Z bajki "Niemożliwe!" – Aniołowie pokazali mi okienko, przez które Pan Bóg podpatruje dobre i złe uczynki ludzi. Widziałem stamtąd naszych ...
Artykuły„Nasze ciało to mapa lęków, której umysł nie potrafi ukryć” – wywiad z Sebastianem Fitzkiem, autorem thrillera „Mimika”
Marcin Waincetel1
ArtykułyKalafiory, czarownice i zbrodnia w rezydencji. Sprawdź, co kryje się w tych książkach Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać1
ArtykułyZ czego żyje pisarz?
Orbitowski21
ArtykułyCzytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać340
Jarosław Kociuba

Książki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Popularne cytaty autora
- Jarosław Kociuba , Pomorzajki. Bajki z Pomorza
Z bajki "Król mysikrólik" Pewnego dnia puszczę przemierzał niedźwiedź. Źle coś mu było, stękał i wyrzekał pod nosem na wszystko. Wstał teg...
Z bajki "Król mysikrólik" Pewnego dnia puszczę przemierzał niedźwiedź. Źle coś mu było, stękał i wyrzekał pod nosem na wszystko. Wstał tego dnia lewą nogą, a że niedźwiedź lewe łapy ma dwie, to i podły humor dokuczał mu podwójnie, więc od samego rana szukał zaczepki. Piękna wiosna, cudownie pachnące powietrze, zieleniąca się wszędzie świeża trawa i młode listki na drzewach – nic z tego się nie liczyło. Denerwował go nawet ptasi śpiew.
osób to lubi - Jarosław Kociuba , Pomorzajki. Bajki z Pomorza
Najważniejsze życzenie" (...) Zgodnie z Piotrowym błogosławieństwem od tej chwili pomyślność nie opuszczała Marcina nawet na chwilę. Doczeka...
Najważniejsze życzenie" (...) Zgodnie z Piotrowym błogosławieństwem od tej chwili pomyślność nie opuszczała Marcina nawet na chwilę. Doczekał się dzieci, wnuków i prawnuków, wypuścił w świat wielu czeladników, którzy zasłużyli na tytuł mistrza, pomnożył majątek, a do tego wszystkiego dopisywało mu takie zdrowie, że w wieku stu lat wyglądał młodziej i czuł się lepiej niż niejeden trzydziestolatek. Nie było tak bez przyczyny, gdyż po powrocie do nieba święty Piotr opowiadał wszystkim wokół o swoich przygodach, szczególną uwagę poświęcając kowalowi Marcinowi i jego przedziwnym prośbom. Wieści te dotarły nawet do uszu Śmierci, a ta już dobrze wiedziała, na co kowalowi grusza, z której nie można zejść, fotel, z którego nie można wstać, i worek, z którego nie można wyjść. Dlatego bardzo uważała, aby go nawet przypadkiem nie odwiedzić. Gdy Pan Bóg ponaglał ją, aby wreszcie udała się po duszę kowala, który znacznie już przekroczył czas swojej ziemskiej wędrówki, Śmierć odpowiedziała nieuprzejmie: – A sami go sobie bierzcie… A jeśli nie chcecie, niech diabeł osobiście się po niego pofatyguje – po czym roześmiała się nieprzyjemnym, zgrzytliwym śmiechem i wyruszyła po dusze ludzi mniej dla niej groźnych.
osób to lubi
Najnowsze opinie o książkach autora





































