Lawendowy poranek

Okładka książki Lawendowy poranek
Jude Deveraux Wydawnictwo: Lucky Cykl: Edilean (tom 1) literatura piękna
392 str. 6 godz. 32 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Cykl:
Edilean (tom 1)
Tytuł oryginału:
Lavender Morning
Data wydania:
2015-01-01
Data 1. wyd. pol.:
2015-01-01
Liczba stron:
392
Czas czytania
6 godz. 32 min.
Język:
polski
ISBN:
9788362502882
Tłumacz:
Monika Kozłowska
Średnia ocen

                6,8 6,8 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Lawendowy poranek w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Lawendowy poranek

Średnia ocen
6,8 / 10
110 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
413
364

Na półkach: , ,

Po śmierci swojej bliskiej przyjaciółki Jocelyn otrzymuje w spadku ogromną posiadłość o wartości historycznej i właśnie odczytanie testamentu Edilean zapoczątkowało serię wydarzeń, w podczas których główna bohaterka dowiaduje się, jak wiele sekretów skrywała kobieta. Joce przyjeżdża do miasteczka z zamiarem rozpoczęcia nowego, lepszego życia z daleka od materialistycznych przyrodnich sióstr. Na miejscu poznaje dwóch kuzynów Ramseya i Lucka. Ten pierwszy jest prawnikiem i niestety informuje ją, że panna Edi nie pozostawiła jej domniemanych milionów i dziewczyna musi poradzić sobie z kiepską sytuacją finansową. Luck natomiast jest gburowatym ogrodnikiem, z którym często zaczyna spędzać czas.

Oprócz wątku obyczajowego i delikatnego romansu autorka wprowadziła tu wątek II wojny światowej, który mnie oczarował. Otóż Joce i Luck odnajdują listy, w których spisana jest historia starszej pani i jej ukochanego, gdy razem wypełniali misję podczas wojny. Losy tej dwójki bardzo mnie poruszyły i żeby poczuć ten osobliwy klimat, jaki serwowano czytelnikowi trzeba to po prostu przeczytać.

W "Lawendowym poranku" możemy poznać bardzo ciekawych i zabawnych bohaterów. Jocelyn jest rozsądną i dającą się polubić kobietą, a jej współlokatorki są urocze i aż szkoda, że nie istnieją naprawdę. Z męskich postaci do gustu przypadł mi ogrodnik. Choć skryty i momentami szorstki w obyciu, to ma w sobie coś, co potrafi człowieka urzec. Mimo, że jest to powieść obyczajowa to nie nudziłam się ani trochę. Akcja rozwijała się płynnie i momentami szybko, co jest ogromnym plusem.

Podsumowując, książkę ogromnie Wam polecam, jeśli macie ochotę na wzruszającą historię, pełną tajemnic i zwrotów akcji zarówno tę, która dzieje się obecnie, jak i tę sprzed kilkudziesięciu lat. Dodam jeszcze, że Jude Deveraux stała się jedną z moich ulubionych pisarek.
Źródło recenzji dobraksiazka1.blogspot.com

Po śmierci swojej bliskiej przyjaciółki Jocelyn otrzymuje w spadku ogromną posiadłość o wartości historycznej i właśnie odczytanie testamentu Edilean zapoczątkowało serię wydarzeń, w podczas których główna bohaterka dowiaduje się, jak wiele sekretów skrywała kobieta. Joce przyjeżdża do miasteczka z zamiarem rozpoczęcia nowego, lepszego życia z daleka od materialistycznych...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

281 użytkowników ma tytuł Lawendowy poranek na półkach głównych
  • 144
  • 137
34 użytkowników ma tytuł Lawendowy poranek na półkach dodatkowych
  • 17
  • 4
  • 3
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2
  • 2

Inne książki autora

Jude Deveraux
Jude Deveraux
Jude Deveraux jest autorką czterdziestu trzech bestsellerów New York Times. Za swoją wybitną karierę została uhonorowana nagrodą Romantic Times Pioneer Award w 2013 roku. Do tej pory na całym świecie wydrukowano i sprzedano ponad sześćdziesiąt milionów egzemplarzy jej książek. Najstarsza z czwórki dzieci, Jude dorastała w małym miasteczku na obrzeżach Louisville w stanie Kentucky. Studiowała sztukę na Murray State University, specjalizując się w sztuce włókienniczej i ceramice. Była również w drużynie strzeleckiej. Po ukończeniu studiów przeprowadziła się do Santa Fe w Nowym Meksyku, mając nadzieję na pracę ze sztuą, ale takie posady nie były łatwe do znalezienia. Przez lata uczyła w piątej klasie, a latem uczęszczała na kursy podyplomowe na University of New Mexico. Oprócz pisania Jude uwielbia podróżować po świecie i fotografować swoje przygody. Przysięga, że ​​pisze lepiej na statku wycieczkowym niż na lądzie. Mieszkała w kilku stanach, a także w Anglii i Egipcie. Jej inne pasje to boks (ma mocny prawy krzyżowy) i podnoszenie ciężarów. Nadal pisze wszystkie swoje powieści ręcznie i ogląda w trakcie angielskie programy telewizyjne. Kiedy wraca do Stanów mieszka w Południowej Florydzie, w domu wypełnionym sztuką z całego świata. Kiedy nie podróżuje - i nie pisze - można ją znaleźć w wygodnym fotelu do pisania, na osłoniętym patio lub jeżdżącą swoim MINI Cooperem.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Ostatni taniec Judith Lennox
Ostatni taniec
Judith Lennox
Kupując książkę Judith Lennox „Ostatni taniec” byłam przekonana, że to powieść z XXI wieku. Mimo tego, że opis czytałam kilkukrotnie to zawsze, kiedy sięgałam po tę książkę to o tym zapominałam. Dopiero, gdy zaczęłam czytać to dotarło do mnie, że to powieść obyczajowa osadzona w XX wieku. Devlin Reddaway podczas I wojny światowej zakochał się bez pamięci w Camilli, ale ukochana, która obiecała wyjść za niego zamąć tuż po zakończeniu wojny składa śluby innemu. Devlin jest zrozpaczony, bo pokochał Camillę całym sercem i chciał dla niej odbudować rodzinną rezydencję Rosindell. Postanawia poślubić młodszą siostrę ukochanej Esmę, która jest zakochana w nim do szaleństwa. Młode małżeństwo żyje spokojnie, aż do momentu jednego z letnich bali, podczas, którego na jaw wychodzi tajemnica, która burzy wszystko, w co Esme wierzyła. W dniu swoich 75 urodzin Esme chce odkryć prawdę czy Rosindell jest nawiedzone czy przez lata ktoś ją po prostu dręczył. Jestem z osób, które lubię cegiełki. Dla mnie im książka grubsza tym lepiej, ale jak się okazuje czasami można się mocno rozczarować. Dokładnie tak było w przypadku „Ostatniego tańca”. Książka jest ciekawie napisana. Naprawdę dobrze mi się czytało, ale ta cała tajemnica to było jak pompowanie balonika. Pod koniec czułam się tak jakby ktoś po prostu spuścił ze mnie powietrze. Zakończenie było bardzo rozczarowujące i niesatysfakcjonujące. Poczułam się oszukana, bo czy po to brnęłam przez ponad 600 stron, aby przeczytać coś takiego? Uważam, ze zasługiwałam na więcej. Nie tylko ja, ale każdy czytelnik, którego to rozczarowało. Mamy tu niewykorzystany potencjał. Postaci się proste. Nie potraciłam żadnej polubić, z żadną się zżyć. Brakowało mi iskry w nich i tego czegoś. Kibicowałam Devlinowi i Esme od samego początku do końca, ale nie rozumiem jednego. Dlaczego autorka poszła tak utartym schematem. Camilla, jako starsza siostra jest idealna pod względem wyglądu i obycia, jest oczkiem w głowie matki, ale jednocześnie jest do szpiku kości zepsuta. Czemu tak? To takie oklepane. Wcale to nie było ciekawe. Poprawne czytadło, do którego już nie wrócę. "Ale postanowiłam być szczęśliwa. Nie można być szczęśliwym, kiedy nosi się w sobie gniew i urazę." ~ Judith Lennox, Ostatni taniec, Warszawa 2015, s. 461.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na 6 4 miesiące temu
Siostrzyczki Jayne Ann Krentz
Siostrzyczki
Jayne Ann Krentz
„To co się zdarzyło, już nie wróci, ale zawsze może cię odnaleźć…” – rzuciłam okiem na to zdanie, na śliczną okładkę i już wiedziałam, że ta książka musi znaleźć się na mojej półce. Powroty do zdarzeń z przeszłości, rodzinny sekret oraz czyhające niebezpieczeństwo… Jak mogłabym się nie skusić? Madeleine i Daphne w dzieciństwie nie były „tylko” wielkimi przyjaciółkami. Nazywały się sekretnymi siostrami. Dzieliły ze sobą tajemnice, rozumiały się bez słów, a każdą chwilę spędzały razem. Jednak jedno zdarzenie sprawiło, że dziewczynki zostały rozdzielone. Ich rodziny wyjechały w różne strony, a Daphne i Madeleine przez dwadzieścia lat nie miały ze sobą żadnego kontaktu. Każda z nich starała się ułożyć życie i zapomnieć o wydarzeniach z przeszłości. Dla Madeleine zapomnienie o pewnej nocy w jej rodzinnym hotelu, Aurora Point, jest równie niemożliwe jak utrzymanie bliskich relacji z jakimkolwiek mężczyzną. Kobieta ma problemy z bliskością i boi się komukolwiek zaufać. Za wszelką cenę stara się wymazać przeszłość z pamięci i żyć „normalnie”. Niestety, nawet najbardziej pilnowane tajemnice wychodzą kiedyś na jaw. Madeleine po śmierci babci zostaje właścicielką sieci hoteli i tym samym jest zmuszona odwiedzić Aurorę Point. Kobieta postanawia obejrzeć opuszczone miejsce i pozbyć się demonów z przeszłości. Towarzyszy jej były agent FBI, Jack. Na miejscu okazuje się, że osoba, która znała sekret, została zamordowana. Pojawiają się również wątpliwości co do okoliczności śmierci Edith Chase - założycielki hotelu. Okazuje się, że jest ktoś, komu zależy na odkryciu tajemnicy sprzed dwudziestu lat. I jest gotowy zlikwidować każdą ewentualną przeszkodę. Książka jest lekka i krótka przez co czyta się bardzo szybko. Znajdziemy tutaj dużo powielonych schematów, szybko możemy domyśleć się, kto jest tym „złym”. Ale mimo tego nie czułam większego rozczarowania (też nie nastawiałam się też na nie wiadomo co :)). Szkoda, że postać Daphne jest trochę zepchnięta na boczny tor. Mimo wszystko – warto.
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na 7 5 lat temu
Powrót do Mandalaj Rosanna Ley
Powrót do Mandalaj
Rosanna Ley
Powieści pani Ley mają w sobie to "coś", co mimo spokojnej i leniwie płynącej akcji, przykuwa uwagę czytelnika. Tak jest i tym razem. To powieść wielowątkowa, w której każdy znajdzie coś ciekawego dla siebie. To powieść obyczajowa z bardzo rozbudowanym wątkiem miłosnym, dotyczącym przeszłości dziadka bohaterki. To powieść o trudnych relacjach matki z córka i silnych więzach dziadka z wnuczką. Eva na zlecenie firmy w której pracuje jako konserwator starych mebli wyjeżdża do Birmy. Przy okazji dziadek prosi ja o odszukanie pewnej kobiety i zwrot posążka lwa, który został mu ofiarowany w dowód miłości. Maya opowiada jej o swoim życiu, miłości do dziadka, ciężkich dniach wojny a także historie posążka, który otrzymała od swojej babki a ta z kolei od ostatniej królowej Birmy. Posążki były dwa, jeden niedawno została skradziony.Zdradza też sekret o którym dziadek nie miał pojęcia. W tym samym czasie jej dziadek w Anglii zaczyna chorować, żyje oderwany od rzeczywistości, za to odżywają w nim wspomnienia tragicznych dni wojny, miłości do May, obietnic, rozstania. Opiekuje się nim jego córka, która od dawna zerwała z nim kontakt, gdy po śmierci matki przeczytała jego niewysłane listy i gdy zrozumiała, ze w jego życiu była inna kobieta, którą zawsze kochał. Przy tej książce nie można się nudzić, bo jest tu też wątek sensacyjny, związany z fałszowaniem antyków, nielegalną wysyłką z Birmy kamieni szlachetnych a także skradzionym posążkiem lwa.W odkryciu tajemnicy pomaga jej Ramon, wnuk May....i między nimi zaczyna "iskrzyć". Podobała mi się ta powieść pełna egzotycznych krajobrazów, pięknych pałaców i historii z nimi związanymi. Napisana przystępnym językiem pozwala rozkoszować się nie tylko rozgrywająca się współcześnie akcją, ale również historią i tajemnicami sprzed lat.
basik - awatar basik
ocenił na 7 9 lat temu

Cytaty z książki Lawendowy poranek

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Lawendowy poranek