Dobraksiazka 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 dzień temu
Teraz czytam
  • Duma i uprzedzenie
    Duma i uprzedzenie
    Autor:
    Najgłośniejsza powieść Jane Austen, na podstawie której zrealizowano równie głośny film. Nawiązuje do niej Helen Fielding w bestsellerowym Dzienniku Bridget Jones. Niepozbawiona ironii i humoru kostiu...
    czytelników: 37766 | opinie: 1580 | ocena: 8 (20444 głosy) | inne wydania: 40

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-10-16 17:13:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Ulubione, Zrecenzowane
Autor:

Żołnierz pracujący w tajnej jednostce wojskowej choruje na grypę. Wirus atakuje szybko i agresywnie, więc mężczyzna decyduje się na na ucieczkę w głąb Stanów Zjednoczonych. W efekcie zaraża swoich najbliższych. Ten przypadek to początek supergrypy, która w zastraszający sposób zabija populację. Umierają ludzie mieszkający w metropoliach, na wsiach, bezdomni, bogaci i biedni. Nie ma na to... Żołnierz pracujący w tajnej jednostce wojskowej choruje na grypę. Wirus atakuje szybko i agresywnie, więc mężczyzna decyduje się na na ucieczkę w głąb Stanów Zjednoczonych. W efekcie zaraża swoich najbliższych. Ten przypadek to początek supergrypy, która w zastraszający sposób zabija populację. Umierają ludzie mieszkający w metropoliach, na wsiach, bezdomni, bogaci i biedni. Nie ma na to szczepionki, ani leku. Społeczeństwo stało się bezbronną ofiarą epidemii, przed którą nie potrafi się obronić, jest ona apokalipsą dla współczesnego świata. Tylko nieliczni, nie wiedzieć czemu, nie ulegają zarażeniu. Wiodą spokojne, normalne życie, gdy wokół nich śmierć zbiera swoje krwawe żniwo. Ich rutynę burzą jedynie wszędzie znajdujące się ciała w różnych fazach rozkładu. Te wybrane osoby oprócz zachowanego zdrowia i życia łączy jeszcze jedna rzecz, mianowicie sny. Każdy z nich ma te same sny. W jednym z nich wzywa ich dobro, a w drugim zło pod obliczem Mrocznego Księcia. Wkrótce bohaterowie stają przed wyborem, którą drogę ostatecznie obrać.
Na swoim koncie mam już kilka powieści Stephena Kinga i każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa i zapadła mi w pamięć. Tym razem przyszło zmierzyć mi się z tomiszczem, o którym nie sądziłam, że kiedykolwiek się pokuszę, ze względu na jego imponującą objętość. Jednak przekonałam się na własnej skórze, że w przypadku tego autora im więcej stron, tym większa przyjemność z czytania. Dzięki ponad tysiącu stron mogłam długo śledzić losy bohaterów i ludności, która mierzy się z apokaliptyczną wersją świata. Nie dostajemy tutaj klasycznego horroru, jak w wypadku "Lśnienia" czy "Cmętarzu zwieżąt". "Bastion" to z kolei niezwykle przemyślana powieść z gatunku fantasy, która zabiera czytelnika w niesamowitą, pełną wrażeń przygodę. Tytułowy bastion, to grupka fantastycznie wykreowanych postaci, które stojąc po stronie dobra, usiłują zniszczyć ów Mrocznego Księcia. Książka ma wiele wątków, które spajają się w jedną logiczną całość, każdy z nich został przemyślany i na tle całej historii nie wydaje się być zbędny. Nie ukrywam, że to dzieło Kinga czytałam bardzo długo, ze względu na gabaryty oraz zawarte tu wydarzenia, które jednak wymagały ode mnie skupienia. Absolutnie nie żałuję wieczorów spędzonych na pochłanianiu "Bastionu", podczas których czułam ciekawość i nieustępujące napięcie.
Czy uważam "Bastion" za najlepszą powieść w dorobku pisarza? Trudno powiedzieć, gdyż póki co przeczytałam ich nie tak znowu dużo. Na pewno jest to ambitna książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ale po cichu liczę, że uda mi się trafić kiedyś na coś jeszcze lepszego. Nie wiem, czy to jest możliwe, dlatego pozostaje mi się cieszyć z lektury "Bastionu", a Was gorąco zachęcić do zapoznania się z tą cegiełką.

pokaż więcej

 
2018-10-11 21:14:28
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Ulubione, Zrecenzowane
Cykl: Dwór cierni i róż (tom 3.5)

Mimo wygranej wojny z królem Hyberii wszystkie Dwory muszą leczyć rany. Zrujnowane miasta, zniszczone rodziny, gatunek fae musi zmobilizować siły, by odbudować Velaris. O niegdyś ukryte miasto dba Książę Dworu Nocy i jego Księżna. Rhysand wraz z Feyrą i ukrytym kręgiem wspierają mieszkańców i robią wszystko, by utrzymać pokój. Dużymi krokami zbliża się Zimowe Przesilenie, święto szczególnie... Mimo wygranej wojny z królem Hyberii wszystkie Dwory muszą leczyć rany. Zrujnowane miasta, zniszczone rodziny, gatunek fae musi zmobilizować siły, by odbudować Velaris. O niegdyś ukryte miasto dba Książę Dworu Nocy i jego Księżna. Rhysand wraz z Feyrą i ukrytym kręgiem wspierają mieszkańców i robią wszystko, by utrzymać pokój. Dużymi krokami zbliża się Zimowe Przesilenie, święto szczególnie ważne dla fae. Ważne również dla Rhysa, Feyry, Amreny, Kasjana, Azriela i Mor, którzy spędzą je razem w gronie rodziny. Dodatkowo młodsza siostra Feyry, Elaina stopniowo przyzwyczaja się do nowego ciała i nowego życia. Bohaterowie zaczynają poszukiwania prezentów, co sprawia, że czuć klimat i magię nadchodzącej najdłuższej nocy w roku. Po traumatycznych wydarzeniach Feyra szuka ukojenia w malarstwie, dlatego wraca do ukochanego płótna i zestawu farb. Czy bohaterom uda się w spokoju spędzić święto czy wizja niedalekiej przyszłości i licznych problemów wywoła niepokoje?
Zakończenie trzeciego tomu Dworów było fenomenalne, aczkolwiek pozostawiło czytelników z milionem pytań. Dlatego tak bardzo czekałam na nowelkę, licząc że chociaż w niewielkim stopniu pociągnie i skupi się na wydarzeniach po wojnie. Jak Amrena zareaguje na nowe wcielenie? Czy Mor wyzna pozostałym swój sekret? Czy Nesta wreszcie spojrzy na kogoś przyjaźnie, szczególnie na pewnego aroganckiego wojownika? Czy Tamlin jakoś pogodzi się ze swoim losem? Wreszcie czy Dwory będą potrafiły ze sobą współpracować? To tylko część pytań, które zadawałam sobie po skończeniu trylogii. Na małą część z nich odpowiada ta nowelka i choć nie została napisana w tak porywający sposób jak pozostałe części, to i tak jestem ogromnie zadowolona, że możemy się nią cieszyć. Rozdziały zostały napisane głównie z perspektywy Feyry, która jak to ona potrafi czytelnika zirytować i niekiedy znudzić. Swój czas dostał także Rhysand, który w sumie robi niewiele więcej, niż rozmyśla o swej towarzyszce. Mam tylko nadzieję, że ta męska postać nie popadnie w schematy i że wróci do swojej formy. Przyznam, że najbardziej podobały mi się rozdziały napisane z perspektywy Mor, Kasjana i Nesty. Ta ostatnia może i nie cieszy się taką sympatią, jak większość bohaterów, ale dla mnie zawsze była inna, silna i nieprzewidywalna. Jestem niezmiernie ciekawa, jak dalej potoczy się wątek jej i ilyryjskiego generała. Przez większość czasu fabuła toczyła się spokojnie, postacie swobodnie wymieniały się żartami, momentami robiło się poważnie czy romantycznie. Niezmiernie ucieszyła mnie sama końcówka, która zapowiada nam bardzo ciekawe wydarzenia. Ponadto dostaliśmy próbkę tego, co czeka dwójkę bohaterów, która wreszcie powinna dostać swoją osobną historię, na co mocno liczę.
"Dwór szronu i blasku gwiazd" to taka przejściowa historia, która uzupełnia nam wydarzenia po "Dworze skrzydeł i zguby". Idealna gratka dla fanów trylogii oraz fantastycznych bohaterów. Nie było tu zwrotów akcji czy wielkich niespodzianek, myślę, że na to autorka chce nas przygotować. Tu możemy się cieszyć tym, że czytamy beztrosko o Zimowym Przesileniu i chwilowym oddechu, który należał się bohaterom po wielkiej wojnie.

pokaż więcej

 
2018-10-02 18:00:22
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:
Cykl: Pivot Point (tom 1)

Addison dorastała w niezwykłej rodzinie. Każde z nich jest szczególnie uzdolnione, a dziewczyna potrafi spojrzeć w przyszłość. Dzięki temu nastolatka wie, co może ją spotkać i jaką drogę obrać. Niestety rodzice postanawiają się rozwieść i przed Addie trudna decyzja do podjęcia. Ojciec postanawia opuścić Kolonię i zamieszkać wśród zwyczajnych ludzi. Musi zdecydować, czy zostać z mamą, czy może... Addison dorastała w niezwykłej rodzinie. Każde z nich jest szczególnie uzdolnione, a dziewczyna potrafi spojrzeć w przyszłość. Dzięki temu nastolatka wie, co może ją spotkać i jaką drogę obrać. Niestety rodzice postanawiają się rozwieść i przed Addie trudna decyzja do podjęcia. Ojciec postanawia opuścić Kolonię i zamieszkać wśród zwyczajnych ludzi. Musi zdecydować, czy zostać z mamą, czy może spróbować zupełnie innego życia z tatą. Przyjaciółka radzi jej, żeby użyła swojego daru i Sprawdziła, która z tych dwóch opcji będzie dla niej lepsza. W jednej mieszka z matką, a szkolna gwiazda zabiega o jej względy. W drugiej mieszka wśród Normalsów razem z ojcem i spotyka chłopaka, który wzbudza w niej wiele uczuć. Jaki wybór ostatecznie podejmie?
Kasie West zdobyła uznanie czytelników na całym świecie pisząc rewelacyjne historie miłosne, które urzekały i z miejsca wciągały. Dlatego kiedy usłyszałam, że wychodzi nowa powieść o trochę innej tematyce, to nie mogłam jej się oprzeć. Supermoce, zagadki, morderstwo i dwie różne rzeczywistości. To tylko kilka przykładowych rzeczy, które dostaniemy w tej książce. Równolegle toczyły się dwie historie, co było bardzo ciekawym zabiegiem. Postacie zostały wykreowane całkiem dobrze, jak to w młodzieżówkach momentami irytowały, ale jestem już do tego przyzwyczajona. "Dziewczyna..." została napisana lekkim językiem, który nie męczy czytelnika i pozwala się odprężyć. Powieść ma zatem sporo wymienionych plusów, dlatego sama się sobie dziwię, że nie potrafiłam się w nią wciągnąć. Niby ciekawiło mnie, co będzie dalej, ale czytanie kolejnych rozdziałów przychodziło mi z trudem. Podejrzewam, że przyzwyczaiłam się do jednego gatunku uprawianego przez tę autorkę i trudno mi było się przestawić na fantastyczne elementy w jej wykonaniu.
"Dziewczyna, która wybrała swój los" nie jest złą pozycją i z pewnością budzi zainteresowanie. Dla mnie jednak nie wypadła tak przekonująco jak wcześniejsze książki Kasie West i chyba pozostanę przy czytaniu jej romansów, które mnie nie zawodzą.

pokaż więcej

 
2018-09-25 17:52:50
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Ulubione, Zrecenzowane
Cykl: Czarny Mag (tom 1)

Ryiah i jej bliźniak Alex mieszkają w państwie Jerar. Jest to kraj, w którym rodzą się ludzie obdarzeni magicznymi mocami, a szczytem ich marzeń jest ich rozwijanie i nauka w Akademii. Młodzi ludzie licznie przybywają do szkoły i tylko najlepsza piątka może ostatecznie trafić do jednej z trzech frakcji: Uzdrawiania, Alchemii i Boju. Setki uczniów będą walczyć o te piętnaście miejsc, by potem... Ryiah i jej bliźniak Alex mieszkają w państwie Jerar. Jest to kraj, w którym rodzą się ludzie obdarzeni magicznymi mocami, a szczytem ich marzeń jest ich rozwijanie i nauka w Akademii. Młodzi ludzie licznie przybywają do szkoły i tylko najlepsza piątka może ostatecznie trafić do jednej z trzech frakcji: Uzdrawiania, Alchemii i Boju. Setki uczniów będą walczyć o te piętnaście miejsc, by potem móc służyć Koronie. Nie jest to jednak proste, gdyż Akademia wymaga całkowitego poświęcenia sprawie, nieustannie rzuca studentom kłody pod nogi, a mordercze treningi i nawał nauki sprawia, że wytrwają tylko najzdolniejsi. Bliźniacze rodzeństwo postanawia spróbować swoich sił, a że pochodzą z ludu, to bogata arystokracja ma nad nimi ogromną przewagę w postaci wiedzy i umiejętności. Nastoletnia Ry za nic w świecie nie chce pozostać w tyle, tym bardziej, że jej magia nie ujawnia się na zawołanie i spędza bezsenne noce w bibliotece próbując nadrobić zaległości. W szkole panuje widoczny podział na biednych i bogatych, a tym drugim przewodzi drugi syn króla. Książę Darren ciągle wyśmiewa Ryiah i wytyka wszelkie wady. To motywuje dziewczynę, by dostać się do wymarzonej frakcji i udowodnić chłopakowi i nauczycielom, że jest wartościową wojowniczką. Czy dziewczynie uda się osiągnąć cel i przede wszystkim, przetrwać rok w Akademii?
Zaczynając czytanie "Czarnego Maga" nie liczyłam na wiele, wolałam nie robić sobie złudnych nadziei na dobrą młodzieżówkę, gdyż ostatnio ciągle się zawodzę. Jakie było moje zdziwienie, gdy po zaledwie kilku rozdziałach nie mogłam oderwać się od książki. Przybycie bliźniaków do Akademii, niefortunne spotkania Ry z Darrenem, pierwsze zajęcia, treningi, magia i walka o przetrwanie sprawiły, że zachłannie chłonęłam dalsze wydarzenia. Ryiah mocno zaimponowała mi uporem i ambicją. Owszem, momentami zachowywała się irracjonalnie, łatwo wpadała w gniew i zazdrościła innym, ale mało która postać w tej powieści tak bardzo czegoś pragnęła. Poświęcała cenne godziny snu na naukę i torturowała ciało na treningach, by tylko opanować to, czego wymagali od niej mistrzowie. Gdyby nie była wytrwała, to tak jak duża grupa innych osób szybko wróciłaby do domu. Księcia Darrena uważam za najlepiej napisaną postać, świetnie sprawdzał się w roli czarnego charakteru, pełen pogardy i dystansu, cyniczny i świadomy swojej władzy i magii. Jego zatargi i słowne przepychanki z rudowłosą uczennicą dawały sporo emocji. Polubiłam także Alexa i Ellę, którzy również mieli swój udział w wydarzeniach w Akademii. W tej książce nie ma momentów na nudę, ciągle dzieje się coś zaskakującego, a czytelnik szybko angażuje się emocjonalnie. Uwielbiam relacje między bohaterami i wszystkie momenty zawierające popis magicznych mocy.
"Czarny Mag" to świetny początek cyklu, w którym na pewno będę się zaczytywać. Po przeczytaniu ostatniego rozdziału czuję niedosyt i nie mogę się doczekać kontynuacji. Mam nadzieję, że bardzo szybko zostanie ona wydana w naszym kraju i jeśli to możliwe, to będzie jeszcze lepsza od swojej poprzedniczki.

pokaż więcej

 
2018-09-13 21:15:55
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane

Jest rok 2074, w Stanach Zjednoczonych wybucha druga wojna secesyjna. Dla mieszkającej w Luizjanie kilkuletniej Sarat Chestnut to nowa rzeczywistość. Po tragicznej śmierci ojca, matka decyduje się zabrać swoje dzieci na Południe. Dorastająca w nowym miejscu Sarat zaczyna wykazywać buntowniczą naturę, która w przyszłości zaważy na całym jej życiu. Śledzimy zatem jej działania od dziecka, po... Jest rok 2074, w Stanach Zjednoczonych wybucha druga wojna secesyjna. Dla mieszkającej w Luizjanie kilkuletniej Sarat Chestnut to nowa rzeczywistość. Po tragicznej śmierci ojca, matka decyduje się zabrać swoje dzieci na Południe. Dorastająca w nowym miejscu Sarat zaczyna wykazywać buntowniczą naturę, która w przyszłości zaważy na całym jej życiu. Śledzimy zatem jej działania od dziecka, po nastolatkę i dojrzałą już kobietę.
Historia małej dziewczynki, której przyszło żyć w obliczu wojny wzrusza i to bardzo. Nie wybrała sobie takiego losu i jako dziecko marzyła o szczęściu oraz poznawania świata i jego dobrodziejstw. W wyniku pewnych działań znalazła się rękach jednej ze stron konfliktu i przekonała się, że świat jest brutalny, pełen przemocy i krzywdy. Realistyczna wizja egipskiego dziennikarza mocno oddziałuje na wyobraźnię i zmusza do refleksji nad przyszłością i jakie zagrożenia może nieść. Choć zdajemy sobie sprawę, że to fikcja literacka, to i tak z bijącym sercem śledzimy zmagania Sarat oraz jej bliskich. Czy w obliczu różnych zagrożeń uda im się zachować wartości, które dawno temu przekazywała im matka, czy może zatracą się w tych nieludzkich czasach?
"Ameryka w ogniu" to dojrzała powieść, obok której trudno jest przejść obojętnie. Nie jest to książka, którą można pochłonąć w jeden wieczór, ja czytałam ją dokładnie i powoli dawkowałam pełne emocji rozdziały. Akkad napisał bardzo dobrą dystopię, która wciąga, wzrusza, przeraża i pokazuje jak działania wojenne wpływają na psychikę jednostki oraz społeczeństwo. Zachęcam do zapoznania się z tą lekturą, gdyż zadecydowanie zapada w pamięć.

pokaż więcej

 
2018-09-12 21:00:31
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane

Zapewne każdemu z nas czarny kot przebiegł kiedyś drogę. Czy to wydarzenie jakoś wpłynęło negatywnie na nasze życie? Czy przydarzyło nam się przez to jakieś nieszczęście? Bo czarne koty przynoszą pecha, prawda?
To zwierzę od zarania dziejów wzbudzało w ludziach skrajne emocje, jedni je uwielbiają, a drudzy widzą w nich wysłannika samego diabła. Książka w sposób chronologiczny ukazuje...
Zapewne każdemu z nas czarny kot przebiegł kiedyś drogę. Czy to wydarzenie jakoś wpłynęło negatywnie na nasze życie? Czy przydarzyło nam się przez to jakieś nieszczęście? Bo czarne koty przynoszą pecha, prawda?
To zwierzę od zarania dziejów wzbudzało w ludziach skrajne emocje, jedni je uwielbiają, a drudzy widzą w nich wysłannika samego diabła. Książka w sposób chronologiczny ukazuje historię kotów o czarnej sierści. W starożytnym Egipcie uważano go za wcielenie bogini Bastet i był czczony, a za jego zabicie groziła kara śmierci - nieważne jaki miał kolor. Okres średniowiecza, a przede wszystkim duży wpływ Kościoła nie był mu przychylny. Rozpowszechniono historię, że kot "jest sługą diabła" i że brata się z czarownicami. Zatem i kobiety i koty były bezlitośnie palone lub zabijane na inne sposoby. Akceptację zyskał dopiero w XIX wieku, w epoce romantyzmu, który uwielbiał tajemniczość, inność. Czarny kot był rzekomo natchnieniem dla artystów tej doby. Druga część książki zawiera legendy, ludowe wierzenia i przesądy, które towarzyszą nam do dziś. Liczne historie przybliżają nam losy tych zwierząt i to jak je postrzegano na przestrzeni dziejów. Wszystko to znajduje się w świetnie wydanym tomiku opatrzonym klimatycznymi ilustracjami, rycinami i obrazami.
Myślę, że jest to pozycja dla każdego. Nieważne czy jesteś miłośnikiem kotów czy nie, spotykasz je codziennie, czy to w domu czy na chodniku. Warto zapoznać się z treścią "Tajemniczego czarnego kota" i miło spędzić ten czas.

pokaż więcej

 
2018-08-27 15:14:06
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:
Cykl: Kłamca (tom 5)

Nie każdy ma dane mieć Anioła Stróża z dwóch powodów: skrzydlatych ciągle ubywa, a śmiertelnych przybywa. Jeśli już takowy jest, to zazwyczaj ochrania całą rodzinę i próbuje nadążyć za współczesnym światem. Musi zatem znać popkulturę i ogarniać socialmedia. Aniołowie podlegają pewnej instytucji o nazwie WINA (Wydział Interwencyjny Nadzoru Anielskiego), przed którą czują respekt i której się... Nie każdy ma dane mieć Anioła Stróża z dwóch powodów: skrzydlatych ciągle ubywa, a śmiertelnych przybywa. Jeśli już takowy jest, to zazwyczaj ochrania całą rodzinę i próbuje nadążyć za współczesnym światem. Musi zatem znać popkulturę i ogarniać socialmedia. Aniołowie podlegają pewnej instytucji o nazwie WINA (Wydział Interwencyjny Nadzoru Anielskiego), przed którą czują respekt i której się obawiają. Główne skrzypce grają Butch i Zadra, funkcjonariusze, którzy badają sprawy związane ze Stróżami. W wyniku pewnej strzelaniny dołącza do nich także policjant Jakub Ryjek, który z kolei bada przyziemne, kryminalne sprawy. Mężczyzna ten stanowi wyjątek, gdyż jako nieliczny widzi anioły, które dla zwyczajnych ludzi są niewidzialne. Jest to skutek pewnego wydarzenia, które spotkało wrocławskiego glinę.
"Stróże" to nic innego, jak spin-off mojego ulubionego cyklu napisanego przez Jakuba Ćwieka. Wielu z Was zapewne kojarzy Kłamcę, sprytnego nordyckiego boga, który słynie ze swoich psot. Również tutaj pojawia się Loki, by siać chaos i zamieszanie. Co prawda jest postacią drugoplanową, ale nie mniej ważną. Historia, a raczej historie napisane zostały z dużą dawką humoru. Akcja dzieje się głównie w Polsce i autor bez skrupułów pokazuje panujące w niej stereotypy i codzienne dla naszych rodaków zachowania, jak choćby popularny ostatnio "typ Janusza". Loki jak zwykle popisuje się swoim tupetem i licznymi oszustwami, ale czy rzeczywiście jest on w tym wypadku zagrożeniem? Co do reszty bohaterów powiedziałabym, że Zadra i Butch są indywidualistami, którzy sprawy rozwiązują po swojemu. Natomiast Ryjek to typ policjanta zmęczonego życiem o wątpliwie przyjemnym charakterze. Interakcje ten trójki dają nam dynamiczne dialogi i wartką akcję. Całość jest spójną historią sprytnie zakończoną, która daje nam ochotę na więcej. Ponadto autor uraczył nas kolejnym opowiadaniem, które znajduje się na samym końcu i jest takim puszczeniem oka do fanów filmów Marvela, co uważam za ogromny plus.
Uważam Jakuba Ćwieka za weterana polskiej fantastyki, który ciągle zaskakuje swoich czytelników. "Stróże" to świetne uzupełnienie serii o Kłamcy, a jeśli jeszcze nie dane Wam było jej poznać, to ta książka będzie idealnym wprowadzeniem do tego świata.

pokaż więcej

 
2018-08-20 11:14:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Manitou (tom 5)

Katastrofa to znak rozpoznawczy cyklu Manitou, zatem nikogo nie dziwi fakt, że od niej rozpoczyna się powieść. Tym razem pada na utratę wzroku: ślepnie prezydent Stanów Zjednoczonych, kierowcy samochodów, robotnicy na budowach, piloci samolotów szybujących w przestworzach. Liczne kraksy, wypadki i zderzenia powodują chaos wśród mieszkańców, którzy nie rozumieją tej anomalii. W ten sposób... Katastrofa to znak rozpoznawczy cyklu Manitou, zatem nikogo nie dziwi fakt, że od niej rozpoczyna się powieść. Tym razem pada na utratę wzroku: ślepnie prezydent Stanów Zjednoczonych, kierowcy samochodów, robotnicy na budowach, piloci samolotów szybujących w przestworzach. Liczne kraksy, wypadki i zderzenia powodują chaos wśród mieszkańców, którzy nie rozumieją tej anomalii. W ten sposób nadciąga Armagedon, któremu przewodzi szaman Misquamacus, który przez lata dawał o sobie znać. Tym razem pragnie ostatecznie się zemścić na wszystkich, którzy dawno temu odebrali ziemię rdzennym Amerykanom. Jedynie Harry Erskine i medium Amelia Crusoe zdają sobie sprawę, kto za tym stoi i próbują zrobić wszystko, by uratować ludzkość. Z pomocą Śpiewającej Skały przystępują do walki z bezlitosnym demonem. Przed Harry'm nie lada wyzwanie, będzie musiał poznać tajemnice magii i poznać tożsamość Zabójców Oczu. Czy ostatecznie uda mu się ocalić współczesny świat, czy Misquamacus zatriumfuje?
Piąty tom cyklu grozy nie niósł już za sobą scen gore i przyprawiających o dreszcze zdarzeń. Więcej tu było przygodówki i specyficznego humoru, nie mniej jednak indiańska magia i wierzenia nadawały klimat całej powieści. Historia została sprawnie poprowadzona i wątki mniej więcej były spójne. Co do postaci jasnowidza, to nie zmienił się jakoś szczególnie, nadal jest w miarę neutralny, a jego charakter i sposób działania nie irytują czytelnika. Książka została napisana przystępnym językiem, nie jest wymagającym arcydziełem, ale to dobrze, gdyż pozwala się odprężyć i śledzić walkę dobra ze złem.
Podsumowując, "Armagedon" plasuje się na tym samym poziomie, co poprzednie tomy. To w jaki sposób został zakończony zwiastuje zbliżający się powoli koniec, dlatego jestem ciekawa, co przyniesie nam "Infekcja". Graham Masterton jest dobry w tym, co robi i jego twórczość uważam za godną uwagi.

pokaż więcej

 
2018-08-16 14:10:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:

Nastoletnia Kate od lat pomaga rodzicom prowadzić biznes, mianowicie marinę, która jest całym jej życiem. Spędzanie czasu nad ukochanym jeziorem i uprawianie wodnych sportów to jej ulubiona forma spędzania wolnego czasu. Jednak wakacje dobiegają końca razem z jej sielanką. Pora wrócić do szkoły, lekcji i upragnionych dzwonków wieszczących koniec zajęć. Teraz zamiast cieszyć się jazdą na wodnym... Nastoletnia Kate od lat pomaga rodzicom prowadzić biznes, mianowicie marinę, która jest całym jej życiem. Spędzanie czasu nad ukochanym jeziorem i uprawianie wodnych sportów to jej ulubiona forma spędzania wolnego czasu. Jednak wakacje dobiegają końca razem z jej sielanką. Pora wrócić do szkoły, lekcji i upragnionych dzwonków wieszczących koniec zajęć. Teraz zamiast cieszyć się jazdą na wodnym skuterze, Kate zastanawia się nad wyborem dodatkowego przedmiotu, który być może wpłynie na jej przyszłość. Dziewczyna jednak wie, że resztę życia chce spędzić nad rozwijaniem rodzinnego biznesu, ale ulega w końcu przyjaciółce i decyduje się na podcasty. Początkowo te zajęcia są dla niej zmorą, gdyż nie przepada za rozmowami z obcymi ludźmi, nie mówiąc już o byciu w centrum uwagi. Poza szkolnymi problemami na głowie ma również pomoc Alanie w poderwaniu pewnego przystojnego chłopaka. Okazuje się, że Diego to wartościowa osoba, z którą Kate ma wiele wspólnego. Czy bohaterka poradzi sobie z byciem prowadzącą programu i rozwikła zagadkę, kim jest dla niej Diego?
Twórczości Kasie West chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Zapewne już się powtarzam, ale czytam jej książki od samego początku i chyba nigdy mi się to nie znudzi. Owszem, pisarka nie tworzy literatury na światowym poziomie, ale ma w sobie coś, co przyciąga mnóstwo czytelników. Co takiego? Przede wszystkim lekkość, ciepło emanujące z każdej strony i bohaterowie z krwi i kości, z którymi się zżywamy. Postacie nie są wyidealizowane, jak to często bywa w młodzieżówkach, tutaj każdy ma swoje zalety i przywary. Kate może nie jest duszą towarzystwa, ale jeśli już da się komuś poznać, to widać jak na dłoni, że jest empatyczna i wrażliwa, że dba o swoich i stara się postępować etycznie. Moim zdaniem zachowywała się adekwatnie do swojego wieku i przesadnie nie irytowała. Diego jest uroczym chłopakiem, którego chciałaby poznać niejedna dziewczyna. Ta dwójka tworzyła zgraną parę, a ich relacja nie była szczególnie przesłodzona, no może tylko na końcu. Na uwagę zasługuje także kreacja postaci Alany i Franka, których udało mi się polubić. Fabuła nie jest zaskakująca, pojawiają się schematy, ale mimo to ja nie mogłam oderwać się od czytania. Zakończenie mnie usatysfakcjonowało i jest to dowód na to, że jednotomowe powieści są świetnym rozwiązaniem i nie zawsze trzeba pisać na siłę kolejne tomy skupiające się na romansach młodych ludzi.
"Słuchaj swojego serca" to kolejna już udana historia w dorobku Kasie West. Mam cichą nadzieję, że wena autorki nie opuści jeszcze przez wiele lat, a Was zachęcam do zapoznania się z tą konkretną powieścią, jak i pozostałymi. Zapewniam, że się nie zawiedziecie, a miło spędzicie czas i odegnacie wakacyjną nudę, jeśli takowa Was dopadła.

pokaż więcej

 
2018-07-31 10:23:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Patrick Melrose (tom 1-5)

Patrick Melrose urodził się w brytyjskiej arystokratycznej rodzinie i jego losy są odzwierciedleniem życia na przełomie XX i XXI wieku. Bogaty dziedzic nie jest typowym bohaterem książek, można wręcz użyć tutaj pojęcia antybohater. Mężczyzna bowiem jest uzależniony od heroiny, alkoholu i nieustannie mierzy się ze swoimi demonami. Historia daje wiarygodny obraz ówczesnego społeczeństwa i skupia... Patrick Melrose urodził się w brytyjskiej arystokratycznej rodzinie i jego losy są odzwierciedleniem życia na przełomie XX i XXI wieku. Bogaty dziedzic nie jest typowym bohaterem książek, można wręcz użyć tutaj pojęcia antybohater. Mężczyzna bowiem jest uzależniony od heroiny, alkoholu i nieustannie mierzy się ze swoimi demonami. Historia daje wiarygodny obraz ówczesnego społeczeństwa i skupia się na dramacie nieszczęśliwego człowieka.
W tym ogromnym tomiszczu mamy zebrane pięć powieści autora, które nieodzownie się ze sobą łączą, więc czytamy je jedna po drugiej. Jest to przede wszystkim ekonomiczny zabieg, gdyż zamiast kilku kupujemy jedną grubą księgę i możemy od razu delektować się całością. "Nic takiego" jest wprowadzeniem, opowiada losy rodziców Patricka, Eleanor i Davida. Głowa rodziny jest tyranem, który gardzi swoją żoną i upokarza ją niejednokrotnie przy swoim przyjacielu, a syn jest owocem gwałtu. Mężczyzna ma destrukcyjny charakter, który mocno wpłynie na dalszą historię rodziny. Część druga zatytułowana "Złe wieści" ukazuje dorosłego już Patricka, który zatraca się w narkotykach i ogromnych ilościach alkoholu. W tym czasie umiera jego znienawidzony ojciec i wydaje mu się, że wreszcie będzie mógł uwolnić się od demonów przeszłości. "Jakaś nadzieja" to kolejny etap życia głównego bohatera. Młody Melrose wychodzi z odwyku i stara się uporządkować swoją codzienność, myśląc na przykład o pójściu na studia prawnicze. "Mleko matki" skupia się przede wszystkim na dwóch synkach Patricka i tym jak stara sobie radzić
z ojcostwem i wiążącymi się z nim obowiązkami. Mężczyzna zmęczony życiem
i nudną egzystencją powoli odsuwa się od dzieci, od kochającej żony i wdaje się w romans, który niszczy jego rodzinę. Ostatnia część jest najbardziej osobliwa, gdyż opisuje przygotowania do pogrzebu i stypy Eleanor. Otrzymujemy sporą dawkę wspomnień związanych z martwą kobietą i refleksji, które ogarniają Patricka.
"Patrick Melrose" to cykl wymagający poświęcenia mu sporo czasu i uwagi, nie tylko ze względu na objętość, ale także liczne przemyślenia i refleksje nad tym, co autor chce nam przekazać. Nie gwarantuję, że przedstawiona tu historia przypadnie do gustu każdemu czytelnikowi, wiem tylko, że ja z wielkim zainteresowaniem śledziłam dramat, który rozgrywał się na kartach tych powieści. Pokazane zostało wszelkie zło tego świata, które nieustannie prześladuje człowieka i to, jak ten stara się sobie z nim radzić.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
571 307 1137
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

zgłoś błąd zgłoś błąd