Namibia

Okładka książki Namibia autora Martyna Wojciechowska, 9788375963328
Okładka książki Namibia
Martyna Wojciechowska Wydawnictwo: G+J Seria: Kobieta na Krańcu Świata literatura podróżnicza
120 str. 2 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Seria:
Kobieta na Krańcu Świata
Data wydania:
2012-01-25
Data 1. wyd. pol.:
2012-01-25
Liczba stron:
120
Czas czytania
2 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375963328
Średnia ocen

6,9 6,9 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Namibia w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Namibia



książek na półce przeczytane 578 napisanych opinii 578

Oceny książki Namibia

Średnia ocen
6,9 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Namibia

avatar
5795
5733

Na półkach:

Uderzająca różnica kultur, a jednak ludzie wszędzie są tacy sami, taki paradoks.

Uderzająca różnica kultur, a jednak ludzie wszędzie są tacy sami, taki paradoks.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
578
578

Na półkach: , ,

OCENA- 7/10 BARDZO DOBRA

Dziś udajemy się do południowo – zachodniej Afryki, odwiedzić Namibie w której panuje suchy i pustynny klimat, a słońce świeci przez blisko 300 dni w roku, by wziąć udział w ślubie 14 letniej Raisiuy z plemienia Himba z synem wodza wioski, które zostało zaaranżowane przez rodziców państwa młodych. Wprawdzie Raisiua była zakochana z wzajemnością w chłopaku z sąsiedniej wnioski, nie mogła sprzeciwić się rodzicom bo tak nakazuje tradycja. No cóż w wielu afrykańskich krajach w dalszym ciągu o przyszłości młodych ludzi oraz o wyborze ich partnerów decyduje rodzina, w naszej kulturze jest to nie do przyjęcia, bowiem jak można poślubić osobę której się nie kocha, a czasami nawet nie widziało na oczy.

Paradoksalnie pomimo tych praktyk, rodem ze średniowiecza statystycznie okazuje się, że najwięcej małżeństw rozpada się w krajach gdzie ludzie żyją tak jak chcą i sami dobierają sobie partnerów np. w Europie, w tych zaś krajach gdzie o ślubie decyduje rodzina do rozwodów praktycznie nie dochodzi.
Bardzo ciekawy reportaż z udziałem Martyny Wojciechowskiej, która przez kilka dni wraz z ekipą telewizyjną brała udział w tej niezwykłej uroczystości, przyglądając się rytuałom i obrzędom plemienia Himba, które przedstawiła w przystępny sposób, opisując je barwnym językiem, czasami z nutą humoru w gawędziarski sposób. To co szczególnie mnie urzekło w tej relacji do dystans Martyny do samej siebie, która nie bacząc na nic potrafiła bezpośrednio uczestniczyć w tej zabawie, upodabniając się do rdzennych mieszkanek tego plemienia poprzez na przykład wysmarowanie swojego ciała zjełczałym masłem z mieszanym z ochrą, czy założyć na siebie pożyczone ubranie, które od pasa w górę, praktycznie niczego nie przykrywało, było z tego powodu wiele zabawy oraz atrakcji zwłaszcza dla męskiej części plemienia Himba.

Takie relacje są bardzo interesujące dla osób ciekawych świata, uwielbiam tego typu książki, mają one charakter poznawczy co szczególnie cenię. Przy okazji czytając tę historię dowiemy się wielu ciekawostek o samej Namibii, która ma sporo do zaoferowania. Pewnie mało kto z nas słyszał o największym jeziorze podziemnym na świecie o nazwie „Oddech Smoka” zajmującego powierzchnię 2 hektarów, czy o pustyni Namib, która słynie z największych na świecie piaskowych wydm, jedna z nich o nazwie Dune 7, mierzy ponad 340 metrów.

Na zakończenie mojej krótkiej opinii o książce, nieco humoru, czytając to ubawiłem się do łez, uznając to jako swoistą ciekawostkę, otóż przedstawiciele plemienia Himba do higieny używają popiołu z ogniska i piasku, którymi przecierają się niczym peelingiem. Woda jak wiadomo w Afryce jest towarem deficytowym, więc można zadać pytanie: A co z miejscami intymnymi?. Otóż żeby pupa była czysta i pachnąca po prostu się ja okadza.

Można więc powiedzieć, że nie mają tam płynu, ale dym do higieny intymnej. Na specjalnym kamieniu podpala się mieszankę wonnych ziół, kiedy ogień przygasa i zioła dymią, wtedy się po prostu kuca nad kamieniem. Ponoć dezynfekcja i wyperfumowanie murowane. Polecam książkę z czystym sumieniem to cudowna i pełna humoru relacja. Pozdrawiam. Jack_

OCENA- 7/10 BARDZO DOBRA

Dziś udajemy się do południowo – zachodniej Afryki, odwiedzić Namibie w której panuje suchy i pustynny klimat, a słońce świeci przez blisko 300 dni w roku, by wziąć udział w ślubie 14 letniej Raisiuy z plemienia Himba z synem wodza wioski, które zostało zaaranżowane przez rodziców państwa młodych. Wprawdzie Raisiua była zakochana z wzajemnością w...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
483
454

Na półkach:

Krótka i treściwa.

Krótka i treściwa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

270 użytkowników ma tytuł Namibia na półkach głównych
  • 138
  • 132
74 użytkowników ma tytuł Namibia na półkach dodatkowych
  • 46
  • 10
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki Namibia

Inne książki autora

Martyna Wojciechowska
Martyna Wojciechowska
Dziennikarka i podróżniczka, z wykształcenia ekonomistka, która podejmuje coraz to nowe wyzwania. Redaktor naczelna magazynów „National Geographic Polska” i „National Geographic Traveler”. Zafascynowana motoryzacją. Jako pierwsza Polka i kobieta z Europy Środkowo-Wschodniej ukończyła Rajd Paryż-Dakar 2002. 12 lat prowadziła program Automaniak w telewizji TVN. Zamiłowanie do motoryzacji dzieli z innymi pasjami: nurkowaniem, strzelectwem sportowym (klub Legia Warszawa) i przede wszystkim podróżami. Zrealizowała dwa autorskie programy podróżnicze: „Misja Martyna” (TVN),z którym dwukrotnie okrążyła kulę ziemską oraz „Kobieta na krańcu świata” (TVN). Jako trzecia i najmłodsza Polka zdobyła w 2006 roku najwyższą górę świata Mount Everest. Na swoim koncie ma siedem najwyższych szczytów na wszystkich kontynentach, czyli tzw. Koronę Ziemi. Swoimi pasjami skutecznie zaraża innych, m.in. poprzez działalność biura podróży Martyna Adventure, które zajmuje się organizacją wyjazdów przygodowych i incentive. Od dziesięciu lat ma własną agencję Martyna Studio, w ramach której organizuje wszystkie wyprawy oraz spotkania motywacyjne czy konferencje.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Japonia w sześciu smakach Anna Świątek
Japonia w sześciu smakach
Anna Świątek
Książka jest bardzo fajna (bez obrazy!) jak na lekturę w pociągu lub poczekalni, dla kogoś, kto chce poznać Kraj Kwitnącej Wiśni przystępnie, szczerze i kolorowo, bez pseudonaukowych analiz, ton bibliografii, "zarysowywania kontekstu historycznego" i dzielenia włosa na czworo. Główną z jej wad jest to, że... została zbyt dobrze wydana. Przez to jest jedna z najcięższych pozycji, jakie zabierałem w podróż (konkuruje z wagą aparatu fotograficznego z krótkim obiektywem). Twarde, solidne wydanie i dobra, uczciwa jakość papieru powodują też powstawanie na kartach odblasków przy czytaniu w mieszanym lub sztucznym oświetleniu. To, czemu służyć miała ta forma - czyli wysmakowany poziom zdjęć - pozostaje, niestety, jakby troszeczkę w tyle (żart autorki o tym, jak znakomitym jest fotografem odbieram jako ciepłą autoironię). Pojawiło się tutaj dużo (krzywdzących, moim zdaniem) opinii, że autorka ma rozbuchane ego. Czy piszą to jednak osoby, które doświadczyły tej głębokiej samotności i bycia zdanym wyłącznie na siebie w obcym kraju... lub mieście? Kiedy tylko to ego i dialog wewnętrzny chronią nas przed szaleństwem (tudzież zamarznięciem). Poza tym, odrobina kręgosłupa jest niezbędna do pisania w tak reportażowym stylu (patrz np. Mark Twain). Zaś reportażysta nie zawsze musi "obiektywnie" i po akademicku "mieć rację". Patrząc z innej strony, autorka, będąc atrakcyjną blondynką (173 cm wzrostu, 110/70/90),pokazuje się nam z twarzą zasłonięta włosami, albo okularami, albo na miniaturze wielkości znaczka pocztowego. Wiele osób uległoby tu tendencji do auto lansu... Czuje ból współpasażerów, gdy jej stopy cuchną tuńczykiem. Staje się żywą atrakcją turystyczną przyparta do muru przez jelonki. Tak chyba nie wygląda "przerośnięte ego"? Z trzeciej strony jednak, nawet tak miłej i uroczej dziewczynie pewnie nie oświadczyłbym się, gdyż w widać w jej postawie jak w lustrze nasze główne wady narodowe - tę subtelną nutkę chrześcijańskiego poczucia najlepszości, skłonność do cwaniactwa (gdy trzeba znaleźć miejsce w autobusie, w którym miejsc nie ma) i targowania się, w końcu nieobliczalność (wbicie się na imprezę pełną obcych mężczyzn?!;-)). Choć jestem w połowie lektury i nie wiem, czym autorka mnie jeszcze zaskoczy, zdecydowanie jednak wolę w tę podróż udać się z panią Anią, niż z jakimkolwiek ględzącym anglosasem lub (uchowaj Boże!) profesorem.
Jacek Z. - awatar Jacek Z.
ocenił na95 dni temu
Kenia Martyna Wojciechowska
Kenia
Martyna Wojciechowska
OCENA – 7/10 BARDZO DOBRA Dziś udajemy się do Kenii, kraju pełnego kontrastów, przepięknych parków narodowych, dzikich zwierząt, jeziora Wiktorii, które jest jednocześnie największym słodkowodnym zbiornikiem Afryki, leżącym na granicach trzech państw: Kenii, Ugandy i Tanzanii, długonogich wojowników Masajów, którzy zarazem są wytrawnymi pasterzami, oraz kraju najsławniejszych i najlepszych biegaczy długodystansowych. Martyna Wojciechowska, postanowiła na łamach niniejszej książki przedstawić nam sylwetkę Daphne Sheldrick, która prowadzi w Nairobi National Park schronisko dla słoni i każdego dnia walczy o życie tych niezwykłych zwierząt, które z bezwzględnością są zabijane przez kłusowników dla pozyskiwania przez nich nieszczęsnej kości słoniowej. Pewnie nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale populacja tych wspaniałych zwierząt z roku na rok jest coraz mniejsza oczywiście mam tu na myśli cały kontynent, z 1 miliona 300 tys. sztuk pozostało zaledwie 300 tysięcy, a największym wrogiem słonia jest niestety człowiek i to jest najsmutniejsze i przerażające. Reportaż Martyny przybliża nam sytuację tych zwierząt, oraz kobietę która poświęciła całe życie, aby bronić ich prawa do życia. Wzruszająca lektura, pełna smutku, a jednocześnie zmuszająca do refleksji i zastanowienia się czy warto aby to ogromne zwierzę umierało, tylko po to aby mogły powstać maleńkie szpilki do krawatów, spinki do mankietów, figurki na ironię „szczęścia”, kiedy dla słoni to jest „nieszczęście” i to podwójne. Kiedy człowiek zabija duży okaz słonia, małe słoniątko nie ma najmniejszych szans na przeżycie bez matki w naturalnym środowisku, stąd ogromne zaangażowanie naszej bohaterki pani Sheldrick, która każdego dnia ratuje te maleńkie bezbronne słoniątka, zastępując im matkę i walczy aby przetrwały w schronisku co nie jest łatwe i wymaga wielu przedsięwzięć i pracy szeregu ludzi o wielkiej wrażliwości, dla których los tych zwierząt nie jest obojętny. Niezwykły reportaż pozostawiający niewątpliwie ślad w sercu czytelnika, warto poznać te historię oraz ludzi o wielkim sercu o których ten felieton opowiada. Książka okraszana wieloma wspaniałymi zdjęciami, narracja na najwyższym poziomie, napisana lekkim piórem, przemawiająca do wyobraźni. Przy okazji poznamy podczas lektury, trochę historii Kenii, atrakcji turystycznych oraz kilka ciekawostek, które zaskakują, książka godna polecenia. Pozdrawiam:) Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na75 lat temu
Tanzania Martyna Wojciechowska
Tanzania
Martyna Wojciechowska
OCENA - 7/10 BARDZO DOBRA Dziś udajemy się do przepięknej Tanzanii, romantycznej i dzikiej, pachnącej przygodą, kraju pełnego kontrastów, bajecznej przyrody, niezwykłych krajobrazów zapieranych dech w piersiach, dzikich zwierząt, to właśnie z stąd pochodzą najstarsze ślady praprzodków człowieka, dlatego miejsce to nazywane jest również kolebką ludzkości. Mało kto z nas zdaje sobie sprawę, że właśnie Tanzania bije wszystkie światowe mocarstwa w dziedzinie ochrony przyrody, która w niedalekiej przyszłości będzie najcenniejszym dobrem na naszej planecie. Nie będą to diamenty, złoto czy ropa naftowa, ale nieskażona przyroda i milionowe stada dzikich zwierząt wędrujących w poszukiwaniu nowych pastwisk. Tanzańczycy zdają sobie z tego sprawę, dlatego aż 25 procent swojego terytorium maja pod ochroną, dbając o te dobra dla obecnych i przyszłych pokoleń, choć są jednym z najbiedniejszych krajów na świecie. Aby zobaczyć ten bezkres i piękno Czarnego Lądu, Martyna Wojciechowska to swojego programu zaprosiła czarnoskóra kobietę Nayiomi Rea lat 29 pilota, kapitana samolotu, o której przy okazji opowiada ten fotoreportaż, aby pokazała ten raj z lotu ptaka. Jak wszyscy wiemy zawód pilota zdominowany jest głównie przez mężczyzn, kobietą bardzo trudno jest zdobyć licencję pilota zwłaszcza w Afryce, czeka je bardzo długa i piekielna droga, ale lot ponad chmurami daje tyle satysfakcji, że warto podjąć każdy wysiłek, by zrealizować swoje marzenia, Nayiomi jest tego przykładem. Wspaniały reportaż o kobiecie, która zrealizował swoje marzenia, przełamała pewne granice, dzięki uporowi i pasji została pilotem i dziś może wozić turystów i pokazywać z lotu ptaka najpiękniejsze miejsca w Tanzanii. Co ważne wie jak to robić i gdzie zabrać turystę aby oniemiał z wrażenia, wystarczy przecież wznieść się wyżej, żeby zobaczyć bezkresne sawanny Serengeti, po których przechadzają się stada zwierząt, czy Park Narodowy Arusza porośnięty wilgotnymi lasami równikowymi, na które cień rzuca wyrastający w jego centrum wulkan Meru i krater Ngorongoro, gdzie odkryto należące do najstarszych ślady człowieka. No i przecież nie możemy zapomnieć o Dachu Afryki – Kilimandżaro i wielu innych atrakcjach, których nie będę zdradzał, lepiej sięgnąć po tę pozycję i samemu się przekonać. Cudowna relacja, napisana przystępnym językiem z pazurem z dawką emocji, okraszona bajecznymi zdjęciami, szczerze polecam. Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na73 lata temu
Raport specjalny: 20 niesamowitych historii praca zbiorowa
Raport specjalny: 20 niesamowitych historii
praca zbiorowa
Szukając w internecie jakiejś książki na temat pilotki - Amelii Earhart, natknęłam się właśnie na tę książkę, która okazała się niesamowicie ciekawa i wręcz porywająca. Z trudem byłam w stanie się od niej oderwać. Opisane tu historie są dosyć krótkie, co jeszcze bardziej rozbudziło mój apetyt na to, aby z kilkoma z nich zapoznać się bardziej szczegółowo, czy to w postaci literatury czy też filmów. Książka opowiada o różnych niezwykłych ludziach, których wspólną cechą było podążanie za marzeniami, zatracenie się w swojej pasji kosztem innych obszarów życia jak rodzina, praca czy dalsze kształcenie, a często na granicy skrajnego ryzyka. Wybór takiego niekonwencjonalnego hobby czy stylu życia jak również przekraczanie granic i możliwości własnego organizmu ktoś może uznać za nieodpowiedzialne ryzykanctwo. Ale czy mamy prawo oceniać wybory innych ludzi? Te osoby to między innymi podróżnicy, wpinacze, himalaiści, pilotka, kapitan statku i poszukiwacze przygód. Niektórzy z nich, prowokując los albo zrządzeniem losu, byli zmuszenie walczyć o przetrwanie, jak na przykład uciekinierzy z sowieckiego łagru. Każda z tych historii jest bardzo ciekawa, niesamowita, ale tak samo jak zapewne innych czytelników, dręczyły mnie pytania o to czy warto dla przygody i adrenaliny podejmować aż tak duże ryzyko i wystawiać się na prawie pewną śmierć? Co innego, gdy kogoś zmusiła do tego sytuacja losowa, jak na przykład katastrofa statku czy samolotu a co innego świadome igranie ze śmiercią. Większość z bohaterów tej książki zapłaciła za swoje hobby najwyższą cenę czyli życie. Ale nie oceniam, a w wielu przypadkach podziwiam i zazdroszczę odwagi, na którą mało kogo byłoby stać. Jest to jakby forma reportaży "National Geographic" o dwudziestu niezwykłych osobach, zebranych w tej jednej książce. Nie tylko treść niesamowita, ale również szata graficzna dopracowana w każdym milimetrze. Piękny, kredowy papier, fantastyczne zdjęcia, rewelacyjna grafika, pasująca do charakteru i tematu książki, od tej strony wszystko dopieszczone na tip-top. Wiele z opisanych tu historii sfilmowano i kilka z nich miałam przyjemność oglądać. Dla mnie osobiście rewelacyjna sprawa. Widać, że ktoś włożył w przygotowanie tej książki wiele serca i postarał się o to żeby była atrakcyjna zarówno w formie jak i w treści. Aczkolwiek historie zamieszczone w pierwszej części książki były znacznie ciekawsze od tych kilku ostatnich, gdzie Słowacki moim zdaniem w ogóle nie pasował i nie wiadomo dlaczego w ogóle się tam znalazł. Nie mniej jednak polecam z całego serca.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na72 lata temu
Dziewczyny w podróży Amanda Pressner
Dziewczyny w podróży
Amanda Pressner Holly C. Corbett Jennifer Baggett
Trzy dziewczyny rzucają wszystko i udają się na roczną eskapadę dookoła świata. W Nowym Jorku zostawiają pracę, swoich chłopaków, znajomych, rozpoczęte projekty, deadline’y i targety. Wybrały miejsca, które koniecznie chcą odwiedzić, zaplanowały budżet w Excelu, zabookowały bilety, spakowały plecaki i w drogę! 😊 Przeszły Szlakiem Inków w Peru, odwiedziły dżunglę amazońską, brały udział w miesięcznym wolontariacie w Kenii, zahaczyły o Bangkok, uczestniczyły w kursie jogi w aśramie w Indiach, zwiedzały Australię wypożyczonym kamperem… po prostu działo się ! 😎 Każda z nich przeżyła swoją własną przygodę, ale to wszystkie razem radziły sobie z przeciwnościami losu, nagłymi niespodziankami i spotykającymi je chorobami. Mimo ich różnych charakterów, znalazły ścieżkę kompromisu, którą często uczęszczały. To właśnie podróż zbudowała między nimi silną relację. Dzięki wyprawie dowiedziały się o swoich słabościach, ale też poznały mocne strony i wielokrotnie uświadomiły sobie, że gra zespołowa to coś, co dobrze im wychodzi. Nauczyły się jak bronić przed dzikimi, bezdomnymi psami, poznały charakterystykę życia kobiet na innych kontynentach. Wiele zobaczyły, poznały różnorodne osoby i kultury. Przez ten rok zobaczyły więcej niż ktokolwiek przez całe życie. Nie jest to typowo podróżnicza książka, bowiem opowiada również o prywatnym życiu dziewcząt, przywołuje ich refleksje, przedstawia osobiste spostrzeżenia i komentarze do wydarzających się podczas wyprawy sytuacji. Można ją traktować jako blog z podróży. Każda z dziewcząt wypowiada się w oddzielnych rozdziałach i opowiada historię z swojej perspektywy. „Dziewczyny w podróży” są naprawdę interesującą lekturą, idealną na urlop. Inspirują do zwiedzania świata i odkrywania nowych zakątków. Z naszej perspektywy końcówka książki się nieco dłuży, ale być może to subiektywna obserwacja.
kasialke11 - awatar kasialke11
ocenił na65 lat temu

Cytaty z książki Namibia

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Namibia