Tanzania

Okładka książki Tanzania
Martyna Wojciechowska Wydawnictwo: G+J Seria: Kobieta na Krańcu Świata literatura podróżnicza
120 str. 2 godz. 0 min.
Kategoria:
literatura podróżnicza
Format:
papier
Seria:
Kobieta na Krańcu Świata
Data wydania:
2012-08-22
Data 1. wyd. pol.:
2012-08-22
Liczba stron:
120
Czas czytania
2 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375963281
Średnia ocen

                6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Tanzania w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Tanzania



książek na półce przeczytane 578 napisanych opinii 578

Oceny książki Tanzania

Średnia ocen
6,6 / 10
76 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
578
578

Na półkach: , ,

OCENA - 7/10 BARDZO DOBRA

Dziś udajemy się do przepięknej Tanzanii, romantycznej i dzikiej, pachnącej przygodą, kraju pełnego kontrastów, bajecznej przyrody, niezwykłych krajobrazów zapieranych dech w piersiach, dzikich zwierząt, to właśnie z stąd pochodzą najstarsze ślady praprzodków człowieka, dlatego miejsce to nazywane jest również kolebką ludzkości.

Mało kto z nas zdaje sobie sprawę, że właśnie Tanzania bije wszystkie światowe mocarstwa w dziedzinie ochrony przyrody, która w niedalekiej przyszłości będzie najcenniejszym dobrem na naszej planecie. Nie będą to diamenty, złoto czy ropa naftowa, ale nieskażona przyroda i milionowe stada dzikich zwierząt wędrujących w poszukiwaniu nowych pastwisk. Tanzańczycy zdają sobie z tego sprawę, dlatego aż 25 procent swojego terytorium maja pod ochroną, dbając o te dobra dla obecnych i przyszłych pokoleń, choć są jednym z najbiedniejszych krajów na świecie.

Aby zobaczyć ten bezkres i piękno Czarnego Lądu, Martyna Wojciechowska to swojego programu zaprosiła czarnoskóra kobietę Nayiomi Rea lat 29 pilota, kapitana samolotu, o której przy okazji opowiada ten fotoreportaż, aby pokazała ten raj z lotu ptaka. Jak wszyscy wiemy zawód pilota zdominowany jest głównie przez mężczyzn, kobietą bardzo trudno jest zdobyć licencję pilota zwłaszcza w Afryce, czeka je bardzo długa i piekielna droga, ale lot ponad chmurami daje tyle satysfakcji, że warto podjąć każdy wysiłek, by zrealizować swoje marzenia, Nayiomi jest tego przykładem.

Wspaniały reportaż o kobiecie, która zrealizował swoje marzenia, przełamała pewne granice, dzięki uporowi i pasji została pilotem i dziś może wozić turystów i pokazywać z lotu ptaka najpiękniejsze miejsca w Tanzanii. Co ważne wie jak to robić i gdzie zabrać turystę aby oniemiał z wrażenia, wystarczy przecież wznieść się wyżej, żeby zobaczyć bezkresne sawanny Serengeti, po których przechadzają się stada zwierząt, czy Park Narodowy Arusza porośnięty wilgotnymi lasami równikowymi, na które cień rzuca wyrastający w jego centrum wulkan Meru i krater Ngorongoro, gdzie odkryto należące do najstarszych ślady człowieka. No i przecież nie możemy zapomnieć o Dachu Afryki – Kilimandżaro i wielu innych atrakcjach, których nie będę zdradzał, lepiej sięgnąć po tę pozycję i samemu się przekonać. Cudowna relacja, napisana przystępnym językiem z pazurem z dawką emocji, okraszona bajecznymi zdjęciami, szczerze polecam. Jack_

OCENA - 7/10 BARDZO DOBRA

Dziś udajemy się do przepięknej Tanzanii, romantycznej i dzikiej, pachnącej przygodą, kraju pełnego kontrastów, bajecznej przyrody, niezwykłych krajobrazów zapieranych dech w piersiach, dzikich zwierząt, to właśnie z stąd pochodzą najstarsze ślady praprzodków człowieka, dlatego miejsce to nazywane jest również kolebką ludzkości.

Mało kto z nas...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

219 użytkowników ma tytuł Tanzania na półkach głównych
  • 116
  • 103
60 użytkowników ma tytuł Tanzania na półkach dodatkowych
  • 38
  • 6
  • 4
  • 4
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Martyna Wojciechowska
Martyna Wojciechowska
Dziennikarka i podróżniczka, z wykształcenia ekonomistka, która podejmuje coraz to nowe wyzwania. Redaktor naczelna magazynów „National Geographic Polska” i „National Geographic Traveler”. Zafascynowana motoryzacją. Jako pierwsza Polka i kobieta z Europy Środkowo-Wschodniej ukończyła Rajd Paryż-Dakar 2002. 12 lat prowadziła program Automaniak w telewizji TVN. Zamiłowanie do motoryzacji dzieli z innymi pasjami: nurkowaniem, strzelectwem sportowym (klub Legia Warszawa) i przede wszystkim podróżami. Zrealizowała dwa autorskie programy podróżnicze: „Misja Martyna” (TVN), z którym dwukrotnie okrążyła kulę ziemską oraz „Kobieta na krańcu świata” (TVN). Jako trzecia i najmłodsza Polka zdobyła w 2006 roku najwyższą górę świata Mount Everest. Na swoim koncie ma siedem najwyższych szczytów na wszystkich kontynentach, czyli tzw. Koronę Ziemi. Swoimi pasjami skutecznie zaraża innych, m.in. poprzez działalność biura podróży Martyna Adventure, które zajmuje się organizacją wyjazdów przygodowych i incentive. Od dziesięciu lat ma własną agencję Martyna Studio, w ramach której organizuje wszystkie wyprawy oraz spotkania motywacyjne czy konferencje.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Japonia w sześciu smakach Anna Świątek
Japonia w sześciu smakach
Anna Świątek
Książka jest bardzo fajna (bez obrazy!) jak na lekturę w pociągu lub poczekalni, dla kogoś, kto chce poznać Kraj Kwitnącej Wiśni przystępnie, szczerze i kolorowo, bez pseudonaukowych analiz, ton bibliografii, "zarysowywania kontekstu historycznego" i dzielenia włosa na czworo. Główną z jej wad jest to, że... została zbyt dobrze wydana. Przez to jest jedna z najcięższych pozycji, jakie zabierałem w podróż (konkuruje z wagą aparatu fotograficznego z krótkim obiektywem). Twarde, solidne wydanie i dobra, uczciwa jakość papieru powodują też powstawanie na kartach odblasków przy czytaniu w mieszanym lub sztucznym oświetleniu. To, czemu służyć miała ta forma - czyli wysmakowany poziom zdjęć - pozostaje, niestety, jakby troszeczkę w tyle (żart autorki o tym, jak znakomitym jest fotografem odbieram jako ciepłą autoironię). Pojawiło się tutaj dużo (krzywdzących, moim zdaniem) opinii, że autorka ma rozbuchane ego. Czy piszą to jednak osoby, które doświadczyły tej głębokiej samotności i bycia zdanym wyłącznie na siebie w obcym kraju... lub mieście? Kiedy tylko to ego i dialog wewnętrzny chronią nas przed szaleństwem (tudzież zamarznięciem). Poza tym, odrobina kręgosłupa jest niezbędna do pisania w tak reportażowym stylu (patrz np. Mark Twain). Zaś reportażysta nie zawsze musi "obiektywnie" i po akademicku "mieć rację". Patrząc z innej strony, autorka, będąc atrakcyjną blondynką (173 cm wzrostu, 110/70/90), pokazuje się nam z twarzą zasłonięta włosami, albo okularami, albo na miniaturze wielkości znaczka pocztowego. Wiele osób uległoby tu tendencji do auto lansu... Czuje ból współpasażerów, gdy jej stopy cuchną tuńczykiem. Staje się żywą atrakcją turystyczną przyparta do muru przez jelonki. Tak chyba nie wygląda "przerośnięte ego"? Z trzeciej strony jednak, nawet tak miłej i uroczej dziewczynie pewnie nie oświadczyłbym się, gdyż w widać w jej postawie jak w lustrze nasze główne wady narodowe - tę subtelną nutkę chrześcijańskiego poczucia najlepszości, skłonność do cwaniactwa (gdy trzeba znaleźć miejsce w autobusie, w którym miejsc nie ma) i targowania się, w końcu nieobliczalność (wbicie się na imprezę pełną obcych mężczyzn?!;-)). Choć jestem w połowie lektury i nie wiem, czym autorka mnie jeszcze zaskoczy, zdecydowanie jednak wolę w tę podróż udać się z panią Anią, niż z jakimkolwiek ględzącym anglosasem lub (uchowaj Boże!) profesorem.
Jacek Z. - awatar Jacek Z.
ocenił na 9 5 dni temu
Zanzibar Martyna Wojciechowska
Zanzibar
Martyna Wojciechowska
OCENA - 7/10 BARDZO DOBRA Dziś udajemy się na Zanzibar, a konkretnie do malowniczej wioski Matemwe, położonej w bajecznym miejscu niedaleko plaży z białym piaskiem o konsystencji mąki ziemniaczanej z widokiem na lazurowy ocean, skuszeni korzennym zapachem przypraw, poznać historię dwóch osobliwych kobiet Wache Musy lat 26 i Maryam Omar lat 25, gospodyń domowych, trudniących się zbieraniem glonów z rodzinnego poletka, które zarazem są żonami jednego mężczyzny o imieniu Fitina, by poznać ich codzienne życie pełne trosk i jakże odmiennego od tego, które prowadzą kobiety w Europie. Większość rodzin na Zanzibarze żyje w biedzie, mieszkanki wsi na ogół są niepiśmienne i nie mają własnych dochodów, wobec powyższego całkowicie zdane są na łaskę mężów lub męskich członków rodziny, innymi słowy nie mają łatwego życia, a każda kluczowa decyzja dotycząca ich przyszłości podejmowana jest przez mężczyzn, którym muszą się podporządkować, jednocześnie godząc się na taki los, bowiem są przekonane, że nie wolno przeciwstawiać się tradycji, religii, kulturze w której zostały wychowane. Smutne ale niestety prawdziwe, ponieważ Zanzibar praktycznie w 100% jest muzułmański, więc kobietę sprowadza się do roli przedmiotu, mężczyzna kupuje swoją przyszłą żonę, może ją bić, a nawet zabić za nieposłuszeństwo czy zdradę (tzn. zabójstwo honorowe), Koran zezwala na kary cielesne w stosunku do kobiet, na szczęście Fitina muzułmanin, którego rodzinę odwiedziła Martyna montując swój reportaż, okazał się łagodnym człowiekiem z odmiennym spojrzeniem bardziej cywilizowanym i nie korzysta z możliwości bicia swoich żon, a wręcz je szanuje i trzeba mu oddać honor, bo stara się dzielić swój czas między nie sprawiedliwie. Poruszający reportaż, ciekawie ujęty tematycznie, pouczająca i wzruszająca lektura, napisana lekkim piórem, okraszona pięknymi zdjęciami, pełna wrażeń i emocji. Autorka od podszewki oraz przystępnie przedstawiła nam trudności życia kobiet na Zanzibarze, ponieważ przez kilka dni mieszkała wspólnie z tą rodziną i dzieliła z nią troski życia codziennego, jednocześnie bacznie obserwując nasze bohaterki. To co było w szczególnym zainteresowaniu Martyny podczas tej przygody to praktykowana w tym raju poligamia, którą chciała zgłębić i podzielić się z czytelnikami zdobytą wiedzą w tym zakresie. Przy okazji poznamy podczas lektury, trochę historii Zanzibaru, atrakcji turystycznych oraz kilka ciekawostek, które zaskakują, książka godna polecenia. Pozdrawiam:) Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na 7 4 lata temu
Kenia Martyna Wojciechowska
Kenia
Martyna Wojciechowska
OCENA – 7/10 BARDZO DOBRA Dziś udajemy się do Kenii, kraju pełnego kontrastów, przepięknych parków narodowych, dzikich zwierząt, jeziora Wiktorii, które jest jednocześnie największym słodkowodnym zbiornikiem Afryki, leżącym na granicach trzech państw: Kenii, Ugandy i Tanzanii, długonogich wojowników Masajów, którzy zarazem są wytrawnymi pasterzami, oraz kraju najsławniejszych i najlepszych biegaczy długodystansowych. Martyna Wojciechowska, postanowiła na łamach niniejszej książki przedstawić nam sylwetkę Daphne Sheldrick, która prowadzi w Nairobi National Park schronisko dla słoni i każdego dnia walczy o życie tych niezwykłych zwierząt, które z bezwzględnością są zabijane przez kłusowników dla pozyskiwania przez nich nieszczęsnej kości słoniowej. Pewnie nie zdajemy sobie z tego sprawy, ale populacja tych wspaniałych zwierząt z roku na rok jest coraz mniejsza oczywiście mam tu na myśli cały kontynent, z 1 miliona 300 tys. sztuk pozostało zaledwie 300 tysięcy, a największym wrogiem słonia jest niestety człowiek i to jest najsmutniejsze i przerażające. Reportaż Martyny przybliża nam sytuację tych zwierząt, oraz kobietę która poświęciła całe życie, aby bronić ich prawa do życia. Wzruszająca lektura, pełna smutku, a jednocześnie zmuszająca do refleksji i zastanowienia się czy warto aby to ogromne zwierzę umierało, tylko po to aby mogły powstać maleńkie szpilki do krawatów, spinki do mankietów, figurki na ironię „szczęścia”, kiedy dla słoni to jest „nieszczęście” i to podwójne. Kiedy człowiek zabija duży okaz słonia, małe słoniątko nie ma najmniejszych szans na przeżycie bez matki w naturalnym środowisku, stąd ogromne zaangażowanie naszej bohaterki pani Sheldrick, która każdego dnia ratuje te maleńkie bezbronne słoniątka, zastępując im matkę i walczy aby przetrwały w schronisku co nie jest łatwe i wymaga wielu przedsięwzięć i pracy szeregu ludzi o wielkiej wrażliwości, dla których los tych zwierząt nie jest obojętny. Niezwykły reportaż pozostawiający niewątpliwie ślad w sercu czytelnika, warto poznać te historię oraz ludzi o wielkim sercu o których ten felieton opowiada. Książka okraszana wieloma wspaniałymi zdjęciami, narracja na najwyższym poziomie, napisana lekkim piórem, przemawiająca do wyobraźni. Przy okazji poznamy podczas lektury, trochę historii Kenii, atrakcji turystycznych oraz kilka ciekawostek, które zaskakują, książka godna polecenia. Pozdrawiam:) Jack_
Jack_ Mc_sky - awatar Jack_ Mc_sky
ocenił na 7 5 lat temu
Raport specjalny: 20 niesamowitych historii praca zbiorowa
Raport specjalny: 20 niesamowitych historii
praca zbiorowa
Szukając w internecie jakiejś książki na temat pilotki - Amelii Earhart, natknęłam się właśnie na tę książkę, która okazała się niesamowicie ciekawa i wręcz porywająca. Z trudem byłam w stanie się od niej oderwać. Opisane tu historie są dosyć krótkie, co jeszcze bardziej rozbudziło mój apetyt na to, aby z kilkoma z nich zapoznać się bardziej szczegółowo, czy to w postaci literatury czy też filmów. Książka opowiada o różnych niezwykłych ludziach, których wspólną cechą było podążanie za marzeniami, zatracenie się w swojej pasji kosztem innych obszarów życia jak rodzina, praca czy dalsze kształcenie, a często na granicy skrajnego ryzyka. Wybór takiego niekonwencjonalnego hobby czy stylu życia jak również przekraczanie granic i możliwości własnego organizmu ktoś może uznać za nieodpowiedzialne ryzykanctwo. Ale czy mamy prawo oceniać wybory innych ludzi? Te osoby to między innymi podróżnicy, wpinacze, himalaiści, pilotka, kapitan statku i poszukiwacze przygód. Niektórzy z nich, prowokując los albo zrządzeniem losu, byli zmuszenie walczyć o przetrwanie, jak na przykład uciekinierzy z sowieckiego łagru. Każda z tych historii jest bardzo ciekawa, niesamowita, ale tak samo jak zapewne innych czytelników, dręczyły mnie pytania o to czy warto dla przygody i adrenaliny podejmować aż tak duże ryzyko i wystawiać się na prawie pewną śmierć? Co innego, gdy kogoś zmusiła do tego sytuacja losowa, jak na przykład katastrofa statku czy samolotu a co innego świadome igranie ze śmiercią. Większość z bohaterów tej książki zapłaciła za swoje hobby najwyższą cenę czyli życie. Ale nie oceniam, a w wielu przypadkach podziwiam i zazdroszczę odwagi, na którą mało kogo byłoby stać. Jest to jakby forma reportaży "National Geographic" o dwudziestu niezwykłych osobach, zebranych w tej jednej książce. Nie tylko treść niesamowita, ale również szata graficzna dopracowana w każdym milimetrze. Piękny, kredowy papier, fantastyczne zdjęcia, rewelacyjna grafika, pasująca do charakteru i tematu książki, od tej strony wszystko dopieszczone na tip-top. Wiele z opisanych tu historii sfilmowano i kilka z nich miałam przyjemność oglądać. Dla mnie osobiście rewelacyjna sprawa. Widać, że ktoś włożył w przygotowanie tej książki wiele serca i postarał się o to żeby była atrakcyjna zarówno w formie jak i w treści. Aczkolwiek historie zamieszczone w pierwszej części książki były znacznie ciekawsze od tych kilku ostatnich, gdzie Słowacki moim zdaniem w ogóle nie pasował i nie wiadomo dlaczego w ogóle się tam znalazł. Nie mniej jednak polecam z całego serca.
Agafitness - awatar Agafitness
ocenił na 7 2 lata temu

Cytaty z książki Tanzania

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Tanzania