Zakochani rozbitkowie

Okładka książki Zakochani rozbitkowie autora Julie Johnson, 9788366234772
Okładka książki Zakochani rozbitkowie
Julie Johnson Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece Cykl: Zakochani rozbitkowie (tom 1) literatura obyczajowa, romans
264 str. 4 godz. 24 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Zakochani rozbitkowie (tom 1)
Tytuł oryginału:
Uncharted
Data wydania:
2019-06-05
Data 1. wyd. pol.:
2019-06-05
Liczba stron:
264
Czas czytania
4 godz. 24 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366234772
Tłumacz:
Karolina Bochenek
Średnia ocen

6,6 6,6 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Zakochani rozbitkowie w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Zakochani rozbitkowiei

Przetrwać i się nie zakochać



2054 74 86

Oceny książki Zakochani rozbitkowie

Średnia ocen
6,6 / 10
328 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Zakochani rozbitkowie

avatar
5
2

Na półkach: ,

Książka napisana przystępnie, czyta się ją bardzo szybko. Jednak pozostawia niedosyt. Wygląda, jakby autorka urwała fabułę w połowie, pozostawiając dużo niedomówień. Za mało opisu otaczającego świata. Jednak wystarczająco rozbudowane opisy uczuć targających główną bohaterką. Natomiast postać Becka nijaka, bez wyrazu. Typowy mężczyzna, którego uczuć nie rozumiemy. Jest arogancki i niemiły bo tak. Ian natomiast mimo tego, co go spotkało wydaje się promiennym i wesołym człowiekiem. Wydaje mi się, że można by było bardziej dopracować wątek między nim a Violet, bo miało to potencjał. Mimo wszystko oceniam 6/10 bo jest to przyjemna lektura na jedno popołudnie.

Książka napisana przystępnie, czyta się ją bardzo szybko. Jednak pozostawia niedosyt. Wygląda, jakby autorka urwała fabułę w połowie, pozostawiając dużo niedomówień. Za mało opisu otaczającego świata. Jednak wystarczająco rozbudowane opisy uczuć targających główną bohaterką. Natomiast postać Becka nijaka, bez wyrazu. Typowy mężczyzna, którego uczuć nie rozumiemy. Jest...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
635
580

Na półkach:

Sięgnęłam po tę książkę, bo w sumie nie czytałam jeszcze podobnej historii osadzonej w klimacie romansu.
Przymknęłam więc oko na wieść, że z całej ekipy w samolocie przeżyła tylko Violet, nanurmuszony Berk i ranny Ean. A no i torba z całą kosmetyczką i puszkami napojów, które Violet myszkowała, niczym wujek Kevina w Home Alone.
Dostajemy dwieście kilka stron, w których upchniete są trzy miesiące. W ogóle nie czuć tego przeskoku. Nie czuć też chemii między bohaterami, którzy na koniec tak się kochają, mimo różnicy wieku. Większe przyciąganie moim zdaniem miała Violet z Eanem. On przynajmniej był zabawny. Berk jest nijaki. Nudny. Właściwie poza umięśnioną klatą nie ma w nim nic ciekawego (to Violet ciągle o tej klacie myśli). A nie. Jeszcze pełne usta miał fajne podobno.
Ona w sumie wcale nie lepsza. Odważna optymistka, ale nudna.
Reasumując - chemii między ta dwójką było tyle, co kot napłakał. W ogóle nie kupuję tej wielkiej miłości. A końcówka mocno rozczarowująca. Liczyłam na jakieś rozjaśnienie sytuacji.
Wiem, podobno jest druga część, choć nie w Polsce. Obawiam się, że jeśli kiedyś wyjdzie, to zdążę zapomnieć o tej książce, bo nie oszukujmy się - jest zwyczajnie nijaka.
Pomysł był fajny, ale coś nie wyszło.

Sięgnęłam po tę książkę, bo w sumie nie czytałam jeszcze podobnej historii osadzonej w klimacie romansu.
Przymknęłam więc oko na wieść, że z całej ekipy w samolocie przeżyła tylko Violet, nanurmuszony Berk i ranny Ean. A no i torba z całą kosmetyczką i puszkami napojów, które Violet myszkowała, niczym wujek Kevina w Home Alone.
Dostajemy dwieście kilka stron, w których...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1656
138

Na półkach:

Historia którą czyta się bardzo szybko. Ciekawy pomysł na książkę, chociaż brakuje w niej tego czegoś. Z powodzeniem można było ją bardziej rozbudować.
Trochę po macoszemu potraktowany jest sam opis wyspy oraz dni a właściwie miesiące, które upłynęły na wyspie.
Myślę że można było bardziej rozbudować historię w tym kierunku, opisując bardziej dokładnie poszczególne dni na wyspie, walki o przetrwanie, tego mi zabrakło.
Jeżeli chodzi o bohaterów to też coś nie gra. Zbyt prosto, zbyt cukierkowo, po prostu czegoś brakuje dlatego 7*

Historia którą czyta się bardzo szybko. Ciekawy pomysł na książkę, chociaż brakuje w niej tego czegoś. Z powodzeniem można było ją bardziej rozbudować.
Trochę po macoszemu potraktowany jest sam opis wyspy oraz dni a właściwie miesiące, które upłynęły na wyspie.
Myślę że można było bardziej rozbudować historię w tym kierunku, opisując bardziej dokładnie poszczególne dni...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

639 użytkowników ma tytuł Zakochani rozbitkowie na półkach głównych
  • 416
  • 216
  • 7
147 użytkowników ma tytuł Zakochani rozbitkowie na półkach dodatkowych
  • 77
  • 36
  • 9
  • 7
  • 7
  • 6
  • 5

Inne książki autora

Julie Johnson
Julie Johnson
Julie Johnson jest autorką bestsellerów # 1 na liście Sunday Times. Kiedy nie pisze, Julie najczęściej można spotkać siedzącą na plaży niedaleko domu w rodzinnym Massachusetts, dobijającą pieczątki do paszportu, pijącą za dużo kawy i uciekającą od rzeczywistości, znikającą między kartkami książki. Swój debiutancki tom opublikowała dla żartu, tuż przed ostatnim rokiem studiów, i nigdy nie żałowała swojej decyzji. Od tamtej pory wydała dwadzieścia innych powieści, które zostały przetłumaczone na ponad tuzin języków i trafiły na listy bestsellerów na całym świecie.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dziewczyna, którą znał Tracey Garvis-Graves
Dziewczyna, którą znał
Tracey Garvis-Graves
Annika i Jonathan poznali się w studenckim klubie szachowym. Sięgając po tę książkę wiedziałam, że rozdziały są pomieszane w czasie więc najpierw przeczytałam to, co było 10 lat temu, a później to co działo się współcześnie. Zdecydowanie tak bardziej historia do mnie przemawia. Muszę zgodzić się z niektórymi opiniami, które mówią że w sumie ta książka jest o niczym. Mamy dziewczynę (nie zdjagnozowaną),którą autorka pokazała jako nie przystosowaną do życia. Oraz chłopaka, który chce się nią chwalić (bo jest ładna) i który niby ją rozumie a jednak oczekuje że przestanie taka być. Ich zbliżenia.... no dla mnie to było po prostu smutne. Powód rozstania dla mnie zrozumiały natomiast nie rozumiem, ani zachowania matki, ani Jonathana. Tu powinien wkroczyć lekarz. Nie chowa się głowy w piasek w takich sytuacjach i nie oczekuje tego, czego oczekiwał "ukochany". Gdzieś w opiniach było jaki to Jonathan był cudowny i wspaniały. Nie uważam tak. Jego postępowanie, oczekiwania, słowa niejednokrotnie raniły by kogoś kto odczuwa emocje i odbiera otoczenie w taki sam sposób jak on sam. Jednak autorka tak przedstawiła bohaterkę że ta niemal przepraszała że żyje. Jego ostatni telefon - też bym nie oddzwoniła. Kobieta "pomiędzy" - no w du.ę bym kopnęła. Cała historia nie jest taka zła, bo wciąga i ja nie mogłam się doczekać aby się dowiedzieć jak to się potoczy mimo, że sporo rzeczy mnie drażniło. Zakończenie jednak mnie nieco rozczarowało. Annika przeszła samą siebie ale zabrakło mi pov Jonathana z tego co czuł. Jak wszystko odbierał. A rysunek? Wgmnie zepsuł wszystko....
Whitecoffe - awatar Whitecoffe
ocenił na61 rok temu
Dla Ellison M. S. Willis
Dla Ellison
M. S. Willis
"Dla Ellison" M. S. Willis 10/10 "Dla Ellison" została wydana u nas w 2019, wtedy też ją czytałam pierwszy raz, i mimo minionych lat, nie zapomniałam jej. W ramach akcji #marcowyreread postanowiłam do niej wrócić ponownie. 💛 "Ellison była trudnym do uchwycenia światłem. Promieniała tak jasno, że przebiła się przez gęstą mgłę, która towarzyszyła mi przez całe życie. Z jej powodu otworzyłem oczy, które wcześniej były zamknięte, choć nie zdawałem sobie z tego sprawy. Z tego powodu będę podążać za nią przez wieczność." Czytając opis tej książki, można odnieść wrażenie, że nie wyróżnia się ona niczym szczególnym, że to jedna z wielu banalnych historii. Nic bardziej mylnego. Historia Ellison i Huntera zawiera w sobie o wiele więcej, niż można dostrzec na pierwszy rzut oka. To tego typu historia, która zaczyna się jak wiele innych młodzieżowek, ale im dalej się w nią zagłębiamy, tym bardziej ona wsiąka w nas, i nie da się później o niej myśleć nie mając łez w oczach. Ta książka jest niesamowita, jej treść jest dużo głębsza niż można się tego spodziewać. Pokazuje, jak bardzo ludzie, którzy nagle pojawiają się w naszym życiu mogą mieć zbawienny wpływ na nasze życie i sprawiają, że zmieniamy się na lepsze. Historia o miłości, życiu i rodzinie, obok której nie można przejść obojętnie. Ta książka sprawia dużo rozrywki, chociażby za sprawą przekomarzanek Ellison i Huntera, ale sprawi również, że nieraz łzy kapią z oczu, a emocje jakie wywołuje przenikają na wskroś. Miłość pokazana tutaj jest dla mnie wręcz epicka, i nieważne, że znów płakałam podczas czytania, bo bez wahania zrobiłabym to jeszcze jeden raz.
Nat_ka - awatar Nat_ka
oceniła na101 miesiąc temu
Pocałuj mnie wiosną Emily March
Pocałuj mnie wiosną
Emily March
Historia, która pachnie świeżo skoszoną trawą, nadzieją i... drugim podejściem do miłości. Są książki, które otwierasz i czujesz się tak, jakby ktoś właśnie zaprosił Cię na kawę w małym, uroczym miasteczku, gdzie wszyscy się znają, a problemy - choć bywają trudne - zawsze jakoś szybciej topnieją pod ciepłem serca. Tak właśnie działa "Pocałuj mnie wiosną" - otulasz się nią jak miękkim kocem i po prostu... odpływasz. Emily March zabiera nas do Eternity Springs (nazwa miasteczka już brzmi jak westchnienie, prawda?),gdzie spotykają się dwie poturbowane dusze: Caitlin - kobieta po przejściach, z sercem pełnym ran, ale też cichej siły - i Josh - mężczyzna z bagażem doświadczeń, który próbuje ogarnąć swoje życie i sprawdzić, czy przypadkiem nie ma w nim miejsca na coś więcej niż samotność. I teraz uwaga - nie jest to romans typu "motylki od pierwszej strony". To raczej subtelna, powolna wędrówka ku zaufaniu, bliskości i... wiośnie - tej w przyrodzie i w sercu. A do tego wszystkiego - cudowni bohaterowie drugoplanowi, lekka magia małego miasteczka i dialogi, które trafiają prosto w serducho. -Jeśli lubisz historie o drugich szansach -Jeśli wzruszasz się przy filmach, gdzie ludzie uczą się kochać na nowo -I jeśli wiosna to Twój ulubiony stan emocjonalny - to ta książka będzie jak balsam na duszę. Czyta się ją z uśmiechem, czasem z lekką łezką w oku, ale przede wszystkim - z wiarą, że zawsze może być pięknie.
naregale booklover - awatar naregale booklover
ocenił na77 miesięcy temu
Zapisane w bliznach Adriana Locke
Zapisane w bliznach
Adriana Locke
"Zapisane w bliznach" Adriana Locke 8/10 "Zapisane w bliznach" zostało u nas wydane w 2019 roku przez wyd. Szósty Zmysł Motywy jakie znajdziecie w tej historii to - małe miasteczko, problemy małżeńskie, druga szansa, on jest górnikiem, wypadek, spora dawka emocji. Miałam w pamięci historię Elin i Ty'a odkąd przeczytałam ją parę lat temu i cieszę się że znów do niej wróciłam. Mimo, że nie przeżywałam jej już tak jak za pierwszym razem, to mimo wszystko nadal uważam, że jest to piękna historia ❤️ "Zapisane w bliznach" to historia, która pokazuje piękno i istotę miłości. Bohaterowie tej powieści są niezwykle autentyczni, jednocześnie idealnie niedoskonali, szczerzy do bólu, z sercami pełnymi miłości i współczucia, i wartościami których się trzymają. Rodzina jest tym co dla nich jest na pierwszym miejscu, lojalność, przyjaźń okazywana w najdrobniejszych gestach. Ta książka ma w sobie swego rodzaju magię, a dzięki temu jak autorka operuje słowem, czuć każdą wylewającą się z niej emocje. Historia Tylera i Elin pokazuje, że związek wystawiony na próbę może przetrwać wszelkie niedogodności, jeśli tylko zainteresowani pragną go naprawić. Miłość, cierpienie, smutek, nieporozumienia, bezinteresowność, niesprawiedliwość, szczęście, to wszystko tutaj znajdziesz, ale żeby to poczuć na własnej skórze, trzeba koniecznie przeczytać tą historię. Polecam każdemu kto nie miał okazji jej czytać ❤️
Nat_ka - awatar Nat_ka
oceniła na81 rok temu
Twoje fotografie Tammy Robinson
Twoje fotografie
Tammy Robinson
Dostajecie diagnozę, że zostało wam pół roku życia, co wtedy robicie? Wiem, że pytanie ciężkie i sama mam problem z odpowiedzią bo z jednej strony zrobiłabym wszystko ale z drugiej zamknęłabym się w sobie i pewnie bym płakała nie wychodząc przez cały ten czas z domu. ,,Twoje fotografie” - Tammy Robinson Ava w dniu swoich urodzin dowiedziała się, że jej rak wrócił i niestety już nie da się z tym nic zrobić. Pomimo tego wyroku jaki na nią spadł ona nie chce się załamywać tylko chce spełnić swoje marzenie i wziąć ślub, jednak problem polegał na tym, że nie miała partnera. Wszyscy mobilizują się żeby spełnić jej marzenie i nawet media zaczynają się angażować. Poznaje wtedy Jamesa i musi zdecydować czy jest w stanie go pokochać oraz czy ma siłę później go pożegnać. To była bardzo trudna książka pod względem psychicznym i długo zwlekałam z jej dokończeniem. Historia Avy łapie za serce i jeśli pomyślimy, że na świecie jest dużo takich osób jak główna bohaterka to człowiekowi robi się jeszcze smutniej. Bardzo polubiłam ją jak i Jamesa oraz rozumiem jego decyzje. Sama nie wiem jak bym postąpiła na jego miejscu. Na pewno radzę wziąć dużą paczkę chusteczek, bo chociaż wiadomo jest jak książka się kończy to bez niej nie da rady. Ocena: 8/10 Opis: https://lubimyczytac.pl/ksiazka/4882513/twoje-fotografie Wydawnictwo: IUVI IG: https://www.instagram.com/bookly_mood/profilecard/?igsh=azN1Yjh5ajIwNWVz
Malwina Mastalerz - awatar Malwina Mastalerz
ocenił na81 rok temu
Hold You Close Corinne Michaels
Hold You Close
Corinne Michaels Melanie Harlow
„Hold You Close” – Corinne Michaels, Melanie Harlow O jezusieńki… co to była za książka! Powiem wam szczerze – podobała mi się, ale jednocześnie byłam wkurzona głównymi bohaterami… Sama nie wiem, co o tym do końca myśleć. To nie tak, że książka była zła – bo porusza naprawdę ważny temat: dawania drugiej szansy. Historia była ciekawa i ogólnie dobrze poprowadzona, ale ci główni bohaterowie… no po prostu mnie drażnili. Głównie przez to, że nie potrafili ze sobą szczerze rozmawiać! No dobra, pod koniec coś tam zaczęli, ale dla mnie to było za mało. Czytałam i dosłownie się wściekałam na ich zachowanie. A może właśnie o to chodziło – żeby wywołać emocje? Może to ja mam tak przez moją kochaną mamę, która od dzieciństwa tłukła mi do głowy, że normalni ludzie rozmawiają ze sobą, i że rozmowa – zarówno w życiu, jak i w związku – to fundament każdej relacji. No ale to ja, a bohaterowie swoje… Cóż. Książka opowiada historię London i Iana, którzy – przez splot tragicznych wydarzeń – mimo wzajemnej niechęci, muszą zawrzeć rozejm. Łączy ich jedno: są rodzicami chrzestnymi trójki dzieci siostry Iana. Gdy życie wywraca się im do góry nogami, muszą wspólnie zająć się wychowaniem dzieci, pogodzić się z niewyobrażalną stratą i zmierzyć się z rodzącym się między nimi pożądaniem. Polecam? Tak – ale ludziom o stalowych nerwach! Jeśli irytujące, emocjonalnie niedostępne postacie potrafią wyprowadzić cię z równowagi, przygotuj się na rollercoaster. Ta książka wciąga, wzrusza i wkurza – wszystko naraz.
Sandra Małasiewicz - awatar Sandra Małasiewicz
ocenił na79 miesięcy temu
Słodkie szaleństwo Belle Aurora
Słodkie szaleństwo
Belle Aurora
Jeżeli znacie dwa poprzednie tomy serii Friend-Zoned, to koniecznie musicie poznać historię Maxa i Heleny. I od razu ostrzegam – nie jest to historia słodka, jak sugeruje tytuł. To mieszanka humoru, emocji i iskier, które latają na kilometr. Główni bohaterowie to Max i Helena. Maxa znacie już z poprzednich tomów – brat Nika, niesamowity flirciarz, który za nic w świecie nie szuka poważnego związku. Natomiast Helena? Duża niewiadoma – wcześniej były o niej tylko wzmianki, więc poznanie jej od podstaw to prawdziwa przyjemność. Helena przeprowadza się do Nowego Jorku i zaczyna pracę jako fizjoterapeutka. I tu wchodzi CeCe, córka Maxa, która po tragicznym wypadku w dzieciństwie porusza się na wózku. To właśnie przez treningi z CeCe zaczyna się ta historia – pełna przypadków, emocji i… emocjonalnych fajerwerków. Nie zdradzę więcej, bo zepsułoby to Wam całą frajdę z odkrywania fabuły. Max? Flirciarz z przeszłością, który raz już został skrzywdzony. Nie szuka miłości, chce dobrej zabawy. Ale chemia między nim a Heleną jest tak gęsta, że obydwoje decydują się dać sobie szansę… na zabawę. Miłość? Ta wylatuje na nich jak królik z kapelusza – kompletnie nieplanowana, ale za to mega ekscytująca. A Helena… cóż, jeśli pamiętacie Nat, to już wiecie, czego się spodziewać. Wulkan energii, odważna, bezpośrednia – niedaleko pada jabłko od jabłoni. Uwielbiam ją! Z nią można i w tango, i w bój. Chociaż przy Maxie czasem powinna była włączyć tryb asertywności na najwyższym poziomie i kazać mu przepraszać na kolanach przez tydzień… albo dwa. Tak jak w pierwszych dwóch tomach, i tutaj nie mogło zabraknąć całej zwariowanej paczki przyjaciół, którą poznaliśmy wcześniej. Belle Aurora zasługuje na ogromnego plusa za pokazanie, jak pięknie działają więzy przyjaźni i rodziny. Pomimo że każdy tom skupia się na innych bohaterach, cała ekipa przewija się przez wszystkie części i sprawia, że czujesz się, jakbyś była częścią tej paczki. Maxa polubiłam od pierwszych tomów. Zagubiony, bojący się zaangażowania facet, który jest jednocześnie najlepszym przyjacielem – jeden z tych bohaterów, z którym można konie kraść. Choć przyznam, że momentami miałam ochotę trzasnąć go w łeb – co powiedział Helenie, ci, którzy czytali, wiedzą. Rozumiem emocje, ale serio, czasem trzeba myśleć! Helena natomiast… cóż, petarda pełną parą. Zaangażowana, silna, odważna i absolutnie niezależna. Uwielbiam ją i jej podejście do życia – daje z siebie wszystko, wchodzi w każdą sytuację cała i to jest w niej cudowne. Mam wrażenie, że ten tom jest najbardziej spokojny ze wszystkich, ale spokojny nie znaczy nudny. Momentami płakałam ze śmiechu, momentami serce mi się ściskało. Belle Aurora porusza trudne tematy – żal, strach, przyjaźń, miłość – ale robi to w tak lekki i naturalny sposób, że czytasz książkę jednym tchem. To idealna lektura na ciepły letni dzień lub wieczór pod kocem. Wciąga, rozbawia, wzrusza i zostawia Cię z uczuciem, że świat jest trochę piękniejszy, bo są w nim ludzie, którzy kochają i wspierają się nawzajem. Podsumowując: słodkie szaleństwo z ręką na sercu polecam, a całą serię? Bez dwóch zdań! I przyznam szczerze – mam cichą nadzieję, że autorka kiedyś napisze historię Loli i Tricka, bo czuję, że to będzie coś absolutnie wyjątkowego.
Gypsy_Girl_Recenzuje - awatar Gypsy_Girl_Recenzuje
ocenił na102 dni temu

Cytaty z książki Zakochani rozbitkowie

Więcej
Julie Johnson Zakochani rozbitkowie Zobacz więcej
Więcej