Przemiana

Okładka książki Przemiana autora Franz Kafka, 9788368186154
Okładka książki Przemiana
Franz Kafka Wydawnictwo: Wydawnictwo Błysk Seria: Klasyczne lektury literatura piękna
Kategoria:
literatura piękna
Format:
audiobook
Seria:
Klasyczne lektury
Tytuł oryginału:
Metamorphosis
Data wydania:
2024-09-26
Data 1. wyd. pol.:
2024-09-26
Język:
polski
ISBN:
9788368186154
Tłumacz:
Juliusz Kydryński
Długość:
2 godziny
Lektor:
Maciej Kowalik
Średnia ocen

0,0 0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Przemiana w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Przemiana

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Przemiana

avatar
145
47

Na półkach:

Przemiana – Franz Kafka

Krótka forma, szybka do przesłuchania — ale kompletnie nie moja bajka.

„Przemiana” to książka, którą teoretycznie się rozumie, ale w praktyce… nic się z niej nie czuje. Musiałem później doczytać interpretacje, żeby w ogóle ogarnąć, o co w niej chodziło głębiej.

Motyw przemiany człowieka w robaka sam w sobie mnie w ogóle nie ruszył — być może dlatego, że czytam dużo fantastyki i takie rzeczy nie robią na mnie wrażenia.

Jasne, można dostrzec relacje rodzinne, znieczulicę, odrzucenie — ale emocjonalnie to do mnie nie trafiło.

To jedna z tych książek, które „coś znaczą”, ale niekoniecznie działają na każdego.

Ja zdecydowanie wolę historie bardziej fabularne i angażujące.

Przemiana – Franz Kafka

Krótka forma, szybka do przesłuchania — ale kompletnie nie moja bajka.

„Przemiana” to książka, którą teoretycznie się rozumie, ale w praktyce… nic się z niej nie czuje. Musiałem później doczytać interpretacje, żeby w ogóle ogarnąć, o co w niej chodziło głębiej.

Motyw przemiany człowieka w robaka sam w sobie mnie w ogóle nie ruszył — być może...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
192
120

Na półkach:

Przemiana w abstrakcyjny sposób ukazuje codzienność- dzięki czemu nie zmusza czytelnika do przyjęcia konkretnej sytuacji, a pozwala mu na szeroką interpretację. Młody mężczyzna, Gregor, budzi się pewnego dnia przemieniony w owada, co powoduje poważne zmiany w jego relacjach z rodziną. Jest to krótka lektura, idealna na jeden wieczór, skłaniająca jednocześnie do długich przemyśleń.

Przemiana w abstrakcyjny sposób ukazuje codzienność- dzięki czemu nie zmusza czytelnika do przyjęcia konkretnej sytuacji, a pozwala mu na szeroką interpretację. Młody mężczyzna, Gregor, budzi się pewnego dnia przemieniony w owada, co powoduje poważne zmiany w jego relacjach z rodziną. Jest to krótka lektura, idealna na jeden wieczór, skłaniająca jednocześnie do długich...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1396
403

Na półkach: , , ,

Alegoryczna opowieść, trochę absurdalna, jak to Kafka, ale z mocnym przekazem. O samotności , alienacji i rodzinie, O rodzinie nie tak cukierkowo. Lektura szkolna mojej córki i to ona mnie zaintrygowała

Alegoryczna opowieść, trochę absurdalna, jak to Kafka, ale z mocnym przekazem. O samotności , alienacji i rodzinie, O rodzinie nie tak cukierkowo. Lektura szkolna mojej córki i to ona mnie zaintrygowała

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

8928 użytkowników ma tytuł Przemiana na półkach głównych
  • 5 711
  • 3 153
  • 64
753 użytkowników ma tytuł Przemiana na półkach dodatkowych
  • 224
  • 193
  • 115
  • 58
  • 57
  • 55
  • 51

Inne książki autora

Franz Kafka
Franz Kafka
Niemieckojęzyczny pisarz pochodzenia żydowskiego, przez całe życie związany z Pragą. W swoich powieściach stworzył model sytuacji zwanej sytuacją kafkowską i określanej w języku niemieckim za pomocą przymiotnika „kafkaesk”, którego istotą jest konflikt zniewolonej jednostki z anonimową, nadrzędną wobec niej instancją. Deformacja groteskowa, niejednoznaczne, paraboliczne obrazy oraz poczucie zagrożenia i niepewności składają się na panoramę literackiego świata Kafki. Kafka urodził się w Pradze należącej wówczas do monarchii austro-węgierskiej. Był synem Hermanna Kafki (1852-1931) i Julii Kafki, z domu Löwy (1856-1934). Pochodzący z prowincji ojciec prowadził sklep galanteryjny. Matka wywodziła się z bogatej rodziny osiadłej w Podiebradach. Oprócz dwóch braci, Georga i Heinricha, którzy zmarli niedługo po narodzinach, Franz Kafka miał jeszcze trzy siostry: Gabrielę znaną jako „Elli” (1889-1942),Walerię – „Valli” (1890-1942) i Ottilię – „Ottla” (1892-1943). Gabriela i Waleria wraz z rodzinami zostały wywiezione w październiku 1941 do łódzkiego getta (wówczas Litzmannstadt),skąd zostały wywiezione we wrześniu 1942 do ośrodka zagłady w Chełmnie nad Nerem (Kulmhof am Nehr) i tam zginęły. Jego językiem ojczystym był niemiecki, którym w Pradze posługiwało się w tamtym okresie 10% ludności. Kafkowie byli Żydami, jednakże Franz Kafka, jak i zresztą pozostali członkowie rodziny, mówił i pisał prawie wyłącznie po niemiecku. Znał również bardzo dobrze język czeski, a języka hebrajskiego zaczął się uczyć dopiero pod koniec życia. Studiował Niemieckim Uniwersytecie w Pradze. Po dwutygodniowej przygodzie z chemią Kafka postanowił studiować prawo. Pomimo to potrafił wygospodarować czas, by przez semestr uczęszczać na wykłady z historii kultury i germanistyki. W międzyczasie odbył kilka podróży i chwilowo zastanawiał się nad studiami germanistycznymi w Monachium. Porzucił jednak ten zamysł, kontynuując studia prawnicze w Pradze. W 1906 r. został wypromowany na doktora nauk prawnych, po czym odbył staż w sądzie ziemskim i karnym. W 1902 poznał swojego najlepszego przyjaciela, dobrze wówczas znanego w praskim środowisku literackim pisarza, Maxa Broda. Wokół Maxa Broda istniała grupa kilku zaprzyjaźnionych pisarzy, których wspólnym mianownikiem było żydowskie i jednocześnie praskie pochodzenie. Oprócz Kafki, do kręgu tego należeli też Felix Weltsch i Oskar Baum. Od 1908 do 1922 Kafka pracował w Zakładzie Ubezpieczeń Robotników od Wypadków Królestwa Czeskiego w Pradze, instytucji będącej kombinacją zakładu ubezpieczeń społecznych i inspekcji pracy. W ramach swoich obowiązków służbowych Kafka podróżował często po całych Czechach nadzorując warunki pracy w dziesiątkach zakładów przemysłowych. Wbrew temu, co sam pisał w swoich dziennikach, analiza opisów jego dokonań zawodowych robiona przez przełożonych wskazuje na to, że był on cenionym i sumiennym pracownikiem. Wskazuje też na to jego częste awansowanie. W momencie gdy musiał zrezygnować z pracy, piastował dobrze opłacane stanowisko nadinspektora. Kafka, wbrew rozpowszechnionym stereotypom, był dość znany w środowisku praskich, niemieckojęzycznych głównie pochodzenia żydowskiego, elit intelektualnych. Był stałym członkiem kilku praskich salonów literackich, gdzie czytywał swoje opowiadania i uczestniczył w dyskusjach. Publikował w „Prager Tagblatt” i później w „Berliner Tageblatt” recenzje sztuk teatralnych i dzieł literackich. W 1909 zostały wydane jego pierwsze szkice prozy w monachijskim czasopiśmie literackim „Hyperion”. Jego pierwszy zbiór opowiadań i fragmentów prozy został wydany w 1913 pod tytułem Betrachtung. Wtedy też powstał Palacz, pierwszy rozdział niedokończonej powieści Ameryka. Kilka zbiorów opowiadań ukazało się w wydawnictwie Wolff-Verlag z Lipska, w nakładach nie przekraczających 1000 egzemplarzy, do których druku doszło głównie dzięki przyjaźni Maxa Broda z właścicielem wydawnictwa, Kurtem Wolffem. Mimo pochlebnych recenzji tych zbiorów, m.in. przez Roberta Musila, sprzedawały się one bardzo słabo. Do popularyzacji dzieł Kafki w znacznej mierze przyczynił się najbliższy przyjaciel Max Brod, który zdołał wylansować twórczość Kafki w latach 40 i 50. na fali powojennej popularności egzystencjalizmu. Pośmiertnie wydał on trzy niedokończone powieści (Ameryka, Proces i Zamek) oraz liczne opowiadania i miniatury, pomimo że Kafka kazał mu spalić wszystkie teksty po swojej śmierci. Max Brod wydał także Dzienniki Kafki, które ten pisał systematycznie od 1910 roku, oraz listy do siebie, Felice Bauer i kilku innych osób. Dzieła Kafki odzwierciedlają niestabilny stan duchowy wielu ludzi na początku XX wieku. Utworów Kafki nie należy interpretować jako krytyki nadmiernie rozbudowanej i niezrozumiałej w swoich decyzjach machiny biurokratycznej, która straciła rację bytu, słuszniej jest potraktować je jako szeroko pojęte i wieloaspektowe przesłania o wymiarze egzystencjalnym. Trudno przyporządkować dzieła Kafki do któregoś z prądów literackich, chociaż część badaczy jest skłonna zaliczyć twórczość Kafki do nurtu ekspresjonistycznego, co jednak nie wszystkim badaczom literatury wydaje się trafne. Wielu badaczy i teoretyków Kafki, uważa go za prekursora literatury nurtu egzystencjalizmu. Kafka wprowadził do literatury, w miejsce tradycyjnej opisowości, liczne niedomówienia, korzystał z niejasnych, parabolicznych obrazów. Jego styl charakteryzowała maksymalna prostota, pozbawiona wszelkich ozdobników. Nawet najbardziej skrajne, nieprawdopodobne sytuacje, takie jak opis działania maszyny tortur w opowiadaniu Kolonia karna, czy też opis wykonania egzekucji w powieści Proces są opisane w chłodny, precyzyjny i beznamiętny sposób. Kafka przedstawia w swoich dziełach najczęściej człowieka wyobcowanego, którego związki z innymi ludźmi uległy znacznemu zniszczeniu. Bohater kafkowski walczy samotnie z niezrozumiałymi strukturami rządzącymi światem. Mimo buntu i starań nie jest w stanie zmienić swego położenia, a walka kończy się klęską. Uwikłania bohatera w grozę istnienia mają na tyle niejasną strukturę, że możliwa jest bardzo różna interpretacja symboliki i sekwencji wydarzeń jakim ten bohater jest poddany. Samotność jest głównym z wielkich tematów kafkowskich – bohater walczy i przegrywa zawsze sam. Strach, koszmary, rozdwojenia jaźni i kompleksy to inne z niszczycielskich i symbolicznych elementów. Oddają one dobrze atmosferę dzieł, w których wyobcowani i samotni bohaterowie bezustannie poszukują – jak można sądzić – bezpieczeństwa i pewności, czego nigdy nie będzie im dane doświadczyć.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Głód Knut Hamsun
Głód
Knut Hamsun
pomiędzy fizycznym głodem a człowieczeństwem - o upodleniu człowieka w Kristianii, o irracjonalnej potencjalności ludzkiej psychiki... prekursor modernistycznej powieści psychologicznej XX wieku - pierwsza nowoczesna powieść norweska (strumień świadomości, monolog wewnętrzny, narracja subiektywna, fragmentaryczna, antyrealistyczna)... pisarz był szczególnie hołubiony w weimarskich Niemczech (tematy ziemskie - Nagroda Nobla w roku 1920 za „Markens Grøde” [„Błogosławieństwo ziemi”]) - Goebbels wspomina w swoich dziennikach (rok 1923) o swoim uwielbieniu do Hamsuna... filozofowie szkoły frankfurckiej pisali przed wojną o misinterpretacji literatury Hamsuna (podobnie jak Dostojewskiego czy Nietzschego),która została wykorzystana przez propagandę narodowosocjalistyczną dla własnych celów - oczywiście zdobycie władzy, władzy absolutnej... po II wojnie światowej dzieła Hamsuna były bojkotowane społecznie w Norwegii z powodu jego jawnego poparcia dla Hitlera i kolaboracyjnego rządu Quislinga - Norwegowie palili jego książki, wyrzucali je z bibliotek i domów... *** znakomita ekranizacja książki z niesamowitą ścieżką muzyczno-sonoryczną Krzysztofa Komedy Sult (1966),reż. Henning Carlsen https://letterboxd.com/film/hunger-1966/ film znajduje się eg. na listach: - Danish Culture Canon, - National Cinematic Heritage, Memory of the World. uważany za pierwszy duński film, który zyskał poważne międzynarodowe zainteresowanie, od czasów kina Carl'a Theodor'a Dreyer'a...
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na812 dni temu
Kolonia karna Franz Kafka
Kolonia karna
Franz Kafka
Zanim wybierzemy się do kina na film „Franz Kafka” w reżyserii Agnieszki Holland, warto przeczytać „Kolonię karną” — opowiadanie, które w filmie zostaje „wyświetlone”. Ten tekst można potraktować jako literacki klucz do świata Kafki: mrocznego, pełnego paradoksów, w którym człowiek mierzy się z bezdusznym systemem i własnym sumieniem. ----- O czym jest „Kolonia karna” Akcja opowiadania rozgrywa się w odległej kolonii, miejscu odosobnienia i przemocy. Przybywa tam Podróżnik, zaproszony przez miejscowe władze, by obejrzeć egzekucję. Przewodnikiem po tym świecie jest Oficer – gorliwy zwolennik dawnego Komendanta, twórcy słynnej machiny karzącej. To niezwykłe urządzenie wyrywa na ciele skazańca treść jego przewinienia, doprowadzając go do śmierci. Dla Oficera maszyna jest symbolem idealnej sprawiedliwości, dla Podróżnika – okrutnym absurdem. Skazaniec, który ma zostać stracony, nie zna nawet swojego wyroku. Oficer tłumaczy, że dawniej egzekucje były uroczystościami, w których uczestniczyli wszyscy, lecz teraz – pod rządami nowego Komendanta – te praktyki tracą poparcie. Podróżnik, choć wstrząśnięty, nie reaguje. Nie zamierza ingerować w sprawy kolonii i zachowuje dystans. Gdy Oficer rozumie, że nie otrzyma jego aprobaty, postanawia sam położyć się pod maszynę, by umrzeć zgodnie z dawnym rytuałem. Zmienia tylko napis, który urządzenie ma wyryć na jego ciele – zamiast winy ustawia słowa: „Bądź sprawiedliwy.” To gest rozpaczliwy i symboliczny: w świecie Kafki nawet pragnienie sprawiedliwości kończy się destrukcją. Maszyna, zużyta i rozklekotana, psuje się – zamiast „pięknej” śmierci rozrywa ciało Oficera. Po egzekucji Podróżnik odwiedza grób dawnego Komendanta, na którym widnieje napis zapowiadający jego zmartwychwstanie i powrót do władzy. Przerażony tym proroctwem, opuszcza wyspę. Gdy żołnierz i ocalony skazaniec próbują wsiąść z nim do łodzi, odmawia im miejsca i odpływa samotnie. --------- Interpretacja i znaczenie „Kolonia karna” powstała w 1914 roku, tuż przed wybuchem I wojny światowej, w Austro-Węgrzech – biurokratycznym imperium, w którym władza i prawo często stawały się niezrozumiałe i nieludzkie. Kafka, pracując w praskim urzędzie ubezpieczeń, obserwował, jak człowiek gubi się w procedurach i przepisach. Tę rzeczywistość przeniósł do literatury, tworząc przypowieść o systemie, który wymierza kary automatycznie, bez udziału sumienia. Maszyna karząca jest metaforą bezdusznego aparatu władzy, który działa mechanicznie, bez refleksji. Skazaniec nie zna swojej winy – jest ofiarą systemu, który wymaga tylko posłuszeństwa. Oficer uosabia ślepą wiarę w autorytet i ideologię. Wierzy w doskonałość prawa nawet wtedy, gdy zamienia się ono w narzędzie tortur. Jego decyzja, by samemu poddać się karze, jest aktem fanatycznego poświęcenia – próbą odnalezienia sensu w świecie, który dawno sens utracił. Słowa „Bądź sprawiedliwy” wyryte przez maszynę nabierają gorzkiego znaczenia. Oficer pragnie sprawiedliwości, ale narzędzie, któremu ufał, nie potrafi jej zapewnić. To ironiczna lekcja: sprawiedliwość nie może istnieć w systemie, który jest samą przemocą. Podróżnik symbolizuje moralną obojętność współczesnego człowieka. Obserwuje, rozumie, ale nie działa. Nie zabiera ze sobą żołnierza ani skazańca – wybiera spokój sumienia i dystans. To postawa widza i świadka, który potrafi nazwać zło, ale nie ma odwagi, by mu się sprzeciwić. W szerszym kontekście historycznym „Kolonia karna” jest zapowiedzią totalitaryzmów XX wieku – systemów, które w imię prawa i porządku zabijały ludzi. To także krytyka kolonializmu, pokazanie, jak europejska „cywilizacja” usprawiedliwia przemoc, narzucając swoje prawo innym. Kafka widzi w tym nie tylko polityczny problem, lecz także egzystencjalną prawdę o człowieku: że w każdym z nas tkwi gotowość do posłuszeństwa wobec autorytetu, nawet gdy ten autorytet jest nieludzki. „Kolonia karna” powstała mniej więcej w tym samym czasie co „Proces” – oba utwory tworzą wspólny obraz świata zdominowanego przez niezrozumiałe prawo i samoewolujące mechanizmy władzy, które wymykają się ludzkiej kontroli. Pokazuje, jak cienka jest granica między porządkiem a terrorem, między prawem a przemocą. W „Kolonii karnej” autor z chirurgiczną precyzją odsłania absurd świata, w którym człowiek sam buduje swoją maszynę zagłady i ginie w niej, wierząc, że służy sprawiedliwości.
tomollot - awatar tomollot
ocenił na95 miesięcy temu
Zatracenie Osamu Dazai
Zatracenie
Osamu Dazai
Wczoraj zamiast uczyć się fizyki, przeczytałam w jeden wieczór ,,Zatracenie". Czy żałuję? Nie. Miałam jednak nadzieję, że książka bardziej mną wstrząśnie, bardziej poruszy, dotrze do głębszych zakamarków i rozgrzebie niemiłe myśli. Te dzienniki mają wspaniałe, ciekawe cytaty, nad którymi warto się pochylić. Sama treść natomiast dosyć mnie zawiodła. Nihilistyczne, dekadentyczne podejście do życia w młodym wieku- ale z jakich powodów? Przyczyną może być utrata wiary w ludzkość, bojaźń, chęć spełniania oczekiwań w imię lepszych relacji z rodziną i nie tylko. Opowiedziana historia jest jednak dosyć płaska. Nie ma zagłębiania się w szczegóły- nie wiem dlaczego. Może było to celowe. Występują tam wątki autobiograficzne, więc jestem w stanie sobie wyobrazić, iż opisy mogły być ciężkie dla samego autora. Ale nadal uważam, że to ujmuje książce. Okropne podejście bohatera do tragedii, która przydarzyła się jego żonie. Zwłaszcza, że sam był ofiarą takich zdarzeń. Skąd takie rozumienie świata, dlaczego zrzucał na nią za to winę? Dosyć mizoginistyczne. Niekomfortowe do czytania. Podobał mi się jednak temat rozważań, te zabawy słowne. Czy życie to rzeczownik komiczny czy tragiczny? A śmierć? Co jest antonimem zbrodni? Dobro? Bóg? Niewinność? A może wina? To pozwala w naszej głowie zdrodzić jakiekolwiek pytania, dzięki którym poznajemy kim jesteśmy, jak postrzegamy rzeczywistość, czym tak właściwie jest dla nas świat. Cała książka też zadaje pytanie: czym jest to całe "człowieczeństwo"? Kiedy je zatracamy? Jeśli nie masz już go w sobie, to czy nadal możesz być człowiekiem? Jeśli nie, to kim naprawdę jesteś? Książka daje nieoczywiste odpowiedzi, czasami ciężko je znaleźć w tekście. Na nie samemu należy odpowiedzieć- nie tylko na podstawie historii Yozo, ale też na podstawie naszych własnych doświadczeń. Osamu Dazai poucza, że utrata asertywności jest drogą do utraty tożsamości. Niestawianie granic to zguba, przepaść, z której nie da się wyjść. A to łączy się z zatraceniem naszego człowieczeństwa. Bo czym ono jest? Wydaje mi się, że własnie zdolnością do podejmowania własnych decyzji, wolnością, a w konsekwencji miłością do drugiego człowieka- Yozo tego nie posiadał. Lektura jest przykra, momentami dołująca, nie daje nadzei. Ale przekazuje ważne prawdy. Czy jest to pozycja obowiązkowa? Myślę, że ze względu na jej popularność jak najbardziej, ale to nie książka dla każdego.
Julia Helon - awatar Julia Helon
ocenił na61 miesiąc temu
Na dnie w Paryżu i w Londynie. Pamiętnik opisujący życie w ubóstwie George Orwell
Na dnie w Paryżu i w Londynie. Pamiętnik opisujący życie w ubóstwie
George Orwell
„Jest to uczucie ulgi, niemal przyjemności, które wywołuje świadomość, że spadło się wreszcie na samo dno.” Cytat z książki George’a Orwella idealnie opisuje przygody i wydarzenia w życiu bohatera. Na dnie w Paryżu i w Londynie jest relacją, pamiętnikiem autora oraz zapisem jego przeżyć na owym dnie. Był to debiut literacki Orwella, który początkowo, po wielu próbach wydania, miał zostać spalony, lecz znajoma autora ostatecznie wywalczyła publikację. Lektura tytułowo opisuje życie na dnie w stolicach Francji i Anglii oraz towarzyszące mu problemy i potrzeby, o których zazwyczaj nie myśli się na co dzień. Orwell wychodzi na socjalistę, mówiąc o losie włóczęg i niewolników, jakimi są plongeurzy. Stara się ukazać hierarchię społeczeństwa: „Niektórzy muszą pracować w restauracjach, dlatego też inni muszą szorować naczynia 80 godzin tygodniowo.” Opisuje również różnice pomiędzy warstwami społecznymi, a czasem wręcz ich brak: „Przeciętny zaś milioner jest nikim innym, tylko przeciętnym pomywaczem, który włożył na wykalnik.” Książka napisana jest w przyjemnym do czytania stylu i zawiera liczne nawiązania do wielu aspektów życia. Narrator przedstawia swoje rozmyślenia, nie starając się przekonać czytelnika, lecz uświadomić go o realiach. Każda postać jest interesująca, ma własne przeżycia i charakter, co czyni ją zapamiętywalną. Pojawia się wiele zaskakujących zwrotów akcji, często — jak to w życiu — nieprzyjemnych, mimo to główna postać stara się radzić sobie z nimi w możliwie najbardziej rozsądny sposób. Główny bohater jest zrozumiały, a jego sposób myślenia umożliwia utożsamianie się z nim — nie żali się nad sobą i swoim losem, lecz dokładnie opisuje własne przeżycia. „Przeświadczenie, że włóczęgi są bezczelnymi pasożytami, jest całkowicie pozbawione podstaw.” Niemniej jednak brakuje mi opisu psychiki bohatera. Nie chodzi mi o dogłębną analizę psychologiczną, lecz o jego przemyślenia, motywację i powody dalszego działania. Momentami książka potrafiła mi się jednak dłużyć, a niektóre sytuacje i obserwacje wydawały się powtarzalne. Nie odbieram tego jednak jako dużej wady — biorąc pod uwagę niewielką objętość lektury, nie wpływa to znacząco na odbiór całości i raczej wynika ze specyfiki życia opisywanego przez autora, które samo w sobie jest monotonne i pełne rutyny. Książka otwiera oczy na ludzi dookoła nas, uświadamia, że życie nie jest sprawiedliwe, a nasze osądy — mimo że powtarzane z pokolenia na pokolenie — bywają mylne. Lekturę poleciłabym osobom, które potrzebują zwolnić swoją pogoń za pieniędzmi, zatrzymać się i spojrzeć na społeczeństwo z innej perspektywy. To także przypomnienie, jak znalazło się w miejscu, w którym się jest, oraz próba spojrzenia na świat oczami ludzi odmiennych od nas samych — nie tylko pod względem majątkowym, lecz także rasowym, wiekowym i społecznym. Moim zdaniem książka zdecydowanie jest warta uwagi.
Nikiola.lobod - awatar Nikiola.lobod
ocenił na71 miesiąc temu
Notatki z podziemia Fiodor Dostojewski
Notatki z podziemia
Fiodor Dostojewski
🧠 Człowiek kontra 2×2 – Rozum vs. Wola 🧠 📍 Ocena: 8/10 – za odwagę, bezkompromisowość i psychologiczno-filozoficzny rezonans, który odbija się echem do dziś. Houellebecq? Czułby się tu jak w domu. Kafka? Zaznaczyłby jako inspirację. Camus? Poklepałby podziemnego brata po ramieniu. ❓ O czym to właściwie jest ❓
 O człowieku, który wie za dużo. O bólu istnienia, który nie szuka ulgi – bo ta byłaby zbyt banalna. O buntowniku, który nie rzuca koktajli Mołotowa – bo jego rewolucja to złośliwy uśmiech rzucony logice, postępowi i wszystkim "kryształowym pałacom". 🎭 Styl i forma 🎭
 Monolog neurotycznego, zgryźliwego, autoironicznego inteligenta. Bezczelny, samo-poniżający się, cierpko błyskotliwy. Dostojewski wciska czytelnika w fotel – i każe mu tam zostać, nawet jeśli się wierci. A potem jeszcze poprawia cytatem o „rozkoszy bólu zęba”. 🧩 Motywy i refleksje 🧩 🔹 Wolność jako prawo do samookaleczenia (emocjonalnego i moralnego) 🔹 Samoświadomość jako przekleństwo 🔹 Sprzeczność między racjonalnością a kaprysem duszy 🔹 Sarkazm jako akt (ostatniego?) oporu 📚 Dlaczego to wciąż działa? 📚
 Bo współczesność nadal próbuje zbudować pałac kryształowy – idealny świat oparty na kalkulacjach, poprawności i algorytmach. A podziemny człowiek? On chichocze z kąta i mówi: „nie, dziękuję – ja wolę żyć na własnych warunkach, choćby absurdalnych”. 🏁 Finalnie 🏁 To literatura, która nie przymila się do czytelnika. Cyniczna, prowokacyjna, świadoma swej ohydy. I właśnie dlatego – mocna. Wolę takiego Dostojewskiego niż wielu dzisiejszych samozwańczych buntowników. Styl i myśl – ostre jak brzytwa.
Endryou Poczopko - awatar Endryou Poczopko
ocenił na88 miesięcy temu
Portret Doriana Graya Oscar Wilde
Portret Doriana Graya
Oscar Wilde
Nie miałam jakiejś wielkiej ochoty na czytanie tej powieści, sądziłam, że nie będzie to powieść, która przypadnie mi do gustu. Wiadomo klasyka, coś tam wiedziałam o książce, dużo dobrego słyszałam, ale nie sądziłam, że z taką przyjemnością będzie mi się ją czytało. Wciągnęła mnie od pierwszych stron i trzymała przy sobie, to ten typ książki, który się chce przeczytać od razu i jednocześnie nigdy nie kończyć. Tydzień po przeczytaniu nadal siedzi mi w głowie. Siedzą mi w głowie bohaterowie, bohaterki, humor i całą wielowymiarową tematyka. Jestem nawet bardziej niż zadowolona z lektury, dosłownie jestem zachwycona i bardzo się cieszę, że na siebie trafiliśmy. Zwroty akcji w tej powieści momentami mną wstrząsały, elementy zaskoczenie były bardzo w punkt (przy postaci malarza, czy brata Sibil, no i samo zakończenie). Charakterystyka postaci, cała ich psychologia są wspaniałe, styl powieści i jej wielowymiarowość - totalnie powieść nieodkładalna. Zdecydowanie dzięki swojej wielowymiarowości, powieść ponadczasowa. Tematyka dobra i zła, cała teoria klasy próżniaczej, konsumpcjonizmu, hedonizmu, tego, że ludzie piękni nie robią złych rzeczy, że lepiej mieć niż być. To się wszystko wpisuje idealnie w nasze czasy. Przy okazji to też i bardzo cytatogenna powieść. Klimat i mrok wchłaniają bez reszty. Zdecydowanie lektura obowiązkowa. „Książki, które świat nazywa niemoralnymi, to są właśnie te, które światu wykazują jego własną hańbę”.
lubięmiećksiążki - awatar lubięmiećksiążki
ocenił na82 dni temu
Ostatni Mesjasz Peter Wessel Zapffe
Ostatni Mesjasz
Peter Wessel Zapffe
egzystencjalizm somatycznego braku umiaru oraz instrumentalnego ducha a w szczególności - rozumu, esej tragiczny roku 1933... - tragizm świadomości, - ewolucyjna nieadekwatność człowieka, - antynatalizm... *** [...] "Pojawi się człowiek, który jako pierwszy pośród wszystkich odważy się obnażyć swą duszę i wyda ją żywcem na pastwę najskrajniejszej myśli swego rodu, będącej wyrazem samej idei upadku. Człowiek, który pojął życie u jego kosmicznej podstawy i którego cierpienie jest całym cierpieniem Ziemi. Jakież wściekłe okrzyki podniosą się we wszystkich zakątkach Ziemi, domagając się jego tysiąckrotnego uśmiercenia, gdy jego głos, niczym chmura, spowije cały glob i po raz pierwszy i ostatni rozlegnie się jego osobliwe posłanie: – Życie światów jest buzującą rzeką, a życie Ziemi jest bagnem i stagnacją. Znak upadku wypisany jest na waszych czołach jak długo jeszcze będziecie wierzgać przeciwko ościeniowi? Ale istnieje jedno zwycięstwo i jedna korona, jedno zbawienie i jedna odpowiedź. Poznajcie samych siebie bądźcie bezpłodni i pozostawcie Ziemię w ciszy po waszym odejściu. Jak tylko to wyrzekł, rzucili się na niego z producentami smoczków dla dzieci i akuszerkami na czele i pogrzebali go pod swymi pazurami. On jest ostatnim Mesjaszem. Tak jak syn pochodzi z ojca, on sam jest potomkiem łucznika przy wodopoju." *** wpłynął na prace Emila Ciorana https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4930808/na-szczytach-rozpaczy
MrOrinow - awatar MrOrinow
ocenił na811 dni temu

Cytaty z książki Przemiana

Więcej
Franz Kafka Die Verwandlung Zobacz więcej
Franz Kafka Przemiana Zobacz więcej
Franz Kafka Przemiana Zobacz więcej
Więcej