Dom wiatru

Okładka książki Dom wiatru autora Titania Hardie, 9788375086928
Okładka książki Dom wiatru
Titania Hardie Wydawnictwo: Sonia Draga literatura piękna
472 str. 7 godz. 52 min.
Kategoria:
literatura piękna
Format:
papier
Tytuł oryginału:
The House of the Wind
Data wydania:
2013-06-05
Data 1. wyd. pol.:
2013-06-05
Liczba stron:
472
Czas czytania
7 godz. 52 min.
Język:
polski
ISBN:
9788375086928
Tłumacz:
Ewa Penksyk-Kluczkowska
Średnia ocen

6,0 6,0 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Dom wiatru w ulubionej księgarnii

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Opinia społeczności i

Dom wiatru



książek na półce przeczytane 8235 napisanych opinii 3785

Oceny książki Dom wiatru

Średnia ocen
6,0 / 10
86 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE o książce Dom wiatru

avatar
158
51

Na półkach:

Bardzo lubię takie klimaty. Polecam

Bardzo lubię takie klimaty. Polecam

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
692
136

Na półkach:

Początkowo trudno się czytało. Jednak z czasem akcja wciągnęła. Takie, rzec można, dwa w jednym - wiek XIV i XXI połączone pytaniem -czy człowiek ma wpływ na pogodę i czy po ciężkich przejściach mamy szansę na lepszą przyszłość?

Początkowo trudno się czytało. Jednak z czasem akcja wciągnęła. Takie, rzec można, dwa w jednym - wiek XIV i XXI połączone pytaniem -czy człowiek ma wpływ na pogodę i czy po ciężkich przejściach mamy szansę na lepszą przyszłość?

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
1058
166

Na półkach: , ,

San Francisco 2007 r. - Madeline Moretti z radością czeka na Christophera, z którym ostatnio widziała się cztery miesiące temu. Oczarował ją swym umysłem, wrażliwością i wesołością, z tego powodu zgodziła się zostać jego żoną. Jednak szczęśliwy nastrój ją opuszcza po odebranym telefonie, kiedy ktoś informuje, że Chris nie przyjedzie, bo już nie żyje. Miał śmiertelny wypadek.

"(...) Rozmowa telefoniczna zaryglowała drzwi do jej przyszłości i uczyniła z niej więźnia przeszłości; niewypowiedzianie zmieniła jej życie (...)" - [str.18]

Babcia Maddie martwi się jej stanem psychicznym. Wzięła na siebie wszystkie obowiązki, aby pomóc wnuczce. Kiedy się urodziła, starsza kobieta zamówiła dla niej horoskop, gdyż mała przyszła na świat z niezwykle osobliwym szczegółem, a mianowicie prawdziwym węzłem na pępowinie. Okazuje się, że cały horoskop ściśle nawiązuje do przeszłości. Będzie lekko szła przez życie, do chwili, w której kogoś ważnego utraci. Dopiero wówczas zacznie się jej prawdziwa podróż, aby zrozumieć i wyjaśnić zagadkę.

"(...) Uda się w przeszłość i stanie się pielgrzymem, a dojść musi daleko (...)" - [str. 27]

Babcia nigdy nie była zbyt przesądna, ale zaczęła się nad tym wszystkim głębiej zastanawiać. Co powinna zrobić? Pokazać wnuczce cały horoskop? Czy raczej milczeć i udawać, że o niczym nie wie?

Toskania 1347 r. - Maria Magdalena mieszka w willi Santo Pietro odkąd skończyła sześć lat, która jest własnością jej domniemanego, owianego tajemnicą ojca. Dziewczyna nie mówi i nie wiadomo, co było tego przyczyną. W wigilię Świętej Agnieszki zatrzymuje się w willi młody mężczyzna i jego towarzyszka o niezwykle świetlistej aurze. Mia straciła zdolność mowy po śmierci mamy i mrocznymi wydarzeniami tego wydarzenia. Piękna pielgrzymka twierdzi, że jest w stanie wyleczyć dziewczynkę. Czy to nie tylko puste obietnice? Jak potoczą się dalsze losy młodej bohaterki? Kim jest jej prawdziwy ojciec?

Aby odszukać swoje korzenie i własne skrzydła Maddie wyrusza do Borgo Santo Pietro w Toskanii. Tutaj spotyka Sorena, który projektuje ogród nowo poznanych przyjaciół. Przy nim czuje, że wraca jej wewnętrzna siła i znowu jest sobą. W ogrodzie znaleziono szkielety trzech kobiecych ciał. Jaka zagadka za tym się kryje?

"Dom wiatru" to połączenie powieści współczesnej z historyczną, gdzie wydarzenia prowadzą czytelnika przez różne stulecia do ujawnienia wspólnej tajemnicy bohaterów. Od początku zastanawiałam się nad faktem, co to za element, a dopiero po przeczytaniu kilku rozdziałów zaczęłam odkrywać wspólne ogniwo. Przyznaję, że z dreszczykiem emocji odczuwanym na skórze. To moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki, ale swoim bogatym warsztatem wpisuje się na listę moich ulubionych. Wykreowała wiele wątków pobocznych, które doprowadziła do finału. Stworzyła ciekawe, perfekcyjnie dopracowane pod każdym względem postacie. Wydanie powieści zasługuje na medal, zarówno okładka, jak jej wnętrze. Gorąco polecam!

San Francisco 2007 r. - Madeline Moretti z radością czeka na Christophera, z którym ostatnio widziała się cztery miesiące temu. Oczarował ją swym umysłem, wrażliwością i wesołością, z tego powodu zgodziła się zostać jego żoną. Jednak szczęśliwy nastrój ją opuszcza po odebranym telefonie, kiedy ktoś informuje, że Chris nie przyjedzie, bo już nie żyje. Miał śmiertelny...

więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

301 użytkowników ma tytuł Dom wiatru na półkach głównych
  • 189
  • 110
  • 2
51 użytkowników ma tytuł Dom wiatru na półkach dodatkowych
  • 28
  • 6
  • 5
  • 4
  • 3
  • 3
  • 2

Tagi i tematy do książki Dom wiatru

Inne książki autora

Titania Hardie
Titania Hardie
Titania Hardie jest bardzo popularną autorką książek poświęconych białej magii, które sprzedały się w nakładzie przeszło 1,5 miliona egzemplarzy. Napisała również serię książek dla dzieci, The Frangipani Fairies. Jako ceniona biała czarownica gościła w wielu programach telewizyjnych, w tym Richard & Judy oraz w Paul O’Grady Show, pisano o niej także w wielu gazetach i czasopismach. Różany labirynt to jej najnowsza powieść, która szybko okazała się olbrzymim sukcesem i której prawa sprzedano już do ponad 20 krajów. Titania mieszka w Sommerset z mężem i dwiema córkami.
Zobacz stronę autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Kaszmirowy szal Rosie Thomas
Kaszmirowy szal
Rosie Thomas
Książek które opisują równolegle czasy dawne i obecne przeczytałam w swoim życiu wiele. Moimi ulubionymi jak dotąd są książki Kate Morton, uważam że doszła do perfekcji w budowaniu napięcia i rozwiązywaniu zagadek które rozwalają na łopatki. Stając przed przepełnioną podobnymi pozycjami półką w bibliotece padło w końcu na Kaszmirowy Szal, bo po opisie i grubości książki spodziewałam się kolejnej bomby, kolejnej autorki którą będę mogła dodać do ulubionych. Niestety!!! Jedni kochają opisy przyrody, ja je spuszczałam wzrokiem dążąc w końcu do jakiejś akcji i dialogów. Pełno nic nie wartych wątków. Naprawdę autorka musiała uśmiercić dziecko żeby potem zeswatać ze sobą dwóch bohaterów? Dziwne jest też wprowadzenie w książkę - szal babci w komodzie rodziców i impuls że to na pewno coś ważnego i podjęta od razu decyzja że jedziemy do Indii i rozwiązujemy zagadkę przeszłości. Sama. Nie mamy żadnych przygotowań, nie mamy żadnych przemyśleń. Po prostu akcja od razu przenosi się do Indii. Trzeba jednak przyznać, że początek był niesamowicie męczący, ale potem się rozkręciło i czytałam z większym zaciekawieniem. Problem pojawił się jak już widziałam że zostało mi może z 5 stron do końca książki a nic przełomowego się tam nie wydarzyło. Serio? Autorka pisze książkę która ma z 8 cm grubości i zakończenie nikogo nie szokuje? Pardon. W sumie zszokowało tym, że nie zszokowało. Może tak miało być. Ostatecznie jestem bogatsza o kolejną historię ale książki raczej polecać nie będę.
goddamnpatrice - awatar goddamnpatrice
ocenił na67 miesięcy temu
Dama w bieli Dörthe Binkert
Dama w bieli
Dörthe Binkert
,,Dama w bieli" to jedna z tych opowieści, które wyrosły z ziarna autentycznych zdarzeń. W 2004 znajomy autorki znalazł notkę w prasie z przed stu lat o tajemniczej kobiecie, która wsiadła na statek pasażerski bez biletu. Kobieta ubrana była w piękną, białą, wieczorową suknię. Otaczała ją także aura tajemniczości. Niespotykane zdarzenie stało się dla autorki pretekstem to poszukiwań a potem samodzielnego stworzenia swojej wersji zdarzeń. W ten sposób wyrasta pozornie prosta, momentami naiwna opowieść, która jednak gdzieś skrywa głębszy wydźwięk. Pasażerski statek ,,Kroonland" płynący w lipcu 1904 roku z Antwerpii do Nowego Jorku staje się mikrokosmosem, w którym zderzają się losy kilku zupełnie przypadkowych osób. Ich koleje losu, decyzje i nawet wyobrażenie samych o sobie zostaje zweryfikowane przez świeże spojrzenie jakie sami na siebie rzucają. Pojawienie się na pokładzie pięknej i tajemniczej kobiety łamie utarte schematy, burzy rutynę oraz wymusza dialog. Dzięki temu wszyscy bohaterowie muszą stanąć twarzą twarz ze swoimi tajemnicami, obawami, zmierzyć się ze swoimi decyzjami oraz na nowo zrewidować plany. Zwyczajna, kilkudniowa podróż staje się wyprawą w obliczu której nikt nie pozostanie taki sam. Według mnie o sile tej powieści decyduje jest prostota, spokojna narracja oraz tajemnica, chowająca się za niedopowiedzeniami i milczeniem. I jak to w życiu zwykle bywa rozwiązanie jest bardzo zwyczajne a dopiero niepewność i zagadka napędzają wyobraźnię, pokazując dużo bardziej fantazyjny i ciekawszy obraz. Autorka nie sili się na zaskakiwanie czy szokowanie czytelnika. Wręcz przeciwnie, pokazuje, że normalność i spokój są wartością, którą należy cenić i o którą warto zabiegać. Może sprawiać to wrażenie nudy ale czyż normalne życie nie jest nudne?
deana - awatar deana
oceniła na67 lat temu
Ashford Park Lauren Willig
Ashford Park
Lauren Willig
Pierwsze moje skojarzenie związane z tytułem i informacjami na okładce było: coś podobnego do „Downton Abbey”. To był powód, dla którego zainteresowałam się tą książką. Skojarzenie było błędne, ale i tak mi się podobało, bo bardzo lubię takie klimaty. Znalazłam się w świecie angielskiej arystokracji początku XX wieku z jej rezydencjami, dziedzicznymi tytułami, sezonami towarzyskimi i debiutantkami, aranżowanymi małżeństwami i etykietą. Do tej rzeczywistości zostaje wrzucona 6-letnia osierocona Addie, której rodzice zginęli w wypadku, a ona trafia na wychowanie do ciotki. Tam zaprzyjaźnia się z kuzynką Beą i ta przyjaźń będzie głównym wątkiem powieści Lauren Willig. Najpierw dziewczynki, a później młode kobiety dorastają i wkraczają w świat dorosłych. Bea bardzo burzliwie i z właściwym sobie tupetem, a Addie spokojnie i rozsądnie. Punktem zwrotnym w ich relacji będzie znajomość z Frederickiem, która odmieni życie każdej z nich. Ta historia o przyjaźni i miłości przedstawiana jest z punktu widzenia Clemmie, młodej prawniczki, wnuczki Addie, która szuka śladów przeszłości swojej babki, zaintrygowana tajemniczym portretem nieznanej krewnej i zaskakującym wyznaniem własnej matki i ciotki. Wyrusza więc z Nowego Jorku do Anglii, by tam szukać śladów swoich dziadków i dowiedzieć się prawdy o swoim pochodzeniu. Powieść napisana jest bardzo sprawnie. Autorka umiejętnie przenosi nas w różne miejsca (Anglia, Kenia, USA) i w różne okresy (od roku 1906 do 2000),nie tracąc spójności opowieści i nie gubiąc wątków. Odmalowuje sztywny klimat wyższych sfer angielskich, dekadenckiego nastroju lat 20. i typowego dla końca XX wieku wyścigu szczurów. Jednak najciekawsze są zaprezentowane tu portrety trzech kobiet, które walczą o swoje miejsce w świecie, o miłość i możliwość bycia wolnymi. Każda z nich musi podjąć kilka ważnych decyzji, często bardzo dramatycznych i zapłacić za błędy i niefrasobliwość. Wnuczka, poznając losy swojej babki, ma szansę nie powielić jej życiowych błędów i być szczęśliwą kobietą. Jest w tej powieści wszystko, co potrzebne, by była ona interesująca dla miłośników tego rodzaju prozy: rodzinne tajemnice, pełna zwrotów akcji historia miłosna, dobrze odmalowane tło obyczajowe i ciekawi bohaterowie. Mnie się podobała. Jeśli więc ktoś gustuje w takich klimatach to „Ashford Park” mogę polecić. Nie jest to wielka literatura, ale przyjemna lektura na kilka wieczorów.
Anna-Maria - awatar Anna-Maria
oceniła na72 lata temu
Dom tajemnic Lorena Martin D.
Dom tajemnic
Lorena Martin D.
Lorena Martin - spokrewniona z meksykańskim dyktatorem Porfirio Diazem, przyjechała do Polski, by szukać zaginionej części rodziny, a znalazła materiał na fascynującą powieść, której niskich ocen zupełnie nie rozumiem. To wyjaśnia natomiast, dlaczego akcja książki rozgrywa się na przestrzeni lat dwudziestych i trzydziestych XX wieku w trzech kluczowych lokalizacjach: Meksyku, Hiszpanii i w Polsce. Właściwie napisała trylogię, której niestety tylko ten, drugi tom pt.: “Dom tajemnic” został wydany w naszym kraju. Na wstępie przenosi nas do emocjonalnej opowieści, rozpoczynającej się 20 lat po pogrzebie babci Amady, która jako mała dziewczynka widziała na cmentarzu mężczyznę, zabierającego kuferek z grobu jej ukochanej babci. To zdarzenie na zawsze zostało w jej pamięci, budząc ciekawość, co kryło się w kuferku. Ponieważ nikt z jej bliskich nie jest gotów lub nie ma chęci odpowiedzieć jej na nurtujące ją pytania o przeszłość i rodzinne sekrety sama próbuje odkryć prawdę. Odnajduje tego mężczyznę - Davida Anasosę, który znał jej dziadków, i dzięki któremu Amada odkryje tajemnice rodzinnego domu. Powieść jest literacką fikcją pozwalającą przewracając kolejne strony zgłębić wiele aspektów historii, w tym wpływ USA na Meksyk w XIX i XX wieku, definiowany przez konflikty zbrojne, interwencje, gospodarcze powiązania oraz politykę zagraniczną, tworząc złożoną relację między oboma krajami, trwającą do dziś. Autorka idzie dalej poruszając temat wpływu USA na wojny na całym świecie, a także skutków ich postawy w skali międzynarodowej. Mam wrażenie, że bardzo mało wplata informacji na temat pogrążonej w wojnie domowej Hiszpanii, bo te najmniej utkwiły mi w pamięci, natomiast najwięcej uwagi Lorena poświęciła dramatycznym wydarzeniom związanym z Polską, zwłaszcza z warszawskim gettem, które przyprawiły mnie o łzy, a nie często zdarza mi się płakać czytając książkę. Wspomina również tragiczne losy Żydów z Jedwabnego, operację militarną Cytadela, zbrodnie na Polakach dokonywane przez NKWD oraz Powstanie Warszawskie, czyniąc bohaterami powieści postaci, które odegrały znaczącą rolę w naszej historii,np. Jan Karski, Irena Sendlerowa, czy Janusz Korczak. Bolesnym tematem do refleksji, który wplata w fabułę pozostaje temat tragicznej sytuacji Żydów, przed którymi wiele krajów zamykało swoje granice lub wprowadzało surowe ograniczenia imigracyjne, co skłania do zadania sobie pytania - ile istnień udałoby się ocalić, gdyby rządy aliantów podjęły skuteczne działania? Gdyby nie uprzedzenia, ignorancja i moralne lenistwo reszty świata? Gdyby politykom nie przyświecała jedynie chęć zysku, a wojna nie była świetnym interesem? Dużo do myślenia dają także wzmianki na temat religii - jej zakulisowych układów, intryg, spisków, kłamstw, zabijania w imię Boga, dążeń kościoła do pełni władzy i bogactwa. Zmusza nas do zadawania pytań o przemilczanie i wymazywanie niewygodnych faktów (np. że odpowiedzialni za ludobójstwo w czasie II wojny światowej oraz bolszewicy byli Żydami; że zarówno Polacy, jak i sami Żydzi mordowali innych Żydów),o tworzenie mitów przez historyków, o łańcuch powiązań spajający różne wydarzenia. Uświadamia nam prawdę niewygodną dla wielu narodów. Z podekscytowaniem i niecierpliwością odkrywałam wraz z Amadą kolejne rodzinne tajemnice, ukrywane fakty z przeszłości, niewypowiedziane sekrety, osobiste dramaty, umiejętnie połączone przez autorkę z bogatym tłem historycznym, przez co nie tylko przeniosłam się w czasie, ale też wczuwałam się w losy trzech kobiet: Hildy, Carmen i Lei, stanowiących trzon opowieści. Ich tragiczne losy, które połączyły się w pewien sposób (w jaki dowiecie się z książki) pokazują nam, że świat jest mały, a życie i niektóre sytuacje okazują się bardziej skomplikowane niż nam się wydaje. Postać Amady i jej chęć poznania rodzinnych tajemnic, pozwala postawić też sobie pytania o to, co jest bardziej bolesne - ujawnienie tajemnic czy ich skrywanie? Czy ich poznanie przynosi ulgę? Czy nie wniesie więcej szkody niż pożytku? Zadaję sobie te pytania za każdym razem, kiedy przeczytam książkę, której bohaterowie próbują grzebać w przeszłości swoich przodków. Wielokrotnie też je sobie zadawałam, poszukując własnych korzeni. Naprawdę jestem zachwycona tą powieścią. Żałuję, że wydawnictwo Bukowy Las nie pokusiło się o wydanie całej trylogii. Mam nadzieję, że moja recenzja zachęci was do sięgnięcia po ten tytuł. Szukajcie w swoich bibliotekach, bo naprawdę warto!
Patrycja - awatar Patrycja
oceniła na91 rok temu
Szczęście w twoich oczach Caroline Leavitt
Szczęście w twoich oczach
Caroline Leavitt
Powieści obyczajowe to rodzaj książek, które dość łatwo zepsuć. Wystarczy temat, który zostanie poprowadzony zbyt lekko albo też naiwna akcja. Zawsze podchodzę do nich z pewną obawą – chyba, że sięgam po sprawdzonych autorów, np. Jodi Picoult lub Richard Paul Evans. Na dodatek książki z serii „Leniwa Niedziela” nie wywarły na mnie oszołamiającego wrażenia. Przed „Szczęściem w twoich oczach” Caroline Leavitt stało, więc trudne zadanie. Isabelle oraz April to dwie kobiety żyjące w jednym mieście, których drogi możliwe, że przecięły się, gdy robiły zakupy w tym samym supermarkecie lub spacerowały po plaży. Do pewnego dnia nie miały o sobie świadomości. Każda z nich prowadziła swoje życie. Isabelle żyła u boku Luka i pracowała w studiu fotograficznym. Jej życie wydawało się ułożone do momenty, gdy dowiedziała się, że mąż ma kochankę i na dodatek będzie miał z nią dziecko. Postanawia odejść od niewiernego mężczyzny i ta podróż zmienia jej życie na zawsze… April ma męża Charliego i synka Sama. Pracuje, jako kelnerka i lubi swoją pracę. Całą swoją energię koncentruje na tym, aby życie jej syna, który ma astmę było jak najłatwiejsze i najmniej odbiegało od życia rówieśników. Charlie myślał, że są szczęśliwi. Nigdy nie podejrzewał, że jedna kłótnia może doprowadzić żonę do ucieczki… Ucieczki, która zmienia życie jego oraz syna raz na zawsze. „Szczęście w twoich oczach” to książka dość specyficzna, ale jednocześnie zwyczajna. Myślę, że w pewien sposób jest również magiczna. Dwie kobiety, dwie rodziny, które żyły w jednym mieście połączył tragiczny los. Los, który pozostawił pytanie: Dlaczego ona, a nie ja? Bez żadnej odpowiedzi. Isabelle oraz April to zupełnie dwie różne bohaterki. Widać to od razu po ich życiach rodzinnych. Isabelle nie ma udanego małżeństwa, problemy w kontaktach z matką. April jest żoną i matką, czyli ma wszystko, czego pragnie Isabelle. April lubi swoją pracę, a Isabelle czuje, że się dusi w małym miasteczku i nierozwojowym studiu fotograficznym, w którym pracuje. Chociaż, gdy poznamy historię lepiej i dobrniemy do jej końca jesteśmy też wstanie stwierdzić, że bohaterki miały również cechy wspólne. Na początku nie bardzo przypadła mi do gustu Isabelle, bo wydawało mi się osobą wiecznie narzekającą i z niczego niezadowoloną. Z czasem jednak, gdy poznałam bliżej April to właśnie matka Sama zaczęła być dla mnie tą bardziej irytującą. Jej zachowanie było kompletnie absurdalne. Nie rozumiałam jej zachowania, jako matki i tego, co chciała zrobić własnemu dziecku. Odniosłam wrażenie, że ona i Charlie za szybko wzięli ślub, że April była po prostu niedojrzała. Kochała syna, bo poświęcała wszystko żeby wyleczyć go z astmy, ale to, co chciała zrobić było bardzo egoistyczne. Caroline Leavitt stworzyła powieść o tym jak ludzie radzą sobie z żałobą, ale również jak wygląda życie osób, które przeżyły wypadki samochodowe. Byłam wstanie poczuć strach Isabelle po wypadku, gdy wsiadała do auta. Rozumiałam pragnienie Sama. Postać chłopca była najbardziej realistyczna. Byłam nim oczarowana. Tym jak się zachowywał i jego dziecięcą wiarą. Czasami tęsknie za tymi dziecięcymi marzeniami i wiarą, że wszystko jest możliwe. Oczywiście każdy również inaczej przechodzi żałobę, ale pokazane jest to, że rodzice nie mają czasu na zbyt długie bycie w strefie straty. Szybko muszą się ogarnąć, bo czekają na nich dzieci. Trochę pewnie Wam zdradziłam z treści, ale trudno jest przy tej książce tego nie zrobić. Zakończenie książki bardzo mnie zaskoczyło. Spodziewałam się czegoś innego. Miałam też zupełnie na coś innego nadzieję. Jednak, gdy piszę tę recenzję kilka dni po przeczytaniu „Szczęścia w twoich oczach” uważam, że jest ono dobre i pasujące do treści. Nieprzesadzone, ale realne. Moim jednym zarzutem jest to, że momentami książka jest zbyt nużąca. Ciężko się też w nią wchodzi. Osobiście polecam i jest to jedna z lepszych książek z serii „Leniwa Niedziela” jakie do tej pory przeczytałam. Warta uwagi i warta, żeby o niej mówić. Nie jest łatwa, ale porusza ważny temat. Proszę czytajcie tę książkę! "Możesz hojnie obdarowywać innych troską i miłością. Możesz przestrzegać wszystkich przykazań, które uważasz za słuszne, a świat mimo to daje ci po głowie. Nie ma przyczyny i skutku. Nie ma żadnej karmy." ~ Caroline Leavitt, Szczęście w twoich oczach, Warszawa 2013, s. 85-86.
Adrianna__ - awatar Adrianna__
ocenił na86 lat temu

Cytaty z książki Dom wiatru

Więcej
Titania Hardie Dom wiatru Zobacz więcej
Titania Hardie Dom wiatru Zobacz więcej
Titania Hardie Dom wiatru Zobacz więcej
Więcej