Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Kuchnia filmowa

Wydawnictwo: Otwarte
7,33 (105 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
4
8
34
7
35
6
12
5
5
4
5
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375152715
liczba stron
224
język
polski
dodała
joly_fh

Weekend z kultowymi komediami? Ugotuj niebieską zupę Bridget Jones. Spotkanie z kumplami? Podaj legendarne cheeseburgery z „Pulp Fiction”. Wieczór panieński? Drink cosmopolitan z „Seksu w wielkim mieście” to najlepszy wybór! Kuchnia filmowa przeniesie Cię w świat potraw z Twoich ulubionych filmów. Napisała ją Paulina Wnuk na podstawie swojego bloga From movie to the kitchen, który otrzymał...

Weekend z kultowymi komediami? Ugotuj niebieską zupę Bridget Jones.
Spotkanie z kumplami? Podaj legendarne cheeseburgery z „Pulp Fiction”.
Wieczór panieński? Drink cosmopolitan z „Seksu w wielkim mieście” to najlepszy wybór!

Kuchnia filmowa przeniesie Cię w świat potraw z Twoich ulubionych filmów.
Napisała ją Paulina Wnuk na podstawie swojego bloga From movie to the kitchen, który otrzymał nagrodę Blog Roku 2012.

Popkulturowe danie łączące dwa światy: kuchni i filmu.
Smacznego oglądania!

 

źródło opisu: Wydawnictwo Otwarte, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1028

Przez żołądek do serca kinomaniaka

Patrząc na półki z nowościami wydawniczymi, zauważymy, że przybywa na nich książek napisanych przez blogerów. Słowa wędrują z sieci do księgarni nie od dziś, ale teraz właśnie to zjawisko przybiera na sile. W zapowiedziach wydawniczych znajdziemy książki autorek popularnych blogów kulinarnych. Zwłaszcza w tym rodzaju blogów jest potencjał, bo w przeciwieństwie do recenzji filmów czy książek, przepisy na ciasta i potrawy nie tracą na swojej aktualności. Z tego między innymi względu książka „Kuchnia filmowa” to strzał w dziesiątkę. Nawet mimo tego, że te same przepisy, co w książce, znajdziemy także na blogu autorki.

A autorką książki jest Paulina Wnuk prowadząca bloga „From movie to the kitchen”. O blogu zrobiło się głośno, gdy zwyciężył on w konkursie na Blog Roku 2012. Nie został bynajmniej uznany za najlepszy blog kulinarny, lecz za najlepszy zgłoszony blog w ogóle. Czym autorka zasłużyła sobie na to wyróżnienie? Fenomenalnym połączeniem, które wyróżnia jej bloga na tle setek innych blogów o gotowaniu. Paulina Wnuk łączy bowiem na „From movie to the kitchen” swoje dwie pasje: kino i gotowanie. Umieszcza na nim przepisy i pokazuje, jak wykonać potrawy czy napoje znane z filmów i seriali. Absolutnie genialny pomysł, który zjednał Paulinie rzeszę czytelników i umożliwił spełnienie największego marzenia – wydanie książki. „Kuchnia filmowa”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Otwarte, to wyjątkowa, niepowtarzalna książka kucharska, która pozwoli nam poczuć się jak...

Patrząc na półki z nowościami wydawniczymi, zauważymy, że przybywa na nich książek napisanych przez blogerów. Słowa wędrują z sieci do księgarni nie od dziś, ale teraz właśnie to zjawisko przybiera na sile. W zapowiedziach wydawniczych znajdziemy książki autorek popularnych blogów kulinarnych. Zwłaszcza w tym rodzaju blogów jest potencjał, bo w przeciwieństwie do recenzji filmów czy książek, przepisy na ciasta i potrawy nie tracą na swojej aktualności. Z tego między innymi względu książka „Kuchnia filmowa” to strzał w dziesiątkę. Nawet mimo tego, że te same przepisy, co w książce, znajdziemy także na blogu autorki.

A autorką książki jest Paulina Wnuk prowadząca bloga „From movie to the kitchen”. O blogu zrobiło się głośno, gdy zwyciężył on w konkursie na Blog Roku 2012. Nie został bynajmniej uznany za najlepszy blog kulinarny, lecz za najlepszy zgłoszony blog w ogóle. Czym autorka zasłużyła sobie na to wyróżnienie? Fenomenalnym połączeniem, które wyróżnia jej bloga na tle setek innych blogów o gotowaniu. Paulina Wnuk łączy bowiem na „From movie to the kitchen” swoje dwie pasje: kino i gotowanie. Umieszcza na nim przepisy i pokazuje, jak wykonać potrawy czy napoje znane z filmów i seriali. Absolutnie genialny pomysł, który zjednał Paulinie rzeszę czytelników i umożliwił spełnienie największego marzenia – wydanie książki. „Kuchnia filmowa”, która ukazała się nakładem Wydawnictwa Otwarte, to wyjątkowa, niepowtarzalna książka kucharska, która pozwoli nam poczuć się jak bohaterowie naszych ulubionych filmów. Znajdziemy tu 49 przepisów na potrawy z różnorodnych gatunkowo filmów. Filmowe gatunki są zresztą kluczem porządkującym układ książki. Nie zabrakło filmów miłosnych, komedii, filmów fantasy, dramatów, animacji, filmów familijnych, sensacyjnych, thrillerów i filmów polskich. Przy czym pierwszą i bodaj jedyną wadą książki jest to, że przy ośmiu filmach miłosnych, otrzymujemy zaledwie dwa przepisy z filmów polskich. Albo autorka nie ogląda polskiego kina, albo nie gotuje się w nim ciekawie. Niemniej, książka jest rajem dla każdego miłośnika kina. Jej lektura to okazja, by dowiedzieć się, jak zrobić kultowy placek z wiśniami z „Miasteczka Twin Peaks” czy drink Cosmopolitan, którym raczyła się Carrie Bradshaw z przyjaciółkami. Tu też znajdziemy proste przepisy na powszechnie znane potrawy jak gazpacho czy crème brûlée, które być może wydawały nam się do tej pory za trudne do wykonania.

Jeśli chodzi o poziom trudności podanych receptur jest on niski, ale przygotowanie niektórych potraw może być pracochłonne. Również niektóre składniki mogą być trudne do zdobycia czy zbyt drogie (np. jagody Goji czy ser gruyère), ale takich rodzynków jest tu niewiele. Na uwagę zasługuje fakt, że większość receptur autorka opracowała sama. Postanowiła na przykład sama zrobić chleb elfów z „Władcy Pierścieni” czy niebieską zupę porową Bridget Jones. Odtwarza też według własnego pomysłu między innymi zupę Remy’ego z „Ratatuj” i podaje własną wersję strudla z jabłkami znanego z „Bękartów wojny”. Kulinarna wyobraźnia to ogromna zaleta autorki. Jej książka będzie na pewno gratką dla fanów „Władcy Pierścieni”, „Harryego Pottera” czy „Gry o tron”, którzy już czytając powieści, na podstawie których powstały filmy, marzyli o tym, by skosztować jadanych przez bohaterów potraw (a w książkach nacisk na ich opis z pewnością był zdecydowanie większy).

Moje serce „Kuchnia filmowa” podbiła przepisem na to, jak samodzielnie zrobić masło orzechowe i krem sułtański (zajadały się nim bohaterki kultowych „Dziewczyn do wzięcia”). Czytając i patrząc na książkę (bo to jest głównie książka do patrzenia), miałam ogromną ochotę na cytrynowe ciastka Sansy z „Gry o tron” (przebiegła mi wręcz przez głowę myśl, by zapoznać się z serialem) czy gorącą czekoladę z piankami, jaką pili bohaterowie „Holiday”. To przede wszystkim zasługa zdjęć. Każda potrawa i napój zostały przepięknie sfotografowane, tak że patrząc na nie, cieknie nam ślinka i automatycznie robimy się głodni. A przepisy są jak wiadomo po to, by je wcielać w życie. Nie wypróbowałam jeszcze żadnego z nich, ale jestem przekonana, że z „Kuchni filmowej” będę korzystać niejednokrotnie bo wpisuje się w moje dwa zainteresowania – kino, w którym jestem zakochana od dawna i gotowanie (z naciskiem na pieczenie), do którego miłość we mnie dopiero dojrzewa.

Na koniec muszę wspomnieć o tym, że „Kuchnia filmowa”, które jest oficjalnie moją pierwszą własną książką kucharską, została przepięknie wydana, jakby celując w takich amatorów jak ja i zachęcając ich do eksperymentowania w kuchni. Piękne zdjęcia (i genialna okładka) to nie wszystko. Papier, intensywność kolorów, twarda oprawa – wszystko to składa się na smakowitą całość. Na uwagę zasługują też noty filmowe autorstwa Piotra Czerkawskiego, celnie podsumowujące fenomen danego filmu, uzupełnione notatkami autorki na temat pojawiających się w nich potraw.

„Kuchnia filmowa” to dowód na to, że popkultura może przenikać do naszego codziennego życia. To także przykład wielkiej wyobraźni i kreatywności, której można pozazdrościć autorce. Skoro nie możemy być bohaterami filmów, to przynajmniej poczujmy się tak jak oni. Z tą książką sukces gwarantowany.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (399)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1674
Monka | 2013-09-26
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 26 września 2013

"Kuchnia filmowa" to książka, którą chciałam mieć na swojej półce z książkami odkąd wyszła jej zapowiedź... Dzisiaj nareszcie dostałam paczkę i zaraz po jej otwarciu przeniosłam się w filmowo-kuchenny świat... Książka zresztą tak mnie pochłonęła, że już jestem po jej lekturze...Tak jak wcześniej blog Pauliny Wnuk "from movie to the kitchen" tak samo teraz książka "Kuchnia filmowa" są dla mnie rewelacyjnym pomysłem... może dlatego, że poza książkami od zawsze kocham filmy i od jakiegoś czasu kocham gotowanie... już nie mogę się doczekać, kiedy wypróbuję wszystkie te filmowe przepisy... Zdecydowanie polecam :)

książek: 2458
Natalia-Lena | 2013-10-18
Przeczytana: 27 listopada 2013

Do ,,Kuchni filmowej” wpadłam przypadkiem. Podczas przechadzki po księgarni, w oczy rzucała mi się biała okładka z talerzem wypełnionym taśmami filmowymi. Często widywałam jej reklamy tu i ówdzie, ale jakoś nie czułam potrzeby bliższego zapoznania. Mając w pamięci, iż bazuje ona na przepisach z bloga From movie to the kitchen, zajrzałam do pierwowzoru.
I przepadłam. Jak na osobę, która do tej pory z kuchnią flirtowała dość ozięble, tak teraz zapragnęłam pełnowymiarowego rendez-vous. Następnego dnia ruszyłam do księgarni i zdobyłam własny egzemplarz ,,Kuchni filmowej”.
Stanowi ona zbiór różnorakich przepisów, wśród których znajdziemy m.in. sposób na przygotowanie deserów i ciast, kilku rodzajów spaghetti, drinków, sosów, zup. Ten miszmasz jest fantastycznie posortowany według gatunków filmowych i filmów. I tak powyższa wyliczanka zamienia się w: chleb elfów znany z ,,Władcy pierścieni”, piwo kremowe z ,,Harry’ego Pottera”, cytrynowe ciastka Sansy z ,,Gry o tron”, tartę z...

książek: 232
Lei_Libros | 2013-11-24
Przeczytana: 23 listopada 2013

Jeżeli, kierując się każdą wytyczną, nawet przecinkiem przepisu, upichcę Ciasto czekoladowe pani Trunchbull, które, wbrew moim dotychczasowym osiągnięciom cukierniczym, nie opadnie...nie będzie zakalcem...nie spali się z zewnątrz przy niedopieczeniu w środku, uznam „Kuchnię filmową” za dzieło wybitne. Tymczasem i a priori przyznaję książce mocną piątkę za kinematograficzne podejście do sztuki kulinarnej.

Polecam tym, którym na pytanie: „Skąd masz ten przepis?”, znudziła się odpowiedź: „Z internetu”.

książek: 803
Paulina Kwiatkowska | 2013-09-15
Na półkach: Przeczytane

Nie wiem, jak Wy, ale ja uwielbiam bloga Pauliny Wnuk. Muszę jednak przyznać, że poznałam go stosunkowo późno, jak już trochę poznałam blogosferę ,,od środka”. Blog From movie to the kitchen został w 2012 roku nominowany do nagrody Blog Roku, doszedł do finału w kategorii ,,Zdrowie i kulinaria”, niestety nie udało się. Autorka jednak otrzymała nagrodę za całość. Z niecierpliwością więc wyczekiwałam jej debiutanckiej pozycji pt. ,,Kuchnia filmowa”.

Wiecie, że przepadam, jak zaczynam czytać książkę kulinarną. Od razu robię się głodna, ale to nic dziwnego, zwłaszcza w przypadku tej pozycji. Już po okładce wiedziałam, że to będzie coś ekstra. Coś, czego jeszcze nie było. No bo czy widzieliście, żeby ktoś miał blog z potrawami z filmów? Ja jeszcze nie, oczywiście oprócz blogu Pauliny. Książka jest REWELACYJNA.

Oczywiście jest to moja subiektywna ocena, jednak sądzę, że większość jej późniejszych czytelników się ze mną zgodzi. Wstęp został napisany lekkim i przyjemnym językiem, dzięki...

książek: 1519
FrouFrou | 2014-07-27
Przeczytana: 25 lipca 2014

Po przeczytaniu "Kuchni literackiej" i "Literatury od kuchni", nadszedł czas na pozycję Wnuk. Chociaż jestem miłośnikiem kina, to z pewnością nie tak zapalonym, jak czytelnikiem. Mimo to, czując dreszczyk podniecenia, zasiadłam do lektury. I rozczarowałam się. Pochłonęłam popełnione przez Wnuk "dzieło" w jakieś 40 minut, sarkając co rusz. Potem zerknęłam na pełne zachwytu peany na cześć autorki i wpadłam w konsternację.
Nie będę się rozwodzić, bo szkoda mych słów - "Kuchnia filmowa" to zbiór barwnych ilustracji, garść przejedzonych, przewidywalnych aż do bólu przepisów i spis filmów, które widział każdy. A liczyłam na coś zupełnie innego - nieznane mi filmy, niebanalne przepisy i ciekawe komentarze autorki. Jak się okazuje, sama Paulina Wnuk, niewiele napracowała się przy tej publikacji, a przepisy typu 'smażony kurczak' czy 'koktajl krewetkowy' są słabe, bo... odgrzewane dziesiątki razy.
Przerost formy nad treścią, polecam tym, którzy nie przepadają za czytaniem, za to smakowite...

książek: 382
kortas10 | 2014-05-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Świetny pomysł na książkę kucharską!
Przepisy są dobrze opisane (bez używania trudnych słów sztuki kulinarnej...), opierające się w większości na produktach powszechnie dostępnych. Zdjęcia potraw wyśmienite, znajdą się też kadry z poszczególnych filmów i bajek. Ta książka zachęci do gotowania nawet totalnych antykucharzy! ;-)

książek: 673
Sophie Carmen | 2014-01-01
Przeczytana: 08 listopada 2013

Wsłuchujesz się w kolejne słowa piosenki dobiegającej z radia. Siłą powstrzymujesz się aby nie zjeść ciasta czekoladowego, które czeka na zjedzenie po obiedzie. W twoje nozdrza wpływa przyjemny zapach crème brûlée. Klękasz na ziemi i spoglądasz do piekarnika. Napawasz się samym widokiem pysznego deseru. Spaghetti stygnie na stole, a ty musisz tu sterczeć pilnując ciasta. Jednak to czekanie wydaje się miłym czekaniem. Możesz patrzeć jak cukier powoli się krystalizuje. To będzie piękny dzień.

Weekend z kultowymi komediami? Ugotuj niebieską zupę Bridget Jones.
Spotkanie z kumplami? Podaj legendarne cheeseburgery z „Pulp Fiction”.
Wieczór panieński? Drink cosmopolitan z „Seksu w wielkim mieście” to najlepszy wybór!

Przypominam sobie, że książka mignęła się kilka razy w zapowiedziach, tak samo jak i u mnie. Jednak jakoś nie była moją Must Have. Pomyśl sobie, drogi Czytelniku, siedzę sobie i oglądam film. Nagle robię się głodna, a jedzenie na ekranie wygląda tak pysznie... I w tym...

książek: 586
Kasjopeja | 2014-10-17
Przeczytana: 17 października 2014

Ciekawiło mnie jak to połączenie będzie wyglądać. Spodziewałam się czegoś innego, ale znowu aż tak się nie rozczarowałam, a nawet przejrzałam ją z ciekawością, zwracając uwagę na każdy film, przypis do niego, a nawet krótką notkę autorki do każdej pozycji. Do każdego filmu zostały przygotowane góra dwie potrawy, często jedna. Jako że rzadko zwracam uwagę na to, co je się w filmach (wyjątkiem może być Harry Potter czy Władca pierścieni i ich oryginalne potrawy), większość trudno by mi było dopasować, gdyby nie te wprowadzenia. Przepisy jednak są ciekawe, poznałam kilka kuszących przepisów z moich ulubionych filmów. I choć nie zrobię sobie krewetkowego koktajlu z "Soku z żuka" (choć kocham ten film), to jednak na pewno pokuszą się na elficki lembas czy butterbeer z Harry'ego Pottera :)

książek: 1373
castagna | 2016-04-30

jeju, dwie moje miłości (kino + jedzenie) w jednej książce (kolejnej miłości)! czego chcieć więcej? :D

książka prezentuje się naprawdę fantastycznie, bardzo podoba mi się wychwycenie przepisów z filmów (i seriali), którzy wszyscy znają, a przepisy nie są wcale trudne, jak najbardziej do przyrządzenia w domu dla zwykłych "laików"

książek: 7341
Anna-mojeksiążki | 2013-09-29
Przeczytana: wrzesień 2013

Orłem w kuchni nie jestem, ale fascynują mnie wydawnictwa i blogi kulinarne. "Kuchnia filmowa" stanowi połączenie obu, bowiem jest to książka, której podwaliny stanowi blog Pauliny Wnuk - From movie to the kichen.

From movie to the kitchen. Blog kulinarno-filmowy. KUCHNIA FILMOWA. Z kina do kuchni.

Autorka lubi gotować i jeść, ale uwielbia też oglądać filmy. One stały się inspiracją do tworzenia dań odzwierciedlających filmy. Miłość do kina i do kuchni znajdziecie w "Kuchni filmowej".

Nie jest to jednak typowa książka kucharska, to swoisty przegląd filmów podzielonych na kategorie, m.in. znajdziecie tutaj filmy miłosne, komedie, fantastyczne, thrillery, kryminały, kino polskie, itd. Autorka pokrótce prezentuje nam film, a dalej znajdujemy potrawę, która powstała na skutek inspiracji nim.
Potrawy są fascynujące :) Niektore wzbudzily szeroki uśmiech na mojej twarzy - jak krem sułtański powiązany z filmem "Dziewczyny do wzięcia', który uwielbiam. I przyznaję, że to właśnie on...

zobacz kolejne z 389 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Powiązane treści
Degustując słowa

Tom zawiera ponad 180 haseł ułożonych alfabetycznie (od „ananasa” po „żurek”), związanych z jedzeniem i jego przyrządzaniem (potrawy, naczynia, produkty spożywcze, przyprawy i czynności kuchenne). Smakowita ta lektura pozwala nam nie tylko poznać źródło wielu słów, uświadomić sobie wpływ pożywienia na kulturę, ale również powiązać je z odpowiednimi okresami w historii Polski.


więcej
Literackie dania

Dinah Fried, amerykańska graficzka prowadzi stronę internetową, na której zamieszcza piękne fotografie dań pochodzących ze znanych książek, wraz z przepisami własnego autorstwa. Najciekawsze potrawy zostały zamieszczone w niedawno wydanej książce. 


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd