Chmury

Okładka książki Chmury autora Arystofanes, 8372551049
Okładka książki Chmury
Arystofanes Wydawnictwo: Czytelnik utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
136 str. 2 godz. 16 min.
Kategoria:
utwór dramatyczny (dramat, komedia, tragedia)
Format:
papier
Data wydania:
1984-01-01
Data 1. wyd. pol.:
1984-01-01
Liczba stron:
136
Czas czytania
2 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
8372551049
Tłumacz:
Artur Sandauer
Średnia ocen

6,1 6,1 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Chmury w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Chmury



książek na półce przeczytane 1045 napisanych opinii 850

Oceny książki Chmury

Średnia ocen
6,1 / 10
173 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Chmury

avatar
165
93

Na półkach: ,

ŻARTY O SRANIU I GÓWNIE SĄ W STANIE ŚMIESZYĆ NAWET 10 TYSIECY LAT PO PREMIERZE

ŻARTY O SRANIU I GÓWNIE SĄ W STANIE ŚMIESZYĆ NAWET 10 TYSIECY LAT PO PREMIERZE

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
264
257

Na półkach: , ,

W zasadzie nie jest to szczególnie dobra komedia - raczej taka przesiąknięta frustracją. Autor ma na koncie lepsze tytuły - w ogóle antyk ma do zaoferowania pozycje bardziej godne uwagi, tę raczej można spokojnie ominąc bez straty.

W zasadzie nie jest to szczególnie dobra komedia - raczej taka przesiąknięta frustracją. Autor ma na koncie lepsze tytuły - w ogóle antyk ma do zaoferowania pozycje bardziej godne uwagi, tę raczej można spokojnie ominąc bez straty.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
129
116

Na półkach:

Znacie Arystofanesa? Nie winię Was. Dzisiaj słyszy się o nim co najwyżej jako przyczynie skazania Sokratesa na śmierć.

Arystofanes jest najważniejszym komediopisarzem antycznej Grecji. Więcej, tylko jego komedie zachowały się w całości z tego okresu przez czystość dialektu. Uczono nimi greki. Ich wyjątkowość popchnęła mnie do napisania o nim magisterki.

„Chmury”, jedna z pierwszych komedii Arystofanesa z 423 r. p.n.e. opowiada o szkole filozoficznej Sokratesa, która kształci przyszłych demagogów. Wśród jego zainteresowań są prawa fizyki, gramatyka, oraz zniekształcanie prawdy. Czyli... nic, z czego znamy go współcześnie. Filozof ten był formą, wyobrażeniem filozofa w Atenach. Trzeba bowiem pamiętać, że w antyku nie każdy człowiek był myślicielem – dla większości gdybania dzisiejszych klasyków były niezrozumiałym bełkotem.

Do nich należy też Sokrates, który na przykład oblicza odległości przez zrobienie woskowych butów pchle i odrzuca greckich bogów na rzecz efemerycznych Chmur, bogiń przekrętów. Strepsjades, popadłszy w długi przez syna, chce nauczyć się u niego nieprawych argumentów, żeby wykpić się z zapłaty należności. Jest on jednak zbyt głupi, przez co wysyła samego syna. Wyuczona tam dialektyka staje się obusiecznym mieczem – syn udowadnia, że moralnym jest bić ojca dla jego własnego dobra. Strepsjades w zemście puszcza myślarnię Sokratesa z dymem.

Arystofanes był tradycjonalistą. Trudno to sobie uświadomić, ale blisko 500 lat przed Chrystusem niektórzy nawoływali do powrotu do korzeni. Jak wielu Ateńczyków, komediopisarz bał się sofistów, reprezentujących nowe prądy myślowe. Relatywizacja prawdy była zagrożeniem dla demokracji. 2500 lat później nic się nie zmieniło.

W „Obronie Sokratesa” Platona „Chmury” zostały przytoczone jako możliwy powód oskarżenia filozofa o deprawację młodzieży. Poza nimi jedynie Platon i Ksenofont to źródła wiedzy o Sokratesie. Wpływ komedii jest jednak przeceniony; Arystofanes w innych przypadkach ostrzegał przed wodzostwem Kleona, skrajnego demagoga ateńskiego. Pomimo wygranej w konkursie komediowym Ateńczycy wybrali go ponownie na wodza. Sofistyka z kolei święciła triumfy, co w tragedii widać po Eurypidesie. "Chmury" ostrzegały przed wieloma rzeczami, ale niewielu tego posłuchało.

Odejmuję gwiazdkę, bo tłumaczenie Śmiechowicz nie jest moim ulubionym.

https://www.instagram.com/metakonteksty/

Znacie Arystofanesa? Nie winię Was. Dzisiaj słyszy się o nim co najwyżej jako przyczynie skazania Sokratesa na śmierć.

Arystofanes jest najważniejszym komediopisarzem antycznej Grecji. Więcej, tylko jego komedie zachowały się w całości z tego okresu przez czystość dialektu. Uczono nimi greki. Ich wyjątkowość popchnęła mnie do napisania o nim magisterki.

„Chmury”, jedna z...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

705 użytkowników ma tytuł Chmury na półkach głównych
  • 530
  • 168
  • 7
90 użytkowników ma tytuł Chmury na półkach dodatkowych
  • 30
  • 21
  • 10
  • 10
  • 7
  • 7
  • 5

Tagi i tematy do książki Chmury

Inne książki autora

Okładka książki Pure Pagan: Seven Centuries of Greek Poems and Fragments Alkajos, Archiloch, Arystofanes, Homer, Meleager z Gadary, Burton Raffel, Safona, Sofokles, Symonides z Keos
Ocena 0,0
Pure Pagan: Seven Centuries of Greek Poems and Fragments Alkajos, Archiloch, Arystofanes, Homer, Meleager z Gadary, Burton Raffel, Safona, Sofokles, Symonides z Keos
 Arystofanes
Arystofanes
Arystofanes z Aten (gr. Ἀριστοφάνης, Aristophanes) (ok. 446-385 p.n.e.) - grecki dramatopisarz, jeden z twórców komedii staroattyckiej. Jego twórczość miała ostre akcenty społeczne i polityczne. Przedstawił w niej bogaty obraz życia Aten swoich czasów. Był zagorzałym przeciwnikiem bogaczy i obrońcą interesów średnich warstw społecznych oraz chłopów. Pierwsze swoje komedie wystawiał pod nazwiskami aktorów, ponieważ sam był zbyt młody, by zgłaszać utwory na zawody teatralne. Ostatnie dwie komedie - Sejm kobiet oraz Plutosa czasami zalicza się już do komedii średnioattyckiej. W sztuce Chmury, wystawionej w 423 p.n.e., opisał działanie soczewki.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Bachantki Eurypides
Bachantki
Eurypides
Jedna z wersji mitu o Dionizosie, który po dołączeniu do grona Olimpijczyków rusza w drogę po Grecji, by szerzyć swój kult. W końcu dociera do swojego ojczystego miasta, Teb, gdzie wraz z tytułowymi bachantkami ma odprawiać rytuały przez taniec, radość i szaleństwo. Nie wszyscy są zadowoleni z takiego celebrowania religii, włącznie z królem Penteusem, który odmawia uznania swojego krewniaka za boga. Myślę, że jest to jedna z trudniejszych i dziwniejszych tragedii antycznych. Całość odnosi się do faktycznego wprowadzania kultu Dionizosa, który podobno spotykał się z dużymi kontrowersjami i sprzeciwem. Głównym wątkiem jest odrzucenie czci danego boga i kara za to, co dla współczesnego człowieka jest raczej czymś egzotycznym (szczególnie że jesteśmy otoczeni kulturą, gdzie Bóg ma być kochający i miłosierny oraz chcieć by ludzie uwierzyli w niego dla własnego szczęścia). Wprawdzie pobrzmiewają tu echa tego, że Dionizos nienawidzi swojej ciotki Aguae(Agawy),ponieważ ta doprowadziła do śmierci jego matki, ale potem ten motyw osobistej krzywdy nie jest tak rozwinięty jak w ,,Elektrze” czy ,,Medei”. Nie oznacza to jednak, że całość źle się zestarzała. Pod otoczką mitu i kultu mamy bowiem historię o dwoistości natury ludzkiej – z jednej strony statecznej i uporządkowanej, z drugiej szalonej, żywiołowej i przekraczającej granice. Penteus reprezentuje skostniałość i sztywność, z kolei kult Dionizosa obiecuje radość i spełnienie, ale między szczęściem i zabawą a szaleństwem i dzikością granice okazują się być bardzo cienkie. Zapewne najlepiej jest być pośrodku. Nie polecam tej pozycji dla osób, które chciałyby zacząć czytać literaturę tego typu, bo na pierwszy rzut oka tematyka wydaje się dziwaczna i dla nas obca. Ale dla mnie, kogoś, kto siedzi w tym temacie od lat, to była ciekawa przygoda. ,, Ktoś mądry dla głupiego zawsze będzie głupi.”
FannyBrawne - awatar FannyBrawne
ocenił na81 rok temu
Antologia tragedii greckiej Sofokles
Antologia tragedii greckiej
Sofokles Ajschylos
Z powyższego zbioru znałem wcześniej tylko „Króla Edypa” , jedną z najsłynniejszych w ogóle z greckich tragedii antycznych. Któż by nie słyszał o kompleksie Edypa? Mimo, iż to określenie na trwałe się zapisało w historii literatury i mowie potocznej to osobiście nie uważam, go za najtrafniej dobrane. Sam zwrot znaczący pociąg seksualny syna do matki z jednoczesną wrogością ku ojcu dość karkołomnie odpowiada literackiemu pierwowzorowi, gdyż u Sofoklesa nie mamy do czynienia z celowym działaniem, ale z POMYŁKĄ – Edyp jest nieświadomy zarówno co do małżeństwa z własną matką jak i tego iż osobą, którą pozbawia życia jest jego ojciec. Centralną siłą, która determinuje akcje jest przeznaczenie, przepowiednia, natomiast samo działanie, wola bohaterów ma marginalne znaczenie, gdyż tak czy inaczej musi być podporządkowane działaniu ponad naturalnej potęgi. Zdecydowanie największe wrażenie zrobiła na mnie „Antygona” z wszystkich utworów zawartych w antologii. O ile „Królowi Edypowi” zarzucam pewną schematyczność, ubezwłasnowolnienie bohaterów skrępowanych wyrokami opatrzności, o tyle właśnie w „Antygonie” mamy wybornie ukazane silne osobowości głównych bohaterów suwerennie podejmujących decyzje mające kolosalne znaczenie. Z jednej strony Kreon – kult państwa, praworządności, przestrzegania prawa, ale także małostkowość, brak elastyczności, nakazu rozsądku. Z drugiej dumna Antygona – poczucie honoru, religijność, więź rodzinna. Konflikt interesów państwa z prawem jednostki. „Prometeusz skowany” to przesiąknięta ideami humanitaryzmu tragedia antyczna oparta na micie o tytułowym bohaterze, który uszczęśliwiając ludzkość unieszczęśliwił siebie samego. Ostatni, najdłuższy utwór „Oresteja” to trylogia antyczna Ajschylosa. Pierwsza część (Agamemnon) opowiada o zemście żony na niewiernym mężu, który własne dziecko poświęcił dla dobra państwa. Druga część (Ofiarnice),to z kolei zemsta syna na matce, winnej zabójstwa ojca. Trzecia część (Eumenidy) to natomiast sąd nad matkobójcą. O sprawiedliwy wyrok możemy być spokojni, bo sędzią jest być może najmądrzejsza kobieta świata – boska Atena.
Grot - awatar Grot
ocenił na108 lat temu
Wyznania Jean Jacques Rousseau
Wyznania
Jean Jacques Rousseau
"Wyznania" Rousseau to była dla mnie wybitna lektura od której nie mogłem się oderwać i mimo, względnie, pokaźnych gabarytów połknąłem ją w półtora dnia. Rousseau w tej autobiografii ma na celu "przedstawienie człowieka" w całej swej okazałości poprzez przedstawienie swego życiorysu bez żadnych przemilczeń - i trzeba mu przyznać, że daje wrażenie jakby wykonał swoje zadanie bez zarzutu. Poznajemy w tej pracy wszystko o Rousseau, nie tyle jego życiorys co jego lęki, namiętności, przewinienia, niejednokrotnie rzeczy wstydliwe do jakich dzisiaj nie mielibyśmy odwagi się przyznać (pozostawienie przyjaciela w opałach czy specyficzny fetysz w klimatach femdomu/BDSM). Praca pisana na dwie części wyraźnie różni się treścią - pierwsza część (bodaj do księgi VI czy VII) zawiera w sobie wyłącznie młodość Rousseau, którą przedstawia bardzo idyllicznie oraz zmysłowo; łatwo było zanurzyć się w świecie autora sprzed trzech wieków w którym tak jasno oraz pięknie odmalował domostwa w których przebywał, ludzi, dziecięce relacje jakie zawierał, rozmowy z dorosłymi czy najprostsze zabawy. Wszystko to wydaje się tak bliskie i uniwersalne dla doświadczenia każdego człowieka, że od razu kupuje tym serce czytelnika (a przynajmniej moje). Jego przygody rzeczywiście zaskakują a jego gorączkowe ich poszukiwanie niejednokrotnie zaskakuje, gdy np decyduje się na porzucenie szkoły i pozostanie obieżyświatem w wieku 16 lat lub gdy pozostawia pracę i potencjalną dobrą karierę by powędrować tydzień czy dwa z nowo poznanym kolega po kraju; takich szalonych decyzji tego filozofa jest wiele, dlatego pierwsza część wydała się wręcz bajkowa i sprzyjająca rozmarzeniu się czy też wspominaniu; w dodatku wzbogacona licznymi refleksjami, mniej lub bardziej filozoficznymi, odnoszącymi się do najbardziej istotnych oraz życiowych kwestii; ta pierwsza część spełniła wszystkie moje oczekiwania. Druga część z kolei, napisana dwa lata po tamtej, nabiera już kompletnie innego charakteru - tutaj też historia nabiera tempa. Rousseau w końcu zaczyna rozwijać swoją karierę, spotykać kluczowe w swoim życiorysie postacie jednak też widać w niej dużo więcej nieszczęścia oraz żalu; pogłębiająco się manie prześladowczą, ciągłe doszukiwanie się spisków, fałszywych przyjaźni, wielkiego bólu oraz licznych upokorzeń. Przepaść jaka dzieli pierwszą i drugą część łączy wyłącznie niezmiennie, jednostajne usposobienie autora, który w dalszym ciągu jest absolutnie poddany uczuciom i, jak sam deklaruje, chęcią spokojnego życia. Dowiadujemy się jak powstają najistotniejsze pracę filozofa i jakie motywacje za nimi stoją. Cała ta autobiografia wydaje się, że oddaje faktycznego autora jednak trzeba też wspomnieć liczne mroczne strony tego bohatera. Rousseau, niestety, ale sprawia wielokrotnie wrażenie dorosłego dziecka, które wielokrotnie czyni rzeczy okropne a równocześnie nawet w swojej autobiografii, pisanej bądź co bądź w dojrzałym już wieku, nie dostrzega ich niemoralności. Przykładowo; jego akty ekshibicjonizmu w jego własnej ocenie najwidoczniej nie były niczym złym, bo nie padł żaden komentarz ubolewający nad swoim zachowaniem (a warto zauważyć, że gdy Rousseau czegoś żałuje to wyraźnie daje do zrozumienia o tym czytelnikowi wylewając swój żal średnio na pół czy całą stronę). Popularny i już przesycony fakt z oddaniem swoich dzieci do przytułku a następnie usprawiedliwianie się tym. Jego ciągła nieodpowiedzialność i częste życie na cudzy koszty - często rezygnował z pracy dla drobnych rozrywek, nie przyjął królewskiej pensji, bo "bał się króla", mimo, że cierpiał w owym czasie niedostatki. W dodatku jego niestałość w miłości, zmienianie obiektu westchnień właściwie co 15 stron jest dosyć ciekawe i mimo że sam Rousseau podaje inne intencje to ciekawym jest, że opuszcza np swoją ukochaną de Warens akurat, gdy ta popada w nędze. Te liczne jego przywary, których nie ocenia źle zniechęcają do niego jednak znowu jego autentyczność w innych deklaracjach, czułość z jaką mówi o relacjach międzyludzkich oraz krzywda jaka go potem spotyka, liczna niesprawiedliwość oraz traumatyczne sytuacje znowu zjednują mu sobie czytelnika (a przynajmniej mnie) - przez co Rousseau w swej autobiografii osiągnął swój zamierzony cel; pokazał prawdziwego człowieka, pełnego sprzeczności, różnych ambicji i przyjmujących różne punkty widzenia. Nie dostajemy w tej autobiografii bohatera czy spowiednika a prawdziwego człowieka, którego nie możemy ocenić jako dobrego, ale też przesadą by było określeniem go złym. Wahałem się w ocenie tej autobiografii między 8 a 9 jednak przez fakt, że utrzymała moją uwagę tak intensywnie, że nie kusiło mnie pominąć nawet strony a momentami nie mogłem się oderwać by zobaczyć co dalej się z nim stanie - decyduje się dać 9, mimo braku jakiegoś morału czy niebywałych zwrotów akcji. Rousseau miał przedstawić swoje życie i zrobił to w najlepszy sposób jaki mógł.
zygfryd1969 - awatar zygfryd1969
ocenił na92 lata temu

Cytaty z książki Chmury

Więcej
Arystofanes Chmury Zobacz więcej
Więcej