Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Szczęście w cichą noc

Szczęście w cichą noc

Autor:
Cykl: Alibi na szczęście (tom 4)
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
9788324027934
liczba stron
176
słowa kluczowe
literatura polska,
język
polski
typ
papier
dodała
joly_fh
6.49 (685 ocen i 172 opinie)

Opis książki

Wieczór wigilijny, za oknem cisza. Pada śnieg, dom pachnie piernikiem i goździkami, na stole dodatkowe nakrycie, może zaraz ktoś przyjdzie... To wszystko znajdziecie w najnowszej książce Anny Ficner-Ogonowskiej. Hania pragnie spędzić wigilię z najbliższymi osobami w swym rodzinnym domu. Chce, by było jak dawniej... Zapowiada się wspaniały czas, pełen miłości, mądrych rozmów, rozkochanych spojrzeń...

Wieczór wigilijny, za oknem cisza. Pada śnieg, dom pachnie piernikiem i goździkami, na stole dodatkowe nakrycie, może zaraz ktoś przyjdzie...
To wszystko znajdziecie w najnowszej książce Anny Ficner-Ogonowskiej.

Hania pragnie spędzić wigilię z najbliższymi osobami w swym rodzinnym domu. Chce, by było jak dawniej... Zapowiada się wspaniały czas, pełen miłości, mądrych rozmów, rozkochanych spojrzeń i wyśmienitych dań.

Lektura tej magicznej opowieści, w której tradycja staje się jedną z bohaterek, z pewnością rozgrzeje serca i sprawi, że te Święta, choć obchodzone zimą, będą ciepłe i prawdziwie wyjątkowe.

Idealna książka do czytania w bożonarodzeniowy wieczór; doskonały prezent pod choinkę.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1316

Święta z przyjaciółmi z książki

Anna Ficner-Ogonowska zdobyła serca polskich czytelników trylogią o szczęściu („Alibi na szczęście”, „Krok do szczęścia” oraz „Zgoda na szczęście”), której bohaterowie stali się nam bliscy prawie jak własna rodzina. Z zapartym tchem śledziliśmy losy Hanki i Mikołaja, ich powolne zbliżanie się do siebie, walkę Hanki z koszmarami przeszłości, siostrzane sprzeczki z Dominiką, jej przemianę pod wpływem Przemka i Tomaszka, odkrywanie swoich korzeni, rodzinną atmosferę domu pani Irenki… Staliśmy się uczestnikami ich problemów i radości. W najnowszej książce Autorka pozwala nam zasiąść z bohaterami książki do wigilijnego stołu, przy którym Hanka postanawia zgromadzić wszystkich bliskich. Czy może nas tam zabraknąć?

Hanka spodziewa się dziecka, „Szczęścia”, jak je nazywa. Pomimo tego postanawia spełnić marzenie swojej mamy i własne, organizując wigilijną wieczerzę dla całej rodziny i spędzając Święta Bożego Narodzenia w domu tętniącym życiem. Jej pomysł budzi protesty Mikołaja i Dominiki, która ostatecznie ulega siostrze, zobowiązując się do pomocy… Tymczasem niespodziewanie wraca koszmar przeszłości. Szybko okazuje się, że zapomnienie bez przebaczenia nie jest możliwe. Bohaterów książki czeka więc trudne zadanie pogodzenia się z tragedią… Nie sposób napisać więcej, by nie zdradzić fabuły, ale trzeba zaznaczyć, że pomysł i jego realizacja zasługują na pochwałę. Opowieść wzrusza, ale też niesie piękne przesłanie.

Trudno mi przypomnieć sobie inną książkę, w której w tak niezwykły, ciepły i pełen czaru sposób zostały opisane codzienne, zwyczajne sprawy i ludzkie emocje.  Bez wątpienia Anna Ficner-Ogonowska ma wyjątkowy talent i wrażliwość, która pozwala jej tworzyć bohaterów pełnych życia. A może powinnam napisać „powoływać do życia”? Fenomenem jest, że o ile w przypadku innych książek już po kilku tygodniach zapominam nie tylko szczegóły z życia bohaterów, ale czasem i całą fabułę, o tyle w przypadku tych powieści nawet po miesiącach pamiętam wszystko. Wracam do ich świata, zupełnie jakbym odwiedzała przyjaciół, za których uśmiechami, głosami i charakterystycznymi gestami tęskniłam. Znowu wczuwam się w sytuację Hanki, śmieję z docinków Dominiki i pozwalam się oczarować pysznościom pani Irenki. Ba, ja nawet czuję ich aromat! Jak to wyjaśnić? Nie mam pojęcia. Ale wiem, że już czekam na kolejne spotkanie…

Książki Ficner-Ogonowskiej czytają z wypiekami na twarzy moje koleżanki, czytają też ich matki. Ledwie przed chwilą jedna z nich opowiadała, że obudziwszy się w środku nocy zastała swoją mamę ze „Zgodą na szczęście” – bo nie mogła iść spać, dopóki nie dowie się, jakie jest zakończenie… Nie dziwię się jej. W końcu sama spędziłam tak kilka wieczorów i nocy…
I nie zgodzę się w żaden sposób z opinią, że czwarta powieść o tych samych bohaterach nie może być dobra, bo polega już tylko na odgrzewaniu wciąż tego samego. Ona nie jest dobra, bo… jest doskonała. Z pewnością zachwyci stałe czytelniczki Anny Ficner-Ogonowskiej i zdobędzie nowe. Będzie też doskonałym prezentem świątecznym – w końcu opowiada o takiej Wigilii, o jakiej większość z nas w głębi serca marzy. Ja również marzę o takich Świętach… i o kolejnych książkach pani Anny pod choinką.

Katarzyna Marondel

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 318
Ataga | 2013-12-27
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 27 grudnia 2013

"Tego, co jest dziś, nie można zatrzymać i jutro wszystko będzie już całkiem inne."

"Szczęście w cichą noc" to moje pierwsze spotkanie z panią Anną. Jestem niesamowicie zaskoczona jak w tak magiczny sposób można napisać książkę. To nie może być nic innego jak wielki dar od losu.

Życie Hanki z powrotem nabiera barw. Jej egzystencja została nagle wystawiona na próbę. Co można zrobić po tak wielkiej stracie żeby się nie załamać?
Hania wreszcie odnalazła upragnione szczęście. Ma wspaniałego męża Mikołaja oraz maleńką istotę, która w niej dojrzewa. Kobieta zapragnęła stworzyć własną tradycję związaną z Bożym Narodzeniem. Dlaczego tego chciała? Bo tak chciałaby Mama...

Powieść jest przesiąknięta świętami. To właśnie sprawiło, że czytając tę książkę trafiłam do zaczarowanego świata. Niby zwykła historia o Bożym Narodzeniu, ale ten wylewający się z kartek optymizm jest niesamowity. Książka pokazuje nam co powinno panować podczas tych najwspanialszych świąt w roku. Nie powinno zabraknąć miło...

książek: 84
Magdallena | 2013-12-14
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Świąteczny kram w książce Anny Fincer-Ogonowskiej pt."Szczęście w cichą noc".

"Szczęście w cichą noc" Anny Ficner- Ogonowskiej, to książka, po którą sięgnełam ze wzgledu na jej cudowną okładkę. Pomyślałam że to świetny tekst na Mikołajki dla ...siebie. Spodziewałam się uczty dla ducha, a trafiłam na podwieczorek. Potwierdziła się moja teoria, iż ładne opakowanie nie gwarantuje wartościowego wnętrza.

Święta zbliżają się wielkimi krokami, dlatego bohaterka Hania postanawia zorganizować "wielką" rodzinną wigilię. Realizuje marzenie mamy i gromadzi przy wigilijnym stole wszystkich, których kocha. Żegna się z traumatyczną przeszłością. Wybacza tym, którzy przyczynili się do jej życiowej tragedii. Osiąga spokój i wewnętrzną równowagę.

Na pewno ksiązka przypomina o tym jak ważne są tradycje, pomimo szaleństwa XXI wieku, to najważniesza jest rodzina. I nie chodzi tu tylko o samą kolację wigilijną, ale również o przygotowania do niej.

Ile przy tym pustej gadaniny,głaskania, przytupywania,...

książek: 499
creatures | 2014-01-21
Przeczytana: 21 stycznia 2014

Historia tak jak napisana na okładce opowiada nam o mocy wybaczenia,świętach i miłości...Książka warta jest przeczytanie przed Bożym Narodzeniem.Daje ona nam do myślenia ,jak my przygotowujemy się do świąt.Czy jesteśmy wstanie wybaczać osobom potrzebującego naszego odpuszczenia? Bardzo króciutka przesiąknięta emocjami...

Najbardziej co mi się spodobało to końcowe przepisy,może nawet moja rodzina skorzysta z nich ?
No nie ...serio czytam opinie i co się okazuje,że to nie pierwsza część ?! Miło...


„Kiedy szczęście do ciebie zawita,pozwól mu usiąść.”

książek: 618
Kanclerz | 2014-01-03
Przeczytana: 30 grudnia 2013

Co się dzieje, gdy książka się sprzedaje? Wydawca naciska autora na tysiąc możliwych sposobów, by ugrać dla siebie jak najwięcej zysku bez względu na koszta. Jaki tego wynik - mdłości i torsje.

Książka napisana na fali zachwytu trylogią. Wymuszona i zupełnie bezsensowna. I jeśli uważałam, że poprzednie części były przesłodzone i wyidealizowane, to w "świątecznym dodatku" poziom tegoż procederu jest aż zniechęcający.

Wszyscy piękni, bogaci, życiocodziennie bezproblemowi. Zdrowie, pieniądze, dach nad głową. Idylla nierealności. Dialogi jak ze szkółki niedzielnej, szczęść bez liku, miłości do wynudzenia.
Od prawdziwego życia wielce odległa to obwodnica.

Mimo klimatu świąt, który teoretycznie wynagradza wszystko, stwierdzam zdecydowane nie. Jakość języka podtrzymana wysoko.

książek: 967
grażyna | 2013-11-06
Na półkach: 2013, Przeczytane
Przeczytana: 2013 rok

Tym razem obserwujemy przygotowania do wigilii, którą organizuje Hanka w swoim domu. Zaprasza wszystkich, z którymi wiąże ją coś szcególnego. Chce tak jak kiedyś jej mama by tradycji stało się zadość. Chce widzieć wokół stołu same blskie osoby i z nimi dzielić się opłatkiem. Spotykamy tu bowiem wszystkie osoby z poprzednich książek więc to już czwarta część "Szczęścia".Powiem tak, że jest to "książka - poradnik" bo oprócz treści zawiera również przepisy dań przygotowywanych u Hanki na wieczór wigilijny, bardzo przydatne na nadchodzące święta. Pewnie też zerknę na nie jeszcze raz w grudniu by porównać niektóre moje przepisy z przepisami zawartymi w książce.

książek: 1336
korcia | 2014-05-20
Przeczytana: 18 maja 2014

Chociaż nie znoszę kiczu, to wyjątkowo ten bożonarodzeniowy lubię. W ogóle uwielbiam te święta, z radością czekam na choinkę, pieczenie pierników i wieczór wigilijny. Już dużo wcześniej rozglądam się za prezentami dla bliskich mi osób. Jest to dla mnie wspaniały czas. Telewizja karmi nas wtedy wieloma filmami związanymi ze świętami i chociaż większość z nich nie jest najwyższych lotów, to jednak lubię je oglądać i wzruszać się przy nich. Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym nie sięgała też po książki o takiej tematyce. Niestety okres bożonarodzeniowy już za nami i jeszcze trochę przyjdzie nam poczekać do kolejnych świąt, mimo to postanowiłam sięgnąć po książkę pani Anny Ficner-Ogonowskiej "Szczęście w cichą noc". Może to z tęsknoty za moim ulubionym czasem w roku, a może chciałam się przekonać, co słychać u naszych bohaterów...

Zbliża się Boże Narodzenie. Hanka jest w ciąży i zgodnie z zaleceniami lekarza ma odpoczywać, nie przemęczać się. Mimo to Hanka postanowiła zorganizow...

książek: 928
diunam | 2013-11-12
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 12 listopada 2013

Siadam w ulubionym fotelu, otulam się miękkim kocem w kolorze słońca. Zmarznięte dłonie ogrzewa kubek gorącej herbaty z miodem i cytryną. Za oknem ciemno choć nie minęła jeszcze siedemnasta. Deszcz miarowo uderza o szyby, a nagie gałęzie drzew splatają się w szalonym tańcu z wiatrem. Choć do świąt jeszcze daleko, czuję zapach świerku, barszczu, smażonego karpia i świątecznych ciast. Gdy zamknę oczy widzę rodzinę zasiadającą do wigilijnej wieczerzy. Moją rodzinę. Ludzi, których już nie ma. Po policzkach cichutko płyną łzy. Obraz uśmiechniętych, kochanych twarzy rozmazuje się aż w końcu znika. Serce wypełnia straszna pustka i ogromna tęsknota. Wiem już od dawna, że uczucia te będą mi towarzyszyć do końca życia. Uśmiecham się choć po policzkach ciągle płyną łzy. Nie muszę zamykać oczu żeby wyobrazić sobie nadchodzącą wigilię. Nie ma tych, którzy odeszli, ale są ci, którzy pojawili się potem. Nie jestem sama i nie będę dopóki otacza mnie miłość. A moje Anioły uśmiechają się i patrzą z nieb...

książek: 5187
młoda_pisarka | 2014-03-03
Przeczytana: 03 marca 2014

MAGIA ŚWIĄT...

Więc... Gdybym miała oceniać sam pomysł książki, dałabym zdecydowanie maksymalną ocenę. Ale liczy się też wykonanie i mimo, że widać w tej książce ogromny talent pisarki, to niestety osobiście nie potrafiłam wyzbyć się tego wrażenia, że w dialogach: gdzie powinno się pokazać styl wypowiadania się i charakter bohaterów, autorka pisała wszystko jednym utartym stylem, przez co miałam nie tylko wrażenie jakby wciąż wypowaidali się ci sami bohaterowie, ale także, jakby nawet dialogi były częścią narracji. Nie wiem, jak lepiej to opisać. Czytając dialogi ma się wrażenie, że czyta się opis, to chyba najbardziej trafne z określeń.

Nie odejmuje to jednak książce faktu, że opowieść jest miła, krótka, szybko się ją czyta i to bardzo przyjemna lektura.

Polecam przede wszystkim w okresie Świąt Bożego Narodzenia.

książek: 216
mroźny_poranek | 2014-05-13
Przeczytana: 13 maja 2014

"Szczęście w cichą noc" to zwieńczenie poprzednich trzech tomów z serii właśnie o szczęściu.
Książka przedstawia Wigilię w domu Hani i Mikołaja w ogromnej, rodzinnej atmosferze.
Pełna uroku, ciepła, dzięki której można dowiedzieć się o wigilijnych zwyczajach, z przepisami na potrawy wigilijne, z których myślę, można skorzystać.
Niezastąpiona była oczywiście Dominika z tym swoim niewyparzonym jęzorem, dzięki której wszystkie części były bardzo barwne.
Nie mogę pominąć także tych wzruszających momentów.
Reasumując: całą tą serię uważam za bardzo udaną.

książek: 165
AMyk | 2013-11-28
Na półkach: Przeczytane

Najpierw było "Alibi na szczęście", bardzo ciekawa i zupełnie inna powieść od wszystkich, które do tej pory czytałam. Później ukazał się "Krok do szczęścia" z bardziej wartką akcją, następnie "Zgoda na szczęście", przeurocze tomisko, które fajniutko się czytało. Wreszcie pojawiło się "Szczęście w cichą noc", z przeuroczą i zachęcającą okładką, które przedstawia nam dalsze losy Hani, bohaterki trzech poprzednich książek i niestety mi zasmakowało, jak letnia, lurowata i mocno przesłodzona herbata (a takiej wprost nie cierpię). Mam wrażenie, że ten tom miał być taką kropką nad "i", ukoronowaniem trzech poprzednich tomów, ale wyszła jakaś taka pokraczna historyjka z głupim gadaniem w tle, takie nie wiadomo co, coś się dzieje, a właściwie nic się nie dzieje, takie burczenie natrętnej muchy, napisana jakby na siłę. Książka niczego nam nie opowiada, nic fajnego i mądrego nie przynosi, totalne pustosłowie naskrobane na małogabarytowych kartkach. Mam wrażenie, że sama autorka jest już tą histor...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd