Co tutaj robi Kamiński? Przecież nie było go w klasie, kiedy Kiełbasa wyznaczała zadania. Zresztą, nic dziwnego. Kamiński często wagaruje. L...
Najnowsze artykuły
ArtykułyMilion euro dla pisarki i burza w branży. Nagroda „Aena de Narrativa“ rozpala emocje
LubimyCzytać7
Artykuły„Kawa z Mistrzem Zbrodni” – wygraj spotkanie z Wojciechem Chmielarzem z okazji Światowego Dnia Książki
LubimyCzytać11
Artykuły"Przejścia. Którędy do miłości" Natalii de Barbaro. Mamy dla Was 40 egzemplarzy książki!
LubimyCzytać3
ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać446
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Nika Jabłonowska

Nika Jabłonowska autorka książki Miłość z bazylią w tle w kategorii powieść historyczna.
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki. http://nika-jablonowska.yoyo.pl
Skontaktuj się z Bibliotekarzami serwisu, jeśli chcesz uzupełnić opis autorki. http://nika-jablonowska.yoyo.pl
6,5/10średnia ocena książek autora
213 przeczytało książki autora
106 chce przeczytać książki autora
5fanów autora
Zostań fanem autoraSprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Popularne cytaty autora
Cytat dnia
Nika Jabłonowska, Nieznajoma z internetu
- Nika Jabłonowska , Nieznajoma z internetu
Aśka wysłała mi liścik na polskim: "Agata, przestań się szczerzyć" "Ja się nie szczerzę, tylko uśmiecham , do ciebie i całego świata" Odpis...
Aśka wysłała mi liścik na polskim: "Agata, przestań się szczerzyć" "Ja się nie szczerzę, tylko uśmiecham , do ciebie i całego świata" Odpisałam, udając, że notuję uwagi Kiełbasy na temat teatru starożytnego. "Zwariowałaś???" "Nie, Joanno. Zamierzam udowodnić, że jestem równie dobra i pracowita jak ty" napisałam na nowej kartce. - Jak ja?! - wyrwało się Aśce na głos. - Sikorska zamierza odpowiedzieć na pytanie? - ucieszyła się Kiełbasa. Aśka złapała się za głowę. - Nie zamierzam. Przeżyłam właśnie największy szok mojego życia - powiedziała. Dostała uwagę za złe zachowanie. Tyle z mojego pozytywizmu.
osób to lubi
Najnowsze opinie o książkach autora
Wielka miłość w Myszkach Małych Nika Jabłonowska 
6,0

"Widziała jego tęczówki w kolorze gorzkiej czekolady.
Obiecywały słodycz i późniejsze wyrzuty sumienia"
Trudno było mi przebrnąć przez pierwszą połowę książki, miałam wrażenie chaosu. Potem historia mnie zaciekawiała i było łatwiej czytać.
Kilka zdań z książki mnie ujęło, zaintrygowało. Poza tym, ni grzeje, ni ziębi.
Miłość z bazylią w tle Nika Jabłonowska 
6,2

recenzja w formie listu
Droga Leno!
Powiedz mi jak to jest u Ciebie z gotowaniem oraz z książkami które o tym gotowaniu mówią? Gotujesz coś czasem czy bardziej wolisz jak gotuje ktoś? Ja przyznaję się bez bicia, że od czasu do czasu coś dobrego przyrządzę. Jeśli zaś chodzi o książki w których mowa jest o gotowaniu to uwielbiam, gdyż wiem, że zawsze znajdzie się tam jakieś danie które przyrządzę. Niestety takie książki mają jeden mankament: podczas czytania zawsze robię się głodna i najchętniej wymiotłabym całą lodówkę. Dlatego takie książki staram się czytać rzadko by nie przytyć. Opowiem Ci o książce która jest o gotowaniu, o miłości, o wyborach oraz o wielkiej przyjaźni.
"Miłość z bazylią w tle" Niki Jabłonowskiej trafiła do mnie od Espi. Ona sama ją przeczytała dawno temu i podrzuciła mi ją do przeczytania. To chyba pierwsza książka którą ja mam od niej a nie na odwrót. Główną bohaterką jest Lilianna, która po rozstaniu z facetem postanawia zmienić swoje życie. Zwalnia się z pracy, zapożycza pieniądze u przyjaciółki i wyjeżdża na roczny kurs gotowania do Włoch. Przyjeżdża do małej miejscowości i tam rozpoczyna kurs - pracę w małej kameralnej restauracyjce. Tam też poznaje i zaprzyjaźnia się z szefem Antonio i kelnerami Luciana oraz Nanny. Nie wie jednak, że przyjazd do Włoch sprawi iż znajdzie miłość, prawdziwą przyjaźń oraz wsparcie zupełnie obcych osób. Bo czyż to nie jest wspaniałe uczucie gdy ktoś kto jest zupełnie dla nas obcy pomaga nam bezinteresownie?
Powiem Ci, że książka pochłonęła mnie do reszty. Nie potrafiłam się od niej oderwać. Jak nigdy udało mi się ją połknąć w jeden dzień. Przyznaję, że robiłam do niej dwa podejścia. Za pierwszym razem przeczytałam 20 stron. Potem ją odłożyłam bo trafiły się tzw. priorytety. Dopiero podejście drugie sprawiło, że dotrwałam do końca. Nie, wcale nie żałuję, że zaczęłam drugi raz. Książka jest naprawdę interesująca. Pełna jest miłości i zapachów panujących w kuchni. Szkoda tylko, że nie znalazły się w niej wszystkie przepisy na dania. Dlaczego? Bo z miłą chęcią przygotowałabym potrawy które gotował Tony właściciel restauracji. No dobrze, jest kilka przepisów na końcu, jednak jak dla mnie za mało. Ale nie powiem, niebawem pewnie przygotuję pyszne pesto które tak bardzo smakowało Lili. Książka nie tylko o gotowaniu czy też o jedzeniu ale także o miłości która potrafi pokonać bariery językowe. O miłości, która czasem bywa na wyciągnięcie ręki.
Polecam Ci tę książkę ze szczerego serca. Tylko nie czytaj jej na głodzie bo w trymiga wymieciesz całą lodówkę. Lepiej czytaj ją z pełnym brzuchem.
Pozdrawiam
Archer





























