Źródło twojej siły

204 str. 3 godz. 24 min.
- Kategoria:
- nauki społeczne (psychologia, socjologia, itd.)
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1993-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1993-01-01
- Liczba stron:
- 204
- Czas czytania
- 3 godz. 24 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 8305559051
Jest w życiu o wiele więcej zasobów przyjemności, niż dotąd mniemano. Prawdziwe życie równa się trwałej i ciągle wzrastającej doskonałości. Życie jest rozwojem naszych sił i zdolności odczuwania uciech do granic nieodgadnionych. Jest ciągle rosnącą świeżością, przyjmowaniem wszystkiego, co wzniosłe, wielkie i cudowne w świecie, jak i rosnącą wrażliwoscią na takie szczęście. Życie znaczy tyle, co wykrycie i doznawanie tych uciech. Ich źródła nigdy się nie wyczerpią.
Dodaj do biblioteczki
Reklama
Szukamy ofert...
Kup Źródło twojej siły w ulubionej księgarni
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Źródło twojej siły
Poznaj innych czytelników
95 użytkowników ma tytuł Źródło twojej siły na półkach głównych- Chcę przeczytać 65
- Przeczytane 29
- Teraz czytam 1
- Posiadam 8
- Duchowość 2
- Ulubione 2
- Psychologia 1
- Świadomość 1
- Skarby mojej biblioteczki :) 1
- W biblioteczce 1

































OPINIE i DYSKUSJE o książce Źródło twojej siły
Po pierwszych stronach nieubłaganie towarzyszyła mi myśl: "Co za banał! Że niby afirmacje i pozytywne myślenie mają zapewnić nam wszechstronne powodzenie?!” Gdyby nie fakt, że myśli Mulforda nie są już pierwszej świeżości, stwierdziłabym, że jest to filozofia XXI wieku w najpłytszej postaci.
Jednak jakże musiałam wstydzić się za siebie po konfrontacji ze stronami kolejnymi… Jak bardzo kajałam się z powodu przedwczesnego wywyższenia się ponad myśl Mulforda. Okazało się bowiem, że nobilituje on nie tylko afirmacje, ale i dziesiątki innych metod, form i dróg nie tylko do osiągnięcia celu (bo to to tylko przypieczętowałoby moje wrażenie czytania kapitalistycznego manifestu),ale do doświadczenia życia całkowitego, harmonijnego, pełnowartościowego.
Z dzisiejszego punktu widzenia rozważania te mogą się wydać nieco naiwne tudzież zabawne – zwłaszcza w miejscach, gdzie autor próbuje przekonać wszystkich, że jedynym przeznaczeniem kobiety wcale nie musi być zmywanie garów; a zaznaczyć trzeba, że czyni to takim tonem, jakby odkrywał Amerykę i jakby nikt nie miał mu uwierzyć. Jednak cóż – wówczas rzeczywiście ją odkrywał, gdyż pisał to w czasach, gdy emancypacja kobiet dopiero pączkowała. W żaden sposób więc nie umniejsza to wartości jego rozmyślań.
Na tym kończą się wytknięcia ewentualnych uchybień w trafianiu w gust współczesnego czytelnika. Chciałam być uczciwa i zacząć od złych wiadomości, by potem móc skupić się już tylko na wychwalaniu i ostatecznie zostawić wrażenie pozytywne.
O ile afirmowanie wszystkiego mogło wydać się banalne i „zbyt współczesne”, o tyle idea skupienia wszystkich myśli i mięśni, całego umysłu i ciała na każdej wykonywanej czynności wcale nie jest już taka oczywista. Dajmy na to – buddyści dążą przecież właśnie do oddzielenia ducha od ciała, do zdystansowania jednego od drugiego. Metody inne, jednak cel jest ten sam – w buddyzmie odizolowanie umysłu/ducha od ciała ma wykształcić świadomość ich odrębności, aby ostatecznie mogły się wzajemnie dopełniać jako harmonizujące się przeciwwagi. U Mulforda również do harmonii mamy dążyć. Jednak nie poprzez skupienie na oddaleniu ducha od ciała (na medytacji),lecz wprost przeciwnie – poprzez koncentrację wszystkich cząstek siebie na tym samym; w jednym miejscu i w jednym czasie. Poprzez wysiłek każdej myśli i każdego mięśnia, włożony w aktualnie wykonywaną czynność. Myśliciel jest przekonany, że to właśnie oddzielanie ducha od ciała jest główną przyczyną nadmiernej eksploatacji życiowych sił, nadużywaniem ich źródła, a ostatecznie – niezrozumiałego przemęczenia i wygasania…
Gdy robimy jedno, a myślimy o drugim, tracimy naszą główną siłę napędową. Umysł nie przekazuje swojemu ciału energii potrzebnej do efektywnego wykorzystania siły mięśni, natomiast ciału nie wystarcza sił do realizacji potrzeb umysłu, gdyż nie nadąża za jego intensywnym oddalaniem się. Oto główna myśl, którą wyniosłam z dzieła Mulforda.
Jest ich więcej. Można ustosunkowywać się do nich różnorako. Jednak prowokują one do tego, by się do nich ustosunkowywać – już sam ten fakt neguje pierwotne wrażenie obcowania z banałem i (mam nadzieję) rekomenduje lekturę.
Ja na pewno jeszcze do niej wrócę.
Tymczasem idę pielęgnować źródło swojej siły... ;)
Dziękuję za uwagę.
Po pierwszych stronach nieubłaganie towarzyszyła mi myśl: "Co za banał! Że niby afirmacje i pozytywne myślenie mają zapewnić nam wszechstronne powodzenie?!” Gdyby nie fakt, że myśli Mulforda nie są już pierwszej świeżości, stwierdziłabym, że jest to filozofia XXI wieku w najpłytszej postaci.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak jakże musiałam wstydzić się za siebie po konfrontacji ze stronami...
"Wyższa miłość własna uszczęśliwia drugich jak i zarówno nas samych, bo nawet nie potrafilibyśmy miłości wzbudzić dla kogoś, nie mając dla siebie."
Oto kolejny tom mądrości Mulforda, który udało mi się w ostatnim czasie przeczytać. Podobnie jak poprzednia książka jest to nieocenione zródło cennych rad i wskazówek, dzięki którym o wiele łatwiej odnalezć się w tym często zbyt skomplikowanym świecie.
Polecam ciągle poszukującym;)
"Wyższa miłość własna uszczęśliwia drugich jak i zarówno nas samych, bo nawet nie potrafilibyśmy miłości wzbudzić dla kogoś, nie mając dla siebie."
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOto kolejny tom mądrości Mulforda, który udało mi się w ostatnim czasie przeczytać. Podobnie jak poprzednia książka jest to nieocenione zródło cennych rad i wskazówek, dzięki którym o wiele łatwiej odnalezć się w tym często...