rozwińzwiń

W domu niewoli

Okładka książki W domu niewoli autora Beata Obertyńska, 830703034X
Okładka książki W domu niewoli
Beata Obertyńska Wydawnictwo: Czytelnik reportaż
472 str. 7 godz. 52 min.
Kategoria:
reportaż
Format:
papier
Data wydania:
2005-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2005-01-01
Liczba stron:
472
Czas czytania
7 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
83-07-03034-X
Średnia ocen

8,4 8,4 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup W domu niewoli w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki W domu niewoli

Średnia ocen
8,4 / 10
7 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce W domu niewoli

Sortuj:
avatar
532
183

Na półkach:

Myślałam, że przeczytałam już wszystko co najlepsze z literatury zesłańczej. Szkoda, że tak świetna książka jest tak mało znana.

Myślałam, że przeczytałam już wszystko co najlepsze z literatury zesłańczej. Szkoda, że tak świetna książka jest tak mało znana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1382
1225

Na półkach:

Jest już wiele recenzji, więc potwierdzę tylko to, co już wielokrotnie napisano. Surowa, prawdziwa, wstrząsająca opowieść, tym razem z punktu widzenia kobiety. Pozycja mało znana, a szkoda. Jest na Legimi, więc kto ma możliwość, niech czyta.

Jest już wiele recenzji, więc potwierdzę tylko to, co już wielokrotnie napisano. Surowa, prawdziwa, wstrząsająca opowieść, tym razem z punktu widzenia kobiety. Pozycja mało znana, a szkoda. Jest na Legimi, więc kto ma możliwość, niech czyta.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
368
71

Na półkach:

Kobieca wersja "Na nieludzkiej ziemi" czy "Innego świata". Prawdziwa her-story. Autorka opisuje sowieckie więzienia dla kobiet, pobyt w gułagu i kołchozie uzbeckim zanim trafi do Armii Andersa. Daje niezwykły wgląd w społeczność kobiecej tiurmy: więźniarek politycznych, kobiet więzionych za handel, nielegalne przekraczanie granicy, za mężów w polskim wojsku, Polek, Żydówek, Ukrainek, Hucułek, złodziejek i bezprizornych. Autorka pisze z perspektywy "pańskiej polki", więc jej oceny nie spełniają kategorii poprawności politycznej, pomija wiele aspektów życia które ją gorszą, bywa pruderyjna i niesprawiedliwa. Niemniej świadectwo jakie daje jest wyjątkowe. I oczywiście opinie o Rosji, mechanizmy działania systemu niezmiennie aktualne.

Kobieca wersja "Na nieludzkiej ziemi" czy "Innego świata". Prawdziwa her-story. Autorka opisuje sowieckie więzienia dla kobiet, pobyt w gułagu i kołchozie uzbeckim zanim trafi do Armii Andersa. Daje niezwykły wgląd w społeczność kobiecej tiurmy: więźniarek politycznych, kobiet więzionych za handel, nielegalne przekraczanie granicy, za mężów w polskim wojsku, Polek, Żydówek,...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
51
17

Na półkach:

Wstrząsająca!Pięknie napisana.

Wstrząsająca!Pięknie napisana.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2085
426

Na półkach: , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

Wspomnienia z lat 1939-42. Więzienno - łagrowo - tułacze. Bardzo świeże, bo spisane jeszcze podczas wojny. Ich autorką jest Beata Obertyńska, córka młodopolskiej poetki Maryli Wolskiej, wychowana we Lwowie, w domu artystyczno - inteligenckim. Obertyńska była poetką, pisarką, aktorką. W chwili rozpoczynającej niniejsze wspomnienia miała 41 lat.

Wspomnienia obejmują czas sowieckiej okupacji Lwowa, aresztowanie autorki przez NKWD w lipcu 1940 r. i areszt w lwowskich „Brygidkach”, więzienia (kolejno w Kijowie, Odessie, Charkowie, Starobielsku),następnie łagier Loch-Workuta. I tułaczą mękę od Workuty do Pahlavi.

Książka jest wstrząsającym świadectwem nie tyle więzień i łagrów (autorka stara się nie epatować cierpieniem),co tułaczego losu tysięcy ludzi, których najpierw bezmyślne sowieckie okrucieństwo rozrzuciło po ogromnej powierzchni kraju rad, a później układ Sikorski – Majski dał wolność. Dla setek Polaków wolność ta oznaczała, że schorowani, wycieńczeni wieloletnim pobytem w łagrach i więzieniach, zostawieni samym sobie – umierali tysiące kilometrów od domu. Jako ludzie wolni. Dla mnie, czytelnika, to właśnie bezsens tych tułaczych cierpień i śmierci był najbardziej wstrząsający, najgorszy do przetrawienia, najmniej zrozumiały…

We wspomnieniach Obertyńskiej przebija patriotyzm, nienawiść do bolszewii i wiara w człowieka. Jest jeszcze wiara w Boga, ale taka, hm, jakby oczywista, nienachalna. I jest potrzeba piękna: autorka zachwyca się zmieniającym barwy Uralem, zorzą polarną, szuka piękna w ludzkich twarzach…

Literacko, zwłaszcza, że „W domu niewoli” czytałam po „Dziennikach” Maraiego, nie doznałam zachwytów i olśnień. Wspomnienia Obertyńskiej są ważne w kategorii świadectwa. Świadectwa kobiety. Świadectwa kobiety, która miała niesamowicie mało przymiotów, które dawałyby jej szanse na przetrwanie w tamtych warunkach. A jednak przetrwała. I fakt ten traktuję jako bonus do moich rozmyślań o życiowych szansach i nadziei.

Wspomnienia z lat 1939-42. Więzienno - łagrowo - tułacze. Bardzo świeże, bo spisane jeszcze podczas wojny. Ich autorką jest Beata Obertyńska, córka młodopolskiej poetki Maryli Wolskiej, wychowana we Lwowie, w domu artystyczno - inteligenckim. Obertyńska była poetką, pisarką, aktorką. W chwili rozpoczynającej niniejsze wspomnienia miała 41 lat.

Wspomnienia obejmują czas...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2456
2356

Na półkach: ,

Wybitna, a ciągle nienależycie uhonorowana polska poetka i pisarka. Beata Obertyńska. Jedna z tych, które nie dały się złamać. Opisuje swoją katorgę na sowieckiej ziemi. Koniecznie!!!

Wybitna, a ciągle nienależycie uhonorowana polska poetka i pisarka. Beata Obertyńska. Jedna z tych, które nie dały się złamać. Opisuje swoją katorgę na sowieckiej ziemi. Koniecznie!!!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
2070
916

Na półkach: , ,

Książka, którą na półce trzeba postawić obok "Innego świata" Herlinga-Grudzińskiego i "Na nieludzkiej ziemi" Czapskiego. Autorka opisuje swoją tułaczkę po radzieckich więzieniach, pobyt w łagrze w Workucie i potem, nie mniej straszną od tego, "wolność" w wydaniu sowieckim. Główny walor tych wspomnień wypływa z faktu, że ich autorką jest kobieta, a więc rzeczywistość jest przedstawiona z właściwą naszej płci drobiazgowością i ze szczegółami, które mnie interesują, a w "męskich" książkach zostały pominięte, może dlatego, że w nawale nieszczęść uznane zostały za nieistotne. Ale dla mnie one właśnie dopiero otwierają przed wyobraźnią świat. Więc interesuje mnie, czy i jak można się było umyć, jak dawały sobie radę matki i ich dzieci, czy do wszechogarniającego brudu i robactwa można się przyzwyczaić i jak się z tym walczy. A Obertyńska sowiecką rzeczywistość opisuje, łącząc brutalny naturalizm z wyrafinowanym spojrzeniem malarza. To zaskakujące zestawienie i bardzo udane. Autorka jest estetką i do wszystkich niedoli ludzkich, które oferował ZSRR, dodaje jeszcze i tą, że państwo, mające być spełnionym marzeniem wszystkich robotników i chłopów, świat uczyniło przeraźliwie brzydkim, smutnym i beznadziejnym.

Książka, którą na półce trzeba postawić obok "Innego świata" Herlinga-Grudzińskiego i "Na nieludzkiej ziemi" Czapskiego. Autorka opisuje swoją tułaczkę po radzieckich więzieniach, pobyt w łagrze w Workucie i potem, nie mniej straszną od tego, "wolność" w wydaniu sowieckim. Główny walor tych wspomnień wypływa z faktu, że ich autorką jest kobieta, a więc rzeczywistość jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
5024
3772

Na półkach: , , , ,

"W domu niewoli" to jedno z najważniejszych i najlepiej udokumentowanych świadectw sowieckich zbrodni. Książka napisana została "na gorąco", jeszcze podczas wojny, gdy wspomnienia Beaty Obertyńskiej były całkiem świeże. Mimo upływu wielu lat od jej pierwszego wydania, wciąż nie jest powszechnie znana, nad czym należy ubolewać.

Autorka opisuje przede wszystkim swoją ciernistą drogę przez radzieckie więzienia i łagry, z ostatnim etapem na okrytej czarną sławą Workucie. Także droga powrotna, gdy wydawać by się mogło, że uwolnieni z obozów Polacy byli już wolnymi ludźmi, okazała się gehenną, podczas której zmarło wielu więźniów.

Obertyńska szczegółowo przedstawia oparty na bestialstwie system sowieckiego więziennictwa. Jej opisy przesłuchań, warunków w kazamatach, bydlęcych wagonach i wreszcie w łagrach porażają i na długo pozostają w pamięci.
Autorka nie skupia się jedynie na własnych doświadczeniach. Wiele miejsca poświęca współwięźniom, zwłaszcza kobietom, wśród których, obok Polek, były Rosjanki, Ukrainki, Czeszki, Węgierki, Cyganki, Żydówki... Najczęściej padały one ofiarami absurdalnych oskarżeń, trafiając do obozów np. za spreparowane donosy, rzekome kradzieże i obrazę systemu. Często bywało i tak, że ofiary nie miały pojęcia, o co się je oskarża i jaką rzekomą zbrodnię popełniły.

Wśród towarzyszy niedoli nie brakuje ludzi uczciwych, prostodusznych i niezłomnych, którym udało się zachować człowieczeństwo w najbardziej ekstremalnych warunkach. Pamięć o nich ocala Obertyńska, opisując akty humanitaryzmu i bohaterstwa.
Niestety, znacznie częściej autorka miała do czynienia z upodleniem i zezwierzęceniem, chociaż - jak wiele razy podkreśla - to, co robili sobie nawzajem ludzie i do czego byli zdolni, obraża nawet kierujące się instynktem zwierzęta.

Książka Beaty Obertyńskiej to zbiorowy portret ludzi zniewolonych, ale nie zawsze pokonanych. To także wolna od tak modnej dziś politycznej poprawności charakterystyka ich oprawców oraz metod, jakimi się posługiwali.
Pierwsze części opowieści to również nostalgiczny obraz przedwojennych Kresów i pierwszych miesięcy sowieckiej okupacji w rodzinnym gnieździe.

Całość jest nie tylko dokumentem, ale również dziełem o dużej wartości literackiej, gdyż Obertyńska pisze wysokim stylem. Raz jej relacja jest powściągliwa, pełna prostoty, innym razem obfituje w rozbudowane opisy, które oddają i piękno przyrody, i szpetotę różnych miejsc. Bardzo zwracają uwagę próby opisania wszechobecnego głodu, który był jednym z najgorszych wrogów więźniów.

Polecam tę książkę wszystkim, bo dziś największą zbrodnią byłoby zapomnienie o ludobójstwie i czasach pogardy.

"W domu niewoli" to jedno z najważniejszych i najlepiej udokumentowanych świadectw sowieckich zbrodni. Książka napisana została "na gorąco", jeszcze podczas wojny, gdy wspomnienia Beaty Obertyńskiej były całkiem świeże. Mimo upływu wielu lat od jej pierwszego wydania, wciąż nie jest powszechnie znana, nad czym należy ubolewać.

Autorka opisuje przede wszystkim swoją...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1034
369

Na półkach: , , ,

"W domu niewoli to wstrząsająca relacja Beaty Obertyńskiej z tułaczki po Związku Radzieckim w latach 1940-1942.
Osadzono ją najpierw w lwowskim więzieniu.Następnie jej przymusowa wędrówka wiodła przez Kijów,Odessę,Charków,Chersoń,Artiomowsk,Starobielsk,Tułę,Kożwę aż do łagru pod Workutą.
Po amnestii autorce nie udało się połączyć z armią polską i jeszcze przez pół roku tułała się po odległych kołchozach.
Wspomnienia autorki są bardzo osobiste i bardzo szczegółowe.Opisuje gehennę,którą przeżyła ona i tysiące ludzi w sowieckich łagrach i ciężkich więzieniach.
Jest to jedna z najbardziej przejmujących relacji jakie przeczytałam.To wspaniała lektura pełna opisów i historii ludzi spotkanych przez Obertyńską w Związku Radzieckim.
Wspomnienia są napisane bardzo sugestywnie.Czytając razem z autorką marzłam,cierpiałam,głodowałam i chorowałam.
Należy jeszcze dodać,że książka napisana jest pięknym,poetyckim językiem i wspaniale się ją czyta.

"W domu niewoli to wstrząsająca relacja Beaty Obertyńskiej z tułaczki po Związku Radzieckim w latach 1940-1942.
Osadzono ją najpierw w lwowskim więzieniu.Następnie jej przymusowa wędrówka wiodła przez Kijów,Odessę,Charków,Chersoń,Artiomowsk,Starobielsk,Tułę,Kożwę aż do łagru pod Workutą.
Po amnestii autorce nie udało się połączyć z armią polską i jeszcze przez pół roku...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
158
13

Na półkach:

Jedna z najlepszych książek jakie w życiu czytałam.

Jedna z najlepszych książek jakie w życiu czytałam.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

276 użytkowników ma tytuł W domu niewoli na półkach głównych
  • 181
  • 93
  • 2
39 użytkowników ma tytuł W domu niewoli na półkach dodatkowych
  • 18
  • 5
  • 5
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2

Tagi i tematy do książki W domu niewoli

Inne książki autora

Okładka książki Arka Noego Jan Gwalbert Henryk Pawlikowski, Jan Gwalbert Pawlikowski, Michał Gwalbert Pawlikowski, Beata Obertyńska, Tadeusz Odrzywolski, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Maryla Wolska, Wacław Wolski
Ocena 7,0
Arka Noego Jan Gwalbert Henryk Pawlikowski, Jan Gwalbert Pawlikowski, Michał Gwalbert Pawlikowski, Beata Obertyńska, Tadeusz Odrzywolski, Maria Pawlikowska-Jasnorzewska, Maryla Wolska, Wacław Wolski

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Cytaty z książki W domu niewoli

Więcej
Beata Obertyńska W domu niewoli Zobacz więcej
Beata Obertyńska W domu niewoli Zobacz więcej
Beata Obertyńska W domu niewoli Zobacz więcej
Więcej