Profil użytkownika: Wichura
miasta Kobieta
Biblioteczka
Opinie
Strasznie ciężka lektura. Liczba zgromadzonych tam przymiotników poraża, wydaje się, że dosłownie każdej wspomnianej rzeczy, każdej osobie towarzyszy co najmniej jeden przymiotnik, nawet rękawiczki nie są po prostu rękawiczkami, zawsze dodany jest kolor, materiał, itd. Jest to, owszem, bardzo malownicze, to jest praktycznie gotowy film, wszystkie sceny nakreślone od A do Z,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny bohater i narrator okropny, kompletnie niestrawny, zadufany w sobie człowiek. Wszyscy dookoła niego są źli, tylko on jeden zna i wprowadza w czyn wszystkie cnoty świata. Ale najgorszym złem są oczywiście ładne kobiety, ładna nie może być mądra i dobra, to są zalety tych brzydkich, ładne są głupie, zalotne, kapryśne. Profesor włazi na wykład na żeńską pensję,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toO niebo lepiej niż pierwsza część. Tym razem nie mam już wrażenia, że Rick kompletnie się nie dołożył do współautorstwa, dają się zauważyć fragmenty, z których przebija jego styl pisania. Akcja staje się też wyraźnie szybsza i ciekawsza, dopracowana w szczegóły. Oczywiście nie jest idealnie, dalej mamy do czynienia z wszędobylskimi aluzjami do różnorakich ideologii oraz z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAktywność użytkownika Wichura
O niebo lepiej niż pierwsza część. Tym razem nie mam już wrażenia, że Rick kompletnie się nie dołożył do współautorstwa, dają się zauważyć fragmenty, z których przebija jego styl pisania. Akcja staje się też wyraźnie szybsza i ciekawsza, dopracowana w szczegóły. Oczywiście nie jest idealni...
RozwińGłówny bohater i narrator okropny, kompletnie niestrawny, zadufany w sobie człowiek. Wszyscy dookoła niego są źli, tylko on jeden zna i wprowadza w czyn wszystkie cnoty świata. Ale najgorszym złem są oczywiście ładne kobiety, ładna nie może być mądra i dobra, to są zalety tych brzydkich, ł...
RozwińGłówna opowieść dobra, ale o wiele za dużo nic niewnoszących wątków pobocznych, jak np. opisów ulic Paryża i architektury. Gdybym chciała znać takie szczegóły, to sięgnęłabym po jakiś przewodnik po Paryżu, a nie powieść.
Strasznie ciężka lektura. Liczba zgromadzonych tam przymiotników poraża, wydaje się, że dosłownie każdej wspomnianej rzeczy, każdej osobie towarzyszy co najmniej jeden przymiotnik, nawet rękawiczki nie są po prostu rękawiczkami, zawsze dodany jest kolor, materiał, itd. Jest to, owszem, bar...
Rozwińulubieni autorzy [3]
statystyki
przeczytano
przeczytane
pomocne
wystawione
na czytaniu
na czytanie