stron:
345
Czas czytania
5 godz. 45 min.
Język:
polski
ISBN:
9788378353843
Pełna ironicznego humoru i metafizycznego tła historia czwórki lwowian, w przeszłości blisko związanych z Urszulą, piękną dziewczyną, która ginie w czasach okupacji. Ich losy, rozdzielone przez wojnę splotą się na powrót w skomunizowanym Krakowie w dramatycznych okolicznościach. Czy morderstwo Uli sprzed lat może mieć związek z niewyjaśnionymi zabójstwami esbeckich funkcjonariuszy ? Obserwatorem wydarzeń jest Michał – obdarzony pewnym specyficznym fizycznym mankamentem, z uporem odmawia włączenia się życie w świecie socjalizmu. Z natury niezaangażowany, z pozoru bez poglądów, nie uniknie jednak starcia z rzeczywistością… Czy Michał będzie w stanie stawić czoło zbrodni sprzed lat i odzyskać dawną miłość?
Średnia ocen
6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Człowiek z sową w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Człowiek z sową



2023 1137

Oceny książki Człowiek z sową

Średnia ocen
6,5 / 10
44 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Człowiek z sową

avatar
345
329

Na półkach:

WAKACJE Z DUCHAMI
I po co było to mataczenie? Po co było wypisywać na okładce, że to „hipnotyzująca powieść kryminalna”? Żeby książka lepiej się sprzedawała? Że niby czytelnik się nie zorientuje i da sobie wcisnąć każdy kit?
Gdybym miała oceniać tę książkę w kategorii literatury pięknej, zauważyłabym pewnie sporo pozytywów. Pochwała należy się przede wszystkim za rzetelny obraz przedwojennego Lwowa i powojennej rzeczywistości przesiedleńców doprowadzony do czasów stanu wojennego. Widać, że autor zna temat „z pierwszej ręki” lub włożył solidną pracę w dokumentację, bo wiedza którą dysponuje jest znacznie szersza, niż to co proponuje wujek Google.
Ciekawa jest też narracja jednego z głównych bohaterów prowadzona w konwencji – no dobrze, użyję tego sformułowania, chociaż mam świadomość, że to trochę na wyrost – realizmu magicznego. Narrator jest kaleką z garbem w postaci skrzydeł, widzi duchy i anioły, sam jednak, mimo skrzydeł, aniołem się nie czując. O dziwo, i na szczęście te mistyczne wtręty nie ocierają się o kicz i są całkiem akceptowalne, ponieważ autor prowadzi anielską narrację z dystansem i poczuciem humoru. Babcia – duch – nie dość, że mówi po czesku, to jeszcze wywołuje efekt prószących jak śnieg drobinek w środku lata. – Często mam łupież – tłumaczy się z tego z wdziękiem. Albo para zesłanych na ziemię Aniołów Stróżów nachodząca bohatera, by dowiedzieć się, jak sobie radzić z objawieniami w komunistycznej rzeczywistości. Albo duch w roli wariografu w czasie przesłuchania. Wszystko to zabawne i byłoby zaletą w przypadku literatury pięknej. Wtedy nie przeszkadzałaby też może chaotyczna narracja (raz chronologiczna, raz nie, bez uzasadnienia dramaturgicznego),bo można by to zapisać na karb artystycznej wizji.
Autor (a może jego wydawca) twierdzi jednak, że napisał kryminał. I wtedy wszystko to, co przed chwilą pochwaliłam staje się wadą, nie zaletą. Książka zupełnie pozbawiona jest dramaturgii. Na początku wprawdzie pojawia się trup, ale potem ten najważniejszy przecież w kryminale wątek – poszukiwanie mordercy – traktowany jest po macoszemu. Pojawia się, kiedy akurat autor sobie o nim przypomni, czasami tak późno, że jeśli odłożyło się książkę na parę dni (a nie jest to powieść, którą się czyta jednym tchem),to potem trudno sobie przypomnieć, o co wcześniej chodziło.
Autor na samym początku wprowadza tak wiele nowych postaci i wątków, że trudno jest za wszystkimi nadążyć. Zwłaszcza, że postaci te szybko znikają, a kiedy pojawiają się po długiej, długiej przerwie pod koniec powieści, trzeba naprawdę włożyć wiele wysiłku, żeby zorientować się, kto był kim.
W powieści kryminalnej cały ogromny watek z aniołami i duchami nie broni się wcale. Jest obcym ciałem, opóźnia akcję, przeszkadza.
Wyjaśnienie – kto zabił nie daje żadnej satysfakcji, bo przez cały czas mamy wrażenie, że jest to rzecz zupełnie nieistotna dla autora, dla samej treści, że o co innego chodzi. Czyli cały ten kryminał – to jedna wielka ściema. I nic nie pomoże tłumaczenie, że to kryminał „nietypowy”.
Trochę mi żal autora, że dał się obuć w takie buty. Ducha babci naprawdę polubiłam.
Więcej na moim blogu www.czytacz.pl

WAKACJE Z DUCHAMI
I po co było to mataczenie? Po co było wypisywać na okładce, że to „hipnotyzująca powieść kryminalna”? Żeby książka lepiej się sprzedawała? Że niby czytelnik się nie zorientuje i da sobie wcisnąć każdy kit?
Gdybym miała oceniać tę książkę w kategorii literatury pięknej, zauważyłabym pewnie sporo pozytywów. Pochwała należy się przede wszystkim za...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
365
42

Na półkach:

Kiążka chaotyczna, z płaskimi bohterami, do których absolutnie nie mogłam się przekonać, ale uczciwie muszę przyznać, że fabuła, oprócz kilku bezsensownych wątków, nieźle skonstruowana.

Kiążka chaotyczna, z płaskimi bohterami, do których absolutnie nie mogłam się przekonać, ale uczciwie muszę przyznać, że fabuła, oprócz kilku bezsensownych wątków, nieźle skonstruowana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1551
864

Na półkach: , , ,

Muszę przyznać, że "Człowiek z sową" to nie jest łatwa lektura. Trudno jest powiązać poszczególne wydarzenia i bohaterów. Autor przeskakuje z jednego miejsca akcji do drugiego, nie daje nam szansy, by oswoić się z postaciami i lepiej je poznać. Oczywiście z czasem wszystkie puzzle wskakują na swoje miejsca, ale początek jest trudny.

Również styl autora nie należy do najłatwiejszych. Momentami wydawał mi się nawet trochę patetyczny, ale w gruncie rzeczy taki właśnie pasuje do tej powieści, której daleko do lekkich czytadeł. Język książki wypada dobrze, szczególnie jak na początkującego pisarza, ale były też fragmenty, które moim zdaniem brzmiały trochę sztucznie, jakby autor zupełnie niepotrzebnie próbował udziwnić opisy i jednocześnie wzbić się na wyżyny literackie.

Z pewnością na uwagę zasługuje główny bohater tej powieści – skrzydlaty Michał, który musi żyć ze swoim defektem. Dla większości ludzi jest garbusem, tylko nieliczni znają jego tajemnicę. Jest on barwną postacią, której życie nieustannie się komplikuje. Chłopak ma też dar, który jednocześnie jest przekleństwem – a mianowicie widzi duchy, może z nimi rozmawiać, współpracować, korzystać z ich pomocy, co niejednokrotnie bardzo się przydaje, a że przy okazji duchy wciągają go w bardzo dziwaczne historie, to inna sprawa. To właśnie Michał jest narratorem sporej części tej powieści, dzięki czemu mamy szansę dobrze go poznać i się z nim zaprzyjaźnić.

"Człowiek z sową" to ciekawa i niebanalna opowieść, która zapada w pamięć. Chociaż jej początek nie jest łatwy, a całość jest trochę nierówna, to jednak warto zwrócić na nią uwagę, poznać losy lwowian, którzy opuścili swoje miasto, ale o nim nie zapomnieli. Nie jest to powieść na jeden wieczór, lektura wymaga spokoju i skupienia. Zachęcam do czytania, do zabawy w łączenie poszczególnych elementów układanki. Jest to bardzo obiecujący debiut. Jestem ciekawa, czym jeszcze zaskoczy nas Robert Nowakowski.

http://korcimnieczytanie.blogspot.com/2016/04/robert-nowakowski-czowiek-z-sowa.html

Muszę przyznać, że "Człowiek z sową" to nie jest łatwa lektura. Trudno jest powiązać poszczególne wydarzenia i bohaterów. Autor przeskakuje z jednego miejsca akcji do drugiego, nie daje nam szansy, by oswoić się z postaciami i lepiej je poznać. Oczywiście z czasem wszystkie puzzle wskakują na swoje miejsca, ale początek jest trudny.

Również styl autora nie należy do...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

118 użytkowników ma tytuł Człowiek z sową na półkach głównych
  • 67
  • 51
36 użytkowników ma tytuł Człowiek z sową na półkach dodatkowych
  • 25
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Robert Nowakowski
Robert Nowakowski
Robert Nowakowski (ur. 1978) – z wykształcenia prawnik, chociaż nie pracuje w zawodzie. Pochodzi z północy Polski, obecnie mieszka w okolicach Krakowa. Zadebiutował w 2015 r. powieścią „Człowiek z sową”. Nie potrafi przeżyć dnia bez filiżanki kawy, spaceru z psem i dobrej książki. Do jego ulubionych autorów należą: Graham Greene, Zadie Smith i Michael Chabon. Najczęściej słucha zespołu The Waterboys i Leonarda Cohena. Profil na Facebooku: https://www.facebook.com/Robert-Nowakowski-1426188694346944/
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Czas beboka Richard A. Antonius
Czas beboka
Richard A. Antonius
bebok to w śląskich wierzeniach bandurek czyli złośliwy byt, który udaje dobrego i pomocnego duszka. zwykle mieszka blisko domu, w rogu pokoju lub pod szafami, komodami i stołami. jest niskiego wzrostu, zamiast nóg ma kopyta, a w ręku trzyma kij, żeby nim bić niesforne dzieci. najczęściej na śląsku ojcowie straszą dzieci bebokiem. akcja powieści rozpoczyna się w Katowicach w latach 50 XX wieku, a kończy kilka lat później w Stalinogrodzie. głównym bohaterem jest Adaś, dzieciak, który wraz z rodzicami zamieszkuje jedno z wielkich mieszkań dla czerwonych prominentów. jego ojciec - partyjniak przywieziony w teczce z innego miasta, wierzy w jedynie słuszne idee partii komunistycznej, natomiast usidlona przez niego matka zajmuje się domem i adorowaniem swojego męża. wszyscy żyją w tle industrialnego śląska nie bardzo mając świadomość kultury i obyczajów rdzennych mieszkańców. książka jest bardzo opasła i moim zdaniem zbyt długa. męczyłem te 720 stron przez ponad dwa miesiące, dozując sobie kilka rozdziałów dziennie. jej oniryczny charakter sprawił, że na początku nie umiałem odróżnić tego co rzeczywiste od tego co wyimaginowane. podpowiedzią okazała się informacja na okładce o prozie w klimacie Bułhakowa. nie jest to absolutnie ksiazka o śląsku, to raczej przedstawienie życia wyższych sfer, które mogłoby toczyć się na śląsku. język śląski jest jedynie przyprawą słowną dodającą autentyczności. o co chodzi z tym czasem Beboka? otóż, czas Beboka to lata, które są Bebokiem (Katowice-Stalinogród),to ludzie zamieszkujący Śląsk, to Stalin, który co prawda nie żyje, ale jego złośliwy duch wciąż unosi się nad Katowicami (Stalinogrodem) udając dobrego i pomocnego, to polityka komunistyczna, to wreszcie sam ojciec Adasia, który jest chyba największym z Beboków
Polubic_czytanie - awatar Polubic_czytanie
ocenił na73 miesiące temu
Odłamki Ismet Prcić
Odłamki
Ismet Prcić
„Odłamki” to debiut literacki Ismeta Prcića, bośniackiego prozaika mieszkającego od wielu lat w Stanach Zjednoczonych. Powieść, która ukazała się w 2011 roku zdobyła szereg nagród literackich i wzbudziła spore zainteresowanie czytelników. Jest to debiut niezwykły, choćby z zastosowanej przez autora dość eksperymentalnej formy narracji, poruszającej się na wielu równoległych poziomach i zapraszającej niejako czytelnika do podróży w czasie, by spróbował zrozumieć jak wygląda ta prawdziwa historia, którą chce opowiedzieć. Czy z odłamków wspomnień można poskładać swoje życie od nowa? Dwóch bohaterów, Ismet i Mustafa, których historie nawzajem się przeplatają w miejscami wręcz schizofrenicznej narracji, aż w pewnym momencie zaczynamy wątpić, czy obaj istnieją w rzeczywistości, czy jeden z nich nie jest jedynie wytworem wyobraźni drugiego. Autor tworząc skomplikowaną fabułę wydaje bawić się z czytelnikiem, tworzy pewniki tylko po to by je burzyć, zdaje się mówić, iż nawet to co jest najbardziej nieprawdopodobne jest możliwe. Jego dwaj bohaterowie wzajemnie doskonale się uzupełniają by stworzyć pewien ideał człowieka w którym miłość i nienawiść, odwaga i strach są niemal w stanie idealnej równowagi. To opowieść o dorastaniu w cieniu wojny i wojennych traumach, które pozostają w umyśle na długo, czasami na zawsze. Opowieść o samotności i izolacji człowieka, który wojenną traumę zabiera ze sobą na emigrację, dla którego chaos jest normalnością, strach codziennością a pozorny spokój szaleństwem. Opowieść o rozpadającym się świecie i narastającym szaleństwie. Ale też opowieść o marzeniach, nadziejach i poszukiwaniu swojego miejsca w świecie. Kolejna, znakomita opowieść o wojnie na Bałkanach i o konsekwencjach jakie wywołała w życiu milionów ludzi.
Sławek - awatar Sławek
ocenił na86 miesięcy temu
Skowyt Marek Świerczek
Skowyt
Marek Świerczek
Marek Świerczek ''Skowyt'' Pierwsza książka, która wywołała we mnie pozytywne emocje w świecie kryminału. Nie kryłam, zaskoczenia zapoznając się z głównym bohaterem kapitanem Robertem Karskim. Dokładność w wykonywaniu każdego zadania wzbudziła we mnie zaufanie w nim jako osoby pracującej w Służbie Bezpieczeństwa. Jego przenikliwość sprawia, że każdy ruch staje się odwagą w świecie nieśmiałości. Kapitan Karski nie boi się niczego. Odważny do końca jest i ostrożny w swoich decyzjach. Autor zna psychologię człowieka i to jest widoczne w momencie przeprowadzanych rozmów z bohaterami w tle. Książka podoba mi się ze względu na ciekawy język wypowiedzi, znajomość świata kryminalistyki z innej strony. Moją uwagę zwróciło zdjęcie zwierzęcia – które jest widoczne na okładce. Czy do końca rozwiązana będzie, kryminalna zagadka z poszukiwaniem tajemniczego skowytu zostawiam Ci to czytelniku? Czy odnajdziesz, siebie poznając poszczególne postacie, które zostawiły swój ślad na łamach książki ? Czy kapitan Karski ma uczucia i znajdzie swoją drugą połówkę poświęcając swój czas na pracę? Książka jest godna polecenia każdemu czytelnikowi, który lubi świat kryminologii i nie jest mu on obcy. Warto poznać ten ujmujący sposób rozwiązań koncepcji, z jaką podjął się autor, przedstawiając swojego bohatera. Czytając, tę książkę odnalazłam samą siebie w osobie kapitana Roberta Karskiego. Książka jest ładnie wydana. Przejrzystość stron tej książki i oddzielonych rozdziałów jest dodatkowym atutem, który powoduje, że chce ją czytać.
Anna - awatar Anna
oceniła na109 lat temu
Złamane pióro Małgorzata Maria Borochowska
Złamane pióro
Małgorzata Maria Borochowska
„Człowiek rodzi się po to, żeby mieć w żuciu ciężko. Tak przynajmniej twierdzili ludzie, którzy dali sobie prawo do bycia moimi przewodnikami.” „Złamane pióro” to debiutancka powieść Małgorzaty Marii Borochowskiej. Chociaż powieść to lekkie niedopowiedzenie, gdyż zawiera się w niej również bajka oraz opowieść z gatunku fantasy. Przyznam szczerze, że do tej pozycji podchodziłam z jednej strony z lekkim dystansem, z drugiej zaś z zafascynowaniem. Nie spotkałam się do tej pory z takim gatunkiem literackim, połączeniem świata realnego głównego bohatera oraz opowieści fantasy, która odzwierciedla jego wewnętrzną, emocjonalną walkę. Napisana językiem obecnie rzadko spotykanym we współczesnej literaturze, pełnym swoistych synonimów, ale jednak przystępnym dla przeciętnego czytelnika. Emily Crewe właśnie skończyła studia, sprzedaje mieszkanie w mieście, aby zamieszkać w starej chatce na odludziu, którą odziedziczyła po dziadkach. Tam, pragnie odciąć się od wszystkiego i wszystkich, aby napisać swoja pierwszą powieść, która ma stanowić dla niej formą terapii, oczyszczenia z emocji, które towarzyszyły jej w dotychczasowym życiu. Emily bowiem skrywa wielką traumę, spotęgowaną przez brak zrozumienia u najbliższych, pragnie uporządkować swoje emocje, a narzędziem aby to osiągnąć ma być właśnie napisanie w samotności, wśród wspomnień z dzieciństwa, debiutanckiej książki. „Postanowiłam się nie budzić i zostać na zawsze w Świecie zrodzonym w mojej chorej głowie. To nie był prosty i cudowny Świat, ale Świat, który dał mi drugą szansę. Świat, w którym ‘wierzę’ było najważniejszą deklaracją. Zniknęłam.” Nie jest to literatura całkiem lekka, łatwa i przyjemna. Bo z jednej strony ten niespotykany aktualnie język, z drugiej tematyka trudna, wielowątkowa. Jednak przeczytać warto. Jest to pozycja, która skłania do przemyśleń, nie pozostaje obojętna. Choć egzemplarz po przeczytaniu dawno stoi na półce, w głowie wciąż wywołuje nowe przemyślenia. Polecam.
sylwia - awatar sylwia
oceniła na78 lat temu

Cytaty z książki Człowiek z sową

Więcej

Kłamstwo - musiałem się do niego przyzwyczaić, jeżeli ciągle chciałem funkcjonować w świecie. Ale naprawdę któregoś dnia (....) bez żadnej wyraźnej przyczyny dusza umarła i narodził się dorosły człowiek, odarty ze złudzeń, okłamany i zraniony.

Kłamstwo - musiałem się do niego przyzwyczaić, jeżeli ciągle chciałem funkcjonować w świecie. Ale naprawdę któregoś dnia (....) bez żadnej w...

Rozwiń
Robert Nowakowski Człowiek z sową Zobacz więcej

Jeszcze o oczach sowy (...). Są czyste, szkliste, można w nich wyczytać uczucia i zdarzenia, można usłyszeć to, co oczywiste dla zwierząt - śpiew motyla, pomruki szklanej tafli, syczenie kolorów dojrzewających na wiosennych gałęziach. Gdyby nie ta szara sowa, niepozorny ptak mordujący nocami myszy, mój świat byłby smutny.

Jeszcze o oczach sowy (...). Są czyste, szkliste, można w nich wyczytać uczucia i zdarzenia, można usłyszeć to, co oczywiste dla zwierząt - ...

Rozwiń
Robert Nowakowski Człowiek z sową Zobacz więcej

W każdym człowieku musi być trochę dobra. Gdzie jest dobro w tobie?

W każdym człowieku musi być trochę dobra. Gdzie jest dobro w tobie?

Robert Nowakowski Człowiek z sową Zobacz więcej
Więcej