Najnowsze artykuły
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać101
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Rich Buckler

Znany jako: Ron Validar
Pisze książki: komiksy
Urodzony: 06.02.1949Zmarły: 19.05.2017
Amerykański rysownik i autor komiksów.
Urodził się w Detroit.
Swój pierwszy komiks stworzył jako nastolatek. Dzieło nazywało się "Freedom Fighters: Washington Attacks Trenton" i zostało zamieszczone w księdze "Flash Gordon" w 1967 r.
Czasami używał pseudonimu Ron Validar.
Najbardziej znanymi seriami komiksów, przy których pracował były: "Astonishing Tales" (1972-1976, "All-Star Squadron" (1981-1984) oraz "Fantastic Four" ("Wspaniała czwórka", 1974-1989).
Żona: Janice (do 19.05.2017, jego śmierć),1 syn. http://www.richbuckler.com/
Urodził się w Detroit.
Swój pierwszy komiks stworzył jako nastolatek. Dzieło nazywało się "Freedom Fighters: Washington Attacks Trenton" i zostało zamieszczone w księdze "Flash Gordon" w 1967 r.
Czasami używał pseudonimu Ron Validar.
Najbardziej znanymi seriami komiksów, przy których pracował były: "Astonishing Tales" (1972-1976, "All-Star Squadron" (1981-1984) oraz "Fantastic Four" ("Wspaniała czwórka", 1974-1989).
Żona: Janice (do 19.05.2017, jego śmierć),1 syn. http://www.richbuckler.com/
6,5/10średnia ocena książek autora
150 przeczytało książki autora
102 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
- Wszystkie
- Książki
- Czasopisma
Invaders: Nadejście Invaders / Oto legion wolności
Don Heck, Rich Buckler
6,0 z 7 ocen
22 czytelników 0 opinii
2019
Black Panther Epic Collection. Panther's Rage
Don McGregor, Rich Buckler
0,0 z ocen
0 czytelników 0 opinii
2016
Najnowsze opinie o książkach autora
Spider-Man: Śmierć Jean DeWolff Peter David 
7,2

Bardzo dobre dopełnienie przygód Spider-Mana wydawanych w epickach Egmontu. Jest to zbiór komiksów z cyklu Peter Parker The Spectacular Spider-Man czyli jednej z trzech serii wydawanych przez Marvela w latach 80. Jest trochę psychologi, kryminału i nasi bohaterowie najbliżsi przyjaciele Pająku w tym jego niedawno poślubiona żona MJ Watson. Naprawdę dobra seria 6 zeszytów która od początku do końca opowiada jedna z przygód Spidera. Mimo niewielkiej ilości zeszytów ten zestaw uważam za udany i śmiało mogę polecić wielbicielom Pajak szczególnie, iż jest to narazie jedyne wydanie w Polsce tych zeszytów wcześniej nigdzie nie drukowane. Brawo Mucha Comics. Oczekuje kolejnych takich wydan komiksów Marvela.
Spider-Man: Śmierć Jean DeWolff Peter David 
7,2

Ktoś zabija przypadkowe osoby w mieście i Spider - Man współpracując z Policją, próbuje uchwycić mordercę. Poza typowo klasycznym kryminałem jest to opowieść o funkcjonowaniu prawa. O tym jak daleko można się posunąć w jego obronie oraz o prawach jakie przysługują sprawcom przestępstw i o tym gdzie są granice. Do tych rozważań autor wciągnął chyba najlepszą możliwą osobę ze świata Marvela - adwokata Matta Mardocka. Opowieść jest przyjemnie narysowana przez Richa Bucklera i trzyma dobry poziom.
Gorzej jest natomiast z drugą opowieścią w tym zeszycie, w której nasz wcześniejszy morderca po roku zostaje wypuszczony przez Sąd z psychiatryka. W tej opowieści za ołówek chwyta Sal Buscema, który jest totalnie miernym artystą, a jego wersja Mary Jane - Watson jest chyba najgorszą jaką można sobie wyobrazić. Fabuła komiksu na szczęście nie ucierpiała tak bardzo jak warstwa graficzna i jest tylko trochę słabiej niż wcześniej. Tym razem to historia o odpowiedzialności za swoje czyny i żalu za grzechy. To opowieść ukierunkowana bardziej na wątek psycholgiczny. Najaśniejszym punktem tej części jest wątek podwójnej osobowości antagonisty i cierpienia spowodowanego rozdwojeniem jaźni. Wątek rozmowy ze swoim wymyślonym alter ego można dziś już uznać za klasykę. A to przecież komiks z lat 70-tych. Szkoda natomiast że wątek uzupełniający te rozważania, a dotyczący Electro, nie jest już aż tak ciekawy. Ale i tak pod względem treści jest całkiem nieźle.
Podsumowując, śmierć Jean DeWolff to dobry klasyczny kryminał z kontekstami prawniczymi i psychologicznymi. Fajnie jest również przedstawiony wątek współpracy Pająka z Policją. Jeśli ktoś się spodziewa sztosu, to tego nie będzie, bo schematy z komiksu są już dzisiaj dość mocno ograne. Ale jako klasyk to fajna pozycja. Gdyby tylko nie ten Sal Buscema...











































