-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać370 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać28 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać134
Cytaty z tagiem "pęknięcie" [18]
Gdy uszkodzeniu ulega coś, na czym nam zależy, nie możemy oderwać oczu - ani myśli - od szczeliny, pęknięcia, rany. Pierwsza głęboka rysa na nowym samochodzie, pierwsze kłamstwo, na którym łapiemy nowego kochanka, dziura po brakującej czarnej kostce. Wiedzieliśmy, ze to się kiedyś stanie, ale łudziliśmy się nadzieja, ze może jednak nie. Czasem to uszkodzenie można naprawić. Ale nawet wtedy rzeczy nie odzyskają dawnego blasku czy proporcji. Nigdy.
- This [kyber crystal] is so much more than a rock.
- Really? It looks like a rock to me.
- That's what makes kyber crystals so special. They seem like innocent little stones. But they can harness so much more power than you would think. Their history is marred with legend, but the fact remains - they have the potential to change whole galaxy.
- One little rock. And there's a crack in it.
- You never know. Something small and broken really can be powerful.
Nagle coś w niej pękło, ale jak to u niej - po cichu, bez wrzasków.
Bóg wkracza tam, gdzie są pęknięcia. Wypełnia pustkę.
Kiedy deszcz wsiąka w skałę, obrót po obrocie, może sprawić, że kamień popęka, choć ludzkie oko tego nie widzi, dlatego kiedy ostatecznie skała rozpada się na kawałeczki, wydaje się to niespodziewane. Być może fasada Esarika niszczała dłużej, niż miałem o tym pojęcie.
- W końcu pękniesz, wiesz?
Mimowolnie zerknęłam na niego zaskoczona.
- Co masz na myśli?
- Nikt nie jest w stanie pomieścić w sobie tyle mroku i uczestniczyć w tak wielu intrygach. Manipulujesz tak często, że już pewnie nie odróżniasz prawdy od kłamstwa.
Bez końca kartkuję to lato i swoje wspomnienie w poszukiwaniu pęknięcia w moim życiu.
Reputacja to taka krucha rzecz. Wystarczy niewielkie pęknięcie, by rozsypała się na kawałki.
Wyobraziłam sobie, że uważność, w jakiej się zanurzam, to złota substancja w moich dłoniach. Lśniła głębokim blaskiem. Wypełniała sobą to, co pęknięte. To była precyzyjna i trudna praca. Każda rysa zajęła mi dużo czasu. Popełniałam i naprawiałam błędy, cieszyłam się i rozczarowywałam. Oparzyłam się w palec. Przypaliłam sobie kosmyk włosów. Ale ani razu nie spojrzałam na zegarek. Myśli przychodziły i przepływały. Zabłąkany ludojad dwa razy jeszcze walnął cielskiem w okno pracowni aż zadrżały szyby. Kiedy skończyłam pokrywać złotem pęknięcia, zapadła ciemność.
Bo nocą, między jedną sekundą a drugą, czas się rozkleja. Pęka niczym cienka tafla lodu pod stopami”.