Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata

Okładka książki Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata autorstwa Douglas Boyd
Okładka książki Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata autorstwa Douglas Boyd
Douglas Boyd Wydawnictwo: Wydawnictwo RM historia
416 str. 6 godz. 56 min.
Kategoria:
historia
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The Kremlin Conspiracy
Data wydania:
2014-10-08
Data 1. wyd. pol.:
2014-10-08
Liczba stron:
416
Czas czytania
6 godz. 56 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377731956
Tłumacz:
Rafał Orleański
Dziś Ukraina, a jutro? Możliwy scenariusz podpowiada historia, gdyż współcześni ludzie Kremla kierują się tymi samymi intencjami co Iwan Groźny, Katarzyna Wielka czy Józef Stalin. Korzystając z potężnych rezerw energetycznych i zasobów surowców naturalnych, Rosja Putina ponownie pręży muskuły.

Książka to odważna i mocna opowieść o mocarstwowych dążeniach Rosji. Autor prześwietla kilkusetletnią drogę, w trakcie której niewielkie księstwo moskiewskie rozrosło się do imperium obejmującego znaczną część Europy i Azji. Często oddaje głos uczestnikom wydarzeń, które ukształtowały współczesnych Rosjan.

Specjalnie na potrzeby wydania polskiego Autor skomentował wydarzenia, które rozegrały się na Ukrainie w 2014 roku.
Średnia ocen
6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata

Średnia ocen
6,0 / 10
37 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinie i dyskusje o książce Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata

avatar
584
54

Na półkach:

Jako historyk kupiłem Książkę Boyda, ale powiem tak jest to praca jak już wcześniej wspomniano napisana przez lingwistę z praktyką w wywiadzie Sił Powietrznych UK. Gość kilka lat siedział na rezydenturze i powinien mieć elementarną wiedzę i ją ma, jednak praca ma znaczną ilość błędów warsztatowych, merytorycznych, interpretacyjnych itp.
Jednak bazowa teza książki mimo dużej ilości hipotez bez pokrycia została wyczerpana. Pracy dałem 6 bo jest dobra od strony faktów, ale co najważniejsze dziś jakbym miał wybierać coś do polecenia dla zapoznania się z problemem Rosji i jej ekspansji polityczno-wojskowej to na pewno sięgnąłbym do wysłużonej Pracy Historia imperium Rosyjskiego Hellera. Jednak co do Wydania nadal tak jak w pierwszym wydaniu słaba bibliografia na ledwie dwadzieścia kilka pozycji. Taka bibliografia w książce z nurtu Rosjo znawczego to nawet w magisterkach z przeciętnej polskiej uczelni nie występują. Pomijam, że miało to być coś w rodzaju monografii, to nie wyszło to autorowi. Masa błędów wyszczególnionych we wcześniejszych opiniach plus te warsztatowe i terminologiczne dają mi asumpt do twierdzenia, że gdyby Boyd dał to do przeczytania choćby jakiemuś prof. z Edynburga czy Glasgow zajmującemu się tematami sowietologicznymi wyszłaby mu prawdziwie dobra pozycja, ta jest ledwie przeciętna, ale daje pewien asumpt dydaktyczny, a mianowicie jak nie pisać sowietologicznej publicystyki historycznej, jak się popełnia tego typu błędy. Książka jest grubsza od poprzedniego wydania o 80 stron a ma takie same parametry aparatu krytycznego. I teraz zalety, od strony poznawczej, pewnie dla nieobeznanego czytelnika książka ta okaże się czymś świeżym, czymś z perspektywy spoza Europy Wschodniej, i Druga kwestia chyba ważniejsza, książka pokazuje spektrum samego ekspansjonizmu Rusi i Rosji, co jednak pozwala zrozumieć co najwyżej mechanizmy władzy w Rosji i na terenach podbitych lub skolonizowanych przez nią. Tutaj sięgnąłbym choćby do wspomnień dyplomatów angielskich z czasów caratu i sowieckich. Baza źródłowa jest duża i tu z opracowań choćby Larry Wolff i jego wynalezienie Europy Wschodniej. Polecam laikom, ja się trochę zawiodłem

Jako historyk kupiłem Książkę Boyda, ale powiem tak jest to praca jak już wcześniej wspomniano napisana przez lingwistę z praktyką w wywiadzie Sił Powietrznych UK. Gość kilka lat siedział na rezydenturze i powinien mieć elementarną wiedzę i ją ma, jednak praca ma znaczną ilość błędów warsztatowych, merytorycznych, interpretacyjnych itp.
Jednak bazowa teza książki mimo dużej...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
416
217

Na półkach: , , ,

Autor przedstawia nam historie dążeń Rosji do podbijania innych narodów. Lwia część dotyczy wydarzeń z XX wieku. Na duży plus należy zaliczyć obiektywność autora, świadczyć o tym może fakt, że duża część Rosjan uważa tę książkę za rusofobiczną, a część Amerykanów za antyamerykańską.
Książkę czytało się bardzo przyjemnie, treść jest dobrze uporządkowana (lektura podzielona jest na krótkie rozdziały, z których każdy omawia inne ważne wydarzenie, w którym Rosja brała udział).

Autor przedstawia nam historie dążeń Rosji do podbijania innych narodów. Lwia część dotyczy wydarzeń z XX wieku. Na duży plus należy zaliczyć obiektywność autora, świadczyć o tym może fakt, że duża część Rosjan uważa tę książkę za rusofobiczną, a część Amerykanów za antyamerykańską.
Książkę czytało się bardzo przyjemnie, treść jest dobrze uporządkowana (lektura podzielona...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1579
207

Na półkach: ,

Douglas Boyd postawił w swej pracy tezę, że Kreml (czytaj rosyjski ośrodek władzy) od zarania dziejów Matuszki Rassiji dąży do ekspansji terytorialnej... yyy, cóż za przenikliwość!!!
Każdy średnio rozgarnięty absolwent polskiego przedszkola im. "Pomysłowego Dobromira", jest w stanie wydedukować tę dziejową prawidłowość, śledząc, chociażby mapy z różnych okresów historycznych.
Być może w UK tego rodzaju wnikliwa i błyskotliwa analiza jest czymś odkrywczym, nie wiem, ale drukowanie takich sensacyji w naszym kraju?
Tego zupełnie nie ogarniam...

Ktoś zadał sobie trud, aby to przetłumaczyć, zredagować, skorygować, wydrukować, zmarnować kupę papieru i energii, a nawet sformatować to i wydać jako e-booka.
Tylko w jakim celu?

Być może autor pracuje dla współczesnego Cara, robiąc z siebie i ludzi głupców, podając całą masę informacji wyssanych z palca, dla poparcia skądinąd słusznej tezy?
Czyżby nie zdawał sobie sprawy, że najprościej jest podważyć wnioski, dyskredytując wnioskodawców, wykazując ich niekompetencję i brak wiedzy w danym temacie?

Nie będę się tu pastwił nad autorem, tym bardziej że niektórzy recenzenci już wytykali mu błędy i nieścisłości.
Skupię się jedynie na dwu rzeczach, które wzbudziły mój niekłamany podziw dla nieortodoksyjnej koncepcji czasu, która wykiełkowała w głowie dzielnego Brytyjczyka i spróbuję je skomentować.

Komentuję więc:

Z książki tej możemy dowiedzieć się, że Kaiser Wilhelm żeglował, że swoją babką królową Wiktorią po szarych wodach Bałtyku w 1914 roku...
Cóż, najprawdopodobniej agenci niemieckiego wywiadu wypożyczyli sobie w tym celu babcię z Frogmore Mausoleum i przemycili ją do Rzeszy, gdyż podczas owej Bałtyckiej eskapady, od 13 lat raczyła być martwą!

Znajdziemy tu również informacje o tym, że podczas wojny Koreańskiej, radzieckie MiGi - 15 ze zmienną geometrią skrzydeł (sic!) zestrzeliwały samoloty wroga niczym przysłowiowe kaczki...
Dopiero skonstruowane w odpowiedzi na nie amerykańskie F-86 Sabre przechyliły szalę zwycięstwa w powietrzu na rzecz wojsk ONZ.
Pomijając to, że Sabre był konstrukcją o co najmniej kilka miesięcy starszą niż MiG piętnasty, więc chronologicznie rzecz ujmując, raczej nie był, odpowiedzą na sowiecki myśliwiec.
To zgodnie z danymi historycznymi dostępnymi, chociażby na Wikipedii, wojna koreańska to konflikt toczący się w latach 1950–1953!
Pierwszy zaś seryjnie produkowany samolot o zmiennej geometrii skrzydeł to amerykański General Dynamics F-111, oblatany w grudniu 1964 roku!

Douglas Boyd cierpi na jakiś fascynujący brak zrozumienia linearnej koncepcji czasu, a może jedynie na brak danych źródłowych, czyżby tam na Wyspach nie było internetu?

Generalicja rosyjska już dawno doszła do wniosku, że dezinformacja jest swego rodzaju bronią masowego rażenia, ogłupieni ludzie, to ludzie niepewni a takimi łatwiej jest manipulować.
Brytyjski analityk historyczny doskonale wpisuje się w strategię "Ekspansji Kremla", siejąc dezinformacje...
Putin zapewne spadł z krzesła, zanosząc się ze śmiechu, kiedy czytano mu to "dzieło".

Pod żadnym pozorem nie tykać, no chyba, że dla beki :)

PS
Miała być jedna gwiazdka, ale dokładam drugą bo ubawiła mnie setnie ta histeryczna argumentacja...

Douglas Boyd postawił w swej pracy tezę, że Kreml (czytaj rosyjski ośrodek władzy) od zarania dziejów Matuszki Rassiji dąży do ekspansji terytorialnej... yyy, cóż za przenikliwość!!!
Każdy średnio rozgarnięty absolwent polskiego przedszkola im. "Pomysłowego Dobromira", jest w stanie wydedukować tę dziejową prawidłowość, śledząc, chociażby mapy z różnych okresów...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

133 użytkowników ma tytuł Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata na półkach głównych
  • 87
  • 44
  • 2
49 użytkowników ma tytuł Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata na półkach dodatkowych
  • 25
  • 10
  • 5
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Czytelnicy Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata przeczytali również

Stalin. Terror absolutny Jörg Baberowski
Stalin. Terror absolutny
Jörg Baberowski
Stalinizm. Dyktatura przemocy „Stalin był mistrzem intrygi i igrania z władzą. Wygrywał przeciw sobie wysokich funkcjonariuszy partii, kazał zakładać podsłuch w ich mieszkaniach, kontrolować korespondencję i zawsze uprzedzał ruch, jaki zamierzali wykonać jego przeciwnicy. Przede wszystkim umiał wykorzystywać współpracowników, karierowiczów i ludzi o skłonnościach kryminalnych; wikłał ich w zbrodnicze intrygi, a przez to czynił ich swoim bezwolnym narzędziem”. O Józefie Stalinie napisano już naprawdę bardzo dużo. Właściwie każdego roku wychodzi jakaś nowa jego biografia. Nie powinno nas to dziwić – ludzie jego pokroju zawsze będą w centrum zainteresowania historyków. Jak to się dzieje, że jednostka słaba, w najlepszym razie przeciętna – tak jak Hitler i Stalin, zdobywa władzę absolutną w swoim państwie? W jaki sposób eliminuje swoich konkurentów? Jak przejmuje stery nad partią? Wreszcie, czym kieruje się w swoim postępowaniu? Czy na takie pytania można w ogóle odpowiedzieć? Tego ambitnego zadania podjął się Jörg Baberowski w swojej książce pod tytułem „Stalin. Terror absolutny”. Ukazała się ona nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka, w serii „Oblicza zła”. Autor jest profesorem historii, znanym z licznych publikacji na temat Rosji i Związku Sowieckiego. Na początek pewne ważne zastrzeżenie. Otóż książka ta w żadnym razie nie jest biografią Stalina. Myślałem, że jest to klasyczna biografia, jednak nie. Autor skupił się o wiele bardziej na systemie bolszewickich rządów. Systemie, który wprowadził Lenin, a udoskonalił Stalin. W tym sensie moglibyśmy publikację tę nazwać historią stalinizmu. Oczywiście Stalin zajmuje w książce ważne miejsce, ale autor stara się raczej objąć swym spojrzeniem całość rzeczywistości, a nie tylko osobę samego dyktatora. Bardzo wiele miejsca w publikacji poświęcone zostało „imperialnym przestrzeniom przemocy”. Po raz kolejny czytamy więc o Imperium Rosyjskim, o systemie carskich rządów i o ich upadku. Baberowski twierdzi, że były to warunki wstępne do zaistnienia stalinizmu i prawdopodobnie ma rację. Pisze także o rewolucjach i wojnach domowych, choć nie jest to akademicki wykład. W ogóle dobrze jest mieć elementarną historyczną wiedzę przed przystąpieniem do lektury tej książki. Sprawia ona bowiem wrażenie eseju, miejscami publikacji popularnonaukowej. Czasem brakuje zaś klasycznego wykładu historycznego, choć to być może tylko moje odczucia. Widać wyraźnie, że Baberowski kieruje swoją pracę do wszystkich, stąd też sporo miejsca zostało poświęcone bolszewickim rządom pod kierunkiem Lenina. Wreszcie po kilkudziesięciu stronach pojawia się nazwisko Stalina. Opisuje, w jaki sposób po śmierci Lenina przejął władzę w partii. Stalin był mistrzem politycznej intrygi. Dlatego właśnie zdołał przejąć władzę – wbrew okolicznościom. Nie przeszkodziły mu w tym ani testament Lenina, ani silna pozycja Trockiego i innych bolszewików. Józef Stalin nie był oczywiście w partii nieznany czy też bez żadnej pozycji – jednak nikt nie stawiałby na jego zwycięstwo nad Trockim. Tymczasem małymi krokami i budowaniem różnych sojuszy całkowicie podporządkował sobie partię. Następnie brutalnie rozprawił się z tymi, którzy pomogli mu wspiąć się na szczyt. Autor sporo pisze o masowym terrorze, jako o metodzie sprawowania przez Stalina władzy. Niestety niektóre wydarzenia wybrzmiały bardzo słabo – mam tu na myśli głównie II wojnę światową. Uważam, że Baberowski potraktował ten okres zbyt skrótowo. Lata powojenne zaś to już raptem kilka stron. W tym miejscu po raz kolejny powtórzę. Recenzowana książka nie jest biografią Józefa Stalina. Jeśli ktoś będzie czytał ją pod tym kątem, to się zawiedzie. Jest to raczej próba odpowiedzi na jedno pytanie: czym był stalinizm? Publikacja to studium terroru, jaki Stalin wprowadził w Związku Sowieckim. Był to terror absolutny, przed którym nie było ucieczki. Nikt nie mógł czuć się bezpiecznie. Polecam zainteresowanym tematem. Wojciech Sobański
Wojtek - awatar Wojtek
ocenił na611 miesięcy temu
Pranie mózgu. Fałszywa historia Wielkiej Wojny Mark Siemionowicz Sołonin
Pranie mózgu. Fałszywa historia Wielkiej Wojny
Mark Siemionowicz Sołonin
Administracja otrzymała donos i na jego podstawie usunęła moją poprzednią wypowiedź, podobno otwarte nazwanie osoby z deficytami poznawczymi jest przerażającym naruszeniem Świętego Legulaminu serwisu. Poniżej zatem jeszcze raz to samo, lecz w duchu koncyliacyjnym (w nawiasach kwadratowych zmiany - prawie jak w "Dzienniku 1954" Tyrmanda w wydaniu sprzed upadku cenzury): Nie napiszę recenzji, lecz odpowiedź na [uczone mądrości] wygłoszone przez [niezwykle spostrzegawczego i oczytanego] krzysztofa, który zaszczycił LC tylko po to, by [kompetentnie i rzeczowo opisać] "Pranie mózgu". I nie chodzi nawet o atak spadochroniarza-[jakże sympatycznego dżentelmena]- takich jak on tu zatrzęsienie - lecz szkody, jakie wyrządził swoim [głębokim wpisem analitycznym]: trzy naiwne osoby [celne, zgodne z prawdą uwagi] desantowca krzysztofa poparły. 1. "Nie ma przypisów". Nie ma, ponieważ to praca popularnonaukowa, jak sam autor otwarcie informuje postanowił napisać "łatwą i przyjemną książkę, która pomoże czytelnikowi poznać najbardziej jaskrawe przypadki rodzimego historycznego "prania mózgu" i ze śmiechem rozstać się z nimi". No, wiadomo, kto czyta wstępy? [Dżentelmen z jednym wpisem na LC] krzysztof nie zniża się do takich haniebnych czynów. Niemniej nie jest prawdą, że Sołonin nie powołuje się na dokumenty. Powołuje, wielokrotnie, za każdym razem porządnie i zgodnie ze sztuką wskazując odnośnik źródłowy. No ale skąd [prawdomówny żartobliwie] krzysztof ma to wiedzieć, skoro lektura publikacji Sołonina ograniczyła się do przekartkowania pierwszych kilkudziesięciu stron? 2. "Jednostka ognia". Tu rzeczywiście mamy do czynienia z błędem, lecz jest to najprawdopodobniej omyłka tłumacza - nie jest możliwe, by Sołonin pomylił się w tak elementarnej kwestii. Z kontekstu wynika, że Sołoninowi chodziło amunicję rozdzielnego ładowania, a nie jednostkę ognia, tym bardziej, że dwie strony dalej jest prawie dobrze: zapas amunicji (czyli owa jednostka ognia w znaczeniu użytym prawidłowo) jednego czołgu KW-2 składał się z 36 jednostek ognia (nonsens, chyba że jest tak, jak przypuszczam: chodziło o 36 ładunków, każdy złożony z pocisku, zapalnika i ładunku miotającego). Tłumaczką jest kobieta, najwyraźniej nie opanowała wojskowej terminologii w stopniu dostatecznym. 3. Nie jest prawdą, że Sołonin kwestionuje współpracę NKWD z Gestapo. Sołonin kwestionuje taki fakt w odniesieniu do rzekomych rozmów w Mceńsku. O tym jest cały rozdział 2. [Geniusz z IQ 245] krzysztof tego nie zrozumiał. 4. "Rownie zabawne teorie autora mowiace, iz w Bundeshwerze do pocztaku XXI wieku nie bylo czolgu z zdaialem kal 120 mm ". [Nadzwyczaj oczytany, zawstydzający prof. Miodka znajomością polszczyzny] krzysztofie, stosowne zdanie w tekście Sołonina brzmi następująco: "...na początku XXI wieku na uzbrojeniu Bundeswehry nie ma ani jednego typu czołgu (...),w których obrotowej wieży znajdowałoby się działo o kalibrze ponad 120 mm". PONAD. Kartkując można wiele rzeczy przeoczyć, jednak gdy się chce do czegoś przyczepić wypadałoby przeczytać dosłownie jedno zdanie dokładnie, nieprawdaż, [panie profesorze]? 5. "ale ta pozycja to publicystyka". To właśnie Sołonin napisał we wstępie, jednak [wódz Cedzący Prawdę Sokole Oko] krzysztof najwyraźniej ma się za bardzo przebiegłego i spostrzegawczego. Wpis [sympatycznego pana] krzysztofa to smutny przejaw albo [gruntownej znajomości języka polskiego] albo [przyjacielskiego promowania treści]. Czyli [skarbiec], który należy ze [przyjemnością, wdzięcznością i zachwytem odwiedzać]
inga72 - awatar inga72
ocenił na71 rok temu
Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956 Anne Applebaum
Za żelazną kurtyną. Ujarzmienie Europy Wschodniej 1944-1956
Anne Applebaum
📦 Zdejmuję z półki (i z siebie kurz) 💡 🧨 Żelazko idei – Totalitaryzm S.A. wersja eksportowa 🧨 📖 Gdyby istniała instrukcja obsługi do tworzenia totalitaryzmu, Applebaum by ją napisała – i zrobiła to właśnie tutaj. Za żelazną kurtyną to nie historyczna ramotka do zaliczenia na kolokwium. To chirurgiczny reportaż z momentu, gdy społeczeństwa przestają oddychać samodzielnie, a zaczynają „żyć w kłamstwie”, jak pisał Havel. 🚫 Od Łodzi po Lipsk – nie ma tu egzotyki, jest za to znajomy chłód: radio staje się tubą ideologii, kobiety zamieniają chleb z zupą na „uświadamianie kobiet w duchu Planu Sześcioletniego”, harcerze wchodzą w marszowy krok nowego człowieka, a wolne wybory są, dopóki wynik się zgadza. 📦 Applebaum bierze pod lupę trzy kraje – Polskę, NRD i Węgry – ale pisze tak, jakby składała z nich uniwersalny mechanizm. To właśnie w tej różnorodności – religijnej, językowej, ustrojowej – widać najbardziej, jak bardzo sowiecki model był kopiuj–wklej dla każdego. 🎭 Reżim nie potrzebował wierzących. Potrzebował konformistów. Potrzebował tych, co staną w kolejce po bilet na spektakl propagandowy, nawet jeśli wiedzą, że aktor gra źle, a scenariusz jest do kitu. I to właśnie ci ludzie są bohaterami tej książki – ci, którzy musieli udawać, milczeć, patrzeć w bok. 📉 I choć totalitaryzm miał być maszyną idealną, Applebaum pokazuje, że to była maszyna rozpadająca się od początku. Mechanizm działał, bo zastraszał i rozkładał życie społeczne na atomy. Ale nie wytworzył wiary – tylko strach, poczucie absurdu i nieustannego „czy oni to naprawdę tak serio?” 🧪 Autorka nie zostawia złudzeń: to nie była spontaniczna rewolucja ludu. To był eksperyment laboratoryjny z centralnym planowaniem emocji, myśli i lojalności. Nie wyszedł. Ale odcisnął piętno – na strukturach, pamięci i języku. 🔊 I jeszcze jedno: Applebaum nie pisze o przeszłości jak o zamkniętym rozdziale. Każe się przyglądać, jakim językiem dziś mówi władza, kto pisze podręczniki i jak łatwo „dobro ludu” zamienia się w kontrolę, a „wolność słowa” w lojalność wobec linii. 📈 Dla mnie: 9/10 - książka, która pokazuje, że totalitaryzm nie spada z nieba. Wchodzi drzwiami, przez radio, przez szkołę, przez związki zawodowe – a potem siedzi przy twoim stole i pyta: czy jesteś z nami, obywatelu? 👁 Kilka spojrzeń w lekturę 👁 🧵 Społeczeństwo obywatelskie: najpierw Liga Kobiet szyje koce, pięć lat później szyje nowego człowieka. 📻 Media: nie potrzebujesz karabinu, jeśli masz mikrofon. 🔎 Służby bezpieczeństwa: katalogują lojalność szybciej niż dane w Excelu. 👩‍👦 Organizacje młodzieżowe: dzieci przestają się bawić – zaczynają manifestować. 🛠 Rewolucja odgórna: fasadowe wybory, fasadowe partie, prawdziwa kontrola. 🗺 Czystki etniczne: przesuwanie ludzi jak mebli – bo tak wygodniej urzędowi. 🧠 Indoktrynacja: nie chodzi o to, co myślisz. Chodzi o to, żebyś myślał tak, jak trzeba. 🧱 Równanie w dół: Berlin, Warszawa, Budapeszt – szarość ma ten sam odcień, bo projektują ją ci sami architekci w Moskwie.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na911 miesięcy temu
Rosja w łagrze. Świadectwo brawurowej ucieczki z sowieckiego „raju” u progu Wielkiego Terroru 1937 roku Iwan Sołoniewicz
Rosja w łagrze. Świadectwo brawurowej ucieczki z sowieckiego „raju” u progu Wielkiego Terroru 1937 roku
Iwan Sołoniewicz
"Rosja w łagrze" Sołoniewicza została napisana i wydana na dobre 30 lat przed ukazaniem się słynnego "Archipelagu GUŁag" Sołżenicyna, jeszcze w okresie międzywojennym. Jest to świetna książka napisana z punktu widzenia człowieka, który jeszcze pamiętał carską Rosję, walczył w "białej" armii przeciw komunistom, a potem w państwie sowieckim udało mu się wieść nawet względnie dobre życie. Jednak nie na tyle, by nie próbować ucieczki - wraz z synem i bratem zostali złapani i skazani na kilka lat łagru. Tam też całkiem nieźle się urządzili i po jakimś czasie uciekli przez granicę z Finlandią. Za granicą Sołoniewicz napisał "Rosję w łagrze", która jest nie tylko opisem jego więziennych doświadczeń, ale też fascynującą analizą życia w państwie sowieckim okresu międzywojennego. Łagry wraz ze zgromadzonymi w nich więźniami i załogą stanowią często świetny punkt odniesienia do życia na "wolności", która dla wielu okazała się też trudniejsza i cięższa od więzienia. To nie jest lekka i łatwa lektura, choć Sołoniewiczowi udało się przedstawić temat w zaskakująco przystępny sposób. Sporo tu dialogów, wprowadzających w treść książki nieco akcji, a oczekiwanie na ucieczkę bohaterów stopniowo buduje napięcie. Samego autora ciężko mi było polubić, ale nie przeszkadzało mi to w docenieniu trafności wielu jego spostrzeżeń. Bardzo fajnym dodatkiem do "Rosji w łagrze" są wspomnienia z ucieczki brata Sołoniewicza (który uciekł oddzielnie z innego łagru) oraz notka dotycząca życiorysu autora - mocno mnie to wciągnęło, choć wzbudziło chyba jeszcze większą niechęć do autora ;). Po książkę naprawdę warto sięgnąć, jest krótsza i przystępniejsza niż "Archipelag GUŁag", ale też wyraziście przedstawia okrucieństwo i bezduszność tamtego systemu.
Gabi Zet - awatar Gabi Zet
ocenił na98 miesięcy temu
Na białych Polaków obława Grzegorz Motyka
Na białych Polaków obława
Grzegorz Motyka
Wydana niedawno praca Grzegorza Motyki w ogólny i przystępny sposób przybliża problem walk polskiego podziemia antykomunistycznego z wojskami nowego zaborcy – ZSRS. Ale, należy na wstępie podkreślić, autor gwarantuje rzetelne i wnikliwe podejście do tematu. A przy tym zbadanie nieokreślonej liczby materiałów źródłowych w polskich i rosyjskich archiwach. Zadziwiająca jest dla mnie pobłażliwość autora przy opisie pogromu kieleckiego, kiedy pisze jedynie o domniemanej komunistycznej prowokacji. Ja zaś słyszałem o tym, że to w ubeckiej rodzinie przetrzymywano polskie dziecko rzekomo porwane przez Żydów, agresję na Żydach rozpoczęli wojskowi z „ludowego„ WP i KBW, większość uzbrojonych w pałki robotników to komunistyczni aktywiści, a będący w mieście Sowieci nawet nie ”kiwnęli palcem”… Grzegorz Motyka nie ma za takiej wspaniałomyślnej pobłażliwości dla ludzi z NSZ przy opisie nie do końca przecież wyjaśnionych zdarzeń pod Rząbcem oraz w Wierzchowinach. W tych miejscach autor nie mówi już o „domniemanej winie” NSZ, ale jednoznacznie przypisuje cała winę żołnierzom narodowej organizacji zbrojnej. Książkę Na białych Polaków obława mogę z czystym sumieniem polecić każdemu, kto choć trochę interesuje się historią Polski. A na pewno każdy zainteresowany dziejami Żołnierzy Wyklętych i ich nierówną walką, powinien koniecznie sięgnąć po najnowszą książkę Grzegorza Motyki. Pracę, która w znakomity sposób uzupełnia dotychczasową wiedzę o polskim podziemiu antykomunistycznym. (https://historia.org.pl/2014/11/17/na-bialych-polakow-oblawa-wojska-nkwd-w-walce-z-polskim-podziemiem-1944-1953-g-motyka-recenzja/)
Szymon Nowak - awatar Szymon Nowak
ocenił na81 rok temu
Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów Sławomir Cenckiewicz
Atomowy szpieg. Ryszard Kukliński i wojna wywiadów
Sławomir Cenckiewicz
Niniejsze opracowanie jest w głównej mierze merytoryczną manifestacją faktów, które nie pozostawiają pola do domysłów. Autor nie bawi się tutaj literackie upiększanie rzeczywistości; on buduje swoją opowieść z cegieł wyciągniętych prosto z archiwów IPN-u i odtajnionych raportów CIA. Dla czytelnika oznacza to jedno: wchodzimy w świat, w którym każde zdanie ma przypis, a każda teza oparcie w konkretnym raporcie. To, co w tej książce uderza najbardziej, to demitologizacja pracy szpiega. Zapomnijmy o pościgach. Cenckiewicz pokazuje żmudną, wyniszczającą psychicznie grę pozorów, kreśląc przy tym obraz pułkownika jako człowieka uwięzionego między dwiema lojalnościami, który w pewnym momencie orientuje się, że armia, której służy, przygotowuje scenariusz całkowitej zagłady jego własnego kraju. Nie da się ukryć, że Cenckiewicz pisze z tezą. Jako "adwokat" R. Kuklińskiego, nie tylko opisuje fakty, ale też aktywnie polemizuje z postkomunistyczną narracją, która przez lata próbowała zredukować Kuklińskiego do roli zwykłego zdrajcy, czy agenta goniącego za pieniędzmi. Z jednej strony daje to czytelnikowi poczucie obcowania z tekstem zaangażowanym i pasjonującym, z drugiej – może budzić opór u osób, które w literaturze faktu szukają absolutnego, chłodnego obiektywizmu. Cenckiewicz nie jest tu obserwatorem z boku; on jest uczestnikiem debaty o honorze i polskiej racji stanu. Największym wyzwaniem tej publikacji jest jej objętość i szczegółowość. To nie jest lektura do pociągu na krótką trasę. Opisy struktur Układu Warszawskiego, niuanse planowania operacyjnego i drobiazgowe odtwarzanie siatki kontaktów mogą być nużące dla kogoś, kto nie jest pasjonatem historii wojskowości. Jeśli jednak przebrnąć przez te liczne, techniczne detale, wyłania się przed nami obraz tragedii jednostki w trybach wielkiej historii. W swojej istocie to przejmująca opowieść o samotności i ciężarze podwójnego życia, prowadzonego pod nieustanną presją śmiertelnego zagrożenia. Autor zdejmuje z Kuklińskiego maskę „postaci z plakatu”, ukazując go jako człowieka z krwi i kości, zmuszonego do przetrwania w samym sercu zimnowojennej paranoi. Lektura gęsta i wymagająca, bezlitośnie uświadamiająca, jak realne było wówczas widmo nuklearnego konfliktu – i jak wysoką cenę płaciło się za próbę jego powstrzymania.
Joanie - awatar Joanie
ocenił na82 miesiące temu

Cytaty z książki Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ekspansja Kremla. Historia podbijania świata


Ciekawostki historyczne