Ranek, południe, noc

Okładka książki Ranek, południe, noc autora Sidney Sheldon, 8386868716
Okładka książki Ranek, południe, noc
Sidney Sheldon Wydawnictwo: Prószyński i S-ka kryminał, sensacja, thriller
314 str. 5 godz. 14 min.
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
papier
Tytuł oryginału:
Morning, Noon and Night
Data wydania:
1996-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1996-01-01
Liczba stron:
314
Czas czytania
5 godz. 14 min.
Język:
polski
ISBN:
83-86868-71-6
Tłumacz:
Danuta Górska
Średnia ocen

7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Ranek, południe, noc w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Ranek, południe, noc



książek na półce przeczytane 532 napisanych opinii 93

Oceny książki Ranek, południe, noc

Średnia ocen
7,2 / 10
18 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Ranek, południe, noc

avatar
7666
7643

Na półkach:

Nie wciągnęła mnie.

Nie wciągnęła mnie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
422
48

Na półkach:

Książka z serii odgrzewanie biblioteczki, czytanie po latach. Powieść spoko, szybko się czyta , ciekawa intryga, trochę naiwna, bez większych emocji, choć czasami zaskakuje.

Książka z serii odgrzewanie biblioteczki, czytanie po latach. Powieść spoko, szybko się czyta , ciekawa intryga, trochę naiwna, bez większych emocji, choć czasami zaskakuje.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
476
93

Na półkach:

Jak to u Sydney'a Sheldon'a i ta powieść jest mistrzowska, pełna zagadek, wielkich pieniędzy, mistrzowskich intryg i szybkich zwrotów akcji.
Treść jest idealna i bardzo szybko wchodzi strona za stroną.
Choć może dla wytrawnych czytelników jest trochę przewidywalna, ale może dlatego jest taka lekka i fenomenalna.
Jedynym minusem jest to, że ma tylko trochę ponad 200 stron, taka na jeden wieczór.
Uwielbiam tego autora i bardzo polecam.

Jak to u Sydney'a Sheldon'a i ta powieść jest mistrzowska, pełna zagadek, wielkich pieniędzy, mistrzowskich intryg i szybkich zwrotów akcji.
Treść jest idealna i bardzo szybko wchodzi strona za stroną.
Choć może dla wytrawnych czytelników jest trochę przewidywalna, ale może dlatego jest taka lekka i fenomenalna.
Jedynym minusem jest to, że ma tylko trochę ponad 200 stron,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

295 użytkowników ma tytuł Ranek, południe, noc na półkach głównych
  • 209
  • 86
48 użytkowników ma tytuł Ranek, południe, noc na półkach dodatkowych
  • 28
  • 5
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Ranek, południe, noc

Inne książki autora

Sidney Sheldon
Sidney Sheldon
Jeden z najpopularniejszych amerykańskich pisarzy świata, autor powieści, scenariuszy filmowych i sztuk teatralnych.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziecko lodu Elizabeth McGregor
Dziecko lodu
Elizabeth McGregor
Pomyślałam sobie, że skoro jeszcze trwa zima, to warto poczytać coś w zimowych klimatach i wygrzebałam z biblioteczki książkę, zalegającą tam od kilku lat. I nie pożałowałam. Mogłabym tę powieść określić jako marynistyczno – historyczną obyczajówkę. Dosyć dobrze napisaną, z wyrazistymi bohaterami, ciekawym tłem historycznym. Akcja przebiega w trzech płaszczyznach: współcześnie, gdzie śledzimy równocześnie dwa wątki: - zmagania Jo Harper z niezwykle rzadką chorobą dwuletniego synka o imieniu Sam, którego samotnie wychowuje po śmierci męża Douga - wyprawę przyrodniego brata Sama, Johna na Arktykę, śladami ekspedycji, którą pasjonował się jego zmarły ojciec. W dodatku okazuje się, że jest on jedyną osobą, która może być dawcą szpiku dla małego braciszka w przeszłości (1847 rok): - ekspedycja Franklina w Arktyce, gdzie miało miejsce wiele dramatycznych i tragicznych w skutkach wydarzeń i gdzie finalnie zginęła cała załoga statków Erebus i Terror Najciekawsza okazały się wydarzenia z przeszłości, w której marynarze zmagali się z górami lodowymi i żywiołem bezlitosnej Arktyki, chorobami, które dziesiątkowały marynarzy. Osobiście do głębi poruszył mnie fakt jak bezdusznie obchodzono się ze zwierzętami: niedźwiedziami, fokami, waleniami. Ja rozumiem, że stanowiły one główne źródło pożywienia, ale dręczono je bezmyślnie i łapano zwyczajnie na handel, dla zysku. Serce złamała mi historia pewnej niedźwiedzicy i jej małego niedźwiadka. Jeżeli zaś chodzi o teraźniejszość, to dopingowałam mocno Jo aby udało jej się poruszyć niebo i ziemię (co zresztą robiła) i znaleźć ratunek dla swojego synka. Na szczęście miała wokół siebie wielu życzliwych jej ludzi, którzy pomagali jak tylko mogli. Czy uda jej się dotrzeć do Johna przebywającego na drugim krańcu świata i powiadomić go, że tylko on może uratować życie braciszka? Interesujące też okazały się relacje międzyludzkie, rodzinne, konflikty. Szczególnie irytowała mnie była żona Duoga – bezduszna i egoistyczna Alicja. Miałam ochotę udusić tę babę gołymi rękami. Podczas czytania czułam ten chłodny, lodowy klimat nie tylko związany z Arktyką, ale również w stosunkach międzyludzkich, w stosunku ludzi do zwierząt. Na szczęście w końcówce książki w obu kwestiach coś niecoś zmieniło się na plus. Wisi nad tym wszystkim jakiś mrok, ale też i nadzieja. Z pewnością lektura mądra, przemyślana, dobrze napisana, jednak czegoś mi tu mimo wszystko zabrakło. Czytałam z zainteresowaniem, ale be efektu "wow”. Polecam szczególnie na ponure, zimowe wieczory.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na63 lata temu
W martwym śnie Greg Iles
W martwym śnie
Greg Iles
Jordan Glass wyspecjalizowała się w fotografii wojennej i – podobnie jak jej ojciec, który zginął w Kambodży fotografując swojego zabójcę – osiągała na tym polu znaczące sukcesy i zdobywała prestiżowe nagrody. Jednak specyfika tego zajęcia, nieustanny kontakt z brutalnymi scenami zagłady, śmiercią, ranami i ludzkim cierpieniem, spowodowały, że około czterdziestki czuła się już zmęczona i wypalona zawodowo. Jordan miała siostrę bliźniaczkę; Jane była identyczna fizycznie, ale zupełnie różna pod względem osobowości i psychiki. Około dwa lata wcześniej Jane została uprowadzona. Nikt nie domagał się okupu, nie pojawiły się żadne ślady czy poszlaki. Ostatecznie rodzina musiała pogodzić się z domniemaną śmiercią młodej kobiety. W Nowym Orleanie, w bardzo podobny sposób, to jest bez jakichkolwiek śladów, zniknęło ostatnio kilkanaście kobiet. W Hongkongu, w wyrafinowanej, modnej i snobistycznej galerii sztuki, Jordan Glass oglądała przyciągające uwagę i niezwykle kosztowne obrazy z serii „Śpiące kobiety”. Jej doświadczenia z pól bitewnych skłoniły ją do podejrzeń, że modelki przedstawione na obrazach wcale nie śpią – po prostu nie żyją. Jedną z nich okazała się jej siostra, Jane. Jordan Glass postanawia odszukać malarza, autora serii obrazów, ale natychmiast okazuje się to bardzo trudne, a nawet niebezpieczne. Marszand, który oferował te obrazy, szemrany typ, naturalizowany Serb, zginął w pożarze po spotkaniu z Jordan, która sama ledwie uszła z życiem z zamachu. Wtedy do poszukiwań włączyło się FBI, a śledztwo stało się wyjątkowo profesjonalne (np. poszukiwania pojedynczych włosów pędzla w farbie na obrazie). Śledczy trafiają na trop malarza-dziwaka, Rogera Wheatona i jego trojga uczniów. FBI wykorzystuje Jordan Glass jako przynętę. Pojawiają się wątpliwości i podejrzenia co do domniemanej śmierci Jane oraz ich ojca. Wreszcie ta najważniejsza: skoro siostry są identyczne, to skąd pewność, że ofiarą miała być Jane, a nie Jordan? Całkiem niezła powieść sensacyjna. Może nieco za długa, ale zdaje się, że to teraz norma. Kryminały Agathy Christie nie pasowałyby do współczesnego rynku, chyba że w jednym tomie zawarto by ich z pięć-siedem. Ciekawe jest to, że autor, mężczyzna, bohaterką i narratorką uczynił kobietę. Wprawdzie samotną, radzącą sobie na wojnach, ale jednak – to nie zdarza się często.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na718 dni temu
Wykolejony James Siegel
Wykolejony
James Siegel
„Przez pięć dni w tygodniu uczę angielskiego w liceum East Bennington, a dwa razy w tygodniu robię to samo wieczorami w więzieniu stanowym Attica. Oznacza to, że spędzam całe życie na odmienianiu czasowników w towarzystwie skazańców. Jedni czują się jak w więzieniu, drudzy naprawdę w nim są. /…/ Osiemnastu czarnych, sześciu Latynosów, pięciu trupio bladych białych”*. Dość długo nie wiedziałem, kto właściwie jest bohaterem powieści. Może było ich dwóch? Jeden to nauczyciel angielskiego, drugi to, pracujący w reklamie, Charles. Obaj żonaci, nauczyciel jest ojcem chłopca, spec od reklamy ma nastoletnią córkę, chorującą na cukrzycę. Nauczyciel zaleca swoim uczniom w więzieniu pisanie tekstów. Jeden z nich napisał dość długi, właściwie opowiadanie. Opowiadanie jest o Charlesie, tym od reklamy. „Tego ranka, gdy Charles poznał Lucindę, spóźnił się przez Annę. Kiedy dotarł na stację, pociąg już odjechał – jeszcze słychać było jego cichnący stukot. Do przybycia następnej kolejki na peronie zgromadził się nowy oddział dojeżdżających. Tych z 8.43 znał z widzenia, ale była 9.05, więc znalazł się na obcym terytorium”*. Lucinda i Charles nawiązują znajomość, który szybko przeradza się w romans. Odwiedzają zaniedbany i anonimowy hotel Fairfax, by w nim uprawiać seks. Tam, w pokoju 1207, napada ich gangster. Obrabowuje oboje, zabierając pieniądze, dokumenty, karty kredytowe i odkrywając przy tym, że oboje zdradzają małżonków. Także gwałci Lucindę. Kilka dni później zaczyna szantażować oboje, ale zwłaszcza Charlesa, że jak nie dostanie pieniędzy, to ujawni romans ich rodzinom. Początkowo domaga się dziesięciu tysięcy, które dostaje, a następnie stu tysięcy. W tym momencie wszystko się komplikuje. Ale może to ja jestem mało rozgarnięty. „Zaskoczenie jest wtedy, kiedy nie wiemy, co się stanie. A ja wiedziałem, co się stanie za drzwiami pokoju numer 1207, od pierwszej chwili, gdy je otworzyli. Wiedziałem, co ten mężczyzna będzie robił z Lucindą przez najbliższe cztery godziny. Wszystko to pamiętałem z poprzedniego życia. W tamtym życiu budziłem się każdego ranka, nie pamiętając, dlaczego wolę nie otwierać oczu. Brałem prysznic, ubierałem się i próbowałem nie patrzeć na glukometr na kuchennym stole. Wsiadałem w kolejkę o 8.43 do Penn Station, i tak było zawsze z wyjątkiem jednego listopadowego poranka, kiedy się spóźniłem. Przez córkę. Wsiadłem w pociąg o 9.05. Tego ranka podniosłem głowę znad gazety i poproszono mnie o bilet, którego nie miałem. To moja historia. Od tego miejsca opowiem ją sam”*. Moja, czyli czyja? Więźnia, piszącego opowiadanie? Charlesa od reklamy? Nauczyciela? Bohater opowiadania sam zaczyna opisywać własną historię? Na szczęście nie jest to najważniejsze. „Wykolejony” to przeciętna powieść sensacyjna o stosunkowo łatwym do przewidzenia zakończeniu. --- * James Siegel, „Wykolejony”, wyd. Świat Książki, Maciejka Mazan, 2008.
Meszuge - awatar Meszuge
ocenił na65 miesięcy temu
Cząstka prawdy Lisa Unger
Cząstka prawdy
Lisa Unger
Pierwszą część dwutomowej serii o Ridley Jones, czyli "Piękne kłamstwa" przeczytałam jakiś czas temu. Zaraz po niej, zaczęłam "Cząstkę prawdy", ale z jakiegoś powodu to nie był czas na nią czas. Z książkami tak jest, że mają swój odpowiedni czas, żeby do nich usiąść i je przeczytać... Nie pamiętałam dokładnie wszystkich szczegółów i niuansów, które tworzyły wciągającą historię w "Pięknych kłamstwach" i już planowałam trochę poprzypomniać sobie co i jak, kiedy już zaraz w drugim, może trzecim rozdziale "Cząstki prawdy" Ridley sama nam wiele przypomina i stopniowo też resztę podczas dalszej lektury. Książka jest, według mnie, bardzo wciągająca i podobała mi się bardziej niż pierwsza. Oczywiście "Piękne kłamstwa" są bardzo dobre i, mimo wszystko, polecam przeczytać najpierw, bo chociaż można by się obyć bez tej lektury przy drugim tomie, to jednak dla samej przyjemności czytania i chronologii zdarzeń - warto. Autorka ciekawie poprowadziła losy Jake'a, Maxa i oczywiście samej Ridley. Co mi się nie podobało, za co nie ma tu 7.5 czy 8 (co jest, wg mnie, stosowną oceną),to fakt, że Max spojleruje nam "Przeminęło z wiatrem"! Kto by się spodziewał? Jedno zdanie, ale jak znaczące... (a jestem jeszcze przed lekturą) Moim zdaniem warto. Ode mnie 7/10, takie 7+. Książka wciąga, nie od początku, ale po jakimś czasie i potem są momenty przestoju, po czym akcja znowu nabiera tempa. Historia nieprawdopodobna, tak jak i opisana tam rzeczywistość (nieprawdopodobna w sensie, że aż nie chce się wierzyć) - brudne interesy, fundacje, agencje rządowe i wiele innych. Ma w sobie to coś, że z pewnością kiedyś przeczytam ją jeszcze raz.
Vittore - awatar Vittore
ocenił na74 lata temu
Trzydziesta siódma godzina Jodi Compton
Trzydziesta siódma godzina
Jodi Compton
Babski kryminał Nie, od razu uprzedzam, że nie będzie żadnej krytyki negatywnej, że niby jak babskie to do niczego. Wiem, że wielu czytelników uważa tzw. literaturę kobieca za coś mniej wartościowego. Tym razem tak nie będzie. Chociaż na coś takiego się zapowiadało…. Książka baby czyli Jodi Campton „Trzydziesta ósma godzina” tylna okładka zapowiada jako rasowy kryminał. Kobieta i rasowy kryminał? Czemu tak…. Czemu nie… Bohaterka to też baba czyli detektyw Sara Pribek, jest również narratorem. Takie dwa w jednym. Jej najlepsza przyjaciółka policjantką jest również. Jedyny znaczący facet w powieści to mąż Sary – Shiloh. Ale długo na stronicach go nie ma, bo ginie. Znaczy się nie umiera, ale ślad po nim ginie. Oczywiście żona go poszukuje jako żona i jako policjantka. Treść powieści wydaje się być zatem bardzo banalna. Ale… i owych „ale” w sensie pozytywnym jest moim zdaniem bardzo dużo. Ubrać banalną treść w ciekawy strój to już jest sztuka. A taką tu właśnie mamy. Po pierwsze – narratorka. Opowiada całą historię z własnego punktu widzenia, jak na narratora w pierwszej osobie przystało. Jest jak wiadomo babą i czyni to z babskiego punktu widzenia. Męża kocha, co czyni jej opowieść jeszcze bardziej subiektywną. Z babskiego punktu widzenia wszystko jest nieco inne. Oczywiście są chwile, kiedy Sara zachowuje się jak rasowa policjantka, bo fachowcem w swej dziedzinie jest. Połączenie obu „funkcji” daje mieszankę, może nie wybuchową, ale na pewno interesującą. Po drugie – rzeczywistość przedstawiona (to taki termin szkolny, wszak belfrem się było). Książka zawiera wiele elementów powieści obyczajowej. Nasza bohaterka trafia w różne środowiska, rozmawia z różnymi ludźmi. Tu świat nie jest ani biały, ani czarny, ot tak jak w życiu – najczęściej szary. Ma on swoje tajemnice, nierozwiązane zagadki, które kryminałem nie pachną, a jednak mają wielki wpływ na życie całych rodzin. I po trzecie – połączenie różnych gatunków tematycznych. Wiadomo, kryminał to opowieść, w której musi być trup. Wiadomo, powieść obyczajowa – pozornie zwyczajne życie. Ale mamy również gatunek sensacyjny – dużo się dzieje, nie zawsze musi być umarły. I oczywiście thriller - jest strasznie. Książka Jodi łączy wszystkie owe gatunki, co czyni ją w miarę atrakcyjną. Można się od niej oderwać i wrócić do czytania następnego dnia. Nie czyni czytelnika niewolnikiem. Jest jednak na tyle ciekawa, że trzeba ją dokończyć, bez narzekania na treść. „Trzydziesta….” jest pierwszą powieścią pani Compton. Debiut jak najbardziej udany. Jeśli wpadną mi w ręce kolejne jest książki, na pewno przeczytam.
gks - awatar gks
ocenił na72 miesiące temu

Cytaty z książki Ranek, południe, noc

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Ranek, południe, noc