rozwiń zwiń

Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą

Okładka książki Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą
Bruno Schulz Wydawnictwo: Zielona Sowa Seria: Arcydzieła Literatury Polskiej fantasy, science fiction
304 str. 5 godz. 4 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Arcydzieła Literatury Polskiej
Wydawnictwo:
Zielona Sowa
Data wydania:
2010-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2010-01-01
Liczba stron:
304
Czas czytania
5 godz. 4 min.
Język:
polski
ISBN:
9788376237541
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Opowieści niesamowite z języka polskiego Stanisław Baliński, Jan Barszczewski, Joseph Conrad, Wacław Filochowski, Stefan Grabiński, Konstanty Górski, Zygmunt Krasiński, Antoni Lange, Stanisław Lem, Bolesław Leśmian, Janusz Meissner, Franciszek Mirandola, Anna Olimpia Mostowska, Józef Maksymilian Ossoliński, Józef Relidzyński, Władysław Stanisław Reymont, Bruno Schulz, Mieczysław Smolarski, Jerzy Sosnowski, Józef Tyszkiewicz, Sygurd Wiśniowski, Roman Zmorski
Ocena 7,1
Opowieści nies... Stanisław Baliński,...
Okładka książki Magazyn Histeria XXVII Mateusz Antczak, Marcin Knyszyński, Adrian Konopka, Karol Mitka, Antoni Nowakowski, Michał Pleskacz, Bruno Schulz, Tomasz Siwiec, Katarzyna Szewioła-Nagel, Marianna Szygoń, Jastek Telica, Bohdan Waszkiewicz
Ocena 7,3
Magazyn Hister... Mateusz Antczak, Ma...

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,5 / 10
337 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
16
2

Na półkach:

Kolejny mistrz - tym razem prozy poetyckiej.

Kolejny mistrz - tym razem prozy poetyckiej.

Pokaż mimo to

0
avatar
2812
591

Na półkach: ,

Pozostaje mi się tylko głęboko pokłonić przed Autorem. Rarytas!

Pozostaje mi się tylko głęboko pokłonić przed Autorem. Rarytas!

Pokaż mimo to

1
avatar
380
322

Na półkach:

Jeśli ktoś z Was nie miał jeszcze okazji przeczytać tych cudownie onirycznych opowiadań Bruno Schulza to gorąco polecam 🖤🖤🖤

Wkroczycie w świat nieskończenie pięknych metafor, gdzie między realnością a fantazją Autor postawił cienką granicę i zwyczajność dnia codziennego ubrał w nastrój sennego marzenia o magicznym klimacie.
Tu, w środku miasteczka spotkacie las kwitnących w śniegu argemonów i deszcz spadających z nieba gwiazd.
Będziecie przemierzać przez czas, wizje i przeżycia Autora, które wedrą się w duszę swoją formą, dźwiękiem pojedynczych słów, a nawet zapachami.
Zajrzyjcie przez drzwi, które uchylił dla Nas Autor, by stać się obserwatorami przemykających sylwetek ludzi, ich cieni, fragmentarycznych epizodów życia.

Muszę koniecznie odnaleźć gdzieś film z 1973 roku Wojciecha Jerzego Hasa, który oglądałam już kilka razy i za każdym niezmiennie mnie zachwyca, nic dziwnego skoro został uznany za jeden z najdoskonalszych filmów poetyckich w historii kina.
Teraz w końcu znam i opowiadania, na podstawie których został nakręcony.

Poetycka proza Schulza zachwyca i jest jak zaklęcie, jak rzucony urok, który trzyma czytelnika w swoich sidłach.

Koniecznie muszę poznać i inne dzieła Autora 🖤

Oczywiście przyjmę każde zachwyty kierowane w stronę Bruno Schulza w komentarzach 😉
Dobrego wieczoru i weekendu Wam życzę i podpowiem, że cudne audiobooki w/w znajdziecie na @audioteka 🖤

Jeśli ktoś z Was nie miał jeszcze okazji przeczytać tych cudownie onirycznych opowiadań Bruno Schulza to gorąco polecam 🖤🖤🖤

Wkroczycie w świat nieskończenie pięknych metafor, gdzie między realnością a fantazją Autor postawił cienką granicę i zwyczajność dnia codziennego ubrał w nastrój sennego marzenia o magicznym klimacie.
Tu, w środku miasteczka spotkacie las kwitnących...

więcej Pokaż mimo to

7
Reklama
avatar
1188
804

Na półkach: , ,

Napisać, że jestem absolutnie zachwycony „Sklepami cynamonowymi” i „Sanatorium pod Klepsydrą” to tak jakby nic nie napisać. No ale cóż zrobić, w tym przypadku żadne słowa nie są w stanie opisać mojego zachwytu tą lekturą.

O tych dwóch tytułach pewna ceniona przeze mnie dziennikarka powiedziała, że „to jest taki sposób opisania świata, że ja mogłabym w nim żyć po prostu, piękny i unikatowy”. I ja się pod tym zdaniem podpisuję zdecydowanie. Nie da się ukryć, że język jakim Schulz się posługuje naprawdę jest piękny i unikatowy. Szczegółowy, drobiazgowy, ale też przede wszystkim bardzo barwny, niesamowicie plastyczny i przede wszystkim ogromnie sugestywny. Opisując sierpniową łąkę jestem w stanie poczuć ten upał, zapach tych kwiatów i usłyszeć bzyczenie rozleniwionych pszczół. Gdy pisze o zimowym wietrze, porywistym i głośnym bardzo wyraźnie słyszę jego zawodzenie w kominie i oczami wyobraźni widzę również jak niesie się po uliczkach miasteczka o którym opowiada Schulz. Autor opisuje wszystko z niesamowitym pietyzmem, czułością, czasem ironią a czasem z rozrzewnieniem. Ja w ten jego świat wsiąknąłem od pierwszych stron i można powiedzieć, że zaginąłem w nim bez reszty. Żal było z niego wychodzić.

Trudno mi opisać nawet pod jak wielkim wrażeniem jestem. Z pełnym przekonaniem mogę napisać, że to jedna z najlepszych książek jakie w życiu przeczytałem i na pewno do niej jeszcze wrócę. Serdecznie polecam.

Napisać, że jestem absolutnie zachwycony „Sklepami cynamonowymi” i „Sanatorium pod Klepsydrą” to tak jakby nic nie napisać. No ale cóż zrobić, w tym przypadku żadne słowa nie są w stanie opisać mojego zachwytu tą lekturą.

O tych dwóch tytułach pewna ceniona przeze mnie dziennikarka powiedziała, że „to jest taki sposób opisania świata, że ja mogłabym w nim żyć po prostu,...

więcej Pokaż mimo to

50
avatar
124
94

Na półkach: ,

*** http://ratowniklektur.blogspot.com/ ***

Prozaicy pokroju Bruno Schulza zapewne wśród wielu czytelników będą niezrozumiani i trudni do przyswojenia. W szczególności w dzisiejszych postmodernistycznych czasach, w których czytelnik liczy na trud sytuacyjny, ale w bardzo prostych słowach. Schulz natomiast, jako pisarz wybitny i zdecydowanie przedstawiciel surrealizmu wymaga od czytelnika wyobraźni i intelektualnego wchodzenia w szczegóły. Pierwsze spotkania ze Schulzowską literaturą są trudne i jest to piękna literatura, ale wydaje mi się, że nieodpowiedni przedział wiekowy uczniów, zapoznajemy z tą pozycją. Do "Sklepów..." i "Sanatorium..." trzeba dojrzeć. Zwykły uczeń nieprzywiązujący wagi do lektur uzna Schulza za grafomana - o ile będzie znać to słowo. Nie jest to też lektura na raz. Nie poczujemy i nie zrozumiemy jej, czytając ją tylko jeden raz. Polecam do niej wracać kilka razy.
Teraz sedno pozycji. Są to dwa tomy opowiadań ściśle może ze sobą nie powiązanych, ale bohaterowie i motywy łączą oba zbiory i wszystkie osobliwe opowiadania. Oba zbiory ponoć zawierają kwestie autobiograficzne. Główny bohater Józef opowiada niesamowite zdarzenia i przygody odbywane z jego ojcem Jakubem. Ciekawostką jest, że w rzeczywistości ojcem Brunona był właśnie Jakub. Mnie natomiast postać Józefa mocno kojarzyła się z prozą Kafki. Właściwie przygody Józefa i Jakuba nie są zwykłymi przygodami, a raczej poetycznie opisanymi w konwencji surrealistycznej snami. Snami Jakuba. Z tych opowiadań oniryzm po prostu wypływa strona po stronie, a czytelnik w nie wpatrzony, sam ulega sennym wizjom. To prawda. Nie raz zdarzy się, że przyśniesz przy lekturze, lecz jaka literatura jest w stanie wywołać w czytelniku tak przyjemną chęć. To zakrawa na magię i choć przeciąga to całe czytanie, nie odrzucasz tej lektury, nie nudzisz się nią, po prostu ja chłoniesz i się w nią dosłownie wciągasz. Może się zdarzyć, że nie będziesz wiedzieć o czym czytasz, ale kiedy wrócisz do tego i zwizualizujesz sobie to o czym czytasz, spojrzysz inaczej na pewne szczegóły. Powracające motywy ptaków, karakonów, manekinów, pornografii, bliżej nieokreślonych armii, kolei oraz śmierci ojca łączą się w psychodeliczny gwar, któremu czytelnik przygląda się z poziomu obserwatora. To wygląda tak, jakby czytelnik czytał czyjś sennik, Ba! Jakby się tułał po cudzym śnie. Zatem motyw snu ma tu charakter świata przedstawionego i nic w tych opowiadaniach nie wiąże się z realnością. Za to możemy zyskać odczucie groteski, absurdu i niestandardowej grozy.
Składnia zdań w opowiadaniach jest mistrzowska - wyszukane metafory, przepięknie rozbudowane opisy nawet najmniejszych szczegółów i często staromodne słownictwo, do którego trzeba przysiąść ze słownikiem. Proza Brunona Schulza, mam nadzieję, już na wieki pozostanie arcydziełem literatury międzywojennej. Jej forma zdecydowanej zabawy z wyobraźnią wykształtuje na pewno nie jednego artystę, a nuż wybitnego pisarza. Świetnym podsumowaniem lektury jest film Wojciecha Jerzego Hasa "Sanatorium pod Klepsydrą" inspirowany kilkoma opowiadaniami z tytułowego zbioru. Natomiast spośród samych opowiadań dla mnie najlepsze okazały się: "Traktat o Manekinach", "Karakony", "Druga Jesień" oraz "Sanatorium pod Klepsydrą" i na te polecam zwrócić szczególną uwagę.

*** http://ratowniklektur.blogspot.com/ ***

Prozaicy pokroju Bruno Schulza zapewne wśród wielu czytelników będą niezrozumiani i trudni do przyswojenia. W szczególności w dzisiejszych postmodernistycznych czasach, w których czytelnik liczy na trud sytuacyjny, ale w bardzo prostych słowach. Schulz natomiast, jako pisarz wybitny i zdecydowanie przedstawiciel surrealizmu...

więcej Pokaż mimo to

6
avatar
94
12

Na półkach: , , ,

Przy pierwszym spotkaniu z opowiadaniami Bruno Schulza nie doceniłem ich. Dopiero przy powrocie do nich po jakimś czasie mnie zachwyciły. Bo początki rzeczywiście mogą być trudne. Mnóstwo tutaj trudnych, obcych słów, a rzeczywistość ulega ciągłym deformacjom. W szczególności ojciec narratora: z człowieka staje się to ptakiem, to 'karakonem', to znowu skorupiakiem. Prozę czytamy zwykle, by śledzić historię, jaką nam opowiada, a tutaj prawie nie ma akcji. Autorowi służy ona tylko jako tło do przedstawienia znanego mu świata z wyjątkowej perspektywy. W tej poetyckiej prozie osiąga Bruno Schulz przede wszystkim wielką wartość artystyczną poprzez jej osobliwość i indywidualność. Tak może wyglądać świat tylko widziany jego oczami. Łącząc rzeczywistość ze światem fantazji, autor tworzy naprawdę niesamowite, zdumiewające obrazy. I pięknie, w niepowtarzalny sposób, je opisuje. Dlatego, mimo możliwych początkowych trudności, naprawdę warto spróbować dać się przekonać tej książce, by odkryć wielką literacką ucztę, którą w sobie kryje.

Przy pierwszym spotkaniu z opowiadaniami Bruno Schulza nie doceniłem ich. Dopiero przy powrocie do nich po jakimś czasie mnie zachwyciły. Bo początki rzeczywiście mogą być trudne. Mnóstwo tutaj trudnych, obcych słów, a rzeczywistość ulega ciągłym deformacjom. W szczególności ojciec narratora: z człowieka staje się to ptakiem, to 'karakonem', to znowu skorupiakiem. Prozę...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
552
122

Na półkach:

Jestem zakochana w prozie Schulza, ale wiem, że albo się ją uwielbia albo nienawidzi, tak specyficzna jest tutaj konstrukcja świata w języku.

Jestem zakochana w prozie Schulza, ale wiem, że albo się ją uwielbia albo nienawidzi, tak specyficzna jest tutaj konstrukcja świata w języku.

Pokaż mimo to

4
avatar
137
81

Na półkach:

Bruno Schulz, to dla mnie po prostu mistrz słowa i budowania nastroju, przekazywania podprogowych niuansów. Dzięki niemu zrozumiałem, czym jest narracja, kreowanie napięcia, malowanie słowem, generowanie wrażeń. Jego opowiadania luźno powiązane ze sobą w SKLEPACH są alegoryczne, tajemnicze, trochę czasem rubaszne, surrealistyczne, wysmakowane, pastelowe… Snujemy się po tym niezwykłym świecie jak po komnatach, strychach i piwnicach, gdzie jakby na złość rozsnuto pajęczynę, na której drżą krople rosy i gdzie unosi się mgła i opar zasłaniający szczegóły. Jak somnambulik jesteśmy w niejasnym świecie, niejasnych następstw i konsekwencji. Czujemy zapachy, odczuwamy kolory, dusimy się upałem. Wchodzimy w świat najdziwniejszych zdarzeń. Poczucie przytłoczenia i zmęczenia w SANATORIUM jest jeszcze większe. Tajemnica, za tajemnicą, niewiadoma, za niewiadomą... Jesteśmy zmordowani przeskokami, zagmatwaniem i szaleństwem zdarzeń oraz tandetnością czasu wyplutego – zwymiotowanego, niczym przeżywający to wszystko Józef. Jesteśmy z nim, niemal nim. Wybitne!

Bruno Schulz, to dla mnie po prostu mistrz słowa i budowania nastroju, przekazywania podprogowych niuansów. Dzięki niemu zrozumiałem, czym jest narracja, kreowanie napięcia, malowanie słowem, generowanie wrażeń. Jego opowiadania luźno powiązane ze sobą w SKLEPACH są alegoryczne, tajemnicze, trochę czasem rubaszne, surrealistyczne, wysmakowane, pastelowe… Snujemy się po tym...

więcej Pokaż mimo to

12
avatar
505
190

Na półkach: ,

Traktaty o manekinach
Pan
Sklepy cynamonowe
Ulica Krokodyli

Traktaty o manekinach
Pan
Sklepy cynamonowe
Ulica Krokodyli

Pokaż mimo to

3
avatar
259
259

Na półkach:

Szczerze powiedziawszy, nie rozumiem fenomenu i nie przepadam za tą pozycją.

Szczerze powiedziawszy, nie rozumiem fenomenu i nie przepadam za tą pozycją.

Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Bruno Schulz Sklepy cynamonowe. Sanatorium Pod Klepsydrą Zobacz więcej
Bruno Schulz Sklepy cynamonowe. Sanatorium Pod Klepsydrą Zobacz więcej
Bruno Schulz Sklepy cynamonowe. Sanatorium pod Klepsydrą Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd