Tajemnice haremów

- Kategoria:
- historia
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 1992-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 1992-01-01
- Liczba stron:
- 214
- Czas czytania
- 3 godz. 34 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788385104421
Jerzy S. Łątka, z wykształcenia etnograf i turkolog, z pasji pisarz penetrujący nie wyjaśnione lub bliżej nie znane epizody historii, autor m. in. książek: Adampol – polska wieś nad Bosforem, Oskarżam arcyksięcia Rudolfa, Romantyczny kondotier, Carogrodzki pojedynek, Ognie nad Bosforem, Stambuł był moim domem. W Turcji ukazała się napisana przez Jerzego S. Łątkę biografia Konstantego Borzęckiego Lechistan’dan Gelen Sehit (Męczennik przybyły z Lechistanu).
Książka o haremach jest wynikiem dwudziestoletnich zainteresowań autora dziejami i kulturą muzułmańskiego Orientu, którego harem, instytucja intrygująca zwłaszcza Europejczyka, był wyrafinowanym zwieńczeniem. Pozwala ona lepiej zrozumieć zarówno istotę mentalności Turków, jak i specyfikę funkcjonowania państwa osmańskiego.
„Najbardziej postępowy Turek złamie wszystkie przykazania religii swojej, będzie szydził z Proroka, zaniecha namazu, będzie jadł nie tylko wieprzowiną, ale żaby i koty, będzie pił wszystkie wzbronione trunku, ale do haremu nie wprowadzi ani giaura, ani żadnego nie należącego do rodziny swojej prawowiernego” – pisał u schyłku XIX wieku Władysław Jabłonowski, lekarz, który przebywał wśród Turków kilkadziesiąt lat.
W tajniki tego zakazanego dla „niewiernych” świata wprowadza czytelnika Jerzy S. Łątka.
Kup Tajemnice haremów w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki Tajemnice haremów
Poznaj innych czytelników
819 użytkowników ma tytuł Tajemnice haremów na półkach głównych- Chcę przeczytać 434
- Przeczytane 378
- Teraz czytam 7
- Posiadam 67
- Historia 12
- Ulubione 9
- Literatura faktu 7
- Historyczne 6
- Audiobook 6
- 2019 5
Tagi i tematy do książki Tajemnice haremów
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Tajemnice haremów
Topienie niewiernych odalisek było jedynym publicznym przejawem haremowej rzeczywistości.














































OPINIE i DYSKUSJE o książce Tajemnice haremów
Harem wzbudza w nas Europejczykach ,,niezdrowe" emocje. Nasze wyobrażenia są o niebo śmielsze, niż haremowa rzeczywistość. W zestawieniu faktów z wytworem wyobraźni te pierwsze wypadają dość blado i nie tak bardzo erotycznie, jak pewnie oczekujemy. Stąd może się wydawać, że książka nie do końca spełnia nasze oczekiwania.
,,Tajemnice haremów" to takie krótkie kompendium spisane przystępnym językiem dla każdego, kto chce poznać świat osmański od jego zakazanej (haram) strony.
Harem wzbudza w nas Europejczykach ,,niezdrowe" emocje. Nasze wyobrażenia są o niebo śmielsze, niż haremowa rzeczywistość. W zestawieniu faktów z wytworem wyobraźni te pierwsze wypadają dość blado i nie tak bardzo erotycznie, jak pewnie oczekujemy. Stąd może się wydawać, że książka nie do końca spełnia nasze oczekiwania.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to,,Tajemnice haremów" to takie krótkie kompendium...
Trochę jestem zaskoczony tak słabymi ocenami, a zwłaszcza niektórymi komentarzami. Wygląda na to, że część osób zasugerowała się tytułem li tylko, nie czytając treści. A szkoda.
Patrząc na tytuł zdecydowanie można nabrać dużej dozy niechęci, ale książka jest naprawdę przyzwoicie udokumentowana i dobrze napisana w stylu popularnonaukowym. Fani Historycznych Bitew Bellony nie jeden raz zmuszeni byli do przełykania gorszej jakości wypocin, a książki otrzymywały wyższe noty w tym serwisie.
A teraz ad rem: historia haremów, to nie historia "Wspaniałego stulecia", choć serial zdecydowanie przybliżył kulturę osmańską polskim widzą a może i czytelnikom. Łątka lubujący się w dziejach imperium znad Bosforu stworzył solidną opowieść na temat poniekąd zakazany i tajemniczy. Może stąd ten tytuł?
Sposób opowiadania doskonale odpowiada wymogom stawianym przed historykiem dążącym do trafienia w szerszy obieg. Jest wstęp, proces budowania haremów, zmiany jakie następowały wiek po wieku a przy tym mało dat czy trudnych nazw. Wszystko się zgadza. Są też źródła polskie i zagraniczne, a autor nie wstydzi się stwierdzenia, że nie był w stanie dotrzeć do niektórych tytułów, z których powiela cytowane fragmenty.
Nie wiem czego może zwykły czytelnik więcej oczekiwać od takiej książki. Jak dla mnie jest bardzo dobra, miejscami perwersyjna, zagadkowa, ale prawdziwa, choć zdarzają się "byki" merytoryczne, które nie powinny mieć miejsca.
Trochę jestem zaskoczony tak słabymi ocenami, a zwłaszcza niektórymi komentarzami. Wygląda na to, że część osób zasugerowała się tytułem li tylko, nie czytając treści. A szkoda.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPatrząc na tytuł zdecydowanie można nabrać dużej dozy niechęci, ale książka jest naprawdę przyzwoicie udokumentowana i dobrze napisana w stylu popularnonaukowym. Fani Historycznych Bitew Bellony...
Jeśli interesuje Was poszerzenie tematyki rodem z seriali „Wspaniałe stulecie”, to bardzo polecam. Dowiecie się o tym jak funkcjonują haremy, jakie tajemnice skrywają ich mieszkańcy? Kim są mieszkańcy haremów? Czy mają jakieś prawa? Co łączy kulturę osmańską z kulturą polska? Jakie zmiany w tym czasie zaszły? Czy haremy wyglądają jak w bajkach z 1000 i 1 nocy? Niekoniecznie. Wiele z sytuacji na pewno zaskoczy nie jednego z Was. Autor korzysta z wielu źródeł, o które się podpiera. Możemy zatopić się w kulturze osmańskiej i podglądać razem z autorem to, co się dzieje w pałacach sułtanów.
Jeśli interesuje Was poszerzenie tematyki rodem z seriali „Wspaniałe stulecie”, to bardzo polecam. Dowiecie się o tym jak funkcjonują haremy, jakie tajemnice skrywają ich mieszkańcy? Kim są mieszkańcy haremów? Czy mają jakieś prawa? Co łączy kulturę osmańską z kulturą polska? Jakie zmiany w tym czasie zaszły? Czy haremy wyglądają jak w bajkach z 1000 i 1 nocy?...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTylko dla fanów wspaniałego stulecia i tematyki haremów. Traktujcie to jako ciekawostkę a nie jako wyrocznie.
Tylko dla fanów wspaniałego stulecia i tematyki haremów. Traktujcie to jako ciekawostkę a nie jako wyrocznie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli autor w „Tajemnicach haremów" pisze prawdę o tych przybytkach, to „Wspaniałe stulecie” doskonale je odzwierciedliło. Odnosiłam wręcz ważenie, że Jerzy S. Łątka maczał palce przy tej telewizyjnej superprodukcji jako jeden ze scenarzystów lub konsultant.
Cała opowieść o tajemnicach haremów brzmi bardzo wiarygodnie i zaskakująco. Obok haremowej codzienności i panujących tam zasad, oprócz seksu, obrządków, zwyczajów i hierarchii, tyle tam intryg, niezdrowej rywalizacji, okrucieństwa. Rzecz o sułtanach i ich kobietach, historie o eunuchach i innej pałacowej służbie.
Czytało mi się bardzo dobrze, z zaciekawieniem, może dlatego, że bardzo lubiłam serial o Sulejmanie Wspaniałym.
Jeśli autor w „Tajemnicach haremów" pisze prawdę o tych przybytkach, to „Wspaniałe stulecie” doskonale je odzwierciedliło. Odnosiłam wręcz ważenie, że Jerzy S. Łątka maczał palce przy tej telewizyjnej superprodukcji jako jeden ze scenarzystów lub konsultant.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCała opowieść o tajemnicach haremów brzmi bardzo wiarygodnie i zaskakująco. Obok haremowej codzienności i panujących...
Styl lekki, choć literacko nie jest to arcydzieło. Historycznie też nie za bardzo. Ale dla zainteresowanych tureckimi serialami historycznymi o Osmanach ciekawe uzupełnienie tudzież zweryfikowanie wiadomości.
Styl lekki, choć literacko nie jest to arcydzieło. Historycznie też nie za bardzo. Ale dla zainteresowanych tureckimi serialami historycznymi o Osmanach ciekawe uzupełnienie tudzież zweryfikowanie wiadomości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd lat zajmuję się historią i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tak się NIE PISZE książek czy to naukowych czy popularnonaukowych. Nie może być tak, że na stronie są tylko ze trzy wersy napisane przez autora, a reszta to przydługie, nieraz niemające związku z tekstem cytaty. Żeby to jeszcze były cytaty ze źródeł, to bym zrozumiała, ale to były cytaty żywcem spisane od innych badaczy. Oczywiście bez jakiegokolwiek przypisu. To ma swoją nazwę w świecie nauki - jest to plagiat.
Z drugiej strony nie dziwię się Łątce, że przepisywał innych, skoro jego własne pióro było toporne, a zdania często były bez ładu i składu.
Rażą mnie również błędy zawarte w tej książce. Niektóre są po prostu drobną niekonsekwencją jak to, że pisząc o Roksolanie w jednym miejscu autor użył imienia Hurrem bez jakiegokolwiek wyjaśnienia, że chodzi o tę samą osobę. W innym miejscu autor przypisał Sinanowi wybudowanie Meczetu Błękitnego, który powstał niemal sto lat później, a w jeszcze innym pomylił geneologię sułtanów i określił Osmana II synem Mustafy I, a nie Ahmeda I. A są to informacje, które "ekspert od Turcji" powinien mieć w małym palcu. Mam również spory zarzut co do sułtanki Nakşidil. Chyba tylko raz pojawiła się pod tureckim imiem (chociaż wszystkie inne sułtanki matki właśnie pod tym imieniem występowały - kolejna niekonsekwencja autora),a ciągle jest nazywana Aimee de Rivery. Owszem, funckjonuje teoria, że Nakşidil była tą francuską szlachcianką, ale jest to tylko niepotwierdzona teoria, a Łątka traktuje to jako fakt.
Strasznie się zawiodłam na tej książce. Nikomu nie polecam
Od lat zajmuję się historią i mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że tak się NIE PISZE książek czy to naukowych czy popularnonaukowych. Nie może być tak, że na stronie są tylko ze trzy wersy napisane przez autora, a reszta to przydługie, nieraz niemające związku z tekstem cytaty. Żeby to jeszcze były cytaty ze źródeł, to bym zrozumiała, ale to były cytaty żywcem spisane od...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDotychczas korzystałam z tego portalu tylko do czytania opinii, ale ta książka zirytowała mnie do tego stopnia, że aż założyłam tu konto - to chyba mówi samo za siebie.
Całkowicie pomijam styl pisania itp. - największym problemem tej książki jest to, że zawiera sporo błędów! Przykład: "Był rok 1549. Budowę powierzono architektowi Sinanowi - jego dziełem był już Meczet Błękitny". Fajnie, szkoda tylko, że budowa Meczetu Błękitnego rozpoczęła się dopiero w 1609 na zlecenie praprawnuka sułtana, o którym była mowa, a architektem był Sedefkar Mehmed Aga (Sinan zaś zmarł w 1588...). Jeszcze żeby chodziło o jakiś tam mały meczet, to może bym zrozumiała, ale przecież Błękitny Meczet to czołówka atrakcji turystycznych w Stambule i do niedawna największy meczet w Turcji, i naprawdę nie pojmuję, jak znawca tematu mógłby coś takiego napisać. Ja sama wyłapałam jeszcze kilka innych takich błędów, a historią Imperium Osmańskiego interesuję się wyłącznie amatorsko, i mogę tylko zgadywać, na ile reszta informacji jest wiarygodna. Rozumiem, że niektórzy czytelnicy chcą tylko "poczuć vibe" haremów, ja jednak sięgnęłam po tę pozycję chcąc poszerzyć swoją wiedzę historyczną i, niestety, bardzo się rozczarowałam - po prostu ciężko mi "zaufać" autorowi, który myli się co do tak podstawowych i obiektywnych rzeczy, a przecież nie o to chodzi w literaturze faktu, żeby każdą informację weryfikować w innych źródłach...
Dotychczas korzystałam z tego portalu tylko do czytania opinii, ale ta książka zirytowała mnie do tego stopnia, że aż założyłam tu konto - to chyba mówi samo za siebie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkowicie pomijam styl pisania itp. - największym problemem tej książki jest to, że zawiera sporo błędów! Przykład: "Był rok 1549. Budowę powierzono architektowi Sinanowi - jego dziełem był już Meczet...
"Harem to temat intrygujący ze względu na erotyczne i zbrodnicze implikacje".
Jerzy S. Łątka odkrywa przed czytelnikami tajemnice osmańskich haremów, szczególną uwagą darząc największy z nich - harem Pałacu Topkapy w Stambule.
Nazwa 'harem' pochodzi od słowa 'haram', które oznacza w islamie to, co zastrzeżone i zakazane, a określa część domu przeznaczoną dla kobiet i dzieci oraz żeńskiej służby, do której nie miał wstępu żaden obcy mężczyzna. I choć islam nie wymyślił idei haremu ( w Cesarstwie Bizantyńskim ta strefa nazywała się 'ginaikejon'),to "jego normy religijne sprzyjały pomysłowi więzienia kobiet za wysokimi murami". Chodzi tu przede wszystkim o przepisy Koranu regulujące życie społeczne i rodzinne - dopuszczające posiadanie 4 żon i dowolną liczbę konkubin. Jednym słowem: każdy muzułmanin mógł mieć taki harem, na jaki go było stać.
Nie dziwi więc fakt, że największymi haremami mogli poszczycić się władcy Imperium Osmańskiego. Początkowo zawierali oni małżeństwa polityczne. Jednak szybko odeszli od tego zwyczaju, a wybieranie żon spośród niewolnic stało się nową tradycją. Na terenie Wysokiej Porty niewolnicy byli towarem tak samo łatwo dostępnym jak zboże czy bydło, a pieczę nad handlem ludźmi sprawował specjalny cech. Cena dziewczyn zależała od wieku i narodowości - wysoko cenione były Słowianki i Czerkieski. Często spotykanym zjawiskiem było obdarowywanie się z różnych okazji ładnymi niewolnicami. Zwykle najlepszy "towar" trafiał na dwór padyszacha. Legalny handel niewolnikami kwitł w imperium do 1847r.
To, co wewnątrz haremu od zawsze było źródłem domysłów, fantazji, zgorszenia, fascynacji czy zazdrości mieszkańców naszego kręgu kulturowego. W książce znajdziemy sporo cytatów ze źródeł historycznych, relacji świadków ważnych wydarzeń oraz słów samych odalisek. Czytelnik poznaje odizolowany zhierarchizowany świat płci pięknej, strzeżony przez setki -przeważnie czarnoskórych- eunuchów, rządzący się okrutnymi prawami i zachciankami jednego mężczyzny. Złotem, srebrem, strojami, klejnotami i różnymi ekstrawagancjami rekompensowano w haremie sułtana strach, smutek i nudę.
Problemem większości młodych kobiet (średnia wieku w Topkapy wynosiła 17 lat) był ogrom wolnego czasu. Życie spędzały na paleniu nargili, piciu sorbetów, pobieraniu lekcji muzyki, pisaniu wierszy, wróżbach, spacerach po pałacowych ogrodach i zoo, pływaniu w basenie i wizytach w łaźni, zażywaniu opium, a przede wszystkim na szukaniu okazji by zwrócić na siebie uwagę władcy. To, niestety, udawało się nielicznym, a ewentualny sukces sprowadzał na nie śmiertelne zagrożenie. W haremie śmierć była częstsza niż miłość i wielu jego mieszkańców nie umierało jak zwykli ludzie. "Jedwabny sznurek, czasami poduszka, trucizna i worek - to haremowe rekwizyty do pozbawianie życia niewygodnych kobiet. Jedynie topienie odalisek odbywało się jawnie".
Duże wrażenie zrobił na mnie rozdział opowiadający o losie eunuchów. Z przerażeniem czytałam o sposobach "pozyskiwania" kastratów przez handlarzy niewolników i ze smutkiem o ich niekończącym się cierpieniu.
Myślę, że miłośnicy historii nie powinni być zawiedzeni lekturą, a laicy będą ją czytali z zaciekawieniem.
"Harem to temat intrygujący ze względu na erotyczne i zbrodnicze implikacje".
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJerzy S. Łątka odkrywa przed czytelnikami tajemnice osmańskich haremów, szczególną uwagą darząc największy z nich - harem Pałacu Topkapy w Stambule.
Nazwa 'harem' pochodzi od słowa 'haram', które oznacza w islamie to, co zastrzeżone i zakazane, a określa część domu przeznaczoną dla kobiet i...
Po "Tajemnicach haremów" spodziewałam się wielu ciekawostek z życia "ukrytych" kobiet. Oczekiwałam trochę czego innego po tej lekturze, jednak w gruncie rzeczy nie zawiodłam się. Nawet fakty historyczne były przedstawione w przyjazny sposób. Warto przeczytać, aby zobaczyć jak bardzo nasze kultury się różnią ;)
Po "Tajemnicach haremów" spodziewałam się wielu ciekawostek z życia "ukrytych" kobiet. Oczekiwałam trochę czego innego po tej lekturze, jednak w gruncie rzeczy nie zawiodłam się. Nawet fakty historyczne były przedstawione w przyjazny sposób. Warto przeczytać, aby zobaczyć jak bardzo nasze kultury się różnią ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to