Wróć na stronę książki

Oceny książki Namibia

Średnia ocen
6,9 / 10
91 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
5795
5733

Na półkach:

Uderzająca różnica kultur, a jednak ludzie wszędzie są tacy sami, taki paradoks.

Uderzająca różnica kultur, a jednak ludzie wszędzie są tacy sami, taki paradoks.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
578
578

Na półkach: , ,

OCENA- 7/10 BARDZO DOBRA

Dziś udajemy się do południowo – zachodniej Afryki, odwiedzić Namibie w której panuje suchy i pustynny klimat, a słońce świeci przez blisko 300 dni w roku, by wziąć udział w ślubie 14 letniej Raisiuy z plemienia Himba z synem wodza wioski, które zostało zaaranżowane przez rodziców państwa młodych. Wprawdzie Raisiua była zakochana z wzajemnością w chłopaku z sąsiedniej wnioski, nie mogła sprzeciwić się rodzicom bo tak nakazuje tradycja. No cóż w wielu afrykańskich krajach w dalszym ciągu o przyszłości młodych ludzi oraz o wyborze ich partnerów decyduje rodzina, w naszej kulturze jest to nie do przyjęcia, bowiem jak można poślubić osobę której się nie kocha, a czasami nawet nie widziało na oczy.

Paradoksalnie pomimo tych praktyk, rodem ze średniowiecza statystycznie okazuje się, że najwięcej małżeństw rozpada się w krajach gdzie ludzie żyją tak jak chcą i sami dobierają sobie partnerów np. w Europie, w tych zaś krajach gdzie o ślubie decyduje rodzina do rozwodów praktycznie nie dochodzi.
Bardzo ciekawy reportaż z udziałem Martyny Wojciechowskiej, która przez kilka dni wraz z ekipą telewizyjną brała udział w tej niezwykłej uroczystości, przyglądając się rytuałom i obrzędom plemienia Himba, które przedstawiła w przystępny sposób, opisując je barwnym językiem, czasami z nutą humoru w gawędziarski sposób. To co szczególnie mnie urzekło w tej relacji do dystans Martyny do samej siebie, która nie bacząc na nic potrafiła bezpośrednio uczestniczyć w tej zabawie, upodabniając się do rdzennych mieszkanek tego plemienia poprzez na przykład wysmarowanie swojego ciała zjełczałym masłem z mieszanym z ochrą, czy założyć na siebie pożyczone ubranie, które od pasa w górę, praktycznie niczego nie przykrywało, było z tego powodu wiele zabawy oraz atrakcji zwłaszcza dla męskiej części plemienia Himba.

Takie relacje są bardzo interesujące dla osób ciekawych świata, uwielbiam tego typu książki, mają one charakter poznawczy co szczególnie cenię. Przy okazji czytając tę historię dowiemy się wielu ciekawostek o samej Namibii, która ma sporo do zaoferowania. Pewnie mało kto z nas słyszał o największym jeziorze podziemnym na świecie o nazwie „Oddech Smoka” zajmującego powierzchnię 2 hektarów, czy o pustyni Namib, która słynie z największych na świecie piaskowych wydm, jedna z nich o nazwie Dune 7, mierzy ponad 340 metrów.

Na zakończenie mojej krótkiej opinii o książce, nieco humoru, czytając to ubawiłem się do łez, uznając to jako swoistą ciekawostkę, otóż przedstawiciele plemienia Himba do higieny używają popiołu z ogniska i piasku, którymi przecierają się niczym peelingiem. Woda jak wiadomo w Afryce jest towarem deficytowym, więc można zadać pytanie: A co z miejscami intymnymi?. Otóż żeby pupa była czysta i pachnąca po prostu się ja okadza.

Można więc powiedzieć, że nie mają tam płynu, ale dym do higieny intymnej. Na specjalnym kamieniu podpala się mieszankę wonnych ziół, kiedy ogień przygasa i zioła dymią, wtedy się po prostu kuca nad kamieniem. Ponoć dezynfekcja i wyperfumowanie murowane. Polecam książkę z czystym sumieniem to cudowna i pełna humoru relacja. Pozdrawiam. Jack_

OCENA- 7/10 BARDZO DOBRA

Dziś udajemy się do południowo – zachodniej Afryki, odwiedzić Namibie w której panuje suchy i pustynny klimat, a słońce świeci przez blisko 300 dni w roku, by wziąć udział w ślubie 14 letniej Raisiuy z plemienia Himba z synem wodza wioski, które zostało zaaranżowane przez rodziców państwa młodych. Wprawdzie Raisiua była zakochana z wzajemnością w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
483
454

Na półkach:

Krótka i treściwa.

Krótka i treściwa.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to