
Popularne wyszukiwania
Polecamy
María Medem

Pisze książki: komiksy
Urodzona: 1994 (data przybliżona)
María Medem urodziła się w Sewilli (Hiszpania) w 1994 roku. Po ukończeniu studiów na wydziale Sztuk Pięknych zaczęła publikować komiksy w fanzinach i wydawnictwach self-publishingowych. W 2018 roku wydała Satori z holenderskim wydawcą Terrym Bleu. Pojawią się m.in. Cenit (komiksy Apa Apa, 2018),Echos (edycje Fidelity, 2020) i Cedars (edycje Fidelity, 2021). María Medem brała również udział w międzynarodowych antologiach, takich jak Now (Fantagraphics) i Cold Cube 004 (Cold Cube Press),a jednocześnie poświęca się ilustracji i ma na swoim koncie liczne publikacje w prestiżowych magazynach, takich jak The Newyorker ,Le Monde Diplomatique , The New York Times i Wire . Bardzo aktywna w sieci María Medem regularnie publikuje swoje rysunki na TikToku i Instagramie, gdzie ma ponad 160 000 obserwujących.
6,3/10średnia ocena książek autora
11 przeczytało książki autora
6 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Zenit María Medem 
6,3

Dwójka bohaterów. Obaj są rzemieślnikami i obaj lunatykują. Dla jednego sen jest przekleństwem, dla drugiego zbawieniem. Umieszczeni w pełnej niedopowiedzeń przestrzeni, przywodzą na myśl twórczość Becketta. Całość fantastycznie poskładana, nieuchwytna, ale ze zwrotem akcji, który zmienia perspektywę czytelnika. Okazuje się, że ktoś, kogo dobrze znasz, może być na swój sposób oprawcą, nawet jeśli nie jest tego świadomy. Okazuje się, że ty niekoniecznie musisz chcieć go uświadamiać, jeśli ci na nim zależy. Te wnioski można piętrzyć, bo taka to historia. Zwiewna, lekka, choć żywiąca się nieoczywistościami. Pięknie grająca kolorami, fakturą, sekwencjami abstrakcyjnych kadrów. Bez prostych wniosków i dosłowności. Koniecznie
Zenit María Medem 
6,3

Kojarzy mi się to z jakimś mało udanym filmem Zanussiego, gdzie np. pan inżynier spotyka pana publicystę i z braku laku wdają się w półgodzinną pogawędkę na jakiś wydumany i potencjalnie głęboki temat, a w międzyczasie pół widowni wychodzi z kina.
Autorka rzuciła się na głęboką wodę, bo bardzo trudno jest zrobić opowieść o tym, że dwoje mało charyzmatycznych ludzi snuje się przez parę dni po kilku pomieszczeniach. I jej wyjątkowa wyobraźnia wizualna absolutnie nie jest w stanie tego uratować. Niby między bohaterami jest napięcie, ale jakoś mało autentyczne, głównie deklarowane w dymkach, natomiast ja kompletnie nie potrafię go poczuć. Te postaci są zupełnie pozbawione charakteru a opowieść jest emocjonalnie sterylna.
Cała książka jest graficznie wspaniała, ale pogrążają ją drętwe dialogi, które kompletnie nie budują narracji. Duże rozczarowanie.






























