Błękit

Okładka książki Błękit autora Lisa Glass, 9788380734586
Logo Lubimyczytac Patronat
Logo Lubimyczytac Patronat
Okładka książki Błękit
Lisa Glass Wydawnictwo: Zielona Sowa Cykl: Blue (tom 1) literatura młodzieżowa
400 str. 6 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura młodzieżowa
Format:
papier
Cykl:
Blue (tom 1)
Tytuł oryginału:
Blue
Data wydania:
2017-07-05
Data 1. wyd. pol.:
2017-07-05
Data 1. wydania:
2014-05-01
Liczba stron:
400
Czas czytania
6 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788380734586
Średnia ocen

6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Błękit w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oficjalne recenzje książki Błękiti

Nie do końca typowy romans



550 11 16

Oceny książki Błękit

Średnia ocen
6,8 / 10
232 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Błękit

avatar
580
446

Na półkach:

Książkę bardzo szybko mi się czytało, ale jakoś nie zaiskrzyło między nami. Generalnie historia jest jednym z typów "moich guilty pleasure" - sławny chłopak i dziewczyna, która go nie rozpoznaje, ale chyba surfing nie jest moim światem. W sensie: historia była lekka, całkiem przyjemna, ale niektóre momenty mnie nużyły, a inne były aż na wyrost. Może gdybym była młodsza lub może gdybym czytała to w języku polskim, to wynikłoby coś z tego, a tak teraz mam wrażenie, że nie za bardzo chcę sięgnąć po kolejną część. Jednak kto wie, może kiedyś najdzie mnie ochota, ale raczej nie w najbliższym czasie. Ogólnie historia jest ok, ale raczej każdy sam powinien ocenić czy to jest coś, po co warto sięgnąć.

Książkę bardzo szybko mi się czytało, ale jakoś nie zaiskrzyło między nami. Generalnie historia jest jednym z typów "moich guilty pleasure" - sławny chłopak i dziewczyna, która go nie rozpoznaje, ale chyba surfing nie jest moim światem. W sensie: historia była lekka, całkiem przyjemna, ale niektóre momenty mnie nużyły, a inne były aż na wyrost. Może gdybym była młodsza lub...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
389
357

Na półkach:

Lekka, przyjemna idealna książka na wakcje. Zawarte są w niej opisy surfingu, co było dla mnie czymś nowym i interesującym. Książka zawiera również ważne przesłania także za to ogromny plus (przy jednej scenie nawet się wzruszyłam co zdarza mi się rzadko😅). Jedyne co , to pod koniec historia mi się już za bardzo ciągnęła.

Lekka, przyjemna idealna książka na wakcje. Zawarte są w niej opisy surfingu, co było dla mnie czymś nowym i interesującym. Książka zawiera również ważne przesłania także za to ogromny plus (przy jednej scenie nawet się wzruszyłam co zdarza mi się rzadko😅). Jedyne co , to pod koniec historia mi się już za bardzo ciągnęła.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
33
15

Na półkach: , , ,

💜Książka opowiada o Iris oraz Zeke'u, dla których surfing jest wszystkim. Zeke to sławny surfer jeżdżący po świecie na zawody i też w poszukiwaniu ogromnych fal. Do Newquay trafia, dzięki swojej babci, która trafia do hospicjum.
💜Książka bardzo przyjemna, szybko się ją czyta. Idealna na wakacje i lato, z takim też klimatem. W książce poruszony jest również wątek LGBT. Nie wpływa on aż tak bardzo na fabułę, ale ciekawy zabieg wykonała autorka i to pierwsza książka, która czytałam z tym wątkiem. Warto też wspomnieć, że w książce mamy nazwy różnych tricków surferowych, więc czasem musiałam sprawdzać co to za trik i jak wygląda.
💜Książka podobała mi się, chociaż jak mówiłam kiedyś miałam wobec niej duże wymagania i w sumie miałam nadzieję, że pokocham i będzie to kolejna pozycja ukochana. Niestety tak nie jest, jednak co warto zaznaczyć nie jestem rozczarowana. Historia jest takim średniamiem dla mnie, ale mimo wszystko daję jej 9/10

💜Książka opowiada o Iris oraz Zeke'u, dla których surfing jest wszystkim. Zeke to sławny surfer jeżdżący po świecie na zawody i też w poszukiwaniu ogromnych fal. Do Newquay trafia, dzięki swojej babci, która trafia do hospicjum.
💜Książka bardzo przyjemna, szybko się ją czyta. Idealna na wakacje i lato, z takim też klimatem. W książce poruszony jest również wątek LGBT. Nie...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

909 użytkowników ma tytuł Błękit na półkach głównych
  • 599
  • 302
  • 8
130 użytkowników ma tytuł Błękit na półkach dodatkowych
  • 89
  • 12
  • 10
  • 6
  • 5
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Lisa Glass
Lisa Glass
Autorka otrzymała tytuł magistra na kierunku Creative Writing w Swansea, gdzie przeniosła się z Plymouth. Obecnie mieszka w Newquay w Kornwalii z mężem, córkami i psem. Poza pisaniem powieści młodzieżowych i surfowaniem, jest częścią redakcji bloga recenzenckiego Vulpes Libris, który został opisany w Observerze przez Roberta McCruma jako najlepszy blog o literaturze. Jej debiutancka książka ukazała się w 2015 roku.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Drugie bicie serca Tamsyn Murray
Drugie bicie serca
Tamsyn Murray
Ciągłe przebywanie w szpitalu to żadne życie jednak tak wygląda szara rzeczywistość Jonnego. Od długiego czasu czeka na nowe serce które z jego grupa krwi i wiekiem bardzo ciężko zdobyć. Tak naprawdę jego życie jest tylko w szpitalu.To tutaj ma przyjaciół z którymi wiele przeszedł. Niektórym udaje się wyjść, a niektórzy jak on spędzają w szpitalu większość życia. Jednak w końcu nastaje ten wymarzony i wyczekany dzień, kiedy udaje się znaleźć dawce. Mimo radości, że w końcu się udało, chłopak wiele myśli kim była osoba, która zginęła, a on może dzięki niej dalej żyć. Wie, że nie dowie się nic o dawcy bo to tajne informacje ale próbuje znaleźć rodzinę tej osoby na własną rękę. W ten oto sposób poznaje Niamh. Niamh i Leo to bliźniaki, którzy jak to rodzeństwo często się ze sobą spierają. Ciągła rywalizacja między nimi dla zabawy niestety doprowadza do tragedii, która zabiera Leo. Dziewczyna obwinia siebie, że dała się sprowokować do wyścigu. Gdyby nie to nic by się nie stało. Lekarzom udaje się namówić rodzinę aby syn mógł uratować innych poprzez pobranie narządów. Trudna decyzja ale wiedzieli czego chciał ich syn. Niamh bardzo to wszystko przeżywa szczególnie. Gdy jakiś nieznajomy pisze do niej w sprawie Leo jest wściekła, że ktoś chce wykorzystywać jego śmierć do jakichś celów. Jednak daje się namówić na spotkanie z chłopakiem bo jest ciekawa co ma do powiedzenia. Smutna historia, która już na pierwszych stronach powoduje łzy. Historia, która wciąga i napisana jest w ciekawy sposób, który powoduje, że szybko się czyta. Okładka zdecydowanie dopasowana do całego sedna historii. Wiele emocji, które nie nadają się dla zbyt wrażliwych bo ja musiałam ją kilka razy przerywać by dojść do siebie. Wielkim plusem są dość spore litery jak na książkę tego formatu przez co rozdziały potrafią być mega krótkie ale ilość stron jest zdecydowanie mało odczuwalna. Oczywiście wszystko podzielone jest na perspektywę Niamh i Jonnego. Fajnie wyszczególnione są wiadomości, które później między sobą wymieniają czy kilka listów, które się pojawiają. Od razu widać, że to coś innego. Podsumowując ogromnie polecam bo jest to pozycja, która powinna zostaw w waszych sercach na dłużej.
Zaczytanaola90 - awatar Zaczytanaola90
ocenił na101 rok temu
Początek wszystkiego Robyn Schneider
Początek wszystkiego
Robyn Schneider
Na każdego czai się jego osobista tragedia. Kim chcemy być w jej konsekwencji? W jaki sposób damy się jej ukształtować? Każde życie (…) ma tę jedną chwilę, kiedy staje się wyjątkowe – chwilę, po której wydarzy się wszystko, co naprawdę ma znaczenie – pisze autorka, na kartach dość prostej powieści, ukazującej dwa odmienne podejścia do Świata, który łamie każdego i potem niektórzy są jeszcze mocniejsi w miejscach złamania (E. Hemingway). Musimy zacząć od uświadomienia sobie faktu, iż „Wszystko umiera zbyt prędko. Powiedz, co ty zamierzasz zrobić. Ze swoim życiem, dzikim i cennym?” (M. Oliver). Mamy (jakiś) wpływ na to, jak ukształtują nas osobiste tragedie, wymieranie w nas ludzi, wydarzeń i myśli. Co z tym zrobić Możesz wrzeszczeć jak barbarzyńca nad dachami świata… Albo wytrzymać kolejne pociski zawistnego losu… Albo wypłynąć z bezpiecznej przystani… Albo wyruszyć na poszukiwanie nowego świata... Albo się zbuntować, gdy światło się mroczy. Na kartach powieści poznajemy dwoje bohaterów, ukazujących dwie odmienne postawy: » Ezra jest popularnym gościem, kumplującym się z elitą, imponującym wszystkim. W wyniku wypadku samochodowego traci możliwość regularnego treningu, co wyolbrzymia do rangi utraty swojego statusu i wartości. Poszukuje siebie – nowego siebie. » Cassidy jest członkinią koła debatanckiego, przyjezdną z innego college’u. Wkracza w życie nowej szkoły, wprowadzając swoje porządki i inspirując kolejnych bohaterów. Poszukuje sposobu, żeby poradzić sobie ze śmiercią swojego brata – jej osobistą tragedią. Ezra i Cassidy poznają się i zaprzyjaźniają. Odtąd wiele zaczyna się w nich zmieniać. Ezra daje Cassidy poczucie bezpieczeństwa, odskocznię od jej tragedii, wprowadza do jej życia nową jakość. Cassidy staje się dla Ezry punktem zaczepienia w poszukiwaniu uznania swojego nowego siebie, nowego statusu, ale przede wszystkim jest dla niego ogromną inspiracją - użyczyła iskry albo mocniej roznieciła ogień, ale płomień był mój. Ezra zauważa, jak wiele traci w swoim życiu, pozostając w sferze powierzchowności, nie schodząc nigdzie głębiej. Cassidy kształtuje w nim od zera głębię egzystencji: nie jestem pewien, czy byłbym w stanie określić ten konkretny moment, kiedy zaszła we mnie nieodwracalna zmiana. Teraz myślę nawet, że to był nie moment, tylko proces. Nie byłem już (…) złotym chłopcem, może jakiś czas wcześniej przestałem nim być, ale im więcej godzin spędzałem z Cassidy, tym mniej mi to przeszkadzało. Cassidy, choć twierdzi, że jest smutną, samotną frajerką, która za dużo się uczy, odpycha od siebie ludzi i chowa się w swoim nawiedzonym domu, zyskuje przyjaźń Ezry, który cieszy się nią, nie żywiąc wobec niej żadnych oczekiwań. Buduje sobie jej wyobrażenie, którego podtrzymywanie z kolei ją uzależnia; choć jednocześnie pozostaje wobec niej zupełnie szczery i ufny - bez wzajemności. Zakochują się w sobie – Cassidy dla Ezry jest taka piękna, że ledwie mogłem to wytrzymać – nie dziwne, skoro była tak swobodna i pełna naturalnego wdzięku, że to aż bolało. Ezra dla Cassidy, uważającej miłość za największą ze wszystkich możliwych katastrof, staje się nową nadzieją na wyzwolenie od przygnębiających, osobistych przekonań o konieczności wiecznego znoszenia konsekwencji niemożliwej do zapomnienia tragedii. Losy obojga bohaterów splatają się wokół dwóch tragedii, którym muszą stawić czoła – śmierci brata Cassidy (w której uczestniczy Ezra),ale też śmierci psa Ezry, którą obserwują oboje na własne oczy. Wydarzenia, które mają potencjał, by ich złączyć, stają się ścianą pomiędzy nimi. Wznosi ją w zasadzie jedynie Cassidy. Ezra widzi to tak, że każdy ma swoją tragedię (…) – zauważa nawet pozytywnie, że inaczej (…) nie poznałbym Ciebie. Chce naprawić każdy bałagan, bo strasznie tęskni; dostrzega, że Cassidy za nim też. Wie, że nie chcą i nie powinni się rozstawać – że to nieumiejętność otwartości na wspólne przeżywanie swoich tragedii, zamyka oboje. Cassidy więzi się kurczowo w swoim wewnętrznym więzieniu - wraca do swojego panoptykonu, z którego nigdy tak naprawdę nie uciekła (…) To była największa porażka wszystkiego, czym sama była: więzieniem, które sama sobie zbudowała, bo nie potrafiła okazać jakiejkolwiek niedoskonałości. Więc płynęła przez życie, jak duch, wiecznie próbując uciec – nie przed innymi, ale przed samą sobą. Była skazana na więzienie cudzych oczekiwań, bo za bardzo się bała – albo nie chciała – zmienić naszych niedoskonałych wyobrażeń na jej temat. Odpycha Ezrę, bo to łatwiejsze niż szczerość. Ucieka od konieczności spojrzenia w oczy i wyznania. Jednocześnie, nie ma już dokąd uciec, bo w całym swoim otoczeniu widzi tylko własną tragedię. Bohaterowie siedzą w bolesnym sillage prawdy (…) w tym wspólnym smutku, w tej kolektywnej żałości, oboje zadając sobie to samo pytanie bez odpowiedzi: „Co jeszcze można było zrobić?” Cassidy rozstaje się z Ezrą, nie mogąc już znieść tego, jak bardzo stał się on dla niej tożsamy z jej osobistą życiową tragedią. Chce, żeby ją znienawidził. Twierdzi, że przenikamy przez cudze życie jak duchy i zostawiamy po sobie wspomnienia o ludziach, którzy tak naprawdę nigdy nie istnieli (…) Ale koniec końców to my decydujemy, jak inni mają nas widzieć. A ja wolałabym zostać źle zapamiętana, niż akurat Ciebie unieszczęśliwić. Ezra cierpi, zawieszony między błaganiem o zaufanie; tęsknotą za związkiem, który szedł gładko naprzód; potrzebą prawdy, na której można zbudować nowy początek i podstawę jej szczęścia. To wszystko zostaje jednak odrzucone przez zamkniętą w swoim wewnętrznym więzieniu Cassidy, niezdolną (jeszcze?) do przezwyciężenia swojej tragedii. Powieść stawia bardzo zasadne pytanie o to, co czeka nas w przyszłości, kiedy już poradzimy sobie z naszymi osobistymi tragediami i udowodnimy, że ostatecznie można je przetrwać. Będzie to nowy start, który egzystowanie zamienia w życie? Czy raczej kolejna ucieczka w lochy swojego panoptykonu?
Miłosz Kozikowski - awatar Miłosz Kozikowski
ocenił na71 rok temu
Najlepszy powód, by żyć Augusta Docher
Najlepszy powód, by żyć
Augusta Docher
Okładka wpadła mi w oko już dawno, w chwili wydania. Widzimy parę, która trzyma się za dłonie, mają zamknięte oczy. I do tego sam tytuł i personalia autorki. Czy czegoś chcieć więcej? Jasne, skrzydełek. Nie posiada ich, więc nie ma dodatkowej ochrony przed uszkodzeniami mechanicznymi. Ma kremowe strony, czcionkę wystarczającą dla oka, odstępy między wersami i marginesy zostały zachowane. Podzielona została na rozdziały TERAZ oraz PRZEDTEM. Książkę czyta się szybko, bez jakichkolwiek przeszkód. Napisana lekkim, przyjemnym stylem, że od razu wpada się do świata bohaterów i chce się poznać dalszy ciąg. Z trudem się odrywałam od niej, nie wiedziałam, co mnie czeka, chociaż spodziewałam się najgorszego... Styl autorki nie jest mi obcy, wręcz przeciwnie, bardzo lubię i cenię sobie jej starsze powieści, bo z tymi nowymi to ja nie nadążam, tyle ich jest. :D Niemniej jednak bardzo polubiłam tę historię i cieszę się, że mam przy sobie drugi tom, który już zaczęłam czytać i zapewne w ramach możliwości, przeczytam ją dosyć szybko. Jest to powieść obyczajowa, z nutką romansu, którą zakwalifikowano jako powieść młodzieżowa. Ale nie mniej niż 16+, przynajmniej ja tak uważam. Dominika to młoda dziewczyna, która ma przed sobą całe życie. Jednak to, co ją spotyka... nikomu nie życzę takiego losu. Wycierpiała się bardzo mocno, fizycznie, ale i psychicznie. Jak widać, problemy zaczęły się wcześniej, jeszcze przed wypadkiem... Kocha swojego ojca i wie, że to, co zrobił było przypadkiem, że był pijany i to nie ona była celem, niemniej jednak zdarzyło się i zdarzeń się nie cofnie. Podziwiam ją za wytrwałość, walkę, odwagę... Za wszystko. Rozumiem jej zachowanie względem innych ludzi kompletnie mnie nie dziwi, że jest bardziej zamknięta w sobie, niż otwarta jak niegdyś. Mimo iż próbuje... Bo po tamtym życiu przed wypadkiem, traci wszystko. Już nic nie będzie takie samo... Poznajemy pewnego lekarza, który nawiązuje kontakt z bohaterką, który potrzebuje jej przypadku do swojej książki, którą pisze. Jest to mężczyzna również wycofany, ale i specyficzny. Niezbyt go polubiłam i miałam cały czas na dystans. Jest jeszcze Marcel, brat lekarza, który jest... czarną owcą. Niemniej jednak jego charakter i zachowanie początku odrzuca mnie. Dopiero, gdy poznajemy go bliżej, zaczynam darzyć go sympatią i tak już zostaje do końca. I jego życie nie jest usłane różami, zresztą jak każdego z bohaterów. Są to wyraziste osobowości, każdy z nich jest inny, jednych polubicie, drugich nie. Jednak dzięki nim, autorka zwraca nam uwagę na wiele ważnych życiowych aspektów. Począwszy od tragicznego w skutki wypadku, pomyłki, która ma miejsce po alkoholu. Mamy jeden przykład uzależnienia, który powoduje, że psychika siada nie tylko osoby chorej, ale i tej najbliższej, niszcząc całą rodzinę. Widzimy również zachowanie bohaterów, gdy życie jednego z nich diametralnie się zmienia. Widzimy fałsz, przyjaźń, wszystkiego po części. Zauroczenia, pierwsze miłości. Jednak uważam, że najważniejsza jest rozmowa, gdzie nasi bohaterowie starają się stawiać na pierwszym miejscu, jednak mają swoje tajemnice, które dopiero po czasie wychodzą na jaw. Końcem książki następuje plot twist, który jeszcze bardziej przyśpiesza akcje i sprawia, że koniecznie trzeba sięgnąć po kolejną część. Uważam, że emocje opisane na kartach powieści są bardzo realne. Odczuwałam je razem z bohaterką i nie raz prawie uroniłam łzę. Sama relacja dziewczyny z chłopakiem, ich poznawanie się, chemia... jest piękna i sprawia, że czytelnik pochłania kolejne strony jak oczarowany. Zdecydowanie ta powieść przypadła mi do gustu, tak jak i wątek romantyczny opisany tutaj. Mamy też konsekwencje mało odpowiedzialnych czynów, które finalnie... maja piękne skutki, chociaż trudne w codziennym życiu. Nie chcę Wam jednak zdradzać zbyt wiele, byście z miłą chęcią i zainteresowaniem sięgnęli po tę dylogię. Reasumując uważam, że jest to książka warta poznania. Nie dość, że odczujecie emocje razem z bohaterami, to będziecie płynąć szybkim tempem przez jej stronice. Na tyle się wciągnięcie, że ciężko będzie Wam zrobić sobie przerwę. Jest to powieść skierowana do starszej młodzieży i dorosłych ludzi. Ciesze się, że autorka skupia się nie tylko na miłości, ale i trudnych tematach, które nie powinny być owiane ciszą. Były fragmenty, które niby miały być śmieszne, ale dla mnie nie były, ale przymknęłam na nie oko i starałam się o nich zapomnieć. Uważam, że jest to dobra książka, zdecydowanie warta waszego czasu. Jeśli jeszcze jej nie czytaliście, koniecznie sięgnijcie!
Tylkomagiaslowa - awatar Tylkomagiaslowa
oceniła na71 rok temu

Cytaty z książki Błękit

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Błękit