
W domu niewoli
„W domu niewoli” Beaty Obertyńskiej (1898-1980) to jedna z najważniejszych polskich książek opisujących losy ofiar stalinowskiego terroru w latach drugiej wojny światowej. Autorka, córka znanej poetki Maryli Wolskiej, sama poetka i aktorka, w lipcu 1940 r. została aresztowana we Lwowie i osadzona w osławionych „Brygidkach”, wywieziona stamtąd po kilku miesiącach, odbywszy kolejne więzienne etapy, trafiła do obozu pracy koło Workuty, gdzie cudem prawie udało jej się uniknąć śmierci – z głodu, chorób, ciężkiej pracy i poniewierki. Zwolnienie na mocy amnestii 1941 r. oznaczało dla niej i tysięcy współtowarzyszy niedoli wielomiesięczną morderczą tułaczkę „po nieludzkiej ziemi” w poszukiwaniu polskiego wojska – nowo formującej się armii gen. Andersa.
Książka Obertyńskiej jest nie tylko reporterskim sprawozdaniem z tamtych dni, tamtych wydarzeń, słowem – z ówczesnej żywej, dziejącej się historii. To także zapis sporządzony przez utalentowaną pisarkę, kobitę wrażliwą na piękno przyrody, bystra obserwatorkę ludzi i zachodzących pomiędzy nimi relacji. Na koniec wreszcie książka ta to świadectwo heroizmu kobiety, która zostawiwszy niejako na boku własny osobisty dramat, podjęła próbę zaświadczenia prawdy o wojennej przerażającej rzeczywistości, stalinowskim terrorze, ale także ludzkim męstwie, ofiarności i poświęceniu.
Kup W domu niewoli w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Oceny książki W domu niewoli
Poznaj innych czytelników
276 użytkowników ma tytuł W domu niewoli na półkach głównych- Chcę przeczytać 181
- Przeczytane 93
- Teraz czytam 2
- Posiadam 18
- II wojna światowa 5
- Ulubione 5
- Wspomnienia 4
- Historia 3
- Biografia, autobiografia, pamiętnik 2
- *2020 2






































OPINIE i DYSKUSJE o książce W domu niewoli
Myślałam, że przeczytałam już wszystko co najlepsze z literatury zesłańczej. Szkoda, że tak świetna książka jest tak mało znana.
Myślałam, że przeczytałam już wszystko co najlepsze z literatury zesłańczej. Szkoda, że tak świetna książka jest tak mało znana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest już wiele recenzji, więc potwierdzę tylko to, co już wielokrotnie napisano. Surowa, prawdziwa, wstrząsająca opowieść, tym razem z punktu widzenia kobiety. Pozycja mało znana, a szkoda. Jest na Legimi, więc kto ma możliwość, niech czyta.
Jest już wiele recenzji, więc potwierdzę tylko to, co już wielokrotnie napisano. Surowa, prawdziwa, wstrząsająca opowieść, tym razem z punktu widzenia kobiety. Pozycja mało znana, a szkoda. Jest na Legimi, więc kto ma możliwość, niech czyta.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKobieca wersja "Na nieludzkiej ziemi" czy "Innego świata". Prawdziwa her-story. Autorka opisuje sowieckie więzienia dla kobiet, pobyt w gułagu i kołchozie uzbeckim zanim trafi do Armii Andersa. Daje niezwykły wgląd w społeczność kobiecej tiurmy: więźniarek politycznych, kobiet więzionych za handel, nielegalne przekraczanie granicy, za mężów w polskim wojsku, Polek, Żydówek, Ukrainek, Hucułek, złodziejek i bezprizornych. Autorka pisze z perspektywy "pańskiej polki", więc jej oceny nie spełniają kategorii poprawności politycznej, pomija wiele aspektów życia które ją gorszą, bywa pruderyjna i niesprawiedliwa. Niemniej świadectwo jakie daje jest wyjątkowe. I oczywiście opinie o Rosji, mechanizmy działania systemu niezmiennie aktualne.
Kobieca wersja "Na nieludzkiej ziemi" czy "Innego świata". Prawdziwa her-story. Autorka opisuje sowieckie więzienia dla kobiet, pobyt w gułagu i kołchozie uzbeckim zanim trafi do Armii Andersa. Daje niezwykły wgląd w społeczność kobiecej tiurmy: więźniarek politycznych, kobiet więzionych za handel, nielegalne przekraczanie granicy, za mężów w polskim wojsku, Polek, Żydówek,...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWstrząsająca!Pięknie napisana.
Wstrząsająca!Pięknie napisana.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspomnienia z lat 1939-42. Więzienno - łagrowo - tułacze. Bardzo świeże, bo spisane jeszcze podczas wojny. Ich autorką jest Beata Obertyńska, córka młodopolskiej poetki Maryli Wolskiej, wychowana we Lwowie, w domu artystyczno - inteligenckim. Obertyńska była poetką, pisarką, aktorką. W chwili rozpoczynającej niniejsze wspomnienia miała 41 lat.
Wspomnienia obejmują czas sowieckiej okupacji Lwowa, aresztowanie autorki przez NKWD w lipcu 1940 r. i areszt w lwowskich „Brygidkach”, więzienia (kolejno w Kijowie, Odessie, Charkowie, Starobielsku),następnie łagier Loch-Workuta. I tułaczą mękę od Workuty do Pahlavi.
Książka jest wstrząsającym świadectwem nie tyle więzień i łagrów (autorka stara się nie epatować cierpieniem),co tułaczego losu tysięcy ludzi, których najpierw bezmyślne sowieckie okrucieństwo rozrzuciło po ogromnej powierzchni kraju rad, a później układ Sikorski – Majski dał wolność. Dla setek Polaków wolność ta oznaczała, że schorowani, wycieńczeni wieloletnim pobytem w łagrach i więzieniach, zostawieni samym sobie – umierali tysiące kilometrów od domu. Jako ludzie wolni. Dla mnie, czytelnika, to właśnie bezsens tych tułaczych cierpień i śmierci był najbardziej wstrząsający, najgorszy do przetrawienia, najmniej zrozumiały…
We wspomnieniach Obertyńskiej przebija patriotyzm, nienawiść do bolszewii i wiara w człowieka. Jest jeszcze wiara w Boga, ale taka, hm, jakby oczywista, nienachalna. I jest potrzeba piękna: autorka zachwyca się zmieniającym barwy Uralem, zorzą polarną, szuka piękna w ludzkich twarzach…
Literacko, zwłaszcza, że „W domu niewoli” czytałam po „Dziennikach” Maraiego, nie doznałam zachwytów i olśnień. Wspomnienia Obertyńskiej są ważne w kategorii świadectwa. Świadectwa kobiety. Świadectwa kobiety, która miała niesamowicie mało przymiotów, które dawałyby jej szanse na przetrwanie w tamtych warunkach. A jednak przetrwała. I fakt ten traktuję jako bonus do moich rozmyślań o życiowych szansach i nadziei.
Wspomnienia z lat 1939-42. Więzienno - łagrowo - tułacze. Bardzo świeże, bo spisane jeszcze podczas wojny. Ich autorką jest Beata Obertyńska, córka młodopolskiej poetki Maryli Wolskiej, wychowana we Lwowie, w domu artystyczno - inteligenckim. Obertyńska była poetką, pisarką, aktorką. W chwili rozpoczynającej niniejsze wspomnienia miała 41 lat.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspomnienia obejmują czas...
Wybitna, a ciągle nienależycie uhonorowana polska poetka i pisarka. Beata Obertyńska. Jedna z tych, które nie dały się złamać. Opisuje swoją katorgę na sowieckiej ziemi. Koniecznie!!!
Wybitna, a ciągle nienależycie uhonorowana polska poetka i pisarka. Beata Obertyńska. Jedna z tych, które nie dały się złamać. Opisuje swoją katorgę na sowieckiej ziemi. Koniecznie!!!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka, którą na półce trzeba postawić obok "Innego świata" Herlinga-Grudzińskiego i "Na nieludzkiej ziemi" Czapskiego. Autorka opisuje swoją tułaczkę po radzieckich więzieniach, pobyt w łagrze w Workucie i potem, nie mniej straszną od tego, "wolność" w wydaniu sowieckim. Główny walor tych wspomnień wypływa z faktu, że ich autorką jest kobieta, a więc rzeczywistość jest przedstawiona z właściwą naszej płci drobiazgowością i ze szczegółami, które mnie interesują, a w "męskich" książkach zostały pominięte, może dlatego, że w nawale nieszczęść uznane zostały za nieistotne. Ale dla mnie one właśnie dopiero otwierają przed wyobraźnią świat. Więc interesuje mnie, czy i jak można się było umyć, jak dawały sobie radę matki i ich dzieci, czy do wszechogarniającego brudu i robactwa można się przyzwyczaić i jak się z tym walczy. A Obertyńska sowiecką rzeczywistość opisuje, łącząc brutalny naturalizm z wyrafinowanym spojrzeniem malarza. To zaskakujące zestawienie i bardzo udane. Autorka jest estetką i do wszystkich niedoli ludzkich, które oferował ZSRR, dodaje jeszcze i tą, że państwo, mające być spełnionym marzeniem wszystkich robotników i chłopów, świat uczyniło przeraźliwie brzydkim, smutnym i beznadziejnym.
Książka, którą na półce trzeba postawić obok "Innego świata" Herlinga-Grudzińskiego i "Na nieludzkiej ziemi" Czapskiego. Autorka opisuje swoją tułaczkę po radzieckich więzieniach, pobyt w łagrze w Workucie i potem, nie mniej straszną od tego, "wolność" w wydaniu sowieckim. Główny walor tych wspomnień wypływa z faktu, że ich autorką jest kobieta, a więc rzeczywistość jest...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"W domu niewoli" to jedno z najważniejszych i najlepiej udokumentowanych świadectw sowieckich zbrodni. Książka napisana została "na gorąco", jeszcze podczas wojny, gdy wspomnienia Beaty Obertyńskiej były całkiem świeże. Mimo upływu wielu lat od jej pierwszego wydania, wciąż nie jest powszechnie znana, nad czym należy ubolewać.
Autorka opisuje przede wszystkim swoją ciernistą drogę przez radzieckie więzienia i łagry, z ostatnim etapem na okrytej czarną sławą Workucie. Także droga powrotna, gdy wydawać by się mogło, że uwolnieni z obozów Polacy byli już wolnymi ludźmi, okazała się gehenną, podczas której zmarło wielu więźniów.
Obertyńska szczegółowo przedstawia oparty na bestialstwie system sowieckiego więziennictwa. Jej opisy przesłuchań, warunków w kazamatach, bydlęcych wagonach i wreszcie w łagrach porażają i na długo pozostają w pamięci.
Autorka nie skupia się jedynie na własnych doświadczeniach. Wiele miejsca poświęca współwięźniom, zwłaszcza kobietom, wśród których, obok Polek, były Rosjanki, Ukrainki, Czeszki, Węgierki, Cyganki, Żydówki... Najczęściej padały one ofiarami absurdalnych oskarżeń, trafiając do obozów np. za spreparowane donosy, rzekome kradzieże i obrazę systemu. Często bywało i tak, że ofiary nie miały pojęcia, o co się je oskarża i jaką rzekomą zbrodnię popełniły.
Wśród towarzyszy niedoli nie brakuje ludzi uczciwych, prostodusznych i niezłomnych, którym udało się zachować człowieczeństwo w najbardziej ekstremalnych warunkach. Pamięć o nich ocala Obertyńska, opisując akty humanitaryzmu i bohaterstwa.
Niestety, znacznie częściej autorka miała do czynienia z upodleniem i zezwierzęceniem, chociaż - jak wiele razy podkreśla - to, co robili sobie nawzajem ludzie i do czego byli zdolni, obraża nawet kierujące się instynktem zwierzęta.
Książka Beaty Obertyńskiej to zbiorowy portret ludzi zniewolonych, ale nie zawsze pokonanych. To także wolna od tak modnej dziś politycznej poprawności charakterystyka ich oprawców oraz metod, jakimi się posługiwali.
Pierwsze części opowieści to również nostalgiczny obraz przedwojennych Kresów i pierwszych miesięcy sowieckiej okupacji w rodzinnym gnieździe.
Całość jest nie tylko dokumentem, ale również dziełem o dużej wartości literackiej, gdyż Obertyńska pisze wysokim stylem. Raz jej relacja jest powściągliwa, pełna prostoty, innym razem obfituje w rozbudowane opisy, które oddają i piękno przyrody, i szpetotę różnych miejsc. Bardzo zwracają uwagę próby opisania wszechobecnego głodu, który był jednym z najgorszych wrogów więźniów.
Polecam tę książkę wszystkim, bo dziś największą zbrodnią byłoby zapomnienie o ludobójstwie i czasach pogardy.
"W domu niewoli" to jedno z najważniejszych i najlepiej udokumentowanych świadectw sowieckich zbrodni. Książka napisana została "na gorąco", jeszcze podczas wojny, gdy wspomnienia Beaty Obertyńskiej były całkiem świeże. Mimo upływu wielu lat od jej pierwszego wydania, wciąż nie jest powszechnie znana, nad czym należy ubolewać.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka opisuje przede wszystkim swoją...
"W domu niewoli to wstrząsająca relacja Beaty Obertyńskiej z tułaczki po Związku Radzieckim w latach 1940-1942.
Osadzono ją najpierw w lwowskim więzieniu.Następnie jej przymusowa wędrówka wiodła przez Kijów,Odessę,Charków,Chersoń,Artiomowsk,Starobielsk,Tułę,Kożwę aż do łagru pod Workutą.
Po amnestii autorce nie udało się połączyć z armią polską i jeszcze przez pół roku tułała się po odległych kołchozach.
Wspomnienia autorki są bardzo osobiste i bardzo szczegółowe.Opisuje gehennę,którą przeżyła ona i tysiące ludzi w sowieckich łagrach i ciężkich więzieniach.
Jest to jedna z najbardziej przejmujących relacji jakie przeczytałam.To wspaniała lektura pełna opisów i historii ludzi spotkanych przez Obertyńską w Związku Radzieckim.
Wspomnienia są napisane bardzo sugestywnie.Czytając razem z autorką marzłam,cierpiałam,głodowałam i chorowałam.
Należy jeszcze dodać,że książka napisana jest pięknym,poetyckim językiem i wspaniale się ją czyta.
"W domu niewoli to wstrząsająca relacja Beaty Obertyńskiej z tułaczki po Związku Radzieckim w latach 1940-1942.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOsadzono ją najpierw w lwowskim więzieniu.Następnie jej przymusowa wędrówka wiodła przez Kijów,Odessę,Charków,Chersoń,Artiomowsk,Starobielsk,Tułę,Kożwę aż do łagru pod Workutą.
Po amnestii autorce nie udało się połączyć z armią polską i jeszcze przez pół roku...
Jedna z najlepszych książek jakie w życiu czytałam.
Jedna z najlepszych książek jakie w życiu czytałam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to