Dobraksiazka 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 1 tydzień temu
Teraz czytam
  • Duma i uprzedzenie
    Duma i uprzedzenie
    Autor:
    Najgłośniejsza powieść Jane Austen, na podstawie której zrealizowano równie głośny film. Nawiązuje do niej Helen Fielding w bestsellerowym Dzienniku Bridget Jones. Niepozbawiona ironii i humoru kostiu...
    czytelników: 37787 | opinie: 1580 | ocena: 8 (20500 głosów) | inne wydania: 40

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2019-01-03 21:07:39
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane

Lylah gdyby mogła, to najchętniej przespałaby Walentynki, by tylko nie doświadczać zbliżającego się nieuchronnie święta na każdym kroku. Dziewczyna bowiem w ten dzień przeżyła osobistą tragedię. To właśnie w święto zakochanych jej rodzice zginęli w strasznym wypadku, pozostawiając Lylah samą z poczuciem bezradności, smutku i tęsknoty. Nadopiekuńczy brat dbał o nią jak mógł, ale dopiero wolność... Lylah gdyby mogła, to najchętniej przespałaby Walentynki, by tylko nie doświadczać zbliżającego się nieuchronnie święta na każdym kroku. Dziewczyna bowiem w ten dzień przeżyła osobistą tragedię. To właśnie w święto zakochanych jej rodzice zginęli w strasznym wypadku, pozostawiając Lylah samą z poczuciem bezradności, smutku i tęsknoty. Nadopiekuńczy brat dbał o nią jak mógł, ale dopiero wolność na studiach przyniosła jej trochę ukojenia. Na uniwersytecie poznała świetnych ludzi, z którymi zamieszkała i których traktuje jak rodzinę. Chace, Sonny, Isaak i Sienna stanowią świetną paczkę i w chwilach wolnych od nauki chętnie razem imprezują. Studencka sielanka kończy się w momencie, gdy okazuje się, że ktoś ich obserwuje, robi zdjęcia i przysyła anonimowe liściki. W efekcie Sonny nie wraca z jednej z imprez, a zaginięcie chłopaka będzie tylko początkiem koszmaru, który czeka znajomych Lylah i ją samą.
Natasha Preston napisała już kilka książek, które kiedyś rzuciły mi się w oczy, ale jakoś nigdy nie miałam okazji po nie sięgnąć. Dopiero tytuł "Będziesz moja" wpadł w moje ręce i postanowiłam zapoznać się z twórczością tej autorki. Książka już od samego początku nabiera tempa: dostajemy całą masą nowych postaci, każda z nich ma swój charakter i odrębną osobowość oraz napastnika, który atakuje w najmniej spodziewanych momentach. Zaginięcie jednego z przyjaciół Lylah jest tematem numer jeden, wszyscy się martwią i zastanawiają, kto mógł zrobić mu krzywdę. Mimo realnego niebezpieczeństwa nadal jednak wychodzą na miasto, niejednokrotnie są rozdzieleni i narażeni na atak, co było dla mnie nielogiczne. Oczywiście pojawił się motyw miłosny, gdyż nasza główna bohaterka od dawna jest zakochana w Chace, lecz wydaje jej się, że chłopak nie odwzajemnia jej uczuć, a biorąc pod uwagę okoliczności nie powinna tak bardzo się na tym skupiać. Jeśli chodzi o samego atakującego to typowałam dwie osoby. Jedna z nich faktycznie okazała się być czarnym charakterem z całkiem umotywowaną historią. Książkę czytało się bardzo szybko, dialogi zostały sprawnie napisane, a akcja nie rozstała spowolniona przez zbędne opisy czy refleksje głównej bohaterki.
"Będziesz moja" to przyjemna powieść, która ma swoje mankamenty, ale głównie proponuje nam wartką historię, która szybko się rozwija i przy której możemy się zrelaksować, o ile w danym momencie nie drżymy o losy bohaterów. Z pewnością będę sięgać po kolejne książki spod pióra Preston w te długie wieczory i Was również do tego zachęcam.

pokaż więcej

 
2019-01-01 16:19:47
Dodał książkę na półkę: Przeczytane
Autor:
Cykl: Okrutny książę (tom 1)
 
2018-11-29 17:01:19
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:
Cykl: Kłamca (tom 2)

W tym tomie po raz kolejny mamy możliwość spotkania się z nordyckim bogiem kłamstwa i iluzji. Loki na służbie u aniołów znów dostaje tajemnicze i niebezpieczne zadania do wykonania. Są one nadal podzielone na osobne rozdziały, które kończą się bardzo szybko, jednak tym razem fabuła jest bardziej spójna i konsekwentna. Najbardziej urzekły mnie dwa ostatnie opowiadania, choć cała książka jest... W tym tomie po raz kolejny mamy możliwość spotkania się z nordyckim bogiem kłamstwa i iluzji. Loki na służbie u aniołów znów dostaje tajemnicze i niebezpieczne zadania do wykonania. Są one nadal podzielone na osobne rozdziały, które kończą się bardzo szybko, jednak tym razem fabuła jest bardziej spójna i konsekwentna. Najbardziej urzekły mnie dwa ostatnie opowiadania, choć cała książka jest dobra.

W "Bogu marnotrawnym" nastąpiła lekka zmiana w charakterze i postępowaniu Kłamcy. Mimo że nadal jest maksymalnie sarkastyczny i z wprawą zabija demony, to zaczął też okazywać w miarę ludzkie uczucia, a mianowicie związał się z protegowaną samego archanioła. Tak jak w poprzedniej części mamy mnóstwo nawiązań do religii, mitów, co jak dla mnie jest jak wisienka na torcie. Oprócz kobiecej postaci w gronie głównego bohatera pojawili się również dwaj greccy zapomniani bogowie: Dionizos i Eros. Pod nowymi imionami żyją na ziemi i ich losy splatają się z Lokim. Ta dwójka potrafi nieźle zamieszać i przyprawić o ból głowy, jednak nie sposób ich nie polubić i mam nadzieję, że ich historia nie została jeszcze zakończona. Kolejną rzeczą, którą absolutnie muszę pochwalić jest styl oraz język, jakim posługuje się Jakub Ćwiek. Pisze w zabawny, wciągający i interesujący sposób oraz często dodaje dialogom pikanterii.
Nie będę się dalej zachwycać nad osobą Lokiego i jego przygód, choć mogłabym tak długo. Powiem krótko: jeśli jesteście fanami fantastyki, polskiej literatury czy chociażby komiksów Marvela, to seria przedstawiająca losy Kłamcy powinna znajdować się na liście u każdego książkoholika!

pokaż więcej

 
2018-11-29 16:56:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:
Cykl: Kłamca (tom 1)

Historia skupia się wokół Lokiego- nordyckiego boga kłamstwa i oszustwa. Niegdyś zasiadający w Asgardzie razem z Odynem i Thorem i kpiący z przebywających tam innych bogów. Teraz został on zatrudniony przez aniołów i w zamian za anielskie pióra wykonuje dla nich pewne zlecenia. Można powiedzieć, że Kłamca stał się ich chłopcem na posyłki i człowiekiem od brudnej roboty. Książka podzielona jest... Historia skupia się wokół Lokiego- nordyckiego boga kłamstwa i oszustwa. Niegdyś zasiadający w Asgardzie razem z Odynem i Thorem i kpiący z przebywających tam innych bogów. Teraz został on zatrudniony przez aniołów i w zamian za anielskie pióra wykonuje dla nich pewne zlecenia. Można powiedzieć, że Kłamca stał się ich chłopcem na posyłki i człowiekiem od brudnej roboty. Książka podzielona jest na cztery etapy, a każdy rozdział przedstawia inną historię z życia tytułowego bohatera i kolejne zlecenia. Sprawiało to, że troszkę się gubiłam podczas czytania, bo co chwila pojawiały się nowe postacie, które jednak nie zostawały z nami na długo.

Ponadto Loki, jako bóg iluzji sprawiał, że czasem nie mogłam się połapać, gdzie on się właściwie podziewa, a potem okazywało się, że był pod postacią osoby, której w ogóle bym o to nie podejrzewała. I tak płynnie przechodzę do zachwycania się tym mężczyzną. Jego postać znałam z komiksów i filmów, które ubóstwiam. Stał się on moim ulubionym czarnym charakterem i nic tego nie zmieni. W opowiadaniach Jakuba Ćwieka nadal zachwyca swoją przebiegłością, sarkazmem, pewnością siebie i całą swoją osobą. Niejednokrotnie mnie rozbawiał i fundował całą masę absurdalnych sytuacji, które jednak z nim roli głównej stawały się plusem tej książki. Mogłabym napisać całą listę rzeczy, które w nim uwielbiam, ale myślę, że moją fascynację zrozumieją w pełni osoby, które mają już tę książkę za sobą.
Co do języka i stylu pisania, to bywał on wulgarny, ale osoby starsze raczej nie powinny mieć z tym problemu. Autor pisze w taki sposób, że nie sposób się oderwać, a ciągłe odwołania się do mitologii były dla mnie samą przyjemnością, gdyż od zawsze mnie ona interesowała. Zwłaszcza Prolog był świetnie napisany i szczególnie zapadł mi w pamięć.
Z twórczością Jakuba Ćwieka znam się nie od dziś. Zdecydowanie jestem fanką jego serii "Chłopcy" i jednej z nowszych książek "Stróże". Natomiast lata temu czytałam dwa pierwsze tomy "Kłamcy", a jego wznowienie w genialnej szacie graficznej sprawiło, że był to świetny pretekst, by odświeżyć sobie tę historię i spojrzeć na nią z perspektywy czasu. Czy coś się zmieniło? Nadal uważam, że autor z tej kultowej postaci wyciągnął wszystko, co najlepsze i stworzył świetną historię, przy której dobrze się bawiłam.

pokaż więcej

 
2018-11-27 18:22:24
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Ani słowa (tom 1)

Lana to piętnastoletnia dziewczyna, której matka bardziej skupia się na swoich miłosnych dramatach, niż na dojrzewającej córce. Jest to jeden z powodów, przez które nastolatka zamiast siedzieć na lekcjach czy odrabiać prace domowe regularnie imprezuje. Lana nie odpuszcza imprez i razem ze swoją koleżanką bawią się do upadłego. Mimo młodego wieku piją w takich ilościach, że mogłyby zawstydzić... Lana to piętnastoletnia dziewczyna, której matka bardziej skupia się na swoich miłosnych dramatach, niż na dojrzewającej córce. Jest to jeden z powodów, przez które nastolatka zamiast siedzieć na lekcjach czy odrabiać prace domowe regularnie imprezuje. Lana nie odpuszcza imprez i razem ze swoją koleżanką bawią się do upadłego. Mimo młodego wieku piją w takich ilościach, że mogłyby zawstydzić niejednego dorosłego mężczyznę, sięgają także po inne używki. Wskutek tego dziewczyna niejednokrotnie obściskuje się z obcymi chłopakami oraz robi inne odważne rzeczy.
"Gdybym wiedziała" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Rebecci Donovan i gdybym nie słyszała mnóstwa pozytywnych opinii o jej serii "Oddechy", to nigdy więcej nie sięgnęłabym po jej książki. Póki co nie mam porównania, ale wydaje mi się, że ta powieść, to był wypadek przy pracy. Inaczej chyba nie da się tego nazwać. Świadczy o tym sama kreacja postaci Lany. Sama nie wiem, co nią kierowało, może młodzieńcze hormony, może brak właściwej opieki matki. W każdym razie przez większość książki zachowywała się skandalicznie, nieodpowiedzialnie, a o zdrowym rozsądku nawet nie da się wspomnieć. Ponadto uważa Szczerość za swoje przekleństwo, a mówienie prawdy często wpędza ją w tarapaty. W wyniku pewnych zdarzeń staje się świadkiem tragedii i postanawia milczeć, co w tym wypadku nie jest dobrym rozwiązaniem. Podczas rozgrywającej się akcji pojawiało się pełno zagadek, które zamiast dreszczyku emocji przyprawiały o zawroty głowy. Chaos i mętlik przesłaniały wszystko inne, przez co trudno było czerpać radość z czytania. Oprócz Lany irytowali mnie również mężczyźni, którzy przewijali się przez jej życie. Mocno przesadzona była ich ilość, bo gdzie nie pojawiła się Lana, to ktoś do niej wzdychał i marzył o tej buntowniczej nastolatce. Początkowo jakoś starałam się przymykać oko na dzikie pomysły Lany i jej przygody i próbowałam doszukać się większego sensu. Jedyny wniosek, jaki udało mi się wyciągnąć, to taki, że tego typu tryb życia przynosi więcej szkód, niż jakichkolwiek profitów.
Jestem mocno rozczarowana tą historią i nie będę tego ukrywać, że po licznych zachwytach tą autorką liczyłam na coś zapadającego w pamięć. Owszem, "Gdybym wiedziała" zapadnie mi w pamięć, ale nie w pozytywnym znaczeniu tego słowa. Żałuję, że moja pierwsza książka od Donovan okazała się klapą, ale liczę na to, że jej druga seria okaże się o niebo lepsza.

pokaż więcej

 
2018-11-19 11:41:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane

Marek Zadrożny to lekarz medycyny sądowej, który swoją pracę wykonuje w Warszawie. To właśnie tam występuje seria samobójstw, które dla mężczyzny wydają się być podejrzane. Trzy ciała, które u niego lądują z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego, w dodatku każdy mu powtarza, że to wymysł jego wyobraźni. Jednak Zadrożny nie daje się zwieść i wkrótce odkrywa czerwone nitki, które znajdują się... Marek Zadrożny to lekarz medycyny sądowej, który swoją pracę wykonuje w Warszawie. To właśnie tam występuje seria samobójstw, które dla mężczyzny wydają się być podejrzane. Trzy ciała, które u niego lądują z pozoru nie mają ze sobą nic wspólnego, w dodatku każdy mu powtarza, że to wymysł jego wyobraźni. Jednak Zadrożny nie daje się zwieść i wkrótce odkrywa czerwone nitki, które znajdują się przy każdym ciele. To raczej wyklucza samobójstwo i lekarz zaczyna się zastanawiać, czy w mieście pojawił się seryjny zabójca. Wkrótce potem śledztwo nabiera tempa i zaczynają się poszukiwania.
Po opisie "Paranoi" spodziewałam się mocnego kryminału, który pobudza wyobraźnię i wywołuje dreszcze. Po części to dostałam, ale w niewielkim stopniu. Wątek kryminalny został bowiem przyćmiony perypetiami Zadrożnego i Joanny Skoczek, ich przemyśleniami, które nie miały większego wpływu na rozwój akcji. Ich sceny nie zostały dobrze napisane, szczególnie te łóżkowe. Moim zdaniem były bez polotu i wciskane wszędzie na siłę. Chyba nie każdy twórca jest w stanie dobrze je napisać, wolałabym, żeby większa uwaga została poświęcona samej zagadce. Niestety i ona miała swoje mankamenty. Średnio od połowy książki wiedziałam, kto jest zabójcą. Szkoda, że nie było elementu zaskoczenia i większego zagłębienia się w tę sprawę. Ostatecznie akcja została rozwiązana tak, jak się spodziewałam, przez co czułam niedosyt.
"Paranoja" nie jest to stricte kryminał czy dreszczowiec, za który chciałaby uchodzić. Za dużo tu osobistych wątków głównych bohaterów, które spychają zabójstwa i zagadkę na drugi plan. Chyba jedynym plusem tej powieści to postać Marka, którego naprawdę polubiłam za jego poczucie humoru. Reasumując oprócz kreacji głównego bohatera i lekkiego stylu pisania Miszczuk trudno jest mi doszukać się więcej plusów. Nie jest to powieść, która zrobiła na mnie wrażenie, a szkoda, bo historia miała potencjał.

pokaż więcej

 
2018-11-15 19:18:29
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:

Scott Carey wiedzie zwyczajne życie w niewielkim miasteczku Castle Rock. Po rozstaniu z żoną mężczyzna odnajduje przyjaciela w emerytowanym lekarzu Ellisie. Pewnego dnia Scott przychodzi do niego z nietypowymi objawami i prosi o poradę. Otóż ten postawny i wysoki człowiek systematycznie traci wagę nie zmieniając jednocześnie swojego wyglądu i samopoczucia. Co więcej, nieważne czy stanie na... Scott Carey wiedzie zwyczajne życie w niewielkim miasteczku Castle Rock. Po rozstaniu z żoną mężczyzna odnajduje przyjaciela w emerytowanym lekarzu Ellisie. Pewnego dnia Scott przychodzi do niego z nietypowymi objawami i prosi o poradę. Otóż ten postawny i wysoki człowiek systematycznie traci wagę nie zmieniając jednocześnie swojego wyglądu i samopoczucia. Co więcej, nieważne czy stanie na wadze nagi czy obciążony kilkukilogramowymi ciężarkami - waga pozostaje niezmienna. Przyjaciele próbują w zgłębić przyczynę tajemniczej choroby, ale taki przypadek medyczny nigdzie nie został udokumentowany. Scott zdaje sobie sprawę, że Dzień Zero nadejdzie za kilka miesięcy i co wtedy? Tak po prostu czeka go śmierć? By panika nie przejęła nad nim kontroli postanawia cieszyć się tym, co ma, ludźmi, którzy go otaczają i korzystać
z życia.
Fikcyjne miasteczko Castle Rock przewija się w kilku powieściach Stephena Kinga. Dotychczas czytałam tylko "Cujo", którego akcja dzieje się właśnie w tym miejscu. Jednak "Uniesienie" to nie jest horror, w którym wściekły bernardyn terroryzuje mieszkańców. Ta niewielkich gabarytów historia porusza motyw przemijania, który w przypadku głównego bohatera postępuje bardzo szybko. Pokazuje również, że człowiek mimo zbliżającej się tragedii potrafi czerpać
z życia i nie traci swojej osobowości, a wręcz celebruje wszystkie dobre momenty. Taki właśnie jest Scott Carey. Owszem mógłby zamknąć się w sobie
i pogrążyć w rozpaczy, on jednak zapisuje się na bieg charytatywny, wyprawia kolacje, ociepla stosunki z nowymi sąsiadkami. Nie zachowuje się jak ofiara śmiertelnej choroby i za to bardzo polubiłam jego postać. Podobało mi się to, że tym razem nie było długich i szczegółowych opisów. Każde zdanie zdawało się być dokładnie przemyślane, by w małej ilości stron zgrabnie zawrzeć całą historię bez owijania w bawełnę.
"Uniesienie" to mądra i pouczająca książka, która daje do myślenia.
Z pewnością jest to jedna z najlepszych historii Kinga, jakie udało mi się przeczytać. Mimo niewielkich gabarytów zawiera świetną historię, która
z pewnością zapadnie mi w pamięć i będę ją wszystkim polecać. A Wy sięgniecie po najnowsze dzieło tego autora?

pokaż więcej

 
2018-10-16 17:13:08
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Ulubione, Zrecenzowane
Autor:

Żołnierz pracujący w tajnej jednostce wojskowej choruje na grypę. Wirus atakuje szybko i agresywnie, więc mężczyzna decyduje się na na ucieczkę w głąb Stanów Zjednoczonych. W efekcie zaraża swoich najbliższych. Ten przypadek to początek supergrypy, która w zastraszający sposób zabija populację. Umierają ludzie mieszkający w metropoliach, na wsiach, bezdomni, bogaci i biedni. Nie ma na to... Żołnierz pracujący w tajnej jednostce wojskowej choruje na grypę. Wirus atakuje szybko i agresywnie, więc mężczyzna decyduje się na na ucieczkę w głąb Stanów Zjednoczonych. W efekcie zaraża swoich najbliższych. Ten przypadek to początek supergrypy, która w zastraszający sposób zabija populację. Umierają ludzie mieszkający w metropoliach, na wsiach, bezdomni, bogaci i biedni. Nie ma na to szczepionki, ani leku. Społeczeństwo stało się bezbronną ofiarą epidemii, przed którą nie potrafi się obronić, jest ona apokalipsą dla współczesnego świata. Tylko nieliczni, nie wiedzieć czemu, nie ulegają zarażeniu. Wiodą spokojne, normalne życie, gdy wokół nich śmierć zbiera swoje krwawe żniwo. Ich rutynę burzą jedynie wszędzie znajdujące się ciała w różnych fazach rozkładu. Te wybrane osoby oprócz zachowanego zdrowia i życia łączy jeszcze jedna rzecz, mianowicie sny. Każdy z nich ma te same sny. W jednym z nich wzywa ich dobro, a w drugim zło pod obliczem Mrocznego Księcia. Wkrótce bohaterowie stają przed wyborem, którą drogę ostatecznie obrać.
Na swoim koncie mam już kilka powieści Stephena Kinga i każda z nich jest na swój sposób wyjątkowa i zapadła mi w pamięć. Tym razem przyszło zmierzyć mi się z tomiszczem, o którym nie sądziłam, że kiedykolwiek się pokuszę, ze względu na jego imponującą objętość. Jednak przekonałam się na własnej skórze, że w przypadku tego autora im więcej stron, tym większa przyjemność z czytania. Dzięki ponad tysiącu stron mogłam długo śledzić losy bohaterów i ludności, która mierzy się z apokaliptyczną wersją świata. Nie dostajemy tutaj klasycznego horroru, jak w wypadku "Lśnienia" czy "Cmętarzu zwieżąt". "Bastion" to z kolei niezwykle przemyślana powieść z gatunku fantasy, która zabiera czytelnika w niesamowitą, pełną wrażeń przygodę. Tytułowy bastion, to grupka fantastycznie wykreowanych postaci, które stojąc po stronie dobra, usiłują zniszczyć ów Mrocznego Księcia. Książka ma wiele wątków, które spajają się w jedną logiczną całość, każdy z nich został przemyślany i na tle całej historii nie wydaje się być zbędny. Nie ukrywam, że to dzieło Kinga czytałam bardzo długo, ze względu na gabaryty oraz zawarte tu wydarzenia, które jednak wymagały ode mnie skupienia. Absolutnie nie żałuję wieczorów spędzonych na pochłanianiu "Bastionu", podczas których czułam ciekawość i nieustępujące napięcie.
Czy uważam "Bastion" za najlepszą powieść w dorobku pisarza? Trudno powiedzieć, gdyż póki co przeczytałam ich nie tak znowu dużo. Na pewno jest to ambitna książka, która zrobiła na mnie ogromne wrażenie, ale po cichu liczę, że uda mi się trafić kiedyś na coś jeszcze lepszego. Nie wiem, czy to jest możliwe, dlatego pozostaje mi się cieszyć z lektury "Bastionu", a Was gorąco zachęcić do zapoznania się z tą cegiełką.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
578 313 1160
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

zgłoś błąd zgłoś błąd