Krawędź wieczności

Cykl: Stulecie (tom 3)
Wydawnictwo: Albatros
7,81 (916 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
116
9
165
8
268
7
242
6
76
5
31
4
11
3
6
2
1
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Edge Of Eternity
data wydania
ISBN
9788378859970
liczba stron
1136
język
polski
dodała
Ag2S

Ostatnia część monumentalnej trylogii Kena Folletta Stulecie. Tom Krawędź wieczności opowiada o okresie od wzniesienia muru berlińskiego do zwycięstwa Baracka Obamy w wyborach prezydenckich. Śledzimy losy pięciu rodzin - amerykańskiej, niemieckiej, rosyjskiej, angielskiej i walijskiej - na tle burz historycznych rozgrywających się w drugiej połowie XX wieku i pierwszych latach XXI. Kryzys...

Ostatnia część monumentalnej trylogii Kena Folletta Stulecie. Tom Krawędź wieczności opowiada o okresie od wzniesienia muru berlińskiego do zwycięstwa Baracka Obamy w wyborach prezydenckich. Śledzimy losy pięciu rodzin - amerykańskiej, niemieckiej, rosyjskiej, angielskiej i walijskiej - na tle burz historycznych rozgrywających się w drugiej połowie XX wieku i pierwszych latach XXI. Kryzys kubański, zamachy na Martina Luthera Kinga i J.F. Kennedy'ego, złoty wiek rock and rolla, protesty przeciwko wojnie w Wietnamie, afera Watergate, odwilż w Związku Radzieckim - Ken Follett kreśli pełen rozmachu obraz czasów współczesnych.

Nauczycielka Rebecca Hoffman dowiaduje się, że przez lata była śledzona przez Stasi. To odkrycie skłoni ją to do działań, które wpłyną na losy całej jej rodziny. Pochodzący z mieszanego małżeństwa George Jakes trafia w sam środek przełomowych wydarzeń związanych z walką o prawa obywatelskie dla czarnoskórych obywateli USA. A Dimka Dvorkin zostaje doradcą Nikity Chruszczowa w czasach, gdy groźba wojny nuklearnej wydaje się bardzo realna. W świecie, w którym z niespotykaną dotąd determinacją w dążeniu do władzy ścierają się mocarstwa, bohaterowie powieści Krawędź wieczności - każdy na swój sposób - próbują odnaleźć swoje miejsce.

 

źródło opisu: www.wydawnictwoalbatros.com

źródło okładki: www.wydawnictwoalbatros.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
VenusInFur książek: 2597

Rock’n’roll i komunizm, czyli pół wieku historii w literackiej retrospekcji

Trylogię „Stulecie” Ken Follett rozpisał na 3248 stronach, z czego 1136 to epicka podróż w czasie o monumentalnym tytule „Krawędź wieczności”. Brytyjski pisarz przyzwyczaił nas do obszernych, zanurzonych w żywiole historii narracji, co zazwyczaj wychodzi mu bardzo dobrze, choć przy zakrojonym na tak szeroką skalę projekcie fabularnym, jaki stanowi saga „Stulecie”, obejmująca sobą praktycznie cały XX wiek, nie sposób uniknąć pisarskich wpadek – nieumyślnych fabularnych rozwlekań i skrótów, spłycenia postaci czy też schematyczności i typizacji – jednak skreślone z rozmachem historyczne tło zasługuje na laury. Znaczna część recenzentów i czytelników mówi o podrzędności „Krawędzi wieczności” względem poprzednich tomów, wydaje mi się, że w tych osądach jest coś na rzeczy. Warto jednak podkreślić fakt, że trzecia część „Stulecia” zagarnia swoją fabułą potężny kawał czasu, czasu burzliwego, stopniowo, lecz brutalnie kształtującego rzeczywistość społeczno-polityczną zmierzającą do formy, jaką ówcześnie znamy. Czas i miejsce akcji tej gigantycznej objętościowo powieści dostosował Follett do tych rejonów globu, w których ważyły się losy ludzkości jako zbiorowości wpisanej w polityczno-ekonomiczno-społeczny kontekst, stąd też Stany Zjednoczone Ameryki, Rosja i Niemcy drugiej połowy XX wieku to fabularne przystanki, na których spotykamy Martina Luthera Kinga, Kennedy’ego, Nixona, Chruszczowa, Gorbaczowa i Honeckera, obserwujemy przesilenia na tle rasowym, falowanie komunizmu, walkę o...

Trylogię „Stulecie” Ken Follett rozpisał na 3248 stronach, z czego 1136 to epicka podróż w czasie o monumentalnym tytule „Krawędź wieczności”. Brytyjski pisarz przyzwyczaił nas do obszernych, zanurzonych w żywiole historii narracji, co zazwyczaj wychodzi mu bardzo dobrze, choć przy zakrojonym na tak szeroką skalę projekcie fabularnym, jaki stanowi saga „Stulecie”, obejmująca sobą praktycznie cały XX wiek, nie sposób uniknąć pisarskich wpadek – nieumyślnych fabularnych rozwlekań i skrótów, spłycenia postaci czy też schematyczności i typizacji – jednak skreślone z rozmachem historyczne tło zasługuje na laury. Znaczna część recenzentów i czytelników mówi o podrzędności „Krawędzi wieczności” względem poprzednich tomów, wydaje mi się, że w tych osądach jest coś na rzeczy. Warto jednak podkreślić fakt, że trzecia część „Stulecia” zagarnia swoją fabułą potężny kawał czasu, czasu burzliwego, stopniowo, lecz brutalnie kształtującego rzeczywistość społeczno-polityczną zmierzającą do formy, jaką ówcześnie znamy. Czas i miejsce akcji tej gigantycznej objętościowo powieści dostosował Follett do tych rejonów globu, w których ważyły się losy ludzkości jako zbiorowości wpisanej w polityczno-ekonomiczno-społeczny kontekst, stąd też Stany Zjednoczone Ameryki, Rosja i Niemcy drugiej połowy XX wieku to fabularne przystanki, na których spotykamy Martina Luthera Kinga, Kennedy’ego, Nixona, Chruszczowa, Gorbaczowa i Honeckera, obserwujemy przesilenia na tle rasowym, falowanie komunizmu, walkę o władzę i ostateczne rozerwanie żelaznej kurtyny, wprowadzające nowy porządek w Europie. Oprócz naprawdę imponującej fabularnej rozpiętości czasowej, jaką charakteryzuje się „Krawędź wieczności”, zadziwia także fakt typowo rzemieślniczy – autorska umiejętność wplątania w sumie niewielkiej liczby fikcyjnych pierwszoplanowych bohaterów w tak różnorodne i rozległe aspekty rzeczywistości udokumentowanej historycznie oraz sposób, w jaki stykają się oni z mnóstwem postaci mających swoich sobowtórów na kartach historii.

Fenomen „Krawędzi wieczności” zasadza się na włączeniu w powieść typowo historyczną elementów thrillera, dramatu, kryminału, obyczaju, romansu. Ta koligacja konwencji literackich daje w efekcie książkę eklektyczną i bogatą, w której każdy znajdzie coś pod swój gust. Co ważne, sposób wyzyskania przez autora tworzywa fabularnego, jakim jest historia, może się podobać i budzić uznanie - szczególnie sposób wykreowania postaci istniejących naprawdę, a w powieści otrzymujących rangę schematycznych person rodem z literatury popularnej, uwikłanych w romanse i zamieszanych w iście hollywoodzkie intrygi. Choć Breżniew, Carter czy Bush jako bohaterowie pojawiają się w „Krawędzi wieczności” dość sporadycznie, pełnią ważną funkcję - swoim fabularnym istnieniem warunkują cały koloryt powieści. Mam tu na myśli szeroką panoramę społeczną, polityczną i kulturalną, na tle której rozgrywają się dramaty tak całych narodów, jak i jednostek ludzkich. Przeczytamy tu bowiem o walce aktywistów przeciw segregacji rasowej w USA, niebezpiecznych czasach zimnej wojny, zaobserwujemy narodziny rewolucji seksualnej i muzyki rockowej, powolny rozwój oraz wpływ mediów na opinię publiczną, z napięciem będziemy śledzić trudną sytuację krajów komunistycznych i żołnierzy w Wietnamie. Follett z pełnym dramatyzmem kreśli obrazy zamachu na Kennedy’ego i Martina Luthera Kinga, morderstwa na tle rasowym, akty terrorystyczne, pogrom siany przez ZOMO i Stasi. Przełomowe zapętlenia w historii są dla autora kanwą dla losów pięciu rodzin stanowiących swoiste typy – podzielony przez mur berliński klan Francków uosabia sytuację społeczną Niemiec lat 60-80, rodziny Dewarów i Jakesów to symbol czasów Kennedy’ego, Nixona i Beatlesów, rosyjska familia Dworkinów to świadkowie tryumfu i upadku komunizmu, a brytyjscy Williamsowie stanowią przykład, przez pryzmat którego spoglądamy na dość bogate społeczeństwo angielskie. Intencją Folletta było fabularne zjednoczenie tego, co wyimaginowane z przepuszczoną przez fikcję literacką prawdą historyczną. W związku z czym czytelnik dostaje do rąk książkę pod pewnymi względami niedopracowaną – rys historyczny wraz z szeroko zakrojonym tłem znacznie przewyższa swoją wartością pierwszoplanowe sylwetki i wydarzenia z nimi związane. Przewidywalność i schematyczność to określenia charakteryzujące ten wymiar powieści. W rezultacie, „Krawędź wieczności” zaludniają postaci jednowymiarowe, spłycone psychologicznie, uwikłane w dość nudne konfiguracje miłosno-erotyczne.

„Krawędź wieczności” zamyka naprawdę imponujący kawał dobrej, beletrystycznej prozy. Ken Follett wybija się tu jako wizjoner i reinterpretator historii w jej XX-wiecznym wydaniu, przywołuje i ocenia wydarzenia społeczno-polityczne, które wstrząsały światem za czasów młodości naszych dziadków, matek i ojców, z premedytacją przemycając do literatury dziejowe kataklizmy i tryumfy nieprzerwanie kształtujące wszystkie aspekty rzeczywistości. Tom zamykający monumentalną trylogię „Stulecie” zadziwia fabularnym rozmachem i rozbudowanym, historycznym tłem, lecz zawodzi niedopracowaniem wątków głównych oraz brakiem wiarygodności bohaterów, co, notabene, zazwyczaj stanowi o wartości powieści. Pomimo że polekturowe odczucia są ambiwalentne, epickość „Krawędzi wieczności” rekompensuje konstrukcyjne niedociągnięcia.

Justyna Anna Zanik

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2189)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2833
Gosia | 2015-12-10
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 10 grudnia 2015

Przeczytałam całą trylogię "Stulecie" Kena Folletta i jestem pełna uznania dla autora. Musiał włożyć ogrom pracy w jej napisanie.
Ostatni tom to 40 lat najnowszej historii od zbudowania berlińskiego muru do jego zburzenia. Chyba już na zawsze pozostanie on symbolem upadku komunizmu.
Czytelnicy mogą mieć zastrzeżenia do doboru wydarzeń historycznych lub sposobu ich przedstawienia, lecz autor musiał się zmierzyć z takim bogactwem materiału historycznego, że siłą rzeczy nie da się ująć wszystkiego dokładnie i obiektywnie z każdej strony. I tak książka liczy ponad 1100 stron.
Niektórych może to przerazić. Ja też z początku jakoś ciężko miałam się wciągnąć, ale od pewnego momentu czytałam już z dużym zainteresowaniem, a czasem nawet ze wzruszeniem, bo wiele z tych wydarzeń się pamięta.
Głównymi bohaterami powieści są często osoby, które są blisko władzy lub są to reporterzy, którzy znajdują się blisko najważniejszych wydarzeń.
Ich oczami patrzymy na zmiany dokonujące się a Ameryce, na...

książek: 290
Paco | 2015-06-18
Przeczytana: 18 czerwca 2015

TRYLOGIA STULECIA
Gargantuiczna książka. Monstrualnych rozmiarów.
Follett widocznie znajduje spełnienie w takich tworach.
Już samo podjęcie się tego typu problematyki wydaje się dość karkołomną kwestią. No cóż, pociągnął temat z dwóch poprzednich monumentów i sfinalizował go prawie do dnia dzisiejszego...
Jestem ostrożny w przesądzaniu, czy zapiera dech w piersiach, czy będziemy przy niej przysypiać. Ten , kto lubi politykę, a szczególnie jej czarne strony, będzie rad. Kto lubi najświeższą historię, będzie kontent. Kogo wciągają wątki obyczajowe, też nie będzie się nudził. Rozważam za to inny dylemat. Czy aby autor nie wziął na barki zbyt dużego ciężaru gatunkowego? Dobra książka musi wyzwalać emocje, a pisząc o tym , co się wydarzyło naprawdę, musi być autentyczna, a wręcz dokumentalna. I tutaj właśnie nie jestem pewien, czy udało mu się ogarnąć tak wielki obszar niezwykle złożonej materii, jakim było ostatnich parę dekad. Czasy, które opisuje, mimo iż skomplikowane, nie były już...

książek: 937
Alicja | 2018-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2018

"Cała kula ziemska stała się szachownicą, na której toczą grę dwa supermocarstwa" (str. 338)

Opanowałam to mega-tomiszcze, będące kontynuacją dwóch poprzednich części podobnych gabarytowo. Ale Autor widocznie tak lubi. Szczerze mówiąc poprzednie części podobały mi się bardziej. Tutaj głównym bohaterem jest polityka i ważne wydarzenia na arenie światowej począwszy od roku 1961, a skończywszy na roku 2008.Okres więc rozległy, w którym sporo się działo. W tym wszystkim bierze udział młodsze pokolenie poprzednich bohaterów. Walka z komunizmem począwszy od wzniesienia muru berlińskiego, komunistyczna dyktatura uzależniona od Związku Radzieckiego.Masowe ucieczki na Zachód, działalność tajnych służb bezpieczeństwa. Wschód za czasów Chruszczowa i kolejnych zatwardziałych aparatczyków.Kulisy sprawowania władzy przez radziecką elitę. Polityczne przepychanki, mogące zakończyć się tragicznie dla wszystkich stron pogrążonych w zbrojnym konflikcie.Międzynarodowa inwigilacja. Groźba wojny...

książek: 2731
Koronczarka | 2015-11-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, Historia
Przeczytana: 10 listopada 2015

Dyskutowałabym z autorem w kwestii doboru materiału historycznego. Myślę, że nie tylko ja. I nic w tym dziwnego, bo cały wiek XX obfitował w niesamowicie istotne wydarzenia i procesy. O ile w pierwszej połowie stulecia na pierwszy plan wybijają się dwie wojny, o tyle w drugiej równorzędnych wydarzeń jest tak wiele, że doprawdy trudno wybrać. Follett przedstawił amerykański punkt patrzenia na historię i rozmach z jakim to zrobił zasługuje na uznanie. Szkoda, że bohaterowie fikcyjni i ich perypetie nie trzymają takiego poziomu. Jest ich wielu, zbyt mało zróżnicowani zlewają się w mało interesujący tłum. Próba rozruszania tej strony książki przez liczne opisy ich przygód łóżkowych moim zdaniem nie powiodła się. Mimo to naprawdę warto przeczytać tę ogromną powieść - to synteza XX wieku i mam nadzieję, że jeden z wielu głosów w literackiej dyskusji na ten temat - bo wydaje mi się, że pod wieloma względami ten czas był przełomowy w dziejach ludzkości, choćby dlatego, że w naszym kręgu...

książek: 3175
filozof | 2018-07-31
Na półkach: Przeczytane

Okładka
piękna

skąd
biblioteka

Fabuła
Dużo się dzieje,wydarzenia od 1961 do wyboru Obamy na prezydenta

Moja opinia
Zaiste piękna historia.Lubię,jak wydarzenia autentyczne mieszają.Się z losami fikcyjnych bohaterów.
A tu,mamy od budowy Muru Berlińskiego.Przez legendy rocka,po Wietnam i Lecha Wałęsę.
Książka,ma według mnie jednak pewną wadę.
Otóż,czasem autor wstawiał.Według mnie,nie potrzebne wstawki.
Jak jedli,rozbierali się.
I tym ,podobnie.Ale,prócz tego książka bardzo dobra.

książek: 507
Marcin | 2016-02-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2016
Przeczytana: 29 lutego 2016

Fajna książka,nie tak dobra jak dwie wcześniejsze części, ale jednak godne polecenia :)nie będe sie rozpisywał jak to autor świetnie łączył wątki i wplatał je w fakty historyczne, myśle że nie trzeba o tym pisać, trzeba przeczytać

książek: 7871
miki24gr | 2015-02-25
Przeczytana: 25 lutego 2015

Przeczytanie ogromnej, liczącej ponad 3300 stron trylogii "Stulecie" uważam za swój czytelniczy sukces (gdyż nie lubię historii i polityki), lecz jednocześnie za wspaniałą literacką przygodę i nagrodę!
Dzięki tym powieściom zrozumiałam i uporządkowałam sobie wiedzę o świecie w XX wieku. Polubiłam wszystkich bohaterów i z żalem rozstaję się z nimi...
Gorąco polecam!!

książek: 494
Pela | 2015-04-06
Przeczytana: 05 kwietnia 2015

Chylę czoła przed panem Follettem za ogromną pracę jaką włożył w powstanie trylogii "Stulecie". Wyzwanie to wręcz karkołomne i pozostaje pytanie czy podołał? "Upadek gigantów" czytałam jednym tchem, wręcz chłonęłam i byłam zachwycona historią pięciu rodzin, pochodzących z różnych stron świata, przedstawioną na tle wydarzeń początku XX wielu tj. od pierwszej wojny światowej aż do dojścia Hitlera do władzy w 1933 roku. Drugi tom "Zima świata", również przeczytałam z ogromnym zainteresowaniem, szczególnie, że dzieje rodzin przedstawione zostały na tle okrutnych czasów II wojny światowej, mojego ulubionego okresu historycznego. Tom trzeci "Krawędź wieczności" to losy kolejnych pokoleń rodzin od czasów zimnej wojny i wzniesienia muru berlińskiego w 1961 aż po czasy współczesne, kiedy to w roku 2008, czarnoskóry Amerykanin zostaje prezydentem Stanów Zjednoczonych. Książka mi się podobała ale nie zachwyciła mnie, mimo że to historia najnowsza, która działa się na moich oczach. Jak dla...

książek: 800
Degamisz | 2016-08-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 sierpnia 2016

Często ilość zabija jakość. I uważam, że taka sytuacja nastąpiła w „Krawędzi wieczności”. To mogłaby być naprawdę genialna powieść, ale została rozwleczona i przeciągnięta do granic. Momentami wręcz czytanie jej męczyło.

Historia sama w sobie jest bogata w wydarzenia. Akcja toczy się od 1961 do 2008 roku i obejmuje tak wiele wątków, postaci i miejsc, że siłą rzeczy musiało z tego powstać opasłe tomisko. Ale w przeciwieństwie do dwóch pierwszych tomów w „Krawędzi wieczności” ogromna część to zwyczajne wodolejstwo, które nużyło zamiast ciekawić, a kolejne fragmenty, w których autor opisywał w co kto był ubrany, jaką miał fryzurę i co jadł doprowadzały mnie wręcz do szału.

Kolejnym minusem była forma. Dwa pierwsze tomy to były rzetelne powieści. Tom trzeci sprawiał wrażenie jakiegoś fabularyzowanego kalendarium. Tak jakby autor wziął kronikę wydarzeń powojennych i przy kilku znaczących datach/postaciach podoczepiał trochę fabuły.

No i postaci – w tej części brakuje mi w nich...

książek: 3896
Goszarda | 2014-12-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2014, E-book
Przeczytana: 19 grudnia 2014

POLECAM całą trylogię. Świetnie się czyta, mnie wciągnęła chociaż na trzecią część musiałam trochę poczekać - a tak nie lubię...;D.
W części III autor skupił się na upadku komunizmu w Europie i rasizmie w USA. Mam trochę niedosyt - nie poruszył wielu moim zdaniem istotnych zdarzeń jakie miały miejsce w ostatnich 60. latach na świecie, ale zdaję sobie sprawę że nie jest to książka historyczna... Ale zdziwiona jestem że nie wspomniał o zamachu na WTC w 2001r. chociaż poruszył temat terroryzmu... W każdym bądź razie POLECAM!!!

zobacz kolejne z 2179 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Redaktorzy LC polecają książki na Gwiazdkę

Do Świąt zostały jeszcze dwa tygodnie. To dobry moment, żeby zaplanować zakup prezentów. My, mole książkowe nie mamy najmniejszego problemu z odpowiedzią na pytanie: co kupić? Wiadomo, książkę! Ale już z wyborem konkretnego tytułu może być gorzej. Jeśli stoicie bezradnie przed księgarnianymi półkami, bądź nie wiecie jaki tytuł wpisać w wyszukiwarkę, zapoznajcie się z rekomendacjami naszych serwisowych redaktorów.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd