Teoria bobra

Okładka książki Teoria bobra autora Antti Tuomainen, 9788383611884
Okładka książki Teoria bobra
Antti Tuomainen Wydawnictwo: Albatros Cykl: Czynnik królika (tom 3) kryminał, sensacja, thriller
Kategoria:
kryminał, sensacja, thriller
Format:
audiobook
Cykl:
Czynnik królika (tom 3)
Tytuł oryginału:
Majavateoria
Data wydania:
2024-05-15
Data 1. wyd. pol.:
2024-05-15
Język:
polski
ISBN:
9788383611884
Tłumacz:
Bożena Kojro
Długość:
9 godzin 25 minut
Lektor:
Wojciech Chorąży
Średnia ocen

0,0 0,0 / 10
Ta książka nie została jeszcze oceniona NIE MA JESZCZE DYSKUSJI

Bądź pierwszy - oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Teoria bobra w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Teoria bobra



książek na półce przeczytane 4027 napisanych opinii 3063

Oceny książki Teoria bobra

Średnia ocen
0,0 / 10
0 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Teoria bobra

avatar
404
198

Na półkach: ,

Trzecia część, którą można przeczytać osobno bez wiedzy o dwóch poprzednich tomach trylogii. Książka typu w sam raz na raz. Zaciekawił mnie tytuł, który okazał się tylko pretekstem dla opowieści. Prosty kryminał, można polecić!

Trzecia część, którą można przeczytać osobno bez wiedzy o dwóch poprzednich tomach trylogii. Książka typu w sam raz na raz. Zaciekawił mnie tytuł, który okazał się tylko pretekstem dla opowieści. Prosty kryminał, można polecić!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
361
328

Na półkach:

Tuomainen doskonale dotrzymywał mi towarzystwa przez ostatni tydzień - a to czytał na głos książki dla dzieci, a to kazał przeprowadzać akcję wywiadowczą, a to przynosił coś ze sklepiku Kręcone Ciacho... Okazuje się, że można nie tylko śmierdzieć szachami, ale także pachnieć teatrem, od dziś używam tego określenia, słowo! Chichotałam pod nosem za każdym razem, gdy powracał Olavi z niebieską mordą albo dwaj żujący gumę policjanci, a przy scenie w stajni po prostu ryknęłam dzikim rechotem i ludzie dziwnie się patrzyli (gdyby wiedzieli, co czytam, pewnie by się patrzyli jeszcze dziwniej w sumie).
Powoli przyzwyczaiłam się do sposobu opisywania rzeczywistości przez Henriego i tego, jak sam ze sobą rozprawia o swoich odczuciach. Autor jakby podsłuchał to, co do niego mówiłam i dał mi więcej ekipy – nie wziął jednak pod uwagę próśb, by się ograniczył z Laurą. Cieszy ogromnie powrót detektywa Osmali z jego columbowskim kojącym spokojem, bardzo lubię takich ludzi, nawet jeśli są nieprawdziwi. Brakowało mi natomiast rozwinięcia charakteru postaci Tuuli, jest ona takim manekinem w porównaniu zresztą ludzi w książce.
Ogromnie przypadł mi do gustu Klub Ojców (zwłaszcza Grupa Galaretki Porzeczkowej),nie wiem czy to faktycznie zjawisko, ale mam nadzieję, że kogoś zainspiruje i takową stworzy w swojej szkole. No i ciekawe, czy faktycznie w Finlandii dzieci w ramach wuefu jeżdżą na nartach? To zdecydowanie lepszy pomysł niż wdychanie nieprzewietrzonej, śmierdzącej trampkami i potem sali gimnastycznej z kaloryferami podkręconymi na full, bo przecież odrobina powietrza zimą zabija.
Jednego tylko zrozumieć nie umiem. W jaki sposób bohater wślizgnął się do wnętrza bobra przez otwór o szerokości trzydziestu centymetrów? Serio, zmierzyłam to nawet centymetrem, nie dowierzając własnej wyobraźni przestrzennej. JAK?

Tuomainen doskonale dotrzymywał mi towarzystwa przez ostatni tydzień - a to czytał na głos książki dla dzieci, a to kazał przeprowadzać akcję wywiadowczą, a to przynosił coś ze sklepiku Kręcone Ciacho... Okazuje się, że można nie tylko śmierdzieć szachami, ale także pachnieć teatrem, od dziś używam tego określenia, słowo! Chichotałam pod nosem za każdym razem, gdy powracał...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
709
301

Na półkach: ,

"Szczęście znajduje się tam, gdzie łączą się matematyka i miłość."

Właśnie skończyłam przygodę z aktuariuszem Henrim, właścicielem parku przygody. Jeżeli jesteście ciekawi jak rachunek prawdopodobieństwa, funkcje lub równania pomagają w śledztwie kryminalnym, to polecam. Według mnie było i ciekawie, i śmiesznie.

"Szczęście znajduje się tam, gdzie łączą się matematyka i miłość."

Właśnie skończyłam przygodę z aktuariuszem Henrim, właścicielem parku przygody. Jeżeli jesteście ciekawi jak rachunek prawdopodobieństwa, funkcje lub równania pomagają w śledztwie kryminalnym, to polecam. Według mnie było i ciekawie, i śmiesznie.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

287 użytkowników ma tytuł Teoria bobra na półkach głównych
  • 166
  • 116
  • 5
53 użytkowników ma tytuł Teoria bobra na półkach dodatkowych
  • 22
  • 15
  • 6
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Antti Tuomainen
Antti Tuomainen
Fiński pisarz, autor siedmiu powieści kryminalnych, których tłumaczenia ukazały się w 27 krajach. Zanim poświęcił się karierze literackiej, pracował w agencjach reklamowych jako copywriter. Debiutował w 2006 r. Międzynarodowy rozgłos przyniosła mu wydana w 2011 r. powieść Uzdrowiciel, która zdobyła tytuł Najlepszej Fińskiej Powieści Kryminalnej i była nominowana do prestiżowej skandynawskiej Nagrody Szklanego Klucza. Kolejna, Czarne jak moje serce, została uznana przez fińskich czytelników za najlepszy kryminał ostatniej dekady i sfilmowana przez fińskiego producenta Making Movies LTD. Obecnie Tuomainen razem z żoną mieszka w Helsinkach, a kiedy nie pracuje nad nowymi powieściami, pisze opowiadania i artykuły dla prasy.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Tajemnica morderstwa w Windsorze S.J. Bennett
Tajemnica morderstwa w Windsorze
S.J. Bennett
"Jej Królewska Mość prowadzi śledztwo" S.J. Bennett to cykl książek w typie cozy crime z angielską królową na tropie zbrodni. Zamysł serii przykuł moją uwagę, bo któż nie chciałby zerknąć, co dzieje się za zamkniętymi drzwiami pałacu Buckingham? Niech tytuł serii was jednak nie zawiedzie, bowiem Elżbieta II to raczej pociągająca za sznurki bohaterka drugoplanowa, a trud rozwiązywania zagadek kryminalnych spada na jej pomocniczki. Najmocniejszym punktem tej serii pozostaje jednakże całe tło i otoczka - Anglia w różnych momentach panowania królowej i dworska codzienność. To bardzo sympatyczna fantazja o tym, co Elżbieta II mogła mieć w głowie - jakie myśli, strapienia, przekonania itp. - wszystko jednak opisane jest ze smakiem i bez uszczypliwości pod adresem samej bohaterki. Ten obraz psychiki królowej, choć wyimaginowany, mnie najbardziej zaciekawił i sprawy kryminalne traktowałam jako tło. Refleksje bohaterki nt. monarchii, społeczeństwa, polityki zagranicznej - przedstawione lekko i zabawnie - są dla mnie wyróżnikiem tej serii pośród innych książek w typie cozy crime. Najlepiej wspominam lekturę pierwszego i drugiego tomu serii, w których wątek kryminalny był najciekawszy. W pierwszej części mamy śmierć w siedzibie monarchy, szybko więc charakter śledztwa królowej skręca w stronę bardziej szpiegowsko-sensacyjną, co dodaje historii charakteru. W części drugiej znów mamy w tle wątek z historią sztuki, co zawsze przyciąga moją uwagę. Kolejne części przeczytałam raczej z sympatii do serii, a pomysł na ich fabułę wypadł wtórnie i schematycznie na tle całości. Ostatecznie serię oceniam na plus i pewnie jeśli jeszcze kiedyś pojawi się kontynuacja, to z przyjemnością wrócę do królowej Elżbiety w roli detektywki.
KsiążkowaBaronowa - awatar KsiążkowaBaronowa
oceniła na82 miesiące temu
Debit C.J. Tudor
Debit
C.J. Tudor
„Debit” to thriller z nutą klimatu postapokaliptycznego. Historia zaczyna się od dramatycznego wydarzenia, grupa studentów zostaje ewakuowana z Akademii, a ich autobus ulega wypadkowi i zostaje uwięziony w śnieżnej zaspie. Główna bohaterka, Hannah, budzi się wśród chaosu, zniszczeń i ciał, próbując zrozumieć, co właściwie się wydarzyło. Szybko okazuje się, że sytuacja jest znacznie bardziej skomplikowana, niż mogłoby się wydawać. W tle pojawia się tajemniczy wirus, izolacja od świata i narastające napięcie między ocalałymi. To historia o przetrwaniu, strachu i o tym, jak ludzie zachowują się w ekstremalnych warunkach. Sięgając po tę książkę, miałam już pewne oczekiwania wobec autorki, bo wcześniej czytałam jej inne powieści. Niestety, „Debit” wypada na ich tle najsłabiej. Najbardziej wyróżnia się tutaj klimat. To zdecydowanie jeden z mocniejszych punktów książki. Dodatkowo pojawia się tajemnica i kilka niepokojących elementów, które budują napięcie i sprawiają, że chce się czytać dalej. Problem w tym, że całość nie do końca spełniła moje oczekiwania. To nie jest zła książka, ale zdecydowanie nie to, na co liczyłam. Po wcześniejszych lekturach tej autorki spodziewałam się czegoś mocniejszego i bardziej wciągającego. Na szczęście były elementy, które trzymały mnie przy tej historii, przede wszystkim tajemnica i ten lekko niepokojący klimat. Dzięki temu nie porzuciłam książki i chciałam dowiedzieć się, jak wszystko się rozwiąże.
VViolla - awatar VViolla
oceniła na621 dni temu
Kameleon Marek Stelar
Kameleon
Marek Stelar
Czasem warto uciec od konwenansów, a ta książka jest tego dobrym przykładem. Autor nie trzyma się kurczowo zasad panujących w typowej sensacji, jak na thriller było dość groteskowo, elementów komedii kryminalnej jednak rzeczywiście było najwięcej. Autor pokazuje w Kameleonie intrygującą historię pisaną zza krat. Nie da się powiedzieć, że to błyskotliwa fabuła, ale z pewnością błyskotek w niej nie brakuje. To raczej luźna opowiastka, przesycona humorystycznymi zdarzeniami, które w całym swym tragizmie są udziałem głównego charakteru - spadkobiercy genów przestępczej rodziny. Duży plus książki to barwne postacie oraz częste zwroty akcji. Marek Stelar miesza w swojej powieści rzeczywistość penitencjarną z bandyckim półświatkiem sprytnie lawirującym na cienkiej granicy wolności. W książce znalazłem liczne nawiązania do aktualnej sytuacji geopolitycznej oraz mądre maksymy. Niestety przytłoczone są one znaczną ilością lapidarnych dialogów, czy wulgarnych odzywek, ale taki mamy klimat na kartach tej książki. Zakończenie muszę uznać za udane. Zastanawiam się, czy niejaki pies - towarzysz pierwszoplanowego bohatera, był niezbędnym elementem, czy tylko zjawiskowym dodatkiem, ale niech to pozostanie w sferze domysłów. Swoją drogą "zjawiskowy" - przynajmniej językowo - był sam proces nadania imienia temu zwierzęciu. Lektura przypominała mi niektóre wątki z filmu Dzień Świra - toksyczność relacji, inteligent w opałach. Jeśli jednak miałbym obejrzeć ekranizację tej książki to chyba musiałaby być wyreżyserowana przez Quentina Tarantino...
mike-bike - awatar mike-bike
ocenił na612 dni temu
Szepty Ciemności Andrzej Pupin
Szepty Ciemności
Andrzej Pupin
Zaskoczyła mnie ta książka. Opis kręcił sie wokół czarnego kryminału, więc przed lekturą sądziłem, że to będzie taki Philip Marlowe na polską modłę. A tu niespodzianka, bo kryminał, mimo że tutaj jest obecny, to ustępuje fantastyce, a także w mniejszym stopniu historii oraz atmosferze szpiegostwa. Nie bez powodu na okładce widać rekomendację od Adama Przechrzty, bo "Szepty Ciemności" bardzo mi przypominają jego styl - dość szybkie tempo (ale nie takie, jak u Przechrzty),specjalne zdolności bohatera, osadzenie w historii nowożytnej. Książka rzeczywiście zaczyna się jak typowy czarny kryminał, w którym detektyw "po przejściach" przyjmuje zlecenie w swoim biurze, a sam ma bardzo podejrzanych kolegów. Ale szybko okazuje się, że bohater nie jest taki zwykły i czeka go mocna sprawa oraz wykorzystywanie swoich umiejętności. Wspomniałem "mocna" - to lekkie niedopowiedzenie. Z pozoru się tak nie wydaje, ale zbrodnie omawiane w tej powieści są naprawdę z gatunku tych mrocznych, nie stroniąc od tematów tabu. Więcej nie zdradzę, aby nie spoilować, ale możliwe, że niektórzy nawet będą nieco zniesmaczeni, mimo że to nie same opisy są brutalne, a materiały znajdowane przez detektywa. Książka ma też nieco "sandersonizmów", to znaczy są tutaj elementy świata, których się najpierw domyślamy, a dopiero długo później są wyjaśniane przez jakąś postać. Nie ma tego dużo, ale autor zrobił użytek choćby z samej ciemności (zwanej tutaj Ciemnością). Elementy fantastyczne są całkiem fajne, aczkolwiek są one trochę bardziej dla efektu. Przyznam uczciwie, że mimo że autor chciał pewnie przekazać coś tą książką (jest choćby monolog jednego bohatera dotyczący zachowania się, gdy niedaleko jest wojna - pewnie nie przez przypadek),to jest tutaj dla mnie zbyt dużo efektów, a mało logiki, a na dodatek nie wszystko z historii się zgadza (mam tutaj na myśli wątek boksu na igrzyskach). Dlatego traktuję tę książkę bardziej przygodowo i rozrywkowo - pod tym kątem jest udanym wyborem na parę wieczorów. Co prawda, to tom pierwszy i kończy się pewnym niedopowiedzeniem, ale nie razi ono aż tak, aby mi to przeszkadzało, bo akcja nie jest urwana w połowie. Na pewno będę chciał sprawdzić tom drugi.
SceNtriC - awatar SceNtriC
ocenił na71 miesiąc temu
Koniec opowieści A.J. Finn
Koniec opowieści
A.J. Finn
Po spektakularnym sukcesie Kobiety w oknie, A.J. Finn kazał czytelnikom czekać lata na swoją kolejną propozycję. „Koniec opowieści” miał być wielkim powrotem mistrza suspensu do klasyki gatunku, hołdem dla Agathy Christie i złotych czasów kryminału. Rezultat? Moja ocena to 6/10. To książka poprawna, rzemieślniczo sprawna, ale brakuje jej tego „czegoś”, co sprawiłoby, że nie moglibyśmy o niej zapomnieć. Fabuła: Opowieść w opowieści Główną bohaterką jest Nicky Hunter, młoda pasjonatka kryminałów, która otrzymuje zaproszenie życia. Ma przyjechać do posiadłości Sebastiana Trappa, legendarnego autora powieści detektywistycznych, by pomóc mu spisać wspomnienia. Trapp to postać tragiczna i tajemnicza – przed laty jego pierwsza żona i syn zniknęli bez śladu, a sprawa nigdy nie została rozwiązana. Nicky trafia do domu pełnego napięć, gdzie każdy członek rodziny Trappa zdaje się skrywać sekret. Autor bawi się konwencją locked-room mystery, wprowadzając nas w klaustrofobiczną atmosferę luksusowej rezydencji, w której przeszłość miesza się z teraźniejszością. Czy Sebastian Trapp rzeczywiście chce wyznać prawdę przed śmiercią, czy może prowadzi z Nicky ostatnią, morderczą grę? Dlaczego 6/10? Ocena odzwierciedla rozczarowanie, jakie pojawia się, gdy wielkie ambicje zderzają się z przeciętną realizacją. Stylistyczny kunszt: Finn pisze pięknie. Jego język jest bogaty, pełen literackich nawiązań i błyskotliwych metafor. Dla fanów klasycznej formy kryminału sama lektura opisów będzie przyjemnością. Przerost formy nad treścią: Niestety, ta literackość bywa zgubna. Autor tak bardzo skupia się na budowaniu nastroju i hołdach dla klasyków, że zapomina o dynamice. Pierwsza połowa książki niemiłosiernie się dłuży, a dialogi momentami brzmią zbyt teatralnie, by uznać je za autentyczne. Przewidywalność: Choć Finn stara się nas zwodzić, wytrawny czytelnik thrillerów dość szybko zacznie dostrzegać szwy tej intrygi. Zakończenie, choć powinno być wstrząsające, nie uderza z taką siłą, jakiej oczekiwalibyśmy po tak długim budowaniu napięcia. „Koniec opowieści” to książka, którą czyta się dobrze, ale bez większych wypieków na twarzy. To rzetelny kryminał dla wielbicieli starej szkoły, którzy cenią atmosferę bardziej niż akcję. A.J. Finn udowodnił, że potrafi pisać, ale tym razem stworzył dzieło, które jest bardziej eleganckim eksponatem niż żywym, pulsującym thrillerem. Sześć punktów za warsztat i klimat, ale wciąż czekamy na coś, co dorówna debiutowi autora. To lektura dobra na spokojny wieczór, o której jednak zapomina się wraz z zamknięciem ostatniej strony.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na62 dni temu
Uwolniona Igor Brejdygant
Uwolniona
Igor Brejdygant
„Uwolniona” Igora Brejdyganta to thriller, który wciąga w mroczny labirynt ludzkiej psychiki i skomplikowanych zależności, choć nie ucieka od pewnych gatunkowych schematów. Autor, znany z umiejętnego budowania napięcia i kreowania wyrazistych postaci, tym razem serwuje nam opowieść o ucieczce, traumie i desperackiej walce o odzyskanie podmiotowości. To lektura solidna, rzetelnie skonstruowana, ale zatrzymująca się na bezpiecznej granicy siedmiu gwiazdek na dziesięć. Główna bohaterka, uwięziona w toksycznej i przemocowej relacji, decyduje się na radykalny krok. Brejdygant po mistrzowsku oddaje duszny klimat osaczenia. Czytelnik niemal fizycznie czuje lęk towarzyszący każdym jej drzwiom i każdemu cieniowi na ścianie. To właśnie warstwa psychologiczna jest najmocniejszym punktem powieści. Autor nie traktuje przemocy powierzchownie; analizuje mechanizmy manipulacji i to, jak głęboko potrafią one przeorać świadomość ofiary. „Uwolniona” nie jest tylko historią o fizycznym zerwaniu łańcuchów, ale przede wszystkim o powolnym procesie odzyskiwania własnego „ja”. Warsztatowo Brejdygant trzyma wysoki poziom. Styl jest surowy, konkretny, pozbawiony zbędnych ozdobników, co świetnie koresponduje z brutalną tematyką. Dynamika akcji jest dobrze wyważona – momenty gwałtownego przyspieszenia przeplatają się z fragmentami bardziej refleksyjnymi, pozwalającymi zajrzeć w głąb motywacji bohaterów. Postacie drugoplanowe są krwiste i mają swoje cele, co sprawia, że świat przedstawiony wydaje się spójny i autentyczny. Mimo niewątpliwych zalet, „Uwolniona” momentami wpada w koleiny przewidywalności. Doświadczony czytelnik kryminałów i thrillerów może dość wcześnie odgadnąć niektóre zwroty akcji. Niektóre rozwiązania fabularne wydają się nieco zbyt wygodne dla przebiegu intrygi, co odrobinę osłabia realizm opowieści. Ponadto zakończenie, choć satysfakcjonujące, nie pozostawia w czytelniku tego rodzaju emocjonalnego wstrząsu, który cechuje wybitne dzieła gatunku. Mimo tych drobnych mankamentów, Igor Brejdygant potwierdza, że jest jednym z najciekawszych głosów na polskiej scenie literackiej. „Uwolniona” to propozycja dla tych, którzy w thrillerach szukają czegoś więcej niż tylko krwawej zagadki. To ważny głos w dyskusji o wolności osobistej i cenie, jaką trzeba zapłacić za wyjście z mroku. Książka trzyma w napięciu do ostatniej strony i prowokuje do myślenia o granicach ludzkiej wytrzymałości. Jest to pozycja obowiązkowa dla fanów autora, która z pewnością nie rozczaruje, nawet jeśli nie zrewolucjonizuje gatunku. Solidne rzemiosło z dużą dozą empatii sprawia, że to czas poświęcony na lekturę, którego nie będziemy żałować. Brejdygant po raz kolejny udowadnia, że mrok ma wiele twarzy, a najstraszniejsze z nich bywają nam niepokojąco bliskie.
Muminka - awatar Muminka
oceniła na74 dni temu

Cytaty z książki Teoria bobra

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Teoria bobra