Dobraksiazka 
status: Czytelnik, ostatnio widziany 21 godzin temu
Teraz czytam
  • Duma i uprzedzenie
    Duma i uprzedzenie
    Autor:
    Najgłośniejsza powieść Jane Austen, na podstawie której zrealizowano równie głośny film. Nawiązuje do niej Helen Fielding w bestsellerowym Dzienniku Bridget Jones. Niepozbawiona ironii i humoru kostiu...
    czytelników: 37767 | opinie: 1578 | ocena: 8 (20409 głosów) | inne wydania: 40

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-20 11:14:58
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Manitou (tom 5)

Katastrofa to znak rozpoznawczy cyklu Manitou, zatem nikogo nie dziwi fakt, że od niej rozpoczyna się powieść. Tym razem pada na utratę wzroku: ślepnie prezydent Stanów Zjednoczonych, kierowcy samochodów, robotnicy na budowach, piloci samolotów szybujących w przestworzach. Liczne kraksy, wypadki i zderzenia powodują chaos wśród mieszkańców, którzy nie rozumieją tej anomalii. W ten sposób... Katastrofa to znak rozpoznawczy cyklu Manitou, zatem nikogo nie dziwi fakt, że od niej rozpoczyna się powieść. Tym razem pada na utratę wzroku: ślepnie prezydent Stanów Zjednoczonych, kierowcy samochodów, robotnicy na budowach, piloci samolotów szybujących w przestworzach. Liczne kraksy, wypadki i zderzenia powodują chaos wśród mieszkańców, którzy nie rozumieją tej anomalii. W ten sposób nadciąga Armagedon, któremu przewodzi szaman Misquamacus, który przez lata dawał o sobie znać. Tym razem pragnie ostatecznie się zemścić na wszystkich, którzy dawno temu odebrali ziemię rdzennym Amerykanom. Jedynie Harry Erskine i medium Amelia Crusoe zdają sobie sprawę, kto za tym stoi i próbują zrobić wszystko, by uratować ludzkość. Z pomocą Śpiewającej Skały przystępują do walki z bezlitosnym demonem. Przed Harry'm nie lada wyzwanie, będzie musiał poznać tajemnice magii i poznać tożsamość Zabójców Oczu. Czy ostatecznie uda mu się ocalić współczesny świat, czy Misquamacus zatriumfuje?
Piąty tom cyklu grozy nie niósł już za sobą scen gore i przyprawiających o dreszcze zdarzeń. Więcej tu było przygodówki i specyficznego humoru, nie mniej jednak indiańska magia i wierzenia nadawały klimat całej powieści. Historia została sprawnie poprowadzona i wątki mniej więcej były spójne. Co do postaci jasnowidza, to nie zmienił się jakoś szczególnie, nadal jest w miarę neutralny, a jego charakter i sposób działania nie irytują czytelnika. Książka została napisana przystępnym językiem, nie jest wymagającym arcydziełem, ale to dobrze, gdyż pozwala się odprężyć i śledzić walkę dobra ze złem.
Podsumowując, "Armagedon" plasuje się na tym samym poziomie, co poprzednie tomy. To w jaki sposób został zakończony zwiastuje zbliżający się powoli koniec, dlatego jestem ciekawa, co przyniesie nam "Infekcja". Graham Masterton jest dobry w tym, co robi i jego twórczość uważam za godną uwagi.

pokaż więcej

 
2018-08-16 14:10:52
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Autor:

Nastoletnia Kate od lat pomaga rodzicom prowadzić biznes, mianowicie marinę, która jest całym jej życiem. Spędzanie czasu nad ukochanym jeziorem i uprawianie wodnych sportów to jej ulubiona forma spędzania wolnego czasu. Jednak wakacje dobiegają końca razem z jej sielanką. Pora wrócić do szkoły, lekcji i upragnionych dzwonków wieszczących koniec zajęć. Teraz zamiast cieszyć się jazdą na wodnym... Nastoletnia Kate od lat pomaga rodzicom prowadzić biznes, mianowicie marinę, która jest całym jej życiem. Spędzanie czasu nad ukochanym jeziorem i uprawianie wodnych sportów to jej ulubiona forma spędzania wolnego czasu. Jednak wakacje dobiegają końca razem z jej sielanką. Pora wrócić do szkoły, lekcji i upragnionych dzwonków wieszczących koniec zajęć. Teraz zamiast cieszyć się jazdą na wodnym skuterze, Kate zastanawia się nad wyborem dodatkowego przedmiotu, który być może wpłynie na jej przyszłość. Dziewczyna jednak wie, że resztę życia chce spędzić nad rozwijaniem rodzinnego biznesu, ale ulega w końcu przyjaciółce i decyduje się na podcasty. Początkowo te zajęcia są dla niej zmorą, gdyż nie przepada za rozmowami z obcymi ludźmi, nie mówiąc już o byciu w centrum uwagi. Poza szkolnymi problemami na głowie ma również pomoc Alanie w poderwaniu pewnego przystojnego chłopaka. Okazuje się, że Diego to wartościowa osoba, z którą Kate ma wiele wspólnego. Czy bohaterka poradzi sobie z byciem prowadzącą programu i rozwikła zagadkę, kim jest dla niej Diego?
Twórczości Kasie West chyba nikomu nie muszę przedstawiać. Zapewne już się powtarzam, ale czytam jej książki od samego początku i chyba nigdy mi się to nie znudzi. Owszem, pisarka nie tworzy literatury na światowym poziomie, ale ma w sobie coś, co przyciąga mnóstwo czytelników. Co takiego? Przede wszystkim lekkość, ciepło emanujące z każdej strony i bohaterowie z krwi i kości, z którymi się zżywamy. Postacie nie są wyidealizowane, jak to często bywa w młodzieżówkach, tutaj każdy ma swoje zalety i przywary. Kate może nie jest duszą towarzystwa, ale jeśli już da się komuś poznać, to widać jak na dłoni, że jest empatyczna i wrażliwa, że dba o swoich i stara się postępować etycznie. Moim zdaniem zachowywała się adekwatnie do swojego wieku i przesadnie nie irytowała. Diego jest uroczym chłopakiem, którego chciałaby poznać niejedna dziewczyna. Ta dwójka tworzyła zgraną parę, a ich relacja nie była szczególnie przesłodzona, no może tylko na końcu. Na uwagę zasługuje także kreacja postaci Alany i Franka, których udało mi się polubić. Fabuła nie jest zaskakująca, pojawiają się schematy, ale mimo to ja nie mogłam oderwać się od czytania. Zakończenie mnie usatysfakcjonowało i jest to dowód na to, że jednotomowe powieści są świetnym rozwiązaniem i nie zawsze trzeba pisać na siłę kolejne tomy skupiające się na romansach młodych ludzi.
"Słuchaj swojego serca" to kolejna już udana historia w dorobku Kasie West. Mam cichą nadzieję, że wena autorki nie opuści jeszcze przez wiele lat, a Was zachęcam do zapoznania się z tą konkretną powieścią, jak i pozostałymi. Zapewniam, że się nie zawiedziecie, a miło spędzicie czas i odegnacie wakacyjną nudę, jeśli takowa Was dopadła.

pokaż więcej

 
2018-07-31 10:23:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Patrick Melrose (tom 1-5)

Patrick Melrose urodził się w brytyjskiej arystokratycznej rodzinie i jego losy są odzwierciedleniem życia na przełomie XX i XXI wieku. Bogaty dziedzic nie jest typowym bohaterem książek, można wręcz użyć tutaj pojęcia antybohater. Mężczyzna bowiem jest uzależniony od heroiny, alkoholu i nieustannie mierzy się ze swoimi demonami. Historia daje wiarygodny obraz ówczesnego społeczeństwa i skupia... Patrick Melrose urodził się w brytyjskiej arystokratycznej rodzinie i jego losy są odzwierciedleniem życia na przełomie XX i XXI wieku. Bogaty dziedzic nie jest typowym bohaterem książek, można wręcz użyć tutaj pojęcia antybohater. Mężczyzna bowiem jest uzależniony od heroiny, alkoholu i nieustannie mierzy się ze swoimi demonami. Historia daje wiarygodny obraz ówczesnego społeczeństwa i skupia się na dramacie nieszczęśliwego człowieka.
W tym ogromnym tomiszczu mamy zebrane pięć powieści autora, które nieodzownie się ze sobą łączą, więc czytamy je jedna po drugiej. Jest to przede wszystkim ekonomiczny zabieg, gdyż zamiast kilku kupujemy jedną grubą księgę i możemy od razu delektować się całością. "Nic takiego" jest wprowadzeniem, opowiada losy rodziców Patricka, Eleanor i Davida. Głowa rodziny jest tyranem, który gardzi swoją żoną i upokarza ją niejednokrotnie przy swoim przyjacielu, a syn jest owocem gwałtu. Mężczyzna ma destrukcyjny charakter, który mocno wpłynie na dalszą historię rodziny. Część druga zatytułowana "Złe wieści" ukazuje dorosłego już Patricka, który zatraca się w narkotykach i ogromnych ilościach alkoholu. W tym czasie umiera jego znienawidzony ojciec i wydaje mu się, że wreszcie będzie mógł uwolnić się od demonów przeszłości. "Jakaś nadzieja" to kolejny etap życia głównego bohatera. Młody Melrose wychodzi z odwyku i stara się uporządkować swoją codzienność, myśląc na przykład o pójściu na studia prawnicze. "Mleko matki" skupia się przede wszystkim na dwóch synkach Patricka i tym jak stara sobie radzić
z ojcostwem i wiążącymi się z nim obowiązkami. Mężczyzna zmęczony życiem
i nudną egzystencją powoli odsuwa się od dzieci, od kochającej żony i wdaje się w romans, który niszczy jego rodzinę. Ostatnia część jest najbardziej osobliwa, gdyż opisuje przygotowania do pogrzebu i stypy Eleanor. Otrzymujemy sporą dawkę wspomnień związanych z martwą kobietą i refleksji, które ogarniają Patricka.
"Patrick Melrose" to cykl wymagający poświęcenia mu sporo czasu i uwagi, nie tylko ze względu na objętość, ale także liczne przemyślenia i refleksje nad tym, co autor chce nam przekazać. Nie gwarantuję, że przedstawiona tu historia przypadnie do gustu każdemu czytelnikowi, wiem tylko, że ja z wielkim zainteresowaniem śledziłam dramat, który rozgrywał się na kartach tych powieści. Pokazane zostało wszelkie zło tego świata, które nieustannie prześladuje człowieka i to, jak ten stara się sobie z nim radzić.

pokaż więcej

 
2018-06-19 22:03:30
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane

Molly była niegdyś częścią rodziny Donnellych. Przyjaźniła się z Patrickiem i Julią i byli wręcz nierozłączni. Sytuacja skomplikowała się, gdy dziewczyna uwikłała się w dwuznaczną sytuację z drugim bratem, Gabe'm, czego oczywiście nie ujawnili. Wszystko zostałoby tajemnicą, gdyby nie książka, którą wydała mama Molly i która była inspirowana życiem uczuciowym córki. Afera doprowadziła do... Molly była niegdyś częścią rodziny Donnellych. Przyjaźniła się z Patrickiem i Julią i byli wręcz nierozłączni. Sytuacja skomplikowała się, gdy dziewczyna uwikłała się w dwuznaczną sytuację z drugim bratem, Gabe'm, czego oczywiście nie ujawnili. Wszystko zostałoby tajemnicą, gdyby nie książka, którą wydała mama Molly i która była inspirowana życiem uczuciowym córki. Afera doprowadziła do skłócenia rodziny, a Molly szykanowano na każdym kroku. W efekcie dziewczyna przeniosła się do innego miejsca i tam przez rok pozostała w ukryciu. Jednak rok szkolny w internacie szybko minął i na wakacje zmuszona była wrócić do domu. Nie jest jej łatwo stawić czoła mieszkańcom i trawiącym ją demonom, siłę daje jej tylko myśl o wyjechaniu na studia już najbliższej jesieni.
Powieść opowiada o tytułowych 99 dniach lata, to w tym czasie Molly zmaga się z przeszłością, ponosi konsekwencje swoich czynów i znów spotyka Gabe'a i Patricka. Cała historia skupia się na poczynaniach i skomplikowanych uczuciach Molly. Dziewczyna znów wchodzi z relacje z braćmi, którzy niczego jej nie ułatwiają, ponieważ prowadzą dziwną rywalizację. Ponadto mam wrażenie, że nastolatka zachowuje się, jakby miała rozdwojenie jaźni. Można by to tłumaczyć młodym wiekiem i hormonami, ale ona po raz drugi powtarza swoje błędy. Wchodzenie do tej samej rzeki nigdy nie kończy się dobrze i tak jest i tym razem. Molly wplątuje się w trójkąt miłosny, który w zasadzie stanowi główny temat powieści. Nie przypadło mi to do gustu, ponieważ tego typu historie są oklepane i nudne. Dziewczyna jest niezdecydowana i rozchwiana emocjonalnie, jest w związku z jednym bratem, a za chwilę całuje się z tym drugim. Momentami odnosiłam wrażenie, że w pełni zasłużyła na przyszytą jej łatkę łatwej dziewczyny. Jedyne co mi się tak naprawdę podobało to to, że rozdziały zostały podzielone na dni, co przypominało mi trochę prowadzenie dziennika. Ponadto taka forma sprawiała, że powieść czytało się bardzo szybko, ale czy przyjemnie?
"99 dni lata" to raczej rozczarowanie niż odkrycie. Autorka wybrała utarte schematy, przez co jej powieść nie wywarła na mnie pozytywnego wrażenia, a kreacja głównych bohaterów momentami wywoływała ból głowy. Sądzę, że tę historię zdecydowanie możecie sobie odpuścić i nic na tym nie stracicie.

pokaż więcej

 
2018-06-19 21:04:17
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Manitou (tom 4)

Wymiotująca krwią kobieta zostaje przewieziona do szpitala. Na miejscu lekarze nie są w stanie znaleźć przyczyny, ponadto okazuje się, że krew nie należy do niej, tylko do obcych istot. Istotne jest także to, że ma anemię i tak zwany światłowstręt, wyglądem przypomina wręcz wampira. Ten niecodzienny przypadek intryguje lekarzy, jednak nie jest on jedyny. Wkrótce potem wybucha prawdziwa... Wymiotująca krwią kobieta zostaje przewieziona do szpitala. Na miejscu lekarze nie są w stanie znaleźć przyczyny, ponadto okazuje się, że krew nie należy do niej, tylko do obcych istot. Istotne jest także to, że ma anemię i tak zwany światłowstręt, wyglądem przypomina wręcz wampira. Ten niecodzienny przypadek intryguje lekarzy, jednak nie jest on jedyny. Wkrótce potem wybucha prawdziwa wampirza epidemia, która bardzo szybko się rozprzestrzenia i sieje ogólną panikę. Ani medycy ani władze nie są w stanie racjonalnie wyjaśnić tej sytuacji. Dlatego na scenę wkracza jasnowidz Harry Erskine, który przedtem walczył z groźnym Misquamacusem i zdaje sobie sprawę, że to działanie sił nie z tego świata.
Idąc za ciosem zabrałam się za "Krew Manitou", która była o wiele krótsza od jej poprzedniczki, przez co przeczytałam ją o wiele szybciej. I tak jak w "Duchu zagłady" od razu dostajemy dawkę emocji, krwi i okropnych wizualnie scen. Rzucający się na siebie ludzie i pijący krew nie są przyjemnym widokiem, jednak kultura tak bardzo przyzwyczaiła nas do wampirów, że nie wywarło to na mnie aż tak wielkiego wrażenia. Podobnie jak przemoc, brutalny seks i lejąca się krew nie wywołały przerażenia. Główny bohater momentami irytował, zachowywał się w sposób lekkomyślny, choć przecież ratowanie świata nie jest mu obce, ma w tym spore doświadczenie. Powieść ratowała dawka humoru, pomysł na epidemię, świetnie napisane zakończenie i elementy zaskoczenia.
"Krew Manitou" była trochę słabsza od poprzedniej części, ale i tak nie żałuję, że ją przeczytałam. Nadal doceniam kunszt Mastertona i chętnie będę się zapoznawać z jego innymi książkami. Was natomiast zachęcam do spróbowania cyklu Manitou, gdyż ma w sobie to coś.

pokaż więcej

 
2018-06-19 21:00:21
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Manitou (tom 3)

Zwyczajna kobieta zajęta w kuchni przygotowywaniem potraw nagle zaczyna słyszeć niepokojące hałasy. Początkowo myśli, że to włamywacz, jednak kiedy meble w pomieszczeniu zaczynają się przesuwać, a na ścianie snują się dziwne cienie, orientuje się, że ma do czynienia z czymś nieludzkim. To tylko jeden z przykładów makabrycznych wydarzeń, jakie spotykają mieszkańców całego kraju. Dramatyczna... Zwyczajna kobieta zajęta w kuchni przygotowywaniem potraw nagle zaczyna słyszeć niepokojące hałasy. Początkowo myśli, że to włamywacz, jednak kiedy meble w pomieszczeniu zaczynają się przesuwać, a na ścianie snują się dziwne cienie, orientuje się, że ma do czynienia z czymś nieludzkim. To tylko jeden z przykładów makabrycznych wydarzeń, jakie spotykają mieszkańców całego kraju. Dramatyczna śmierć dotyka niewinnych mieszkańców i trudno wyjaśnić jej przyczynę. Harry Arskine, człowiek obdarzony instynktem, jasnowidz, zostaje wplątany w te dziwne historie. Okazuje się, że mężczyzna będzie musiał zmierzyć się z potężnym indiańskim duchem Misquamucusem, który za wszelką cenę pragnie doprowadzić do zagłady. Czy uda mu się ostatecznie pokonać demona, zanim ofiar będzie więcej?
O Grahamie Mastertonie słyszałam jedynie tyle, że pisze świetne powieści grozy. Nigdy nie miałam styczności z jego twórczością, dlatego "Duch zagłady" był dla mnie pierwszym spotkaniem z tym autorem. Muszę od razu przyznać, że już pierwszy rozdział wywołał u mnie ciarki i niezmiernie zaciekawił. Sposób w jaki opisał to, co spotkało Naomi jest zarówno niepokojący jak i ekscytujący. Podobała mi się kreacja głównego bohatera, który mimo tego, że ratuje ludzkość nie został wyidealizowany, jest człowiekiem z krwi i kości. Fabuła dokładnie zarysowana na samym początku potem rozwija się powoli. W końcu sama powieść jest dosyć obszerna i posiada wiele ciekawych wątków. Dla osoby, która lubi wartką akcję może to być trochę nużące, ale warto było trochę poczekać na emocjonujące zakończenie, które zostało napisane z rozmachem. Wnioskując po stylu pisania widać, że twórca ma spory dorobek pisarski i że potrafi zbudować odpowiednią atmosferę grozy.
Jako że nie czytałam poprzednich części traktuję tę powieść jako pojedynczą, a nie element całości. Nie czułam się przez to zagubiona w świecie przedstawionym, bardzo szybko okiełznałam historię i dałam się ponieść plastycznym i momentami przerażającym opisom. "Duch zagłady" to dobrze skonstruowana powieść, która powinna przypaść do gustu miłośnikom Kinga i horrorów.

pokaż więcej

 
2018-06-01 17:32:25
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Egzemplarz recenzencki, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Szóstka wron (tom 2)

Kaz Brekker czuje się upokorzony tym, jak on i jego epika zostali bezczelnie oszukani. Dlatego nie spocznie dopóki nie odzyska swoich milionów i swojej Zjawy, która jest mu bliska, choć sam nigdy się do tego nie przyzna. Owszem, dokonali niemożliwego, włamali się do Lodowego Dworu, ale teraz na pierwszym miejscu stoi zemsta, walka o pieniądze i liczne niebezpieczeństwa, które czyhają na... Kaz Brekker czuje się upokorzony tym, jak on i jego epika zostali bezczelnie oszukani. Dlatego nie spocznie dopóki nie odzyska swoich milionów i swojej Zjawy, która jest mu bliska, choć sam nigdy się do tego nie przyzna. Owszem, dokonali niemożliwego, włamali się do Lodowego Dworu, ale teraz na pierwszym miejscu stoi zemsta, walka o pieniądze i liczne niebezpieczeństwa, które czyhają na ukrywające się Wrony. Bowiem w ich grupie przebywa chłopak, który zna recepturę silnego narkotyku, którego pożąda wiele osób w Ketterdanie. Ponadto Kaz przygotowuje się na ostateczne starcie z jego największym wrogiem, Van Eckiem, a jego drużyna jest osłabiona i wzajemne relacje nie są takie, jak dawniej. Czy mimo wielu przeszkód uda im się odzyskać stracone pieniądze, zemścić się i ujść z życiem?
Zakończenie "Szóstki wron" sprawiło, że nie dało się przejść obojętnie obok kontynuacji. Dlatego z chęcią sięgnęłam po "Królestwo kanciarzy", by poznać dalsze losy Szumowin z nadzieją, że wszystko dobrze się skończy. Po raz kolejny dostajemy rozdziały pisane z perspektywy naszych charyzmatycznych bohaterów. Tym razem do moich ulubionych należały te o Jesperze, Wylanie i Ninie. Wątek tych dwóch pierwszych postaci został zdecydowanie bardziej rozbudowany, za co się cieszę, bo uwielbiam tych dwóch chłopaków. Nina z kolei jest specyficzna, jednak od samego początku przypadła mi go gustu jej osobowość i to jak traktuje biednego Mathiasa. Nadal miałam problem z Kazem, który nie potrafił mnie do siebie przekonać. Owszem jest znakomitym przywódcą, który zawsze ma coś w zanadrzu i prowadzi wiele gier jednocześnie, ale jako człowiek czy przyjaciel nie jest moim faworytem. Akcja została poprowadzona w taki sposób, że na dobrą sprawę trudno się domyślić, jaki będzie następny krok Szumowin i co będzie się działo dalej. Z jednej strony wydarzenia stale prą naprzód, a z drugiej mamy do czynienia z psychologizacją postaci, co jest idealnym wyważeniem. Styl autorki momentami jest ciężki i przytłaczający, ale jednocześnie świadczy o tym, że ta historia nie powinna zostać napisana lekkim językiem, gdzie co drugie zdanie jest żartem czy anegdotą. Jeśli chodzi o zakończenie powieści to jestem nim z jednej strony zaskoczona w pozytywnym sensie, a z drugiej rozczarowana. Jak dla mnie zbyt wiele wątków pozostawiono bez wyjaśnienia, nie wiemy co dalej dzieje się z postaciami, jak na nich wpłynęły te decydujące wydarzenia. Najbardziej szkoda mi bohatera, którego polubiłam, a którego spotkał smutny los. Jednak pozostawienie otwartego zakończenia daje czytelnikom możliwość wyobrażenia sobie tego, co będzie dalej, a może sama autorka powróci kiedyś do historii Szumowin?
Uważam, że "Królestwo kanciarzy" przedstawia podobny poziom jak "Szóstka wron". Jego dużym plusem jest może nie fabuła, ale postacie, do których się przywiązałam i którym kibicowałam do samego końca. Świat griszów jest fascynujący i czuję niedosyt, dlatego chętnie będę sięgać po pozostałe książki Bardugo, a Was zachęcam do sięgnięcia po tę dylogię.

pokaż więcej

 
2018-05-31 11:44:07
Dodał książkę na półkę: Przeczytane, Posiadam, Zrecenzowane
Cykl: Szóstka wron (tom 1)

Ketterdan jest stolicą Kerchu, która słynie z niebezpiecznych gangów, które walczą o władzę i dominację. Jednym z nich są Szumowiny, które wspinają się po drabinie dzięki niezwykłym umiejętnościom oraz błyskotliwym pomysłom Kaza Brekkera. Młody mężczyzna otrzymuje zlecenie, które może uczynić go obrzydliwie bogatym i wpływowym złoczyńcą. Jego zadaniem jest odbicie więźnia ze ściśle strzeżonego... Ketterdan jest stolicą Kerchu, która słynie z niebezpiecznych gangów, które walczą o władzę i dominację. Jednym z nich są Szumowiny, które wspinają się po drabinie dzięki niezwykłym umiejętnościom oraz błyskotliwym pomysłom Kaza Brekkera. Młody mężczyzna otrzymuje zlecenie, które może uczynić go obrzydliwie bogatym i wpływowym złoczyńcą. Jego zadaniem jest odbicie więźnia ze ściśle strzeżonego więzienia, do którego jeszcze nikt się nie włamał. W tym celu rekrutuje ekipę, która ma spore szanse dokonać niemożliwego. W ten oto sposób sześć zuchwałych osób rusza na misję. W jej skład wchodzi oczywiście Brudnoręki, jako lider, Inej, zwana inaczej Zjawą, ze względu na umiejętności znikania i pojawiania się znikąd, Jesper, który urodził się z karabinem w dłoni, Nina, która jest potężną griszą posiadającą dar leczenia i zmieniania wyglądu, Mathias, były łowca grisz oraz Wylan, najmłodszy, jednak niebezradny, gdyż opowiada za ładunki wybuchowe. Dla Szóstki Wron nie ma rzeczy niemożliwych, jednak ich przygoda nie będzie należała do najłatwiejszych i wiele będą musieli poświęcić.
O Leigh Bardugo trudno nie usłyszeć, biorąc pod uwagę, że już wcześniej napisała trylogię opartą na tym uniwersum. Dla mnie jednak ta książka była pierwszym spotkaniem z jej twórczością. Dlatego zagłębianie się w świat griszów było powolnym procesem, gdyż musiałam przyswoić sobie sporo informacji. Jednak gdy opanowałam podstawowe pojęcia i pojęłam moce poszczególnych bohaterów, to czytanie szło o wiele szybciej. Dużym plusem tej historii jest kreacja świetnych postaci, które są silnie ze sobą skontrastowane. Od wyważonego Wylana, sprytną Inej, nierozważnego Jespera, swawolną Ninę, silnego Mathiasa po tajemniczego Kaza. Drużyna nie zawsze się dogaduje, a różnice charakterów często prowadzą do sprzeczek. Jednak chęć posiadania ogromnych pieniędzy jest nie lada motywacją. Choć historię śledziłam z ciekawością, to brakowało mi efektu wow, myślałam, że bardziej zżyję się z bohaterami i będę ubóstwiać Brekkera. Niestety mam z nim małe zgrzyty, owszem współczuję mu tragedii, jaka go spotkała, ale nie pasowało mi jego podejście do przyjaciół i to, jak ich traktował. Momentami jego zachowanie mnie irytowało, natomiast jestem oczarowana postacią Niny i Jespera. To właśnie ta dwójka wprowadzała najwięcej humoru i najlepiej czytało mi się rozdziały napisane z ich perspektywy. Zakończenie było zaskakujące, dlatego koniecznie sięgnę po kontynuację, gdyż jestem ciekawa dalszych losów Wron.
"Szóstka Wron" to dobra powieść, która potrafi wciągnąć czytelnika do swojego świata. Ma swoje minusy, lecz plusy zdecydowanie przeważają, dlatego mam nadzieję, że druga część będzie miała w sobie to coś, co wprawi mnie w zachwyt.

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
564 300 1081
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (3)

zgłoś błąd zgłoś błąd