-
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Wielkanoc z książką i nie tylko – czytelnicze oraz kreatywne pomysły na prezent
LubimyCzytać3 -
Artykuły
Wielka Wiosenna Wyprzedaż w Matras.pl: tysiące książek nawet 80% taniej
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Jon Frederickson i jego książka „Kłamstwa, którymi żyjemy”, czyli o poznaniu samych siebie oczami psychoterapeuty
LubimyCzytać2
Imponujący sukces Jakuba Żulczyka. „Nigdy nie myślałem, że to się tak potoczy”
Jakub Żulczyk to bez wątpienia jeden z najpoczytniejszych polskich pisarzy ostatnich lat. Udowadniają to liczby. Autor „Ślepnąc od świateł” dołączył do prawdziwie prestiżowego grona.
Zuza Krajewska
Debiutował w 2006 roku powieścią „Zrób mi jakąś krzywdę”. Niespełna dwadzieścia lat później Jakub Żulczyk ugruntował swoją pozycję jako jeden z najpopularniejszych twórców piszących po polsku. Co więcej, przekroczył właśnie imponującą granicę.
Milion sprzedanych książek Jakuba Żulczyka
Pisarz dołączył do wąskiej grupy polskich pisarzy. „Z ostatnich raportów wynika, że sprzedałem milion egzemplarzy swoich książek”, czytamy w najnowszym wpisie Jakuba Żulczyka opublikowanym w mediach społecznościowych.
Podkreślił, że choć pieniądze i liczby nie są w tej branży wszystkim, to jest dumny i szczęśliwy. Podziękował przy tym swoim czytelnikom i czytelniczkom.
„Nigdy nie myślałem, że to się tak potoczy. Gdy w 2006 wyprzedał się pierwszy nakład mojego debiutu »Zrób mi jakąś krzywdę«, czyli jakieś 2000 egzemplarzy, byłem wstrząśnięty, że ktoś w ogóle chce pójść do księgarni i zapłacić pieniądze za to, co z siebie wyrzuciłem”, dodał.
Czy blisko dwie dekady później zdążył przywyknąć do bycia poczytnym autorem? Czytamy: „Dzisiaj może już nie jestem wstrząśnięty, ale wciąż czuję się zmieszany i zdezorientowany”.
Jakub Żulczyk – najpopularniejsze książki
Powieści Jakuba Żulczyka przeczytało blisko 32 tysiące użytkowników i użytkowniczek Lubimyczytać. Kolejne 35 tysięcy ma zamiar to zrobić.
Najpopularniejszą książką Żulczyka w naszym serwisie jest „Ślepnąc od świateł”, której dodatkowej popularności przysporzyła zrealizowana przez HBO, świetnie przyjęta zarówno przez fanów, jak i krytyków ekranizacja. Powieść na półkę dodano blisko 28 tysięcy razy.
W 2023 roku na rynku pojawiła się kontynuacja historii, „Dawno temu w Warszawie”. Średnia nota książki, którą na półki dodało ponad 4,5 tysiąca czytelników i czytelniczek, to wysokie 7,4/10.
Najwyżej ocenioną książką Żulczyka w LC jest „Informacja zwrotna”. Jej nota to 7,8/10. „Fenomenalna i głęboka fabuła, napisana chaotycznym, choć wciągającym stylem. Zakończenie mnie kompletnie zmiażdżyło, zalewając falą smutku”, pisze Sociopath, który przyznał jej 8 gwiazdek. K'ordek, który również ocenił ją na 8/10, dodaje z kolei:
Książka rewelacyjna. To moje pierwsze spotkanie z Panem Jakubem Żulczykiem. Pozycja porusza w możliwie najgłębszy sposób problem alkoholizmu. To, jak może funkcjonować człowiek, myśleć i jaki może mieć schemat zachowań. Jak destrukcyjny wpływ może to mieć na jego życie oraz jak trudno wydostać się z tego nałogu.
W 2023 roku „Informację zwrotną” zekranizował Netflix. W roli głównej wystąpił Arkadiusz Jakubik.
Do najpopularniejszych książek Żulczyka należą również „Wzgórze psów” i brawurowe „Czarne słońce” – wywrotowa, „antypolska”, być może najśmielsza powieść w dorobku pisarza.
Tagi i tematy
Powiązane artykuły
komentarze [38]
Po stokroć nie. Miałem do czynienia z dwiema publikacjami Żulczyka- Radio Armageddon i Zrób mi jakąś krzywdę. Nie byłem w stanie przebrnąć przez pierwszych 30 stron. Skoro te 30 stron nie zachęcają, to podziękuję.....
Po stokroć nie. Miałem do czynienia z dwiema publikacjami Żulczyka- Radio Armageddon i Zrób mi jakąś krzywdę. Nie byłem w stanie przebrnąć przez pierwszych 30 stron. Skoro te 30 stron nie zachęcają, to podziękuję.....
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJego książki to chłam i po prostu coś złego. Po co zatruwać sobie serce? Podziękuję.
Jego książki to chłam i po prostu coś złego. Po co zatruwać sobie serce? Podziękuję.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
...potrafi pisać sugestywnie, poprawnie ("ślepnąc od..."); czyta się gładko (zaliczyłem właśnie jakieś 70 stron - ciekawość pierwszy stopień do piekła... xD)
przy okazji, równie gładko, siłą rzeczy, wpuszcza się w siebie coraz więcej tego syfu, który stanowi, moim zdaniem, esencję tego tekstu, i który nie wnosi nam nic pozytywnego a za to podtruwa i rezonuje z tym, co w naszej własnej duszy chwaści nam i bruździ... nawet jak gdzieś tam pojawia się jakiś cień refleksji budzącej nadzieję, to okazuje się zaraz, że jej płytkość i przelotność przypomina wątły powiew z wentylatora (powiedzmy... w kiblu), który się zepsuł w 5 sekund po włączeniu...
komu takie coś potrzebne i do czego...?
na dodatek, to nie jest żadna "cała prawda"... - to tylko żałosny i smutny a także budzący lekką grozę margines, choć prawdopodobnie coraz szerszy i roztaczający się kręgiem, podobnie jak w społeczeństwach zachodnich... im bardziej się otępiamy i zatruwamy, czerpiąc nie to co trzeba z życia (choćby czytając takie książki...), tym bardziej zaraza materializmu, zachłanności braku skrupułów czy empatii oraz idącej za nimi degrengolady duchowej i towarzyszących jej przypadłości (jak nałogi, na przykład) będzie się szerzyć z wyszczerzonymi w jadowitym uśmiechu zębami i niszczyć człowieka oraz prawdziwe, służące mu dobrze wartości...
krótko mówiąc - nie polecam...
p.s.
chyba to wkleję, jako moją opinię o tej konkretnej książce, to będą dwie pieczenie na jednym ruszcie (trzeba starać się coś zaczerpnąć z lektur, na które poświęciliśmy czas... ;))
...potrafi pisać sugestywnie, poprawnie ("ślepnąc od..."); czyta się gładko (zaliczyłem właśnie jakieś 70 stron - ciekawość pierwszy stopień do piekła... xD)
przy okazji, równie gładko, siłą rzeczy, wpuszcza się w siebie coraz więcej tego syfu, który stanowi, moim zdaniem, esencję tego tekstu, i który nie wnosi nam nic pozytywnego a za to podtruwa i rezonuje z tym, co w...
Może to nie jest po prostu książka dla Ciebie. Nie znajdujesz się w obrębie grupy docelowej przedsięwzięcia biznesowo-kulturowego jakim są powieści...ciekawe, czy Jakub Zulczyk pisze wiersze...pisane przez prozaika i stąd Twoje problemy z akceptacją poznawczo-estetycznego przekazu poczytnego autora.
Tak jak jest elektorat jakiejś partii, czy koalicji partii i oni akceptują wszystko w ciemno...wystarczy samo brzmienie głoski "ż" i już podnoszą się w blokach startowych po nową porcję emocji, tak jest inna grupa, którą ten typ powieści nudzi, irytuje, czy wręcz występują u jej przedstawicieli objawy dolegliwości gastrycznych.
Czyli, proza Jakuba Żulczyka nie, a jeżeli już, to jest to co najmniej drugi literacki wybór, ewentualnie trzeci, czyli zawsze jest to miejsce na podium i tym samym na szyi Jakuba Żulczyka możemy zawiesić brązowy medal.
Może to nie jest po prostu książka dla Ciebie. Nie znajdujesz się w obrębie grupy docelowej przedsięwzięcia biznesowo-kulturowego jakim są powieści...ciekawe, czy Jakub Zulczyk pisze wiersze...pisane przez prozaika i stąd Twoje problemy z akceptacją poznawczo-estetycznego przekazu poczytnego autora.
Tak jak jest elektorat jakiejś partii, czy koalicji partii i oni akceptują...
...nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem, ale jeżeli przyjmiemy (a tak właśnie uważam), że w tym tekście jest duuuuużo, oj dużo, dużo "shitu"... to brązowy kolor medalu może i faktycznie byłby na miejscu... ;))
...nie wiem czy dobrze Cię zrozumiałem, ale jeżeli przyjmiemy (a tak właśnie uważam), że w tym tekście jest duuuuużo, oj dużo, dużo "shitu"... to brązowy kolor medalu może i faktycznie byłby na miejscu... ;))
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@MarekFeliks
Powiedzmy, że każda epoka ma takich brązowych medalistów na jakich zasługuje.
@MarekFeliks
Powiedzmy, że każda epoka ma takich brązowych medalistów na jakich zasługuje.
sposób przekazywania prawdy o nas Polakach przez Pana Jakuba Żulczyka jest niezwykle trafny wciąż jednak obnarzona codzienność szokuje, bo lepiej "nie widzieć, nie słyszeć, nie czuć" i nadal pokazywać patologiczne życie jako zdrowe. Czytałam dwa razy "Ślepnąc od świateł", mnie powaliła szczerością 😀
sposób przekazywania prawdy o nas Polakach przez Pana Jakuba Żulczyka jest niezwykle trafny wciąż jednak obnarzona codzienność szokuje, bo lepiej "nie widzieć, nie słyszeć, nie czuć" i nadal pokazywać patologiczne życie jako zdrowe. Czytałam dwa razy "Ślepnąc od świateł", mnie powaliła szczerością 😀
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamIlość sprzedanych książek nie świadczy o talencie pisarza a raczej o dobrym marketingu, modzie. "Ślepnąc od świateł" oceniam na męczący bełkot, ale przeczytam jeszcze jedną książkę, którą posiadam. 🤪
Ilość sprzedanych książek nie świadczy o talencie pisarza a raczej o dobrym marketingu, modzie. "Ślepnąc od świateł" oceniam na męczący bełkot, ale przeczytam jeszcze jedną książkę, którą posiadam. 🤪
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamLiczba. Proszę! Chociaż tutaj.
Liczba. Proszę! Chociaż tutaj.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Remigiusz Koziński brak możliwości edycji, więc wyobraź sobie, że jest tam "liczba" nie "ilość".
@Remigiusz Koziński brak możliwości edycji, więc wyobraź sobie, że jest tam "liczba" nie "ilość".
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam@Melissa Tygrys Policzalny. Książki są rzeczownikiem policzalnym. :)
@Melissa Tygrys Policzalny. Książki są rzeczownikiem policzalnym. :)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamStopień zaspokojenia potrzeby u Melissy Tygrys okazał się żaden, dlatego ów brak jakości w sposób naturalny przeszedł w wymierną ilość masy dźwiganego dzieła, którego wyraz liczbowy nie jest możliwy do ustalenia; mimo to po wartości sprzedaży można stosunkowo łatwo dojść do przeliczalnego na egzemplarze przedstawienia, opierając się na ciężarze papieru spożytkowanego na związanie przedmiotu w towar oraz ilości pieniędzy w kasie.
Stopień zaspokojenia potrzeby u Melissy Tygrys okazał się żaden, dlatego ów brak jakości w sposób naturalny przeszedł w wymierną ilość masy dźwiganego dzieła, którego wyraz liczbowy nie jest możliwy do ustalenia; mimo to po wartości sprzedaży można stosunkowo łatwo dojść do przeliczalnego na egzemplarze przedstawienia, opierając się na ciężarze papieru spożytkowanego na...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
..."męczący bełkot"? według mnie raczej coś w rodzaju mieszanki środka wymiotnego z (duchową) trutką na szczury... xD
nie żebym posądzał autora o świadomie złe intencje... po prostu tak mu wyszło, taki talĘt... ;) choć, według mnie, pisze gładko i posuwiście... (tak, jak mu pewnie kaska za to leciała... xD) dlatego daje się czytać bez problemu - w sensie rejestrowania oczami ze zrozumieniem kolejnych stron tekstu z coraz bardziej podchodzącym pod gardło obiadem i uczuciem, jakby szef kuchni coś jednak szkodzącego zdrowiu do niego dosypał w ilości może nawet krytycznej... xD
..."męczący bełkot"? według mnie raczej coś w rodzaju mieszanki środka wymiotnego z (duchową) trutką na szczury... xD
nie żebym posądzał autora o świadomie złe intencje... po prostu tak mu wyszło, taki talĘt... ;) choć, według mnie, pisze gładko i posuwiście... (tak, jak mu pewnie kaska za to leciała... xD) dlatego daje się czytać bez problemu - w sensie rejestrowania...
Widocznie ma swojej generacji sporo do powiedzenia, ludzie identyfikują się z tym... wysublimowanym talentem. Chyba to robione po 13 grudnia pokolenie nie oczekuje zbyt wiele od literatury.
Widocznie ma swojej generacji sporo do powiedzenia, ludzie identyfikują się z tym... wysublimowanym talentem. Chyba to robione po 13 grudnia pokolenie nie oczekuje zbyt wiele od literatury.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGratuluję!
Gratuluję!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Zazdroszczę nakładów (taaaaka kasa!!!), chociaż książek Pana Żulczyka nie czytałem.
A czy przeczytam?
Waham się, tym bardziej, że ten tekst mnie raczej nie przekonał.
Dlaczego nie przekonał?
Zdaniem autora tekstu Jakub Żulczyk;
- jest "jednym z najpoczytniejszych pisarzy polskich"
- jest jednym z najpopularniejszych twórców piszących po polsku
- najpopularniejszą książką jednego z najpopularniejszych twórców piszących po polsku...
Za dużo tego "naj".
Ostatnio jakoś mam ochotę na książkę, której nikt jeszcze nie przeczytał, a jej autorem jest pisarz, któremu nawet teściowa współczuje, że nie jest popularny.
A że Jakub Żulczyk pisze antypolskie powieści to też mi nie jest jakoś po drodze z pisarzem, bo ja lubię Polskę, szczególnie jej arcypolską ścianę wschodnią.
-
Zazdroszczę nakładów (taaaaka kasa!!!), chociaż książek Pana Żulczyka nie czytałem.
A czy przeczytam?
Waham się, tym bardziej, że ten tekst mnie raczej nie przekonał.
Dlaczego nie przekonał?
Zdaniem autora tekstu Jakub Żulczyk;
- jest "jednym z najpoczytniejszych pisarzy polskich"
- jest jednym z najpopularniejszych twórców piszących po polsku
- najpopularniejszą książką...
Zgadzam się, choć z bólem (bulem?) i pokorą przyznaje się do przeczytania "Ślepnąc od świateł" i "Wzgórza psów". I jakoś tez za bardzo się nie przekonałem do kolejnych.
Zgadzam się, choć z bólem (bulem?) i pokorą przyznaje się do przeczytania "Ślepnąc od świateł" i "Wzgórza psów". I jakoś tez za bardzo się nie przekonałem do kolejnych.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Yahol
Najpopularniejsza książka najpopularniejsza pisarza jest absolutnym zaprzeczeniem elitarności, czyli jest książką masową, czyli przeciętną.
A propos "przeciętności". Jedną z ostatnich opiniowanych przeze mnie książek była praca Marii Szyszkowskiej zatytułowana "W opozycji do przeciętności".
I lektura powieści Jakuba Żulczyka miałaby się marnie do propozycji Profesor Marii Szyszkowskiej...
...a ja tę opcję bez reklamacji kupiłem od autorki.
@Yahol
Najpopularniejsza książka najpopularniejsza pisarza jest absolutnym zaprzeczeniem elitarności, czyli jest książką masową, czyli przeciętną.
A propos "przeciętności". Jedną z ostatnich opiniowanych przeze mnie książek była praca Marii Szyszkowskiej zatytułowana "W opozycji do przeciętności".
I lektura powieści Jakuba Żulczyka miałaby się marnie do propozycji Profesor...
A dlaczego antypolskie? Możesz uzasadnić?
A dlaczego antypolskie? Możesz uzasadnić?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Outsider
Ponieważ autor tekstu o sukcesie ilościowym pisarza, przy okazji informacji przybliżającej jedną z książek użył określeń ...wywrotowa, "antypolska". Tym samym pytanie proszę bardziej kierować do Konrada Wrzesińskiego. Pisarz Jakub Żulczyk i jego twórczość to nie jest obiekt moich westchnień.
@Outsider
Ponieważ autor tekstu o sukcesie ilościowym pisarza, przy okazji informacji przybliżającej jedną z książek użył określeń ...wywrotowa, "antypolska". Tym samym pytanie proszę bardziej kierować do Konrada Wrzesińskiego. Pisarz Jakub Żulczyk i jego twórczość to nie jest obiekt moich westchnień.
Gratuluję i życzę dalszych sukcesów. :-)
Gratuluję i życzę dalszych sukcesów. :-)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamGratulacje!
Gratulacje!
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamJeden z najlepszych polskich pisarzy. Chcę kiedyś pisać jak on. Debiutował w wieku 23 lat, ja najprawdopodobniej będę miał 38. Teraz gdy piszę, to myślę sobie, że ja w wieku 23 lat nie byłbym napisać zupełnie niczego.
Jeden z najlepszych polskich pisarzy. Chcę kiedyś pisać jak on. Debiutował w wieku 23 lat, ja najprawdopodobniej będę miał 38. Teraz gdy piszę, to myślę sobie, że ja w wieku 23 lat nie byłbym napisać zupełnie niczego.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAbsolutnie zasłużone. Szanuje pana Jakuba. Nawet lubię jego cięty język, kiedy prezydenta nazwał po imieniu 😁 Spotkałem osobiście. Rozmowa była bardzo inspirująca. Ja gryzipiór. Jakieś dziełko mam i między innymi rozmowa była też inspiracją właśnie i jego książki. Muszę nadrobić inne dzieła jego pióra.
Absolutnie zasłużone. Szanuje pana Jakuba. Nawet lubię jego cięty język, kiedy prezydenta nazwał po imieniu 😁 Spotkałem osobiście. Rozmowa była bardzo inspirująca. Ja gryzipiór. Jakieś dziełko mam i między innymi rozmowa była też inspiracją właśnie i jego książki. Muszę nadrobić inne dzieła jego pióra.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamŁatwo ci zaimponować.
Łatwo ci zaimponować.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@Ronoaro tak zna mnie pan tak dobrze, że już wszystko wie 🤪 Jak dla mnie szacun, że najpierw wpadł w nałóg uzależnienia od alkoholu, odbił się od dna i teraz pisze ciekawe książki. Sama rozmowa z autorem, no i taka książka jak ,,Informacja zwrotna" przydała mi się do mojej pracy przeciwko uzależnieniom 🤪
@Ronoaro tak zna mnie pan tak dobrze, że już wszystko wie 🤪 Jak dla mnie szacun, że najpierw wpadł w nałóg uzależnienia od alkoholu, odbił się od dna i teraz pisze ciekawe książki. Sama rozmowa z autorem, no i taka książka jak ,,Informacja zwrotna" przydała mi się do mojej pracy przeciwko uzależnieniom 🤪
Zasłużenie
Zasłużenie
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPóki co u mnie na półce stoją Informacja zwrotna[bookLink]5091460|Informacja zwrotna[/bookLink] Ślepnąc od świateł[bookLink]5085868|Ślepnąc od świateł[/bookLink] Dawno temu w Warszawie[bookLink]5084392|Dawno temu w Warszawie[/bookLink] ale to na pewno nie koniec 😉
Póki co u mnie na półce stoją Informacja zwrotna[bookLink]5091460|Informacja zwrotna[/bookLink] Ślepnąc od świateł[bookLink]5085868|Ślepnąc od świateł[/bookLink] Dawno temu w Warszawie[bookLink]5084392|Dawno temu w Warszawie[/bookLink] ale to na pewno nie koniec 😉
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamSerdecznie polecam też Wzgórze psów[bookLink]4173413|Wzgórze psów[/bookLink]. Szczególnie, gdy już przyjdzie jesień.
Serdecznie polecam też Wzgórze psów[bookLink]4173413|Wzgórze psów[/bookLink]. Szczególnie, gdy już przyjdzie jesień.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Właśnie odkryłem, że jestem od Jakuba Żulczyka o pięć dni starszy...😮 Ale nie napisałem tylu samo książek co On, a właściwie, to nie napisałem w swoim życiu żadnej książki...😮
Tylko kilkadziesiąt recenzji tego, co napisali inni ludzie...😮
Stąd prosty wniosek, że Jakub Żulczyk jest człowiekiem bardziej utalentowanym ode mnie. Ale z ulgą odkryłem, że jakoś specjalnie mnie to nie martwi...😎
Właśnie odkryłem, że jestem od Jakuba Żulczyka o pięć dni starszy...😮 Ale nie napisałem tylu samo książek co On, a właściwie, to nie napisałem w swoim życiu żadnej książki...😮
Tylko kilkadziesiąt recenzji tego, co napisali inni ludzie...😮
Stąd prosty wniosek, że Jakub Żulczyk jest człowiekiem bardziej utalentowanym ode mnie. Ale z ulgą odkryłem, że jakoś specjalnie mnie to...
@Krzysztof Gromadzki a ja właśnie odkryłem, że to, co masz w opisie na swoim koncie może faktycznie dowodzić, że nawet jakiś tam Żulczyk ma być może więcej talentu od Ciebie...
...choć doszedłeś do swego wniosku w sposób raczej nie idący pod rękę z logicznym myśleniem... ;) możliwe zatem, że przy całej Twej skłonności do pretensjonalnej egzaltacji, utkanej z kwiatków i motylków... ;)) obdarzony jesteś zarazem sporą dozą intuicji i przebłysków samoświadomości...
...odkryłem to nawet bez żadnej ulgi i też jakoś specjalnie mnie to nie martwi... :))
@Krzysztof Gromadzki a ja właśnie odkryłem, że to, co masz w opisie na swoim koncie może faktycznie dowodzić, że nawet jakiś tam Żulczyk ma być może więcej talentu od Ciebie...
...choć doszedłeś do swego wniosku w sposób raczej nie idący pod rękę z logicznym myśleniem... ;) możliwe zatem, że przy całej Twej skłonności do pretensjonalnej egzaltacji, utkanej z kwiatków i...
Zapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam


