Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce

Okładka książki Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce autora Tomasz Szwed, 9788375512632
Okładka książki Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce
Tomasz Szwed Wydawnictwo: BIS Seria: Klinika małych zwierząt literatura dziecięca
112 str. 1 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Seria:
Klinika małych zwierząt
Data wydania:
2012-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-01
Liczba stron:
112
Czas czytania
1 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375512632
Średnia ocen

7,8 7,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce

Średnia ocen
7,8 / 10
25 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce

Sortuj:
avatar
6818
3839

Na półkach:

Nadchodząca zima to czas szczególnych przygotowań. Trzeba uszczelnić ściany, naprawić wiele rzeczy i przede wszystkim zebrać odpowiednie zapasy. Przed ich robieniem specjaliści do spraw żywienia organizują kurs, z którego mali czytelnicy dowiedzą się, że nie wystarczy jeść zdrowo, trzeba jeść produkty różnorodne i do tego w odpowiednich ilościach. Poza trudnymi przygotowaniami zapasów nie zabraknie wypadków, bohaterskich czynów, zmagań z ludzką bezmyślnością (wyrzucanie śmieci do lasu) i okrucieństwem kłusowników stawiających wnyki.
„Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce” to kolejny tom opowieści o zwierzętach i ich zwyczajach. Przybliżają dzieciom przyrodę i przez zabawę przemycają wiele prawd. Bardzo ważne i aktualne są wspomnienia Borsuka przekonującego nas, że należy być bardziej tolerancyjnym i wyrozumiałym wobec kolegów i koleżanek, bo po latach możemy się wstydzić naszych zachowań.
Piękne ilustracje, duża czcionka, niedługie rozdziały, twarda, śliska okładka i zabawne zwierzęta przyciągną mały czytelnikiem. Do książki załączono płytę z pięknymi piosenkami, które mogą towarzyszyć dzieciom w czasie zabawy lub oglądania ilustracji w książce.
Wszystkie książki Tomasza Szweda polecam wszystkim przedszkolakom i uczniom pierwszych klas szkoły podstawowej.

Nadchodząca zima to czas szczególnych przygotowań. Trzeba uszczelnić ściany, naprawić wiele rzeczy i przede wszystkim zebrać odpowiednie zapasy. Przed ich robieniem specjaliści do spraw żywienia organizują kurs, z którego mali czytelnicy dowiedzą się, że nie wystarczy jeść zdrowo, trzeba jeść produkty różnorodne i do tego w odpowiednich ilościach. Poza trudnymi...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1841
1841

Na półkach: ,

Już minął prawie rok, odkąd polecałam Wam książeczkę wydawnictwa BIS pt. "Klinika Małych Zwierząt w Leśnej Górce". Pamiętam jaki to był hit w naszym domu! Książeczka o przygodach zwierzaków, to było coś co moje dziecko lubiło najbardziej. I muszę przyznać, że od tego momentu niewiele się zmieniło... Alicja wciąż na pierwszym miejscu stawia zwierzęta, stale bawi się pluszakami, a gdy są one bohaterami książeczek, po które sięgamy jej radość nie zna granic. Więc pewnie już się domyślacie, że "Klinikę Małych Zwierząt..." czytałyśmy już nie jeden raz, a historie w niej zawarte są mojemu dziecku już dobrze znane.

Gdy więc dowiedziałam się, że wydawnictwo Bis ma w swojej ofercie kolejną część z tej serii - wiedziałam, że Alicja będzie w niebo wzięta. A gdy książeczka miała trafić w nasze ręce cieszyłam się razem z nią. Już sobie wyobrażałam, że gdy tylko paczuszka dotrze, mała wciśnie mi ją w ręce i każe czytać! Oj, nie mogłam się doczekać. A tym czasem czekało mnie nie małe zaskoczenie! Rzeczywiście, gdy przesyłka dotarła było wiele radości, ale pierwszą rzeczą jaką zrobiła Ala to... kompletownie kolekcji! Mała natychmiast wyjęła swoją starą książeczkę z półki i zaczęła porównywać. Przeglądała obie książeczki, porównywała ilustracje i dopiero gdy przekonała się, że to rzeczywiście dalsze losy jej ulubieńców pozwoliła mi przystąpić do lektury.

Czytanie opowiadania trwało bardzo długo. Alicja wsłuchiwała się w każde słowo i widziałam, że nowe przygody zwierzątek z Leśnej Górki sprawiają jej wielką przyjemność. Tak więc pozwalałam, by ten czas trwał jak najdłużej, a moja córeczka mogła odwiedzać swoich leśnych przyjaciół tak często jak tylko chciała. I choć już skończyłyśmy czytać tę lekturę to i tak często zdarza nam się wracać do tego opowiadania podobnie jak to było przy pierwszej części. Moje dziecko pokochało Pana Borsuka i Łupinkę Wiewiórkę. Lubi śledzić losy tych małych futrzaków i... wierzy, że gdzieś w lesie naprawdę istnieje taka mała klinika, w której pracują zwierzątka pomagając sobie nawzajem.

Ta książka jest niesamowita. Podobnie jak pierwsza część zachwyca pomysłowością i niezwykłą szatą graficzną. Wciągające historie, zabawne sytuacje, mądre przesłania - to wszystko sprawia, że jest to bardzo wartościowa lektura i z pewnością nie jeden rodzic to doceni. Maluchy słuchając przygody zwierzątek nie tylko świetnie się bawią, ale także wiele uczą. Zaznaczam, że duża i czytelna czcionka sprawia, że dzieci rozpoczynające przygodę z czytaniem również świetnie sobie poradzą z tym opowiadaniem :)

A ilustracje? Jak sami widzicie są idealnie wkomponowane w treść pięknie ją uzupełniając. Typowo jesienna tematyka opowiadań w ciepłych barwach charakterystycznych dla tej pory roku czyta się z wielką przyjemnością, gdy za oknem zimno i plucha. Alicja stale przegląda tę książkę, a ja cieszę się, że wydawnictwo postanowiło nie zmieniać jej i jest ona tak bardzo podobna do poprzedniej części. U nas to był strzał w 10, a miłość do pracowników i pacjentów Kliniki Małych
Zwierząt w Leśnej Górce w ogóle nie maleje :)

Jeszcze muszę dodać, że do tej książeczki dołączony został mały bonus, który w naszym domu wywołał wiele emocji i radości. Na końcu jest bowiem płyta CD a na niej 6 bardzo wesołych piosenek Pana Psa. Alicja była zachwycona i od tamtej pory w ogóle nie wyjmujemy ów płyty z odtwarzacza. Nie wiem czy to urok utworów zawartych na niej czy też fakt, że pochodzą z jej ulubionej lektury sprawił, że mała mogła by jej słuchać cały czas. A może i jedno i drugie? Nie wiem, ale muszę przyznać, że piosenki są bardzo melodyjne i łatwo wpadają w ucho. Z przyjemnością puszczam je Ali, nawet jeśli mam to robić po raz kolejny w ciągu jednego dnia.

Podsumowując, sięgając po tę książkę nie zawiodłam się , a co więcej jestem mile zaskoczona. Polecam!

Już minął prawie rok, odkąd polecałam Wam książeczkę wydawnictwa BIS pt. "Klinika Małych Zwierząt w Leśnej Górce". Pamiętam jaki to był hit w naszym domu! Książeczka o przygodach zwierzaków, to było coś co moje dziecko lubiło najbardziej. I muszę przyznać, że od tego momentu niewiele się zmieniło... Alicja wciąż na pierwszym miejscu stawia zwierzęta, stale bawi się...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
30
29

Na półkach:

Nie ma to jak w jesienny dzień lub wieczór zasiąść przy dobrej książce z filiżanką ciepłej herbaty z sokiem malinowym. To właśnie jedna z rzeczy jakie w jesieni lubię najbardziej. Synek upodobania odziedziczył chyba po mnie, bo od dobrych dwóch tygodni "męczy" codziennie książkę Tomasza Szweda, "JESIEŃ W KLINICE MAŁYCH ZWIERZĄT W LEŚNEJ GÓRCE".

Obydwoje zakochaliśmy się w książce od pierwszego wejrzenia.
Swoją jesienną szatą, cudownymi ciepłymi kolorami, barwnymi i pogodnymi ilustracjami podbiła nasze serca. Tak bardzo pasowała do aury za oknem, że z wielkim zapałem przystąpiliśmy do czytania jeszcze tego samego wieczora.

Ale w końcu nie ocenia się książki po okładce ani po ilustracjach. Treść jest najważniejsza i na szczęście już od pierwszych słów przekonałam się, że piękna szata graficzne jest tylko uzupełnieniem bardzo mądrej zawartości.

W książce znajduje się dziesięć fascynujących opowiadań z życia małych, leśnych zwierząt.
Poznajemy doktora Kunę i doktor Łasiczkę, pielęgniarkę Wiewiórkę, sanitariusza Rysia, profesora Borsuka i pozostały personel Kliniki a także jej pacjentów. Wszyscy przygotowują się do zimy. Zbierają zapasy, dbają o futerko, mają przeróżne przygody i perypetie, których z wielką chęcią słucha mój synek. Z książki można się wiele dowiedzieć o zwyczajach małych futrzaków i ptaków, o tym co jedzą, gdzie śpią, co lubią a czego nie oraz czego się boją. Każde z opowiadań uczy i niesie mądre przesłanie. Zwierzęta wspierają siebie nawzajem, pomagają sobie i choć czasem są jakieś drobne nieporozumienia, to zawsze wszystko dobrze się kończy.
W książce przeczytacie między innymi o tym jak przebiegały badania snu zwierząt doktora Kuny, co może zastąpić zaręczynowy pierścionek, jak rozwiązał się problem nietoperza, który miał za małe uszy, jakie są zasady gry "Łap kolory" a także wiele, wiele więcej ciekawych przygód i ciekawostek.

Jak już wspomniałam, ilustracje Anety Krella-Moch idealnie uzupełniają treść i nadają jej dodatkowo jesiennych, nasyconych kolorów, typowych dla pięknej, złotej polskiej jesieni.
Olbrzymim atutem jest też jakość wykonania. Sztywna oprawa i grubszy papier sprawiają, że w przyjemnością sięga się po książkę. Dodatkowym plusem są dla mnie duże litery. Dla dziecka rozpoczynającego przygodę z samodzielnym czytaniem, lektura będzie łatwa i przyjemna.
Na tym jednak nie koniec przyjemności.
Do książki dołączona jest jeszcze płyta z sześcioma piosenkami Pana Psa.

Bardzo sympatyczne melodie, tekst i aranżacja idealnie pasują do jesiennego klimatu książki. Świetnie się ich słucha zarówno w dzień jak i wieczorem, przed zaśnięciem. Na stornie wydawnictwa, znalazłam link do jednej z piosenek :)

Książeczka jest kontynuacją "KLINIKI MAŁYCH ZWIERZĄT W LEŚNEJ GÓRCE", której jeszcze nie mieliśmy okazji przeczytać, jednak nadrobimy te braki przy najbliższej okazji. Nieznajomość pierwszej części nie wpłynęła w najmniejszym stopniu na odbiór drugiej.

Polecam serdecznie. Idealna książka na długie jesienne wieczory.

źródło:http://www.urwiskowo.com.pl/2012/10/jesien-w-klinice-maych-zwierzat-w.html

Nie ma to jak w jesienny dzień lub wieczór zasiąść przy dobrej książce z filiżanką ciepłej herbaty z sokiem malinowym. To właśnie jedna z rzeczy jakie w jesieni lubię najbardziej. Synek upodobania odziedziczył chyba po mnie, bo od dobrych dwóch tygodni "męczy" codziennie książkę Tomasza Szweda, "JESIEŃ W KLINICE MAŁYCH ZWIERZĄT W LEŚNEJ GÓRCE".

Obydwoje zakochaliśmy się w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

46 użytkowników ma tytuł Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce na półkach głównych
  • 31
  • 15
12 użytkowników ma tytuł Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce na półkach dodatkowych
  • 4
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Jesień w Klinice Małych Zwierząt w Leśnej Górce