-
Artykuły
Czytamy w weekend. Książki Roku 2025. 20 marca 2026
LubimyCzytać308 -
Artykuły
Za nami Gala Książka Roku 2025 – rekordowe głosy i zwycięzcy 11. edycji Plebiscytu Lubimyczytać
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Od królewskich dworów do Hollywood
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Crime Story: pierwsze takie wydarzenie autorskie w Polsce
LubimyCzytać6
5 filmowych książek na otwarcie kin
Już od 12 lutego nastąpi ponowne otwarcie teatrów, kin oraz hoteli. Świątynie współczesnej kultury, w których literatura stawiana jest na ołtarzu, zyskują na coraz większym znaczeniu. Postanowiliśmy zebrać dla Was 5 filmowych książek, z którymi warto się zapoznać, gdy znów będziecie mogli zasiąść w kinowych fotelach.
1001 filmów, które musisz zobaczyć
„Obywatel Kane”, „Pulp Fiction”, „Ptaki”, „Skazani na Shawshank”, „Pianista” – filmy kultowe, arcydzieła, których być może nie znacie, a zdecydowanie powinniście. Czym charakteryzowało się kino nieme? Kiedy odbył się pierwszy seans przygotowany przez nieśmiertelnych braci Lumière? Jakie obrazy doprowadziły do bankructwa wytwornie? Jakie przyniosły legendarną sławę artystom? „1001 filmów, które musisz zobaczyć” to omówienie najważniejszych dzieł sztuki kinematograficznej, które powinien zobaczyć każdy miłośnik X muzy.
Oscary. Sekrety największej nagrody filmowej
Niesamowity nastrój. Wielkie oczekiwanie. Czerwony dywan, blask fleszy i reflektorów. A w centrum złota figurka – Oscar. Prawdopodobnie najbardziej pożądana ze wszystkich nagród filmowych, stanowi swoisty symbol jakości. Ale czy tylko? I czy na pewno? Mimo upływu lat Oscary wciąż stanowią symbol Hollywoodu, urzeczywistniają marzenie wszystkich twórców kina. Katarzyna Czajka-Kominiarczuk, dziennikarka, która w sieci znana jest jako Zwierz Popkulturalny, zrywa z tradycją opisywania Oscarów według poszczególnych kategorii. Proponuje za to podział na blok poświęcony ceremonii, ewolucji samej nagrody, historycznemu kontekstowi, jak również tendencjom. „Oscary. Sekrety największej nagrody filmowej” jest uzupełnione o zestawienie najciekawszych statystyk dotyczących nagrody.
Przy okazji warto dodać, że jeszcze w tym miesiącu pojawi się nowa ksiażka autorki - tym razem „Seriale. Do następnego odcinka”.
Kieślowski. Zbliżenie – artystyczne portrety mistrzów
Kino to sztuka kolektywu. Nie da się jednak ukryć, że najważniejszym artystą w zespole często bywa postać reżysera. Twórcy, który nie tylko koordynuje prace, ale niekiedy sam staje się scenarzystą, a nawet odtwórcą głównej roli, czego dowodził choćby Quentin Tarantino. Krzysztof Kieślowski to nieodżałowany mistrz polskiej kinematografii, którego styl, warsztat pracy i filozofię sztuki uchwyciła Katarzyna Surmiak-Domańska w książce „Kieślowski. Zbliżenie”. Znakomita opowieść, nie tylko biografia reżysera „Dekalogu” czy „Trzech kolorów”, ale także zniuansowano reportaż artysty, który określa się na wielu kulturowych płaszczyznach.
Niezwykle inteligenta, empatyczna, świadoma siebie i czasów, w których przyszło jej żyć. Danuta Szaflarska. Gabriel Michalik stworzył subtelny portret legendy polskiego teatru i kina oraz ludzi, których napotkała w swoim czasie oraz epoki, która stawiała przed nią przeszkody, którą potrafiła pokonać z naturalną elegancją, wdziękiem i niezwykłą pogodą ducha. „Danuta Szaflarska. Jej czas” to opowieść wzruszająca, życiowa, w której kino jest nie tylko artystycznym medium, narzędziem w tworzeniu sztuki, ale również motywacją, pasją, uczuciem.
Perły kina: leksykon filmowy na XXI wiek
Filmy się ogląda, o filmach się również rozmawia. Czasami w sposób ożywiony, intelektualny, humorystyczny, emocjonalny. Bo dialog to sztuka porozumiewania się. Zwłaszcza w odniesieniu do sztuki kinematografii. „Perły kina: leksykon filmowy na XXI wiek” to podsumowanie trwającej ćwierć wieku współpracy dwóch krytyków filmowych, należących do różnych generacji i mających inne upodobania artystyczne, a więc różniących się znacznie w ocenach. Jednym z nich jest Zygmunt Kałużyński, nieodżałowany erudyta, wieloletni publicysta tygodnia „Polityka”, osobowość telewizyjna. Drugim Tomasz Raczek, dziennikarz, prezenter, recenzent, eseista, osobowość nie tylko telewizyjna, ale również internetowa – YouTuber, który na bieżąco ocenia kinowe nowości. „Perły kina” to niezwykle wartościowy przewodnik po filmach, gatunkach i historii X muzy.
komentarze [59]
A gdzie kultowy "Słownik wiedzy o filmie" ? http://lubimyczytac.pl/ksiazka/69983/slownik-wiedzy-o-filmie
Na studiach to była u mnie rzecz nieodzowna :)
A gdzie kultowy "Słownik wiedzy o filmie" ? http://lubimyczytac.pl/ksiazka/69983/slownik-wiedzy-o-filmie
Na studiach to była u mnie rzecz nieodzowna :)
To Oscary jeszcze kogoś interesują? Nagrody filmowe stały się dzisiaj synonimem tandety. Kiedyś oceniano za prawdziwy wkład w kinematografię. Obecnie jest to podyktowane z góry zaplanowanymi zasadami, kto otrzymuje, a kto nie.
To Oscary jeszcze kogoś interesują? Nagrody filmowe stały się dzisiaj synonimem tandety. Kiedyś oceniano za prawdziwy wkład w kinematografię. Obecnie jest to podyktowane z góry zaplanowanymi zasadami, kto otrzymuje, a kto nie.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNo ale ten czerwony dywan, te kiecki, ten cały blichtr, te zakłady, kto tym razem... zdjęcia, komentarze... jak tego zabraknie, to jak dziennikarze na codzienną kawę i bułkę z serem zarobią? :P
No ale ten czerwony dywan, te kiecki, ten cały blichtr, te zakłady, kto tym razem... zdjęcia, komentarze... jak tego zabraknie, to jak dziennikarze na codzienną kawę i bułkę z serem zarobią? :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamAirain, po prawdzie zawsze wolałem Złote Palmy - potrafili nagradzać nieoczywiste filmy, i to z różnych kontynentów, a na Oscarach to typowe wyróżnianie własnego podwórka. Dlatego ta gala mnie nie interesuje. Są sztywni, a całe to towarzystwo wydaje się z jednej beczki.
Airain, po prawdzie zawsze wolałem Złote Palmy - potrafili nagradzać nieoczywiste filmy, i to z różnych kontynentów, a na Oscarach to typowe wyróżnianie własnego podwórka. Dlatego ta gala mnie nie interesuje. Są sztywni, a całe to towarzystwo wydaje się z jednej beczki.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTypowa lewacka wypowiedź.
Typowa lewacka wypowiedź.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNawiąże do politycznej poprawności.A chodzi mi o kobiety.Dodam,że chodzi tu. O lewicowe ,feministki. Dlaczego według tego.Nie promuję się białych konserwatywnych kobiet ,o narodowych poglądach ? Przeciwniczek wciskania na siłę homo czy czarnych ? Wszędzie nawet,gdy nie są tam potrzebni ?
Nawiąże do politycznej poprawności.A chodzi mi o kobiety.Dodam,że chodzi tu. O lewicowe ,feministki. Dlaczego według tego.Nie promuję się białych konserwatywnych kobiet ,o narodowych poglądach ? Przeciwniczek wciskania na siłę homo czy czarnych ? Wszędzie nawet,gdy nie są tam potrzebni ?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamPo kropce spacja. Po przecinku spacja. Przed przecinkiem nie stawiamy spacji. Zamiast "nie promuję" powinno być "nie promuje". Przed pytajnikiem bez spacji. Zanim zaczniesz pisać rasistowski bełkot w netach, poucz się proszę pisać po polsku.
Po kropce spacja. Po przecinku spacja. Przed przecinkiem nie stawiamy spacji. Zamiast "nie promuję" powinno być "nie promuje". Przed pytajnikiem bez spacji. Zanim zaczniesz pisać rasistowski bełkot w netach, poucz się proszę pisać po polsku.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWarto, zanim opublikuje się wypowiedź, zobaczyć jak ona wygląda. Aż oczy bolą od czytania tak napisanego wpisu.
Warto, zanim opublikuje się wypowiedź, zobaczyć jak ona wygląda. Aż oczy bolą od czytania tak napisanego wpisu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamTo widać, gdy ktoś nie ma polskich znaków, ale zna podstawowe zasady pisania w języku polskim. ;) Poza tym dziś nie trzeba nawet ich znać, by pisać w miarę poprawnie. Wystarczy sobie zainstalować wtyczkę do przeglądarki (np. LanguageTool), by program podkreślał nam tego typu błędy i proponował poprawną wersję. Nie jest w 100% niezawodny, co oczywiste, w końcu to tylko komputer, ale może być pomocy przy tworzeniu dobrych nawyków w pisaniu. Zwłaszcza gdy człowiek popełnia regularnie podstawowe błędy.
To widać, gdy ktoś nie ma polskich znaków, ale zna podstawowe zasady pisania w języku polskim. ;) Poza tym dziś nie trzeba nawet ich znać, by pisać w miarę poprawnie. Wystarczy sobie zainstalować wtyczkę do przeglądarki (np. LanguageTool), by program podkreślał nam tego typu błędy i proponował poprawną wersję. Nie jest w 100% niezawodny, co oczywiste, w końcu to tylko...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Mat Huth: "niedanie" łącznie, to rzeczownik. Słowo "specji" w polszczyźnie nie istnieje. Masz na klawiaturze spację, więc się możesz nauczyć, jak ją stosować poprawnie.
Przy tym z rasistowskimi uwagami nie trzeba kolejny raz walczyć merytorycznie, rasistowskie uwagi zostały już wielokrotnie omówione i są po prostu bzdurne. Analfabetyzm wypowiadającej się osoby jedynie potwierdza niską jakość przekazu i brak zainteresowania jego poprawnością.
@Mat Huth: "niedanie" łącznie, to rzeczownik. Słowo "specji" w polszczyźnie nie istnieje. Masz na klawiaturze spację, więc się możesz nauczyć, jak ją stosować poprawnie.
Przy tym z rasistowskimi uwagami nie trzeba kolejny raz walczyć merytorycznie, rasistowskie uwagi zostały już wielokrotnie omówione i są po prostu bzdurne. Analfabetyzm wypowiadającej się osoby jedynie...
Szanowni czytelnicy, pragnę ostrożnie się wtrącić i zauważyć, że w tej wymianie zdań po obydwu stronach brakuje stosowania się do zasad grzecznościowych, poprawnych argumentów i wydawać by się mogło, zwyczajnej ludzkiej empatii, która mimo wszystko pozwoliłaby zrozumieć, o co chodzi drugiej stronie. Czy więc taka "dyskusja", wytykanie sobie błędów i nie błędów ma jakiś większy sens?
Tumor - nie sądzę, by Twoje podejście prezentowane w ten sposób w jakimkolwiek stopniu mogło pomóc kogoś przekonać do Twojego zdania i zmiany jego spojrzenia na świat. Prędzej wywoła kłótnię (co już się rozpoczęło) i wydaje mi się, że chyba możesz mieć tego świadomość. Tak tylko zauważam.
Szanowni czytelnicy, pragnę ostrożnie się wtrącić i zauważyć, że w tej wymianie zdań po obydwu stronach brakuje stosowania się do zasad grzecznościowych, poprawnych argumentów i wydawać by się mogło, zwyczajnej ludzkiej empatii, która mimo wszystko pozwoliłaby zrozumieć, o co chodzi drugiej stronie. Czy więc taka "dyskusja", wytykanie sobie błędów i nie błędów ma jakiś...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Mat Hut
Przeoczenia to tylko jeden więcej przykład niedbałości o jakość wypowiedzi. Stwierdzenie, że "nie ma argumentów", jest przykładem kolejnym. Nie odnosisz się do meritum wyraźnie oddzielonego od kwestii językowych. Przeoczenie? :)
@Mat Hut
Przeoczenia to tylko jeden więcej przykład niedbałości o jakość wypowiedzi. Stwierdzenie, że "nie ma argumentów", jest przykładem kolejnym. Nie odnosisz się do meritum wyraźnie oddzielonego od kwestii językowych. Przeoczenie? :)
@Mat Huth, jako że jesteśmy na stronie poświęconej literaturze zachęcam sięgnąć po kilka tytułów poruszających tematykę osób ciemnoskórych i dotykającego ich rasizmu. To co teraz napisałeś aż nim ocieka. Jesteś lepszy, bo jesteś biały? O co chodzi, człowieku? Kiedy przestaniemy dzielić ludzi przez wzgląd na ich pochodzenie, kolor skóry, religię czy orientację? Człowiek to człowiek. Miłość to miłość. Koniec kropka. A jak już przeczytasz coś mądrego o problematyce rasizmu (polecam zacząć od "Dlaczego nie rozmawiam już z białymi o kolorze skóry" - Reni Eddo-Lodge), to sięgnij proszę po jakąś lekturę o tych strasznych feministkach, bez których nie byłoby dzisiaj niczego. A potem proszę zabierać głos.
@Mat Huth, jako że jesteśmy na stronie poświęconej literaturze zachęcam sięgnąć po kilka tytułów poruszających tematykę osób ciemnoskórych i dotykającego ich rasizmu. To co teraz napisałeś aż nim ocieka. Jesteś lepszy, bo jesteś biały? O co chodzi, człowieku? Kiedy przestaniemy dzielić ludzi przez wzgląd na ich pochodzenie, kolor skóry, religię czy orientację? Człowiek to...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
WTF MĘŻCZYZNO, to że nie rozumiesz znaczenia rasizmu nie znaczy, że go nie ma. Najwidoczniej to ty się nie znasz. To, że masz dziewczynę, jak to sam określiłeś, Chinkę, a przyjaciela żyda, nie znaczy, że nie wypowiadasz się w wulgarny, rasistowski sposób. I w żaden sposób cię nie usprawiedliwia. Faktem jest, że ludzie o innym kolorze skóry niż biały to nie tylko przestępcy, gwałciciele i nieroby. Są mądrzy, inteligentni i zawdzięczamy im wiele rzeczy, ale najwyraźniej do niektórych nie docierają pewne informacje.
I aha, "Europa dla białych" - może lepiej powiedzieć, że Ziemia jest dla ziemniaków.
Dlaczego mamy ich przyjmować? Czy ty się dobrze czujesz? A Polacy co robili kiedy wojna była? Nie uciekali czasami do innych krajów? Dlaczego inni mieli nas przyjmować? To co piszesz jest pozbawione jakiegokolwiek sensu.
Gówno wiesz o feministkach, otoczyłeś się pisowską nagonką z TVPis i wielkie mądrości piszesz. I nie wyskakuj mi tu z emeryturką czy rakiem piersi, bo to jest żałosny argument. Prawda jest taka, że kobiety w Polsce mają coraz bardziej ograniczane prawa, ale do niektórych ludzi niestety nadal to nie trafia.
A co do zgłaszania molestowania czy gwałtu przez kobietę, nie wiem czy wiesz, ale zanim cokolwiek się w tym celu zrobi i uwierzy się kobiecie to jest na nią nagonka o wszystko - począwszy od stroju po zachowanie czy to co zjadła danego dnia na śniadanie. Tak działa Polskie prawo, tak to wygląda. (Zobacz nie jesteśmy w Szwecji, tylko w Polsce) Mieliśmy tyle przykładów gwałconych dziewcząt, a nadal nie dociera do wszystkich, że to zawsze gwałciciel jest winny, nie ofiara.
Jedyną osobą, której argumenty nie trzymają się ani kupy ani dupy jesteś niestety ty.
Jak już tak bardzo cię to interesuję, to nie siedzę w telefonie 24h tak jak niektórzy, także nie pouczaj mnie. Za to tobie naprawdę przydałoby się odstawić niektóre media i się przewietrzyć.
POZDRAWIAM.
WTF MĘŻCZYZNO, to że nie rozumiesz znaczenia rasizmu nie znaczy, że go nie ma. Najwidoczniej to ty się nie znasz. To, że masz dziewczynę, jak to sam określiłeś, Chinkę, a przyjaciela żyda, nie znaczy, że nie wypowiadasz się w wulgarny, rasistowski sposób. I w żaden sposób cię nie usprawiedliwia. Faktem jest, że ludzie o innym kolorze skóry niż biały to nie tylko przestępcy,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@Mat
Gdybyś czytał:
- znałbyś historię niewolnictwa i dyskryminacji z uwagi na kolor skóry. Wiedziałbyś, że dyskryminacja się nie skończyła w momencie wprowadzenia teoretycznie równych praw.
- znałbyś historię dyskryminacji kobiet
- znałbyś historię dyskryminacji osób LGBT
Wiedziałbyś, że dyskryminacja ta nierzadko miała postać utrudniania edukacji czy blokowania zatrudnienia. Dlatego argument "jakaś grupa jest gorsza, bo nie ma osiągnięć naukowych" trzeba zawsze badać pod kątem "a może nie ma osiągnięć naukowych, bo na skutek dyskryminacji ma zablokowany dostęp do nauki i kariery". Skłodowska uczyła się we Francji, bo w Polsce mogła być gospodynią domową. Gdyby została w Polsce, czy jej brak sukcesów oznaczałby, że jednak nie była zbyt bystra, czy może to, że pewnego postępu społecznego wymaga dopuszczenie kobiet do nauki?
Argument, że ktoś jest gorzej wykształcony upada zawsze, gdy ten ktoś ma z powodu dyskryminacji ograniczony dostęp do szkół. Argument, że ktoś ma niewielkie sukcesy zawodowe upada zawsze, gdy ktoś ma ograniczoną z powodu dyskryminacji drogę awansu.
Niedostrzeganie dyskryminacji przez szeregowego użytkownika LC nie zmieni faktów, możesz o nich poczytać w bogatej literaturze poświęconej temu zjawisku.
Gdybyś czytał nieco więcej, albo nieco lepiej dobierał lektury, wiedziałbyś także:
- jak unikać pewnych podstawowych błędów logicznych ("racial bias")
- jakie znaczenie mają dane (np statystyczne) dowodzące istnienia dyskryminacji
- jakie argumenty nie mają żadnego znaczenia merytorycznego (przykładowo, gdy tworzysz historyjki o jakichś jednostkowych, może nawet nieistniejących, przypadkach uzasadniających twoje tezy, gdy ignorujesz twarde dane statystyczne mówiące o milionach ludzi).
Dostałeś już nieco literatury z zakresu dyskryminacji, więc ja ci polecę coś w kwestii logiki i argumentacji:
Aronson "Błądzą wszyscy"
Kahneman "O myśleniu szybkim i wolnym"
Szymanek, Wieczorek "Sztuka argumentacji"
Janina Bąk "Statystycznie rzecz biorąc"
Póki co reprezentujesz bardzo dużo pewności siebie, ale w niektórych z wyżej wymienionych książek przeczytasz, dlaczego to nie wystarcza jako podstawa poglądów.
@Mat
Gdybyś czytał:
- znałbyś historię niewolnictwa i dyskryminacji z uwagi na kolor skóry. Wiedziałbyś, że dyskryminacja się nie skończyła w momencie wprowadzenia teoretycznie równych praw.
- znałbyś historię dyskryminacji kobiet
- znałbyś historię dyskryminacji osób LGBT
Wiedziałbyś, że dyskryminacja ta nierzadko miała postać utrudniania edukacji czy blokowania...
Mówiłem - czytaj zanim się odezwiesz.
Afryka była od wieków atakowana, tworzono na jej obszarze kolonie, traktowano ludzi jako niewolników lub potencjalnych niewolników, destabilizowano sytuację polityczną by rozszerzać własne strefy wpływów. Ma to zresztą miejsce po dzień dzisiejszy: kraje europejskie, Rosja czy USA dozbrajają różne ugrupowania, by zapewnić sobie wpływy polityczne, zyski z wydobycia surowców, a także by wyhamować gospodarki afrykańskie, by mieć mniej konkurentów na świecie.
Rasizm to nie jest wartość, to tylko błąd.
Mówiłem - czytaj zanim się odezwiesz.
Afryka była od wieków atakowana, tworzono na jej obszarze kolonie, traktowano ludzi jako niewolników lub potencjalnych niewolników, destabilizowano sytuację polityczną by rozszerzać własne strefy wpływów. Ma to zresztą miejsce po dzień dzisiejszy: kraje europejskie, Rosja czy USA dozbrajają różne ugrupowania, by zapewnić sobie wpływy...
Niestety negacja istnienia rasizmu nie powoduje, że on znika. :) Skoro propagujesz idee dyskryminacji ze względu na kolor skóry, to spełniasz definicję.
Niestety negacja istnienia rasizmu nie powoduje, że on znika. :) Skoro propagujesz idee dyskryminacji ze względu na kolor skóry, to spełniasz definicję.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Oskar to już nie nie symbol "jakości" ale politpoprawności:
"Instytucja przyznająca Oscary ogłosiła nowe zasady, które od 2024 r. będą musiały spełniać obrazy, starające się o tytuł najlepszego filmu. Mają one promować różnorodność na ekranie i poza nim, a także włączać w proces produkcji filmów osoby z grup mniejszościowych.
Zasady określają, jaki procent aktorów i pozostałej ekipy filmowej musi pochodzić z grup określanych jako niedostatecznie reprezentowane, do których zaliczono przedstawicieli mniejszości etnicznych i rasowych, społeczności LGBTQ+, kobiety oraz osoby z niepełnosprawnościami."
Źródło: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Nowe-zasady-nominacji-do-Oscarow-7959259.html
Oryginalne Źródło: https://www.oscars.org/news/academy-establishes-representation-and-inclusion-standards-oscarsr-eligibility
Oskar to już nie nie symbol "jakości" ale politpoprawności:
"Instytucja przyznająca Oscary ogłosiła nowe zasady, które od 2024 r. będą musiały spełniać obrazy, starające się o tytuł najlepszego filmu. Mają one promować różnorodność na ekranie i poza nim, a także włączać w proces produkcji filmów osoby z grup mniejszościowych.
Zasady określają, jaki procent aktorów i...
Zapraszam do dyskusji.
Zapraszam do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
