Niemieckie requiem

- Kategoria:
- kryminał, sensacja, thriller
- Format:
- papier
- Cykl:
- Bernhard Günther (tom 3)
- Seria:
- Mroczna Seria
- Tytuł oryginału:
- A German Requiem
- Data wydania:
- 2014-10-30
- Data 1. wyd. pol.:
- 2014-10-30
- Liczba stron:
- 416
- Czas czytania
- 6 godz. 56 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328009905
Posępny kryminał i mroczne czasy. Wojna po wojnie, ludzka niepewność, ciemne interesy i bieda. Bernie Günther znów nie może komuś odmówić i angażuje się w wyjątkowo niebezpieczną i śmierdzącą sprawę…
Bernie Günther pod koniec wojny dostał się do radzieckiej niewoli, z której szczęśliwie powrócił. Znów pracuje jako prywatny detektyw. Któregoś dnia otrzymuje nietypową ofertę od radzieckiego pułkownika znającego się ponoć z Emilem Beckerem z Kripo. Ów znajomy Berniego z przedwojnia, z dawnych lat berlińskich, siedzi w wiedeńskim więzieniu, oskarżony o zamordowanie kapitana armii Stanów Zjednoczonych, i grozi mu kara śmierci. Sprawa jest podejrzana i poważna, a Bernie ma otrzymać równie poważną sumę, jeśli przeprowadzi dochodzenie i spróbuje ocalić swego kolegę po fachu…
Kup Niemieckie requiem w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Niemieckie requiem
Berlin 1947. Bernhard Günther dostaje nowe zlecenie. Ma pojechać do Wiednia w roli prywatnego detektywa i oczyścić z zarzutu morderstwa Emila Beckera - swego dawnego kolegę z policji. Na miejscu okazuje się, że udowodnienie niewinności Beckera to jak namówienie krowy do lotu. Güntherowi przyjdzie się zmierzyć z amerykańskimi agentami, sowieckimi okupantami oraz nazistami ukrywającymi swoją tożsamość, tj. przynależność do SS. „Niemieckie requiem” nie do końca zaspokoiło moje oczekiwania. Akcja odrobinę się wlecze, a Günther stracił wiele ze swego sarkastycznego poczucia humoru. Na szczęście całość ratują podkręcające atmosferę ostatnie rozdziały. Nie mogę jednak pojąć, skąd u boku bohatera pojawiła się żona, której nie było w poprzednich częściach, a w którymś momencie pada informacja, że małżeństwem są od 7 lat. To by oznaczało, że jako bohaterka powinna się pojawić w takich częściach jak „Miłość i śmierć w Pradze” (rok 1941) czy „Był pan w Smoleńsku, kapitanie?” (rok 1943),a tymczasem nie było o niej nawet wzmianki. Dziwne to i nielogiczne, ale nie przeszkadza w zrozumieniu fabuły.
Oceny książki Niemieckie requiem
Poznaj innych czytelników
416 użytkowników ma tytuł Niemieckie requiem na półkach głównych- Chcę przeczytać 229
- Przeczytane 182
- Teraz czytam 5
- Posiadam 56
- Kryminał 7
- Kryminały 6
- Mroczna seria 3
- Ulubione 3
- E-booki 2
- Mam 2
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Niemieckie requiem
Zapewne był to świadomy zamysł twórcy; oczy dyktatora były czarne, głębokie i paskudne jak wnętrze buta listonosza, uśmiech pod karaluszym wąsem zionął chłodem wiecznej zmarzliny. Zawsze mnie zdumiewało, że są ludzie,którzy mówią o tym potworze "wujek Joe" - dla mnie był on mniej więcej tak dobroduszny jak król Herod.
















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Niemieckie requiem
Tytuł adekwatny do fabuły, bo rzecz dzieje się po wojnie w zbombardowanym, podzielonym na strefy Berlinie, a po części w Wiedniu, również okupowanym przez cztery mocarstwa. W tej części autor nie odchodzi ani trochę od konwencji kryminału noir, którą tak lubię, jednocześnie zbliża się nieco do powieści sensacyjno-szpiegowskiej. Świetna lektura.
Tytuł adekwatny do fabuły, bo rzecz dzieje się po wojnie w zbombardowanym, podzielonym na strefy Berlinie, a po części w Wiedniu, również okupowanym przez cztery mocarstwa. W tej części autor nie odchodzi ani trochę od konwencji kryminału noir, którą tak lubię, jednocześnie zbliża się nieco do powieści sensacyjno-szpiegowskiej. Świetna lektura.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza w 2025 r. Ciekawa koncepcja, historia i fabuła. Fajnie się czyta.
Pierwsza w 2025 r. Ciekawa koncepcja, historia i fabuła. Fajnie się czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOstatnia z krótkiej serii przetłumaczonych na język polski powieści o niemieckim detektywie Bernardzie Günther, których akcja ( tych z przetłumaczonych i wydanych na polskim rynku) toczy się od lat 30-tych do roku 1948 . Dla mnie osobiście najsłabsza, co wcale nie świadczy o tym, iż kolejny raz nie wciągnęła mnie i nie uwiodła swym swoistym stylem. Ja z pewnością zakupię kolejne powieści, jeżeli pojawią się na polskim rynku wydawniczym.
Nieżyjący już Autor- brytyjski a właściwie chyba szkocki pisarz, obrał sobie nietypowego bohatera i nietypowe tło, biorąc pod uwagę realia historyczne. Bohater- były funkcjonariusz berlińskiej policji kryminalnej, którego byli przełożeni doceniali jego talent śledczy, realizuje się jako prywatny detektyw, kolejno ponownie funkcjonariusz, ale nie tylko Kripo, ale innych dziwacznych i zbrodniczych instytucji przed i wojennych Niemiec. Mi w ręce wpadła jako pierwsza powieść „ Był pan w Smoleńsku kapitanie?”, gdzie tłem jest badanie masowych grobów polskich oficerów przez niemieckie władze wojskowe, a opisywany bohater z ramienia niemieckiej armii uczestniczy w badaniu zbrodni wojennej.
Ostatnia- opisywana powieść dotyczy tego, w jaki sposób byli funkcjonariusze tych różnych instytucji układali sobie życie po wojnie funkcjonując w czterech strefach okupacyjnych w tym nie wiadomo czemu francuskiej, biorąc pod uwagę znikomy wkład tego kraju w zmagania wojenne. Można by rzec, że specjaliści w swym fachu zawsze znajdą zatrudnienie i to jest tlem powieści- zmagania wywiadów o usługi tych, których powinni ścigać za zbrodnie wojenne. Tym razem większa część akcji przebiega w Austrii, która była doskonałym azylem dla byłych ss-manów, a intryga na wstępie jak najbardziej kryminalna. Znowu ktoś zleca zadanie sprawdzonemu detektywowi rodem z powieści kryminalnych w stylu noir, wpuszczając w ruch lawinę wydarzeń z pościgami, pięknymi i nie tylko kobietami, tajemniczymi morderstwami i ludźmi o podwójnej tożsamości.
Kolejny udany kryminał retro czarujący osobą bohatera, jego fatalnym wręcz szczęściem bycia docenianym przez największych zbrodniarzy swych czasów i wpadającym przez to w niebywałe kłopoty. Są przedwojenne, wojenne i powojenne realia wielkich stolic- Berlina, Pragi, Wiednia, kobiety szukające pomocy twardych mężczyzn i takie, które same sobie radzą z rzeczywistością, są ciekawostki na temat tak zwanej III rzeszy ( celowo piszę z małej litery),nietuzinkowe zbrodnie, i specyficzny klimat oraz humor Autora, który mi osobiście odpowiada. Seria warta polecenia dla wielbicieli kryminałów retro jak i tych interesującymi się przemianą Niemiec w ten dziwny twór zwany chwilowo inaczej, także z punktu widzenia wciąż nie gasnących na świecie sympatii dla polityków, którzy mają zapędy do ograniczania praw i swobód obywateli i chęć do decydowania za nich o tym co dobre, a co złe, co niestety wciąż trafia na podatny grunt.
Opisywana powieść w mojej ocenie najsłabsza z cyklu, nie mniej jako jego część warta polecenia pod warunkiem czytania cyklu w chronologii. Jako odrębna powieść na która bym trafił, raczej ta właśnie mogła by mnie nie zachęcić do przeczytania poprzednich.
Wbrew podanej informacji nie jest to absolutnie 3 część cyklu.
Ostatnia z krótkiej serii przetłumaczonych na język polski powieści o niemieckim detektywie Bernardzie Günther, których akcja ( tych z przetłumaczonych i wydanych na polskim rynku) toczy się od lat 30-tych do roku 1948 . Dla mnie osobiście najsłabsza, co wcale nie świadczy o tym, iż kolejny raz nie wciągnęła mnie i nie uwiodła swym swoistym stylem. Ja z pewnością zakupię...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam dylemat jak ocenić tą książkę. Z jednej strony chcąc sklasyfikować kolejną opowieść o Bernardzie Gunterze jako kryminał to pokuszę się o stwierdzenie, że jest to kryminał bardzo niskich lotów. Akcji praktycznie nie ma, co prawda od wielkiego dzwonu są tak niektóre wstawki co mogą powodować szybsze bicie serca, ale jednak to stanowczo za mało, żeby nazwać tą powieść bardzo dobrym czy nawet dobrym kryminałem. Patrząc na to z zupełnie innej perspektywy jako książkę nie political fiction, ale jako realne odzwierciedlenie tego co się zdarzyło po drugiej wojnie światowej, mogę określić książkę jako bardzo dobrą. I tutaj stoimy nad dylematem. Do jakiej kategorii zaliczyć ,, Niemieckie reqiuem’’ Philipa Kerr-a.
Ja jednak zostanę przy stwierdzeniu, że jest to powieść obyczajowa z dużym naciskiem historycznym, z dodatkami śladowymi kryminału. Wtedy wszystko by się zgadzało.
Autor bardzo duży nacisk położył na historię. Starał się opowiedzieć nam co nastąpiło po przegranej wojnie przez nazistowskie Niemcy. Miał powstać Nowy Świat na ruinach starego, niepotrzebnego , jednak los zadecydował inaczej ? Los czy powiem inaczej jakaś inna siła wyższa……Tę kwestię pozostawiam każdemu z osobna do rozważań, ja mam co prawda swoją teorie, ale tym razem pozwólcie, że ją przemilczę .
Niemcy zostali pokonani. Tysiące czołgów użyto jako taran aby zniszczyć epicentrum zła. Rzesza upadła. Skrzydła orła zostały przełamane. To koniec ! Niemcy muszą zapłacić za swoje zbrodnie. I tak kończy się sen, który ….chociaż nie do końca.
Fałszywe nazwiska. Inne życiorysy. Fałszywe. Zmienione. Tak Niemcy , zbrodniarze wojenni radzili sobie zanim jeszcze kurtyna opadła. Wiadomo było już dużo wcześniej niż z 1945 roku, że wojna jest przegrana i trzeba będzie sobie jakoś poradzić. Z jednej strony alianci, z drugiej strony armia czerwona czyli wynik jeden- śmierć.
Taki sposób się znalazł, dla chcącego nic trudnego. Najwięksi zbrodniarze poradzili sobie z problemami i uniknęli kary śmierci. Przeżyli życie w dostatku i spokoju. No wiadomo, że nie wszyscy, ale wielu z nich nigdy nie było niepokojonych przez resztę życia.
Także książka Philipa Kerr-a nie jest fikcją literacką. Tak przynajmniej uważam ja. Jako pasjonat historii XX wieku pójdę dalej tym krokiem. Niemcy przegrali wojnę. Przeobrazili się , pozmieniali nazwiska i nie przestali śnić o potędze Niemiec. Czy to im się udało ? Moim zdaniem tak. W książce jest jedno ciekawe zdanie, jakże ważne. Czego nie dokonał Hitler ze swoimi bombami, terrorem tego dokonała marka, a później euro czyż tak nie jest ? Dzisiaj Niemcy są potęgą. Unią rządzi tak naprawdę jednak osoba Kanclerz Niemiec. Sen się ziścił. Niemcy przegrali wojnę, ale zgarnęli cała pulę pod stołem. Rechot, śmiech historii ? Tak.
Także jak już wcześniej napisałem ,, Niemieckie requiem ‘’ jako kryminał wypada bardzo blado, wypada bardzo słabo, plasuje się na niskim poziomie, ale zaliczyć tą książkę do całkiem innego gatunku literackiego – tu już jest dużo, dużo lepiej. I tak też ja ją ocenię. Inaczej. Bo inaczej…paradoksalnie się chyba ? Nie da…..
Książka zasługuje na uznanie z kilku powodów.
Powojenny klimat. Uczucie niepewności. Wyraziści, wielobarwni bohaterowie. Ciekawa zagadka nie tylko kryminalna. Ogólnie rzec biorąc bardzo ciekawa retrospekcja tamtych lat, które zostały opisane jak fikcja literacka, która to fikcją na pewno nie była i niej jest…….
Mam dylemat jak ocenić tą książkę. Z jednej strony chcąc sklasyfikować kolejną opowieść o Bernardzie Gunterze jako kryminał to pokuszę się o stwierdzenie, że jest to kryminał bardzo niskich lotów. Akcji praktycznie nie ma, co prawda od wielkiego dzwonu są tak niektóre wstawki co mogą powodować szybsze bicie serca, ale jednak to stanowczo za mało, żeby nazwać tą powieść...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążkę tą dostałam od chłopaka, okładka może nie zachęciła mnie do zagłębienia się w tą historię, ale jak to się mówi, nie ocenia się książki po okładce! Treść na medal, oczywiście mimo tego że jest to kryminał, może okazać się to dość nieciekawe dla ludzi, których nie kręci historia. W tym utworze Kerra znajdziemy bardzo dużo odpowiedzi, na nurtujące nas pytania. Znajduje się w niej co ujmę do minusów, zbyt dużo momentów erotyki. Gdzie dla mnie mimo odzwierciedlenia rzeczywistości, jaką jest w tej sferze życie człowieka, wolałabym, aby autor bardziej skupił się na fabule i wątku dotyczącego zbrodni. Ostatnim i największym minusem jest "przesłodzone" przez autora zakończenie. Kerr zdecydowanie na sam koniec dał upust fantazji, ale cóż nie będę spojlerować. Mi osobiście książka ta przypadła do gustu, ale nie postawiłabym jej na półce z tymi najlepszymi. Natomiast mój tata, mimo mięty do historii, pomijając ewidentny brak czasu, oraz nie ukrywam, momentami zapału, już od roku próbuje przebrnąć przez tą książkę, co, chociaż nie jest molem książkowym, rzadko mu się zdarza. Czyli wszystko zależy od gustu! Mimo wszystko polecam, ze względu na to że każda książka to nowe doświadczenie :)
Książkę tą dostałam od chłopaka, okładka może nie zachęciła mnie do zagłębienia się w tą historię, ale jak to się mówi, nie ocenia się książki po okładce! Treść na medal, oczywiście mimo tego że jest to kryminał, może okazać się to dość nieciekawe dla ludzi, których nie kręci historia. W tym utworze Kerra znajdziemy bardzo dużo odpowiedzi, na nurtujące nas pytania. Znajduje...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo tohttp://kasiek-mysli.blogspot.com/2016/11/niemieckie-requiem-philip-kerr-krymina.html
http://kasiek-mysli.blogspot.com/2016/11/niemieckie-requiem-philip-kerr-krymina.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBerlin 1947. Bernhard Günther dostaje nowe zlecenie. Ma pojechać do Wiednia w roli prywatnego detektywa i oczyścić z zarzutu morderstwa Emila Beckera - swego dawnego kolegę z policji. Na miejscu okazuje się, że udowodnienie niewinności Beckera to jak namówienie krowy do lotu. Güntherowi przyjdzie się zmierzyć z amerykańskimi agentami, sowieckimi okupantami oraz nazistami ukrywającymi swoją tożsamość, tj. przynależność do SS.
„Niemieckie requiem” nie do końca zaspokoiło moje oczekiwania. Akcja odrobinę się wlecze, a Günther stracił wiele ze swego sarkastycznego poczucia humoru. Na szczęście całość ratują podkręcające atmosferę ostatnie rozdziały. Nie mogę jednak pojąć, skąd u boku bohatera pojawiła się żona, której nie było w poprzednich częściach, a w którymś momencie pada informacja, że małżeństwem są od 7 lat. To by oznaczało, że jako bohaterka powinna się pojawić w takich częściach jak „Miłość i śmierć w Pradze” (rok 1941) czy „Był pan w Smoleńsku, kapitanie?” (rok 1943),a tymczasem nie było o niej nawet wzmianki. Dziwne to i nielogiczne, ale nie przeszkadza w zrozumieniu fabuły.
Berlin 1947. Bernhard Günther dostaje nowe zlecenie. Ma pojechać do Wiednia w roli prywatnego detektywa i oczyścić z zarzutu morderstwa Emila Beckera - swego dawnego kolegę z policji. Na miejscu okazuje się, że udowodnienie niewinności Beckera to jak namówienie krowy do lotu. Güntherowi przyjdzie się zmierzyć z amerykańskimi agentami, sowieckimi okupantami oraz nazistami...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMam wrażenie, że trochę słabsza od poprzednich części cyklu. Na dzień dobry czytelnik dostaje żonatego bohatera i pojęcia nie ma, dlaczego ten bohater jest żonaty (chyba, że mi coś karygodnie umknęło, wtedy wręcz poproszę wiadomość prywatną). Co więcej, nie wyjaśnia mu tej zagawozdki nawet dalsza część książki... poza wspomnieniem, że żonaty jest od siedmiu lat. Nie dowiadujemy się, jak poznał swoją żonę i co zaszło. Ale dobra, nie jest to niewiedza, która zrujnowałaby całą lekturę. Ale dalej pojawiają się kolejne nieścisłości... i mity. Na przykład takie, że za odmowę uczestniczenia w plutonie egzekucyjnym groziła śmierć i Nebe zrobił bohaterowi wielką łaskę. Otóż nie. Autor używa też skrótów i informacji, zapominając je czytelnikowi wyjaśnić. Całość bardzo ratuje dynamiczna, zaskakująca końcówka, ale zostałem z wrażeniem, że autor za mocno skupił się na mnogości politycznych wątków i po prostu zapomniał domknąć i zszyć niektóre mniejsze kwestie.
Mam wrażenie, że trochę słabsza od poprzednich części cyklu. Na dzień dobry czytelnik dostaje żonatego bohatera i pojęcia nie ma, dlaczego ten bohater jest żonaty (chyba, że mi coś karygodnie umknęło, wtedy wręcz poproszę wiadomość prywatną). Co więcej, nie wyjaśnia mu tej zagawozdki nawet dalsza część książki... poza wspomnieniem, że żonaty jest od siedmiu lat. Nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspaniałe opisy powojennego Wiednia i Berlina, a także niesamowita pędząca akcja. Polecam gorąco !
Wspaniałe opisy powojennego Wiednia i Berlina, a także niesamowita pędząca akcja. Polecam gorąco !
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd początku walczyłam z pokusą porzucenia, ale w połowie zorientowałam się, że się gubię, że nie wiem właściwie o co chodzi. Riposta niby nadal cięta, ale też jakaś taka na pół gwizdka.
No i cóż, dziś poległam, odpuściłam, nie doczytam.
Od początku walczyłam z pokusą porzucenia, ale w połowie zorientowałam się, że się gubię, że nie wiem właściwie o co chodzi. Riposta niby nadal cięta, ale też jakaś taka na pół gwizdka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNo i cóż, dziś poległam, odpuściłam, nie doczytam.