-
Artykuły
Nadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Wiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać11 -
Artykuły
"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać10 -
Artykuły
Umrę, jeśli tego nie polubisz - weź udział w konkursie i wygraj wspomnienia influencerki
LubimyCzytać39
Cytaty z tagiem "ii wojna światowa" [299]
Widocznie można przeżyć nawet to, co najgorsze.
Wojna jest czasem, w którym człowiek jest przygotowany na wszystko - nawet na wycelowanie broni w cywilów, którzy nie chcą pomóc rannemu powstańcowi. Bez chwili wahania.
Jak się przeżywa najważniejsze chwile życia w wieku lat dwudziestu, to później dość trudno o równie sensowne zajęcie.
Potem przy tym pierwszym białym brzozowym krzyżu wyrosły następne, powstały długie, o wiele za długie szeregi. Na mogiłach pełno było zawsze barwnego, świeżego kwiecia. Tu i tylko tu szeregi te przestawały być szare.
Ilekroć spoglądałem w stronę tego leja, poległy żołnierz patrzył na mnie z sardonicznym uśmiechem. Wyglądało to tak, jakby kpił z naszych żałosnych prób uchronienia się przed gwałtowną śmiercią, która go spotkała. A może drwił z szaleństwa wojny: "Jestem owocem ludzkiej głupoty. Jestem plonem całopalenia. Modliłem się o przeżycie, tak jak ty, i sam zobacz, co ze mnie zostało. My, martwi, mamy to za sobą, ale wy musicie walczyć i będziecie dźwigać pamięć o tej wojnie przez całe życie. Ludzie w kraju będą się dziwić, dlaczego nie możecie zapomnieć".
Polski już nie było. A wraz z nią przepadło całe me dotychczasowe życie.
Wracając myślami do dni kompanii E, przypominam sobie odpowiedź, jakiej udzieliłem wiele lat temu wnuczkowi, który przyszedł do mnie i zapytał:
- Dziadku, czy ty byłeś w czasie wojny bohaterem?
Odparłem mu wtedy:
- Nie, ale służyłem w kompanii bohaterów.
(Mike Ranney).
Sądziliśmy, że Niemcy są słabe, a Hitler blefuje.
Nienawidzę tulipanów. Są zbyt pięke, kiedy są żywe, i wyglądają strasznie martwo, kiedy zwiędną. Ale tak naprawdę to nienawidzę ich dlatego, że wiem, jak smakują. W czasie wojny, pod koniec, gdy niczego już nie było, jedliśmy je, jedliśmy cebulki tulipanów.
Tak, właśnie to, że to już spokój. Koniec. Po wszystkim. Dwieście tysięcy ludzi leży pod gruzami. Razem z Warszawą.