Namibia

- Kategoria:
- literatura podróżnicza
- Format:
- papier
- Seria:
- Kobieta na Krańcu Świata
- Data wydania:
- 2012-01-25
- Data 1. wyd. pol.:
- 2012-01-25
- Liczba stron:
- 120
- Czas czytania
- 2 godz. 0 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788375963328
Najpiękniejsze wydmy wcale nie znajdują się na Saharze tylko na pustyni Namib, zresztą te płonące czerwienią góry piachu są też najwyższe na świecie. Ale Namibia to kraj wyjątkowy nie tylko z tego powodu. Można tu bowiem znaleźć najdłużej żyjącą roślinę świata i podziwiać krajobrazy nieskażone obecnością człowieka, bo ludzi jest tu niewielu - na obszarze niemal trzy razy większym od Polski żyją zaledwie 2 miliony osób. Poza tym nad oceanem wprost na plażach leżą diamenty (nie radzę ich zbierać, bo grozi za to kula w plecy od czujnych strażników),ale mówi się, że jednak najwspanialszym klejnotem tego kraju są kobiety z plemienia Himba. Półnagie pięknościo szlachetnych rysach twarzy, wymalowane ochrą w czerwonym kolorze są tak zjawiskowe, że niemal każda mogłaby zostać modelką.
Tymczasem rola kobiety w tym plemieniu jest inna - mają wyjść za mąż, urodzić dużo dzieci, zajmować się domem i dbać o męża. Udałam się więc do Namibii żeby wziąć udział w tradycyjnym weselu, poznać życie tamtejszych dziewczyn, a przede wszystkim - zapytać piętnastoletnią pannę młodą dlaczego nie sprzeciwiła się tradycji i wychodzi za mąż za mężczyznę, którego nie kocha.
Kup Namibia w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Opinia społeczności
Namibia
OCENA- 7/10 BARDZO DOBRA Dziś udajemy się do południowo – zachodniej Afryki, odwiedzić Namibie w której panuje suchy i pustynny klimat, a słońce świeci przez blisko 300 dni w roku, by wziąć udział w ślubie 14 letniej Raisiuy z plemienia Himba z synem wodza wioski, które zostało zaaranżowane przez rodziców państwa młodych. Wprawdzie Raisiua była zakochana z wzajemnością w chłopaku z sąsiedniej wnioski, nie mogła sprzeciwić się rodzicom bo tak nakazuje tradycja. No cóż w wielu afrykańskich krajach w dalszym ciągu o przyszłości młodych ludzi oraz o wyborze ich partnerów decyduje rodzina, w naszej kulturze jest to nie do przyjęcia, bowiem jak można poślubić osobę której się nie kocha, a czasami nawet nie widziało na oczy. Paradoksalnie pomimo tych praktyk, rodem ze średniowiecza statystycznie okazuje się, że najwięcej małżeństw rozpada się w krajach gdzie ludzie żyją tak jak chcą i sami dobierają sobie partnerów np. w Europie, w tych zaś krajach gdzie o ślubie decyduje rodzina do rozwodów praktycznie nie dochodzi. Bardzo ciekawy reportaż z udziałem Martyny Wojciechowskiej, która przez kilka dni wraz z ekipą telewizyjną brała udział w tej niezwykłej uroczystości, przyglądając się rytuałom i obrzędom plemienia Himba, które przedstawiła w przystępny sposób, opisując je barwnym językiem, czasami z nutą humoru w gawędziarski sposób. To co szczególnie mnie urzekło w tej relacji do dystans Martyny do samej siebie, która nie bacząc na nic potrafiła bezpośrednio uczestniczyć w tej zabawie, upodabniając się do rdzennych mieszkanek tego plemienia poprzez na przykład wysmarowanie swojego ciała zjełczałym masłem z mieszanym z ochrą, czy założyć na siebie pożyczone ubranie, które od pasa w górę, praktycznie niczego nie przykrywało, było z tego powodu wiele zabawy oraz atrakcji zwłaszcza dla męskiej części plemienia Himba. Takie relacje są bardzo interesujące dla osób ciekawych świata, uwielbiam tego typu książki, mają one charakter poznawczy co szczególnie cenię. Przy okazji czytając tę historię dowiemy się wielu ciekawostek o samej Namibii, która ma sporo do zaoferowania. Pewnie mało kto z nas słyszał o największym jeziorze podziemnym na świecie o nazwie „Oddech Smoka” zajmującego powierzchnię 2 hektarów, czy o pustyni Namib, która słynie z największych na świecie piaskowych wydm, jedna z nich o nazwie Dune 7, mierzy ponad 340 metrów. Na zakończenie mojej krótkiej opinii o książce, nieco humoru, czytając to ubawiłem się do łez, uznając to jako swoistą ciekawostkę, otóż przedstawiciele plemienia Himba do higieny używają popiołu z ogniska i piasku, którymi przecierają się niczym peelingiem. Woda jak wiadomo w Afryce jest towarem deficytowym, więc można zadać pytanie: A co z miejscami intymnymi?. Otóż żeby pupa była czysta i pachnąca po prostu się ja okadza. Można więc powiedzieć, że nie mają tam płynu, ale dym do higieny intymnej. Na specjalnym kamieniu podpala się mieszankę wonnych ziół, kiedy ogień przygasa i zioła dymią, wtedy się po prostu kuca nad kamieniem. Ponoć dezynfekcja i wyperfumowanie murowane. Polecam książkę z czystym sumieniem to cudowna i pełna humoru relacja. Pozdrawiam. Jack_
Oceny książki Namibia
Poznaj innych czytelników
270 użytkowników ma tytuł Namibia na półkach głównych- Chcę przeczytać 138
- Przeczytane 132
- Posiadam 46
- Podróżnicze 10
- Podróże 5
- Martyna Wojciechowska 4
- 2013 3
- Do kupienia 2
- 2014 2
- Afryka 2

















































OPINIE i DYSKUSJE o książce Namibia
Uderzająca różnica kultur, a jednak ludzie wszędzie są tacy sami, taki paradoks.
Uderzająca różnica kultur, a jednak ludzie wszędzie są tacy sami, taki paradoks.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOCENA- 7/10 BARDZO DOBRA
Dziś udajemy się do południowo – zachodniej Afryki, odwiedzić Namibie w której panuje suchy i pustynny klimat, a słońce świeci przez blisko 300 dni w roku, by wziąć udział w ślubie 14 letniej Raisiuy z plemienia Himba z synem wodza wioski, które zostało zaaranżowane przez rodziców państwa młodych. Wprawdzie Raisiua była zakochana z wzajemnością w chłopaku z sąsiedniej wnioski, nie mogła sprzeciwić się rodzicom bo tak nakazuje tradycja. No cóż w wielu afrykańskich krajach w dalszym ciągu o przyszłości młodych ludzi oraz o wyborze ich partnerów decyduje rodzina, w naszej kulturze jest to nie do przyjęcia, bowiem jak można poślubić osobę której się nie kocha, a czasami nawet nie widziało na oczy.
Paradoksalnie pomimo tych praktyk, rodem ze średniowiecza statystycznie okazuje się, że najwięcej małżeństw rozpada się w krajach gdzie ludzie żyją tak jak chcą i sami dobierają sobie partnerów np. w Europie, w tych zaś krajach gdzie o ślubie decyduje rodzina do rozwodów praktycznie nie dochodzi.
Bardzo ciekawy reportaż z udziałem Martyny Wojciechowskiej, która przez kilka dni wraz z ekipą telewizyjną brała udział w tej niezwykłej uroczystości, przyglądając się rytuałom i obrzędom plemienia Himba, które przedstawiła w przystępny sposób, opisując je barwnym językiem, czasami z nutą humoru w gawędziarski sposób. To co szczególnie mnie urzekło w tej relacji do dystans Martyny do samej siebie, która nie bacząc na nic potrafiła bezpośrednio uczestniczyć w tej zabawie, upodabniając się do rdzennych mieszkanek tego plemienia poprzez na przykład wysmarowanie swojego ciała zjełczałym masłem z mieszanym z ochrą, czy założyć na siebie pożyczone ubranie, które od pasa w górę, praktycznie niczego nie przykrywało, było z tego powodu wiele zabawy oraz atrakcji zwłaszcza dla męskiej części plemienia Himba.
Takie relacje są bardzo interesujące dla osób ciekawych świata, uwielbiam tego typu książki, mają one charakter poznawczy co szczególnie cenię. Przy okazji czytając tę historię dowiemy się wielu ciekawostek o samej Namibii, która ma sporo do zaoferowania. Pewnie mało kto z nas słyszał o największym jeziorze podziemnym na świecie o nazwie „Oddech Smoka” zajmującego powierzchnię 2 hektarów, czy o pustyni Namib, która słynie z największych na świecie piaskowych wydm, jedna z nich o nazwie Dune 7, mierzy ponad 340 metrów.
Na zakończenie mojej krótkiej opinii o książce, nieco humoru, czytając to ubawiłem się do łez, uznając to jako swoistą ciekawostkę, otóż przedstawiciele plemienia Himba do higieny używają popiołu z ogniska i piasku, którymi przecierają się niczym peelingiem. Woda jak wiadomo w Afryce jest towarem deficytowym, więc można zadać pytanie: A co z miejscami intymnymi?. Otóż żeby pupa była czysta i pachnąca po prostu się ja okadza.
Można więc powiedzieć, że nie mają tam płynu, ale dym do higieny intymnej. Na specjalnym kamieniu podpala się mieszankę wonnych ziół, kiedy ogień przygasa i zioła dymią, wtedy się po prostu kuca nad kamieniem. Ponoć dezynfekcja i wyperfumowanie murowane. Polecam książkę z czystym sumieniem to cudowna i pełna humoru relacja. Pozdrawiam. Jack_
OCENA- 7/10 BARDZO DOBRA
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś udajemy się do południowo – zachodniej Afryki, odwiedzić Namibie w której panuje suchy i pustynny klimat, a słońce świeci przez blisko 300 dni w roku, by wziąć udział w ślubie 14 letniej Raisiuy z plemienia Himba z synem wodza wioski, które zostało zaaranżowane przez rodziców państwa młodych. Wprawdzie Raisiua była zakochana z wzajemnością w...
Krótka i treściwa.
Krótka i treściwa.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOdległy kraj, odmienna, chwilami zaskakująca kultura. Kobiety zajmujące ważne miejsce w swojej społeczności, pragmatycznie podchodzące do higieny, makijażu a nawet zamążpójścia. Jak zwykle w serii książek p. Martyny nie brakuje ciekawych zdjęć.
Odległy kraj, odmienna, chwilami zaskakująca kultura. Kobiety zajmujące ważne miejsce w swojej społeczności, pragmatycznie podchodzące do higieny, makijażu a nawet zamążpójścia. Jak zwykle w serii książek p. Martyny nie brakuje ciekawych zdjęć.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPani Martyna po raz kolejny zasiała we mnie pragnienie podróży, tym razem do Afryki. Książkę pochłonęłam, można powiedzieć, że zafascynowana ludźmi żyjącymi w Namibii. Jak zwykle do tekstu dołączone przepiękne zdjęcia, które przenoszą czytelnika w opisywane miejsce.
Niektóre książki z tej serii nie dają poczucia przyjemności z czytelniczej podróży, ale tym razem nie doczepię się do niczego :)
Polecam.
Pani Martyna po raz kolejny zasiała we mnie pragnienie podróży, tym razem do Afryki. Książkę pochłonęłam, można powiedzieć, że zafascynowana ludźmi żyjącymi w Namibii. Jak zwykle do tekstu dołączone przepiękne zdjęcia, które przenoszą czytelnika w opisywane miejsce.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiektóre książki z tej serii nie dają poczucia przyjemności z czytelniczej podróży, ale tym razem nie...
Tym razem Martyna zabiera nas do Namibii, a dokładniej do plemienia Himba, gdzie wraz z nią mamy możliwość bycia na najprawdziwszym afrykańskim weselu! Świat tego regionu kraju jakby zatrzymał się w miejscu już wieki temu, a obrządki weselne powalają na kolana. I to dosłownie. Tutaj nie ma żadnego wyboru, ślub zostaje zaaranżowany przez rodziców panny młodej, którzy wybierają potencjalnie najlepszego kandydata dla swojej córki (czytaj: tego, który ma najwięcej bydła). Zostaje sprzedana za kilka sztuk krów i butelkę piwa. Skromniutka i młodziutka, bo zaledwie czternastoletnia Raisiua opowiada nam dlaczego wyszła za dużo starszego od siebie syna wodza, mimo iż go nie kochała i dlaczego zgodziła się być jego drugą żoną. Choć w takim kraju i z taką kulturą nie powinno nas wcale to dziwić.
Bo Namibia sama w sobie jest dziwna. Z jednej strony uchodzi za jeden z najbogatszych krajów Afryki, posiada najwięcej złoża diamentów na świecie, a mimo to połowa kraju żyje w nędzy i biedzie. Z jednej strony okazałe budowle, z drugiej gliniane chatki wykonane własnoręcznie z krowiego łajna i moczu. Z jednej strony dobrze zaopatrzone markety, a z drugiej brak dostępu do wody i koczowniczy tryb życia..
Tak, Namibia jest nieodgadniona, a co za tym idzie: warta głębszego poznania. Bo jeśli chodzi o całokształt ma naprawdę wiele do zaoferowania.
Tym razem Martyna zabiera nas do Namibii, a dokładniej do plemienia Himba, gdzie wraz z nią mamy możliwość bycia na najprawdziwszym afrykańskim weselu! Świat tego regionu kraju jakby zatrzymał się w miejscu już wieki temu, a obrządki weselne powalają na kolana. I to dosłownie. Tutaj nie ma żadnego wyboru, ślub zostaje zaaranżowany przez rodziców panny młodej, którzy...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwietnie zrelacjonowana historia, niestety na bardzo krótki wieczór.
Świetnie zrelacjonowana historia, niestety na bardzo krótki wieczór.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKrótka książeczka, w sam raz na jakąś 2-godzinną podróż pociągiem/autobusem... ale podoba mi się ta seria, ciekawa lektura dla wszystkich zainteresowanych poznawaniem obcych nam kulturowo lądów i ich mieszkańców.
Krótka książeczka, w sam raz na jakąś 2-godzinną podróż pociągiem/autobusem... ale podoba mi się ta seria, ciekawa lektura dla wszystkich zainteresowanych poznawaniem obcych nam kulturowo lądów i ich mieszkańców.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW plemieniu Himba kobiety zajmuja bardzo wazne miejsce - przygotowuja wyprawy pasterskie mezow, wychowuja dzieci, garbuja skory, robia zapasy zywnosci. Sa szanowane i respektowane. Nie sa zbyt piekne, za to ich skora nawet na starosc zachowuje gladkosc niczym jedwab. W czym tkwi ich sekret ? Otoz kobiety te nakladaja na cialo i wlosy specjalna maz. Zrobiona jest ona z tluszczu z mleka krowiego, ekstraktu z roslin, popiolu i ceglasto czerwonej ochry. Makijaz kobiet z plemienia Himba ma wyrazisty czerwono-brunatny kolor. Spelnia rowniez inne zadania : ochrania przed insektami i sloncem, odwodnieniem organizmu.
Dzieki ksiazce Martyny Wojciechowskiej ''Namibia'' mozemy poznac jedna z mlodych dziewczyn z tego plemienia. Ruisia ma ok.14 lat i wlasnie wychodzi za maz. Nie kocha jednak swojego przyszlego meza, a chlopca z innej wioski. Jednak w plemieniu Himba to rodzice decyduja za kogo wyjdzie ich corka. Jesli chcecie poznac jej historie, serdecznie zapraszam do lektury.
Ksiazke czyta sie szybko i przyjemnie. Ma akurat taka fajna wielkosc, ze bez problemy zmiesci sie do torebki i nie zajmnie az tak duzo miejsca. Zmiescila mi sie nawet do listonoszki. A lektura jest bardzo wciagajaca. Czytalam idac do centrum. Tez tak macie ? Ja pamietam, ze jako nastolatka, zaraz po wyjsciu z biblioteki - ksiazka w dlon i cala droge do domu czytalam i potykalam sie ;P
W plemieniu Himba kobiety zajmuja bardzo wazne miejsce - przygotowuja wyprawy pasterskie mezow, wychowuja dzieci, garbuja skory, robia zapasy zywnosci. Sa szanowane i respektowane. Nie sa zbyt piekne, za to ich skora nawet na starosc zachowuje gladkosc niczym jedwab. W czym tkwi ich sekret ? Otoz kobiety te nakladaja na cialo i wlosy specjalna maz. Zrobiona jest ona z...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrafiła mi raz w ręcę jedna z książeczek z tej serii. Zaczęłam i nie mogę przestać. Za cel obrałam przeczytanie wszyskich (jestem na dobrym torze;)
Ta książeczka pokazuje jak niewiele niektórzy potrzebuą do szczęścia :)
Dobrze, że istnieją gdzieś tam hen plemiona tak bardzo wierne swym korzeniom.
Trafiła mi raz w ręcę jedna z książeczek z tej serii. Zaczęłam i nie mogę przestać. Za cel obrałam przeczytanie wszyskich (jestem na dobrym torze;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książeczka pokazuje jak niewiele niektórzy potrzebuą do szczęścia :)
Dobrze, że istnieją gdzieś tam hen plemiona tak bardzo wierne swym korzeniom.